Zbędna "troska" teściowej

27.07.11, 19:28
Witam!
Razem z mężem kupiliśmy jesteśmy w trakcie kupna mieszkania.
Prawie wszystko idzie po naszej myśli poza jednym - moja teściowa próbuje za wszelką cenę urządzić nam mieszkanie wg swojego uznania, choć nie będzie w nim mieszkać.
Zaczęło się od krytyki ceny mieszkania, która w moim mieście jest wyśrodkowana, zwłaszcza, że mieszkanie, które zamierzamy kupić jest po kapitalnym remoncie, teraz próbuje wybrać nam meble, firany itp. W ogóle nie bierze pod uwagę tego, że sami chcemy dokonać wyboru co i w jakiej cenie będziemy chcieli kupić.
Powiedziałam mężowi, że nie podoba mi się ta "ingerencja" i jest tego samego zdania, ale podczas spotkań z jego mamą znów w grę wchodzi planowanie wystroju naszego M.
Nie chcę być niemiła i staram się być cierpliwa, ale serdecznie mam już tego dość.
    • varia1 Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 19:32
      zaproponuj że tymi wybranymi rzeczami urządzicie jej mieszkanko:)
      • brun-etta Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 19:40
        Najgorsze jest to, że czuję się przez to mało zaradna. Jakbym nie umiała urządzić mieszkania, w którym to ja mam być "panią domu".
        Nie chce odrzucać jej pomocy, ale to, co robi w tej chwili nie jest pomocą, bo nikt nie prosił ją nawet o radę.
        Martwi mnie to, że to jej doradzanie dopiero się zaczęło. Może będzie się "rozwijać" przy pomocy w opiece nad dzieckiem.
        Do tej pory miałam z nią dobry kontakt troszkę oficjalny, ale był dobry. Teraz trudno mi jest wyrazić swoje zdanie, bo nawet nie przyjmuje do wiadomości, że mogę mieć inne pomysły, a ona ma zawsze rację.
        • raohszana Re: Zbędna "troska" teściowej 28.07.11, 08:29
          brun-etta napisała:

          > Martwi mnie to, że to jej doradzanie dopiero się zaczęło. Może będzie się "rozw
          > ijać" przy pomocy w opiece nad dzieckiem.
          *
          No, jak lubisz jak ktoś Ci dziecko wychowuje...
    • ingeborg Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 19:39
      Potakuj i urządzaj mieszkanie po swojemu. Starego człowieka nie zmienisz. O ile nie chce jeździć z wami na zakupy - nie widzę problemu.
      • brun-etta Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 19:42
        Właśnie, że chce jeździć z nami na zakupy, bo "ona wie jakie meble trzeba kupić" i czuje się przerabiana na nieudaczniczkę.
        • erillzw Re: Zbędna "troska" teściowej 28.07.11, 10:37
          Ja bym do upadłego powtarzała. "mamo, dziękuję, że tak się angażujesz, doceniamy że chcesz nam pomóc ale na zakupy pojedziemy sami". Zacięta płyta. Byle by też maż miał tą samą spiewkę. Znudzi jej się. Conajwyżej potem będzie kręciła nosem, że nie takie te meble czy firanki. Puszczać mimo uszu.
          Ale kategorycznie odmawiać zabierania pani na zakupy.
    • kora3 Wiesz, tesciowa moze chce dobrze 27.07.11, 19:40
      moze chce poczuc się wam potrzebna też, ale wiadomo, ze dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane.
      Jest dosc proste wyjscie : sami sobie kupcie co uwazacie, dwóchj kompletów mebli wszak nie wstawicie:) A najrozsądniej jest pogadac po przyjacielsku, ale asertywnie z tesciową. Byłoby najlepiej, gdybyście pogadali razem, ty i jej syn. Wówczas nie bedzie miała wrazenia, ze to jedynie tobie nie pasuja jej pomysły. Powiedzcie,z e doceniacie jej pomoc itd. ale ZALEZY wam bardzo na tym, by samodzoielnie urzadzic wasze gniazdko.
      • brun-etta Re: Wiesz, tesciowa moze chce dobrze 27.07.11, 19:43
        Zawsze rozmawialiśmy z nią oboje, ale ona nam przerywa i nawija swoje.
        Meble będą kupione za nasze pieniądze.
        • xolaptop Re: Wiesz, tesciowa moze chce dobrze 27.07.11, 19:48
          Jeżeli wydacie na meble własne pieniądze, to cała sprawa wygląda jak nieporozumienie.
        • kora3 Re: Wiesz, tesciowa moze chce dobrze 27.07.11, 19:51
          brun-etta napisała:

          > Zawsze rozmawialiśmy z nią oboje, ale ona nam przerywa i nawija swoje.
          > Meble będą kupione za nasze pieniądze.


          Przerywa Wam, bo na to pozwalacie. W skrajnej wersji zróbcie to, co robią dziennikarze radiowi, kiedy rozmowca MIMO napoiminania go nie przerywa wypowiedzi: mowcie razem z nią:) Wazne tylko, zeby mówic spokojnie, albowiem gwałtowne mowienie moze przerodzić to w kłotnie. Powtarzajcie swoje metodą zdartej płyty. "Tak, rozumiemy, ale my chcemy ..." itd
          • brun-etta Re: Wiesz, tesciowa moze chce dobrze 27.07.11, 20:02
            i tak też mówimy, ale ona mówi jeszcze głośniej "a tam wiecie, ja w tym i tamtym sklepie widziałam to i to to się kupi, bo ona nie obyłaby się bez takich rzeczy".
            • kora3 Re: Wiesz, tesciowa moze chce dobrze 27.07.11, 20:10
              no, ale skoro to nie tesciowa ma płacić , tylko wy to sprawa sprowadza sie do jej gadania :) Przecież was nie zmusi do zapłacenia za to, co ona wybierze :) wiec to, ze sobie pogada, ze widziała i co wy tam wiecie to tylko wqrzajace moze byc, ale niegroźne:)
            • erillzw Re: Wiesz, tesciowa moze chce dobrze 28.07.11, 10:44
              To niech mówi. Ale na zakupy jej nie zabierajcie. Jak sie potem będzie burzyć to wprost powiedzcie, ze urządzacie mieszkanie sami, jestescie wdzieczni za jej dobre checi, ale urzadzacie po swojemu, jak bardzo nie moze sie obyc to poleccie jej zeby sama Wam za to zaplacila albo najlepiej kupila do siebie.
              Moja mama czasem tak wpada i tez ma podobne tendencje do mowienia mi jak jej pasuje zyc. jak zdarta plyta powtarzam co pasuje Tobie mamo, nie zawsze bedzie pasowalo mnie. Doceniam twoja torske ale zyje po swojemu i nie zamierzam zmieniac swojej przestrzeni zyciowej tak jak pasowaloby Tobie. Zdarta plyta.
            • best.yjka Re: Wiesz, tesciowa moze chce dobrze 28.07.11, 16:53
              Pojechać i kupić. Teściowej nie zabierać. Jak zacznie się skarżyć, to powiedzieć "Bo wie mama, jakoś ostatnio mamusia nie wygląda za dobrze. Czy aby mamusia dobrze się czuje? Nie ukrywa nic przed nami. Nie powinna się mamusia przemęczać teraz. To wszystko z troski o mamusi zdrowie".
        • horpyna4 Re: Wiesz, tesciowa moze chce dobrze 28.07.11, 08:18
          To nie rozmawiajcie z nią na ten temat. Tak po prostu.

          A jak sama będzie próbowała, to ucinajcie. Że wasze mieszkanie, wasze meble i WAM mają się podobać.

          Taki trening asertywności przyda się na później, jak teściowa zostanie babcią.
    • berta-death Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 20:55
      A niech sobie gada co chce. Przyznajcie jej racje, przytaknijcie i kupcie co wam się podoba. Zapewne kobicina nie ma swojego życia to chce w jak największym stopniu skorzystać z cudzego.
      • professional_scoffer Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 21:15
        Też nie widzę większego problemu. Ja bym po prostu przyznał jej rację i spławił, a później zwyczajnie zamówił meble, które wybrałem nie informując tej kobiety o dacie zakupu.

        Później zawsze można powiedzieć, że 'przypadkiem' trafiło się do sklepu i trzeba było kupić te meble od razu.
        • konwalka Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 21:32
          ale chyba dorośli ludzie, zarabiający pieniądze, nie muszą korzystać "ze sposobów"
          nie muszą mowic, ze sie "przypadkiem trafiiło, przytakiwac, a po ciemku iść kupić meble wg wlasnego uznania, pie...ć farmazony o "niesamowitej okazji
          mowimy -zdaje sie- o małżenstwie dwoch pelnoletnich osob
          jesli metoda wprost nie działa i tesciuowa dalej wie lepiej, czego wam trzeba, to należy zacząć traktowac ją jak bardziej zagęszczone powietrze
          może brutalne, ale behawioryzm do miłych spraw nie należy
          aczkolwiek bywa diablo skuteczny
          bez względu na mamusiną logoreję i apoteozę barku na wysoki połysk, poprosić sprzedawczynię, wskazać na wybrany przez SIEBIE mebel, zapakować i w kokardkę
          do widzenia
          nie wize innego wyjscia
          ps. ta metoda zadziała także w przypadku histerii okołodzieckowej, gdy dostaniesz rozkaz założenia czapki przy plus 22 czy niemycia w czasie przeziębiea
          oraz w przypadku pierdyliona innych kwestii :/
          • lonely.stoner Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 21:39
            chyba nie tylko sie czujesz niezaradna, ale i jestes nie zaradna, tupnij noga i powiedz basta.
            • professional_scoffer Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 21:43
              "ale chyba dorośli ludzie, zarabiający pieniądze, nie muszą korzystać "ze sposobów"
              nie muszą mowic,"

              Ja z tym problemem nie mam, ale autorka wątku najwidoczniej, więc chciałem pomóc.
          • berta-death Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 21:43
            To nie jest korzystanie ze sposobów, tylko robienie świętego spokoju. Takiej osoby i tak się zreformować nie da, co najwyżej strzeli focha albo zostanie wrogiem nr1. A jak to starzy górale mawiają, lepiej obejść jak wejść, więc po co wchodzić z kimś w wojnę skoro można załatwić wszystko dyplomacją i sposobem.

            Poza tym zawsze można też wyjść z założenia, że teściowa źle nie chce i nie robi tego na złość. Być może negowanie dla zasady wszystkich jej pomysłów to też jakaś dziecinada. Jest pewne prawdopodobieństwo, że ktoś kto przeżył życie, zapewne nie raz kupował meble i wyposażenie do mieszkania, jednak wie co mówi i może czasem warto wysłuchać i skorzystać z porad kogoś bardziej doświadczonego. A nuż ma rację, że np taki materiał to się nie nadaje na kanapy bo będzie wiecznie brudny, na takich meblach to każdy odcisk palca będzie widoczny, więc albo trzeba będzie cały dzień biegać ze ścierą albo będzie to wyglądało obrzydliwie, itp.
            • konwalka Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 21:57

              Poza tym zawsze można też wyjść z założenia, że teściowa źle nie chce

              wymień mi, proszę, dziesięciu zbrodniarzy w historii swiata, którzy chcieli źle

              i to nie jest dążenie do świetego spokoju
              swiety spokoj ma co najwyzej piekielna babunia
              autorka wątku jest na przedprożu depresji bądź morderstwa
              ona jest juz tak wku...ona, że dym puszcza uszami
              i- powiedzmy sobie szczerze- tu nie chadza o to, czy "mądrzejszy ustąpoi", tylko o ustalenie pewnych zasad na resztę wspolnego życia
              jesli nie zrobi sie dużą dziewczynką teraz, to potem bedzie coraz paskudniej
              nie ma isc na wojnę
              ma zaistnieć jako jednostka samostanwiąca
              • zuzi.1 Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 22:36
                A ja uważam, że czasem w takich sytuacjach trzeba iśc na wojnę z teściową, niech się obrazi i przynajmniej będzie spokój na dłuższy czas, skoro nic do niej nie dociera i nie rozumie po dobroci, no to trudno, sama się o wojnę prosi...:) Następnym razem będzie trzymała język za zębami :) a jeśli nie będzie trzymała, to...znowu wojna i tak do skutku...:) Dzięki takiemu podejściu święty spokój zapewniony na dłuuuuuuuugo...:) A niech idzie i się skarży, że dzieci jej się nie słuchają jakie meble mają kupic do ICH WŁASNEGO i WSPÓLNEGO mieszkania, każdy normalny człowiek ją po prostu wyśmieje....:))
    • vandikia Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 22:37
      jak nie umiesz inaczej, to jej przytaknij, a rób swoje
    • akle2 Re: Zbędna "troska" teściowej 27.07.11, 22:50
      I co, za wszystko sama chce zapłacić?
    • kol.3 Re: Zbędna "troska" teściowej 28.07.11, 06:28
      Musisz zareagować grzecznie ale stanowczo. Jest co cecha wszystkich rodziców, którzy uważają, że tylko oni mają rozeznanie co do trwalości, dobrego smaku i wysokiego gatunku. Sama pamiętam karczemną awanturę jaką urządził mi mój rodzony ojciec, kiedy postanowił, że kupi nam do domu pomidorową kanapę i segmenty a la przedział kolejowy, a jak się nie zgodziłam.
      • kol.3 Re: Zbędna "troska" teściowej 28.07.11, 06:30
        popr. ja
    • po-trafie Re: Zbędna "troska" teściowej 28.07.11, 13:56
      Zakladam, ze tesciowa nie zalozyla wam bransoletek monitorujacych ruchy. Wsiadzcie w samochod, jedzcie kupic meble, powiedzcie ze kupiliscie po fakcie.

      Nie musicie chyba ustalac z nia kazdego kroku i informowac o zamiarach, prawda?
      • 83kimi Re: Zbędna "troska" teściowej 28.07.11, 14:14
        Dokładnie, przecież nie musicie mówić teściowej, że jedziecie po meble. Po prostu kupcie je sami i po sprawie.
    • kol.3 Re: Zbędna "troska" teściowej 28.07.11, 17:50
      Ponieważ to Twoja teściowa i jesteście młodym małżeństwem, czy przypadkiem Twój mąż nie jest przyzwyczajony do konsultowania z mamusią każdego kroku życiowego, w tym zakupu skarpetek?
      Jeżeli jest, to go odzwyczaj, im szybciej tym lepiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja