Denerwuje mnie gdy...

25.06.11, 15:51
w sklepie ludzie w kolejce przede mną odwracają się i patrzą co kupiłam. Nieciepię tegoż!
    • stephanie.plum Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 15:55
      ja nie lubię, gdy podczas meczu rugby, piłkarze stają w zwartej grupce, obejmują się za ramiona, pochylają ku sobie głowy, i oplotkowują mnie!!!
      :~[]
      • princess_yo_yo Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 16:18
        :D
    • timetotime Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 15:55
      A byłaś z tym u lekarza?

      I pisze się "nie cierpię".
      • anna_nie_karenina Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 16:01
        nie byłam ;p I nie lubię jak stoi przede mną facet a ja mam na taśmie towary na moje " trudne dni " itp. Patrzy taki na towar potem na mnie jakby kurde nie wiedział, że oto kobiety mają czasem c.i.o.t.k.ę. Bo on nigdy nie jest skrępowany bo jak tylko piwsko na taśmie mu lezy...
        • professional_scoffer Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 16:25
          To takie rzeczy jak i prezerwatywy dla chłopaka kupuj tylko z mamusią. Będzie tobie raźniej.
        • 83kimi Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 09:41
          anna_nie_karenina napisała:

          > nie byłam ;p I nie lubię jak stoi przede mną facet a ja mam na taśmie towary na
          > moje " trudne dni " itp. Patrzy taki na towar potem na mnie jakby kurde nie wi
          > edział, że oto kobiety mają czasem c.i.o.t.k.ę. Bo on nigdy nie jest skrępowany
          > bo jak tylko piwsko na taśmie mu lezy...

          Yyy, a co jest krępującego w kupowaniu tamponów? Przesadzasz i to nieźle. A ludzie po to mają oczy, żeby patrzeć.
          • jolantakw Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 15:47
            tylko spokój....
        • tygrysio_misio Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 10:43
          jesli uwazasz, ze kupowanie zarowno tamponow jak i piwa jest krepujace... to powinnas zdac sobie sprawe, e masz niezle kuku w mozgu... i powinnas pracowac nad jego zmniejszeniem
    • professional_scoffer Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 15:55
      Ale jak? Tak WSZYSCY się odwracają i patrzą co kupiłaś? A pracownicy z magazynu też przybiegają popatrzeć?
    • cafem Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 15:55
      > w sklepie ludzie w kolejce przede mną odwracają się i patrzą co kupiłam. Niecie
      > pię tegoż!

      A coś zakazanego kupujesz? 3 tuby chipsów np? :D
      Ja lubię, jak patrzą, co kupuję. Bo zawsze mam piękne kolorowe zakupy!
      • grejfiutka Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 19:52
        cafem
        jesteś dzis moim natchnieniem :)
        idę do żabki po tubę chipsów :)
        fromage i solone mniam :)
        po dwie tuby chyba już idę
    • esco_bar Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 18:35
      anna_nie_karenina napisała:

      > w sklepie ludzie w kolejce przede mną odwracają się i patrzą co kupiłam. Niecie
      > pię tegoż!

      Matka , jak kupujasz same gowno to sie bedo patrzeli
    • soulshunter2 Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 18:37
      musze cie zmartwic, inni kolejkowicze to pikus. Sa jeszcze kamery i sztab ludzi za szyba :P
    • sumire Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 19:01
      o popatrz, a ja uwielbiam patrzeć, co ludzie wykładają na taśmę przy kasie :) ciekawe obserwacje...
      • rach.ell Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 19:07
        moze jakas prosbe do dyrekcji sklepu napisz ze na czas kiedy ty robisz zakupy wszyscy inni klienci maja opuscic sklep?
        • dzidzia_bojowa Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 19:13
          Za komuny panie, to dopiero było! Ludzie po kupieniu pół kila kaszanki, panie, i kila zwyczajnej dopiero chowali za pazuchę swoje zakupy by je chronić przed zazdrosną zgrają kolejkową!
          -Panie, a gdzie pan dostał baleron?!
          -Gdzie rzucili kawę?!
          -Skąd pani wytrzasnęła herbatę Yunan?
          -Pewnie znajomy kierownik sklepu, co? Chabaninkę na zapleczu udostępnił?

          Takie to czasy były, panie! Nie to co teraz!
    • niebieski_lisek Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 19:15
      Ja też mam takie małe schizy :) Nie lubię jak ktoś w sklepie wykłada na taśmę produkty tak blisko mnie że nie da się rozróżnić, że to są zakupy innej osoby i nie kładzie tego znaku rozdzielającego, albo - co gorsza - kładąc ten rozdzielnik przesuwa moje zakupy do przodu.
    • chersona Re: Denerwuje mnie gdy... 25.06.11, 19:31
      a mnie stresuje poganianie. kasjerka zrzuca produkt po produkcie, a ja nie nadążam z pakowaniem. niewygodnie mi: na plecach mam dziecka plecak, na ramieniu torbę, wygrzebuję portfel, muszę przerwać, żeby wpisać pin, wtykają mi do ręki na raz kartę, paragon i potwierdzenie transakcji, muszę to włożyć do portfela, rąk mi brakuje dziecko woła, gdzie jego batonik i prosi o rozpakowanie, a kasjerka już zrzuca następne zakupy a kolejkowicz napiera na mnie swoim ciałem. uff. nerwowy pośpiech, którego nie lubię.
      • hitherto Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 05:19
        O - to, to! Białej gorączki dostaję jak kasjerka zamiast oddać mi kartę - którą przecież muszę schować do portfela (a czasem przedtem do etui), czeka do ostatniej chwili żeby ZŁOŻYĆ RAZEM paragon, potwierdzenie i kartę. PO CO? Ktoś wie czy jakieś przepisy / wytyczne o tym mówią? Od "piknięcia" karta jest już jej niepotrzebna bo transakcja jest już klepnięta.

        Przeważnie proszę o oddanie karty wcześniej ale czasem nie chce mi ... oddać dopóki nie wydrukuje się ostatni świstek. GRrr. Wtedy tak łapię kartę żeby papierki upadły, chowam normalnie kartę i dopiero zbieram resztę, która w 90% przypadków ląduje w koszu a w pozostałych w torbie z zakupami.
      • mumia_ramzesa Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 20:22
        > dziecko woła, gdzie jego batonik i prosi o rozpakowanie

        Zdaje sie, ze Twoje dziecko to nie jest juz 3-latek. Dlaczego nosisz jego plecak? Nie moze Ci pomoc w pakowaniu zakupow?
        Ten, jak i drugi post (o problemach z jego kupa) swiadczy o tym, ze obchodzisz sie z nim jak ze zgnilym jajem. Do trzydziestki bedziesz mu rozpakowywac batoniki?
        • chersona Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 20:52
          na pomoc w pakowaniu przyjdzie czas. na razie brodą sięga niewiele wyżej ponad taśmę. pomoc takiego małego dziecka, aczkolwiek miła, często bywa zgubna w skutkach. syn pomaga mi wykładać zakupy.
          a w ogóle to dzięki za te wnikliwe uwagi. zapewne sama jesteś matką i wiesz, co jest grane.
          • mumia_ramzesa Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 20:59
            Mialam do czynienia z tak wychowywanymi "mezczyznami".
            7,5-latek to male dziecko?
            • chersona Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 21:29
              mumia_ramzesa napisała:

              >
              > 7,5-latek to male dziecko?

              raczej tak. jedna pani psycholog posunęła się nawet do stwierdzenia, że w psychologii za taką granicę uważa się 12 lat. ale w Indiach widziałam trzyletnią dziewczynkę zaganianą do opieki nad młodszym bratem. w każdym razie dla równowagi powiem Ci, że mojemu dziecku nie zdarzyło się nie odrobić lekcji a lekcje odrabia sam - bez naszej pomocy i bez przypominania.
              • kolor_purpury Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 22:09
                7.5 letnie dziecko nie umie sobie batona rozpakować, a co gorsza nawet poczekać 5 minut jak mama pakuje zakupy?
                • chersona Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 22:49
                  nie wiesz, że cierpliwość nie jest mocną stroną dzieci?
                  rozpakować batonik umie. w ogóle to batonika użyłam jako pars pro toto. chodziło o to, że dziecko o coś prosi, coś mówi, czegoś chce w tym momencie a mnie to irytuje. i akurat nie postawa dziecka jest tu problemem, tylko moja.
                  idę spać na wypadek, gdyby teraz posypały się pouczenia względem mnie.
                  • mumia_ramzesa Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 22:55
                    Zawsze w trudnych momentach chowasz glowe w piasek?
              • mumia_ramzesa Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 22:11
                Przepraszam, odrabianie lekcji to wg Ciebie bohaterstwo? A pakuje sie sam do szkoly, czy Ty za niego myslisz co ma zabrac?
                Nie powiesz mi , ze 7,5 -roczne dziecko nie umie rozpakowac batonika (nie mowiac juz o tym, ze nie moze zaczekac, az matka odejdzie od kasy).
                Jak bylam w 1. klasie to byla dziewczynka, za ktora babcia nosila tornister. Po uwadze wychowawczyni przy calej klasie proceder sie skonczyl.
                Jak tu sie dziwic, ze mezczyzni psieja, skoro maja takie mamuski.
                • chersona Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 22:45
                  kobieto, nie zapędzaj się. nie po raz pierwszy wkładasz w moje usta jakieś stwierdzenia i dośpiewujesz sobie co Ci wygodnie. mówienie o bohaterstwie w odniesieniu do dziecka to co najmniej nieporozumienie.
                  śpij dobrze i już mnie nie męcz
                  • mumia_ramzesa Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 22:52
                    > nie po raz pierwszy wkładasz w moje usta jakieś stwierdzenia i dośpiewujesz sobie co Ci wygodnie.

                    Nie zamierzam isc spac. Poprosze o dowod na powyzsze stwierdzenie. Co Ci wlozylam w usta?
                    Juz kiedys mnie pomowilas o przychrzanianie sie do Ciebie, ale nie umialas tego udowodnic. Moze tym razem pojdzie Ci lepiej.
                    • paramecium Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 10:59
                      No trochę się przychrzaniasz, post o zakupach, a ty oftopujesz o wychowaniu dziecka i flaczeniu mężczyzn.
                      • mumia_ramzesa Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 11:50
                        1. W kazdym watku znajdziesz wypowiedzi nie na temat.
                        2. Jest to PIERWSZY RAZ, gdy komentuje cos, co ona napisala, a zarzut przychrzaniania sie do niej byl ok. pol roku temu. W dodatku nie umiala tego udowodnic. Teraz tez nie odpowiedziala na pytanie co wkladam jej w usta i co sobie dopowiadam.
                        3. To ona sie do mnie przychrzaniala (watek wyladowal na "Oslej lawce", ale zapewne jest jeszcze do odszukania). Jak Kuba Bogu tak i Bog Kubie.
                      • mumia_ramzesa Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 11:53
                        4. Ona przychrzania sie nie tylko do mnie ale do wielu osob i to notorycznie, chocby o bledy ortograficzne. Jak kali krasc krowa to dobrze, a jak Kalemu to zle?
                    • tygrysio_misio Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 11:04
                      alez ten post jest przychrzanieniem sie do niej na przyklad... i w ogole cale to wtracanie sie jej sposob wychowania dziecka ;]
                      • mumia_ramzesa Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 11:45
                        Nie mam prawa wyrazic swojego zdziwienia?
                        Wychowala rozwydrzonego bachora, w dodatku histeryka.
                        • tygrysio_misio Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 11:48
                          widzisz.... nie znasz tak naprawde jej i dziecka... ale cos sobie ubzduralas i wciskasz jej to...

                          nie wiem kto w tym przypadku jest rozwydrzonym bachorem i histerykiem
                          • mumia_ramzesa Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 15:16
                            Nie ubzduralam sobie. Sama napisala o swoim dziecku - polecam przeczytac jej 1. wypowiedz w tym watku. Duzo tez zdazyla na forum napisac o sobie i o swoim zwiazku. Przez litosc nic nie napisalam na ten temat.
                            Ona moze komentowac postu innych, to ja tez moge.
                            Czekam na jej odpowiedz w kwestii gdzie i kiedy sie do niech przychrzanilam w ub. roku i co jej wlozylam w usta w tym watku. Czyzby zabraklo nagle odwagi?
                            • tygrysio_misio Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 15:26
                              czyli jej po prostu nie lubisz i tyle... warto to se tak dzien psuc nielubieniem?? ;]
                              • mumia_ramzesa Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 15:55
                                Prosta zaleznosc: nie lubimy tych, ktorzy nas nie lubia.
                                Ja drugiego policzka nadstawiac nie zwyklam.
                • ma_dre Re: Denerwuje mnie gdy... 29.06.11, 21:32
                  podajesz przyklad obcej dziewczynki, z czego wnosze ze w blizszym otoczeniu pozytywnych przykladow odpowiedniego wychowywania dzieci niet? Jak bedziesz miala swoje to przyjdz i opowiedz nam jakie to z nich wspanialosci :-/ ale poki co moze zamilcz
      • cafem Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 21:22
        > a mnie stresuje poganianie. kasjerka zrzuca produkt po produkcie, a ja nie nadą
        > żam z pakowaniem.

        Dlatego uwielbiam mój supermarket. Kasjerka nigdy nie zacznie kasować produktów następnego kolejkowicza, póki ja nie spakuję zakupów, karty do portfela, portfela do torby i póki moje torby co do jednej nie znikną z lady. Cudowna obsługa! :)
    • grejfiutka pytanie 25.06.11, 19:54
      a czy w tym wątku można mówić o różnych rzeczach/zachowaniach, które nas denerwują, czy tylko o tych dotyczących sklepowych zakupów?
    • kolor_purpury Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 10:14
      a mnie denerwują ludzie, którzy się pchają jakby myśleli, że jak mi staną na plecach to ich kolejka nadejdzie szybciej. a no i rodzice z dziećmi, które na mnie wpadają, gapią się, dotykają moich zakupów, krzyczą, uderzają sklepowym wózkiem (pchając go a oślep) a wszystko to przy milczącej aprobacie rodziców.
      Ja rozumiem, że dzieci czasami nie rozumieją jak trzeba się zachować, ale jeśli się im nie będzie tłumaczyć to nigdy się nie nauczą.
    • qw994 Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 11:13
      Kupujesz stupak prezerwatyw, że tak się krępujesz?
      • klawiatura_zablokowana Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 10:21
        A co jest krępującego w zakupie prezerwatyw? :)))
        • qw994 Re: Denerwuje mnie gdy... 29.06.11, 07:39
          Stupak to już może być podejrzenie o prowadzenie określonej działalności handlowej ;)
    • e-no-kolego Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 11:35
      Dziś wieczorem obejżyjcie na you tube zakupy Anny_nie_kareniny! Mam z kamer sklepowych - miłej zabawy! ;)
      • kasi-a789 Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 20:15
        a mnie wkurza jak ktoś z kim jadę na wakacje proponuje aby każde zabrało coś od siebie- żeby się nie dubliwać, np. ja szamopn, ktoś żel pod prysznic..i poźniej używamy wspólnie.
    • swiete.jeze Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 20:57
      Mnie denerwuje, że minął kolejny weekend, który przesiedziałam przed kompem zamiast iść na imprezę, skoro i tak nic nie robię.
    • paco_lopez Re: Denerwuje mnie gdy... 26.06.11, 21:47
      no straszne, starszne. pewnie patrzą czego nie kupili albo próbują sie zorientowac czy masz dzieci czy nie i co pijesz wieczorem. straszne. a ja tam lubię jak patrza mi do koszyka. w ogóle mi nie przeszkadza jak ludzie patrza na mnie. zawsze wtedy myślę, ze im się podoba to co widzą. takie fobie miałem gdzieś do siedemnastego roku życia, że ktoś się na mnie patrzy, albo na coś mojego i że to źle.
    • facettt a po hollere stajesz w kolejkach ? 26.06.11, 22:58
      nie mozna kupowac bez ?
    • jolka.jolka.1 Re: Denerwuje mnie gdy... 27.06.11, 10:37
      a mnie to w ogóle nie przeszkadza, nie ma się czym denerwować:p
    • zbrodnia-kara Re: Denerwuje mnie gdy... 27.06.11, 14:09
      W markecie, szczególnie gdy kolejka do kasy jest duża, patrzę, ot tak odruchowo na zakupy osób stojących przede mną i stąd dla skrócenia czasu oczekiwania, zaczynam sobie w myslach układać scenariusz, jak może wyglądać np. najbliższy wieczór osób stojących przede mną na podstawie artykułów jakie zakupili. Oczywiście wychodzą z tego historie do których sama się w myślach uśmiecham np. para, która kupiła wino, świece, ser, ciasteczka i wyrzynarkę w promocji a jeżeli para kupuje wędkę i podpaski to np. oznacza że chlopak spędzi weekend na rybach :). Nie lubię osób ustawiających sie tuż za mną gdy wklepuję PIN. Osobiście wolę kupującym przede mną zostawić więcej przestrzeni. LIDL ma fajne osłonki przy terminalach, które zapewniają dyskrecję
      • alessia27 Re: Denerwuje mnie gdy... 27.06.11, 16:15
        nie rob zakupow w sklepie !
        • liiona Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 09:12
          Patrzę na taśmę, a osoba prze de mną ma to czego ja właśnie zapomniałam, i muszę się wrócić!
    • akle2 Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 09:15
      Ha ha ha
    • klawiatura_zablokowana Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 10:24
      To musisz mieć jakieś bardzo ciekawe zakupy, na mnie się nikt nie ogląda, ew. może być tak, że ja tego nie zauważam.
      Nie przeszkadza mi, że ktoś stoi bokiem do taśmy i widzi moje zakupy albo stoi za mną i widzi moje zakupy albo obraca się przy kasie, żeby dostać do terminala i siłą rzeczy widzi moje zakupy, moje zakupy nie są niczym wstydliwym. A jak ktoś zobaczy, że kupuję tampony, to co z tego - reklamy tamponów wiszą na billboardach przecież?

      Też czasem zerkam na zakupy osoby stojącej przede mną, patrzę, czy ma coś ciekawego i czy niczego nie zapomniałam :))) czasem mnie olśniewa "o jezusićku, jeszcze makaron!!!" :D
    • izabellaz1 Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 10:35
      A co takiego kupujesz, że aż się ludzie oglądają? :D
    • mmagi Re: Denerwuje mnie gdy... 28.06.11, 11:15
      pierwsze widze,pierwsze słysze,na wiosce mieszkasz:O?
    • moonogamistka Re: Denerwuje mnie gdy... 29.06.11, 21:33
      TAKIE rzeczy kupuje w necie;_)) reszty sie nei wstydze;_))
    • racjonalne-oszczedzanie mam dla ciebie rozwiązanie - proste 29.06.11, 21:33
      rób zakupy w środku nocy

      wtedy w supermarketach jest luz i nikt ci się nie lampi w zakupy

      ja tak robię sam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja