Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety

04.07.11, 16:46
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,9865442,Jak_zaciagnac_kobiete_do_lozka.html?as=1&startsz=x

Zawsze traktowałem wszystkie kursy uwodzenia jako pierdoły dla naiwnych, ale wygląda na to że nawet seksuolożki uważają że to poważna sprawa jest i że kobietą można sterować. Co więcej że każdą kobietą można sterować poprzez słowo właściwie w ten sam sposób.

Zgadzacie się z tym tezami? Widzicie w sobie potencjał romantyczki którą łatwo zbajerować takimi głodnymi kawałkami?

I jeszcze te Freudowskie bzdury o szkatułkach i kluczykach...
    • ursyda Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 16:52
      myślę, ze właśnie odbierasz chleb Kombiopodobnym
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 17:03
        ursyda napisała:

        > myślę, ze właśnie odbierasz chleb Kombiopodobnym

        Skoro nawet seksuolożki mogą szkoły uwodzenia powaznie traktować to dlaczego nie ja?

        A swoją drogą to lecę do biblioteki ponownie do kundery się przekonać :D
    • znana.jako.ggigus Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 16:53
      dobre:) ale mnie by opowiesci o wrzynajacym sie kluczyku nie uwiodly.
    • kosc_ksiezyca Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 16:55
      Naczytają się takich a później polują. Strach się bać.
    • asqe Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 17:06

      Nie wiem, czy na mnie by te metody zadzialaly, nie przeczytalam dokladnie calego artykulu, ale jakos mi sie nie wydaje.
      Najczesciej lece na facetow, ktorzy mnie na literature wyrywaja - jeden mnie poderwal znajomoscia Trenow Kochanowskiego, inny na Szekspira, jeszcze inny uwielbieniem dla Kundery.
      I polecam ksiazke 'Art of seduction' Roberta Greene'a - swietna jest.
      • passqdq Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 17:16
        Dziewczyny, ale wy zbyt dosłownie bierzecie ten artykuł. Jest w tym dużo prawdy, jeżeli chodzi o uwodzenie kobiet - tzn poprzez słowo mówione. Zobaczcie same ile w necie desperatek szukających mężczyzny z którym można pogadać a nie tylko o seks mu chodzi. Każda kobieta jest inna i tak naprawdę od mężczyzny zależy jak do kobiety podejdzie, tj co jej będzie mówił. Oczywiście są pewne powtarzające się schematy dotyczące kobiet, wspólne dla wszystkich. I oczywiście każda z was lubi czuć się wyjątkowa przy mężczyźnie, tylko kwestią jest aby ten mężczyzna odpowiednio wam podał tą wyjątkowość w niebanalny dla was sposób. I oczywiście umiał was słuchać, bądź sprawiał takie wrażenie że słucha ;)
        • ka-mi-la789 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 17:57
          Znaczy, nie jestem kobietą. W moim wieku czegoś takiego się dowiedzieć...
        • six_a Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:11
          >Każda kobieta jest inna i tak naprawdę od mężczyzny zależy jak do kobiety podejdzie, tj co jej będzie mówił.
          jeszcze skuteczniej będzie, jak ją zaknebluje i zwiąże, wtedy na pewno nic niemiłego na swój temat nie usłyszy.
          to nie są kursy ośmielania, to są kursy zabawiania się czyimś kosztem, aby podbudować swoje marniutkie ego. kiedyś te żałosne misie dorosną, zdarzy im się mieć córki i jak zobaczą podobnego sobie łosia przy takiej córce, to może zaświeci w tych pustych łepetynach, że człowiek to nie zabaweczka.
      • jan_hus_na_stosie Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 19:37
        asqe napisała:

        > Najczesciej lece na facetow, ktorzy mnie na literature wyrywaja


        No ja właśnie zaczynam czytać książkę "Building Facebook Applications for Dummies" by Richard Wagner, dasz się wyrwać? :D
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 19:42

          >
          > No ja właśnie zaczynam czytać książkę "Building Facebook Applications for Dummi
          > es" by Richard Wagner, dasz się wyrwać? :D

          Kto by chciał się dać dumiesiowy wyrwać :)
        • asqe Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:30
          Napisalam literature.
      • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:23
        Taaa, a ja na panny, ktore graja na mandolinie.

        Na znajomosc jakiego poety polecialas w przypadku trojkata z murzynami?
        • gr.eenka Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:42
          ja kiedyś grałam na mandolinie :))
          to całkiem sympatyczny instrument
          ....ulubiony Stalina ponoć
    • fieldsofgold Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 17:14
      Pierwsza czesc artykulu ok, sama prawda, nie ma co sie oszukiwac, ze meski, glos, slowa, komplementy, zauwazanie szczegolow, na ktore niby nikt nie zwrocilby uwagi, robi wrazenie. Ale jak slysze o tych wizualizacjach i opisach rytmicznego bicia serca i znowu i znowu i szybciej i o kluczyku w szkatulce to mi sie zaraz przypomina jeden moj byly. On akurat nie byl na kursie, a mial naturalny dar. Na poczatku sie na to lapalam, ale po paru miesiacach zbieralo mi sie na haft od tego barokowego jezyka i kwiecistych porownan.
      • aneta-skarpeta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 18:31
        no ja jestem mało roantyzna, nie ruszaja mnie wiersze i metafory
        generalnie musi zadzialac chemia, ale taka unoszaca sie samoistnie

        w tych podrywach typu NLP jest swojegorodzaju desperacja i nachalnosc, ktora mnie odpycha

        ale byl taki jeden, duzo starszy, on chyba zrobil taki kurs, ale chyba zbyt doslownie wszystko brał- powiedział, ze jak weszłam do pubu, w ktorym byli nasi wspolni znajomi, to powiedzial, ze bił ode mnie taki blask piekna, ze az sie jasniej zrobiło:>
    • nerri Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 18:08
      Coś takiego to chyba tylko na desperatki działać może:D
    • izabellaz1 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 18:45
      Śmiem twierdzić, że kobiety, które łykają teksty tych donżułanów nie byłyby w Twoim typie :)
      • passqdq Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 18:59
        Dziewczyny, ale cały myk w tych kursach polega przede wszystkim na ośmieleniu tych zakompleksionych facetów, żeby nabrali pewności siebie i odwagi. Jednocześnie uczą się odczytywać kobiecą mowę ciała oraz sposobu myślenia kobiet. Fakt, że momentami wygląda to na pajacowanie, ale to wynika z tego, że ci podrywacze wyuczeni schematów, walą taką samą bajerą, do którejkolwiek by się nie odezwali. Miałem okazję poczytać kilka książek na ten temat i jest tam sporo prawdy, ale także dużo naciągania. Kwestia jest inteligencji faceta, używającego tych wyuczonych schematów.
        • ka-mi-la789 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 19:42
          Śmiem twierdzić, że decydujące znaczenie ma jednak inteligencja kobiety.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 19:44
        izabellaz1 napisała:

        > Śmiem twierdzić, że kobiety, które łykają teksty tych donżułanów nie byłyby w T
        > woim typie :)

        Łeeeee :( A już myślałem że zamiast o seksie, życiu, wszechświecie i całej reszcie zacznę mówić o skrzynkach kluczykach i silnikach parowych - bo zdyszane, tłok porusza się w tę i nazad a w piecu żar :D
        Hmmmm, właśnie wyszło że najbardziej podniecającym kobiety tematem są parowozy :D
        • sootball Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 19:59
          Ja lubię parowozy!
          I łodzie podwodne.
          I wieże ciśnień!
          :))
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:07
            sootball napisała:

            > Ja lubię parowozy!
            > I łodzie podwodne.
            > I wieże ciśnień!
            > :))

            Dźwigi, windy i maszyny drążące tunele :D
            Oraz maszyny podkładające ładunki w kopalniach. Bo najpierw penetrują na mokro a potem jest eksplozja :D Czasami nawet kilka...
            • sootball Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:10
              I grzyby. :)
              • sootball Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:11
                Znaczy, kapeluszowe. Jestem miłośniczką kapeluszy.
            • izabellaz1 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:26
              Ładowanie i odbezpieczanie też jest miłe :P
              • izabellaz1 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:26
                Kilka razy też można wystrzelić :P
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:33
                  izabellaz1 napisała:

                  > Kilka razy też można wystrzelić :P

                  I można ćwiczyć i ćwiczyć trafianie we właściwy punkt.
                  Albo w plener pójść w IPSC się pobawić. Takie strzelanie w różnych miejscach i pozycjach :D
                  • izabellaz1 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:37
                    No widzisz do mnie to takim repertuarem można trafić, a nie pieprzeniem głupot :D
                    • sootball Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:01
                      Te akurat głupoty mają swój zabawny urok, a co za tym idzie potencjał.
        • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:12
          Jak zar i zdyszenie to trzeba zaraz leciec sie umyc! Nie czytasz watkow czystosciowo-porzadkowych na forum?
          Mnie tam podnieca traktor w czasie orki: lono natury i ten lemiesz zaglebiajacy sie w glebe. :-D
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:19

            > Mnie tam podnieca traktor w czasie orki: lono natury i ten lemiesz zaglebiajacy
            > sie w glebe. :-D

            To pozwól że opowiem ci kiedyś o głęboszu :D To taki DŁUŻSZY lemiesz. Wchodzi głębiej i dynamiczniej :D Tylko słabiej glebę wyobraca :D
            • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:26
              Dobra, a jakby mnie wzielo na ekologie to sie jeszcze z sochy przygotuj. :-D
        • izabellaz1 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:14
          Jednak znalazłabym kilka innych :P
    • tanebo Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 19:41
      Od milionów lat sposoby są trzy: uroda, władza, pieniądze (zanim fenicjanie je wynaleźli chodziło o inne dobra służące wymianie handlowej). I przez następne milion lat to się nie zmieni. Howk. Amen.
      • jan_hus_na_stosie Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 19:43
        a inteligencja i dobre serce?
        • tanebo Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 19:44
          Czy Ty aby nie jesteś gejem?
    • six_a Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 19:43
      cóś dziwne to nlp, jak na mężczyzn nie działa;)

      w ogóle to ja nie wiem, jak gościu o urodzie zenka z gieesu może kogoś poderwać na ulicy, chyba że zośkę też z gieesu. może oni się nie chwalą po prostu ile razy usłyszeli spie...j?
      wracam czytać dalej.
      • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:28
        Czy gosc kwalifikuje sie na "Zenka"?

        https://www.warsawlair.pl/uploads/images/adept.JPG
        • six_a Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:33
          ta, uroda menelsko-dresiarska.
          z lekko wyczuwalnym nalotem kibolstwa.
          • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:42
            Mozliwe. Mnie tez nie kreci.

            Jednak gosc przebzykal wiecej Polek niz wszyscy forumowicze fk razem wzieci, chociaz nie wiem czy to jakis wyznacznik, bo najwiecej tutaj towarzyskich niedorajd i informatykow= towarzyskich niedorajd.
            • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:48
              Co Ty sie tak czepiasz informatykow? Poczytaj sobie:
              medycyna24.pl/informatycy-najlepsi-w-lozku
              • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:57
                Wytlumacz mi na jakiej podstawie informatycy zostali okrzyknieci najlepszymi kochankami?

                Moze dlatego, ze MOWILI, iz stosuja zabawki w lozku?

                Ja od dzisiaj mam 25 cm w spodniach, a w szafce rozne zele durexa, nakladke na pena z wypustkami, bawole oko, kulki gejszy dla partnerki, kajdanki, piora, w lodowce smietane, owoce, a do lozka zawsze przygotowuje sobie dwie szklanki - z woda mineralna i lodem, a druga z ciepla herbata, by partnerki (srednio 2 w tygodniu) podczas seksu oralnego mialy szeroka game doznan.

                Juz jestem najlepszy czy moze jest tu jakis cwaniak?

                Mam wyksztalcenie zawodowe - mechanik samochodowy.
                • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:05
                  Mam Ci tlumaczyc artykul?
                  Brano pod uwage:
                  1. nastawienie na zaspokojenie partnerki
                  2. urozmaicenie życia seksualnego
                  3. częstotliwość współżycia
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:11
                    mumia_ramzesa napisała:

                    > Mam Ci tlumaczyc artykul?
                    > Brano pod uwage:
                    > 1. nastawienie na zaspokojenie partnerki
                    > 2. urozmaicenie życia seksualnego
                    > 3. częstotliwość współżycia

                    No to zapomnieli o najistotniejszym - o ilości przelecianych lasek.
                    • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:21
                      Dlatego kombinerki nie zalapal.
                      Poza tym badano osoby majace partnera.
                  • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:27
                    Widze, ze nie zrozumialas.
                    To teraz ja ci wytlumacze.
                    Pisalem, ze jakby mnie zapytano to powiedzialbym to i owo, co niekoniecznie mialoby zwiazek z rzeczywistoscia. Tak samo mogli postapic panowie informatycy.

                    Chce przez to powiedziec, ze takie badania oparte o ankiety czy wywiady sa warte tyle co co moje wlosy z plecow.
                    • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:40
                      Takie same pytania zadawano kazdej badanej podgrupie. Dlaczego przypuszczasz, ze informatycy klamali a inni mowili prawde?
                      Badania socjologiczne i psychologiczne oparte sa na deklaracjach badanych osob, bo jak inaczej to zrobic?
                      • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:47
                        > Takie same pytania zadawano kazdej badanej podgrupie. Dlaczego przypuszczasz, z
                        > e informatycy klamali a inni mowili prawde?

                        Zdradze ci pewna tajemnice. Maniury leca na pewnych siebie facetow. Faceci o tym wiedza. Wiekszosc facetow w swoim odczuciu sa najlepszymi kochankami, najlepszymi partnerami, najlepszymi podrywaczami. Rzadko ktory sie przyznaje do slabosci w obecnosci kobiet.

                        Jakby pytali o dlugosc penisa to srednia wynosilaby 20cm, a nie europejskie 14-15cm.

                        Wychodzi na to, ze mieli najlepsza wyobraznie, a co za tym idzie, kobiety moga pomyslec, ze te wyobraznie posiadaja takze w lozku, chociaz i tak wiemy, ze chodzi o kase, bo oni niezle zarabiaja. :)

                        > Badania socjologiczne i psychologiczne oparte sa na deklaracjach badanych osob,
                        > bo jak inaczej to zrobic?

                        Dlatego do wiekszosci z nich nalezy podchodzic jak do tekstow Tuska o drugiej Irlandii, czyli ze sporym dystansem.
                        • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:05
                          No pewnie, wszystko sprowadza sie do zarobkow i dlug. penisa. Jakzeby inaczej?!
                          Zaskocze Cie: ponad 50% mezczyzn przyznaje, ze seks to dla nich tylko malzenski obowiazek. Jak to sie ma do mitu faceta, ktory zawsze chce (bo jak nie chce to jest niemeski)?
                          • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:23
                            Przeciez to jest oczywiste. Nie przyznaja sie do kochanek.
                            • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:29
                              Dlaczego mieliby sie nie przyznawac? Czy to nie supermeskie miec wiecej niz 1 parnerke seksualna jednoczesnie?
                              • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:32
                                Nie. To kwestia inteligencji, wygody i kamuflazu. Wszystko odnosi sie do relacji z zona/kolezankami. Zona nie musi o wszystkim wiedziec. Koledzy wiedza, a maniury niech zmywaja.
                                • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:41
                                  Nic z tej wypowiedzi nie rozumiem, zreszta odszedles od tematu. Zgodnie z Twoimi zalozeniami zaden mezczyzna nie powinien sie przyznac, ze seks to dla niego tylko obowiazek.
            • maitresse.d.un.francais A przynajmniej tak twierdzi... 04.07.11, 20:57
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > Mozliwe. Mnie tez nie kreci.
              >
              > Jednak gosc przebzykal wiecej Polek

              Yhy. Niech pan też tak mówi, panie kombinerki. Trawestacja pointy kawału o dziadku u lekarza.

              Coś tak czułam, że to będzie któryś z pożal się Boże trenerów "uwodzenia".
            • six_a Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:17
              ja lubię twarze czyste i naturalne, naiwne wręcz, a nie cwaniury z alkoholem i dziwkami w spojrzeniu.

              o takie cóś na przykład

              https://indahouse.blox.pl/resource/martinsolveig.gif

              + drobny warunek dodatkowy, musisz być znanym didżejem, didżeje to skromni ludzie;)
              • qw994 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:26
                No proszę cię, ten koleś ma spojrzenie spaniela! :)
                • six_a Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:32
                  takie ma być:)

                  www.youtube.com/watch?v=Sh0UN0OdYtA
                • izabellaz1 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:15
                  To samo mówiłaś o Czesławie! :D
                  • qw994 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:18
                    Nie, on raczej jest skrzyżowaniem mopsa (wygląd) z ratlerkiem (głos) :)
                    • qw994 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:19
                      Ratlerkiem na prochach, o.
        • izabellaz1 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:16
          Skąd tyś do wytrzasnął?!
          I co to za kabelki z tyłu :D
          • izabellaz1 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:17
            *go
          • six_a Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:42
            to antena, żeby lepiej odbierał;)
        • lalafiorovva Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 05.07.11, 20:34

          > Czy gosc kwalifikuje sie na "Zenka"?

          Piękny może nie jest, ale ja bym się z nim przespała jak najbardziej.
          Bo jest męski i dobrze mu z oczu patrzy. I to wystarczy.
    • chersona Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:14
      mnie się wydaje, że za dużo tu zachodu, żeby się panom chciało tak rozpracowywać kobiecą psychikę, wnikać w zainteresowania delikwentki, itp., itd. jak ktoś nie desperat, to i tak sobie jakąś przygrucha, a desperatowi, nie ma mowy, żeby noga się nie powinęła.
      ja, na ten przykład, wybranym jednostkom daję się oczarować i zbajerować łatwo, uwielbiam wręcz stan zafascynowania, ale miłe uczucie przechodzi mi niezmiennie zanim sprawa znajdzie finał w łóżku. jestem krytyczna, potrafię najzgrabniejszą wypowiedź, najbardziej naelektryzowany nastrój sprowadzić do parteru, czepiam się drobiazgów i jest to stanowczo ponad siły mężczyzn. w dodatku, jeśli nie grzechu, to nie jestem warta aż takiego zachodu, dlatego wszyscy panowie ustępują z placu. czas mija, lata lecą a ja, chcąc nie chcąc, ciągle jestem wierna swojemu połówkowi, któremu do opanowania sztuki podrywu daleko jak stąd do księżyca.
      PS na Twoje pytanie, Graf, odnośnie Hindusów i hindusów odpowiedziałam Ci we właściwym wątku
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:31
        chersona napisała:

        > mnie się wydaje, że za dużo tu zachodu, żeby się panom chciało tak rozpracowywa
        > ć kobiecą psychikę, wnikać w zainteresowania delikwentki, itp., itd. jak ktoś n
        > ie desperat, to i tak sobie jakąś przygrucha, a desperatowi, nie ma mowy, żeby
        > noga się nie powinęła.

        Chersona - ale chodzi o to że teoretycznie każdą kobietę ma się dać zdobyć w ten sam sposób, bo pod zasłoną zamętu emocjonalnego pod spodem są najwyraźniej 4 przyciski, u każdej takie same, które po prostu trzeba w odpowiedniej kolejności wcisnąć. Tak w każdym razie odczytałem ten artykuł.

        > ja, na ten przykład, wybranym jednostkom daję się oczarować i zbajerować łatwo,
        > uwielbiam wręcz stan zafascynowania, ale miłe uczucie przechodzi mi niezmienni
        > e zanim sprawa znajdzie finał w łóżku. jestem krytyczna, potrafię najzgrabniejs
        > zą wypowiedź, najbardziej naelektryzowany nastrój sprowadzić do parteru, czepia
        > m się drobiazgów i jest to stanowczo ponad siły mężczyzn.

        Czyli czepiając się psujesz zabawę. W końcu flirt to nie jest praca naukowa, na przeoczenia, błędy i niezgrabności można przymknąć oko - jeśli się chce ...
        W twoim przypadku - choć ta zabawa bawi, to do niczego nie prowadzi, więc wiadomo że będzie nudzić Cię nieco szybciej i mężczyznę który na coś liczy :P


        > PS na Twoje pytanie, Graf, odnośnie Hindusów i hindusów odpowiedziałam Ci we wł
        > aściwym wątku
        Dziękuję bardzo.
        • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:40
          > Chersona - ale chodzi o to że teoretycznie każdą kobietę ma się dać zdobyć w te
          > n sam sposób, bo pod zasłoną zamętu emocjonalnego pod spodem są najwyraźniej 4
          > przyciski, u każdej takie same, które po prostu trzeba w odpowiedniej kolejnośc
          > i wcisnąć. Tak w każdym razie odczytałem ten artykuł.

          Gadasz to samo co paniusie z tego forum. Mam wrazenie, ze szukasz tutaj towaru. Dosc kiepski sposob na podryw.

          Nigdzie nie jest powiedziane, ze wszystkie sa takie same. Sa pewne rzeczy, ktore dzialaja na okreslony typ kobiet. Skoro chodzi tylko o bzykanie to raczej goscie nie beda sie wysilac i starac o kazda lepiej wygladajaaca przez 2 tygodnie tylko podejda do 100, dostana jakies zlewki, ale spory procent przebzykaja, bo czesc panienek leci na proste teksty i wcale nie mam na mysli dyskotekowych fok.

          Twoje kolezanki, moze twoje byle (jezeli takowe sa), znajome ze szkoly, z pracy czy z dyskoteki jak sie bzykaja z kims bez zobowiazan to nie bedzie to pan informatyk-Grafzero spedzajacy pol dnia na forum kobieta, wchodzacy w tylki kobietom, bo uwaza, ze tak trzeba i piszacy o 5 rano o tym, ze spotkal swoja dawna milosc, bo to nie jest pociagajace, tylko bzykal je bedzie facet, ktory w ich oczach bedzie meski, a meskosc obecnie to prosta gierka towarzyska polegajaca na tym, ze jest sie kozakiem - wchodzisz, robisz co chcesz, czasami pyskujesz, bo maniury lubia pyskatych, bawisz sie i jak nie odpychasz wygladem to bzykasz. Bez analizowania.

          Co z tymi ciapatymi?
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:52


            > Gadasz to samo co paniusie z tego forum. Mam wrazenie, ze szukasz tutaj towaru.
            > Dosc kiepski sposob na podryw.

            No ja myślę... Ale to nie znaczy że nie można tu kogoś polubią albo i przyjaciół znaleźć.

            >[...]
            > wchodzisz, robisz co chcesz, czasami pyskujesz, bo m
            > aniury lubia pyskatych, bawisz sie i jak nie odpychasz wygladem to bzykasz. Bez
            > analizowania.

            Po co? Wytłumacz mi tą jedną sprawę - po kiego wuja miałbym bzykać laski hurtowo?
            Serio się pytam bo tego nigdy zrozumieć nie potrafiłem.
            Ale pewnie dlatego że wolę seks z kimś z kim się przyjaźnię albo co najmniej lubię.
            • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:14
              > Po co? Wytłumacz mi tą jedną sprawę - po kiego wuja miałbym bzykać laski hurtow
              > o?

              Zeby sie dowartosciowac, zdobywac doswiadczenie, poznac zapachy roznych kobiet, pochwalic sie kolegom, wpisac sobie do notesiku imie kolejnej maniury. Nie kazda bierze do dzioba czy do pupy, wiec trzeba szukac.

              > Ale pewnie dlatego że wolę seks z kimś z kim się przyjaźnię albo co najmniej lu
              > bię.

              Po co ci seks z kims, z kim sie tylko lubisz?
        • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:44
          Nawet jak u kazdej kobiety sa owe przyciski, to nie kazdy bedzie umial ich uzyc, bo im inteligentniejszy przeciwnik/partner tym trudniej go zmanipulowac.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:47
            mumia_ramzesa napisała:

            > Nawet jak u kazdej kobiety sa owe przyciski, to nie kazdy bedzie umial ich uzyc
            > , bo im inteligentniejszy przeciwnik/partner tym trudniej go zmanipulowac.

            Chodziło mi o to że moim zdaniem ludzie nie są aż tak podobni do siebie i nie da się jednym uniwersalnym programem nimi sterować - niezależnie czy kobiety czy mężczyźni (którzy to ponoć tylko PPP(piłce, piwie i piczce) myślą)
            • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:51
              Ja tez tak uwazam, dlatego napisalam "nawet jak u kazdej kobiety...".
        • lulu_oi Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:18
          > Chersona - ale chodzi o to że teoretycznie każdą kobietę ma się dać zdobyć w te
          > n sam sposób, bo pod zasłoną zamętu emocjonalnego pod spodem są najwyraźniej 4
          > przyciski, u każdej takie same, które po prostu trzeba w odpowiedniej kolejnośc
          > i wcisnąć. Tak w każdym razie odczytałem ten artykuł.

          Artykuł znacznie upraszcza te techniki (musi, inaczej przeciętny czytelnik niewiele by zrozumiał). NLPowcy, zwłaszcza 'uwodziciele' nie stosują prostych chwytów instant, ale mają dość złożony system. Oni naprawdę dyskutują między sobą każdy z siedmiu czy ośmiu etapów takiego podrywu, opisują 'wypady terenowe' i z kolegami analizują punkt po punkcie stosowane chwyty, zdanie po zdaniu, gest po geście - to tak apropos:

          > mnie się wydaje, że za dużo tu zachodu, żeby się panom chciało tak rozpracowywa
          > ć kobiecą psychikę, wnikać w zainteresowania delikwentki,

          System bazuje na psychologii behawioralnej (zauważyła to pani psycholog, mówiąc o psie Pawłowa; myślę, że gdyby przeczytała więcej, niż jeden podręcznik, to byłaby dużo bardziej przerażona), chociaż jego użytkownicy nie zdają sobie z tego sprawy - oni dostają do ręki narzędzie, nie obchodzi ich jakie badania posłużyły do jego stworzenia. Behawioralna odwołuje się do uniwersalnych mechanizmów zachowań, więc w stwierdzeniu "są najwyraźniej 4 przyciski, u każdej takie same, które po prostu trzeba w odpowiedniej kolejności wcisnąć" jest sporo prawdy.

          Zdobycze psychologii, dotychczas chronione jak misterium (dostęp do testów tylko po okazaniu dyplomu itp.) coraz częściej 'wyciekają' do ludu, czasem jako niegroźna, tzw. folk-psychology (psychotesty z Claudii), czasem w formie bardziej zaawansowanej i skutecznej (nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ile matek korzysta z metod Superniani - a to też gł. behawioralka). Jeszcze trochę, a dzieciaków w szkole, zamiast PO trzeba będzie uczyć metod obrony przed manipulacją.
          • mumia_ramzesa Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:27
            Zdobycze nauki powinny byc ogolnodostepne, bo wszyscy na nauke lozymy (ale nie tylko dlatego).
          • chersona Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:38
            takaś mądra? to idź i owiń sobie Kulczyka wokół palca. niech Ci da swoje 5 milionów, miliardów czy ile tam ma.
            • lulu_oi Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 23:56
              Kulczyk ma głowę na karku, a takie sztuczki w małym palcu. Chodziłam do szkoły z jego synem, coś-tam widziałam, coś słyszałam:)

              A poważnie: mnie to nie kręci, dobry kumpel się tym zainteresował, to się trochę doedukowałam.
              • chersona Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 05.07.11, 00:36
                lulu_oi napisała:
                A poważnie: mnie to nie kręci, dobry kumpel się tym zainteresował, to się troch
                > ę doedukowałam.

                Nie kręci? nie żartuj, tu chodzi o grubą kasę, a nie jakieś pierdoły typu bzyknięcie zmanipulowanej dziewczyny.
    • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 20:45
      Jeszcze jedno.

      Panna chce sie bzykac z gosciem, ktory stosuje rozne gierki, sztuczki. Mysle, ze to nie ma znaczenia. Wazne zeby gosc tego nie zepsul skoro ona od poczatku go chce.
      Panna zaklada, ze gosc wciskajacy glupoty, gloszacy tanie komplementy, lejacy wode (a takie cos to sie wyczuwa po 2 minutach rozmowy) to odpowiedni partner, bo ONA TAK CZUJE jest kretynka.

      Po co komu kretynki?
      • maitresse.d.un.francais Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:01

        > o ONA TAK CZUJE jest kretynka.
        >
        > Po co komu kretynki?

        Nie wiem, ale wielu mężczyzn leci na nie energicznie.
    • qw994 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:09
      Jak facet mnie odrzuca fizycznie, to mu święty boże nie pomoże. A jeśli wydaje mi się pociągający, to nie musi używać jakichś wielkich manipulacji i sztuczek.
      • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:28
        Na zelik lecisz czy skorzane kurtki? :)
        • qw994 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:34
          A co, używasz i nosisz? Sorry, desperatów wyczuwam na kilometr.
          • kombinerki.pinocheta Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:39
            Nic z tych rzeczy i nie wiem co do tego ma desperacja.

            Skora kojarzy sie ze stylem pewnego siebie twardziela. Franza Maurera pamietasz?

            Zel z dbaniem o fryzure.

            Myslalem, ze takich po prostu lubisz, ale zapewne sie pomylilem i ty podobnie do Asqe lecisz na milosnikow poezji.
            • maitresse.d.un.francais Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:41
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > Nic z tych rzeczy i nie wiem co do tego ma desperacja.
              >




              Franza Maurera pamietasz
              > ?
              >
              debila granego przez Lindę? właśnie wyguglałam

              > Zel z dbaniem o fryzure.
              >

              hahahahahahaha!!!!
            • qw994 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:46
              https://images.gametrade.pl/system/photos/000/035/342/original/facepalm_statue.jpg
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:45
            qw994 napisała:

            > A co, używasz i nosisz? Sorry, desperatów wyczuwam na kilometr.

            Zamszowa też się liczy? Bo nie mów że muszę absolutnie ulubioną kurtke zmienić...
            • qw994 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:47
              A nie, zamszowe są fajne, w dotyku prawie jak mój pies, gdy jest na krótko ostrzyżony :)
              • izabellaz1 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:18
                Ale kurtki z niego nie zrobisz? :D
                • qw994 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:19
                  Aż się wzdrygnęłam :)
                  Idę z nią na szkolenie, takie mam postanowienie :)
                  • izabellaz1 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:25
                    Nic z nią nie zrobisz. Taka rasa. Pamiętam swojego. Był sprytniejszy niż ustawa przewiduje :D
                    • qw994 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 22:32
                      Ale ja nie mam wielkich oczekiwań, chcę, żeby się dobrze bawiła :)
    • berta-death Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:15
      Te wszystkie techniki nlp i jakiekolwiek inne może i byłyby skuteczne, ale pod warunkiem, że podrywacz skończyłby jeszcze szkołę teatralną i miał talent aktorski. W przeciwnym wypadku średnio to widzę. ;D
    • lusseiana Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 04.07.11, 21:54
      Coś w tym pewnie jest - jak sama ta dochtórka zauważyła, jeśli okoliczności sprzyjają (miła atmosfera, alkohol), a facet jest spostrzegawczy (te kalejdoskopy) i ma jakiś tam dar, by być przekonującym, to prawdopodobieństwo zaliczenia losowo wybranej kobiety jest znaczne. Nie chodzi o to, że na każdą zadziała ta sama śpiewka, tylko że każda ma swój "kod dostępu" - kwestia tylko go odgadnąć. Niemniej, moim zdaniem, w praktyce słabo to widzę. Po pierwsze dlatego, że desperaci, których jaja cisną, słabo się z tym kryją. Po drugie dar spostrzegawczości u facetów jest tak rzadki, że o ja cie. A po trzecie, są jeszcze na tym świecie kobiety OSTROŻNE, którym nawet po kilku głębszych zapali się ostrzegawcza lampka, że "coś z tym gościem chyba nie tak i za szybko jedzie z tym koksem..."

      Ogólnie rzecz biorąc nie ma się więc chyba co obawiać nagłego wysypu donżułanów po kursie wysyłkowym :]
    • katikatja Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 05.07.11, 01:28
      Niedługo ludzie nie będą wiedzieć jak oddychać, jak im naukowcy nie napiszą, otóż. Nie myślę, żeby szkolenia typu kursy uwodzenia powstały z filantropijnych założeń, jak wiadomo sprzedać można wszystko. Kiedyś nie było i ludzie się poznawali, prawda. Dotąd myślałam, że to jest spotkanie jednej intuicji z drugą intuicją. Tak, że ja jako kobieta kiedy nie mam ochoty na bycie "bajerowaną" - jakiekolwiek bądź umizgi są na nic. Jak mi się mężczyzna podobał - musiał mnie "pobajerować" - jak to ładnie nazywasz zanim ewentualnie przechodziliśmy dalej. Czasem przechodziliśmy, czasem aż po związek, ale raczej nie przechodziliśmy, tylko poflirtowaliśmy sobie czy poromansowali. Aż raz znalazł się taki mężczyzna, co podobał mi się tak, że uda mi się same rozchylały na jego widok, na myśl o nim. Jakby nie czarował słowami to nie wiem, czy jednak bym sobie tych ud paskiem nie obwiązała. Chyba jednak nie:) Ale na szczęście czarował. A zatem - w tym stanie, kiedy ja go pragnę i myślę tylko o tym, żeby się z nim kochać słuchanie tych wszystkich dwuznaczności a właściwie jednoznaczności erotycznych jest najlepsze, bo rozpala do białości. Aha, i koniecznie żeby pan miał niski, chropawy głos, tu przepadłam:) Ale to tylko moje doświadczenie.
      • alienka20 Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 06.07.11, 22:11
        A mi najbardziej podoba się ta scena z filmu "Piękny umysł", gdzie bohater mówi, że chrzanić konwenanse i proponuje seks :P
    • kochanic.a.francuza Re: Uwodzenie - Instrukcja obsługi kobiety 05.07.11, 02:45
      Oczywiscie, ze kobieta mozna sterowac, ale tylko mloda, naiwna, zakompeksiona, niedowartosciowana i bez oparcia rodziny.
      Mezczyzna tez. W ogoe ludzmi mozna sterowac i robio sie to robi i bedzie robic cale wieki.
      A o zdobywaniu (woe taka nazwe niz sterowanie) kobiety pisala juz w latach 80-tych nasza poska seksuoozka Wislocka, dzis juz zapomniana. Ha! Sama dalam mezowi do przeczytana, jako "instrukcja obslugi MNIE". Poczyta i sie wyrobil. Polecam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja