kobieta niewidoczna spolecznie

08.07.11, 20:04
pewnie watek nie bedzie sie cieszyl popularnoscia,bo tu wiekszosc to malolaty,ale zaryzykuje.
uczeni robili badania i wyszlo im,ze kobieta od 46 roku zycia zaczyna byc spolecznie niewidoczna.
jak to przeczytalam to wszystko zrozumialam,tzn.to,co sie ze mna dzieje i normalnie popadlam w tymczasowa depresje. rozumiem tez te nieszczesne kobiety bedace w moim wieku i starsze,ktore za wszelka cene, a to ostrym makijazem, a to wyzywajacym strojem, a to durnym zachowaniem probuje swiatu pokazac,ze one jeszcze sa i sa cool i w ogole fajne. a najgorsze,co moze zrobic taka baba to zaczac ogladac sie za mlodszymi.i mnie sie to wlasnie przytrafilo!~no masakra normalnie. czy zauwazacie kobiety s srednim wieku na ulicy czy mijacie sie obojetnie? jak widma?
    • jan_hus_na_stosie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 20:22
      każdy wiek ma swoje uroki :)
      • jan_hus_na_stosie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 20:23
        mam przeczucie, że zaraz w tym wątku wpisze się kombinerki ;)
        • krwawa_orlica Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 20:44
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > mam przeczucie, że zaraz w tym wątku wpisze się kombinerki ;)


          Czasem zastanawiam się któremu z Was bardziej współczuć. :P
          • jan_hus_na_stosie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 20:56
            jesteś niemiła
            • krwawa_orlica Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 21:02
              Zdarza mi się, choć rzadko, żeby Cię pocieszyć, napiszę, że Twoim dużym plusem jest fakt, że pracujesz i jesteś ambitny, ale zdanie o kobietach niestety macie podobne i to jest niemiłe.
              • jan_hus_na_stosie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 21:16
                a jakie ja mam zdanie o kobietach? złe? ja lubię kobiety :)
                • krwawa_orlica Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 21:28
                  Chodzi raczej o kobiety, które miały więcej niż jednego partnera lub były kiedyś w relacji wolny związek. Tu macie obydwoje, bardzo złe podejście. :)
                  • jan_hus_na_stosie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 22:18
                    piszesz pół prawdę, nie mam nic do kobiet, które były w związkach ale im nie wyszło z różnych powodów. Natomiast wolnych związków opartych jedynie na seksie nie uznaję i uważam to za zwykłe puszczalstwo ze strony kobiety
                    • krwawa_orlica Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 22:58
                      Natomiast wolnych związków opartych jedynie na seksie n
                      > ie uznaję i uważam to za zwykłe puszczalstwo ze strony kobiety


                      A ze strony facetów, to już nie?
                      • jan_hus_na_stosie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 23:04
                        też, ale tak nie razi w oczy
                        • krwawa_orlica Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 23:07
                          A mnie wcale taki facet mniej nie razi, bo wg Twojego nazewnictwa też jest puszczalski i łatwy.
                          • pmorphy Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 23:21
                            krwawa_orlica napisała:

                            > A mnie wcale taki facet mniej nie razi, bo wg Twojego nazewnictwa też jest pusz
                            > czalski i łatwy.

                            puszczalski i łatwy jest ten kto nadstawia d. nie ten kto korzysta. jak głosi stare przysłowie, jak ktoś daje to się bierze. :)
                            • krwawa_orlica Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 23:27
                              jak ktoś daje to się bierze. :)


                              Tak wiemy i stąd wziąłeś się na tym świecie.
                              • pmorphy Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 23:32
                                > Tak wiemy i stąd wziąłeś się na tym świecie.

                                nie inaczej. :))
                        • nextvivi Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 07:10
                          a mnie razi bardzo, jak facet jest babiarzem.
                          • pmorphy Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 12:00
                            nextvivi napisała:

                            > a mnie razi bardzo, jak facet jest babiarzem.

                            tzn. co cię w nim razi? może nie chodzie o niego, może chodzie o jego dziewczyny? :)
    • jael53 Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 20:26
      Nie potwierdzam. Mimo że nie robię makijażu, nie noszę kusych sukienek ani szpilek, stronię od cukierkowych oraz neonowych kolorków nie jestem niewidzialna". Prawda, metryki nie mam ani na gębie, ani w sylwetce. Ale też w realu, w kręgu znajomych, współpracowników czy uczniów nijak jej nie kryję.
      Wśród nieznajomych... przyznaję, nieraz wolałabym móc w spokoju i bez nagabywania wypić kawę. Wprawdzie z asertywnością problemów nie mam, ale zdarzają się jednostki, uciążliwie na słówko "nie" odporne.
    • anais_pl Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 20:39
      To chyba nie chodzi tylko o dosłowną niewidoczność na ulicy? W czasach kultu młodości, kobiety 40+ nie są już atrakcyjnym "towarem" towarzyskim. Osobną kwestią jest dyskryminowanie ich na rynku pracy. Ja akurat lubię się przyglądać twarzom osób dojrzałych czy starszych, czasem są na swój sposób piękne.
    • izabellaz1 Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 20:44
      Zauważam każdą ładną, zadbaną kobietę niezależnie od wieku.
    • raduch Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 20:44
      Cześć Królik, tak, zauważamy. Czasem można takich spostrzeżeń dokonać, że ożeszty... :)
      Przestań mi tu z badaniami. Bo na przykład... Było dwóch braci bliźniaków. Jeden pił i palił i dożył setki. Drugi jak miał 11 lat to się w studni utopił. Widzisz związek? Nie? No popatrzpani, to mamy podobnie. Czytaj może co innego, nie bierz do siebie i więcej wewogóle pogody ducha życzę.
      • vandikia Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 20:55
        jak ja Cię lubie raduch, czemu tak rzadko się ujawniasz? musisz regularnie czytać.. napisz mi na prv jak nie tu gdzie jesteś i czemu tak mało :)
        • raduch Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 21:00
          O masz, Vandzia. Ja Ciebie chyba nawet bardziej, tylko skąd oczekiwanie że mam się akurat tu udzielać? To nie jest moje naturalne środowisko, jakoś mi tu tak nieswojo. Wybacz. :)
          • vandikia Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 21:22
            no więc ja nie mówię, że tu! :D ale odkąd AO padło, to nie wiem gdzie pisujesz.. pośledzić Cię? ;)
      • pendzacy_krolik Re: kobieta niewidoczna spolecznie 14.07.11, 19:00
        staram sie,jak moge,a ze coraz bardziej mniej moge....:)
        no tak.jesli sie buduje cale zycie poczucie wartosci wylacznie na wygladzie to potem sie tak ma na starosc. robie sobie bilans,wiec wylapuje wszystkie informacje na temat mojego wieku. jeszcze niedawno mnie to nie obchodzilo,to przyszlo nagle, razem z zaurpczeniem do duzo mlodszego faceta. na szczescie wrocilam do swojego szeregu. z bolem, ale za to z godnoscia:)

