to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:)

13.07.11, 20:31
a mianowicie, jak zawrócić uwagę faceta, którego mijam prawie codziennie idąc do pracy, a raczej nie mijam, ponieważ spory kawałek idziemy w sumie razem, tzn. albo ja za nim, albo on za mną? Dwa raz się za mną obejrzał, było parę spojrzeń w oczy, no i dalej nic , a przecież chusteczki mu pod nogi nie rzucę... :P
    • varia1 Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 13.07.11, 20:36
      jak będziesz szła przed nim to się potknij, przewróć, skręć nogę albo złam obcas

      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 13.07.11, 20:39
        varia1 napisała:

        > jak będziesz szła przed nim to się potknij, przewróć, skręć nogę albo złam obca
        > s
        >

        Albo, korzystając z lata schyl się w krótkiej spódniczce. Tylko w spódniczce :D Idiota by zaczaił w czym rzecz :D
        • varia1 Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 13.07.11, 20:44
          ja tu myślę przyszłościowo, panna od razu sobie obczai czy facet jest przytomny, opiekuńczy i czy ramię ma wystarczająco silne:)
          no, ale je jestem zwolenniczką skracania dystansu...
      • wartosc.energetyczna Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 14.07.11, 00:27
        varia1 napisała:

        > jak będziesz szła przed nim to się potknij, przewróć, skręć nogę albo złam obca
        > s
        >

        może niech od razu złamie kręgosłup, albo chociaż biodro?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 13.07.11, 20:38
      Jeśli myślisz że on też ma świadomość że idziecie razem, czyli rejestruje twoją obecność, to
      proponuję podejście absolutnie bezpośrednie. Czyli zaczep go ze słowami że znowu przyszło wam razem iść. Jak widzisz że się na Twój widok uśmiecha to możesz dorzucić coś o tym że albo przeznaczenie was połączyło albo on cię śledzi :D

      Banał...
      • poezja_smaku Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 13.07.11, 21:37
        no właśnie raz prawie wpadłam na niego, bo wychodzilam z zza rogu i grzebalam cos w torbie, a on wyszedł z drugiej strony, ale zatkało mnie jak go zobaczyłam i tylko glupio sie przepraszająco usmiechnęłam..gapa ze mnie, bo nie wykorzystałam okazji...
        z drugiej strony to ja zawsze byłam tą osoba zaczepianą i teraz mi ciezko sie przestawić, no i zawsze moze byc żonaty....
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 13.07.11, 21:48
          > gapa ze mnie, bo nie wykorzystałam okazji...
          Ciężko okazję wykorzystać zaskoczonym będąc. To normalne.

          > z drugiej strony to ja zawsze byłam tą osoba zaczepianą i teraz mi ciezko sie p
          > rzestawić, no i zawsze moze byc żonaty....

          Kutwa. I CO Z TEGO? Od razu za mąż wychodzić zamierzasz, czy uda rozchylać? Czy może na początek chciałabyś go poznać?
          • doral2 Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 13.07.11, 22:13
            walnij go parasolem w głowę, na pewno na ciebie zwróci uwagę.
            i nie zapomni tego czarownego momentu na długo...sukces gwarantowany :)
    • happy_time Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 13.07.11, 20:53
      Nie możesz tak po prostu zacząć rozmowy? Chodzicie codziennie tą samą drogą więc prawie jakbyście się znali ;)
      Jak nie chcesz to zapytaj o godzinę :)
    • fajnajozia Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 13.07.11, 20:59
      Jasne, znowu sztuczki cwanej kury domowej. Zostaw chłopa w spokoju. Niech sobie chodzi. Jak będzie chciał to zagada. Najwyraźniej nie chce.
      • poezja_smaku Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 13.07.11, 21:31
        piszesz to z własnego doświadzeznia?;)

        daleko mi do kury domowej, a do gotowania obiadków mi sie nie spieszy, mieszkać też z facetem nie chce, bo wole być samodzielna, przynajmniej na razie... :P

        co do tego Pana, to wydaje mi sie, ze jest osobą pełną pozytywnej energii, czasami spotyka się ludzi z których bije jakis wewnetrzny optymizm, który widoczny jest w całej postawie na zewnątrz...

        a co do mojej "cwaności" to na temat jego statutu wiem tylko tyle, ile moge ocenic na podstawie garniturów, które nosi, ale nie wiem, czy markowe, bo sie na tym nie znam :P

        • marguy Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 13.07.11, 23:58
          A co to "cwanoscs"? Bo ja znam tylko "cwaniactwo".
          Ale ja prosta kobieta jestem, to moge nie wiedziec ;)
    • moonogamistka Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 14.07.11, 00:10
      Boszzz, moze zapytaj, gdzie tak razem lazicie i po co? Chlop istota nieskomplikowana, ale tez czasem pozno jarzy....
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: to moze i mi pomożecie problem rozwiązać:) 14.07.11, 00:26
      Jak ja lubię takie romantyczne historie, ostatnio znów czytam harlekiny!
      No więc stawiam na usmiech i niezobowiązujący komentarz dotyczący pogody(na przyklad-ojej, na pana tez tak pada?). Jak będzie zainteresowany to podchwyci temat i dalej już gładko pójdzie;)
    • wez_sie najlepszy sposob: 14.07.11, 07:59
      oskarz go o molestowanie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja