kiira_korpi
18.07.11, 19:24
... bo ja, światowa podróżniczka i dziennikarka wam tak mówię. Bo nie umiecie dobrze podróżować, więc ja was teraz nauczę. Tylko kupcie moją książkę!"
Tak można by skonkludować wywiad z tą panią (oczywiście nie ukrywam, że moja wrodzona złośliwość doszła tu do głosu)
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,9910272,Tu_byl_raj.html
Pani podróżniczka po latach, kiedy zwiedziła już pół świata doznała nagle oświecenia i teraz uważa, że znalazła swoją misję na ziemi, a jest nią nawracanie tych okropnych, niepokornych turystów.
I dostaje się wszystkim równo, czy to all-inclusingowcy (tfu), czy też backpackersi (tfu, tfu).
Wszyscy podróżują źle. Bo nie należy latać samolotem, tylko jeździć pociągiem, drogie dzieci.
Chociaż, jak dojechać tym pociągiem np. do Kenii, czy Indonezji, tego już pani autorka nie precyzuje. Zresztą, co ją to obchodzi, skoro ona jeździ na wakacje do Szwecji na granicy z Norwegią, to inni też mogą.
Szanowna pani, obiecuję, że się nawrócę i kupię pani książkę, i pieszo chodzić nawet będę, ale najpierw zwiedzę te pół świata, ok? A jak wiadomo taki nawrócony grzesznik i tak jest więcej wart, niż ten, co całe życie był uczciwy.