Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa

06.08.11, 14:09
1. Nie daje mi grać na symulatorze - wcześniej jej to nie przeszkadzało.
2. Nie depiluje nóg kiedy nie nosi krótkiej spódniczki
3. Coraz rzadziej nosi krótką spódniczkę - coraz rzadziej depiluje nogi
4. Nie maluje się codziennie
5. Nie gotuje codziennie obiadów
6. Nie ubiera się już tak seksownie
7. Cały czas chce chodzić do mamy
8. Nie puszcza mnie na rajdy.
9. Jest wiecznie niezadowolona.
10. Zrobiła się sknerą.

Więcej wad nie pamiętam...


KOBIETO NIE ZMIENIAJ SIĘ PO ŚLUBIE!!!
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 14:11
      Jak wynika z tych wątków ślub to zło;>
      Po co wam te śluby ludzie?
      • tibarngirl Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 14:14
        Pewnie dla ulgi podatkowej...
      • zuzi.1 Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 14:15
        Dobrze, ze chociaż glutów po samochodzie żona nie rozrzuca jak w wątku obok :))))
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 14:20
          No i zmienia bieliznę, choć mini nie nosi.
          • rasputeen Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 14:21
            Ciekawe jak z napletkiem ;)
          • raohszana Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 16:45
            grzeczna_dziewczynka15 napisała:

            > No i zmienia bieliznę, choć mini nie nosi.
            *
            Może w ogóle nie nosi bielizny i wtedy się nie myje, a wietrzy?
            • rasputeen Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 16:47
              Musiałby być niezły podmuch, żeby zerwać wszystko.
              • raohszana Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 16:49
                rasputeen napisał:

                > Musiałby być niezły podmuch, żeby zerwać wszystko.
                *
                Oj tam, oj tam, kto by się tam przejmował takimi drobiazgami? Ważne, że mąż jest i o! :D
                • rasputeen Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 17:06
                  No tak, mąż to podstawa, na której można budować, marmurowy cokół, itd. itp... ;)
                  • raohszana Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 17:13
                    rasputeen napisał:

                    > No tak, mąż to podstawa, na której można budować, marmurowy cokół, itd. itp...
                    > ;)
                    *
                    Lepiej - mąż to od razu gotowy apartamentowiec - podnosi status, daje oparcie [ nawet jeśli śmierdzące ] i w ogóle można przed starymi pannami przyszpanować! ;)
                    • rasputeen Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 17:16
                      Śmierdzący ma ten plus, że jest spokój z kochankami.
                      • raohszana Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 17:32
                        rasputeen napisał:

                        > Śmierdzący ma ten plus, że jest spokój z kochankami.
                        *
                        Niekoniecznie. Skoro jedna poleciała - wiadomo, czy inne by nie skusiły się?
                        • rasputeen Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 17:36
                          No ale poleciała nie dla zapachu, a pomimo (nie bierzmy pod uwagę fetyszystów i -ek różnej maści). Czy kochanka też by się skusiła? To już wiecie lepiej wy, kobiety ;)
                          • raohszana Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 17:48
                            rasputeen napisał:

                            > No ale poleciała nie dla zapachu, a pomimo (nie bierzmy pod uwagę fetyszystów i
                            > -ek różnej maści). Czy kochanka też by się skusiła? To już wiecie lepiej wy, k
                            > obiety ;)
                            *
                            A może taki, ekhem... zapach samca odurzył? :D Kochanki to niekoniecznie dla urody/intelektu/zapachu kogoś wybierają ;)
                            To spytaj ich, kobiet - bo tak to tylko ja jestem :]
                            • rasputeen Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 18:01
                              Jesteś jakby nie patrzeć rezprezententką (tfu, cóż za słowo) ;)
                              • raohszana Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 18:05
                                rasputeen napisał:

                                > Jesteś jakby nie patrzeć rezprezententką (tfu, cóż za słowo) ;)
                                *
                                Jakby nie patrzeć - nie jestem. Z paru powodów ;)
                                • rasputeen Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 18:08
                                  Jesteś kobietą, puchem marnym? ;)
                                  • raohszana Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 19:05
                                    rasputeen napisał:

                                    > Jesteś kobietą, puchem marnym? ;)
                                    *
                                    Zależy gdzie spojrzeć ;)
                                    • rasputeen Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 19:07
                                      Objaśnij proszę, bo jeszcze pomyślę, ze masz piersi i brodę ;)
                                      • raohszana Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 19:51
                                        rasputeen napisał:

                                        > Objaśnij proszę, bo jeszcze pomyślę, ze masz piersi i brodę ;)
                                        *
                                        Wiesz, jeszcze 50 lat temu kobieta z brodą - to było coś! ;)
                                        Niestety, zarostu mi natura poskąpiła, za to pierś jest - jak u każdego ;)
                                        • rasputeen Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 19:54
                                          No ciekawym, czy chciałabyś być 50 lat temu kobietą z brodą ;)
                                          To cóż to za enigmatyczność w Twych ostatnich postach?
                                          • raohszana Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 20:34
                                            rasputeen napisał:

                                            > No ciekawym, czy chciałabyś być 50 lat temu kobietą z brodą ;)
                                            *
                                            Niekoniecznie. Młodzieńcem z piersiami też nie ;)

                                            > To cóż to za enigmatyczność w Twych ostatnich postach?
                                            *
                                            Jesteś tu nowy, więc zamiast strzelić w łeb od razu - to wyjaśnię. Bo ja o sobie niewiele mówię - a im więcej mówię, tym mniej z tego wynika ;)
    • kitek_maly Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 14:20
      > 10. Zrobiła się sknerą.

      A przed ślubem dostawałeś regularne kieszonkowe?

      > KOBIETO NIE ZMIENIAJ SIĘ PO ŚLUBIE!!!

      Ok.
    • allerune Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 14:55
      ile mieszkaliście ze sobą przed ślubem ? co najmniej 7 z tych punktów nie ma nic wspólnego z małżeństwem, a po prostu ze wspólnym zamieszkaniem...
      • pwrc Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 12.08.11, 16:56
        Wspólnie zamieszkaliśmy dopiero po ślubie - i zaczęły się schody
    • fajnajozia Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 15:11
      "1. Nie daje mi grać na symulatorze - wcześniej jej to nie przeszkadzało.
      2. Nie depiluje nóg kiedy nie nosi krótkiej spódniczki
      3. Coraz rzadziej nosi krótką spódniczkę - coraz rzadziej depiluje nogi
      4. Nie maluje się codziennie
      5. Nie gotuje codziennie obiadów
      6. Nie ubiera się już tak seksownie
      7. Cały czas chce chodzić do mamy
      8. Nie puszcza mnie na rajdy.

      Jak to mizernie wygląda w porównaniu z wątkiem o mężu - tam chciało się aż rzygnąć, a tu ... ble, ble, ble. Nijako.
      9. Jest wiecznie niezadowolona.
      10. Zrobiła się sknerą "
    • moonogamistka Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 15:12
      11. Mezczyzno- dorosnij!
      • facettt ale po co ? 06.08.11, 15:18
        moonogamistka napisała:

        > 11. Mezczyzno- dorosnij!


        - bo co z tego bede mial?
        • moonogamistka Re: ale po co ? 06.08.11, 16:43
          bo cierpi jak widac;_))
          • facettt Re: ale po co ? 06.08.11, 17:36
            moonogamistka napisała:

            > bo cierpi jak widac;_))


            wolalabys, by facet cierpial ?
            nie widze w tym interesu.
            jest cos takiego - jak zdrowy egoizm
            i WIEKSZOSCI nawykow nie da sie zmienic.
            • moonogamistka Re: ale po co ? 06.08.11, 17:40
              Nic nie zrozumiales- facet pisze maila na babskim form z pretensjami.
              Wiekszosc wynika z jego niedojrzalosci i jakby tu delikatnie "chlopiecosci"
              Wiec albo dorosnie, albo zacznie zyc jak lubi, a kobiete uwolni dla dojrzalszego w potrzebach- wdziecznosc ogopolna:-)
              • facettt Re: ale po co ? 06.08.11, 17:45
                moonogamistka napisała:

                > Nic nie zrozumiales- facet pisze maila na babskim form z pretensjami.
                > Wiekszosc wynika z jego niedojrzalosci i jakby tu delikatnie "chlopiecosci"
                > Wiec albo dorosnie, albo zacznie zyc jak lubi, a kobiete uwolni dla dojrzalszeg
                > o w potrzebach- wdziecznosc ogopolna:-)

                oczywiscie, ze tak, ze zrozumialem

                tylko Ty nie zrozumialas MOJEGO przeslania
                to ze niedojrzaly chlopczyk placze, to mu wybaczam.

                grzecznie pouczam go (a i Ciebie rowniez) ze "dojrzaly chlopczyk"
                olewa baskie proby zmian (no , na 2 -3 zmiany mozna sie zgodzic, jakis kompromis musi byc)
                ale wiekszosc spraw i zadan wykonuje tak - jak ON uwaza za stosowne.
                • moonogamistka Re: ale po co ? 06.08.11, 17:50
                  No i na zdrowie- on robi co chce, ona goli nogi, badz nie, albo sie ogarna, albo rozstana. Amen:-)
                  • facettt Re: ale po co ? 06.08.11, 17:54
                    moonogamistka napisała:

                    > No i na zdrowie - on robi co chce, ona goli nogi, badz nie, albo sie ogarna,
                    albo rozstana. Amen:-)

                    cieszy mnie nasza koncowa zgodnosc pogladow.
                    przykro mi , ze wczesniej troche musialem Cie przyprzec do sciany :)
                    • moonogamistka Re: ale po co ? 06.08.11, 18:33
                      Uwielbiam pod sciana, pewnie dlatego Cie zaciagnelam, az tam;_))
      • black-sandra Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 15:19
        Jak by nie patrząc to porównując wątek z nawykami męża która zostały nam wcześniej przedstawione to nawyki żony są bardziej znośne .
        A najbardziej chyba boli zakaz gry na konsoli :D
      • pwrc Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 12.08.11, 16:57
        Chciałby się rzecz - kobieto skobieciej!
    • tanebo Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 15:18
      Recepta jest prosta. Wciągnij "klejnoty" z torebki żony i wystaw jej walizki za drzwi.
    • maitresse.d.un.francais same drobiazgi 06.08.11, 16:40
      już myślałam, że drapie się w niemyty tyłek i beka menżu w talerz

      czymże jest niegolenie nóg wobec samochodu wysmarowanego glutem, hę?
      • rasputeen Re: same drobiazgi 06.08.11, 16:41
        Zależy jak się trafi, różne są fetysze ;)
        • maitresse.d.un.francais Re: same drobiazgi 06.08.11, 16:47
          rasputeen napisał:

          > Zależy jak się trafi, różne są fetysze ;)

          Kto by tam całe nogi golił. Chyba że się pływać idzie.
          • rasputeen Re: same drobiazgi 06.08.11, 17:06
            Nie o nogach myślałem ;P
      • johnny-kalesony Re: same drobiazgi 06.08.11, 17:31
        Dlaczegóż ty masz taką specyficznie rozumianą, egocentryczną tendencję do oceniania ludzi wedle własnych miar i aspiracji?


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • maitresse.d.un.francais Re: same drobiazgi 06.08.11, 17:33
          johnny-kalesony napisał:

          > Dlaczegóż ty masz taką specyficznie rozumianą, egocentryczną tendencję do oceni
          > ania ludzi wedle własnych miar i aspiracji?

          A to nie jest przypadkiem tendencja ogólnospołeczna?
          • johnny-kalesony Re: same drobiazgi 06.08.11, 17:45
            W dużej mierze - tak. Yeno twoje miary są specyficzne ...


