młodszy duzo facet..

10.07.11, 19:22
hej..
musze sie wygadac, moze ktos powie cos ze swojego doswiadczenia, moze nie...
rozwiodłam sie po 10 latach, maz znecał sie psych i fiz. mamy dziecko 6 latka...
przed rozodem jeszcze mieszkalisy jakis czas razem..gehenna...i wtedy poznałam kogos wspaniałego, na kogo moge zawsze liczyc kogo kocham i kto mnie kocha bardzo, z moim synem bardzo dobrze sie dogaduja..jest bardzo dojrzałym emocjonalnie facetem , odpowiedzialnym.mija nam 2 lata nie mieszkamy razem ale mozna powiedziec prawie mieszkamy.
Jest jeden problem..on jest młodszy o 17 lat.,.
meczy mnie ta sytuacja, z moim ex było ciezko, straciłam zaufanie do ludzi..
wiem, ze mam ostatnia chwile na dziecko..boje sie zaangazowac..
głupie to zycie czasem
tak chciałam sie wyzalic...
..
23/40
    • jael53 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 19:40
      Jak piszesz, dziecko już masz. A co do faceta - miał już dwa lata na znalezienie innego mieszkania (jakby mu tylko o to chodziło). Widocznie on nie z tych bojaźliwych i szukających na siłę problemów.
      • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 20:18
        tak, mam z tym ze on takze chciałby dziecko....a czasu na to mam niewiele.....ech..
        • milad.a Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 20:32
          > tak, mam z tym ze on takze chciałby dziecko....a czasu na to mam niewiele.....
          > ech..

          Tzn, że on Twojego dziecka nie traktuje jak swoje? Średnio to widzę w takim razie.
          • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:03
            a to ze chce dziecka, oznacza ze nie traktuje mojego jak swoje? dziwne podejscie..;/////
            to nie mozna miec dwójki dzieci???
            • milad.a Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:07
              Można, ale napisałaś, że chciałby mieć dziecko tak jakby dla niego Twojego dziecka nie było.
              • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:31
                eee nieeee, to nie tak...
          • silic Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:57
            > Tzn, że on Twojego dziecka nie traktuje jak swoje? Średnio to widzę w takim razie.

            Bo ono tak jakby nie jest jego.
            • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 08:13
              nie jest..własnie
              ale swoja droga kontakt maja bardzo dobry.
    • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 20:22
      23-latek odpowiedzialny i dojrzaly emocjonalnie??? Nie sadze... Ale oczywiscie zycze wszystkiego najlepszego:-)
      • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 20:26
        a ja sadze...gdyby nie był ,nie byłoby mi tak trudno tego skonczyc...był ze mna w tak ciezkich chwilach, ze niejeden 30 latek by uciekł....i podołał wyciagmac mnie z bagna...
        • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 20:34
          Oki tez mam 40 lat, mam w zyciorysie 27 latka, ktory chcial dla mnie zrobic wszystko, a nie byla to jakas sierota zyciowa. Z nikim tak mi sie nie rozmawialo jak z nim, nikt nie byl tak czuly, szczery, otwarty. Do tego seksowny, meski i leb na karku, ogarniety finansowo. Do dzis za nim tesknie i utrzymuje kontakt. Ale to jednak dzieciak w niektorych sytuacjach. Po prostu czulam sie silniejsza emocjonalnie...
          Dasz rade? Oki- ale miej z tylu glowy, ze to moze byc na pare lat. Piekne np. 5lat Dasz rade? Wiem, ze to cudne i kuszace;-) Ktos kiedys powiedzial, ze lepiej zalowac tego co sie zrobilo, niz tego do czego nam braklo odwagi. Ciagle z tym i ze soba walcze ;-)
          • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:01
            mmh...masz i racje...z tym, ze sama wiesz, ze niekoniecznie...
            z tym,ze ja akurat jestem przy tym, ze to na te 5 lat....:(

            z drugiej strony wiem ze kazdy zwiazek moze sie zakonczyc czy taki czy siaki///

            wiem, ze istnieja podobne zwiazki i maja sie dobrze, bo czasem czytam gdzies tam o tym..ale sama nie znam zadnego...

            • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:08
              Wiec jesli masz swiadomosc, ze dasz rade nawet na te 5 lat, to czemu nie?
              • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:10
                ale powiedz czemu te 5 lat??? napisz dokładnie co masz na mysli, tzn domyslam sie ze chodzi o to ze bede za stara dla niego...:(
                • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:17
                  Strzelam , szczerze mowiac, moze 10, moze 16 lat, ale pomysl jak on bedzie wygladal a jak Ty... Moze byc swietnie bardzo dlugo, dluzej niz z rownolatkiem czy starszym:-) Ale wczesniej czy pozniej, uderzy roznica wieku, jesli jestes przygotowana i dasz rade- why not? Rozpada sie mnostwo zwiazkow rownolatow.
                  • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:24
                    ok.. wygląd...ale tez w zwiazku chodzi tez chyba o cosik wiecej...?
                    taką mam przynajmniej nadzieję...
                    dlatego sie głeboko zastanawiam...

                    czy z tego powodu nie jestes ze swoim 27 latkiem?bałas sie?
                    • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:26
                      No sorry, ale na starcie jestes dojrzalsza od 23 latka:_)
                    • zeberdee24 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:26
                      greenkoko71 napisała:

                      > ok.. wygląd...ale tez w zwiazku chodzi tez chyba o cosik wiecej...?
                      Chodzi, ale wygląd to jest warunek konieczny - jak nie ma pociągu fizycznego to pozamiatane.
                      • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:30
                        jasne!! zgadzam sie...
                        z tym ze to nie zalezy akurat od wieku...w jakim jest para,\!!
                        • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:35
                          wszystko zalezy..
                        • zeberdee24 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:35
                          Oczywiście że zależy od wieku - z wiekiem wygląd zmienia się na niekorzyść.
                          • soulshunter2 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:39
                            z wiekiem dochodzi sie do wniosku ze wyglad to nie wszystko. Starozytni mawiali "Nie wszystko co ze zlota sie swieci."
                            • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:41
                              jasne Soul i lykniesz otylosc , zmarchy, obwisy i cellulit;_)) Low ju oczywiscie;_))
                              • soulshunter2 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:44
                                nie kazdy jest utyty na starosc a cala reszta, no coz nobody's perfect. Poza tym jak pisalem wyzej.
                                • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:52
                                  hmm!!! respect, ja jestem w stanie tolerowac do pewnego wieku, dalej nie udaje.
                                  • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:55
                                    ale siebie .. czy jego..?
                                    • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:57
                                      jesli on plus 15 to jego;_)
                                • zeberdee24 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:58
                                  Skoro tak uważasz to chwała ci za to. Większość ludzi jednak jak ma możliwość to raczej wybierze osobę atrakcyjniejszą fizycznie niż intelektualnie, bo tak prawdę mówiąc to co nowego może ci powiedzieć osoba z którą codziennie rozmawiasz ?
                                  • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:01
                                    Zaraz, zaraz, osoba intelektualnie seksowna, to nie musi byc ta z ktora codziennie.
                                    Ja mam tak, ze bardziej kreci umysl niz cialo:-)
                                  • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:15
                                    ale skoro jestem z kims nascie lat, kocham ta osobe,,szanuje itp...to owszem moze mi sie ktos tam podobac ale to ne znaczy ze zakoncze zwiazek bo ktos tam jest bardziej atrakcyjny.,..
                                    • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:22
                                      I zdrowe podejscie, ale wymagajace odwagi..
                                      • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:25
                                        jakiej odwagi, jak sie kocha to samo przychodzi takie podejscie;)
                                        • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:30
                                          Oki, wiec gratulacje.
                                          • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:34
                                            moesz grtulowac mi jedynie mojego podejscia, dzieki;)
                                            bo jak bedzie za iles tam lat to tego nie wie nikt...
                                            mozna gdybac...moze bedziemy razem 30 lat a moze Ty bedziesz miała racje...
                                            • moonogamistka Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:39
                                              Ale ja Ci zazdroszcze odwagi i gratuluje:-) i zycze:-)
                                        • xolaptop Re: mlodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:37
                                          Masz racje, ale z wieloma osobami tutaj sie nie porozumiesz. Wiesz dlaczego? Gdy rozwijala sie Twoja osobowosc, nie bylo dookola gazet typu Bravo Girl ani programow TV ustalajacych, jaki gust jest jedynie sluszny. I tego te osoby nigdy nie zrozumieja. Ich umysl zostal inaczej uksztaltowany.
                                  • rannie.kirsted Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:09
                                    hehehe zawsze moze powiedziec cos nowego (na plus i minus) natomiast wyglada codziennie tak samo:D
                                    • real.becwal Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:13
                                      rano, tak, jak wieczorem?
                                  • mumia_ramzesa Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 10:35
                                    Sa osoby, ktore juz pierwszego dnia nie powiedza niczego ciekawego, a sa takie, ktore po kilkudziesieciu latach maja co powiedziec. Dzisiejszy swiat dostarcza tylu informacji i bodzcow, ze nie trzeba ich czerpac od tego, z kim sie jest. Wazne, zeby bylo z kim wymienic jakies refleksje jak ma sie na to ochote a nie gadac do mlotka, bo mlotek to ja mam w pawlaczu.
                                    Poza tym codziennie nie rozmawia sie na madre tematy, bo mozna by bylo ocipiec. Wystarczy swiadomosc, ze mozna.
                                    Ale oczywiscie Tobie moze wystarczyc, ze kobieta bedzie tylko piekna. Kazdy ma inne potrzeby.
                                    I tak najwazniejsze jest to, zeby sie z kims dobrze czuc.
                        • real.becwal Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:06
                          hahahahahahahahahahahahahahahaha
                    • amanda-lear Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 08:53
                      greenkoko71 napisała:

                      > ok.. wygląd...ale tez w zwiazku chodzi tez chyba o cosik wiecej...?
                      > taką mam przynajmniej nadzieję...
                      > dlatego sie głeboko zastanawiam...
                      >
                      > czy z tego powodu nie jestes ze swoim 27 latkiem?bałas sie?

                      Greenkoko71, w związku chodzi o dopasowanie. Na razie jesteś dla niego dobrą partnerką nawet seksualną, ale za lat kilka może kilkanaście dojdzie menopauza, a on będzie w wieku, w którym facet będzie się chciał sprawdzać w roli mężczyzny. Może się to skończyć oficjalnym lub ukrytym poszukaniem sobie młodszego modelu. Ten ukryty to raczej w przypadku, gdy faktycznie będzie Ciebie kochał jako partnerkę i/lub będą was łączyły związki biznesowe. Myślę że o to chodziło Monogamistce, chociaż mogę się wszak mylić. Ja osobiście się rozczarowałam bardzo młodym facetem, ale trudno się zauroczam;)
    • akle2 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:09
      Razem będzie taniej.
    • dystansownik Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:45
      Go for it. Respekt dla faceta, że sobie wyrwał milf'a. :D
      • 83kimi Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:50
        Mogłabyś być jego matką.
        • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 21:56
          niemozliwe, ja w liceum byłam jeszcze dziewicą;)
          • 83kimi Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:26
            greenkoko71 napisała:

            > niemozliwe, ja w liceum byłam jeszcze dziewicą;)

            Dobra, ale teoretycznie mogłaś w wieku 17 lat urodzić dziecko.
            Wydaje mi się, że jeśli chciałabyś romansu, to super. Ale jeśli stałego związku, to niestety nie można liczyć na to, że chłopak w wieku 23 lat zwiąże się na stałe z kobietą starszą o 17 lat. Może teraz jesteś atrakcyjna, ale czasu nie da się oszukać. Poza tym naprawdę mało który chłopak w tym wieku jest dojrzały. Pomyśl też o dziecku, nie wyrządź mu krzywdy zmieniającymi się tatusiami.
            • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:30
              mój syn ma swojego tate.i on sie nigdy nie zmieni.
            • rannie.kirsted Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 00:09
              83kimi napisała: pomyśl też o dziecku, nie wyrządź mu krzywdy zmieniającymi się tatusiami.

              eee a gdzie ty tu widzisz zmieniajacych sie tatusiow? autorka watku rozstala sie z ojcem dziecka, tteraz jest w nowym zwiazku. partner jest mlody. i tyle wiemy.
              co to za dospiewywanie sobie historii o zmieniajachych sie tatusiach??

        • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:31
          teoretycznie to nawet babcią.
          • 83kimi Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 00:06
            greenkoko71 napisała:

            > teoretycznie to nawet babcią.

            No już nie popadajmy w skrajności.
    • virtual_woman Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:30
      Czemu ja mam wrażenie, że tu nie o wiek konkretnie chodzi, a o to, że ciężko jest Ci ponownie zaufać mężczyźnie...

      Czy cyferki są tak bardzo ważne skoro (jak sama piszesz) jest wspaniały ?
      • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:35
        tak..racja....to jest duuuuzy problem...zastanawiam sie czy w ogóle jest mozliwe nauczyc sie ufac na nowo./...a bez tego cięzko zyc z drugą osobą...
        • virtual_woman Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:48
          Można zaufać 'na nowo'. Jednak najmniejszy błąd partnera może urosnąć do ogromnych rozmiarów. I w takich momentach z pierdoły może wyjść wielka awantura. Dlatego ważne jest by wbić sobie do glowy, że TEN to nie BYŁY...

          Jeśli jesteś z tym młodym szczęśliwa, zaryzykuj. Wiek nie jest ważny. Co ma być to będzie, nie martw się na zapas..
          • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 22:50
            łatwo powiedziec...z tym ufaniem..ale to prawda co piszesz..;///
            jest cięzko..
    • rubia88 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:29
      23 lata i dojrzały?? Taaa jasne....jakimś cudem jedynie starsze kobiety uwikłane w związki z dużo młodszymi facetami twierdzą, że ich młodsi kochasie są dojrzali...haha ich równolatki zwykle mają na ten temat przeciwne zdanie:D to chyba o czymś świadczy heheheh nie no ubawił mnie ten post naprawdę
      • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:34
        widocznie malo wiesz jeszcze...o zyciu..
        • rubia88 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:54
          Nie przeczę, mam dopiero 23 lata;) ale rozumiem, że Twój 23latek posiadł już ogromne doświadczenie życiowe??
          • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:57
            uwierz ze tez nie wierzyłam ze ktos w tym wieku moze byc dojrzały...zanim poznałam jego.,ja sama dojrzewalam dosc długo:0)

            no i mam prównanie bo znam naprawde takich niedorozwinietych 40 latków ze masakra...
            takze wiek nie ma za bardzo co do tego...
            • rubia88 Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 00:04
              Spoko, po prostu ja w swoim życiu nie trafiłam na rozsądnych i odpowiedzialnych równolatków, stąd też moja podejrzliwość:P ale wierzę Ci na słowo, że tacy istnieją;)
              • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 00:06
                o a Ci wierze,ze nie trafiłas...bo nawet w swoim wieku takich nie znam za duzo..:)
              • pmorphy Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 00:07
                rubia88 napisała:

                > Spoko, po prostu ja w swoim życiu nie trafiłam na rozsądnych i odpowiedzialnych
                > równolatków, stąd też moja podejrzliwość:P ale wierzę Ci na słowo, że tacy ist
                > nieją;)

                a ja nigdy nie trafiłem na równie dojrzałą równolatkę. nigdy nie miałem kobiety młodszej od siebie. przewaznie były kilka lat starsze ode mnie. :)
                • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 00:09
                  a ja jakos zawsze byłam z młodszymi...no cóz róznie to bywa.z tymi trafieniami...
    • real.becwal Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:43
      kto kogo uwiódł?
      • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 10.07.11, 23:49
        bo ja wiem kto kogo...poznalismy sie w pubie, podszedł, pogadalismy i jakos tak sie zaczeło..
        • saraanna Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 00:19
          Psy na lata sie nie gryza -jak mowi moja kolezanka,wiec do dziela :) Najlepiej sie za duzo nie zastanawiac ,bo nie wiadomo co nam jest pisane:) Moj kuzyn ma zone 22 lata mlodsza i tworza wspaniala pare,ze az milo na nich popatrzec,mimo iz widac roznice wieku,ale chyba to nie jest najwazniejsze:)Mam tez kolezanke,ktora ma meza niewiele starszego od swojego syna,tez sa wiele lat razem (okolo 15 ) i nadal bardzo sie kochaja :)
        • real.becwal Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 09:07
          wykorzystaj intensywnie swoje 5 minut!
    • wez_sie ble 11.07.11, 08:58
      nie wiem, czy bym chcial z taka stara baba.
      co innego jakby to byla jakas jennifer aniston czy inna gwiazda, ale podejrzewam, ze ty przypominasz typowa polke ok. 40 lat.

      dziwny musi byc ten twoj "narzeczony"...
      • greenkoko71 Re: ble 11.07.11, 09:08
        a to bys sie zdziwił ;)
        • wez_sie Re: ble 11.07.11, 09:13
          to pokaz sie.
          nie widze problemu.
          poza tym napisalem, ze taka 40stke w stylu jennifer aniston bym bral bez zastanowienia, wiec chyba nie do konca zrozumialas co napisalem :)
          • greenkoko71 Re: ble 11.07.11, 09:17
            nie musze sie pokazywac zeby udowdnic komus ze jestem atrakcyjna,
            ale podpowiem ze włosy mam podobne, tylko troszke dłuzsze, i figure tez:)
            • wez_sie Re: ble 11.07.11, 09:29
              hahaha
              doooobrze...
              w ogole moglabys byc miss swiata, ale akurat sie przeziebilas i zrezygnowalas z konkursu :)
            • jael53 Re: Powodzenia 11.07.11, 10:44
              Jestem od wielu lat w podobnym związku. Co zastanawia - w grupie koleżeńskiej mojego męża te lata przyniosły sporo rozwodów; a były to związki wg potocznych kryteriów wiekowo lepiej dobrane.
              Też mając swoje przejścia, chyba wiedziałam, czego unikać; to, że partner był mniej doświadczony życiowo czy też (na początku) miał skromną sytuację zawodową, to nie były żadne istotne okoliczności.
              Niech się Wam dobrze dzieje:-).
              • greenkoko71 Re: Powodzenia 11.07.11, 10:49
                :)
                a jak róznica jesli mogę wiedziec i ile jestescie juz razem...szczerze to osobiscie nie znam takich zwiazków...
                • jael53 Re: Powodzenia 11.07.11, 16:56
                  We wrześniu będziem święcić 15-lecie. I tyleż lat nas dzieli. Poza tym znamy tylko jedną taką parę - ale to są ludzie od nas obojga starsi; i staż też mają odpowiednio dłuższy, bo ćwierćwiekowy.
                  • greenkoko71 Re: Powodzenia 11.07.11, 17:16
                    Czy macie wspólne dziecko/dzieci..?
                    • jael53 Re: Powodzenia 12.07.11, 11:06
                      Jak Ci już wspomniałam - jestem "od od zawsze" antydzieciowa. Co, swoją drogą, było jednym z czynników bardzo ograniczających możliwe kontakty damsko-męskie.
                      • real.becwal Re: Powodzenia 12.07.11, 11:19
                        zara kcieli mieć dzieci?
                        • jael53 Re: Powodzenia 12.07.11, 11:35
                          Coś w tym guście - zresztą, wystarczyło, że zaczynało się wciskanie, że "to chyba nie całkiem serio" i różnych takich pokrewnych wątków. Trafił się też jegomość, którego (tak to przynajmniej odczytywałam) niebezpiecznie zaczęło nakręcać, żeby "udowodnić jedynie słuszną drogę".
    • a_nonima Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 11:18

      Zobaczysz co życie przyniesie. Po przejściach z ex będziesz się bała każdego związku.

      Nie analizuj. Bądź szczęśliwa tak po prostu.
    • grassant Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 11:24
      kogo kocham i kto mnie kocha bardzo

      kocham, kocha, kocha - mozesz mi powiedzieć co to własciwie znaczy???
      • wez_sie Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 11:26
        ze mowi ze kocha
        • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 12:03

          kochac... pragnienie szczęścia dla drugiej osoby , silnej więź. miłość jest trudna do zdefiniowania...
        • grassant Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 18:31
          jak mówi, to mówi :))
      • lolcia-olcia Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 07:05
        bzyka ją
    • mmagi Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 13:00
      bedziesz miała 2 synów:D
      • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 16:50
        bez komentarza....
        • jael53 Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 17:01
          Słusznie, Greenkoko. Dopowiem Ci, że - zdecydowanie i konsekwentnie bezdzietna - przez małą chwilkę zna taką właśnie perspektywę się jeżyłam. To był jednak przerost ostrożności i wyobraźni; przez te wszystkie lata winszuję sobie, że krótkotrwały.
    • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 22:11
      Wybacz greenkoko71 ale stara jesteś i głupia :-)
      Facet 23 i ty baba 40 letnia :-)
      On po prostu uważa Cię za darmową babę do łóżka,a to,że coś tam wspomina o dziecku,że chciałby miec,to po prostu jego gadka.
      Ty się palnij w palnik lepiej :-)
      Szkoda,ze nie masz pełnoletniego dziecxka,to byś moze zrozumiała co piszę.:-)
    • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 22:23
      I jeszcze jedno kobiecino 40 letnia :-)
      Jak zamieszkasz z 23 latkiem,jak bedziecie miec wspolne kłopoty to wtedy zobaczysz jaki on bedzie odpowiedzialny :-)Zwieje od ciebie gdzie pieprz rosnie.,Dlatego włąsnie on nie chce z Tobą całkowicie zamieszkac.Woli być dochodzącym,.za przeproszeniem jebaka :-)
      Jemu podoba sie to,ze Ty taka dojrzała 40 widzisz w nim super faceta,a Tobie podoba sie to,ze 23 latek spojrzał na Ciebie łaskawym okiem i mówi Ci,ze Cię kocha.
      Głupias Ty babo,głupia :-)
      • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 06:43
        Pani Dulska? czy Pani Mocherowa?

        co do kłopotów, juz od dawna je miałam i to on własnie mi pomógł z tego wyjsc?
        nooo.....naaaa seeeeriiioooooo/....
        • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 12:49
          greenkoko71--Jednak głupia jestes jak na 40 tkę :-)
          Te kłopoty były tylko Twoje,wyłącznie Twoje.On Ci w nich pomógł ,bo nic nie miał do starcenia,ani szczerze mówiąc do zyskania.Był w tym po prostu stroną postronną.
          Naucz się rożróżniac kłopoty 2 osób w tym samym związku od problemów tylko jednej z nich.Już Ci pisałam,gdybyś miała 18 lub więcej letnie dziecko,to na pewno byś inaczej na swój związek z 23 latkiem spojrzała.
          Seks to seks,ale żeby ładować się w poważny związek z takim gó...arzem :-)
          • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 16:14
            pewnie jestes nie za ładną 45 latka:0

            no cóz...
            :)
            a to co piszesz jest pozbawione sensu bo jak mozna sie w ten sposób wypowiadac KOMPLETNIE nie znajac mnie, mojego faceta i wielu innych rzeczy...
            Co ty mozesz wiedzic o moich klopotach...nie wiesz nic.
            Ale wybaczam pewnie masz mnostwo kompleksów.
            • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 21:24
              jednak jesteś głupsza niz myślałam :-)
              A co ma moja uroda do tego co ja piszę :-)
              Jestem jaka jestem,inna nie będę :-)
              A Ty to zapewne 40 letmnia miss świata ;-) a Twój 23 latek mister ;-)
              Kobieto 40 letnia jakbyś była piękna i mądra,to byś nie związała się z 23 latkiem,bo na wyższą półkę z męzczyznami byś spoglądała.Tak samo i ten Twój 23 latek,gdyby był taki super pod każdym wzgędem to by z Toa sie nie zadawał.
              To odnośnie urody.Nie chciałam tegfo tematu zaczynac,bo to najmniej wazne,ale sprowokowałaś mnie.
              Tak,nie znam ani Ciebie,ani tego Twojego 23 latka,nie znam Twoich problemów,ale wybacz,zanm zycie i orientuję się jak to jest gdy kłopoty sa wspolne.
              Kiedyś przypomnisz sobie me słowa...
            • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 21:28
              A co kompleksów,to nawet napi.ekniejsza,jamądrzejasz osoba pod słoncem je miewa.Ty tez nie jestes od nich wolna:-)
              To,ze masz 40 lat i faceta 23 letniego nei oznacza mądrości,wręcz coś przeciwnego.
              Dla mnie 23 latek to nie nowośc.Ale ja nie związłabym się z takim dzieciuchem,bo juz mam takiego w domu.Seks to seks,a proza życia to co innego.
              • mumia_ramzesa Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 21:40
                Boli Cie mysl, ze Twoj syn moglby sie zwiazac z kobieta kilkanascie lat starsza? Obrzydliwe?
                Powinni przesunac wiek zawierania malzenstw przez mezczyzn, bo taki 23-latek moze miec juz wiecej niz 1 dziecko. Skoro jest gowniarzem, to jak mozna mu powierzyc odpowiedzialnosc za in. ludzi?
                Bierzesz pod uwage, ze rozni ludzie dojrzewaja w roznym wieku? Jesli Twoje dziecko jest 23-letnim dzieciuchem to moze powinno to Ciebie zastanowic?
                • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 21:57
                  Mój syn ma 21 lat i jest bystry,inteligentny,odpowiedzialny.Jest także i dzieciuchem,tak jak każdy 21,23 latek.To po prostu prawo jego wieku.
                  Nie boje się,ze związałby sie ze 'starą"babą,bo mój syn ma głowę na karku,ma dziewczynę w swoim wieku.A poza tym rozmawiam z nim często na tematy róznic wiekowych w związku i In takie związki,z duża różnica wieku uważa za patologię.
                  • mumia_ramzesa Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 22:02
                    To na czym polega jego dzieciuchowatosc? Tylko na tym, ze nie mysli autonomicznie?
                    • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 22:05
                      Ile masz lat?Jesteś kobietą czy męzczyzną?
                      Chyba orientujesz się,ze kazdy wiek ma swoje prawa.
                      • mumia_ramzesa Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 22:09
                        > Ile masz lat?Jesteś kobietą czy męzczyzną?

                        Jakie to ma znaczenie dla tej rozmowy?

                        > Chyba orientujesz się,ze kazdy wiek ma swoje prawa.

                        Nie wykrecaj sie byle czym, tylko odpowiedz na pytanie.
                        • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 22:18
                          Duze znaczenie ma Twoja płeć i wiek.Kobieta trochę inaczej spostrzega otaczający świat.
                          A propos mojego syna.On po prostu zachowuje sie jak przystało na Jego wiek.
                          • mumia_ramzesa Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 22:29
                            A jakie znaczenie ma wiek? Jak jestem za mloda, to mam sie nie odzywac, bo Ty wiesz lepiej? Tak jak Twoj syn?
                            Mam juz obraz: maminsynek, ktory mysli dokladnie jak jego mamusia, bo mamusia to wyrocznia.
                            • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 22:41
                              Wiek jest ważny też,ponieważ inne jest spostrzeganie świata.Człowiek z wiekiem nie tyle mądrzeje,co nabiera pewnego doświadczeniazyciowego.Na kazdym etapie zycia posiada inne priorytety.
                              A co do mojego syna,to jest On ukochanym synem mamusi i tatusia też,ale do maminsynków nie zalicza się.
                              A to,że ma podobne podejscie do mojego,do związków z duzą róznica wieku nie oznacza,że nie posiada wsłasnego poglądu na życie,ze ja coś mu tam narzucam.
                              • mumia_ramzesa Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 22:53
                                Doswiadczenie sie zdobywa przez przezycia a nie z wiekiem jako takim. Jak chronilas syna przed stresami i niebezpieczenstwami to nie jest dojrzaly i dlugo jeszcze bedzie dzieciuchem.
                                Priorytety sa wyznaczane przez system wartosci.
                                • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 23:04
                                  Tak,masz rację,ze doswiadczenie nabywa sie nie tyle z wiekiem,co z przezyciami.Tylko,ze jezeli ktos posiada normalna rodzinę.Wiedzie zycie wspołmierne do swojego wieku,to doswiadczenie nabiera wraz z przezytym czasem i okolocznosciami.
                                  Mój syn nie był i nie jest pod jakims tam przesadnym parasolem chroniącym przed stresami.
                                  Stersy,problemy przezywał i przezywa jak kazdy człowiek.
                                  NIe martwi się o utrzymanie,bo jak na razie studiuje dziennie i rodzice go utrzymuja,a On w miarę możliwosci czasowych dorywczo sobie dorobi.
                                  Znajduje sie na razie w tej grupie ludzi ,którzy przezywają swoje zycie etapami i nabierają doswiadczenia.
                                  • mumia_ramzesa Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 23:12
                                    Zrobil cos ryzykownego?
                                    • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 23:16
                                      :-) mogę Ci napisać,ze moje dziecie to taki aniołek z różkami.Roztropny z dozą szaleństwa.
                                • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 23:12
                                  Coś mi ucieło poprzedni post.

                                  Napisałam,że "Znajduje sie na razie w tej grupie ludzi ,którzy przezywają swoje zycie etapami i nabierają doswiadczenia."


                                  dopisek-nie rzuca się w wir głębokiej wody.NIe musi być dojrzalszy,odpowiedzialniejszy niż jest.I nie jest z tego powodu niedojrzały emocjonalnie i społecznie.
                                  Wiem,że używając słowa "dzieciuch"wywołałam ta dyskusję.Po prostu złego określenia użyłam.
                                  • mumia_ramzesa Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 23:16
                                    Jest mniej dojrzaly niz ten, ktory sie rzucil na gleboka wode. Ma spokojne zycie u boku rodzicow (bo nie mieszka pewnie samodzielnie), nie musi sie o nic martwic, nawet nie zdaje sobie sprawy, ze nalezy placic jakies rachunki. Jak to powiedziala moja znajoma z pracy o swoim synu: on nie wie skad sie biora pieniadze.
                                    • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 23:23
                                      To,ze mieszka z nami.pracuje tylko dorywczo,bo uczy się dziennie nie oznacza,ze jest mniej dojrzalszy.Wiedzie normalne zycie,które usłane jest rózami,tylko,ze zauwaz,ze roza posiada także kolce.
                                      Zna wartosc pieniądza,potrafi docenic wkład pracy rodziców i jest pomocny w kazdej sytuacji.
                                      Zauważ,ze wiekszośc młodych,którzy mieszkaja osobno,utrzymuja sie sami po prostu nie ze swojego wyboru takie życie wiodą.To zycie wymusiło na nich takie postepowanie.
                                      • mumia_ramzesa Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 23:40
                                        Znam osoby, ktore tak wybraly. Nie zamierzam dyskutowac o tym jacy ludzie sa bardziej dojrzali. Znam samodzielnych i zyjacych z rodzicami i nie da sie ich porownac!
                                      • mumia_ramzesa Re: młodszy duzo facet.. 13.07.11, 12:55
                                        Jeszcze a propos tematu "wiek a dojrzalosc": na kurs dajacy uprawnienia do wspinania sie w Tatrach przyjmowani sa juz 18-latkowie. Koncza go w wieku 19 lat i maja juz wtedy w rekach zycie in. czlowieka (doslownie). Takie dzieciuchy (Twoim zdaniem)!
                                        W ogole gory ucza odpowiedzialnosci (i nie musi to byc wspinanie, wystarczy nieco powazniejsze chodzenie). Im wiecej sie zdarzy niebezpiecznych czy trudnych sytuacji tym wiecej mozna wyniesc.
                          • leonia604 Re: młodszy duzo facet.. 13.07.11, 14:10
                            przecież NIE MA żadnej zasady ani żadnej reguły który zwiazek przetrwa a który się rozpadnie, wiec po co taka zajadłość ze strony niektórych?
                            Nikt Ci nie zagwarantuje ze ten zwiazek przetrwa tak samo jak nikt nie zagwarantuje ze nie przetrwa, więc po co sie zamartwiać? Żyjemy tu i teraz a co będzie za 5 czy 10 lat tego nie wie nikt, korzystaj z tego co masz i tyle.
                            Znam wiele zwiazków równolatków które się rozpadły, znam takie które są szcześliwe, znam zwiazki z różnicami wieku w obie strony, jedne się rozpadły, inne trwają, po co dorabiać teorie? Cieszmy się z tego co mamy, poprostu :)
            • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 21:36
              I jeszcze jedno 40 latko,to,że Twój 23 letni zyciowy partner tak świetnie się dogaduje z Twoim 6 letnim synem to normalka,bo 23 latek traktuje 6 latka jakby był jego bratem,to samo Twój syn darzy go sympatią młodszego brata.
              Poczekaj jak synek zacznie dojrzewać,bedziesz maiła z nim kłopoty,większe lub mneijsze,ale przejdziesz przez taki okres zycia i wtedy zobaczysz jak ten 23 letni dzisiaj chłopiec nie będzie taki wspaniały.a i syn zmieni także do niego stosunek.
              Mogę się nawet załozyc,ze syn będzie buntowany przez swojego ojca ,który będzie nabijał się,ze jestes w zwiazku z facetem o 17 lat młodszym.
              • greenkoko71 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 21:44
                Czy ty uwazasz sie za jasnowidzącą..?no ja nie moge...
                ja w kazdym razie twoejemu dziecki współczuje..
                • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 21:59
                  NIe jestem wszechwiedzącai jasnowidząca,ale znam zycei i parze na nie jakoby z boku w tej chwili.Tobą rządza jak na razie emocje,zaurocznie.I to zaurocznie nie samym 23 latkiem,Jego opsobowością etc.tylko tym,ze On taki młody zwrócił uwagę na Ciebie,40 letnią.
                • arniela66 Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 22:02
                  Współcvzujesz mojemu dziecku,niv\by czego?A możezastanowisz sie nasd tym czy Twojemu dziecku nie trzeba wspołczuć .NIe dość,ze Jego ojciec jest chyba niezbyt dobryum człowiekiem,to do tego Jego mama nazbyt pochopna jest.
                  • jael53 Re: Z innej bajki, choć o dzieciach 13.07.11, 12:05
                    Jeśli to objaw "dzieciowatości", że 23-latek świetnie się z 6-latkiem dogaduje, to czym wytłumaczyć, że 21-latek za diabła nie może się z 8-latkiem dogadać?

    • 3artka Re: młodszy duzo facet.. 11.07.11, 22:32
      Nie zazdroszczę sytuacji...
    • elkilo Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 07:01
      Szybko mu się znudzisz, wiem o tym coś z własnego doświadczenia. Chociaż życze ci, żebyś jednak to ty go zostawiła. ;)
    • lolcia-olcia Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 07:05
      przecież masz już dzieciaka, spotykasz się z drugim i chcesz trzeciego ??? patologia...
    • chersona Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 11:25
      ze wspólnym dzieckiem zastanowiłabym się. chyba że facet zdobył odpowiednie wykształcenie, ma ugruntowaną pozycję zawodową i ma godziwe dochody.
      • shine-is-one Re: młodszy duzo facet.. 13.07.11, 06:23
        A znasz 23-latka, który ma juz dobre wykształcenie, ugruntowaną pozycje zawodową i godziwe zarobki?
        Przeczytałam, te posty i jestem przerażona !!!!! Jak ktoś (podobno dojrzały) może wpaśc na pomysł, aby szukać "życiowej rady" na forum gazety? Chyba, że to jest taki żarcik, aby wywołac "burzę w szklance wody". To ok, ale w takim przypadku autor chyba bardzo musi sie nudzić i pewnie jeszcze oglądał ostatnio "flirt z czterdziestką".
        • mumia_ramzesa Re: młodszy duzo facet.. 13.07.11, 11:01
          Chyba nie przeczytalas uwaznie postu startowego. Autorka nie szuka zyciowej rady.
          Czasem ktos napisze cos, co daje do myslenia, da do reki jakas nić.
    • hopeurok Re: młodszy duzo facet.. 12.07.11, 22:43
      witam :) znam takie związki , dokladnie dwa.Jedni są razem już kilkanaście lat i przyjemnie patrzeć jak się kochają ( róznica 17 lat ) , inny związek dopiero 4 lata a róznica jeszcze wiesza chyba. Greenkoko - powodzenia :) ludzie są różni i różnie się rzeczy układają. Przykro mi , że musisz czytać takie agresywne wpisy od tej mamy 21latka , ale na nietolerancję nic nie poradzisz ; p. Jest jedno życie itp. sama wiesz jak masz robić , mam nadzieję że wszystko będzie ok
    • leonia604 Re: młodszy duzo facet.. 13.07.11, 14:24
      przecież NIE MA żadnej zasady ani żadnej reguły który zwiazek przetrwa a który się rozpadnie, wiec po co taka zajadłość ze strony niektórych?
      Nikt Ci nie zagwarantuje ze ten zwiazek przetrwa tak samo jak nikt nie zagwarantuje ze nie przetrwa, więc po co sie zamartwiać? Żyjemy tu i teraz a co będzie za 5 czy 10 lat tego nie wie nikt, korzystaj z tego co masz i tyle.
      Znam wiele zwiazków równolatków które się rozpadły, znam takie które są szcześliwe, znam zwiazki z różnicami wieku w obie strony, jedne się rozpadły, inne trwają, po co dorabiać teorie? Cieszmy się z tego co mamy, poprostu :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja