Oni też fabtazjują

26.07.11, 11:06
A nie wolno. Bo miłosierdzie gminy nie jest od takich fanaberii. No i gdyby pielęgniarki zarabiały jak w Holandii, to by miały mniej oporó "moralnych".



wyborcza.pl/1,75480,9986124,Seks_paralizuje.html

    • six_a Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 11:20
      gdzie jest o tym wpływie zarabiania na opory?
      chyba za szybko to przeleciałam nomen omen.
      • six_a Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 11:26
        aaaa, już znalazłam.
    • berta-death Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 11:54
      W naszym pięknym kraju, to jak za kimś nie stoi kasa, wpływowi znajomi, z mafią na czele, to ma status bydła. Bydła, które ma prawo dostać jakiś ochłap do jedzenia, jakąś pryczę do spania, łach na grzbiet, szare mydło do mycia. A cała reszta to fanaberia świadcząca o tym, że delikwentowi za dobrze i mu się w dupie poprzewracało.

      Ciekawe życie prowadzą też tamtejsze opiekunki i pielęgniarki:
      W normalnych, domowych warunkach, proszę pana, to na czym nam zależy? Żebyśmy przyszli do domu, wypoczęli, zjedli dobrą kolację, położyli się i wyspali. Bo na następny dzień czeka nas aktywność.
      W sumie nic dziwnego, że są sfrustrowane i niezdolne, żeby pewne rzeczy pojąć.
      • six_a Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 12:09
        artykuł jest ewidentnie pisany pod publiczkę, czego tam nie ma: źli urzędnicy, ochrona rodzicielska dla dorosłych, zboczeńcy molestujący pielęgniarki i pielęgniarki z zasadami życiowymi z kosmosu, każda pewnie bezdzietna i nigdy seksu na oczy nie widziała.

        eeetam. z drugiej strony domaganie się bycia traktowanym NORMALNIE chyba wymaga też NORMALNEGO zachowania po swojej stronie, tak? a ocieranie się o pielęgniarki i onanizowanie ich zawstydzeniem normalne akurat nie jest. ludzie się już tak przyzwyczaili do seksu w przestrzeni publicznej, że kompletnie tracą umiar.

        dałabym im ten internet i telewizję erotyczną do pokoi za darmo, w końcu wiadomo, że w tej dziedzinie sobie nie pohulają, ale poza tym kiedy sobie robią dobrze, niech się zachowują jak inni.
        • jael53 Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 12:15
          six_a napisała:
          pielęg
          > niarki z zasadami życiowymi z kosmosu

          I tu się mylisz. Te zasady w Polsce wschodniej są eksponowane na każdym kroku; bez różnicy - czy to matki wielodzietne (których jest niemało), czy młode, samotne (jeszcze) kobiety. I także bez różnicy co do wykształcenia.
          • six_a Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 12:29
            wiesz, z polski wschodniej czy z zachodniej, żeby być pielęgniarkami musiały ukończyć jakieś studia i zakładam, że anatomia z fizjologią były jakoś tam opanowane.

            ja tam częściowo rozumiem te panie, kobiety lepiej sobie radzą bez seksu, a faceci gorzej. dlatego panie mogą do usranego grać w brydża i sadzić kwiatki w ogródku, a panowie będą w tym czasie świntuszyć albo siedzieć w internecie, upraszczając.
            • berta-death Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 12:34
              Nie trzeba kończyć studiów, żeby być pielęgniarką. Wystarczy policealne studium albo liceum pielęgniarskie. Nie wiem czy jeszcze są licea pielęgniarskie, ale 20 lat temu jeszcze były i te starsze pielęgniarki zapewne takie szkoły skończyły. Opiekunki to nawet tego nie muszą. Mgr pielęgniarstwa raczej nie zajmuje się szorowaniem pacjentów w ośrodkach pomocy społecznej.
              • six_a Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 12:43
                nie, od jakiegoś czasu trzeba mieć maturę i ukończoną szkołę pomaturalną albo studia.
                ale w sumie wszystko jedno, to jest praca tak blisko związana z fizjologią, że już bliżej chyba się nie da. więc wątpię, by zabite dechami rozumy uciekające w popłochu przed golizną w ogóle się na coś takiego decydowały.
            • jael53 Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 14:34
              six_a napisała:

              > wiesz, z polski wschodniej czy z zachodniej, żeby być pielęgniarkami musiały uk
              > ończyć jakieś studia i zakładam, że anatomia z fizjologią były jakoś tam opanow
              > ane.
              >

              Studia od wielu lat dają tylko cieniutką politurkę, w niczym nie dotykając tzw. poglądów i przekonań. Wskutek czego tworzy się taki (już niezaskakujący) mix - że osoba niby wykształcona wygłasza mądrości nader przaśne.

              Zdaje się, że czas przestać mylić wykształcenie z opanowaniem jakiejś umiejętności zawodowej.
              >
              • six_a Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 14:43
                ogólnie to możliwe, ale akurat w przypadku tego wykształcenia bardzo ciężko byłoby oderwać wyuczoną teorię od praktyki. wyobrażasz sobie pielęgniarkę, która odmawia zastrzyku w poślad choćby.

                wydaje mi się, że jednak wyrwano te wypowiedzi z kontekstu albo podkoloryzowano i postawiono je celowo w takiej opozycji do tak podstawowych ludzkich potrzeb, jak dostęp do seksu z internetu 24/7.

                jedno i drugie jest równie kuriozalnie przedstawione.
      • jael53 Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 12:12
        Problem jest w tym, że seksualność ludzi niepełnosprawnych ciągle jest społecznym tabu. Gorzej - ten reportaż pokazuje, ze jest traktowana jako rodzaj dewiacji: tak, jakby każda niepełnosprawność z definicji tę sferę upośledzała i jakby czymś najzupełniej zrozumiałym było narzucenie niepełnosprawnym rygoru celibatu.
        Rygor ten (oj, bezcenna jest ta wypowiedź pani pielęgniarki ze str. 3.) mógłby być zdjęty tylko za odpowiednią gratyfikacją dla personelu - tylko za to, ze ów personel będzie miał świadomość, że podopieczni zaglądają na strony erotyczne.
        • female.pl Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 14:45
          A ja odnosze wrazenie, ze temat "Seksualnosc" w PL to ogolnie temat tabu.
    • lusseiana Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 12:36
      Artykuł napisany badziewnie i ewidentnie mający wzbudzić u czytelnika oburzone "olaboga!", ale mimo wszystko porusza ciekawy temat. Niepełnosprawni nie powinni być traktowani jak ludzie drugiej kategorii, to nie ulega wątpliwości, aczkolwiek z drugiej strony... Nie wiem jak was, ale mnie by na przykład trochę zbulwersowało finansowanie usług prostytutek z publicznych pieniędzy, w momencie, gdy całość opieki i pomocy społecznej, że o zdrowotnej nie wspomnę, leży i kwiczy cienkim głosem. No bez przesady. Kołdra jest za krótka, żeby przykryć potrzeby wszystkich, więc trzeba to tak rozplanować, żeby każdy dostał choć podstawową pomoc - z jakiej strony by nie patrzeć, Polsce daleko jest do Szwajcarii, czy krajów skandynawskich, więc na litość... nie ma co wymagać lux warunków skoro ledwo wyszliśmy z kategorii trzeciego świata. Jeśli ktoś chce all-inclusive, to niech idzie do prywatnego ośrodka, płaci 5 koła na miesiąc i niech rżnie co tylko się rusza, zajada homarami i co tam jeszcze sobie wymyśli. Nikomu żałować nie będę. Ale w warunkach opisanych w artykule... jakoś mam mieszane uczucia. Jeśli nie oddają całych rent do ośrodka, to mogą sobie usługi takie załatwić we własnym zakresie. Niespecjalnie czuję się w obowiązku dopłacać komuś do prostytutki, mimo iż popędu nikomu nie odmawiam.

      Pozdrawiam.
      • jael53 Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 14:38
        A teraz nie będzie źle zderzyć te realia z innymi (np. o tym, jakie są "standardy" leczenia osób starszych) z całą otoczką ideologiczną - z tym szumnie deklarowanym poszanowaniem każdego życia itd.
        • lusseiana Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 15:00
          Ale o jakich realiach piszesz? O tych, których życzą sobie bohaterowie artykułu, czy o tych o których ja napisałam? Bo to co mamy w naszym kraju idealnie w otoczkę poszanowania życia się wpisuje - wszak walczy się o to życie ze wszystkich sił, blokując wszystkie pomysły aborcji, eutanazji itp. O ŻYCIE się walczy. O szacunek dla ŻYCIA. Nie o warunki, w jakich się toczy. To dosyć istotna różnica ;)
          • berta-death Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 15:15
            Jeżeli chodzi o życie w wymiarze fizjologicznym to masz rację, tylko, że życie to nie tylko fizjologia. Nawet dla osób terminalnie chorych komfort życia jest ważniejszy niż jego długość, stąd żądanie eutanazji. I nie jest prawdą, że w budżecie nie ma pieniędzy. Jest ich dość. Nie ma tylko wśród kadry zarządzającej tym budżetem ludzi, którzy byliby wystarczająco wykwalifikowani i uczciwi, żeby sprostać temu zadaniu. I żeby ten budżet wynosił 10 razy tyle, to i tak nie będzie na nic kasy.
            • lusseiana Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 15:27
              Ależ berta, ja to wszystko wiem, tyle tylko, że jestem realistką. Też przedkładam komfort życia nad jego długość, ale to nic, skoro wolą bliżej nieznanego ogółu (czyt. środowisk prawicowych) jest ochrona życia za wszelką cenę "od poczęcia do naturalnej śmierci" niezależnie od tego, jakie by ono nie było i czego życzyłby sobie sam zainteresowany. I nic się w tej kwestii nie zmieni, dopóki w/w ogół będzie miał decydujący głos na arenie politycznej. Żaden znaczący polityk ani żadna partia nie popełni samobójstwa i nie sprzeciwi się temu głosowi, chyba nie masz co do tego złudzeń? To samo w kwestii budżetu - wiem, że dałoby się tym inaczej zarządzać i moglibyśmy mieć drugą Szwajcarię, ale j/w. Trzeba chcieć. A się nie chce, bo trzeba by było położyć kres wygodnym układom wypracowywanym przez lata i trochę się poświęcić, a to przecież niewyobrażalne. Niestety nie żyjemy w Japonii, u nas żaden polityk nie zrzeknie się wypłaty, ani nawet diet, żeby zrobić komu innemu dobrze. Dlatego wyciąganie i robienie wielkiego problemu z niewyżycia biednych i pokrzywdzonych niepełnosprawnych jest dla mnie trochę śmieszne, bo tak jakby mamy poważniejsze problemy do rozwiązania.
      • female.pl Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 14:47
        Tu potrzebne bylyby konkretne reformy, wytyczne, polecenia, zalecenia- mozna to roznie nazywac ale na poczatek trzeba problemem sie zajac i go dostrzec. A w PL jak widac takiego problemu nie ma!
        • lusseiana Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 15:09
          Piszesz o problemie w zaspokojeniu popędu seksualnego wśród bezdomnych i niepełnosprawnych żyjących na garnuszku państwa? Wiesz, bez urazy, ale jak dla mnie to w naszym kraju jest to problem nawet nie drugo-, nie trzecio-, ale chyba wręcz piątorzędny. Jakoś nie wydaje mi się słusznym zajmowanie się problemem braku dupaki u kilkuset mężczyzn w momencie, gdy służba zdrowia ledwo zipie, państwowe szpitale balansują na krawędzi, emerytury stoją pod znakiem zapytania, a w pomocy społecznej jedna wielka bida z nędzą, nie sądzisz?

          Zaspokojone będą podstawowe potrzeby, wtedy można się będzie zająć tymi mniej podstawowymi, a nie zabierać się do tego wszystkiego jak zwykle od dupy strony.

          Pozdrawiam.
          • female.pl Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 15:19
            Ja rozumiem, ze nie jest to dla Ciebie temat pierwszorzedny, tylko ktorys tam z kolei. Ale, to jest akurat problem, ktory pewnie mozna w dosc prosty sposob rozwiazac. Bez potrzeby wielkich srodkow finansowych. Tylko problem lezy w tym, ze nalezaloby go dostrzec i sie nim zajac.
            • lusseiana Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 15:30
              Ależ większość problemów naszego państwa można w ten prosty sposób rozwiązać - niestety system jest jaki jest i tak to wygląda. Wolałabym, żeby najsampierw dostrzeżono i zajęto się choćby problemem służby zdrowia, czy emeryturami, bo potem to już reszta poszłaby z górki.
              • female.pl Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 16:11
                Moim zdaniem to nie jest problem na skale panstwowa tylko temat dla kierownika danej placowki. A ze wlasnie taki temat poruszono w prasie, nie jest dla mnie dziwne. W PL temat sexu jest juz tabu a co dopiero sex i niepelnosprawni w domach opieki. Mial ten artykul pewnie wywolac kontrowersje i wywolal.
            • six_a Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 15:43
              ale to już jest jednak trochę absurdalne, żeby intymną sferą życia zajmowało się państwo i to odgórnie, nie uważasz?
              i jak to ma niby wyglądać? godzina darmowego seksu w tygodniu czy gościnne występy gogo na stołówce raz na miesiąc? no i ile seksu będzie wystarczająco oraz w jakich układach, bo przecież różne są upodobania.?

              jak dla mnie to takie życie jest porównywalne trochę do życia w hotelu, w swoim pokoju robisz co chcesz, oglądasz co chcesz, albo nawet zapraszasz kogo chcesz - jest internet, to można sobie znaleźć chętnych do różnych akcji. a jak wychodzisz z pokoju to zostawiasz swoje upodobania w środku, bo nie są one tematem publicznym.
              • lusseiana Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 16:25
                Mam wrażenie, że to do mnie, choć drzewko pokazuje co innego... Żeby była jasność - dla mnie jest to absolutnie sprawa prywatna i uważam, że w takich okolicznościach dyrektor ośrodka absolutnie nie powinien sobie tym głowy zawracać. Pornole paraliżowały łącze? Zostały zablokowane, okno na świat w postaci internetu pozostało. Koledzy chcą więcej? Proszę bardzo - bezprzewodowy net z pełnym dostępem do wszystkiego i prostytutka ale na własny rachunek. Problem może być logistyczny, bo skoro pokoje są wieloosobowe, to hmmm... Rozumiem, że wygospodarowanie "pokoju schadzek" jak w więzieniu może nie być przewidziane w kosztach, aczkolwiek jeśli dyrektor wykazałby się dobrą wolą... Natomiast wymaganie usług seksualnych w ramach "pakietu podstawowego" w państwowym ośrodku pomocy społecznej (był taki postulat w artykule wysunięty przez jednego pana) przyprawia mnie o pusty śmiech.

                Pozdrawiam.
                • six_a Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 16:35
                  nie, drzewko dobrze pokazuje.
                  :)
                  • lusseiana Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 17:35
                    A to przepraszam najmocniej ^^
    • mr.statler Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 15:06
      Z igły widły. dorośli ludzie to niech oglądają co chcą.
      Tam potrzebny jest administrator sieci, który odpowiednio skonfiguruje router sieciowy, aby Panie z Administracji miały pierszeństwo w łączeni z netem i nie byłoby problemu.
      • female.pl Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 15:12
        zeby ten administrator mogl cokolwiek skonfigurowac to trzeba najpierw dostrzec taka potrzebe. A tej potrzeby z roznych wzgledow sie nie chce dostrzec.
        • berta-death Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 15:17
          Jakby administrator został administratorem w wyniku uczciwego procesu rekrutacji a nie w wyniku tego, że jest pociotkiem ciotka, to sam dostrzegłby problem i potrafił znaleźć jego rozwiązanie. Nie zdziwiłabym się, jakby się okazało, że delikwent nawet nie ma pojęcia, że tak się da.
    • alpepe Re: Oni też fabtazjują 26.07.11, 15:19
      za komuny było lepiej, w internatach i takich ośrodkach hierbatka z bromem była codziennością i luzik.
    • maitresse.d.un.francais fantazjować wolno 26.07.11, 16:49
      wisieć na kompie nie

      darowanemu kompowi nie zaglądaj w zęby, to tak, jakby mi ktoś kupił buty i się obraził, że idę w nich w miejsce, którego on nie akceptuje

      co do kwestii blokowania pracy administracji - nie znam się na tyle na kompach
Inne wątki na temat:
Pełna wersja