kochanic.a.francuza
24.07.11, 14:34
Dawny kolega zaprosil mnie z rodzina do swojego domu na weekend. Nie za bardzo pamietam jego zony, z opowiadan wiem tylko, ze jest zaborcza, inteligentna i bardzo zazdrosna.
Mam sentyment do tego chlopaka: pierwszy w liceum z ktorym sie umowilam, randkowalismy, nic miedzy nami nie bylo, choc bardzo mielismy sie ku sobie, ale jakos rozeszlo sie po kosciach. Przyznam, ze bardzo mi sie wciaz podoba i ciesze sie na spotkanie z nim.
Jak tu sie zachowac by ukryc te moja "milosc". Nie mam zdonosci aktorskich, boje sie, ze wszystko bedzie po mnie widac. No nie chce w tym wieku wygladac tak smiesznie.
Ktos ma podobne doswiadczenia? Spotykacie sie z rodzinami swoich dawnych "milosci"?