inga-stringa
21.07.11, 23:18
No i stało się. Pociełlo i trafiłam przystojnego hydraulika. Usterka skomplikowana, regularne wizyty, jednym słowem okazje do częstych rozmów.
Podczas, wydawało się, ostatniej wizyty podziękowałam ze pracę i fajnie zamontowaną rurkę( rzeczywiście rewelacyjną ), no i usłyszałam, że w ramach podziękowań da się zaprosić na kawę :-)
Spotkaliśmy się na jednej, poźniej drugiej, a teraz zaprosił mnie na kolację. Nie ukrywam, że świetnie się rozumiemy, jest trochę starszy odemnie( ja 31, on41 lat ) i bardzo mi się podoba jako facet. Wiem, że jest w trakcie rozwodu i to mnie powstrzymuje przed brnięciem w ten układ. Oboje jesteśmy bezdzietni, więc nie mam wyrzutów, że zabieram ojca dzieciom. Obawiam się jednak, że mam być odskocznią w tym trudnym dla niego okresie. Nasza znajomość wyraźnie kieruje się w stronę łóżka. Mam na to ochotę ( jestem 2 lata po rozwodzie ) i nie ukrywam, że brakuje mi seksu. Dylemat a la gimnazjum wiem, wiem :-)