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • maitresse.d.un.francais Re: same drobiazgi 06.08.11, 17:48
              johnny-kalesony napisał:

              > W dużej mierze - tak. Yeno twoje miary są specyficzne ...

              a no i w tem problem, obywatelu

              nie o to chodzi, żem egocentryczka, tylko żem egocentryczka problemowa i inteligentna
    • johnny-kalesony Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 17:29
      pwrc napisał:

      > 3. Coraz rzadziej nosi krótką spódniczkę - coraz rzadziej depiluje nogi

      Rzuć ją. Koleżanka, która często chodzi w portkach to nie jest normalne.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • kochanic.a.francuza Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 17:40
      2. Nie depiluje nóg kiedy nie nosi krótkiej spódniczki
      3. Coraz rzadziej nosi krótką spódniczkę - coraz rzadziej depiluje nogi
      4. Nie maluje się codziennie
      5. Nie gotuje codziennie obiadów
      6. Nie ubiera się już tak seksownie


      Zlowionej rybie nie daje sie juz przynety;)) Ty wiesz jaka to meczarnia te seksowne wdzianka?
      Nie ma to jak wyciagniety dres:)
      • johnny-kalesony Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 17:44
        Dlatego właśnie ja na ten przykład, kiedy pojawiają się pierwsze symptomy zaniedbywania się przez koleżankę, ulatniam się w kierunku koleżanki następnej! Które to rozwiązanie wszystkim kolegom polecam.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • maitresse.d.un.francais Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 17:47
          johnny-kalesony napisał:

          > Dlatego właśnie ja na ten przykład, kiedy pojawiają się pierwsze symptomy zanie
          > dbywania się przez koleżankę, ulatniam się w kierunku koleżanki następnej! Któr
          > e to rozwiązanie wszystkim kolegom polecam.
          >
          Ja natomiast polecam kolegom trening "Jak czują się seksowne kobiety", czyli chodzenie w staniku NA FISZBINACH, mini i obcasach W DOMU przy 33 stopniach Celsjusza.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 19:47
            Metresa, Ty chciałaś Kalesonowca empatii uczyć?

            Lepiej pobić go jego własną bronią - jak facet się nie sprawdza, poszukać se innego, albo keep rocking w międzyczasie;>
          • anais_66 Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 08.08.11, 01:38
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > i obcasach W DOMU przy 33 stopniach Celsjusza.

            W butach po domu chodzić?..
      • pwrc Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 12.08.11, 16:59
        Być może płotka obędzie się już bez przynęty, ale dla wieloryba to za mało
    • duchess85 Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 17:51
      U mnie będzie prościej ;)
      1. lubimy grać oboje - będziemy nadal to robić
      2. Nie cierpię nie depilować nóg, więc nadal będę to robić
      3. Nie noszę krótkich spódniczek - nie będzie problemu
      4. Nie maluję się - j.w.
      5. Nie gotuję codziennie - j.w.
      6. Nie ubieram się seksownie - j.w. ;)
      7. Moja mama mieszka bardzo daleko - nie będę do niej chodzić
      8. Mój chłopak nie jeździ na rajdy - nie ma problemu
      9. Jestem raczej zadowolona z życia, nie sądzę żeby mi się odmieniło
      10. Jesteśmy oboje tak spłukani, że nie ma mowy o sknerzeniu, co najwyżej oszczędzaniu
      :)
      • johnny-kalesony Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 18:05
        To masz chyba kolegę-przyjaciela a nie męża ...


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • duchess85 Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 06.08.11, 18:24
          To do mnie? Ja nie mam męża, ale jestem na dobrej drodze ;-)
    • marta.uparta Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 08.08.11, 01:16
      a potem jak zacznie znowu depilować, to pewnie ma kochanka...
    • po-trafie Re: Nawyki mojej żony - bilans po roku małżeństwa 12.08.11, 18:08
      Bylo pomieszkac razem wczesniej. Dzieki temu, moj facet wie ze:
      - nie gotuje codziennie,
      - nie maluje sie codziennie,
      - jak mnie cos wkurza to jestem niezadowolona,
      - nie depiluje nog codziennie :-)

      A ja wiem, ze on kazda z powyzszych cech uwaza za normalna i ludzka.
      I ze nie daje mi kwiatow codziennie i nie prawi mi komeplementow codziennie i zazwyczaj po obudzeniu jest nie do zycia i nie goli sie codziennie i jego ubranka nie sa swieze 24h/dobe ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja