greenkoko71
10.07.11, 19:22
hej..
musze sie wygadac, moze ktos powie cos ze swojego doswiadczenia, moze nie...
rozwiodłam sie po 10 latach, maz znecał sie psych i fiz. mamy dziecko 6 latka...
przed rozodem jeszcze mieszkalisy jakis czas razem..gehenna...i wtedy poznałam kogos wspaniałego, na kogo moge zawsze liczyc kogo kocham i kto mnie kocha bardzo, z moim synem bardzo dobrze sie dogaduja..jest bardzo dojrzałym emocjonalnie facetem , odpowiedzialnym.mija nam 2 lata nie mieszkamy razem ale mozna powiedziec prawie mieszkamy.
Jest jeden problem..on jest młodszy o 17 lat.,.
meczy mnie ta sytuacja, z moim ex było ciezko, straciłam zaufanie do ludzi..
wiem, ze mam ostatnia chwile na dziecko..boje sie zaangazowac..
głupie to zycie czasem
tak chciałam sie wyzalic...
..
23/40