pismo o podwyżkę - mocne argumenty...

20.06.11, 17:55
macie jakieś niebanalne, mocne argumenty, które mogę przedstawić w takim piśmie? oczywiscie oprócz tych - że solidny pracownik, rzetelny, uczciwy, zaangażowany, obowiązkowy i terminowo wywiązujący się z obowiązków... :)
Czacha mi dymi, jestem zdenerwowana, potrzebuję jakiegoś takiego solidnego ciosu, który złamie pracodawce (oby). Jako jedyna w swojej grupie nie dostałam corocznej podwyzki ani nagrody (dla wyrózniajacych sie, zaangazowanych w prace itd).
Argument szefa - zarabiam DUŻO, dużo więcej niz oni - ja natomiast mam 8 lat stazu pracy, oni 1,5 roku :)
Mój argument - robie terminowo, wywiazuje sie z obowiazków, WIEM ze sa ze mnie zadowoleni, dostaje prace za pozostałych bo robię DOBRZE I SZYBKO, nie zawalam... ale to oni dostali a ja nie :(
Czy moge napisac ze pomagam/robię za innych którzy nie nadązają w pracy??
szlag mnie zaraz trafi..........
    • tygrysio_misio Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 20.06.11, 18:11
      glownym argumentem powinno byc to ze robisz trudne sprawy za innych i masz wiecej roboty.....ze bardziej moga na Ciebie liczyc..

      dla pracodawcy najwazniejszy jest chyba przerob, lub doswiadczenie (zalezy od charakteru pracy, przy czym doswiadczenie to nie wypracowane lata, a projekty przy ktorych sie pracowalo)

      w mojej poprzedniej pracy bylo trzeba pojsc z wypowiedeniem umowy,zeby dostac podwyzke... a i to zalezalo od tego czy bylo sie zastapionym czy nie.... jak sie nie bylo (za te pieniadze) to sie dostwalo podwyzke... jak bylo zastapionym to sie otrzymywalo podpisane pismo, a na miejsce danego delikwenta wstawiany byl kolejny łoś, rownie dobry, ale za mniejsze pieniadze
      • akle2 Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 20.06.11, 23:56
        Nie zawsze na korzyść wychodzi chwalenie się przerobami. Ja kiedyś pokazałam, jaka jestem niezastąpiona, normalnie przodownik pracy 400% normy, i wiesz co...? Szef uznał to za NORMĘ i teraz winduje mi oczekiwania.
        • filo764 Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 17:41
          Argumentuje ze pracuje dobrze, terminowo, solidnie, wywiązuje sie z powierzonych obowiązków - uważam ze tak trzeba oczywiscie i jest to normą ALE ALE osoby, które dostały te podwyzki własnie tak nie pracują :) więc nie rozumiem dlaczego zostały wyróznione a ja pominieta... chyba za karę ze dobrze pracowałam!!! i to własnie mnie BOLI.
          • filo764 Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 17:45
            Własnie - nie zawsze trzeba pokazac ze robi się dobrze i sprawnie... bo dadzą ci robote kolegów którzy sie nie wyrabiają , bo mają inne 'wazne' sprawy w pracy :/
            I ja chyba wpadłam w taką pułapkę. DLatego mam żal ze moje zaangażowanie nie zostało docenione a zauwazyli młodszych stazem, którzy maja mniejsza pensje od emnei :/ I co z tego?? to żaden argument wg mnie.
            • akle2 Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 19:08
              Powiedz wprost, że Cię to demotywuje.
    • soulshunter2 Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 20.06.11, 20:47
      napisz ze masz pewne zdjecia, oraz wiedze o faktach ktore nie powinny ujrzec swiatla dziennego.
    • real_mayer Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 20.06.11, 21:35
      Ale chcesz podwyżkę, bo zarabiasz za mało taką ilość obowiązków, czy dlatego, że inni dostali?
      Bo ja się nie dziwię np człowiekowi, który pracuje rok za <z dupy wzięty przykład, bo nie wiem jak jest u Ciebie> najniższą krajową, że dostaje podwyżkę. Przez rok zdobywa - realnie - nowe umiejętności.
      A Ty przez rok nauczyłaś się czegoś nowego? Masz więcej obowiązków? Jeśli tak, to wypisz jakie.
    • real_mayer Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 20.06.11, 21:40
      filo764 napisał:
      Mój argument - robie terminowo, wywiazuje sie z obowiazków


      O ja serio? twój argument jest do bani bo wywiązywanie się z obowiązków w terminie jest podstawą, że w ogóle masz pracę.
    • mahadeva Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 20.06.11, 23:20
      ja napisalam, ze NA RYNKU zaplaca mi lepiej :)
    • akle2 Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 20.06.11, 23:54
      Napisz, że masz nadzieję, ze szefowie są z Twojej pracy zadowoleni i Ty sama też chciałabyś być z tej pracy zadowolona. Usłyszałam, zastosowałam, podziałało.
      Tak, możesz napisać że robisz za innych (albo przestań to robić), wówczas należy się tobie część ich pensji :)
    • miau_weglowy Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 17:47
      przestan robic za innych
      zobaczymy, czy nastepnym razem dostana podwyzke ;)
      • filo764 Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 18:00
        Tylko ja robie to na polecenie przełozonego... hhmm
        I byłam przekonana ze dyrekcja o tym wie, kto i jak pracuje... Moze to zostało ukryte, praca zrobiona, nikt nie pytał kto i jak... A dostali 'biedniejsi' :/:/
        • filo764 Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 18:03
          Czy na moim miejscu odmówilibyście? gdyby znowu padło 'czy moze pani...' bo wiedza ze ja to zrobie a u innych bedzie lażało... :/
          Mam powiedziec, ze kolega zrobi to równie dobrze, a ja nie jestem chyba az tak dobra co miało ostatnio odzwierciedlenie...:)
          • tygrysio_misio Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 18:11
            u mnie w poprzedniej pracy:

            osoby, ktore nigdy nie mialy czasu pomoc (nie dlatego, ze nie umialy, albo nie mialy czasu, ale olewaly to), ale same zwracaly sie z prosba o pomoc kiedy jej potrzebowaly... zawsze mialy lepiej.. w dodatku bajerowaly prezesa jak to im trudno i jak wszytsko robia na czas

            dostawalo sie osobom, ktore wspolpracowaly grupowo i np swoje proste i niepilne obowiazki zostawialy zeby pomoc innym, kiedy im sie wszytsko na leb na szyje walilo

            nautczylo mnie to jednego: nigdy nie byc zabyt pomocna i uczynna.. zawsze widziec olbrzymie problemy w swojej pracy, ktore bohatersko sie rozwiazuje
    • princess_yo_yo Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 18:08
      nie lepiej zalatwic to twarza w twarz?
      • filo764 Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 18:14
        oczywiscie ze rozmawiałam, 'argument' - ja mam więcej oni mniej, zapytałam czy mam pracowac jak oni zebym została doceniona? - kategorycznie zaprzeczono :) więc o co chodzi??
        Pisze wiec pismo do 'instancji wyzszej' u nas... ze czuje sie pokrzywdzona, moj eargunmenty, motywacja... itd
        przykro mi :( niech oni tez dostana! ale czemu ja nie?:(
        • princess_yo_yo Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 18:19
          skupilabym sie na odpowiedzialnosci za inne osoby w zespole (efektywnie tak jest bo pomagasz im w ich pracy) i zapobieganiu kryzysom (bo wykonujesz prace innych kiedy jest taka potrzeba) - moze sie jednak okazac ze skoro juz zarabiasz wiecej niz oni ta 'odpowiedzialnosc' jest juz wliczony w twoja pensje. jesli chodzi o nagrode to zapytalabym o podanie przyczyn na pismie dlaczego zostalas pominieta - to ze inni zarabiaja mniej w tym wypadku jest argumentem z duupy wzietym.
          • filo764 Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 18:34
            słysze ciągle mantre - mam wiecej, oni mniej... ja mówie - ja pracuje wiecej, lepiej, dłuzej - oni mniej...
            ale co z tego wyniknie? trzymajcie kciuki. Nie mam sobie nic do zarzucenia a to sie stało traktuje jako kare :( wk... jestem i tyle
    • leni6 Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 19:26
      Nie powinnaś się skupiać na tym, że inni dostali podwyżkę, bo to nie ma znaczenia. Opcje są moim zdaniem dwie:
      1. Na rynku za taką pracę jak twoja płacą więcej.
      2. Od czasu ostatniej podwyżki doszły ci nowe obowiązki, ew. przynosisz teraz większą korzyść firmie.

      Jak ktoś od niedawna pracuje to siłą rzeczy szybciej mu rosną dochody, ponieważ jego wiedza i umiejętności szybko rosną.
    • happy_time Re: pismo o podwyżkę - mocne argumenty... 21.06.11, 19:46
      Nie porównuj się do innych. Nie ma znaczenia, że wiesz o tym ile zarabiają i że dostali podwyżkę. Napisz o swoich obowiązkach, że zajmujesz się wdrażaniem nowych pracowników, pomagasz im, a nie dostałaś ostatnio żadnej podwyżki.
      Żadnym argumentem nie jest to, że wywiązujesz się ze swoich obowiązków terminowo. To jest obligatoryjne i nie jest dodatkową zasługą. Wspomnij o swoich sukcesach. Może wystarczy :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja