Dlaczego mily facet to niemal obelga?

19.07.11, 09:26
Kiedys myslalem ze "mily" to raczej zaleta, ale po wielu latach wiem ze w ustach kobiet jak facet jest mily to jest to jedno z gorszych okreslen jakie moze on dostac.
Przejawia sie to od bardzo delikatnych sformuowan typu:
- i jak wyszla randka?
- facet byl bardzo mily.

To mily znaczy ni mniej ni wiecej ze zwrocona zostala uwaga na ta jego ceche ktora go zupelnie dyskwalifikuje jako powaznego kandydata na partnera.
Moze sie to takze w inny sposob przejawiac wrecz wprost. Np moja najukochansza szuka od czasu do czasu kogos normalnego by uwolnic sie on naszego chorego zwiazku (jak wspominalem jestem uwiazany wiec chcac nie chcac musze Ja w tym wspierac choc mi to nie na reke) no i np jak ostatnio kogos poznala to na moje zapytanie jak jej idzie z tym to mowi ze on jest taki mily ze az zbiera na wymioty i nie wie jak sie wymigac.

no wlasnie. co zlego jest u mezczyzny w byciu milym?

    • wersja_robocza Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 09:30
      Ktoś tu dysponował obrazkiem z dupką.
    • simply_z Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 09:33
      no nic zlego ale ty nie musisz sie tym martwic ,bo nie jestes mily;)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 09:35
        simply_z napisała:

        > no nic zlego ale ty nie musisz sie tym martwic ,bo nie jestes mily;)

        Jak nic złego, skoro co raz w "podręcznikach" podrywu, obsługi związków damsko męskich itp itd piszą że facet nie powinien być zbyt miły itp itd.

        W powszechnej świadomości określenie "miły" faktycznie jest oceną negatywną dla mężczyzny. Pytanie dlaczego?
        • m.e.n.k.a Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 09:39
          A co piszą w podręcznikach dotyczących obsługi związków?;)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 09:49
            m.e.n.k.a napisała:

            > A co piszą w podręcznikach dotyczących obsługi związków?;)

            Zacytuję z pamięci i z nagłówków magazynów męskich i kobiecych

            Mężczyzna nie powinien być miły bo wówczas nie dostarcza kobiecie wystarczająco dużo emocji. I że jego zachowania wcale nie powinna cechować stałość na której kobieta mogłaby polegać (bo wtedy się znudzi) tylko odpowiednia mieszkanka zachowania miłego i niezbyt miłego bo wówczas wzbudzi pożądanie co zapewni obojgu satysfakcję w związku. :D

            Ale poza tym istnieje ten archetypiczny kontrasty - nice guy i asshole. Gdzie to ten drugi "bangs all the chicks"
            • m.e.n.k.a Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 09:55
              Nie warto cytować nawet z pamięci gazet, które wartościowe nie są. Tak samo jak i te rady.
              Miły / niemiły. Raczej chodzi o nieregularne pozytywne wzmacnianie. To jest klucz a nie żadne bycie niemiłym.;)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 10:00
                m.e.n.k.a napisała:

                > Nie warto cytować nawet z pamięci gazet, które wartościowe nie są. Tak samo jak
                > i te rady.
                > Miły / niemiły. Raczej chodzi o nieregularne pozytywne wzmacnianie. To jest klu
                > cz a nie żadne bycie niemiłym.;)

                Konkretne rady i jakość czasopism jest w tym momencie nieistotna. Bo dyskutujemy na popkulturowym określeniem mężczyzny jako "miłego" i dlaczego jest to uznawane za określenie pejoratywne.

                Jak uważasz - miły facet to określenie pozytywne czy też jedynie grzeczne określenie mężczyzny nie pociągającego. A jeśli tak to nie pociągającego obiektywnie, czy tylko osobiście?

            • milymisio36 Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 09:56
              > Mężczyzna nie powinien być miły bo wówczas nie dostarcza kobiecie wystarczająco
              > dużo emocji.

              no niby prawda. Ale jak ostatnio powiedzialem do mojej najukochanszej prosiaczek to musialem potem 4 godziny fochy znosic.
            • princessjobaggy Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 10:39
              > I że jego zachowania wcale nie powinna cechować stałość na której
              > kobieta mogłaby polegać (bo wtedy się znudzi)

              Z obserwacji (forumowych raczej niz rzeczywistych) stwierdzam, ze cos w tym jest.

              Natomiast u mnie wyglada to nieco inaczej. Zbyt chwiejne zachowanie mezczyzny dziala na mnie odpychajaco, nie przyciagajaco. Dla mnie wazne jest, zeby mezczyzna byl jednak ta bardziej stabilna strona.

              Wiadomo, ze roznie bywa, kazdy ma prawo do swoich slabszych momentow itd. Ale po kilku nieuzasadnionych emocjonalnych rollercoasterach calkowicie zamknelabym sie na taka osobe.

              Nie lubie nieustannej nieprzewidywalnosci, ktora sprawia, ze w towarzystwie mezczyzny nigdy nie moge sie rozluznic i mam wrazenie, iz ciagle stapam wokol niego na palcach. Ja sie takich mezczyzn raczej boje, a nie ich pozadam. ;)

              Co wcale nie oznacza, ze musi byc mily az do wyrzygania, nie miec wlasnego zdania albo we wszystkim sie ze mna zgadzac. Rownowaga wskazana.
      • milymisio36 Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 09:37
        > no nic zlego ale ty nie musisz sie tym martwic ,bo nie jestes mily;)

        JAk to nie??? Ja jestem najmilszy misio na swiecie i taki do przytulania i tulania.
    • alpepe Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 09:34
      10/10
    • szymizalogowany bo one maja uleglosc w genach... 19.07.11, 09:59
      ...to jeszcze od samic zwierzat maja zakodowany taki atawizm - "miły" to nie utrzyma jej i potomstwa

      na randce to najlepiej np jak ona zamówi coś nie tak, albo zrobi coś nie tak - to zrobić jej awanture, nawyzywać i jeszcze na koniec strzelić bitch-slapa

      oczywiście być hojnym i kupić jej żryć co chce

      potem koleżankom rozpowie jaki z ciebie burak cham i prostak a sama nie będzie się mogła doczekać kolejnego spotkania hehe

      takie to są mendy
    • raohszana Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 10:01
      To zwykła kalka z angielskiego "nice", którego często używa się jako uprzejmego "nie jestem zainteresowany/nie obchodzi mnie" w odpowiedzi na pytanie. Taki wybieg, żeby nie powiedzieć czegoś nieuprzejmego.
    • mumia_ramzesa Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 10:03
      Slyszalam w radiu wypowiedz psychologa (mezczyzny) na ten temat. Stwierdzil, ze on nigdy by nie chcial byc okreslony jako mily. Nie pamietam calego tekstu, ale koncowka brzmiala "facet powinien byc czasami nawet nieco oblesny". :-D
      Mnie sie mily facet kojarzy z cieplymi kluchami.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 10:06
        > Nie pamietam calego tekstu, al
        > e koncowka brzmiala "facet powinien byc czasami nawet nieco oblesny". :-D
        > Mnie sie mily facet kojarzy z cieplymi kluchami.

        O właśnie, pytanie tylko czy osoba miła we własnej ocenie, jest tak samo odbierana przez osoby (kobiety) które na swojej drodze spotyka.
        Bo ja na przykład jestem przekonany że jestem miły, nawet czasami za bardzo, ale jak to wygląda z drugiej strony? Nie mam pojęcia... :D
      • szymizalogowany [...] 19.07.11, 10:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mumia_ramzesa Re: ja jestem mozna powiedziec psychologiem... 19.07.11, 10:12
          A w jakiej poradni dzialasz?
          • szymizalogowany działam prywatnie... 19.07.11, 10:17
            ...wyślij mi swoje foto - twarzy, figury całej amfas, z profilu oraz cycków - może cię zakwalifikuje na sesję leczniczą i zaproszę na seans

            gwarantuje że wyjdziesz uleczona hehe
            • mumia_ramzesa Re: działam prywatnie... 19.07.11, 10:22
              Jeszcze bysmy zobaczyli kto kogo by uleczyl!
              • szymizalogowany Dziecino, .... 19.07.11, 10:33
                ..nie dnerwuj mnie, nie drażniej bo się wkurze i ci poważnie zrobię sesje terapeutyczną.

                Po takiej sesji, będziesz posłuszna, będziesz się słuchać pana i wykonywać polecenia - będziesz chodzić jak szwajcarski zegarek.

                A co najważniejsze, będziesz z tego powodu wniebowzięta.
                • mumia_ramzesa Re: Dziecino, .... 19.07.11, 11:05
                  Zebralo Ci sie na dowcipy dziadku? :-D
    • triismegistos Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 10:19
      "Miły facet" ma takie samo znaczenie jak "miła dziewczyna". Samo określenie "miły", to nic złego, gorzej jeśli nic za tym nie stoi. W praktyce "miły" znaczy często tyle co "nijaki"
      • mumia_ramzesa Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 10:24
        Zgadzam sie. Mily to bez wyrazu, niby OK ale nic interesujacego.
      • dopracowanywkazdymcalu Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 10:48
        > "Miły facet" ma takie samo znaczenie jak "miła dziewczyna". Samo określenie "mi
        > ły", to nic złego, gorzej jeśli nic za tym nie stoi. W praktyce "miły" znaczy c
        > zęsto tyle co "nijaki"

        Wcale nie. ja lubie jak kobiety sa mile.
        A jak napisalem na FK komus ze "jak bedziesz mila toi to zrobie" to sie kobiety oburzyly ze smiem takie rzeczy wiazac:)
      • princessjobaggy Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 10:53
        No, wlasnie. Ja rowniez mam problem z tym slowem, poniewaz ono samo w sobie niewiele mi mowi. Bo przeciez moge byc mila dla staruszki w autobusie, pani w sklepie, pana, ktory przepusci mnie w drzwiach. Czyli niby pozytywnie, ale brzmi jakos tak... bezplciowo.



        • triismegistos Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 11:00
          Miły, to może być mały kotek, albo kocyk dla dziecka... Ale to tylko w oderwaniu od innych cech. Bo facet powinien być miły dla swojej baby.
    • fajnajozia Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 11:06
      Np moja najukochansza
      > szuka od czasu do czasu kogos normalnego by uwolnic sie on naszego chorego zwia
      > zku (jak wspominalem jestem uwiazany wiec chcac nie chcac musze Ja w tym wspier
      > ac choc mi to nie na reke) no i np jak ostatnio kogos poznala to na moje zapyta
      > nie jak jej idzie z tym to mowi ze on jest taki mily ze az zbiera na wymioty


      Twoja Najukochańsza pilnie potrzebuje terapii ...
    • wen_yinlu Re: Dlaczego mily facet to niemal obelga? 19.07.11, 17:12
      Ja lubię miłych, co to jakieś roślinki hodują, zwierzątka puchate w domu trzymają, coś tam kolekcjonują, ubiorą się w sweter z moheru zielony, te klimaty :) Lubię wrażliwych i łagodnych mężczyzn, nieśmiałych nawet. Zawsze w zetknięciu z typami "alfa" zostawałam jakoś naturalnie ich koleżanką dobrą, nie kręcili mnie w ogóle, wolałam trochę z nimi rywalizować - nie moja bajka zupełnie. Bardzo to dla mnie dobra rzecz, tylko jedna z moich koleżanek lubi podobnych facetów, reszta na nich uwagi by nie zwróciła :D że niby jakieś ciućmy, sarenki męskie itd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja