problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :(

27.06.11, 21:43
Witam wszystkich, piszę ponieważ źle mi w obecnej sytuacji…
Zaczęło się od zazdrości o mojego przyszłego męża, że nie spędza tyle czasu z siostrą, że już tyle z nią nie wychodzi i pretensje spadły na mnie, że to moja wina. Ma prawie 30lat, mieszka sama z kotem, nie ma nikogo, codziennie odwiedza mamę i nastawia ją przeciwko bratu. że on to, że on tamto. Skarży się jakby miała 10lat! Do mnie się nie odzywa ale szczerze nie wiem czemu? Dlatego, że jak stwierdziła brata jej zabrałam. Nie mam już sił na kłótnie z jej rodzicami żeby z nią się pogodzić. Napisałam list do niej:
Hej, pisze do Ciebie ponieważ niedługo będziemy rodzina i miło by było jakbyśmy sobie parę rzeczy wyjaśniły i doszły do porozumienia…
Zacznę od tego, ze to nie jest tak, ze Cię nie lubię, po prostu są niektóre rzeczy jakie mi się nie podobają( takie które nas-mnie i Krystiana dotyczą, reszta mnie nie interesuje ponieważ to twoja sprawa. Nie podoba mi się to, że mieszasz mnie w każdą waszą kłótnię mimo, że ja nic o Tobie nie mówię. Może się mylę ale mam wrażenie, że czasami mówisz coś Twojej mamie specjalnie ponieważ wiesz, że ona będzie po twojej stronie- podam Ci przykład: jak ojciec wrócił mama zaczęła dyskusje, że Ty się odzywasz(mówisz cześć) a ja tego nie robię- i że to ty jej powiedziałaś o tym. Dlaczego skoro przeszłyśmy obok siebie i żadna z nas się nie odezwała?
Jeśli chodzi o zmianę Krystiana rozumiem, że uważasz, że przeze mnie poświęca mniej czasu rodzicom, rodzinie i Tobie. Możesz mi nie wierzyć ale nigdy Krystianowi nie zabraniałam kontaktu z rodzina czy Tobą! Zamiast go oceniać lepiej porozmawiaj z nim na ten temat, że czujesz się zaniedbana. Wydaje mi się, że on po prostu jest szczęśliwy i dlatego zachowuje się tak a nie inaczej i może po prostu nie zauważyć tego.
Może nasza znajomość nie zaczęła się dobrze i teraz to ciąży dalej ale jednak się zmieniłam i nie chciałabym by coś się stało Krystianowi, by cierpiał, staram się o niego dbać jak i również o jego relacje z mamą- by nie ranił jej słowami, czynami, by bardziej ją szanował.
Boli mnie Twoje negatywne nastawienie do mnie, do naszego związku, czasami bojkotowanie rodziców przeciwko Krystianowi. Zależy mi na waszej rodzinie i dobrych relacjach z Twoją rodziną i z Tobą również. Nie chcę byście się kłócili, byście był dla siebie jak pies z kotem.
Ja z kolei nie jestem idealna, mam wady jak każdy, mam humory czasami, czasami coś powiem w złości. Ale kocham Krystiana ponad wszystko, jest moja bratnią duszą, przyjacielem, wsparciem i chcę by tak zawsze było. Nikt nie każe Ci się ze mną kolegować, przyjaźnić choć miło by było mieć koleżankę w siostrze męża a nie wroga. Proszę tylko o odrobinę szacunku. To wszystko.
Na koniec jeszcze jedno: uważam, że powinnaś być na naszym ślubie, mimo, że możesz naszego związku nie akceptować. Ale oczywiście to moje zdanie i nie musisz się do niego ustosunkować. Krystian to Twój brat i byłoby miło jakbyś się zjawiła. Nie będzie zły jak nie przyjdziesz ale będzie mu naprawdę przykro.
Pozdrawiam
Nie odpisała od dwóch dni, nie wysłała e-maila, sms-a, nie przyjechała do mamy mimo, że robiła to codziennie(mieszkam z przyszłymi teściami). Jest mi naprawdę przykro.
Ślub mamy we wrześniu, przyszły mąż mnie wspiera i kocha. Mimo takiej sytuacji chce bym nadal była jego żoną a ja nadal chcę by był moim mężem ale po prostu mi z tym wszystkim bardzo źle :(

    • natural-flavors Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 27.06.11, 22:23
      jesteś upierdliwą, małostkową, nieciekawą babą i będzie z wiekiem coraz gorzej. Żal mi twojego faceta.
      • malinka3211 Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 27.06.11, 22:30
        nie rozumiem skąd ta złośliwość? może mi wyjaśnisz?
        • marzeka1 Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 27.06.11, 22:41
          Nie wyjaśnij, po prostu jako cham/chamówa dał/a upust żółci i tyle.
          Siostry chłopaka nie zmienisz, jest, jaka jest, nie ma sensu jej przekonywać, zabiegać na siłę, jej strata. Ty wiążesz się przede wszystkim ze swoim chłopakiem, z jego siostrą możesz zachować zdrowy dystans.
          • malinka3211 Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 27.06.11, 22:48
            dziękuję miło usłyszeć choć jedno miłe zdanie
            • natural-flavors Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 27.06.11, 23:06
              Zaczymasz, swój wywód od...30to letnia, mieszkająca z kotem...dla mnie, świadczy o płytkości, małostkowości i rozczeniowości.
              • nglka Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 27.06.11, 23:21
                natural-flavors napisała:

                > Zaczymasz, swój wywód od...30to letnia, mieszkająca z kotem...dla mnie, świadcz
                > y o płytkości, małostkowości i rozczeniowości.

                O płytkości i małostkowości świadczy ocena czyjegoś postępowania na podstawie zaledwie kilku słów.
                Szczerze? Nawet nie zauważyłam tego fragmentu.
                Masz 30 lat, mieszkasz kotem, jesteś zrzędliwą nielubianą jędzą, że tak agresywnie zareagowałaś na wspomniany tekst? :D
    • nglka Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 27.06.11, 23:18
      Nie ze wszystkimi da się utrzymać dobry kontakt mimo dobrych chęci; nie ze wszystkimi się da.
      Jeśli ten list niczego nie zmieni - wycofałabym się z próby nawiązania kontaktu.

      I szczerze radzę rozejrzeć się za jakimś mieszkaniem / kawalerką, choćby do wynajęcia. Inaczej temat siostry Twojego męża nigdy nie zejdzie z tapety. Dodatkowo wszyscy będą wykończeni bo będzie w końcu trzeba tak ustalać przyjazd siostry, byście się przypadkiem nie spotkały.
      • calineczka_777 Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 00:07
        nglka napisała:

        > Nie ze wszystkimi da się utrzymać dobry kontakt mimo dobrych chęci; nie ze wszy
        > stkimi się da.
        > Jeśli ten list niczego nie zmieni - wycofałabym się z próby nawiązania kontaktu
        > .
        >
        > I szczerze radzę rozejrzeć się za jakimś mieszkaniem / kawalerką, choćby do wyn
        > ajęcia. Inaczej temat siostry Twojego męża nigdy nie zejdzie z tapety. Dodatkow
        > o wszyscy będą wykończeni bo będzie w końcu trzeba tak ustalać przyjazd siostry
        > , byście się przypadkiem nie spotkały.
        >

        Mam doswiadczenie z taka siostra, wiec moglabym duzo opowiadac. Ona ma co prawda meza ale czuje sie tak nieszczesliwa w swoim zyciu, ze chcialaby by wszyscy sie czuli nieszczesliwi. Wiec dlatego jej brat ma wg mnie nie byc ze mna. Najlepiej wg mniej by brat byl samotny, bez zony czy dziewczyny a swoje pieniadze i czas w pelni poswiecal na nia :-( Przede wszystkim podpisuje sie pod tym co napisala wyzej "ngalka". Nie ze wszystkimi da sie nawiazac normalne stosunki. Wierz mi, ja na poczatku probowalam takze ze szwagierka nawiazac jak najlepsze kontakty bo mi naprawde na tym zalezalo ale nic, doslownie nic nie pomoglo. :-( Napisalas, ze masz wrazenie, ze twoja przyszla szwagierka pomawia cie u swojej mamy. Ja tez mialam takie wrazenie na poczatklu - potem juz wiedzialam dokladnie, ze ona opowiada o mnie niesamowite historie by tylko oczernic mnie w oczach innych ludzi. Obecnie jestem na takim etapie, ze by ratowac siebie przed toksynami tej pani nie nawiazuje zadnych kontaktow z nia. Ale i to nie pomoglo, bo ona usilnie starala sie nas rozdzielic, nawet wtedy gdy probowalam jej nie rzucac sie w oczy, m.in. prowadzila z bratem "uswiadamiajace" rozmowy, ze jestem z nim tylko dla pieniedzy, dzwonila do bylej dziewczyny swojego brata i kazala przychodzic jej wtedy gdy on byl u mamy w odwiedzinach (on zerwal z nia, bo go notorycznie zdradzala! i dla niego to byl koniec, ale szwagierka wolala taka niz mnie i mimo ze jej brat nie zyczyl sobie widziec tej kobiety to ona ja specjalnie zapraszala gdy on byl w domu mamy), wyzywala mnie przez telefon, obrazala. Moglabym duzo pisac o jej przesladowaniach....Koniec koncow nawet jej brat musial zerwac z nia kontakty, bo zaczelo byc bardzo dziwnie. Ona jakby cala swoja energie i czas poswiecala na nasz zwiazek (by go rozwalic), tak jakby nic innego nie miala do roboty. Oczywiscie od tego momentu jestem dla niej wrogiem nr 1. Powiem ci tylko, ze ten typ tak ma - z tego co wiem szwagierka ma taka osobowosc, ze lubi plotkowac i lubi miec wroga, lubi innych niszczyc i uprawiac mobbing. Pewnie dlatego, ze sama nie czuje sie szczesliwa albo bo ma jakies kompleksy. Z mojego doswiadczenia wynika niestety, ze nie oplaca sie skamlec o dobre kontakty ale trzeba pracowac nad zwiazkiem. A zwiazek tworzysz z mezem a nie z jego siostra. Jesli on jest madry to tez przejrzy na oczy i wybierze osobe ktora go kocha a nie manipuluje do wlasnych celow.
    • sootball Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 08:10
      Niestety sytuacja nie rokuje dobrze. Możesz jeszcze kilka razy wyciągnąć rękę zeby mieć pewność, że zrobiłaś co mogłaś, jak nie podziała, ograniczyć kontakty na tyle na ile to możliwe.
      I tylko się czepnę jednego szczegółu.
      Co to znaczy "bojkotowanie rodziców przeciwko Krystianowi"?
      • malinka3211 Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 08:39
        Nastawiać rodziców przeciwko...
        Ja rozumiem, że byli związani z bratem przede mną ale to nie znaczy, że na każde zawołanie siostry teraz będzie leciał. Najgorsze jest to,że słyszę jak obmawia nas przed rodzicami lub po prostu czasami się przyszła teściowa wygada.Teść jest w porządku, on sam powiedział, że ona nie powinna mnie mieszać do ich kłótni itp. Z Krystianem nie rozmawiamy o postępowaniu jego siostry. wiem, że mnie kocha a ja jego dlatego starałam się tę sytuację załagodzić. dla niego. skoro nadal chce ślubu to pewnie uważa jak powiedział:ze z siostra nie chce być ale ze mną :)
        I jeszcze jedno w ramach wyjaśnienia, nie napisałam, że jest sama itd by zrobić z niej starą pannę bo miała przecież związki długie- raczej ta cała sytuacja zaczęła się od rozstania z facetem.
        • malinka3211 Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 08:42
          a jeśli chodzi o wyprowadzkę to obecnie spłacamy już kredyt hipoteczny i pochłania to dość dużo pieniędzy niestety. dom będzie gotowy za 2 max 3msc tak już na gotowo do wprowadzki :)
        • tygrysio_misio Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 11:00
          blad... jego siostra to jego rodzina... dla Ciebie obca osoba.. to on powinien zajmowac sie konfliktami miedzy jego stara rodzina, a nowa
        • gatazeze bojkotować to zerwanie 28.06.11, 16:16
          malinka3211 napisała:

          > Nastawiać rodziców przeciwko...
          > Ja rozumiem, że byli związani z bratem przede mną ale to nie znaczy, że na każd
          > e zawołanie siostry teraz będzie leciał. Najgorsze jest to,że słyszę jak obmawi
          > a nas przed rodzicami lub po prostu czasami się przyszła teściowa wygada.Teść j
          > est w porządku, on sam powiedział, że ona nie powinna mnie mieszać do ich kłótn
          > i itp. Z Krystianem nie rozmawiamy o postępowaniu jego siostry. wiem, że mnie k
          > ocha a ja jego dlatego starałam się tę sytuację załagodzić. dla niego. skoro na
          > dal chce ślubu to pewnie uważa jak powiedział:ze z siostra nie chce być ale ze
          > mną :)
          > I jeszcze jedno w ramach wyjaśnienia, nie napisałam, że jest sama itd by zrobić
          > z niej starą pannę bo miała przecież związki długie- raczej ta cała sytuacja z
          > aczęła się od rozstania z facetem.
    • ursyda Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 09:10
      nie przeczytałam bo za długie ale wspieram!
      • malinka3211 Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 10:06
        odpisała, że śledź nie jest rybą a ja jako bratowa nie będę rodzina dla niej.
        • nglka Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 10:46
          pokazała swoje buractwo; olej hrabiankę :-)
        • mechantloup Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 10:50
          Co Cię to w zasadzie obchodzi? Olej babę i tyle.
          Ja bym sobie nie dała (i nie daję) w życiu mieszać. Kontaktów nie musisz z nią utrzymywać. Jeśli rodzice Twojego chłopa nie są głupi, głusi i ślepi, chyba widzą jak to naprawdę wygląda?

          Na margiensie, na drugi raz pisz maile bardziej gramatycznie, bo się czasem musiałam zastanowić, kto komu cześć nie powiedział i w ogóle o co kaman.
          • dominikaonline Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 15:47
            > Na marginesie, na drugi raz pisz maile bardziej gramatycznie, bo się czasem musiałam zastanowić, kto komu cześć nie powiedział i w ogóle o co kaman.

            :) :) :) DOBRE

            ps. malinko olej siostrę - nie warto się takimi osobami przejmować ani tym bardziej przerzucać problemu na swój związek... niech spada...
        • tygrysio_misio Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 10:58
          bo to jest prawda.... ona nigdy nie bedzie Twoja rodzina, bo juz za stare jestescie aby was adoptowac

          bedziecie po prostu na pewnym specjalnym statusie znajomosc... takim w ktorym bedziecie blisko siebie formalnie, choc byc moze bardzo daleko mentalnie

          nie macie obowiazku sie lubic... nie macie obowiazku byc dla siebie mile.. fajnie by bylo, ale nie musiscie
    • mrsnice Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 16:01
      ja bym olała jędzę. A facet jak ma jaja, to się żoną zajmie, a z siostrą spotka się raz w roku, na Wigilię czy inny dzień kobiet. W którym to spotkaniu nie musisz uczestniczyć.
      Olej ją totalnie, a będziesz zdrowsza.
    • maly.jasio durnota 28.06.11, 16:09
      masz partnera
      i jego historia z mamusia i siostra sie konczy
      jesli jest normalny.
      • malinka3211 dziękuję za wsparcie i opinie 28.06.11, 19:40
        dziękuję za wsparcie i opinie. Naprawdę mi lepiej :) i przepraszam za ortografie i interpunkcje.
    • krolowa_karo Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 19:51
      > Mimo takiej sytuacji chce bym nadal była jego żoną a ja nadal chcę by był moim mężem ale po
      > prostu mi z tym wszystkim bardzo źle

      To miałby nie chcieć być Twoim mężem, bo siostra Cię nie lubi???


      Twój prawie-mąż powinien stanąć na wysokości zadania i opieprzyć siostrę. Porządnie.
      Jeśli jeszcze tego nie zrobił, to:
      - albo ma to w nosie,
      - albo nie ma jaj i woli się nie mieszać. Liczy że do wyprowadzki jakoś wytrzymasz, a potem się rozejdzie,
      - albo stoi bardziej po stronie rodziny (rodziców/siostry), a nie Twojej.
      - ewentualnie dowolna kombinacja wyżej wymienionych.

      Napisałaś, że Cię wspiera. Ale co konkretnie robi? Głaszcze po główce i mówi, że będzie dobrze, czy coś jeszcze?
      Moim zdaniem to w jego gestii leży rozwiązanie tego konfliktu. To jego rodzina i on powinien Ciebie przed nią bronić. Szczególnie że z nimi mieszkasz i nie za bardzo możesz po prostu ich unikać.
      • malinka3211 Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 20:13
        Mój prawie mąż wstydzi się za swoją siostrę. opieprzyć ją opieprza jak tylko coś powie o mnie. zawsze się odzywa, zawsze mnie broni, stoi za mną murem. Powiedział, że jeśli będzie trzeba zerwie kontakt z siostrą bo ze mną chce żyć. jedynie jaki jest z tego problem to przyszła teściowa,która jak stwierdziła- ponieważ Izka jest sama to ona musi ją bronić bo Krystian i ja będziemy zawsze za sobą- i tak jest, co by nie było ona zawsze(teściowa) widzi winę syna. Nawet teść się ostatnio odezwał, że widać, że Iza miesza no i znów była awantura.
    • mirtillo25 Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 20:05
      Tak jak napisała jedna z poprzedniczek - wyprowadźcie się od jego rodziców. Inaczej nic się nie zmieni. Jego siostra raczej nie odpuści. Mieszkając osobno, nie będziesz musiała się w ogóle z nią widywać. Myślę, że ona też będzie z tego powodu zadowolona. Cóż, nie polubiła Cię. I co z tego? Na siłę tego nie zmienisz. I powiem Ci szczerze, że nie ma sensu tak zabiegać o sympatię osoby, która skreśliła Cię od razu, nie próbując lepiej poznać. Daj sobie spokój. Jeszcze powie, że jesteś fałszywa.

      Jeśli chodzi o list... Nie jestem zwolenniczką takiego rozwiązywania sprawy. W liście nie wiadomo, jakim tonem się do niej zwracasz. Mogła więc Twoje słowa odebrać inaczej. Sama nie mam kontaktu z siostrą męża. Co jakiś czas napiszemy do siebie życzenia urodzinowe lub świąteczne. I na tym koniec.
      • malinka3211 Re: problem z siostrą męża-proszę o wsparcie :( 28.06.11, 20:16
        ale przynajmniej napiszecie a siostra mojego przyszłego męża nawet cześć jak mnie widzi nie umie powiedzieć. święta wielkanocne spędzaliśmy z jego rodzicami i siostrą. składaliśmy sobie życzenia. ja i Krystian jej również złożyliśmy- niestety ona nam nie. nie chodziło mi o to by mnie polubiła ale raczej o takie zachowanie jak życzenia przy jednym stole wigilijnym no ale nikogo się do tego nie zmusi dlatego muszę zmienić nastawienie.
Pełna wersja