seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest

20.06.11, 16:28
przyjmowanych do przedszkoli...

Rozpoczynam serię wątków "osiągnięć" obecnego rządu, czyli jak było gdy PO przejmowało władzę a jak jest teraz. Będę zahaczał o niemal wszystkie dziedziny życia, nawet te mało medialne ale ważne dla przeciętnego zjadacza chleba.

Kopia wątku będzie umieszcza także na forum "Kobieta bez cenzury", to tak na wszelki wypadek gdyby moderacja je wycinała z FK :)

Otóż:

W przesłanym PAP w piątek raporcie podsumowującym wyniki kontroli przeprowadzonej w 93 jednostkach, w tym m.in. w 24 urzędach gmin i 69 placówkach wychowania przedszkolnego, NIK zwraca uwagę, że wzrasta liczba rodziców, którym odmówiono przyjęcia dziecka do przedszkola z powodu braku miejsc.

W 2007 r. miejsc zabrakło dla 6 proc. chętnych - w 2010 r. już dla 13 procent. Odrzucanych podań jest coraz więcej, mimo iż sukcesywnie otwierane są nowe oddziały.
    • jael53 Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 16:38
      W roku 1990 zabrano się z przytupem i fanfarami do likwidacji opieki przedszkolnej. Wprowadzana forsownie kolejna jedyna najsłuszniejsza ideologia głosiła, że "nie ma, jak u mamy". Zważywszy pierwsze skutki transformacji, czyli całkiem spore strukturalne bezrobocie, ta kampania ideolo miała sens nader oczywisty.
      Lata mijały, a rozmaite Misie-o-Wiadomych-Rozumkach zaczęły czynić poważne odkrycia: że przedszkole dobre na socjalizację; że szanse wyrównuje... słowem, że bez przedszkola się nie da. No i teraz jest dramma - skąd wziąć przedszkola, które się polikwidowało?
      • martishia7 Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 16:48
        Ewentualnie podlewano to danie sosem z wizji, że teraz to będzie kapitalizm, każdy będzie miał jak Carrington dwie nianie i pięć guwernantek, więc po co jego dziecko miałoby się mieszać z "motłochem".
        A dobre, przystosowane do potrzeb dzieci budynki przedszkolne, niewysokie, z ogrodami, już dawno zostały sprzedane deweloperowi albo oddane "siostrzyczkom" za serdeczne bóg zapłać. Po uprzednim generalnym remoncie, rzecz jasna.
      • jan_hus_na_stosie Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 16:55
        była też taka partia, której reformy doprowadziły do likwidacji zawodówek, stworzenia głupich gimnazjów i niekontrolowanego rozkwitu prywatnych uczelni na których poziom nauczania jest niższy niż w przeciętnym liceum i które produkują bezrobotnych

        ta sama partia wprowadziła OFE, które według zapewnień i reklam miały spowodować, że ludzie na starość będą jeździli na wakacje na Hawaje, taką kasę OFE dla nich zarobią...
        • jan_hus_na_stosie Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 16:58
          wesołe jest życie staruszka, a przynajmniej tak ludziom obiecywano :)
          • tygrysio_misio Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 17:06
            mam 27 lat

            1. nie wierze, ze bede miala szanse przejsc na emeryture w wieku 58 lat (jak statystyczna kobieta)

            2. nawet jesli... to myslisz, ze za 31lat, przy "starzejacym sie spoleczenstwie", bedzie istnilo jeszcze cos takiego jak ZUS??

            jak bedzie dobrze, to fajnie bedzie... jak trafia sie jeszcze z 2 kryzysy i w Polsce bedzie to co w Grecji... to bez wzgledu na OFE, ZUS.... dojdzie do sytuaacji w ktorej panstwo bedzie wyplacalo emerytom tylko kase na przezycie na psztetowej... bez frykasow
        • rerecuma strzał w 10, z drobnym ale 20.06.11, 22:56
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > była też taka partia, której reformy doprowadziły do likwidacji zawodówek, stwo
          > rzenia głupich gimnazjów i niekontrolowanego rozkwitu prywatnych uczelni na któ
          > rych poziom nauczania jest niższy niż w przeciętnym liceum i które produkują be
          > zrobotnych


          Pan.. Hadke, jesli dobrze pamiętam. Byyl gimbusy, komputery.
          Ale tu akurat ie mylisz, to nie mialo za zadenie podnieść poziomu edukacji, ale go obniżyć, tak-jak to wtedy podkreślano, by każde dziecko z najwieskzej wiochy i maisteczka miało dostęp do edukacji:)
      • tygrysio_misio Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 16:58
        ja jeszcze powiem:

        nie problem w tym, ze polikwidowano przedszkola... a w tym, ze z budynkami po przedszkolach porobiono huk wie co

        moje byle przedszkole przeksztalcilo sie z poczatku w prywatne przedszkole integracyjne.. nie bylo rentowne wiec przez krotki okres czasu byla w nim jakas szemrana uczelnia wyzsza...

        choc ciezko sobie wyobrazic studenta 190cm korzystajacego z ubikacji dla przedszkolakow (od kolezanki wiem, ze nie zamieniono malutkich sedesow na uniwerslane)...to choc funkcjonalnosc byla jednakowa.. zarowno prz4edszkole jak i uczelnia wyzsza dziala w systemie korytarz, a po bokach sale edukacyjne

        szybko jednak ktos "oddal" teraz dla kosciola... przez kilka lat (zanim ksieza zdolali wyludzic szantazem kase na nowy budynek) przeobrazono moje byla przedszkole w kosciol tymczasowy.. teraz pewnie bedzie przeksztalcany w zakrystie

        gdyby miasto dalej ciagnelo w moim bylym przedszkolu proces wynajmowania tego obiektu instytucjom, ktore dzialaly by w jego pierwotnym ksztalcie, moznaby wrocic do przedszkola kiedy powstala taka potrzeba... (w okolicy buduja sie nowe bloki, a i na starym osiedlu jest jeszcze troche przedszkolakow, choc coraz wiecej studetnow i rodzicow doroslych dzieci)...

        jednak w moim miesice za rzadow PISiorow najgorszego sortu, z przedszkolami robiono przekrety... w tym jedno dano za fricko kosciolowi....

        teraz wszedl w okres rozrodczy wyz demograniczny z pocztku 80-tych lat.... zeby zapewnic przedszkola dzieciom zrodzonym z wyzu trzeba na nowo budowac przedszkola.... od podstaw... a to nie jest takie poroste

        a przeciez wystarczyloby, zeby 10-15 lat temu ktos przemyslal sprawe.... przewidzial to, ze wyż demograficzny bedzie sie rozmnazal... zostawil budynki w swoich rekach i jedynie wynajmowal je.... i teraz w wakacje moznaby odnowic i ustanowic przedszkola w tym budynkach

        10-15 lat temu w moim miescie nie zadzili ludzie zwiazani z PO.. ale z PIS i SLD... Ci, ktorzy teraz wine za brak miejsc w przedszkolach zwalaja na PO
        • tygrysio_misio Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 17:00
          niemal na czczo wypilam piwo... nie odpowiadam za pomyli w pisaniu, bo lekko mnie wzielo ;]
          • jael53 Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 17:16
            Tygrysiu, najpierw nikt nie pomyślał o tym, że jakiś wyż jest, nieprawdaż? I ze będzie on - zanim się ewentualnie rozmnoży - potrzebował na chleb i jaki dach nad głową zarobić. Toteż wyż się rozjechał po świecie - gdzie zarabia, płaci podatki i się rozmnaża. Polska ma z tego wyżu... a zgadnijmy, co.
            No i mając tyle (wskutek niezauważenia przez 20 lat, że się ma wyż), sfrea rządowo-ideologiczna jojczy i łka, że brak jest następnego wyżu. Nowe przysłowie Polak sobie kupi...

            A co do Janowego marudzenia na "reformizmy": monstr-idiotyzm, zwany gimnazjum, popełnił JE minister Handtke, za czasów rządu AWS, czyli pospolitego ruszenia wszelkich "słusznego pochodzenia" prawiczków.
            • simply_z Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 17:45
              >
              > A co do Janowego marudzenia na "reformizmy": monstr-idiotyzm, zwany gimnazjum,
              > popełnił JE minister Handtke, za czasów rządu AWS, czyli pospolitego ruszenia w
              > szelkich "słusznego pochodzenia" prawiczków.
              oj zgadzam sie ,najbardziej poroniona reforma dekady lub dekad nawet.
            • tygrysio_misio Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 17:51
              nie demonizowalabym az tak bardzo emigracji

              rownie dobrze moznaby powiedziuec, ze nie bylo wyzu demograficznego z 1983r, bo w tym czasie (albo tu przed) kwitla emigracja... w NY wiekszosc emigranow to ci w okolic 1981roku... tyle,ze wtedy to byla emigracja na stale... teraz wiele osob emigruje na pare lat, bo po dorobieniu sie spokojnie zyc w Polsce (nadal tanszej)... emigracja z NY z lat 80-tych oczywiscie zaczyna myslec o powrocie do poslki, ale maemeryturze dopiero (z minimalna emerytura wypracowana w USA, oraz oszczednosciami u nich wizja zycia wyglada skromnie, u nas dostojnie)

              teraz mamy troche przesuniety wiek rozrodczy statystycznej kobiety.... oczywiscie niektore z wyzu 1983 juz maja przedszkolakow, a niektore nawet po 2.... jedna wiekszosci dopiero zaczyna rodzic i najwieszy problem bedzie za kilka lat

              zwroc uwage, ze ja jestem na tego wyzu... polowa moich znajomych z wszelakich szkol nawet nie mysli o dziecku i zwleka jeszcze 2-3 lata do 30-stki.... niektorym sie wymsknelo... reszta dopiero zaczyna.... a nie zyje w miescie "wyscigu szczurow" i moda na dziecko po 30-stce nie jest tu az tak powszechna.. tu jeszcze jest moda na slub i dziecko po studiach ;]
      • berta-death Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 17:20
        Tylko, że w PL nigdy nie było przedszkoli i nie ma nadal. Były i są tylko świetlice środowiskowe pełniące funkcje przechowalni. Nawet prywatnych przedszkoli nie ma. W związku z tym te wszystkie gadki szmatki o pozytywnych efektach posyłania dziecka do przedszkola to w warunkach naszej gospodarki to sobie można wsadzić. Nawet szkoły nie spełniają swojej funkcji edukacyjnej.
        • lacido Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 18:40
          nie wiem gdzie Wy żyjecie, u mnie problemu z przedszkolem nie ma, mało tego nawet nie trzeba zaświadczeń że się pracuje
        • piotr_57 Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 18:41
          berta-death napisała:
          ...Nawet szkoły nie spełniają swojej funkcji edukacyjnej.

          ... zwłaszcza szkoły....
    • berta-death Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 17:16
      Za to w prywatnych rekrutacja trwa przez cały rok i jeszcze chętnych brakuje. Lada moment wejdzie w okres reprodukcyjny niż demograficzny lat 80-90 i znów zrobią się miejsca.
      • jan_hus_na_stosie Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 17:43
        berta-death napisała:

        > Za to w prywatnych rekrutacja trwa przez cały rok i jeszcze chętnych brakuje.

        ciekawe dlaczego brakuje chętnych?
        • berta-death Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 18:16
          Bo cena jest prawie taka sama jak koszt zatrudnienia opiekunki i to dodatkowo takiej co to jeszcze posprząta, ugotuje, wypierze, itp. I co najważniejsze jeszcze zajmie się chory dzieckiem, więc nie trzeba na zwolnieniach siedzieć. A 5-latek to już do zerówki do szkoły może pójść, więc edukację wtedy kiedy jest na to już czas i tak ma zapewnioną, tylko, że siedzi tam 4-5 godzin lekcyjnych a nie 10 zegarowych.
          • jan_hus_na_stosie Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 18:24
            to jest chore

            a gdzie efekt skali?
            • berta-death Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 18:57
              Nie ma efektu skali, chyba, że taką działalność prowadzisz na lewo. Jak sobie policzysz pensje opiekunek plus składki zusowskie, czynsz za lokal, opłaty za media, wyposażenie i wyremontowanie sal zgodne z wszystkimi normami sanepidowymi, behapowskimi, unijnymi, przeciwpozarowymi i wszystkimi innymi, ubezpieczenia od wypadków i odpowiedzialności cywilnej, podatki dochodowy i vat za usługi, to ja nie wiem jak wielka by ta skala musiała być, żeby w ogóle zacząć na tym zarabiać. Póki co to nawet unia przestała dawać dotację na działalność typu opieka nad dziećmi czy przedszkola, bo nie sposób w biznesplanie wykazać, że to się w ogóle zwróci. A te wszystkie prywatne przedszkola, kluby malucha i tym podobne instytucje, to masowo plajtują jedna za drugą.
    • j-k prosze, ale won z tym 20.06.11, 17:29
      na forum KRAJ.
    • lacido Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 18:34
      w przedszkolu mojego dziecka miejsca nadal są :)
      • izabellaz1 Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 20:39
        No dopszzz, że moje już kończy a nie zaczyna, bo bym tam zapisała :P
        • lacido Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 21:11
          :) moje dostało propozycję przeskoczenia grupę wyżej z racji tego, że część dzieciaków wybyła do szkoły w której też będą funkcjonować grupy dla 5 i 6 latków.
          Generalnie problem przedszkolny jest mi zupełnie obcy (przynajmniej ten ;)
    • hotally brawo, będę Cię czytać :) 20.06.11, 18:40

    • princess_yo_yo Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 18:41
      z przytoczonego cytatu wnioskuje ze miejsc w przedszkolach przybywa ale nie tak szybko zeby zaspokoic popyt. jak wygladalo otwieranie / zamykanie przedszkoli w przeszlosci?
    • swiete.jeze Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 20:11
      Nie do końca w temacie, ale mogę wam wrzucić ciekawostkę, która przed chwilą znalazłam (przynajmniej ja o tym nie wiedziałam).

      Czy wiedzą Państwo, na co jest przeznaczana większość płaconych przez nas podatków? Wcale nie na służbę zdrowia, naukę czy kulturę. Nie na armię ani policję. Nie na budowę dróg. Blisko dwie trzecie wszystkich wpływów podatkowych jest przeznaczane na finansowanie tylko trzech rzeczy.

      Największa część (54 mld zł) to dotacja do systemu emerytalnego związana głównie z finansowaniem przywilejów emerytalnych rolników, służb mundurowych, górników, sędziów i prokuratorów oraz z utrzymaniem jednego z najniższych w Europie poziomu wieku emerytalnego.

      W drugiej kolejności finansowany jest olbrzymi aparat biurokratyczny zatrudniający pół miliona osób (trzykrotnie więcej niż w 1989 roku); co roku na utrzymanie biurokracji przeznaczane jest ponad 51 mld zł.

      Kolejna część to obsługa zadłużenia, zaciągniętego głównie w celu finansowania niesprawnego systemu emerytalnego i nieefektywnej biurokracji (35 mld zł).
      • rerecuma Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 23:10
        swiete.jeze napisała:

        >
        > W drugiej kolejności finansowany jest olbrzymi aparat biurokratyczny zatrudniaj
        > ący pół miliona osób (trzykrotnie więcej niż w 1989 roku); co roku na utrzymani
        > e biurokracji przeznaczane jest ponad 51 mld zł.

        A wiesz i zdajesz sobie sprawę z tego, że w tym aparacie, jak to sie z przestrachem mowi, zatrudniona jest wiekszosc obywateli? Zdajesz sobie psrawe, ze placa tam bardzo male i ze Tusk zz impetem zamierZa to ograniczyc, ograniczaajch chyba tym samym pule swoich wyborcow, bo gdzie ci lduzie pojdą praocwać?
    • fuks0 Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 20:15
      A jakieś porównanie do osiągnięć ich poprzedników?
      • milad.a Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 20:29
        A po co? Nie od dziś wiadomo, że Jan jest wysokiej klasy demagogiem.
      • jan_hus_na_stosie Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 21:28
        radziłbym nauczyć się czytać ze zrozumieniem, to naprawdę nie boli
        • fuks0 Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 22:15
          Oh, czegóż innego można było oczekiwać? Jasiowi brakuje wiedzy/argumentów/dyskusja toczy się nie po jego myśli, to Jaś zaczyna obrażać.
          • jan_hus_na_stosie Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 20.06.11, 22:27
            dalej nie na temat, przeczytaj główny wątek jeszcze raz, to może za którymś razem w końcu dostrzeżesz bezsens swojego komentarza
            • fuks0 Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 06:23
              Bezsens to u ciebie jest . Podałeś kilka wyrwanych z kontekstu wartości, które - bez podania innych danych - nic tak na prawdę nie znaczą. Uprawiasz propagandowy bełkot, nic więcej.
              • jan_hus_na_stosie Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 10:20
                Podałem jak wyglądała sytuacja w momencie gdy PO obejmowało władzę oraz obecnie. Za rządów PO sytuacja nie tylko nie uległa poprawie, ale znacznie się pogorszyła, dostęp do przedszkoli się pogorszył.

                Że tak zacytuję fragment expose Donalda Tuska:

                Mam nadzieję, że nikogo na tej Sali nie trzeba przekonywać do tego, jak ważne dla przyszłości Polski jest uniknięcie zagrożeń demograficznych. Oznacza to potrzebę rozwoju polityki prorodzinnej, uruchomienie wszystkich narzędzi realnie wspierający wzrost liczby urodzeń. Jest ważne, by wzmacniać warunki dla łączenia aktywności zawodowej z wychowywaniem dzieci. Skoro Francja poprzez rozwój sieci żłobków i przedszkoli mogła w 10 lat poprawić wskaźnik dzietności z poziomu jaki mamy dzisiaj w Polsce -1,3 do poziomu 1,8, to warto w perspektywie właśnie mniej więcej 10 lat postawić sobie taki cel.

                Wysoki Sejmie! Jednym z ważnym elementów prorodzinnego programu jest upowszechnianie edukacji przedszkolnej, która szczególnie potrzebna jest dziś na terenach wiejskich. To najlepsza droga wyrównywania szans w starcie życiowym w dorosłe życie, a także zapobiegania dziedziczeniu wykluczania społecznego. Czym lepiej będziemy obejmować małe dzieci zorganizowaną opieką i edukacją, tym większe szanse będą miały młode matki, aby pomyślnie rozwijać się zawodowo, zaś ich dzieci zostaną możliwie najwcześniej zachęcone do odkrywania oraz pogłębiania swoich zainteresowań.



                A propagandowy bełkot to uprawia twój idol Donald Tusk a nie ja.
                • milad.a Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 10:30
                  > Podałem jak wyglądała sytuacja w momencie gdy PO obejmowało władzę oraz obecnie
                  > . Za rządów PO sytuacja nie tylko nie uległa poprawie, ale znacznie się pogorsz
                  > yła, dostęp do przedszkoli się pogorszył.


                  W 2007 r. miejsc zabrakło dla 6 proc. chętnych - w 2010 r. już dla 13 procent. Odrzucanych podań jest coraz więcej, mimo iż sukcesywnie otwierane są nowe oddziały.

                  Czyli wnioskujesz z tego, że jest więcej miejsc a tylko podania odrzucają i te miejsca potem są niewykorzystane? Dzieci przybywa więcej niż miejsc w przedszkolu, ale z podanych przez Ciebie informacji wynika, że jednak ilość miejsc się zwiększa. Więc o co Ci chodzi?

                  Fajny cykl - 'lubię narzekać, więc będę to robił na forum zamiast zacząć działać'. :-D I ciekawe dlaczego na TYM forum. Boisz się prawdziwych przeciwników w dyskusji o polityce?
                  • jan_hus_na_stosie Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 11:09
                    milad.a napisała:

                    > Czyli wnioskujesz z tego, że jest więcej miejsc a tylko podania odrzucają i te
                    > miejsca potem są niewykorzystane? Dzieci przybywa więcej niż miejsc w przedszko
                    > lu, ale z podanych przez Ciebie informacji wynika, że jednak ilość miejsc się z
                    > większa. Więc o co Ci chodzi?

                    wnioskuję, że jesteś za mało kumata aby w google znaleźć pełny raport NIK w tej sprawie, wnioskuję także, że w ostatnich wyborach głosowałaś na PO i w najbliższych jako głupi leming znów to zrobisz
                    • milad.a Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 11:24
                      Beheheheehe, tak tak ośmieszaj się dalej. Patrzeć na świat w takim uproszczeniu i wypowiadać się na tematy społeczne - bezcenne. :-]
                    • milad.a Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 11:26
                      A od kiedy to wierzysz jakimkolwiek raportom? A może wierzysz tylko tym, które zgadzają się z Twoim ograniczonym postrzeganiem rzeczywistości?
                • fuks0 Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 11:01
                  1. Kolejny niecelny strzał - Tusk nie jest moim idolem, i nigdy nim nie był. Nie jestem fanatykiem, nie popadam w skrajności tak jak ty.
                  2. Nie podałeś liczby podań w ostatnim roku, oraz liczby podań w latach wcześniejszych (kluczowe)
                  3. Nie podałeś powodów odrzuceń tychże wniosków (kluczowe).
                  4. Nie podałeś jak to się kształtowało w latach ubiegłych.

                  Bez tego nie da się ocenić czy winny temu jest ten rząd, poprzednie, czy też np. znaczny wzrost liczby rodziców, którzy chcieliby wysyłać swoje dzieci do przedszkola. Nie napisałeś także czy można składać wiele wniosków czy też jeden (kluczowe do oceny sytuacji)), a czy jeżeli tylko jeden, to czy rodzice jednak nie obchodzili tego.
            • princess_yo_yo Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 10:20
              no ale napisane jest jak krowie na rowie ze przedszkoli przybywa tylko nie w takim tempie zeby zaspokoic popyt. wiec pytanie jak z otwieraniem /zamykaniem przedszkoli bylo na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat jest zasadne zeby ustalic gdzie lezy zrodlo problemu i jak sobie z tym problemem poradzic. moze np wystarczy ulatwic otwieranie nowych placowek miastom / samorzadom? + to ze 6 latki ida do szkoly chyba pomaga bo miejsc powinno byc wiecej?
          • wersja_robocza Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 08:51
            I tak bedzie na wieki wiekow. Przeciez husowi zalezy tylko na wylaniu wlasnej zolci.
    • sabrilla Bardzo słuszna inicjatywa :-) 20.06.11, 23:05
      Słuchałam audycji w Tok FM na temat raportu NIK, dotyczącego przedszkoli w ubiegłym tygodniu i włos mi się na głowie zjeżył. Prawdopodobnie tym mocniej, że moje dzieci w przyszłym roku szkolnym rozpoczynają zerówkę. Generalnie faktycznie miejsc w przedszkolach oublicznych dla wielu dzieci nie ma, przedszkola w ogóle są skandalicznie niedofinansowane (więc ratują się jak mogą, sięgając do kieszeni rodziców). W dramatycznej sytuacji są dzieci z małych miejscowości (ergo wybór przedszkoli ograniczony lub żaden), zwłaszcza 5latki, które na skutek braku miejsc w przedszkolach i przymusu edukacji od 5 rż trafią do oddziałów przedszkolnych przy szkołach (na ogół totalnie nieprzygotowanych na tak małe dzieci) itd itp. Nawiasem mówiąc-jeśli mogę i mam nadzieję nikt się nie obrazi: jeśli macie wątpliwości co do reformy pani minister Hall zerknijcie na stronę www.ratujmaluchy.pl. Ludzie się zawzięli, walczą z tą reformą i zebrali już prawie 200 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, która ma dać rodzicom wybór. Może ta liczba podpisów będzie jakimś chłodnym prysznicem dla PO.
      A Ty Janie gdy wyczerpiesz już inne serie podpowiem Ci kolejny pomysł PO, którego skutkiem będzie ograniczenie dostępu pacjentów do nowych metod leczenia

      PS Dla jsaności głosowałam na PO i w wyborach parlamentarnych i prezydenckich i samorządowych, ale teraz .... Teraz chyba z pełną świadomością czynu nie pójdę na wybory
      • lacido Re: Bardzo słuszna inicjatywa :-) 20.06.11, 23:18
        Mieszkam w miasteczku, byłym wojewódzkim i problemu z przedszkolem nie ma żadnego, można się dostać do tego najbliżej miejsca zamieszkania czy miejsca pracy - dowolność, nie trzeba nawet pracować, nie wymagane są zaświadczenia. Od kwietnia wisiało ogłoszenie, że są miejsca we wszystkich grupach.

        Pracuję na wsi gdzie funkcjonuje przedszkole i w sąsiedniej wiosce w szkole są dwie grupy przedszkolne i jest problem tej natury, że albo w szkole albo w przedszkolu będzie niedobór dzieciaków.

        Nie generalizowałabym z tymi brakami.

        Co do pięciolatków to z osiedlowej szkoły przyszło mi zawiadomienie, że została stworzona grupa przedszkolna 5 latków i 6latków z osobnym wejściem, świetlicą itp. Tak na dobrą sprawę to miałam trzy możliwości umieszczenia dziecka w grupie przedszkolnej.

        Gdzie Wy mieszkacie??
        • jan_hus_na_stosie Re: Bardzo słuszna inicjatywa :-) 20.06.11, 23:31
          ja w Wawie miałem problem nawet z zapisaniem się na głupie badania wstępne do pracy, w jednej placówce medycznej najbliższy wolny termin mieli za tydzień, w drugiej ledwo udało mi się zaklepać termin w najbliższą środę o 17:30

          W moim rodzinnym mieście takie badania robi się od ręki, rano się człowiek rejestruje i w tym samym dniu ma badania...
          • milad.a Re: Bardzo słuszna inicjatywa :-) 20.06.11, 23:59
            I temu też winne PO? :D A co powiesz na dzisiejszy deszcz w stolicy w godzinach powrotu z pracy... Winowajca chyba znany, prawda?
            Jasiu, Ty do kabaretu pasujesz.


            w jednej placówce medycznej najbliższy wolny termin mieli za tydzień, w d
            > rugiej ledwo udało mi się

            Demagogii ciąg dalszy... LEDWO udało się. Co, musiałeś kogoś przekupić czy co, że tak podkreślasz to ledwo? Faktycznie 2 dni czekania na nienaglące badania - SKANDAL!
            • jan_hus_na_stosie Re: Bardzo słuszna inicjatywa :-) 21.06.11, 00:11
              milad.a napisała:

              > I temu też winne PO? :D A co powiesz na dzisiejszy deszcz w stolicy w godzinach
              > powrotu z pracy... Winowajca chyba znany, prawda?
              > Jasiu, Ty do kabaretu pasujesz.

              czytaj ze zrozumieniem, jak nie potrafisz to się nie wypowiadaj bo się ośmieszasz

              > Demagogii ciąg dalszy... LEDWO udało się. Co, musiałeś kogoś przekupić czy co,
              > że tak podkreślasz to ledwo?

              podkreślam, aby takie idiotki jak ty łatwiej mogły zrozumieć co autor miał na myśli
          • wersja_robocza Re: Bardzo słuszna inicjatywa :-) 21.06.11, 08:50
            A ja ilekroc mialam badania okresowe, to medycyne pracy mialam na drugi dzien, od reki, bez kolejek, przyjmowana w pierwszej kolejnosci przed etatowymi pensjonariuszami poczekalni w przychodniach. I co w zwiazku z tym?
        • sabrilla Re: Bardzo słuszna inicjatywa :-) 20.06.11, 23:37
          Napisałam o tym, co usłyszałam w radiu podczas dyskusji o raporcie NIK i nie mam powodu nie wierzyć. Więc chyba niestety takie sytuacje mają miejsce. Akurat w moim mieście też wygląda to nie najgorzej (zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę mnogość prywatnych przedszkoli-przynajmniej tutaj), ale... no właśnie... Jeśli uwagi NIK odzwierciedlają rzeczywistość to i Ty i ja mamy chyba farta. A przecież nie w tym rzecz, żeby niektórzy mieli szczęście mieszkać w dobrze przygotowanych na reformę miejscowościach tylko, żeby wszystkie maluchy naprawdę miały jak najlepsze warunki. Tak sądzę. Pozdrawiam

          • lacido Re: Bardzo słuszna inicjatywa :-) 21.06.11, 23:57
            to nie rozumiem na podstawie czego te raporty powstają? kilku największych miast?
    • akle2 Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 00:03
      W takim razie musimy się cofnąć do PRL-u. Tylko wtedy nie było kłopotów z przedszkolami.
      • jan_hus_na_stosie [...] 21.06.11, 00:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • akle2 ;P 21.06.11, 19:06
          Heh, znowu nabluzgał i znowu wycięli. Czy ktoś może mi powiedzieć, co tu było? :P
    • hotally Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 02:28
      www.youtube.com/watch?v=YHXKXO1SBeQ
    • gr.eenka Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 04:08
      ja się nie znam na dzieciach, ale w mojej okolicy przedszkole zostało zamknięte jakieś dziesięć lat temu jak nie więcej i przerobione na piwiarnię.
      Wydaje mi się, żę rządziła wówczas inna partia. W między czasie wprowadzono becikowe , ale o przywróceniu przedszkola nie było mowy. Być może te posunięcia związane były z mniejszą liczbą dzieci, a becikowe zrobiło swoje i dzieci przybyło.
      Obstaję, że to wina becikowego.
      • jael53 Re: seria 1 - Coraz więcej dzieci nie jest 21.06.11, 10:05
        Za PRL-u też bywały kłopoty z przedszkolami. I właśnie dlatego, że było niezbyt świetnie, prawdziwym skandalem była wspomniana na początku ofensywa likwidacyjna. Ale wtedy nazywało się to - serio - pomocą rodzinie; ot, tyle może demagogia.

        W Polsce wschodniej problem jest bardzo duży. Większy, niż wynika ze statystyk, ponieważ sporo takich instytucji ma tę samą właściwość, co szkoły - istnieje to na papierze, ale faktycznie jest atrapą, której główna działalność polega na fabrykowaniu sprawozdań.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja