alone.me
22.07.11, 14:44
Ja juz sama nie wiem co mam o tym myslec. Odkad pamietam zawsze mialam problem w nawiazywaniu znajomosci. Jestem dosc otwarta osoba w otoczeniu ludzi ,ktorych znam ale nowo poznanych trzymam na dystans. Mieszkajac w Polsce nigdy nie mialam mnostwo znajomych wokol siebie ale zawsze ktos byl od czasu do czasu. W podstawowce raczej kolezanki stronily od mnie bo ojciec alkoholic i nikt raczej nie chcial sie "bawic" ze mna bo przeciez ona ma "takiego ojca". Przez to stalam sie troche ostra i czasem agresywna. Nauczylam sie nie ufac ludziom i dopiero jak kogos poznalam dawalam z siebie co moglam. I tak tez zawsze bylo. Bylam wykorzystywana.Jak ktos mnie potrzebowal bylam na kazde zawolanie skinienie, na kazda lezke. Ale gdy ja potrzebowalam wsparcia to juz bylam zostawiona samej sobie. Wyjechalam z kraju. Pracujac w kilku panstwach nigdy nie nawiazalam dluzszych znajomosci. W jednym kraju zadomowilam sie dluzej, bylam w zwiazku ale jego znajomi byli dziwni mialam wrazenie,ze te dziewczyny nie akceptuja mnie bo nie pracuje z nimi w fabryce tylko ucze sie.Ja mialam ambicje i bylam za to szykanowana bo w tej grupie sie bardziej liczylo ile godzin zrobiles, kazdy kłamal, obgadywal i zdarzaly sie zdrady i poprostu ja sama wolałam trzymac sie od nich z daleka. Nawiazalam za to znajomosci z "tubylcami" z pracy i chcialam bardziej poznac jezyk itp. Na poczatku problem bo bariera jezykowa ale pozniej I tu tez problem bo mam wrazenie ,ze staram sie namawiac ludzi na wyjscie na drinka czy aby cos zrobic, organizowac i wtedy nikt nie ma czasu, bo praca bo to na drugi dzien widze te samo osoby zrobily to czy tamto i nikt nie kwapil sie mi wyslac smsa zapytac co ja robie itp. Zaczelam studia tutaj tez takze mialam czym sie zajac i nie myslec. Ale mimo wszystko nawet drobne wyjscia mam wrazenie,ze jestem ignorowana. Nie raz probuje cos wtracic cos powiedziec ale zawsze jakos nikt nigdy za bardzo nie sluchal. Ok, troche jezyk mi kuleje jeszcze i duzo mi brakuje aby mowic czystko i plynnie bez zadnych pomylek ale nie jest tak zeby nie byc zrozumianym. Wydaje mi sie poprostu,ze jestem totalnie nudna osoba:( Nie jestem zapraszana za czesto a jak juz to nie mam za bardzo o czym mowic bo nic interesujacego sie nie dzialo i siedze bezczynnie i slucham innych tylko.
Zostalam zaproszona na weeknd do wiekszego miasta, spanie w hotelu i wyjscie na kolacje spa itp. Przyjechalysmy do Spa ,poszlysmy na silownie ale dziewczyny nie bardzo w kondycji,bo zadna oprocz mnie nie uczeszcza na silownie wiec 3 min. na silownie i basen ok. Poszlysmy na basen zadna nie chce plywac, jazkuzzi za goraco im, sauna to samo. Wiec ja jak piesek za nimi bo mysle nie wylamuje sie. Pozniej wielkie zakupy w poszukiwaniu sukienek na wyjscie. Po czym 2h szykowania sie i szukania restauracji. Mialysmy do wyboru 6 fajnych malych restauracji w przystepnych cenach jedna wybrala typu smierdzaca knajpe gdzie stolike sie kleily od piwa i podawali frytki i haburgey wiec tu ja sie wylamalam sugerujac restauracje obok w tej samej cenie menu , ale czysta i duzo lepsze jedzenie. Zasugerowalam ,ze i ja i druga dziewczyna nie bardzo lubimy obtluszczone, smazone i pelne tluszczy jedzenie. Dodalam ,ze jestem na diecie teraz wiec tymbardziej mi to n ie lezy. Katem oka zobaczylam jak sobie oczka puszczaja i miny na mnie zrobily. Zamowilam steka ktory byl twardy jak kamien i nie dalo sie go zjesc wiec go zwrocilam. Przepraszalam je chyba z 3 razy ,ze zwrocilam go bo nie dalo sie ugryzc. Czulam sie okropnie. Bylam zawstydzona ,ze w ogole sie odezwalam. Wystrojone w kiecki w szpilkach jadlysmy hamburgery. Po czym dzxieczyny stwierdzily ,ze wracamy do hotelu. I tyle. Mi bylo juz bardzo przykro wtedy. Bo nie wiedzialam czy to moja wina, czy to ja tak wybrzydzam? Zamiast ustawiac te miny mogly powiuedziec cos "daj spokoj itp" a tak nie moglam zniesc mysli ,ze jestem jak 5-te kolo u wozu i jak worcilysmy do hotelu spakowalam rzeczy i pojechalam do domu. To mialbyc super wypad z samymi dziewczynami. I to ze mi restauracja nie pasila za plecami to mnie obgadaly zamiast mi powiedziec cos. Zacisnelabym zeby , zjadla i tyle i strala sie bawic reszte wieczoru ale nie potrafilam ze wzgledu na na te obgadywanie za plecami.Ja nigdy tegi nie robie i jest mi przykro z tego powodu,ze ktos tak robi.
Caly wieczor byl zrujnowany, mi sie plakac chce teraz:(
Tak samo ze wzgledu na moja date urodzin nie potrafie zorganizowac imprezy urodzinowej.Bo kazde napomkniecie konczy sie wymowkami, a wtedy to oni kasy nie maja itp. Wczesniej nie da sie i pozniej to samo, bo jest albo przed swietami albo po sylwestrze i nikt nie moze. Wiec przelknelam juz ta pigulke i nie oragnizuje nic. Chcialam zoorganizowac teraz impreze taka w zamian po pol roku.Wyslalam wiadomosci do 20 osob ktore mi sa najblizsze ,z ktorymi najczesciej wychodze itp. Tylko 2 osoby powtierdzily kompletnie. Dalam wszystkim okolo miesiaca wczesniej znac. Impreza teraz we wtorek i nikt nie wie jak pracuje itp. Ja potrafilam sie zamienic i spytac o wolne na ich imprezy zawsze .Tymbardziej ze wiekszosc osob tutaj ma grafik z tygodnia na tydzien i duzo latwiej jest zoorganizowac czas. Caly miesiac i nic. Wybralam bardzo tanie i najczesciej odwiedzane przez nas miejsca z takzwanymi deal, gdzie w tym dniu jest duzo taniej i duzo latwiej o wolne itp. I nic. Wieczor wiec odwołalam.Nie chce we wtorek byc sama z dwoma osobami i swiadomoscia jak reszta mnie olala.Tymbardziej te dwie osoby sie nie znaja i bo jedna rodaczka druga "tubylka".
Tak samo czasem umawiam sie z kims na wieczor, i czekam i nic. Wiec dzwonie nikt nie odbiera. Na drugi dzien dostaje smsa typu"sorry zapomnialam, sorry musialam isc do pracy, sorry nigdzie jednak nie wychodzilam" wszystko ok, kazdy ma prawo do zmiany planow ale jakby te osoby przynajmniej mi wysłaly sms ,ze nie moge byloby inaczej. A nie ja siedze gotowa i czekam i nie wiem co sie stalo pisze smsa zero odpowiedzi itp.
Naprawde mam juz dosyc:( Nie wiem co zrobic. Moglabym olac i zajac sie swoimi sprawami ale to tak boli siedziec samej co wieczor, nie miec z kim filmu obejrzec czy pokawkowac:((
Sorry za ten ogromny post ale musialam gdzies sie wygadac.