        raduch napisał:

        > Cześć Królik, tak, zauważamy. Czasem można takich spostrzeżeń dokonać, że ożesz
        > ty... :)
        > Przestań mi tu z badaniami. Bo na przykład... Było dwóch braci bliźniaków. Jede
        > n pił i palił i dożył setki. Drugi jak miał 11 lat to się w studni utopił. Widz
        > isz związek? Nie? No popatrzpani, to mamy podobnie. Czytaj może co innego, nie
        > bierz do siebie i więcej wewogóle pogody ducha życzę.
        • raduch Re: kobieta niewidoczna spolecznie 14.07.11, 20:24
          pendzacy_krolik napisała:
          to przyszlo
          > nagle, razem z zaurpczeniem do duzo mlodszego faceta

          To-nie-ład-nie :D
    • rach.ell Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 21:03
      nie czytaj juz tych pie......ja za to dzisiaj przeczytalam ze 80 procent ludnosci ziemi odzywia sie insektami i co? czy mam zaczac sie czuc wyjatkowa, nie na czasie czy przymierzyc sie do jakiegos swierszczyka?:)
      • simply_z Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 21:19
        cóż to chyba normalne...
        ja też sie nie ogladam za starszymi facetami.
        • kochanic.a.francuza Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 07:03
          A ja sie ogladam za starszymi. Dla mnei mlodzi sa tak niedoswiadczeni zyciowo, ze az szkoda.
          Starszy juz nie nie udaje, zna swoje moziwosci, nie stara sie byc wiecej niz soba co daje nadzieje na tworzenie normalnych wiezi. Mysle, ze z kobietami jest podobnie. Jesli ktos szuka ZWIAZKU z druga osoba a nie seksu, to starsze sa lepsze. Znam 25-ciolatka, ktory mi tak to wlasnie przedstawil. Jego kolega w tym samym wieku podziela to zdanie. Niestety nie zenia sie z tymi kobietami bo te juz maja rodziny. Mowia, ze czekaja, az ich rowiesnice dorosna, dojrzeja i zmadrzeja. Cos w tym jest.
      • pendzacy_krolik Re: kobieta niewidoczna spolecznie 14.07.11, 19:03
        jesli za insekta uznac robaka w czeresni to mysle,ze wiecej:)
        nie schlebiaj sobie, zjadasz rocznie tyle niewidocznych dla ciebie robali,ze mozesz jeszcze do tych 80 dodac kilka procent ludzkosci:))))
        rach.ell napisała:

        > nie czytaj juz tych pie......ja za to dzisiaj przeczytalam ze 80 procent ludnos
        > ci ziemi odzywia sie insektami i co? czy mam zaczac sie czuc wyjatkowa, nie na
        > czasie czy przymierzyc sie do jakiegos swierszczyka?:)
    • chersona Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 21:31
      społecznie nie. natomiast w większości rzeczywiście przestaje być targetem dla mężczyzn.
      • kochanic.a.francuza Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 06:44
        A czy to taka tragedia przestac byc targetem da mezczyzn?
        Bycue targetem tez jest meczace. No i zycie ma tyle pol do dziaania, ze nie widze w tym absolutnie zadnej straty, wrecz same plusy.
        Jesi chodi o prace rowniez. Kobiety nie dostana maloplatnej roboty przy bezposredniej obsludze klienta, tylko maloplatna na zapeczu, bez kontaktu z klientem co w srednim wieku jest nagroda, bo juz sie nie ma siy na uzeranie z ludzmi. Mowie o przecietnych kobietach
    • calineczka_777 Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 21:32
      Jesli chodzi o moje doswiadczenia to niewiele moge powiedziec, bo jestem znacznie mlodsza niz 46 lat. Tak nawiasem mowiac nie wiem dlaczego podalas wiek 46 lat jako ta magiczna granice po przekroczeniu ktorej kobieta staje sie niewidoczna? ALE: sama bylam swiadkiem jak kiedys poszlam z mama do sklepu jak jakis pan namolnie podrywal moja mame (ja poszlam do innego dzialu i jak mama zostala sama to sie doczepil). Pan byl niczego sobie a mama miala wtedy 48 lat. Moja babcia, ktora owdowiala w wieku 55 lat nie mogla opedzic sie od wielbicieli. Jeden pan to przychodzil z kwiatami przez ponad rok i sie przy kazdym spotkaniu oswiadczal. Babcia jednak ponownie nie wyszla za maz, bo nie chciala i jak sama powiedziala chciala odpoczac od chlopow:-) Tym niemniej nie byla niewidoczna skoro pan prosil ja nawet o reke:-)
      • pendzacy_krolik Re: kobieta niewidoczna spolecznie 14.07.11, 19:07
        napisalam,ze naukowcy tak stwierdzili.
        oj,starzy faceci zwracaja na mnie uwage, ale mlodzi juz nie..... a mi sie starzy nie podobaja, bo sa na ogol zaniedbani fizycznie i maja okropne charaktery.
    • margie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 21:33
      ale społeczna niewidocznośc nie polega na tym, że fizycznie pzrestajemy byc widoczne i stad to usilne podkreslanie naszej obecnosci.
      Społeczna niewidocznośc polega na:
      - niemożności znalezenia pracy na stanowisku zgodnym z kwalifikacjami
      - trudnościa kupienia ciuchow we wlasciwym rozmiarze , kroju, fasonie i kolorystyce
      - brakiem jakichkolwiek programow edukacyjnych czy kulturalnych

      Nas nie ma w tym społeczeństwie. Jesli nie wybrałysmy roli babci lub gospodyni domowej, jestesmy stanu wolnego,. to nie ma dla nas zadnej oferty. Dla 30-latek jestesmy za stare, dla 60 latek- za mlode. Jesli nie masz pasji, dzieci, wnuków pozostaje ci wymyslanie na sile zajec wypelnnijacych wolny czas. Jesli nie stac cie na zakupy w Simple czy Deni Cler, jesli na twoje nieszczescie masz rozmiar 44+, nie ubierzesz sie w sieciowce. Na studia za stara.... jedyny, kto sie o nas upomina, to NFZ z darmowymi badaniami mammograficznymi.

      To pisalam ja, 53- latka:))
      • vandikia Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 22:49
        ale po co masz być dobra dla 30 czy 60latek? jesteś dobra dla kobiet w swoim wieku.. ja się tez najlepiej chyba dogaduję z rówieśniczkami + - 5 lat.. z resztą jest OK ale jednak inne doświadczenia, innny etap życia - a więc inne jego radości i smutki
        są studia i kursy dla osób dojrzałych, ok może nazwa "uniwersytet 3 wieku" niektórych odstrasza ale wykłady są bardzo ciekawe (teściowa chodziła) i masa ludzi w podobnym wieku
        nie mówię już o ubieraniu w sieciówkach, chyba że ktoś lubi wyglądać jak 70% miasta

        w normalnych sklepach miejskich i wiejskich jest masa ubrań, wystarczy poszukać np. polskich producentów i ich siedzib, że o krawcowych nie wspomnę

        jedyne z czym się zgodzę, to niemożność znalezienia pracy.. ale z tym bez znajomości jest trudno w każdym wieku, chyba teraz na 1 stronie forum wiszą ze 2 wątki dziewczyn młodych, wykształconych i bez pracy
        plus kobiety w okolicach 50tki przechodzą przecież burzę hormonalną, która na pewno daje im się we znaki.. sama miałam burzę hormonów i wiem jakie to straszne i mam nadzieję, że dożyję menopauzy ale do tejk pory wymyślą jakąś skuteczną hormonalną terapię zastępczą :)
        • policjawkrainieczarow Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 23:06
          > są studia i kursy dla osób dojrzałych, ok może nazwa "uniwersytet 3 wieku" niek
          > tórych odstrasza ale wykłady są bardzo ciekawe (teściowa chodziła) i masa ludzi
          > w podobnym wieku

          w podobnym do twojej tesciowej czy w podobnym do kobiety czterdziestoletniej?
          dla czterdziestolatki propozycja "ok, sa kursa dla kobiet dojrzalych" to tak, jakby tobie ktos dal w prezencie krem "forte 40"
        • margie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 10:59
          Vandzia, uniwersytet 3 wieku?! to dla osob po 65 roku zycia....

          Dogadujesz sie z rowiesnicami? Ok, ja tez bym chetnie sie dogadywala, tyle, ze ... no wlasnie, moze to czesciwoo wina mmojejs pecyficznej pozycji spoleczno- towarzyskiej i wyniesienia sie do innego mista niz rodzinne.

          Tak, w normalnych sklepach miejsckich i wiejskich sa ubrania, a ty widzialas JAk one sa uszyte, ajki maja fason, jakie kolory i jakie materialy? Normalnie jak dla starej baby sprzed 25 lat....
          • vandikia Re: kobieta niewidoczna spolecznie 10.07.11, 22:30
            no nie wiem Margie ale dla mnie ciuchy z siecówek są na ogół źle uszyte i słabej jakości.. ciuchy, które kupuję u polskich producentów chociażby w Maximusie są nie do zdarcia
            i porównuję tu sweter za 40 zł z Maximusa ze sweterkiem za 190 zł z sieciówki

            fasony, materiały... normalne

            co do uniwersytetu.. miałam nawet dzisiaj okazję się zapytać ale za późno przeczytałam odp :) no do 65 roku życia mojej teściowej jeszcze sporo brakuje.. więc albo to się nazywa inaczej (w każdym razie wykłady uczelniane) albo to nie jest dla osób 65+

            a poza tym
            nieważne

            chodzi o nastawienie.. uwierz mi, że wśród moich znajomych 30latek mam już staruszki wiecznie cierpiące i chore, mam stateczne matki i żony, mam fajne dziewczyny i mam też jeszcze stare, głupie udające podlotki
            nie wszystkie furtki są dla mnie otwarte ale nie histeryzuję
            nie cofnę niektórych rzeczy, uczę się je akceptować

            i polecam akceptację siebie każdemu i w każdym wieku, moja babacia taka jest i mimo prawie 80 lat na karku jest szczęśliwa
            pani z Saskiej Kępy taka jest.. fantastyczna kobieta ok 75 r życia, może 73.. bariery? nie dla niej. nie będę się rozpisywać ale energii i siły przebicia pozazdrościć, serio.
            • mumia_ramzesa Re: kobieta niewidoczna spolecznie 11.07.11, 12:09
              Uniwersytet Trzeciego Wieku raczej nie jest dla osob 40-50 letnich, bo sa tam poruszane tematy geriatryczne (np. rozne choroby, ktore ludzi w tym wieku jeszcze nie dotycza).
              Zajrzalam na SGH i w ramach UTW wiekszosc zajec dotyczy obslugi komputera.
        • pendzacy_krolik Re: kobieta niewidoczna spolecznie 14.07.11, 19:18
          to nie jest regula,ze ludzie dogaduja sie z osobami w swoim wieku. ja zdecydowanie wole mlodszych od siebie, ale maksymalnie do 15 lat. baby w moim wieku i kilka lat starsze sa straszne,wlasnie przez hormony i przez nieudane czesto malzenstwo.mlodsi maja jeszcze w sobie ten zywiol i optymizm, ktory jest mi tak bardzo potrzeby.tyle,ze ja im juz ie jestem do niczego potrzebna. a najbardziej wkurza mnie traktowanie mojej osoby z czcia,jaka przysluguje osobie starszej.
      • soulshunter2 Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 23:04
        > - brakiem jakichkolwiek programow edukacyjnych czy kulturalnych
        przyznam sie ze tego punktu nie rozumiem.Czy jako 46-cio latek nie naucze sie tego samego co 30-to latek? Czy dla 46+ jest inna kultura, rozrywka, ine filmy, inne ksiazki? 46+ to stan umyslu i nic wiecej. Zeby bylo ciekawiej dzisiaj strzepalym tylek na rowerze 12 lat mlodszemu kuzynowi. Wysiadl pod gore, nie dal rady.
        • policjawkrainieczarow Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 23:08
          > przyznam sie ze tego punktu nie rozumiem.Czy jako 46-cio latek nie naucze sie t
          > ego samego co 30-to latek? Czy dla 46+ jest inna kultura, rozrywka, ine filmy,
          > inne ksiazki? 46+ to stan umyslu i nic wiecej.

          inne potrzeby, inne doswiadczenia, inny etap w zyciu.
          • mumia_ramzesa Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 23:44
            Inny etap, bo ci, ktorzy maja dzieci na ogol juz nie musza na nie pracowac i ich wychowywac. Maja czas dla siebie. Jak ktos nie umie go wypelnic to jego problem.
            Natomiast potrzeby ma sie takie same (przynajmniej ja mam), a doswiadczenia tylko wzbogacaja. Sama czesto korzystalam z doswiadczenia osob znacznie ode mnie starszych.
            • margie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 11:12
              mumia: Jak ktos nie umie go wypelnic to jego problem.
              no wlasnie, ale czym wypelnic? ksiazka? Filmem? Kursem fotograficznym? Kursem tanca?
              A jak mieszkasz w malej miejscowosci? Masz skonczone studia, odchowane dzieci, maz wciaz pracuje, ty na panstwowej posadzie w urzedzie gminy. I co?
              • mumia_ramzesa Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 13:24
                Wypelnic mozna tym, co sie lubi, bo bez sensu robic cos na sile. To juz nie te czasy, ze bylo tylko kolo gospodyn wiejskich. Ksiazki, filmy mozna kupic w sklepie internetowym, wiele znalezc za darmo w sieci. Mozna sie wyzywac w ogrodzie, wsiasc na rower i pojezdzic po okolicy, pojsc do lasu na grzyby, na weekend wyjechac gdzies, wlaczyc sie w prace domu kultury.
                Juz kiedys o tym bylo: nuda to stan umyslu.
                • margie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 18:39
                  mumia, masz racje, ale powiedz, gdzie w tym wszytskim jest spoleczna akceptacja i oferta spoleczna? Wymienila mnostwo rzeczy, do robienia w pojedynkje lub we wlasnym domu.
                  Wlasnie kolo gospodyn wiejskich to byl twor spoleczny:) a teraz?
                  • mumia_ramzesa Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 19:35
                    Teraz chyba nadal sa takie kola, poza tym sa domy kultury i biblioteki.
                    Jestem zwolenniczka tezy "chcesz w czyms wziac udzial to sam to zorganizuj". Tyle, ze ludziom sie nie chce i czekaja az ktos im poda na tacy. Wiesz, ze na wyjazdach z biur podrozy sa teraz KO-wcy, bo uczestnicy nie umieja sobie sami wypelnic czasu i potrzebuja zabawiacza?
                    Poza tym odbiorcow kultury wysokiej nie ma duzo, wiec nawet jakby byla jakas odgorna oferta to nie wszystkim by odpowiadala (bo dla jednych za malo a dla innych zbyt ambitna).
                    Osob ok. 40-50 jest teraz w Polsce malo, bo sa z nizu demograficznego. Dominuja ludzie z wyzu lat 80-tych i to naturalne, ze oferty sa skierowane gl. do nich.
        • margie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 11:02
          ale nauczysz sie, tylko gdzie?

          Z 10 lat temu poszlam na kurs francuskiego. Srednia wieku w grupie: 26 lat.

          Ja nie mowie o filmie czy literaturze, bo to sie uprawia w domu lub w kinie, gdzie ci towarzystwo niepotzrebne raczej, ale kluby? znasz jakis dla osob powyzej 30 -35 roku zycia, gdzie nie bedziesz sierotka?:)
          • mumia_ramzesa Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 13:36
            Kluby zainteresowan skupiaja ludzi w roznym wieku. Fakt, ze ludzie mlodzi sa bardziej aktywni, stad wszedzie ich wiecej, ale spoleczenstwo sie starzeje i wszedzoie bedzie coraz wiecej osob w wieku poststudenckim.
        • pendzacy_krolik Re: kobieta niewidoczna spolecznie 14.07.11, 19:23
          niestety,ale nie. ja 3 lata temu zapisalam sie na roczny kurs angielskiego i nie przyswoilam nic!

          soulshunter2 napisał:

          > > - brakiem jakichkolwiek programow edukacyjnych czy kulturalnych
          > przyznam sie ze tego punktu nie rozumiem.Czy jako 46-cio latek nie naucze sie t
          > ego samego co 30-to latek?
      • mumia_ramzesa Re: kobieta niewidoczna spolecznie 08.07.11, 23:23
        > Dla 30-latek jestesmy za stare, dla 60 latek- za mlode.

        Jesli sie ma wspolne tematy to wiek nie ma znaczenia. W klubie turystycznym studenckim przyszla na kurs kobieta po 40-tce (przyszla razem ze swoim synem). Kursu nie skonczyla, ale znalazla sie w klubie, wciagnela nas do klubu fotograficznego, ktory prowadzila. Chcialo jej sie i nie miala zahamowan.

        > Na studia za stara...

        Z powodu mozliwosci umyslowych czy czegos innego? Jak czlowiek cwiczy umysl to moze miec sprawny do poznej starosci. Ograniczen wiekowych nie ma na wiekszosci studiow (w tej chwili nawet na dziennych).
        Nie wiem jak jest obecnie na zaocznych, ale kiedys to byly studia wlasnie dla 30-50 latkow.
        • margie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 11:08
          z powodu ograniczen wiekowych. To co mnie interesuje, nawet w wersji zaocznej, ma granice wiekowa.
          Kiedys zaoczne byly dla 30-50 latkow.. idz dzisiaj na uczelnie i sobie popatrz...

          mam wrazenie, ze 90% z was nie rozumie problemu, bo macie lat 25-35. Dozyje waszych 50-tek, pogadamy:))

          Opisujesz przyklad kobiety. jednej. znasz wiecej? Bo ja znam raptem 2. Siebie i swoja przyjaciolke. No dobra, znam jeszcze jedna:) Czyli, mozna nas zaliczyc do wyjatkow potwierdzajacych regule:)
          • mumia_ramzesa Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 13:15
            Podalam akurat przyklad tej kobiety, bo jest dosc drastyczny. Znam inne: 60-latek na kursie wspinaczkowym czy w klubie paralotniowym (bo problem dotyczy tez mezczyzn). Kiedys w pociagu poznalam grupe rowerzystow wracajacych z Finlandii - kilku starszych panow i jedna (sic) kobieta przed 30-tka. Znali sie z klubu rowerowego, wyjazd zorganizowali sami.
            Tak, to sa wyjatki potwierdzajace regule, ale skad bierze sie ta regula?
            Po pierwsze przeswiadczenie, ze nie wypada, ze w tym wieku to trzeba byc statecznym itp.
            Po drugie niechec do jakiejkolwiek aktywnosci fizycznej czy umyslowej. Nie oszukujmy sie: jak ktos cale zycie nie czytal ksiazek, nie uprawial zadnego sportu (nie mowie tu o wyczynowym tylko zwyklej rekreacji), niczym sie nie interesowal to przeciez nie zacznie tego robic tez w wieku 40, 50, 60 lat. On nie ma takiej potrzeby.
            Problem jest w glowie!
          • mumia_ramzesa Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 13:58
            > z powodu ograniczen wiekowych. To co mnie interesuje, nawet w wersji zaocznej,
            > ma granice wiekowa.

            Chcesz to robic zawodowo, czy tylko nauczyc sie dla siebie? Moze cos pobocznego? Moze ucz sie sama, albo zalatw jakies przywatne szkolenie. Wielu amatorow przewyzsza wiedza zawodowcow.
          • chersona Re: kobieta niewidoczna spolecznie 11.07.11, 12:38
            na znanych mi wydziałach UW nie ma ograniczeń wiekowych. była u nas studentka, która odchowała trójkę dzieci i studiowała dla przyjemności. Pani 45-50 lat. była jedną z najlepszych studentek, namawiano ja na doktorat.
            no i moje kumpele z pracy w wieku 48-78 lat. bezdzietne, bez schorowanych rodziców, którzy już je odumarli. szaleją aż miło. jedna kończy studia II stopnia, chodzi na szermierkę, a cała reszta zalicza jeden po drugim europejskie kraje, a w Polsce wystawy, koncerty, restauracje, promocje książek. żyć nie umierać.
            pójdź sobie tu i tam, a zobaczysz ludzi w różnym wieku. na basenie więcej widuję 'pań w pewnym wieku', niż młodych dziewczyn. a co? basen to zła rozrywka?
            nie wmawiaj sobie na siłę, że istnieją ograniczenia wiekowe. starsi ludzie potrafią świetnie zagospodarować swój czas. choćby uniwersytety trzeciego wieku cieszą się ogromną popularnością. nieważne, że na wykładach jeden z drugim przysypiają.
            jakby co, to dysponuję większym wachlarzem przykładów ze swojego otoczenia.
      • to.niemozliwe Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 07:09
        Mezczyzn w podobnym wieku ta spoleczna niewidzialnosc nie dotyczy?
        • pendzacy_krolik Re: kobieta niewidoczna spolecznie 14.07.11, 19:29
          trzeba by zapytac naukowcow,ktorzy sa zazwyczaj plci meskiej:)))
          ale dla mnie osobiscie faktycznie - jesli facet nie ma pozycji zawodowej to praktycznie po 50tce jest dla mnie nijaki.
          to.niemozliwe napisał:

          > Mezczyzn w podobnym wieku ta spoleczna niewidzialnosc nie dotyczy?
          • to.niemozliwe Re: kobieta niewidoczna spolecznie 14.07.11, 23:35

      • pendzacy_krolik margie najlepiej to zrozumiala 14.07.11, 19:13
        bo sama to przechodzi:) mialam wiec dobre przeczucie,ze mlodzi nie zrozumieja.widocznie taka jest kolej rzeczy ,ze wszystkiego trzeba doswiadczyc samemu,aby zrozumiec:) i sie pogodzic, nie walczyc czy sie dolowac. ale faktem jest,ze przyszlo mi sie starzec w trudnych czasach.
    • marguy Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 00:43
      kroliczki,
      nie czytaj statystyk, bo to bez sensu. Statystycy robia bzdurne statystyki tyllko po to zeby usprawiedliwic wlasne istnienie i za wszelka cene udowodnic przydatnosc.

      Zajmij sie lepiej soba. Nigdzie nie jest napisane, ze zycie konczy sie po czterdziestce. Czasy Balzaca juz dawno minely.
      Ktos wspomnial o braku ciuchow dla 40. Wydumany problem wynikajacy przewaznie z nadwagi a nie wieku.
      • cus27 Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 05:29
        Witam Marguyu !
        • marguy Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 12:51
          czesc, cus :)
          Co nowego u ciebie?
          Ja juz od ponad roku spowrotem w 59.
          • cus27 Re: kobieta niewidoczna spolecznie 10.07.11, 07:13
            marguy napisała:

            > czesc, cus :)
            > Co nowego u ciebie?
            > Ja juz od ponad roku spowrotem w 59.
            Wiem( !!!) ,myslelismy duzo o Tobie ,czy L. po staremu zamieszkujesz?
      • margie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 11:05
        Ktos wspomnial o braku ciuchow dla 40. Wydumany problem wynikajacy przewaznie z nadwagi a nie wieku.

        i gustu, margyu, i gustu:)

        ja akurat czesto sie ubieram w sieciowkach i jakos nie zauwazylam zeby pol miasta wygladalo tak samo:) Kwestia zestawienia.
    • maly.jasio kobieta zawsze widoczna spolecznie 09.07.11, 11:12
      pendzacy_krolik napisała:
      > czy zauwazacie kobiety s srednim wieku na ulicy czy mijacie sie obojetnie? jak
      > widma?

      zauwazamy. gdy nas zauwazaja i wykazuja ochote.
    • madunia0 Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 11:50
      Nie trzeba być po 40, aby być niewidoczna.
      Ja jestem po 30 i czuje się jak niewidzialna, zresztą po 20 było podobnie.
      Mam wrażenie, że gdybym wyszła nago na ulice też nikt by tego nie zauważył.
      Tak panna nikt.
      • jael53 Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 12:25
        Coś w tym jest, w tej "pannie nikt" - może to skutek tresury, jaką w większości przechodziły panie w tym wieku i w tym kraju. Co zresztą wyłazi przy utyskiwaniu na brak stosownych strojów (a co to za problem? - co to za różnica, czy latek ma się 36, czy 46? Koniecznie się rozmiar od tego zmienia?)
        Zainteresowania? Jeśli się je miało ćwierć wieku wcześniej, to czas im tylko posłużył. I można nie tylko te zainteresowania praktykować, ale wręcz za mistrzynię uchodzić.
    • zielonaabstrakcja Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 12:24
      Nic dziwnego, że są niewidoczne, jeśli poświęciły się wychowaniu dzieci kosztem pozycji społecznej. Dlatego tak mało jest w telewizji starszych kobiet, a mężczyzn - ekspertów o wiele więcej.

      • jan_hus_na_stosie Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 13:18
        zielonaabstrakcja napisała:

        > Nic dziwnego, że są niewidoczne, jeśli poświęciły się wychowaniu dzieci kosztem
        > pozycji społecznej.


        no dosłownie skandal!
        • anais_pl Re: kobieta niewidoczna spolecznie 09.07.11, 16:42
          Zgadzam się z margie. Łatwo dyskutować o problemach, które nas nie dotyczą. Będziecie starsi, to zobaczycie jak to jest :)
          Nie chodzi o kwestię braku zainteresowań itd. Problem polega na tym, że kobiety w wieku, powiedzmy 40+, są w naszym społeczeństwie, jakby to określić, spychane powoli na margines. Problem jest skomplikowany i jest pewnie wiele przyczyn tej sytuacji...
          Faktem jest dyskryminacja na rynku pracy. Oczywiście dotyczy to też mężczyzn, ale w wypadku kobiet jest chyba bardziej drastyczne. Trudno się dziwić pracodawcy, że woli zatrudnić młodą i atrakcyjną dziewczynę przy w obsłudze klienta...To nie musi być powiedziane wprost. Np w czasie rozmowy tel. z ewentualnym pracodawcą jako pierwsze zwykle jest pytanie o wiek, wtedy okazuje się, że szukają "kogoś innego". Sama szukam pracy, więc znam to z autopsji. To nie jest reguła, ale zdarza się...
          Zauważyliście, że w sklepach, biurach obsługi klienta, w ogóle w usługach pracują głównie młodzi ludzie? To się bardzo zmieniło w ostatnich czasach...
          Inny problem, osoby 40+ nie są już atrakcyjnym konsumentem, przynajmniej u nas. Wydaje mi się, że w innych krajach wygląda to inaczej, ale tu dochodzą różnice kulturowe, gospodarcze, itd. Przykład jaki dała margie z ciuchami dobrze to obrazuje. Sieciówki, które opanowały właściwie rynek, kierują swoje produkty głównie do młodzieży. I tu nie chodzi tylko o rozmiary, ale właśnie o gust, fasony, kolory. Naprawdę trudno znaleźć tam coś "normalnego" i klasycznego. Oferta rynkowa dla pań dojrzałych jest uboga. I oczywiście chodzi mi o ciuchy na normalną kieszeń...
          Widać ten trend choćby w reklamach. Panie 40+ reklamują leki na żylaki i wzdęcia, tudzież oczywiście proszki, itd. Ale nowoczesny telefon - to już będzie grupa rozbawionych młodych ludzi. Pewnie są jakieś wyjątki, ale tylko potwierdzają regułę...
          Jakiś czas temu miałam telefon z obop-u czy innej firmy badań rynku. Pani zapytała mnie, czy w moim gospodarstwie domowym są osoby w wieku 18-35 lat. Odpowiedziałam, że nie, więc pani stwierdziła : "Aaa, to dziękuję". Czyli dla kogoś (chodziło chyba o prasę) nie byłam już targetem :(
          Można by ten temat rozwinąć, ale już i tak się rozpisałam. Nie, żebym narzekała, po prostu pewne zmiany widać gołym okiem...Dziękuję za uwagę :)
          • venettina Re: kobieta niewidoczna spolecznie 17.07.11, 00:51
            Na Zachodzie kobiety dojrzale sa glownymi odbiorcami produktow luksusowych lub prznajmniej bardzo dobrej jakosci. Co ciekawe, obsluga tez jest dostosowana do wieku, w dobrych sklepach dominuja sprzedawczynie po 40-tce, 50-tce. Dobra strategia bardzo doswiadczonych wielkich marek :) (klientka i sprzedawca w podobnym wieku, z podobnymi doswiadczeniami, tematami, wyczuciem - przyciagaja sie a nie odpychaja, i o to chodzi! ).
          • mumia_ramzesa Re: kobieta niewidoczna spolecznie 17.07.11, 15:27
            > Jakiś czas temu miałam telefon z obop-u czy innej firmy badań rynku. Pani zapyt
            > ała mnie, czy w moim gospodarstwie domowym są osoby w wieku 18-35 lat. Odpowied
            > ziałam, że nie, więc pani stwierdziła : "Aaa, to dziękuję". Czyli dla kogoś (ch
            > odziło chyba o prasę) nie byłam już targetem :(

            Jesli chodzilo o prase typu "Bravo Girl" to dziwne nie jest. Moglo tez byc tak, ze wlasnie ten przedzial wiekowy mial zbyt mala reprezentacje w probie. Mam wrazenie, ze jestes przewrazliwiona.
            Osoby w wieku >35 lat maja wyzsze dochody niz mlode (szczegolnie 18-latkowie, ktorzy prawie w 100% sa na utrzymaniu rodzicow, a nie wszyscy rodzice lekka reka wyciagaja z kieszeni $ na zachcianki dzieci).
      • malamelania Re: kobieta niewidoczna spolecznie 14.07.11, 20:30
        zielonaabstrakcja napisała:

        > Nic dziwnego, że są niewidoczne, jeśli poświęciły się wychowaniu dzieci kosztem
        > pozycji społecznej. Dlatego tak mało jest w telewizji starszych kobiet, a mężc
        > zyzn - ekspertów o wiele więcej.

        Powinny zaniedbać dzieci kosztem pozycji społecznej. I koniecznie zawalczyć o to, aby pokazać się w telewizji. Bez tego życie nie ma sensu.
    • mm969696 Bogate zawsze wyglądaja dobrze 09.07.11, 22:35
      widzę piękne kobiety w każdym wieku. Najlepszym przykładem jest moja mama. Piękna kobieta, na którą patrzą mężczyźni, mimo że ma 53 lata. W ogóle jak zwykle zaobserwowałam, ze im bardziej majętna i wykształcona kobieta tym lepiej wygląda. wiadomo biedniejsze chodzą w starych dżinsach, bawełnianej koszulce, nie dbają o fryzurę, ubranie, figurę. Te bogatsze mają zawsze zrobioną fryzurę, eleganckie ciuchy i czasem naprawdę trudno jest nie spojrzeć na taką.
      • mumia_ramzesa Re: Bogate zawsze wyglądaja dobrze 10.07.11, 14:02
        Wyglad zalezy od stylu a nie od zamoznosci. Szczegolnie kobiety ok. 50 r.z. maja tendencje do odstrzelenia sie jak stroz w Boze Cialo, bo to przeciez nie wypada miec na sobie dzinsow. Stad te tapiry na glowie i inne takie.
        • jael53 Re: Bogate zawsze wyglądaja dobrze 10.07.11, 16:40
          To też ponadwiekowe. Widuję włoski, z których farba i lakier niemal ściekają; a rosną te włoski na łepetynach (bywa) nastoletnich. O lelegancji egzaminowej już się wyrażać nie będę.
        • simply_z Re: Bogate zawsze wyglądaja dobrze 11.07.11, 12:34
          jak nie od zamoznosci? pomijajac ciuchy ,wszelkie zabiegi kosmetyczne ,ktore sa dostepne raczej dla zamoznych kobiet.
          • mumia_ramzesa Re: Bogate zawsze wyglądaja dobrze 11.07.11, 12:54
            Po zabiegu kosmetycznym mozna wygladac lepiej a mozna koszmarnie.
            Najgorzej jak sie ma pieniadze a nie ma gustu.
      • pendzacy_krolik Re: Bogate zawsze wyglądaja dobrze 14.07.11, 19:35
        bo maja kase. nawet ,jesli by za bardzo o siebie nie baly to i tak beda atrakcyjne dla mlodych facetow, bo maja kase. ale ja dziekuje za tka "atrakcyjnosc". chcialabym sie podobac bez kasy.ale sie nie da. ja, paradoksalnie, wydaje teraz wiecej kasy na kosmetyki niz kiedy bylam mlodsza. kosmetyki dla starszych kobiet musza byc dobre, bo tylko takie gwarantuja dobry, delikatny makijaz. do kosmetyczki ide tylko raz w roku.
    • moonogamistka Re: kobieta niewidoczna spolecznie 10.07.11, 21:13
      Nie wiem, troche mi brakuje do 46, dbam o siebie, zobaczymy. Jakos nie opieram swojego poczucia wartosci na ocenie meskiej;-)
      Bedzie co ma byc;-) Wiem to, ze jestem obrzydliwie pewna siebie, kocham siebie i swoje cialo, rozwijam sie ciagle, mam pasje, ciagle nowe i wiecej i nie sadze, zeby cokolwiek mialo mi zepsuc humor, poza stanem zdrowia z wiekiem;-)))
    • puch_puch Re: kobieta niewidoczna spolecznie 11.07.11, 22:41
      Dlatego drogie panie warto mieć w zyciu coś wiecej niż potomstwo, warto mieć pasję, talenta i zainteresowania. Kiedy przestajecie być gwiazdami salonów a dzieci zaczynają zyc wlasnym zyciem jest po co zyc
      • pendzacy_krolik Re: kobieta niewidoczna spolecznie 14.07.11, 19:38
        nie bylam nigdy gwiazda salonow, bo jestem domatorka.rodzina byla zawsze najwazniejsza, ale bez przesady, nowa prace dostalam z ogloszenia, co poczytuje sobie za sukces, w wieku 45 lat.
        pracuje od 20paru lat w zawodzie,ktory wymaga ode mnie m,in,dobrego wygladu.wiec z przerazeniem mysle, co bedzie za kilka lat.

        puch_puch napisała:

        > Dlatego drogie panie warto mieć w zyciu coś wiecej niż potomstwo, warto mieć pa
        > sję, talenta i zainteresowania. Kiedy przestajecie być gwiazdami salonów a dzie
        > ci zaczynają zyc wlasnym zyciem jest po co zyc
    • liselle Re: kobieta niewidoczna spolecznie 15.07.11, 11:56
      A mi się wydaje, że starsze kobiety same sobie wrzucają kamienie do ogródka. Między innymi takimi wątkami. Statystyczna kobieta żyje 75 lat, a już w wieku 46 robi z siebie nieudolną społecznie i nieatrakcyjną staruszkę. Owszem, każdy wiek ma swoje prawa, ale też każdy wiek mija. Szukanie ograniczeń wiekowych to domena kobiet po 40. Za granicą takie kobiety rodzą pierwsze dziecko, u nas wzbudzają niezdrowe emocje.
      Pojęcie atrakcyjności jest pojęciem względnym. Nie jesteś atrakcyjna bo podobasz się młodszym facetom. Jeśli tak definiujesz to pojęcie, zmień definicje. Atrakcyjność płynie z wnętrza i to ile masz lat nie jest w stanie jej zaszkodzić. A te, które strojem, makijażem i resztą manifestują siebie i bycie cool, są po prostu żałosne. Ale to akurat od wieku nie zależy.
    • baba67 Re: kobieta niewidoczna spolecznie 15.07.11, 12:18
      Jestem w cudownej sytuacji-nigdy nie bylam na tyle atrakcyjna, zeby faceci na mnie reagowali w sposob widoczny. Nie byla to kwestia urody, bo jestem przecietna z pewnymi ladnymi elementami, ale chyba moich kompleksow. Prawie nigdy nie staralam sie "odstawic" co by bardzo pomoglo (bo jestem dosc mdla w kolorycie), a nawet jesli to robilam to meskiego zainteresowania nie dostrzeglam bo nie wierzylam ze moge takowe budzic.
      Udalo mi sie mimo wszystko wyjsc za maz :-)-do dzis nie moge w to uwierzyc.
      Zatem roznicy, nawet jest ona jest, po prostu nie widze.
    • koni.k Re: kobieta niewidoczna spolecznie 15.07.11, 13:17
      Coć w tym jest co piszecie. Kobiety po czterdziestce (ja jestem przed) zaczynają być jakby mało ważne.
      Zaobserwowałam coś takiego w pracy. Zatrudniane są młode osoby. Te starsze wcześniej poszły gdzieś dalej, ale jakoś nie zatrudniają w tym samym wieku (no zarząd składający się z facetów może być - wyjątek).
      I ci młodzi (wiek przed 30) twierdzą niejednokrotnie i czasami wręcz otwarcie, że ludzie około 40 i dalej to już starzy są, "my młodzi" mamy wszelkie warunki aby pracować.
      Te pokolenie spycha nas na margines, oczywiście trzymamy się ale ich zdania nie zmienisz.
      To jest straszne, aż boję się co będzie później.
      • baba67 Re: kobieta niewidoczna spolecznie 15.07.11, 14:16
        To prawda, mam swoj maly biznesik ale i tu musze pilnowac zeby sie nie za szybko zestarzec.Na szczescie zamiast wstrzasajacej atrakcyjnosci kazacej plci meskiej ruszac do ataku kiedy tylko sie pojawie hojna Natura obdarzyla mnie dosc mlodym wygladem.Co pozwala mi ufnie patrzec w przyszlosc jeszcze tak 5 lat, potem to roznie moze byc. Rodzicom nauczycielka ok 50 nie przeszkadza wrecz przeciwnie, ale mlodziezy ok 30 to juz moze zaczac. Poki co robie za pania ok 40 (hehe) w lepsze dni nawet mniej , preferuje luzny styl zatem wszystko idzie nie najgorzej.Ostatnio nawet zostalam zapytana czy nie mysle o jeszcze jednym dziecku :-)))))
    • kochanic.a.francuza Re: kobieta niewidoczna spolecznie 18.07.11, 18:07
      Jak mozna uzaezniac swoja wartosc od "podobania" sie mlodym facetom? nie rozumiem. Moze jak sie podotek za 40-stka obejrzy to i polechce prozne ego, ae zeby martwic sie, ze sie nikt nie ogada?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja