A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki

22.07.11, 14:39
Jak radzić sobie ze wścibskimi pytaniami znajomych którzy bardzo są ciekawi kiedy w końcu zajdę w ciążę? :/
Nie mam ochoty tłumaczyć się obcej osobie której guzik do mojego życia że nam się nie udaje ale nie chcę być też chamska i odpowiadać że to sprawa moja i męża.
Doradźcie coś jak sprytnie wymigać się od odpowiedzi.
    • mmagi Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 14:42
      zapytaj np "a dlaczego pytasz"?
    • princess_yo_yo Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 14:44
      jak bog da...
    • vanilla_coffee Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 14:45
      Odpowie: no bo już czas najwyższy bo masz 30 lat bo 3 lata po ślubie itp.
      A wiesz że po trzydziestce... itd.
      • berta-death Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 15:20
        > Odpowie: no bo już czas najwyższy bo masz 30 lat bo 3 lata po ślubie itp.
        > A wiesz że po trzydziestce... itd.

        No to wtedy się odpowiada, że może dla ciebie to już faktycznie najwyższy czas. Te kurze łapki ci sie ostatnio powiększyły, siwych włosów jakby przybyło, jak nic może cię dopaść lada moment menopauza. Ale mnie na szczęście to nie grozi. Pod tym względem mam fantastyczne geny. Wszystkie kobiety w mojej rodzinie przekwitały grubo po 50 a siostra mojej babki to dopiero jak miała 60 lat. No i wszyscy długowieczni, mało kto zszedł był przed 90. Koło 50 wiele też rodziło swoje najmłodsze dzieci i wyobraź sobie, nie mamy w rodzinie nikogo ani z zespołem Downa ani żadną inną wadą.
        • stephanie.plum Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 25.07.11, 22:18
          dobre :~D
    • maitresse.d.un.francais Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 14:50
      nie chcę być też chamska i odpowiadać że to sprawa moja i męża
      > .

      To nie chamstwo, to asertywność.

      Można też sprowadzać rozmówcę do absurdu pytaniami typu (nawiązując do postu innej forumki w tym wątku): a to jest obowiązek zachodzenia w ciążę 3 lata po ślubie? w której ustawie? a po trzydziestce to co? spadają możliwości? no to co?
      • mmagi Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 14:52
        to nie inna forumka tylko sama załozycielka watka to napisała,mysle ze miała byc to odp na moj post ale moze drzewka nie umie trzymac:D
        • vanilla_coffee Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 15:08
          mmagi napisała:

          > to nie inna forumka tylko sama załozycielka watka to napisała,mysle ze miała by
          > c to odp na moj post ale moze drzewka nie umie trzymac:D

          Umie, umie, po prostu nikt więcej oprócz Ciebie nie pisał a później okazało się że nie zdążyłam :D

          Najgorsze jest to że takie pytania bolą i nikt się nad tym nie zastanawia że może zranić takim pytaniem bo ja chcę zajść a nie mogę :(
          • maitresse.d.un.francais Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 15:59

            > że nie zdążyłam :D
            >
            > Najgorsze jest to że takie pytania bolą i nikt się nad tym nie zastanawia że mo
            > że zranić takim pytaniem

            Bo ludzie to gupie i bezmyślne są..

            Jakieś zajęcia z empatii powinny w szkole być, czy co?
          • mmagi Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 16:06
            no dlatego napisałam ze dla mnie to jest zwykłe wsadzanie nosa w nie swoje sprawy,życze powodzenia:)
            • maitresse.d.un.francais Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 16:06
              mmagi napisała:

              > no dlatego napisałam ze dla mnie to jest zwykłe wsadzanie nosa w nie swoje spra
              > wy,życze powodzenia:)

              mnie chodzi o aspekt "Ojej-Nigdy-Bym-Nie-Pomyślał/a!!!"
    • kiira_korpi Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 14:52
      Mnie też koleżanki czasem pytają, ale nie wynika to z wścibstwa, tylko z takiego życzliwego zainteresowania. Powiedzmy, że mnie tak trochę zachęcają, bazując na własnych doświadczeniach i rozprawiając się z moimi wątpliwościami.
      Ja akurat nie mam problemu z odpowiedzią, jeżeli czuję, ze intencje są szczere. Mówię wtedy, że mam jeszcze rok do obrony (drugiej i trzeciej;)) i do zdania egzaminu zawodowego, a później się zobaczy.

      Natomiast jeżeli pytania wynikają ze zwykłego wścibstwa, to ja bym się nie patyczkowała:
      - pilnuj swojego nosa
      - o sprawach prywatnych rozmawiam tylko z bliskimi mi ludźmi
      - jak zajdę to nie martw się, na pewno zauważysz
      - jak skończy się kryzys finansowy
      - kiedy w państwach trzeciego świata przestaną umierać ludzie
      - porozmawiajmy o pogodzie, ale ten lipiec deszczowy, no nie?
      - a ty nie musisz skoncentrować się na pracy? (do zastosowania w przypadku koleżanek biurowych)
      - a ty z mężem jak często uprawiacie seks i w jakich pozycjach?
      etc. etc.
      • mmagi Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 14:54
        eeee tam,zyczliwe zainteresowaniemzwykłe wscipstwo i tyle,takich pytań nie powinno sie zadawac,a kobieta moze nie moze miec dzieci lub jej mąz?ja nigdy o takie rzeczy nie pytam:/
      • erillzw Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 16:05
        Ostatnie z mezem i pozycjami zajebiste :D O ile ktos nie jest z tych co to od razu odpowiadaja na takie pytanie to sosbie mozna w kolano strzelic ;)
    • soulshunter2 Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 14:54
      Chamstfu w rzució, nalerzy przecifstawiać siem siłom i godnościom osobistom. Na takie pytania, najlepiej rowniez odpowiedziec pytaniem:" A co, zazdrościsz nam/mi?"
    • alza73 Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 15:19

      Ja takich pytań nie zadaję, ale ostatnio spotkałam sie w większym gronie się z koleżanką, która na wejściu powiedziała, że bardzo chciałaby mieć dziecko, ale nie może. W ten sposób ucieła wszelkie dyskusje.
    • ka-mi-la789 Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 15:24
      Niby dlaczego stwierdzenie faktu oczywistego ma być chamstwem? Chamskie jest zaglądanie do cudzych dziur.
    • erillzw Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 16:02
      O co chodzi z ta wstydliwoscia wytykania ludziom ze sa prostakmi? Wtf? Oni sie jakos nie wstydza wscibiac nosa w nieswoje sprawy a Ty sie martwisz jak ich nie urazic?
      wtf?
      Mowisz wprost - nie Twoja sprawa. Koniec dyskusji. Nie mam ochoty z Toba na ten temat rozmowiac, nie zycze sobie takich pytan, zagladanie do mojego prywatnego zycia uwazam za bezczelnosc. Prosto i z mostu.
    • mirtillo25 Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 16:13
      Mam podobny problem. Jesteśmy z mężem 3 lata po ślubie i ciągle słyszę pytania o dziecko. Z tą różnicą, że nie jesteśmy jeszcze gotowi na dziecko - i psychicznie, i pod względem materialnym. Jak wymiguję się od takich pytań? Odpowiadam, że najpierw musimy znaleźć większe mieszkanie, a wtedy dopiero zaczniemy o tym myśleć.

      Moja rada - nie rozpowiadaj ludziom, że macie problemy z zajściem w ciążę. Ja przejechałam się na takiej szczerości wobec znajomych i wszystkie sprawy omawiam teraz tylko z mężem lub mamą. To Wasza prywatna sprawa. Ludzie i tak "swoje wiedzą", więc pewnie dorobiliby do tego swoją teorię. Jeszcze zaczną obrażać Twojego męża/partnera, że jest niesprawny seksualnie.
      Dlatego najlepiej, jak będziesz odpowiadać, że szukacie większego mieszkania, że chcecie trochę odłożyć, albo że planujecie trochę pozwiedzać świat zanim pojawi się dziecko ;)
    • fioletowetulipany Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 16:15
      Zgodnie z prawdą; "Jak Bóg da..."
    • mm969696 Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 17:25
      Dlaczego odbierasz to od razu jako atak i wścibstwo. Przecież w pracy zawsze sie opowiada o prywatnych sprawach więc nie dziw się ze pytają się o dzieci. Na pewno nie przeszkadzało ci gdy koleżanki wypytywały np. o [przygotowania do ślubu.
      • tabeletka Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 17:53
        o przygotowania do slubu mozna zapytac, jesli wie sie, ze slub jest planowany, inaczej to po prostu chamstwo. tak samo jest z pytaniem o dzieci. ja tam zawsze mowie, ze nie znosze bachorow i dzieci nie planujemy.
      • vanilla_coffee Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 18:57
        mm969696 napisała:

        > Dlaczego odbierasz to od razu jako atak i wścibstwo. Przecież w pracy zawsze si
        > e opowiada o prywatnych sprawach więc nie dziw się ze pytają się o dzieci. Na
        > pewno nie przeszkadzało ci gdy koleżanki wypytywały np. o [przygotowania do ślu
        > bu.

        Wiesz... mi byłoby głupio pytać kogoś o tak prywatne sprawy, skoro nie mają dzieci to ich sprawa a może nie mogą mieć i takim pytaniem sprawię tej osobie przykrość?

        Wiele osób ostatnio mnie o to pyta i irytuje mnie to, bo gdy powiem że mam jeszcze czas to te dziewczyny (najczęściej świeże mamy) drążą dalej bo mam już 30 lat, bo później to ryzyko, bo będę stara jak dziecko pójdzie do szkoły itp. Jeżeli odpowiadam że nie wiem kiedy to one rzucają tekst "a kto ma wiedzieć jak nie ty"!
        Dalej nie uważasz tego jako wścibstwo i wtykania nosa w nieswoje sprawy?
        • silic Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 19:09
          >bo gdy powiem że mam jesz
          > cze czas to te dziewczyny (najczęściej świeże mamy) drążą dalej bo mam już 30 l
          > at, bo później to ryzyko, bo będę stara jak dziecko pójdzie do szkoły itp.

          Jak pytają takie z dzieckiem to sprawa jest prosta - mówisz, że jak patrzysz na nie to ci się odechciewa.
      • klawiatura_zablokowana Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 23.07.11, 23:11
        Wręcz przeciwnie, uważam, że dopytywanie się w pracy "a kiedy ślub, kiedy dziecko" jeśli dana osoba sama się nie chwali i tematu nie porusza - jest zupełnie nie na miejscu.

        Życie intymne, a szczególnie planowanie dzieci, nie jest kwestią publiczną, żeby sobie miał każdy prawo to roztrząsać. To znaczy, owszem, można, ale jeśli autorka sama nie inicjuje takich tematów i zwierzeń, to drążenie kwestii jest zwyczajnie niegrzeczne i tyle.

        Moja koleżanka ma lat 45+ i dzieci nie ma, w życiu by mi nie wpadło do głowy walić wprost "Zośka (imię zmienione), a dlaczego ty właściwie z Jackiem (imię zmienione) nie macie dzieci?". Nie wiem, czy nie chcą, czy nie mogą czy coś tam jeszcze. Nikogo to nie powinno zajmować, szczególnie w pracy.
    • reniatoja Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 17:32
      Mowi sie cos np. takiego:


      -Wszystko w rekach boga i partii.

      -A Ty kiedy? (jak panna ma juz dwoje czy troje dzieci i cos na ten temat powie,z e ona juz ma, to mowisz, ze ma takie fajne te dzieci, ze koniecznie powinna jeszcze jedno, no krotko mowiac przenosisz ciezar rozmowy na to samo - kiedy ciaza, tylko w druga strone. I drazysz, drazysz, nie odpuszczasz zbyt latwo.

      -Mowisz krotko: Po ostatnim poronieniu musze odczekac. Lepiej zmienmy temat, bo to bolesne. I smutna mina

      -Jak zajde to dam Ci znac.

      -Czekam do czterdziestki, bo wtedy wieksza szansa urodzic geniusza.

      -Jak widze te wszystkie mamuski co z nich ciaza zrobila to mi sie dziecka odechciewa. (najlepiej, jesli pytajaca przytyta 20 kg po ciazy hehe)

      _Kiedy (wreszcie ) planujecie dziecko?
      - A wiesz,z e ostatnio spotkalam Bogusia Linde w supermarkecie? Mowie Ci niski i gruby! A co tam u Twoich szwagrow, podobno kupili dacze?

      Przygotuj sobie kilka sprytnych wybiegow i nie daj sie :)



    • vandikia Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 17:40
      takie pytania są mówiąc krótko i na temat wqrwiające
      na szczescie po fazie agresji, pyskowania itd przychodzi faza zobojętnienia

      " przepraszam ale to zbyt intymna sprawa i nie będę na ten temat rozmawiać"
      "nie chcę na ten temat mówić"
      "nie chce mi się o tym gadać"
      "nieważne"
      "dlaczego cię to interesuje"
      "pilnuj siebie"
      "spadaj"

      chyba najczęścej używane przeze mnie teksty

      chociaż teraz przebijam wszystko
      "straciłam ciążę"

      ten tekst zamyka wszystkie gęby :) jak się nie boisz zapeszenia, możesz co wredniejszym i wścibskim debilom wrzucać takie teksty, ewentualnie hardkorowo "moje dziecko nie żyje i nie zamierzam na ten temat rozmawiać", jak są ciekawi, to niech mają :)
    • moonogamistka Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 17:42
      "zajde jak bede miala owulacje i mega orgazm" Mysle ze wystarczy?
    • hotally Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 19:24
      Ja na takie glupie pytania odpowiadam, ze "wolę podróżować/ nie lubię małych dzieci/ nie mam zamiaru być gruba z cyckami do kolan".
      • lonely.stoner Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 20:08
        a nie mozna powiedziec zgodnie z prawda: narazie nie planujemy? przeciez nie ma zadnego obowiazku planowania dziecka nawet i pare lat po slubie, sa malzenstwa co nigdy dzieci nie beda miec i juz. Jak mnie sie ktos pyta to mowie ze narazie nie planuje (ale raczej to ludzie pytaja kiedy za maz wyjde, i zgdnie z prawda mowie ze narazie nie planuje). O powody raczej nikt nie dopytuje, a jesli jest wscibski to mozna juz mozna powiedziec ze to nie twoj biznes.
        • lonely.stoner Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 20:11
          wy dziewczyny, sadzac po odpowiedziach to troche tak jakbyscie sie tymi odpowiedziami bronily przed takim pregiezem spolecznym, ze dzieci po slubie trzeba miec. W dzisiejszych czasach nie trzeba chyba nikomu sie juz z tego tlumaczyc? na takie pytanie wlasnie mozna powiedziec ze narazie nie ma planow na dziecko i nie trzeba tlumaczyc dlaczego nie ma planow.
    • happy_time Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 20:29
      Mów: nigdy, może jutro/za tydzień/dwa lata/jak odstawisz tabletki.

      > Nie mam ochoty tłumaczyć się obcej osobie której guzik do mojego życia że nam s
      > ię nie udaje ale nie chcę być też chamska i odpowiadać że to sprawa moja i męża

      Przecież to nie będzie chamstwo tylko prawda.
    • thisisspartaaa Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 22.07.11, 21:39
      jeżeli to obca osoba na dodatek pozwalająca sobie na takie chamstwo to wystarczy odpowiedzieć, że to nie jej sprawa, albo 'w swoim czasie'. nie rozumiem nad czym tu się zastanawiać?
    • kora3 Pytania bedą, jesli na nie pozwolisz 23.07.11, 09:15
      taka jest niestety prawda. Ktoś dobrze tu zauważył , ze mylisz chamstwo z asertywnoscią.

      Generalnie npytania o sprawy osobiste są niekulturalne i nnie na miejscu. I to nie TY mawz się wstydzic, tylko pytajacy! Oczywiscie - z niektórymi ludźmi łączy nas taki stopień zazyłosci, ze uwazamy tego rodzaju pytania za naturalne. Ale jesli nie, to nie i nie ma powodu "nie bycia chamską".

      Są rózne szkoły unikania odp. na tego rodzaju pytania z jednoczesnym dawaniem do zrozumienia, ze takich pytań się nie zadaje. Jedną z nich jest zawstrydzenie "A coś Ty taka ciekawska kobieto?", sprowadzenie sprawy do absurdu "No wiesz, my poprzysieglismy zachować całkowitą czystosc" itd.
    • dziewczyna_z_plazy Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 23.07.11, 09:38
      Nie owijaj w bawelne za rok/jak kupimy wieksze mieszkanie/nie teraz , bo zwyczajnie sie wtedy tlumaczysz. Odradzam tez sciemnianie na temat poronien i nieplodnosci, bo ludzie lubia dorabiac legendy.
      Krotko: "Przepraszam, ale to bardzo intymne pytanie". Koniec i zmiana tematu.
      • klawiatura_zablokowana Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 23.07.11, 23:16
        O właśnie. Nie wiem, skąd u nas w społeczeństwie ten głupawy zwyczaj, że można i wypada publicznie roztrząsać takie kwestie. Według mnie to są sprawy intymne i prywatne. To jak zapytać koleżankę z pracy, ile razy w tygodniu uprawia seks z mężem. Tyle, że u nas pytania o seks są "wścibskie", a pytania o ciążę czy ślub "normalne". A to jest przecież takie samo wścibstwo.
        Ja nie mam dzieci, bo ich zwyczajnie jeszcze nie chcę mieć i nie boję się o tym mówić otwarcie. Na pytanie "kiedy dziecko" mówię "nie wiem. Na razie nie". Kiedy ktoś brnie mimo wszystko w komentarze na temat wieku, stażu małżeńskiego etc., to mówię krótko "ja tak nie uważam" i ucinam temat. Im mniej tłumaczenia, tym lepiej. Guano ludziom do tego, czy nie chcesz czy nie możesz czy coś tam jeszcze.
      • alienangel Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 24.07.11, 08:53
        > Krotko: "Przepraszam, ale to bardzo intymne pytanie".

        W którymś z kolei postów grzecznościowe "przepraszam". Imo zbędne.:)
        • dziewczyna_z_plazy Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 25.07.11, 20:19
          Wedlug mnie nie takie zbedne, bo wypowiedziane odpowiednim tonem podkresla "nie twoja sprawa" oraz wprawia wscibska osobe w zaklopotanie.
    • raohszana Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 23.07.11, 09:55
      Bo to takie trudne - wzruszyć ramionami i zmienić temat/nie odpowiadać.

      P.s: Zmień znajomych na normalnych.
      • rannie.kirsted Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 24.07.11, 02:40
        chyba kazdy ma znajomych mniej wiecej na swoim poziomie, wiec tego hyhyhy
    • po-trafie Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 23.07.11, 10:47
      Z rozbawionym usmiechem, krecac glowa, lekkim tonem:
      'na to pytanie nie zamierzam odpowiadac :-)'

      I dosc dlugie spojzenie. Osadza w miejscu nawet starsze matrony rodzinne, tesciowa itp.
    • wartosc.energetyczna Re: A Wy kiedy... czyli wścibskie koleżanki 23.07.11, 15:34
      idealną odpowiedzią na pytania osobiste jest odpowiedź "a dlaczego pytasz?" - to zbija z tropu, bo nikt przecież nie powie "a bo chce wiedzieć co się dzieje w twoim łóżku" tylko będzie musiał zmyślić jakiś grzeczny powód. i o to właśnie chodzi, żeby wścibscy główkowali nad odpowiedzią a nie ty. jak już wymyślą coś w stylu "oj tak tylko pytam" to należy to skwitować uśmiechem i zmienić temat
    • ciekawy69 Re: Dlaczego nie? 23.07.11, 18:34
      W czym problem z odpowiedzią?
      Dlaczego nie powiesz im prawdy?
      W końcu i tak kiedyś się tego dowiedzą, co by to nie było.

      Rozumiem że z jakiegoś powodu nie chcesz im tego powiedzieć.
      Nie powiesz nic, to na pewno sobie jaką teorię wymyślą.
      Pytanie czy to co wymyślą będzie gorsze niż to co powiesz.

      Ale powiedzmy że dalej nie chcesz się tym chwalić.

      Propozycje odpowiedzi w różnych wersjach:
      "wolę nic nie mówić, aby nie zapeszyć" - dla przesądnych
      "nie w tym miesiącu" - dla praktycznych
      "gdybym to ja wiedziała" - dla zdających się na los
      "dobrze że mi przypomniałaś. Muszę kupić ten test." - dla roztargnionych
      "jak już sobą się znudzimy, to zrobimy sobie dziecko albo kupimy psa" - dla imprezowiczów

      Najważniejsze aby dla każdej mówić co innego, a niech się pokłócą która wie lepiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja