black.red.orange
21.07.11, 21:35
No i stało się. Paskudnie złamałam nogę i trafiłam w ręce przystojnego ortopedy. Regularne wizyty, rehabilitacja, jednym słowem okazje do częstych rozmów.
Podczas kontrolnej wizyty podziękowałam ze opiekę ( rzeczywiście rewelacyjną ), no i usłyszałam, że w ramach podziękowań da się zaprosić na kawę :-)
Spotkaliśmy się na jednej, poźniej drugiej, a teraz zaprosił mnie na kolację. Nie ukrywam, że świetnie się rozumiemy, jesteśmy w tym samym wieku ( 41 lat ) i bardzo mi się podoba jako facet. Wiem, że jest w trakcie rozwodu i to mnie powstrzymuje przed brnięciem w ten układ. Oboje jesteśmy bezdzietni, więc nie mam wyrzutów, że zabieram ojca dzieciom. Obawiam się jednak, że mam być odskocznią w tym trudnym dla niego okresie. Nasza znajomość wyraźnie kieruje się w stronę łóżka. Mam na to ochotę ( jestem 2 lata po rozwodzie ) i nie ukrywam, że brakuje mi seksu. Dylemat a la gimnazjum wiem, wiem :-)