Dodaj do ulubionych

Czy mozna się uważać za PIĘKNĄ?

19.05.04, 17:49
Bardzo dużo jest na forum debat nad urodą, samooceną, brzydotą i pięknem... A
ja się zapytam - czy mamy prawo o kimkolwiek powiedzieć, że jest "brzydki".
Otóż NIE moim skromnym zdaniem. Dzisiaj o rudowłosej dziewczynie ważącej 90
kg, obdarzonej super cellulitem, powiedzielibyśmy, że jest brzydka... a gdyby
ta sama dziewczyna żyła w czasach Rubensa, byłaby wzorem piękna i każda
chciałaby wyglądać jak ona. A taka piękność jak powiedzmy J. Lopez czy inna
taka, byłaby maszkarą nie do zaakceptowania. Kilkadziesiąt lat temu kobieta z
dużym biustem obwiązywałaby się bandażami i zwężała usta... Uroda jest więc
pojęciem względnym. To kwestia kultury, tendencji, czasów w których
żyjemy...
Obserwuj wątek
      • sweetytweety Re: Czy mozna się uważać za PIĘKNĄ? 19.05.04, 18:02
        Dobrze, tylko zgodnie z obecną tendencją, coraz bardziej pożądana jest figura
        kobieca, pełna (nie mówię, że gruba) z krągłym biustem i pośladkami. A jeszcze
        kilka lat temu, wzorem była figura wręcz anorektyczna. Czy więc w pogoni za
        ideałem powinniśmy to chudnąć, to tyć, to farbować włosy na blond, to na
        czarno? Mnie się wydaje to dziwne i niezdrowe...
        • Gość: Nexus Re: Czy mozna się uważać za PIĘKNĄ? IP: *.toya.net.pl 19.05.04, 18:07
          oczywiscie ze niezdrowe, a figura sportowa zawsze bedzie w modzie, w
          przeciwienistwie do skrajnosci ktore jak sinusoida faluja (od anoreksji do
          rubensa)

          gonic mode??!! nigdy w zyciu, ale same sobie gotujecie ten los, chcecie byc
          ladniejsze piekniejsze niby dla samych siebie troche dla facetow, ale kto wam
          dyktuje wzorzec, kiedy juz wiecie ze spelniacie wszystko, czy Doda z BARU4
          spelnia wzorzec, przeciez cialo ma niby idealne a jednak cos nie gra bo w
          glowie fiubdziu... itd.

          moge sie podzielic moja opinia ze dla mnie jako faceta liczy sie kobieta jako
          calosc, czy wszystko w jej ciele "komponuje sie" do kupy, czy wszystko gra z
          caloscia, z intelektem, stylem ubierania sie itd.

          • sweetytweety Re: Czy mozna się uważać za PIĘKNĄ? 19.05.04, 18:12
            Wiesz... masz rację - jak powiedziałeś - to kobiety same gotują sobie taki los.
            Gdy któraś napisze, że się nie odchudza, to zaraz się pojawiają kom., że jest
            głupia, brzydka i tłusta i z pewnościa zaraz umrze na zawał i sama bedzie do
            końca życia, bo komu się może podobać....

            Ja bym kiedyś zarobiła od dziewczyny, tak była sfrustrowana tym, że ona całe
            życie na dietach, wychudzona, a ja taka miękka i się jej facet do mnie klei :o)
            Hi hi hi... i po co te męki?
            • Gość: Nexus Re: Czy mozna się uważać za PIĘKNĄ? IP: *.toya.net.pl 19.05.04, 18:16
              jeszcze dodam ze faceci lubia kobiety pogodzone same ze soba, czyli czujace sie
              dobrze w swoim ciele, a jezeli moiwa o odchudzaniu czy dbaniu o sylwetke to
              lubia jak kobieta rzeczywiscie to robi a nie tylko gada, uwazam ze jak ktos dba
              o swoje cialo w taki czy inny sposob to te wszystkie mody ma gdzies bo sam sie
              sobie podoba i to jest najwazniejsze, a wynikajace z tego dobre samopoczucie
              zjedna jej/jemu otoczenie
              • sweetytweety Re: Czy mozna się uważać za PIĘKNĄ? 19.05.04, 18:21
                Ja się nie odchudzam. Jednak dużo ćwiczę - dla mnie ważna jest kondycja
                fizyczna. Nie lubię się męczyć przy wchodzeniu na 4 piętro, więc dbam o to,
                żeby tak nie było. Pomimo wielu ćwiczeń jestem "mięciutka" i nie mam zamiaru
                tego zmieniać. Mi jest tak dobrze, Mężczyzna mój szalenie zadowolony, więc po
                co to niszczyć? Dla mody? Ona i tak zmierza w kierunku "niewieszakowym"
    • tibby Re: Czy mozna się uważać za PIĘKNĄ? 19.05.04, 20:03
      Oczywiście, że uroda to pojęcie względne, jednemu się nie spodobasz, drugi
      poleci za Tobą na koniec świata. Najważniejsze to dobrze czuć się we własnym
      ciele. Chociaż zawsze znajdzie się jakaś flądra (na FK można liczyć w tej
      materii bez pudła), która postara się popsuć takiej zadowolonej z siebie
      mięciutkiej osóbce to dobre samopoczucie. Na litość, czy wszystkie musimy
      wyglądać tak samo? Czy wszystkie kobiety muszą rygorystycznie poddawać się
      terrorowi szmatławych pisemek, w których rozmiary powyżej 40 są tematem tabu?
      Czasy Twiggy dobiegają końca, co należy uczcić choćby kawałeczkiem dobrego
      ciacha, co niniejszym czynię i pozdrawiam
      • independent-girl Re: Czy mozna się uważać za PIĘKNĄ? 19.05.04, 21:01
        tibby napisała:

        > Najważniejsze to dobrze czuć się we własnym
        > ciele. Chociaż zawsze znajdzie się jakaś flądra (na FK można liczyć w tej
        > materii bez pudła), która postara się popsuć takiej zadowolonej z siebie
        > mięciutkiej osóbce to dobre samopoczucie.

        Zgadzam się, zgadzam w 100%. I kurde tak było do niedawna, lubiłam siebie i
        swoje ciało. Aż do czasu gdy moja przyjaciółka nie wpadła w anoreksję, a ja
        choć mi się to nie podoba zaczęłam patrzeć na siebie kategoriami "pasowałoby
        coś ze sobą zrobić :/ " nie wiem co mi się tak odmieniło i się klepki
        poprzestawiały :(


        > Na litość, czy wszystkie musimy
        > wyglądać tak samo? Czy wszystkie kobiety muszą rygorystycznie poddawać się
        > terrorowi szmatławych pisemek, w których rozmiary powyżej 40 są tematem tabu?
        > Czasy Twiggy dobiegają końca, co należy uczcić choćby kawałeczkiem dobrego
        > ciacha

        Czy aby na pewno te czasy dobiegają końca? Ja mam wrażenie,że one mają teraz
        swój szczyt... :(

        Eh...chyba niepotrzebnie się udzielam w tym wątku dzisiaj... :( zgadzam sie z
        przedmówcami,ale moja psycha nie do końca to akcpetuje w samej sobie :/
      • sweetytweety Re: Czy mozna się uważać za PIĘKNĄ? 20.05.04, 08:24
        Teeeż mam takie dni czasami. A czasami czuję się strasznie brzydko... A
        przecież wciąż jestem tą samą osobą :)

        Chcę Wam powiedzieć, że przeraziła mnie kiedyś jedna rzecz. Rozmawiałam ze
        swoim kolegą, który wygłosił takie oto zdanie: " Wiesz... mnie się podobały
        takie kobiece dziewczyny, nie chude. Ale jak taką miałem, to się wszyscy
        zastanawiali, dlaczego nie poszukam szczuplejszej. I tak robili wszyscy. Aż
        kiedyś na imprezie popiliśmy i się okazało, że w przypływie szczerości cała
        paczka wyznała, że woli bardziej krągłe kształty, tylko że to niemodne i co ini
        powiedzą..."

        No ludzie! Ja rozumiem, że to był jeszcze młodzik, ale jak się w tym wieku ma
        takie podejście do sprawy....

        Ja się zastanawiam kiedy to się skończy wreszcie. I przecież nikt tu nie mówi o
        zapuszczaniu się i osiąganiu rozmiarów młodego hipopotama, jednak trochę
        krągłości tu i ówdzie nie zaszkodzi. Moja znajoma głodziła się, żeby schudnąć i
        mieć szczupłą pupę. "Wydeskowała" się i teraz rozpacza, bo modne są krągłe
        pupy... KRETYNIZM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka