dziewczyna_rzeznika
01.07.11, 13:12
Przedwczoraj niechcący kupiłam torebkę na Allegro. Niechcący bo niezbyt często korzystam z tej aukcji i myślałam, że będzie mnóstwo jakichś stron z potwierdzeniem zakupu zanim dokona się 'transakcji'. Natychmiast napisałam sprzedającemu, że chciałabym anulować zakup.
Kobieta odpisała mi, że okey, ale NARAZIŁAM ją na koszty i będzie musiała wystąpić o prowizję do Allegro :-/ W związku z tym zaproponowała rozwiązanie - mam jej przelać na konto 5 zł, które to niby zrekompensuje jej tę stratę. Nie wiem czy po pierwsze mam rzeczywiście taki obowiązek - ktoś się na tym zna? Po drugie ta torba kosztuje 20 zł, więc w sumie mogłabym już przeboleć i kupić.
Ktoś się na tym zna? Czy rzeczywiście jestem zobowiązana ponieść straty z powodu anulowania zakupu?