Co wkurza waszych facetów w was? :)

30.07.11, 11:14
Było tu kilka wątków w temacie jak faceci grają nam na nerwach. No to teraz na odwrót: co wkurza w was waszych mężczyzn?

Ja zacznę:
1 gdy chodzę nago po domu (bo zaraz pod oknem zbiegnie sie armia facetów i będzie się gapić)
2 gdy jem chleb w łóżku (okruszki wszedzie :) )
3 gdy śpiewam (eh... hehe)
4 gdy mówię mu ;'zaczynam cię lubić' (on wie, że żartuje ale i tak się wkurza haha)
5 gdy wchodzę na to forum (nie mówi po polsku i boi się, że może facetów tu zagaduję)

A jak jest u was?
    • alpepe Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 11:32
      mojego wkurza wszystko:
      że tylko leżę,
      że tylko siedzę,
      że tylko gdzieś chodzę
      że tylko gotuję,
      że nie gotuję,
      że gadam,
      że się nie odzywam,
      że tylko piorę,
      że nie wyprałam,
      że mam inny gust,
      że nic nie wiem,
      że wszystko wiem i nie może mi zaimponować wiedzą,
      że chcę iść na zakupy,
      że nie lubię wolno łazić po markecie i pasażu, tylko kupuję i idę,
      że nie chcę seksu,
      że chcę seksu,
      że jestem taka jak jego matka,
      że nie jestem taka jak jego matka.


      JAK JA Z NIM WYTRZYMUJĘ?!!
      Jak on wytrzymuje ze mną.
      • marguy Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 12:48
        alpepe napisała:
        ...>
        > JAK JA Z NIM WYTRZYMUJĘ?!!
        > Jak on wytrzymuje ze mną.


        Na tej samej zasadzie na jakiej wytrzymywalismy z moim mezem choc roznilismy sie pod kazdym wzgledem.
        Masz wiec przed soba wiele wspolnych lat niebanalnego malzenstwa :)
    • cowgirl_ride Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 11:39
      To, że:
      palę papierosy,
      nie chcę, ponownie, spróbować zdać egzaminu na prawo jazdy,
      pozwalam kotu łazić wszędzie, nawet po stole przy obiedzie,
      pozwalam psu ładować się do łóżka (łóżko w wymiarze 'king size', miejsca jest dość),
      zbyt często okazuję swoją niepoprawność polityczną,
      uważam jego byłą żonę za kretynkę i daję, czasem, temu wyraz,
      nie chcę jeździć na wakacje do Grecji, Hiszpanii czy Egiptu bo nie znoszę takich upałów,
      zakazałam jedzenia w fast-foodach.

    • hotally Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 11:58
      Kiedyś zapytałam "jaka jest Moja najmniejsza zaleta" i odpowiedział, że brak wad.
      • lonely.stoner Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 12:44
        obgryzanie paznokci i jesli zacznynam pytac o jego byle.
        • marguy Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 12:51
          lonely,
          to po co o nie pytasz?
          Pytam, bo mi samej jakos nigdy nie przyszlo do glowy odpytywanie z przeszlosci.
          Moze jakas nienormalna jestem, ze mi tak toi wisialo.
          • jael53 Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 13:00
            Mojego męża wkurza, gdy: 1. stopuję przynoszenie nadmiaru roboty do domu; 2. sporządzam 5 wariantów zrobienia czegoś (a w zapasie mam jeszcze 2).
            Potem jest odpowiednio: 1. "nareszcie mogłem odpocząć"; 2. "wszystko poszło sprawnie, nie DALI śMY SIĘ zaskoczyć". ;-)
    • sumire Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 13:04
      ślunska akuratność. on jest wielki luzak, a ja żandarm, porządek musi być.
    • selica Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 13:19
      Głośno się do tego nie przyzna, ale zakładam, że
      1. mój wszechobecny egoizm i egocentryzm i związane z tym nadużwanie zaimka 'ja',
      2. moje wygodnictwo i snobizm,
      3. zamiłowanie do butów i torebek,
      4. to, że jak wybieram coś do domu, to głównym kryterium jest, żeby było drogie i ładne, raz się rozpłakałam, jak mi się nie spodobał bojler, który wybrał - co wytknął mi potem przy mojej mamie,
      5. nie lubię biedronki (ale się przekonuję) i tesco (przestał mnie przekonywać),
      6. jestem leniwa i maluję paznokcie w pracy, a potem strzelam focha, że nie zadzwonił spytać jak mi mija dzień w pracy,

      najgorsze jest to, że to też mnie we mnie wkurza :)
    • zetka50 Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 13:26
      Gdy palę papierosy w łazience i nie otwieram okna, i parę lat wstecz jak nie miałam prawka, nie lubił ze mną jeździć na zakupy :)
    • stephanie.plum Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 13:48
      kiedy jestem smutna, przybita, zagubiona życiowo i lękliwie zaszywam się w kąt
      • chersona Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 15:19
        mój odwrotnie. kiedy jestem słaba i wycofana ma nade mną pieczę i kontrolę. pocieszy, poklepie. nie podoba mu się, kiedy mam za dużo energii, nosi mnie i spędzam fajnie czas poza domem.
        • stephanie.plum Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 15:43
          może to złe określenie - że jego mój smutek wkurza.
          po prostu nie lubi u mnie takich nastrojów, ale zwykle wytrwale pociesza i udziela wsparcia :~)
          a kiedy za dużo sama gdzieś latam, on z kolei smutnieje...

          okres burzliwego okazywania wkurzenia (latające przedmioty i bokserskie sparringi) jakoś niepostrzeżenie nam minął... starzejemy się? ;~)
    • 2szarozielone Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 15:06
      jak zostawiam buty na środku przedpokoju. jak wracam mocno pijana do domu. jak marudzę na swój temat i nie wierzę w jego komplementy. i to chyba tyle :)
      • grassant Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 15:17
        jak zostawiam buty na środku przedpokoju.

        :) jeżeli przedpokój jest przechodni, to jest problem :))
        • 2szarozielone Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 18:45
          no, "przechodniość" to jego główna funkcja :D
    • kosc_ksiezyca Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 17:30
      Jak kroję warzywa :)
    • moonogamistka Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 21:38
      niezaleznosc.wlasne sprawy do ktorych on nei ma dostepu. nieprzewidywalnosc.
    • cafem Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 21:54
      Może nie wkurza, ale drażni go pytanie: 'Więc jaki jest plan?' - on uparcie stawia na spontan, ja planuję kilka godzin z wyprzedzeniem.

      I jeszcze raz kiedyś się na mnie zirytował, jak położyłam bardzo śmierdzące czterodniowe skarpety za głowami w namiocie. Całą noc obracał się do mnie plecami, bo spać przez nie nie mógł, a nic nie powiedział, bo myślał, że to ja, a nie skarpety... :D
      Później musiałam już brudne skarpety wkładać w nogi śpiwora:)

      Poza tym nic więcej go nie wkurza, bo mię uwielbia:)
      • doral2 Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 22:02
        jeszcze by śmiało go co wkurzać, hehe :D
        jestem ideałem, nawet lepszym od hotally i od zetki_50 razem wziętych :P
        • zetka50 Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 31.07.11, 19:19
          doral2 napisała:

          > jeszcze by śmiało go co wkurzać, hehe :D
          > jestem ideałem, nawet lepszym od hotally i od zetki_50 razem wziętych :P

          nie ma idealnych ludzi, he he
    • salma75 Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 30.07.11, 22:03
      Pytania :). Dziesiątki pytań :).
      "- Co u Krzyśka?
      - Dobrze
      - Jak dobrze? Tylko dobrze, nic więcej? Jakieś konkrety? Jak Kaśka, jak mały? Byli już na wakacjach czy dopiero jadą, jak w pracy, no przecież o czymś na tym piwie gadaliście!"

      ;)
    • disa Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 31.07.11, 20:26
      1. brak wolnego czasu, zmęczenie i fakt, że go przekarmiam ;]
      2. chęć przeprowadzki z powrotem do Wawy (on woli Rzeszów)

      i chyba tyle, a przynajmniej do niczego mi innego się nie przyznaje ;]
    • rufus1szy Re: Co wkurza waszych facetów w was? :) 31.07.11, 21:34
      gdy karze mi iść ze sobą na zakupy (nigdy nie wiem po co jej jestem potrzeby bo i tak bierze co chce)
      gdy pyta jak w czymś wygląda nie czeka na szczerą odpowiedz
      gdy się drze bo się zapomniałem i obejrzanemu za inna (nie mówcie ze wy innych facetów nie widzicie)
      gdy ciągnie mnie na obiadki do swojej matki
      gdy coś oglądam co mnie interesuje (ona właśnie wtedy musi nawijać o cieknącym kranie, jakoś jak leciał jej serial problemu nie było)
      jak mi mówi jak mam naprawić ten kran, skoro wie wszystko dlaczego ja mam to robić?
      jak wrócę z piwa z kolegami , mówiłem ze idę na piwo a nie mleko ona się drze ze jestem na fazie
      jak sprawdzam stan konta po jej zakupach z koleżankami, jak wraca do domu twierdz ze nic nie kupiła, na ulicy biednym tez nie dala wiec gdzie są jakieś 2 koła?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja