Delegacja z "niezłą d..."

12.08.11, 08:31
Mój mąż jedzie w poniedziałek w delegację. Nie chodzi o to, że jedzie, ale że jedzie z panienką z pracy, którą kiedyś nazwał do kolegi jak popili "niezła d...." (słyszałam to przypadkiem, on myślał, że mnie nie było w pokoju). Najgorsze, że jedzie na trzy dni i będą razem spać w hotelu.
Mówił też żebym nie dzwoniła w poniedziałek, bo wieczorem będzie na bankiecie. To już przegięcie. Pewnie coś planuje, a ja się czuje jak ostatnia szmata. Cały wczorajszy dzień ryczałam jak tylko mi to powiedział i błagałam, żeby nie jechał. Co robić? Myślałam nawet żeby zadzwonić do jego szefa i wszystko powiedzieć, ale chyba by mnie zabił.
    • qw994 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 08:41
      Lecz się.
      • fxvi [...] 15.08.11, 02:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • raohszana Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 08:45
      Ale histeryzujesz.
    • justynabal Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 08:48
      Nie wiadomo czy to "niezła d...."- jak ją nazwałaś- też na niego "leci", czy też zainteresowanie jest tylko ze strony Twojego męża? W każdym razie- albo jesteś chorobliwie zazdrosna( po jaką cholerę ryczałaś cały dzień i myślałaś, żeby zadzwonić do jego szefa??!!) a on( mimo, że jest Ci wierny) już tego nie wytrzymuje i myśli o skoku w bok( jak jest święty i głupi to nie myśli oczywiście), albo zdradza Cię notorycznie i....dlatego tak reagujesz. Na pewno za to jesteś na dobrej drodze ku wolności( rozwód).
      • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:25
        justynabal napisała:

        > Nie wiadomo czy to "niezła d...."- jak ją nazwałaś- też na niego "leci", czy te
        > ż zainteresowanie jest tylko ze strony Twojego męża? W każdym razie- albo jest
        > eś chorobliwie zazdrosna( po jaką cholerę ryczałaś cały dzień i myślałaś, żeby
        > zadzwonić do jego szefa??!!) a on( mimo, że jest Ci wierny) już tego nie wytrzy
        > muje i myśli o skoku w bok( jak jest święty i głupi to nie myśli oczywiście), a
        > lbo zdradza Cię notorycznie i....dlatego tak reagujesz. Na pewno za to jesteś n
        > a dobrej drodze ku wolności( rozwód).

        Nie ja ją tak nazwałam tylko on!!!
        • lia.13 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 16:46
          i to że ON ją tak nazwał oznacza automatycznie, że ONA również uważa, że on to niezły dupek/fiutek? Może i ona śni mu sie po nocach, nie oznacza to jednak, że jej on jest totalnie obojętny.
          Za to nie rozumiem zupełnie, dlaczego czujesz się jak ostatnia szmata. Szmata to podobno ta co zdradza. Ty kogoś zdradzasz?
          • split-fire dupek/fiutek??? 13.08.11, 19:31
            Haha, dupek/fiutek!
            • lia.13 Re: dupek/fiutek??? 13.08.11, 21:19
              ew. jeszcze "niezły ch...ek" może być, skoro trzymamy się terminologii analogicznej do "niezłej dupy" :P
        • stefanpajonk Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 13:11
          mam nadzieję że nigdy nie będę miał tak nienormalnej żony, nie wiem ile masz lat ale chyba jeszcze nie dojrzałaś do małżeństwa
        • plosiak Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 00:17
          Nie obraź się, ale idź do lekarza. Ja też mam asystentkę zaje... dupę, mógłbym teoretycznie 8 godzin dziennie z nią wyrabiać nie wiadomo co, ale nie po to się ożeniłem. Jeśli nie ufasz mężowi, to szczerze mu współczuję. Moja żona doskonale wie, że uważam asystentkę za atrakcyjną, sama ten pogląd w pełni podziela, tylko na tym "dyskusja" się kończy.
      • aga23034 Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 19:19
        zaufanie to podstawa w związku kobieto. U nas w bloku mieszka też "taaka kobieta" jak mawia mój mąż i co ? ja wiem, że i tak to ja jestem tą na której widok od tak dawna ślina cieknie mu po brodzie. Daj na luz
    • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 08:55
      twoja chorobliwa zazdrość nie jest wcale oznaką miłości
      to się leczy
      • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:28
        varia1 napisała:

        > twoja chorobliwa zazdrość nie jest wcale oznaką miłości
        > to się leczy

        Mylisz pojęcia. To nie jest żadna zazdrość. Może ty lubisz byc zdradzana. Sa w końcu rózne zboczenia. Ja nie.
        • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:30
          ja nie jestem zdradzana, żyję po prostu w otwartym związku, gdzie każde z nas może mieć seks kiedy chce i z kim chce

          nie zazdrość? to po co go błagałaś żeby nie jechał... nie ufasz mu, zdradził cie już wcześniej?
          • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:34
            varia1 napisała:

            > ja nie jestem zdradzana, żyję po prostu w otwartym związku, gdzie każde z nas m
            > oże mieć seks kiedy chce i z kim chce
            >

            Wiesz jak to się nazywa? Ech, szkoda gadać. Nie jesteś w takim razie żadnym autorytetem żeby udzielać rad w tej sprawie.

            > nie zazdrość? to po co go błagałaś żeby nie jechał... nie ufasz mu, zdradził ci
            > e już wcześniej?

            Nie wiem. Pewnie tak.
            • triismegistos Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:50
              o, śmiało, napisz jak to się nazywa. i dlaczego czujesz wyższość nad kobietą w szczęśliwym związku, skoro Twój wygląda jak wygląda....
              • elinkan Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 16:56
                to ja wam pomogę- nazywa się to kurestwo.

                a "niezłą dupą" sie nie przejmuj- ona pewnie ma gdzieś twojego męża, bo pewnie sama ma swojego i to fajniejszego...
                • triismegistos Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 17:08
                  "Kurestwo" jest brzydkim słowem okreslającym prostytucję. Wolny związek nie ma nic wspólnego z wyżej wymienionym zjawiskiem. No, chyba, że nie wyobrażasz sobie seksu bez jakiś korzyści, ale to twój problem.
                  • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:40
                    Oj, ma wiele z tym wspólnego, tylko to się ładniej nazywa OTWARTY ZWIĄZEK:)
                    • triismegistos Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 19:17
                      Nie sądziłam, że ktoś może nie wiedziec co to jest prostytucja, ale życie jest pełne niespodzianek :)

                      "Prostytucja – oddanie własnego ciała do dyspozycji większej liczbie osób w celu osiągnięcia przez nie zadowolenia seksualnego i pobieranie za to wynagrodzenia materialnego[1]. Przy prostytucji ma więc miejsce świadczenie usług seksualnych (polegających zwykle na odbywaniu stosunków płciowych) za pieniądze lub inne korzyści"

                      Doprawdy nie wiem, jak można to pomylic z otwartym związkiem. Chyba, że osoba myląca pojęcia traktuje seks w ramach jakiejś transakcji i w głowie jej się nie mieści, że można inaczej.
                      • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 23:02
                        Ależ nazywaj to sobie, jak chcesz, ale jak dla mnie to jest chore i tyle w temacie.
                        • alienangel Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 15:32
                          Ale nadal dziewczynko nie kumasz, prawda?
                          • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 19:26
                            Nie kumam, jak można się puszczać na prawo i lewo, będąc w związku.
                            W sumie to nie mój problem, nie ja ani mój partner sypiamy ze wszystkim, co na drzewo ucieka.
                            Swoje zdanie mam prawo mieć i tyle.
                            • boniek_82 Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 23:29
                              To, że Ty czegoś nie kumasz nie oznacza, że dwie inne dorosłe osoby nie mogą postępować w ten sposób. Żyj i pozwól żyć innym.
                              • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 12:38
                                Ależ niech żyją, jak chcą, niech dają, komu chcą, ale mnie wolno mieć swoje zdanie na ten temat.
                      • az100 Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 08:40
                        Prostytucja to zawód lub zajęcie.
                        Kurestwo to stan umysłu.
                        Różnica drobna lecz znacząca.
                        • zdmkzdmk Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 11:17
                          a źródło tych definicji możesz podać ... czy to Twoje autorskie przemyslenie...
                          prosze nie doszukuj sie sarkazmu... bardzo mi sie ten text podoba
                          • baba67 Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 13:03
                            JA bym tego nie nazwala koorestwem tylko puszczalstwem,a takiego ukladu nie nazwala zwiazkiem.Dotychczas zylam w przekonaniu ze wolny zwiazek polega na tym ze ludzie zyja sobie na kocia lape a jak sie komus znudzi to sobie idzie i juz.a to co opisuje varia to dawanie na prawo i lewo a najczesciej jednemu.Taki ukladzik. Kazdy sobie zyje jak chce ale nie mylmy pojec.
                            D Autrki watku-t nie jest normalne-psychoterapia bardz wskazana.
                            • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 14:14
                              .Dotychczas zylam w przekonaniu ze wolny zwiazek polega na tym ze
                              > ludzie zyja sobie na kocia lape a jak sie komus znudzi to sobie idzie i juz


                              ale czy wolny związek to według ciebie to samo co otwarty związek?????

                              ja się po prostu nie czuję zdradzana kiedy mój partner ma inną kobietę w łóżku, ani tez on się nie czuje zdradzany... wiem, że to nie jest typowy związek, ale jednak jest, bo mamy plany na przyszłość, wspólne mieszkanie i parę innych rzeczy, moje i jego dzieci do wychowania, czasem nawet pracujemy razem...
                              Poza tym, dzielimy ze sobą coś więcej niż codzienność:)
                              • alienangel Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 15:34
                                Nie przejmuj się tego typu opiniami, oni nie mogą znieść, że taki układ funkcjonuje i ma się dobrze. Nic dziwnego, skoro nie mieści im się to w głowach.
                                • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 19:28
                                  i nie mogą znieść, że taki układ funkcjo
                                  > nuje i ma się dobrze. Nic dziwnego, skoro nie mieści im się to w głowach.


                                  Tak tak, jeszcze napisz, że zazdrościmy tego wspaniałego układu, gdzie oboje dają dupy na lewo i prawo i też byśmy tak chciały:D
                                  Kariery jako psycholog to ty nie zrobisz.
                                  • baba67 Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 20:19
                                    Alez miesci mi sie w glowie, miesci, tylko terminologia mi sie nie podobala.No ale jesli puszczalska nazwiemy kobieta wyzwolona to moze latwiej przejdzie. Ale wciaz uwazam ze wolny zwiazek to cos innego niz tu usiluje nam sie przedstawic.
                                    • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 15:15
                                      a ja cały czas z uporem maniaka pytam czemu stawiasz znak równości między związkiem wolnym (w znaczeniu: nie zalegalizowanym), a otwartym, czyli takim, w którym nie ma wyłączności seksualnej?

                                      mój jest i wolny i otwarty, ale byłby otwarty również, gdyby był zalegalizowany
                                      • baba67 Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 16:14
                                        A rzeczywiscie-tylko dla mnie otwarty zwiazek jest to po prostu oxymoron, suchy deszcz czy cos w podobie. To jest uklad ludzi spolecznie niedojrzalych. No ale czasem dojrzewa sie bardzo wolno a niekiedy i wcale.
                                        • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 16:24
                                          dlaczego społecznie niedojrzałych?
                                          wyjaśnij, ale podaj źródła naukowe
                                • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 15:46
                                  dzięki za wsparcie:)

                                  większość kobiet dziwi się strasznie, większość mężczyzn rozumie i popiera
                                  po prostu my z partnerem oddzielamy seks od uczuć, oboje to akceptujemy i nie uważamy za zdradę

                                  jak widzę tutaj tysiące wątków o zdradach, popełnionych, planowanych, podejrzewanych itp., to się cieszę, że akurat mam do tej sprawy takie podejście, bo nie muszę udawać nikogo kim nie jestem, nie muszę mieć bezsennych nocy zamartwiając się z kim mój partner właśnie śpi będąc na drugim końcu świata

                                  a do łez mnie rozbawiło, jak mi kiedyś przysłał sms-a o 3 w nocy :kochanie, byłem tak zmęczony że nawet nie chciało mi się rozejrzeć za jakąś dziewczyną do łóżka, wejdź na skype'a i pogadajmy o tym, jeśli nie jesteś w tej chwili zajęta z kim innym:)

                                  • baba67 Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 16:15
                                    To jest chore.
                                    • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 16:25
                                      co jest chore, szczerość?
                                      zdrowa jest hipokryzja?
                                      • baba67 Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 17:36
                                        Nie o to mi chodzilo. Z Twojego postu wynika ze facet z ktorYm jestes w ukladzie gdziekolwiek sie nie znajdzie szuka sobie doopy na jedna noc.Pomijam juz aspekt traktowania ludzi przedmiotowo ale moge tylko pogratulowac dbalosci o zdrowie.Moze zbadaj sie,chodzi o gina.
                                        • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 19:02
                                          odwracasz kota ogonem, bo zabrakło ci argumentów, zwłaszcza tam, gdzie poprosiłam o wyjaśnienie terminu : ludzie niedojrzali społecznie
                                          ech, szkoda, chociaż ciągle mam nadzieję, ze udzielisz mi odpowiedzi na tamten post :)

                                          a dlaczego uważasz że tylko mój facet szuka sobie kobiety na jedną noc? ja też tak robię

                                          w kwestii zdrowia - zabezpieczamy się, badamy też regularnie, oboje jesteśmy związani ze sportem zawodowo i to taka rutynowa czynność, nawet nie wiesz jak wiele "porządnych" kobiet zastanawia się skąd ma hpv albo hiv... po prostu nie pamiętają o profiilaktyce i rzadko się badają

                                          jeszcze coś chciałabyś mi doradzić?

                                          • baba67 Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 20:59
                                            Swingersow.Oraz zaprzestanie wmawiania ludziom ze goowno to klopsik.Jestesmy z tak roznych bajek ze dyskusja nie ma sensu.Dla mnie to co robicie to gowniarstwo do ktorego dorabia sie ideologie "wyzszego stopnia wtajemniczenia". I wlasnie to najbardziej mnie drazni.To ze sie puszczasz to Twoja sprawa,ale nie ustawiaj sie w pozycji guru bo nasze spoleczenstwo jeszcze na to niegotowe.
                                            • m_16 Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 21:55
                                              Przepraszam że się wtrącam ale co to znaczy -JESZCZE na to niegotowe :D

                                              To kiedy będzie? :D

                                              Jak dla mnie kazy ma prawo głosić zasady jakie chce i podłu jakich żyje -nie wiem czy sam chciałbym tak żyć ale nie przeszkadza mi to że inni tak żyją -nawet gdyby tak funkcjonowała większość społeczeństwa.......... I bardzo nie podoba mi się że ktoś ma się zmknąć bo "społeczeństwo niegotowe" -otóż on właśnie może PRZYGOTOWYWAĆ to społeczeństwo :D..........
                                              • baba67 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 08:27
                                                Tak ,bo cofamy sie cywilizacyjnie i za kilkaset lat bedziemy jak spoleczenstwo szympansow-kazdy z kazdym. Zatem pochylmy czolo nad wysilkami varii-ona ma misje, niechze przygotowuje.
                                                • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 09:04
                                                  ależ ja nie mam żadnej misji, po protu zaprzestałam hipokryzji w moim życiu...
                                                  nie dorabiam do tego ideologii, ale tego nie ukrywam, że tak żyję, mam takie a nie inne potrzeby seksualne, a mój mężczyzna często podróżuje, zdecydowaliśmy właśnie tak żyć i żadne z nas nie czuje się zdradzane

                                                  nie w mawiam nikomu, że g... to klopsik, nie namawiam do takiego stylu życia, pokazuję jedynie że można kogoś kochać i jednocześnie mieć ochotę na seks z kimś zupełnie innym, nie naruszając podstaw związku, jakimi są szczerość, zaufanie, wzajemny szacunek i miłość...

                                                  może cię to zdziwi, ale to ja byłam osobą, która to zainicjowała, ponieważ nie będę kryć się po kątach ze swoimi potrzebami, mając ukrytego w szafie kochanka, kiedy wraca z delegacji prawowity właściciel

                                                  wręcz nie wyobrażam sobie sytuacji że społeczeństwo jest GOTOWE na takie układy, jak widzę ile pomyj się na mnie wylewa tutaj na forum odkąd powiedziałam o sobie prawdę, to aż się boję

                                                  jesteś pewna swojego partnera? tak na marginesie pytam :D


                                                  • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 09:53
                                                    > jesteś pewna swojego partnera? tak na marginesie pytam :D



                                                    Ależ Ty pytania zadajesz...
                                                    Sugerujesz, że jej partner szuka sobie dupy za każdym razem, kiedy tylko ma okazję?
                                                    Sorry, ale nie każdy żyje i chce żyć, tak jak Ty.
                                                  • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 10:15
                                                    nic nie sugeruję, pytam z ciekawości
                                                    jesteś aż tak najeżona na mnie że czytasz to czego nie napisałam... :D

                                                    nie musisz mnie za nic przepraszać, także za to że żyjesz tak jak żyjesz, ja to szanuję i uważam że każdy ma prawo do swoich przekonań
                                                  • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 11:59
                                                    Ależ ja się nie najeżam, tylko bawią mnie wypowiedzi w tonie " czy jesteś pewna swojego faceta" itd...
                                                    Czyli wychodzimy z założenia, że jeśli nie jesteśmy siebie pewni, puszczajmy się, z kim popadnie i tak często, jak to tylko jest możliwe:)
                                                    Rób, co chcesz, ale nie każdy chce czy żyje, jak Ty i nie każdy zdradza czy nie jest godny zaufania tej drugiej strony.
                                                  • m_16 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 13:05
                                                    Ale to nie jest zdrada :D...jeśli umówię się z kimś że jesteśmy razem ALE związek jest otwarty TO to nie jest zdrada- zdrada jest złamaniem umowy ....

                                                    według statysstyk zdradza 25 % Polaków - a może i więcej -co oznacza że idea by zrezygnować z wierności nie jest zupełnie bez sensu -oczywiście można poszukiwać ludzi wiernych i obowiązkowych niemniej istnieją wątpliwości czy można mieć pewność że to właśnie TEN a nie inny....I to nie pewność czysto psychologiczną....

                                                    Nie wiemy jak to jest z tą zdrdą ale możliwe że jest powszechna -jeśli coś silnie powstrzymuje przed nią eżczyzn to bieda i brak okazji -bo majętni i wykształceni zdradzają częściej...

                                                    wyborcza.pl/1,75478,10019975,Co_czwarty_Polak_zdradza__ale_za_to_przelotnie.html
                                                    Więc to nie jest takie głupie -bo gdyby ludzie żyli podług twoich zasad to mają jedną sznsę na cztery przeżycia tragedii -żyjąc jak varia są zabezpieczeni przed czymś takim....
                                                  • alienangel Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 18:35
                                                    Skup się, chociaż nie wiem, czy dasz radę.
                                                    Dlaczego PUSZCZAJMY SIĘ a nie UPRAWIAJMY SEKS?
                                                    I dlaczego Z KIM POPADNIE?
                                                    Czy potrafisz w racjonalny sposób uzasadnić, dlaczego używasz takich, a nie innych określeń?
                                                  • m_16 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 12:44
                                                    Nic takiego nie sugeruje :D

                                                    Sugeruje co najwyżej ża każdy partner MOŻE zdradzić ( i w związku z tym jest podejrzany) -niekoniecznie jednak aktualnie zdradza.... a nawet i to nie jest pewne bo pytanie było, bądź co bąż zadresowane tylko do ciebie....
                                                • m_16 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 10:44
                                                  Czekaj zgubiłem się :D

                                                  Skoro wolna miłość to cofanie się to czemu mówisz że sjeszcze nie jesteśmy na to gotowi- tak jakby sama w sobie była ona dobra tylko my jeszcze niedojrzali do jej przyjęcia...jeśli to żart to kiepsko wyszedł..
                                                  • baba67 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 10:56
                                                    Ironia,ironia, wesole to nie jest .Chyba Cie troche przecenilam.
                                                    Stanowimy odrebne swiaty(swiatpogladowo) lepiej nie wchodzmy sobie w droge. Dyskusja nie ma sensu,po co sobie do oczu skakac?Nigdy nie dam sie przekonac ze hedonizm jest droga do szczescia, bo do mojego nie jest.
                                                    Niech zyje sobie kazdy jak chce,tylko niech swych kontrowersyjnych madrosci nie przedstawia jako objawienie.Moge byc forumowym moherem, co mi tam.
                                                  • jael53 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 11:09
                                                    Akceptując różne modele życia, nie hodując przekonania, że tylko ten, który wybrałam jest "jak należy", nie kryję, ze jednak wolałabym z Varią zgubić, niż Jej oponentami (zwłaszcza zażartymi) znaleźć.
                                                  • baba67 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 11:26
                                                    No i dobrze. Przyjemnego gubienia.Ja to bym nie chciala z ludzmi tak roznymi ode mnie czegokolwiek podejmowac,a zwlaszcza szukania
                                                  • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 11:41
                                                    :D
                                                  • m_16 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 12:23
                                                    Wolałbym byś zamiast oceniać lub przeceniać ludzi wyrażała się jasno :D....

                                                    Skoro uważasz coś za w ogóle nie do przyjęcia -to nie pisz że "jeszcze nie jesteśmy na to gotowi".......bo wtedy jakbyś przeczyła sobie...

                                                    Błędnie pojmujesz rolę debaty---ona właśnie polega na wzajemnym przekonywaniu się do swojego modelu życia -a gdyby varia miała się zamknąć to ty też powinnaś :D...twoje posty to też głoszenie prawdy objawionej w nie mniejszym stopniu niż te varii...:D

                                                    Ale to idiotyzm bo żyjemy w wolnym kraju i TAK mam prawo przekonywać ciebie do czego chcę -tak jak ty masz prawo przekonywać mnie do czego chcesz -kropka.
                                                  • baba67 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 13:49
                                                    Objawionej? Jak niby?Idea monogamii w cywilizacji europejskiej nie wywodzi sie wcale z chrzescijanstwa ani nawet z Judaizmu . No jesli zalozymy ze Zeus objawil.to moze i objawionej.
                                                    Dobrze pojmuje role debaty i dlatego nie chce jej ciagnac, bo wtedy ma ona sens jesli sa pewne widoki na przekonanie drugiej strony. Tu nie ma zadnych.
                                                    Przedstawilam swoje stanowisko-dla mnie varia to puszczalska, ona moze uwaza mnie za moheri Ciemnogrod (chociaz takich moherow toby sie tu troche znalazlo w tym kilka agnostyczek i ateistek)i niechze tak zostanie.Zamykam sie. bo i nie ma o czym gadac.
                                                  • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 13:57
                                                    że się tak wtrącę

                                                    dlaczego przypisujesz mi słowa, których nigdy nie użyłam wobec ciebie, ani chyba nawet nikogo innego na forum?
                                                    tylko dlatego że mamy kompletnie różne pomysły na życie, uważasz że masz prawo mnie obrażać?
                                                    kiedy poprosiłam cię o wyjaśnienie co oznacza termin "społecznie niedojrzali" - zamilkłaś
                                                    plączesz się w swoich wyjaśnieniach, twoja logika jest nieco niezrozumiała, co chyba nawet nie tylko ja zauważam...

                                                    przekonaj mnie, że żyję źle! jestem naprawdę otwarta na debatę - ale na argumenty, a nie obrzucanie błotem

                                                  • m_16 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 15:04
                                                    Ależ sama użyłaś określenia "objawiona" :D..oczywiście w znaczeniu przenośnym, podobnie jak i ja.......:D

                                                    no właśnie skoro tak cię razi nie niemożliwośc przekonania drugiej strony -to może sama wykazałabyś więcej otwartości..."D

                                                    Nie wiem czy można nazwać "puszczalską" kogoś kto ma do tych zagadnień inne podejście -powtarzam nie mówimy o zdradzie..... zamiast tego lepiej wytłumaczyłabyś mi czemu uważasz to za złe....
                                                  • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 16.08.11, 15:20
                                                    nie wiem, czy zauważasz taką prawidłowość że nasza rozmówczyni znika, kiedy zadaje się jej konkretne pytania... smutne bywają debaty z oponentami, którzy poza szczypaniem nie mają wiele do zaoferowania

                                                    o tempora , o mores!
                  • split-fire [...] 13.08.11, 19:33
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • mala2424 Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 08:01
                    triismegistos napisała:

                    > "Kurestwo" jest brzydkim słowem okreslającym prostytucję. Wolny związek nie ma
                    > nic wspólnego z wyżej wymienionym zjawiskiem. No, chyba, że nie wyobrażasz sobi
                    > e seksu bez jakiś korzyści

                    Fakt, korzyści czerpie się z prostytucji, ale "kurestwo" to charakter.
                  • rex33 Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 20:39
                    triismegistos napisała:

                    > "Kurestwo" jest brzydkim słowem okreslającym prostytucję. Wolny związek nie ma
                    > nic wspólnego z wyżej wymienionym zjawiskiem. No, chyba, że nie wyobrażasz sobi
                    > e seksu bez jakiś korzyści, ale to twój problem.

                    Prostytucja to zawód a kurestwo to charakter - i już.
                    • baba_zy_wsi Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 07:33
                      Zacięła się;D
                • zamany Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 06:35
                  Jesteś w złym związku. Skoro nie ufasz człowiekowi to się rozwiedz.Będziesz miala spokój.
                • courtney-love Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 13:45
                  Ooo, panienka ubzdurała sobie, ze zdradzą ją facet to i frustracje musi wyładować? Współczucie, hahahaha.
            • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:00
              uważam, że moje doświadczenia życiowe z poprzedniego związku z osobą chorobliwie zazdrosną, obecny otwarty związek plus obserwacja otoczenia, właśnie do tego mnie upoważniają

              zakładając wątek musiałaś się liczyć z tym, że dyskutanci mogą mieć zdanie odmienne niż ty, prawda?

              no i oczywiście śmiało powiedz jak się to nazywa, bo ja i mój partner jesteśmy szczęśliwi w takim związku
              • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:09
                varia1 napisała:

                > uważam, że moje doświadczenia życiowe z poprzedniego związku z osobą chorobliwi
                > e zazdrosną, obecny otwarty związek plus obserwacja otoczenia, właśnie do tego
                > mnie upoważniają
                >
                > zakładając wątek musiałaś się liczyć z tym, że dyskutanci mogą mieć zdanie odmi
                > enne niż ty, prawda?
                >
                > no i oczywiście śmiało powiedz jak się to nazywa, bo ja i mój partner jesteśmy
                > szczęśliwi w takim związku

                na R
                • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:30
                  ???
                  no weź się dziecino nie wygłupiaj i bądź dorosła, powiedz co masz na myśli
                  • bazyli_15 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 17:24
                    RELATYWIZM.
                • gladys_g Rabarbar? (n/t) 12.08.11, 13:43

                  • zielony_rosomak Re: Rabarbar? (n/t) 13.08.11, 13:01
                    rododendron
                    • kraina.chichow Re: Rabarbar? (n/t) 13.08.11, 14:12
                      No i rosomak, rzecz jasna. Może być zielony :)
                      • introligator_snu Rypka??? 13.08.11, 19:26
              • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 14:59
                varia1 napisała:

                > uważam, że moje doświadczenia życiowe z poprzedniego związku z osobą chorobliwi
                > e zazdrosną,



                Czy to nie było tak, że poprzedni partner, tak "chorobliwie zazdrosny", nie godził się na Twoje skoki w bok? Nie podobała mu się rola rogacza?
                Chwalić się czym to Ty akurat nie masz...
                • baba_zy_wsi Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 07:36
                  Jeśli są szczęśliwi w takim związku, to raczej ma się czym chwalić.

                  ;)
              • sportif Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 09:44
                "no i oczywiście śmiało powiedz jak się to nazywa, bo ja i mój partner jesteśmy szczęśliwi w takim związku"

                hola, hola, nie nazywaj klientów partnerami
            • malwan Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:02
              > nie zazdrość? to po co go błagałaś żeby nie jechał... nie ufasz mu, zdradził ci
              > e już wcześniej?

              Nie wiem. Pewnie tak.


              jedna w tą czy w tą, jaka to różnica?
          • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 14:56

            > ciekawe czy faceci związaliby się z taką np pracownicą agencji towarzyskiej? w
            > końcu robota jak robota, najważniejsze jakim jest człowiekiem, prawda?


            Czyli każe z Was łajdaczy się z kim popadnie,ale to się tak ładnie teraz nazywa " otwarty związek":D
            Tylko kto zaczął pierwszy? Ty czy on?
            Pewnie gdybym była zdesperowana i chciałabym być za wszelką cenę z facetem, który bzyka wszystko, co na drzewo ucieka, z czasem zaczęłabym robić to samo i nazywała nasz związek "otwartym":P
            • triismegistos Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 16:56
              Co masz do związków otwartych? Byłam w takim i bardzo sobie chwalę. I nikt nie "zaczął", od początku się na taki układ umówiliśmy.
              • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:38
                No tak, nie ma to, jak puszczanie się, z kim popadnie, za przyzwoleniem drugiej, puszczającej się osoby:D
                • triismegistos Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 19:13
                  Ale dlaczego z kim popadnie?
                  • nett1980 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 21:49
                    Daj sie jej popodniecac "sprosnymi" wyobrazeniami o zyciu rozpustnikow :)
                    • lollaaa Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 22:51
                      Wierząc, że mu się poszczęści wyposaż go w kilka paczek prezerwatyw, gustowną bieliznę i kuszące perfumy. Zrób listę oczekiwanych prezentów. Potem wypytaj czego nowego się nauczył w sensie zmysłowym i refeksyjnym. Zapytaj czy możesz przyłączyc się kolejnym razem, bo lubisz podróże.
                      Gdyby miał pecha - awaria: zapakuj mu do walizki dmuchaną lalę oraz jakiś tomik poezji lub coś prusa albo żeromskiego. A nie, nie z literaturą to pomysłka. Lepiej jakieś gazetki z gołymi ciałami. Widziałam na filmach, że to dobrze robi.
                      I otrzyj łzy i nie rozpaczaj....
                  • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 23:06
                    triismegistos napisała:

                    > Ale dlaczego z kim popadnie?


                    Jeszcze napisz, że może nie i jest inaczej:D
                    Ot, bzykacie się oboje, z kim popadnie właśnie i nazywacie swój pożal się związek otwartym.
                    Już sobie wyobrażam, jakie wartości wpoicie w przyszłości swoim dzieciom, chociaż dla Was lepiej by było, żebyście się na nie nigdy nie decydowali.
                    • alienangel Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 15:36
                      Aleś ty głupia. :DDD
                      • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 19:32
                        alienangel napisała:

                        > Aleś ty głupia. :DDD

                        Za to z twoich wypowiedzi wypływają same mądrości:D

    • berta-death Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 08:56
      Dlaczego ty się czujesz jak szmata, skoro to ją nazywają po pijaku dupą?
      • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:26
        berta-death napisała:

        > Dlaczego ty się czujesz jak szmata, skoro to ją nazywają po pijaku dupą?

        A jak ma się czuć zdradzana kobieta?
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:03
          Jeżeli Ci niedobrze w tym związku, rozejdź się z nim.
          Albo psycholog, jeśli podejrzenia są wydumane.
        • lia.13 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 16:47
          szmata to dupa czy dupek który zdradza. nie zaś zdradzany. Natomiast ty zastanów się czy oni już Cię zdradzili czy też tylko w Twojej wyobraźni to planują. Bo coś tu kręcisz.
        • simon_r Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 17:58
          a skąd wiesz że jesteś zdradzana??
          może jednak to chorobliwa zazdrość Ci tak podpowiada..
          w każdym razie Twoje zachowanie z pewnością do tego doprowadzi.. że będziesz albo zdradzana albo rozwiedziona albo jedno a potem drugie..
        • doral2 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 20:27
          next_karina napisała:

          > berta-death napisała:
          >
          > > Dlaczego ty się czujesz jak szmata, skoro to ją nazywają po pijaku dupą?
          >
          > A jak ma się czuć zdradzana kobieta?.."

          jeszcze nie wyjechał,
          jeszcze nic nie zrobił.
          a już histeryzujesz.
          lecz się.
        • po-chwa_lony Re: Delegacja z "niezłą d..." 15.08.11, 09:48
          next_karina napisała:
          > berta-death napisała:
          > A jak ma się czuć zdradzana kobieta?

          Jesteś chora z zazdrości,. powinnaś się leczyć - inaczej to Ty będziesz winna rozpadowi tego małżeństwa.
          Facet wyjeżdża służbowo jak dziesiątki tysięcy innych ludzi codziennie w tym kraju, a Ty w swoim chorym umyśle tworzysz sobie projekcje seksualnych scenariuszy... To po prostu nienormalne.
    • kadfael Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:04
      A Ty tak profilaktycznie histeryzujesz, czy masz jakies podstawy ku temu? Tj. np. mąż Cię zdradzał czy cuś
      • khadroma Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:23
        Zrob mu wykład na temat HIV i AIDS, to troche osłabia temperament. ;)
        • grassant Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:11
          Zrob mu wykład na temat HIV i AIDS, to troche osłabia temperament.

          no co Ty, niezłą dupę z pracy o o posądzasz?
      • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:27
        kadfael napisała:

        > A Ty tak profilaktycznie histeryzujesz, czy masz jakies podstawy ku temu? Tj. n
        > p. mąż Cię zdradzał czy cuś

        Nie histeryzuje, tylko jestem pewna że mnie zdradzi. To nie fajne uczucie jak wiesz że chłop cię zdradzi i nie możesz nic zrobić, bo musi jechać w ta głupia delegację.
        • marzeka1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:30
          To po co wybrałaś sobie dupka, którym rządzi fiut? jak będzie chciał cię zdradzić, nie musi to być delegacja wyjazdowa, wystarczy chwila w pracowniczej toalecie.Ty histeryzujesz, na dodatek wybrałaś dupka na męża, skoro nie rozumie, do czego zobowiązuje bycie w związku.
          • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:34
            marzeka1 napisała:

            > To po co wybrałaś sobie dupka, którym rządzi fiut? jak będzie chciał cię zdradz
            > ić, nie musi to być delegacja wyjazdowa, wystarczy chwila w pracowniczej toalec
            > ie.Ty histeryzujesz, na dodatek wybrałaś dupka na męża, skoro nie rozumie, do c
            > zego zobowiązuje bycie w związku.

            Przed ślubem nie był dupkiem.
            • marzeka1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:40
              Tyle że ty widzisz w mężu facecika, który myśli penisem li tylko, noc więcej; mnie tam do głowy by nie przyszło, aby tak postrzegać własnego męża.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:55

              > Przed ślubem nie był dupkiem.

              Czyli to nie jego wina, tylko wina ślubu z tobą...
              • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:10
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                >
                > > Przed ślubem nie był dupkiem.
                >
                > Czyli to nie jego wina, tylko wina ślubu z tobą...
                >

                Raczej tego że dobrze się maskował.
                • bazyli_15 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 17:33
                  > Raczej tego że dobrze się maskował.

                  karina, to nic nie zrobisz. ja znam takie małżeństwo. byłe małżeństwo. u kresu żona była na skraju nerwicy - np. jak on wracał ze mna z delegacji, staliśmy w pieprzonym korku; ona dzwoniła do niego i kazała mu zrobić zdjecie... i przesłać. słyszałam, jak wyzywała go: ty ku...! ty szmato! to było straszne. on był winien, to kobieciarz.... zwłaszcza jak sie napił, to go brało... ale ja tam od niego i takich z daleka.
                  takiego faceta sie nie zmieni.... nie wiem. trudna sprawa...
                  • bazyli_15 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 17:42
                    ale nie dokończyłam... chodziło mi o to, że ona walczyła z tym jego 'nałogiem'. jak ty karina teraz... przez lata... wyniszczyło ją to. on też cierpiał. to złożone... w każdym razie na pewno zdajesz sobie sprawę, że takiego faceta nie upilnujesz. zdajesz... tylko denerwujesz się... i będziesz tak sie denerwować, dopóki Cię doprowadzi na kraniec...

                    cholera, zachowałam sobie ten numer, tu znalazłam on-line. nienawidzę łatwych facetów-mężów. ja ich określam jak określa się kobiety, bo dla mnie taki mąż to: k.u.r.w.a, puszczalski, łatwy... ktoś, kto zdradza, zeszmaca się. ja bardzo brutalnie zdrady odbieram, bo sie napatrzyłam w pracy u kilku kolegów-recydywistów, kur.wiarzy...... pospolite, kiepskie, niskogatunkowe, tandeta, szajs, lipa i byle co! taki poziom agresji we mnie sie rodzi, jak pomyślę, co oni wyrabiali na wyjazdach..... żałosne, nie mam dla nich szacunku.
                    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,6998031,Walizki_za_drzwi.html
              • varia1 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:10
                10/10
                dlatego już nigdy nie chcę żadnych ślubów:D
              • kitek_maly Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:51
                > Czyli to nie jego wina, tylko wina ślubu z tobą...

                Dobrze! Złe kobiety, niedobre. :P
                Ale lepsze by było, jak byś jeszcze na końcu dodał 'idiotko' czy coś podobnego. ;)
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 11:42
                  kitek_maly napisała:

                  > > Czyli to nie jego wina, tylko wina ślubu z tobą...
                  >
                  > Dobrze! Złe kobiety, niedobre. :P
                  > Ale lepsze by było, jak byś jeszcze na końcu dodał 'idiotko' czy coś podobnego.
                  > ;)
                  >

                  Eeee, to by było niegrzeczne :P
                  • kitek_maly Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 11:44

                    Przecież Ty jesteś niegrzeczny, tylko się dobrze maskujesz - jak każdy rasowy b-boy na początku.
            • attiya Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 14:16
              yhy...czyli dopiero po ślubie zaczął być dupkiem?
              Pewnych rzeczy jak się chce, to się nie widzi i tyle :-/
          • kontestatorbg Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:36
            A o tym że Cie na pewno zdradzi to powiedziała Ci wróżka Stefa z telewizji po tym jak wyrzuciła na stół 5 czarnych kamyków??

            Wyobraź sobie że facet potrafi pojechać w delegacje z super kobieta i przez 3 dni nawet do niej nie zagadać. A polecam rade powyżej - chorobliwą zazdrośc się leczy
        • wersja_robocza Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 09:51
          To jak już wróżymy to poproszę 6 szczęśliwych numerków totolotka.
        • kadfael Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 11:01
          Skoro tak sprawy stoją, to Ty musisz przemysleć sprawe małżeństwa, a nie pojedynczego wyjazdu.
        • ka-mi-la789 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 12:57
          Weź i ty go zdradź. Profilaktycznie. Najlepiej tak, żeby po powrocie z delegacji zastał cię w małżeńskim łożu z kochasiem. Tylko nie zapomnij zażądać użycia prezerwatywy - wiesz, HIV, ciąża i tym podobne.
        • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 15:01
          > Nie histeryzuje, tylko jestem pewna że mnie zdradzi. To nie fajne uczucie jak w
          > iesz że chłop cię zdradzi i nie możesz nic zrobić, bo musi jechać w ta głupia d
          > elegację.


          Jeśli jesteś tego pewna, że zdradzi, trzeba było krótko i na temat wyjaśnić mężowi, jakie poniesie tego konsekwencje.
          W Waszym związku coś szwankuje?
        • cobra01 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 20:08
          To ja Twój mąż. domyśliłem się że to Ty jesteś autorką. Nie zdradzę Cię obiecuję. A teraz wracaj odejdź od komputera i wracaj do kuchni obierać kartofle i robić kotlety, bo jestem głodny/. A jak nie będzie dobrego obiadu/kolacji to może Cię zdradzę. W łóżku też się w końcu postaraj a nie leżysz jak kłoda.
      • grassant Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:13
        kadfael napisała:

        > A Ty tak profilaktycznie histeryzujesz, czy masz jakies podstawy ku temu? Tj. n
        > p. mąż Cię zdradzał czy cuś

        najtrudniejszy jest pierwszy raz, potem już idzie łatwo :)
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:15
      Nie czytałam całego wątku tylko pierwszy wpis więc nie wiem czy już ktoś Cię o to pytał-czy masz jakieś powody, żeby nie ufać mężowi?
      • grassant Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:18
        no jak to: patrzy na dupy w pracy i je ocenia!
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:30
          grassant napisał:

          > no jak to: patrzy na dupy w pracy i je ocenia!

          No tak ale na to może różnie patrzeć. Abstrahując od tego, że określenie 'niezła dupa' jeśli tylko jest na serio a nie na żarty to jest takie jakieś z dolnej półki tooooo takie ocenianie lasek może być całkiem kręcące bo to takie samcze jest, prawda?;)
          • grassant Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:52
            a chyba wiesz do czego zdolny jest podkręcony facet w towarzystwie niezłej dupy. :)
            • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 11:16
              grassant napisał:

              > a chyba wiesz do czego zdolny jest podkręcony facet w towarzystwie niezłej dupy
              > . :)

              Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Każda z możliwych odpowiedzi będzie działać na moją niekorzyść;)
    • grassant Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:16
      Jedzie w delegację w takie święto? będzie bankiet? brzydko mi to pachnie.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:37
        Może po mszy ten bankiet. A potem będą się z niezłą d.. całą noc modlić
        • grassant Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:50
          wyłaczenie komórki jest jak najbardziej na miejscu.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 11:20
            Bóg przede wszystkim.
      • jael53 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:37
        Logika jest mniej więcej taka: czy mnie zdradził? - Nie wiem, pewno tak. Czyli: mniejsza o to, że nie mam o faktach pojęcia, ale to mnie nie powstrzyma od uznania za prawdziwe tych negatywnych.
        Facetowi współczuję; powiedział tylko tyle, co często mówi się o atrakcyjnych kobietach. Choć niekoniecznie w tej poetyce - ale to kwestia raczej tzw. preferencji językowych. Sprawiedliwie przyznaję, że nieraz pierwszej mi się powie: o, ależ to apetyczna/pociągająca/urocza (itp.) pani... I jakoś nie miałabym najszczególniejszego zdania o moim mężu, gdyby nie reagował komplementem na widok jakiejś uroczej (czy choćby tylko urodziwej) pani.
        A żeby wietrzyć w najnormalniejszych reakcjach "niezawodne przesłanki" do zdrady czy wręcz tej zdrady pewniki? - są jednak sympatyczniejsze odpały.
      • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:45
        grassant napisał:

        > Jedzie w delegację w takie święto? będzie bankiet? brzydko mi to pachnie.

        Co się dziwisz? Właśnie z tej okazji będzie bankiet.
        Mąż pracuje w ministerstwie ale nie moge powiedziec jakim.
        • grassant Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:55
          wiem, wiem, gdzie tak bankietują. tam kazdy ma dwie dupy: swoją i obcą.
        • salma75 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:57
          next_karina napisała:


          > Co się dziwisz? Właśnie z tej okazji będzie bankiet.
          > Mąż pracuje w ministerstwie ale nie moge powiedziec jakim.


          Powiedz, plis, plis, pliiis.....
    • alpepe Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:44
      robi się tak: Mężu, pamiętaj, że ci ufam. I się uśmiecha.
      A potem się nie wspomina już tej delegacji. Jeśli mąż cię zdradzi, się dowiesz o tym szybciej niż myślisz.
      Poza tym ta niezła dupa może wcale nie mieć ochoty na twojego męża.
      • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:46
        alpepe napisała:

        > robi się tak: Mężu, pamiętaj, że ci ufam. I się uśmiecha.
        > A potem się nie wspomina już tej delegacji. Jeśli mąż cię zdradzi, się dowiesz
        > o tym szybciej niż myślisz.
        > Poza tym ta niezła dupa może wcale nie mieć ochoty na twojego męża.

        "Niezłe dupy" mają zwykle ochotę na wszystkich!
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:49
          Dobra, troll. A ja się dałam nabrać!
        • alpepe Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:51
          okej, to ty wczoraj udawałaś p.ierdolniętą babcię, co to na chrzcie chce robić sceny.
          Brawo!
          Nie wiem, co jest tak podniecające w trollowaniu, ale skoro dobrze się bawisz, to ok.
        • jael53 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:56
          next_karina napisała:
          >
          > "Niezłe dupy" mają zwykle ochotę na wszystkich!

          To widocznie jesteś marną - inaczej bardzo dobrze byś wiedziała, że cudze fantazje na Twój temat tkwią wyłącznie w głowach tych, co je snują. I ani trochę Cię nie zobowiązują do ulegania im.
          • elinkan Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 17:00
            heh, mądry post
        • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 15:03
          > Nie histeryzuje, tylko jestem pewna że mnie zdradzi. To nie fajne uczucie jak w
          > iesz że chłop cię zdradzi i nie możesz nic zrobić, bo musi jechać w ta głupia d
          > elegację.


          W tym wypadku możesz się mylić.
          Może ona nie jest świadoma tego, że mężuś ma na nią ochotę.
        • stefanpajonk Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 13:14
          ale jesteś zajebiście zakompleksiona
    • salma75 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:54
      next_karina napisała:

      > To już przegięcie. Pewnie coś planuje...


      Pewnie tak...


      >Myślałam nawet żeby zadzwonić do jego szefa ...

      Nie myśl, dzwoń!
      • grassant Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 10:58
        salma75 napisała:

        Myślałam nawet żeby zadzwonić do jego szefa ...
        >
        > Nie myśl, dzwoń!
        >
        a jeśli telefon odbierze 'niezła dupa'?
        >
        • not_normal Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 11:01
          no jak jedzie w poniedziałek dzień wolny od pracy to też bym się zastanowiła...
      • anais_66 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 02:06
        salma75 napisała:

        > To już przegięcie. Pewnie coś planuje...

        > Pewnie tak...

        Może nawet skok na bank!
      • sir_fred Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 12:44
        Dzwoń? A mało to premier ma zmartwień?
    • ursyda Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 11:30
      A czy poniedziałek przypadkiem nie jest dniem wolnym od pracy?
      • timetotime Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 11:35
        Koleżanka nie doczytała całego wątku(a). Brzydko bardzo.
        • ursyda Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 11:45
          Ale już się poprawiłam, pan od dup z ministerstwa jest.
          • alpepe Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 11:57
            a pani troll.
            • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 12:22
              A co, znasz mnie że tak mówisz?
              Chamstwo
              • alpepe Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 12:27
                no i znów dobór słownictwa cię zdradził. Wczoraj byłaś babcią porzuconą przez męża, dziś zazdrosną żoną.
                • next_karina Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 12:36
                  alpepe napisała:

                  > no i znów dobór słownictwa cię zdradził. Wczoraj byłaś babcią porzuconą przez m
                  > ęża, dziś zazdrosną żoną.

                  Co ty bredzisz w ogóle? Jak moge być babcią? Fizycznie jest to nawet nierealne.
                  Nie pij tyle.

              • virgo81 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 12:52
                Przykro mi , że tak się czujesz next_karina.To brak pewności w związku.Ludzie piszą, że jesteś chora chorobliwie zazdrosna itp same pierdoły.Uważam że to źle że tak się czujesz i musisz coś z tym zrobić.Po co się zadręczać.Kochasz go OK ale nie upilnujesz go i chyba też nie o to chodzi.
                Miłość to piękne uczucie, ale czasem sami to wszystko psujemy.Jeżeli mąż chce Cię tam zdradzić to zastanów się czy jeżeli go powstrzymasz będzie OK? Tylko do następnego razu :( A może lepiej poszukać przyczyn tej zazdrości i tego stanu.Spróbuj sama lub z psychologiem.Powodzenia
    • justynabal Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 13:01
      Buhahaha, ale śmieszne to wszystko:) Mąż pracuje w misinisterstwie i nie możesz powiedzieć nic więcej, poza tym, że świętują 15-go sierpnia:) I, że niby nikt się nie domyślił:) hahahah:)
      Zakładając, że jednak nie trollujesz.... Rozumiem, że mąż Cię zdradza i Ty o tym wiesz? Widzę w Tobie bardziej panią przedszkolankę, niż żonę- mam nadzieję, że wiesz i widzisz, iż to bardziej niż żałosne? Napisałaś post, jaki napisałaś- stąd takie a nie inne odpowiedzi. Chcesz porady/wsparcia/czegokolwiek to "porozmawiaj" z nami normalnie( bo kazda Twoja odpowiedź jest agresywna). Różnie ludzie mają w życiu i nawet jeśli co druga osoba Ci napisze, że jesteś głupia albo żebyś go zostawiła, wiadomo, że łatwo się mówi, a nic nie jest takie proste.
      • andrzejek4747 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 02:42
        qzwa...co wy tak z tym trolowaniem...jak dzieci,,,sie nauczyli jakiegos slowka i tera go uzywaja w nadmiarze
    • kadfael Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 14:03
      > Myślałam nawet żeby zadzwonić do jego szefa i wszystko powiedzieć

      A który z ministrów jest szefem męża? ;)))
      • salma75 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 14:09
        Oj tam, po co się rozdrabniać :).
        Niech zadzwoni do szefa szefów :D.


        • kadfael Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 14:13
          :DDDD
        • alienka20 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 16:47
          O Rostowskiego raczej nie chodzi :). Oni mieli swój dzień 31 lipca :)
        • alienangel Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 15:41
          > Oj tam, po co się rozdrabniać :).
          > Niech zadzwoni do szefa szefów :D.

          :DDD
    • n.michal Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 14:34
      jesli to w "miare normalny" facet a wy jestescie w "miare dobrym i szczesliwym" malzenstwem to nazwanie atrakcyjnej kobiety niezla du.pa nie musi odrazu oznaczac bezposredniego zainteresowania erotycznego, od "normalny" szowinistyczny odruch, w ktory wyposarzyla nas natura. nie swiruj.
    • a_nonima Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 14:45
      Problem nie w delegacji, nie w niezłej dupce tylko w Waszym małżeństwie.
      Nie masz zaufania do swojego męża, przypuszczasz, że mógł Cię zdradzić i stąd obawa przed wyjazdem. Nie rozwiążesz swojego problemu na forum.
    • akle2 Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 14:57
      Nie wiem, czy to cię pocieszy, ale ta niezła d... może mieć zupełnie inne preferencje co do seksapilu faceta. To, że on się podoba Tobie, nie znaczy wcale, że automatycznie będzie się podobać jej. I on może z guzem i podbitym okiem wrócić (przewrócił się na schodach hotelu), a randka wyjdzie mu bokiem.
    • the_vicious_one Re: Delegacja z "niezłą d..." 12.08.11, 17:10
      Pracuje 15 sierpnia?
      O Jezus Maryjo Nazarenska... odkrylam PRAWDE!
      On jest KSIEDZEM!
      (a kolezanka "niezla dupa" przychodzi na msze i patrzy rozmarzona...)
    • bazyli_15 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 02:21
      > ał. Co robić? Myślałam nawet żeby zadzwonić do jego szefa i wszystko powiedzieć
      > , ale chyba by mnie zabił.
      kto by zabił? szef czy mąż? jak obaj... to juz przechlapane...

      :/ ach te delegacje... te imprezki firmowe.... kto się puszcza, tam jemu jak rybce w wodzie. ja bym z mężem pojechała. serio.
    • bazyli_15 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 02:28
      nie, no żartowałam, z tym pojechaniem z nim to jednak przesada...
      taki trollowski wateczek nieco ... ale co tam, odpowiem serio - pogadac szczerze... no co innego można zrobić?
    • samuela_vimes Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 08:44
      Pisz pozew.
    • filut Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 09:19
      Spójrz na to z weselszej strony!
      Przecież zdrada z "fajną dupą", to lepsze niż zdrada z byle szantrapą:O
    • anna_sla Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 10:06
      płakanie mu to marny pomysł., jemu może się bardzo zmienić Twój wizerunek na gorsze. On jak będzie chciał to Cię zdradzi z kimkolwiek i gdziekolwiek. Ty powinnaś tylko zadbać o to by nie "musiał" (nie miał powodu). Płaczem tego nie załatwisz. Teraz tylko miej na niego oko, czy do czegoś doszło, czy dopiero chce? I podejmij odpowiednie kroki POTEM
      • lonely.stoner Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 10:32
        skoro ocenil ta kolezanke z pracy jako 'niezla dupa' to pewnie bedzie kombinowal i pewnie sie slinil na sama mysl ze z nia sam wyjedzie, ale byc moze ta 'niezla dupa' nie uwaza ze twoj maz jest wart czegokolwiek, i do niczego nie dojdze. Sama jednak mysl ze moj facet by sie slinil na widok jakiejs kobiety i zabiegal o jej wzgledy chyba by mnie wprawil w straszny wkurw.
        • jael53 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 10:54
          Bywa, że panowie tak (choć niekoniecznie tymi słowy) kwitują po kilka pań w ciągu dnia. A ponieważ maniaków seksualnych jednak nie ma wielu, więc też słowa pozostają słowami. Zupełnie zresztą nie rozumiem okoliczności, że najpierw spycha się partnera (i samych siebie) w nieszczerość - bo tym jest niemożność zwykłego powiedzenia, że: o, proszę, jaka atrakcyjna osoba - a potem tropi się objawy tej nieszczerości.
    • kawoosia Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 11:23
      to co wy macie za związek? totalnie mu nie ufasz, a on (skoro aż tak mu nie ufasz) pogrywa sobie z tobą jak chce. Do poradni małżeńskiej.
      • jael53 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 11:33
        kawoosia napisała:

        > to co wy macie za związek?

        Pewnie taki, jaki może być skutkiem "romantyczności".

        totalnie mu nie ufasz, a on (skoro aż tak mu nie ufa
        > sz) pogrywa sobie z tobą jak chce.

        Czyli normalnie - kto by się zastanawiał nad taką prozą, jak zaufanie, skoro najważniejsze są "motylki", ochy - achy i "...aż po grób".
        A jak już partner odłowiony, ometkowany i ostemplowany, to się zaczyna paranoiczno - chocholi taniec.


        Do poradni małżeńskiej.
        • ka-mi-la789 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 11:37
          skoro n
          > ajważniejsze są "motylki", ochy - achy i "...aż po grób".

          I chemia, zapomniałaś o chemii. I o onmatocosiu.
          • jael53 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 11:44
            Nasz dowód, choć cokolwiek nie wprost, że te "reumatyczne" klimaty bardzo słabo się mojej pragmatycznej głowy trzymają :-;).
        • kawoosia Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 11:53
          Wybacz, ale właśnie ZAUFANIE to fundament związku bez niego kolos wali się z glinianych nóg i przygniata te wasze "motylki". przykro mi. chyba powinnaś tradycyjnie, banalnie i bez emocji najzwyklej POGADAĆ co jest (what the fuck) bo masz pewne zastrzeżenia. i tyle.
          • niceflower454 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 20:28
            do kawoosia-kazda z tych zawistnych żoneczek zdradzilaby meza gdyby zaczal do niej na powaznie smalic cholewki pan z pensja 200 tys.na miesiac i dobrym wygladem...
            To nie jest kwestia zadnej zdrady...To jest tylko kwestia WŁASCIWEJ ceny...(badz pozycji spolecznej).

            Nie ma czegos takiego WIERNOSC MALZENSKA..bo jest tak jak powyzej napisalam..Jedyne co moze byc prawdziwe to wzwód faceta na widok super dup...to jest tylko prawdziwe,poniewaz nie mozna tego udawac....

            A reszta to konwenans spoleczny.Widocznie maz sie w tym meczy.Woli ładniejsze widoki...
    • brak-uje Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 12:00
      Ludzie.... .... .... .... .... .... .... .... .... .... .... .... .... .... .... LUDZIE

      Czy wyście powariowali? A ten tekst z otwartym związkiem w ogóle mnie rozbroił na samym początku...
      Wiecie w ogóle co to jest chorobliwa zazdrość? Macie o tym zielone pojęcie? next_karina - tak 90% wpisów tutaj to podchodzi bardziej pod trolling , większość wygląda jakby przeczytała... nawet nie wiem co... Chorobliwa zazdrość "niedoinformowani" to jest wtedy jakby dzwoniła do niego co 5 minut jakby jechał pociągiem i siedział w przedziale z kobietami... Nie pozwoliła by mu praktycznie na ulice wychodzić samemu, ŻADNYCH kontaktów z innymi kobietami, włączając to kontakty w sklepie z ekspedientką...
      A my tutaj mówimy o spaniu w J E D N Y M pokoju hotelowym ?! Nie wiem może większość czytała do 2 zdania i dalej olała... Masz jak najbardziej prawo być zazdrosna i czuć nie smak - wątpię aby twojemu mężowi się podobało jakbyś spała w jednym pokoju hotelowym z przystojniakiem z pracy lecz... Możliwości są dwie - albo tak jak piszą "trolle" nie masz się czego bać bo są bardziej wysublimowane sposoby na zdradę ciebie, albo robi to już od dłuższego czasu i czuje się tak pewnie w tym że już nawet niczego nie ukrywa (tzw stracił czujność)...Defacto nie masz jak tego sprawdzić co oni będą tam robić...Ale typ też jest dobry - że nic sobie z tego nie robi i traktuje to jak pójście po bułki do sklepu, musiałaś też byś przetestować na nim dokładnie identyczną sytuację tylko z odwróconymi rolami, ciekawe jakby zareagował :)
      Ciężka sprawa naprawdę, nie zazdroszczę :/
      • brazylia Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 12:23
        brak-uje napisał:
        > Nie wiem może większość czytała do 2 zdania i dalej olała...
        > A my tutaj mówimy o spaniu w J E D N Y M pokoju hotelowym ?!

        Chyba sam/a nie czytasz, bo ja nie widze nigdzie, ze beda spali w jednym pokoju.
        Napisala ze beda spac w hotelu a to nie to samo co JEDEN pokoj.

        pozdrawiam
        • sir_fred Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 12:49
          W sumie to pracodawca powinien wynająć każdemu pracownikowi pokój w innym hotelu... To z pewnością uspokoiłoby next_karinę...
      • e.i.t.h.e.l Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 12:42
        Autorka pisała, że oni mają spać w jednym hotelu, a nie w jednym pokoju hotelowym. Ale z resztą się zgadzam, trochę za bardzo wszyscy na nią naskoczyli.
        • niceflower454 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 20:04
          do EITHEL-I ZNOWU JAKAS ZAOBRACZKOWANA KUR....OBRAZA ZAPEWNE ŁADNA BABKE...TYLKO DLATEGO,ZE JEST ZAZDROSNA...

          JA MOWIE TAK:ZA JEDNEGO ZALICZONEGO MALZONKA OD RAZU DAJE PODWYZKE....

          Bo w jakim swietle ona stawia to dziewcze,ktorego nie zna wobec wspolpracownikow?? Czy to oby nie mobbing??
          • niceflower454 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 20:06
            i wlasnie z tego tytulu-stresu i nekania ze strony tego typu pan samotni panowie i panie dostaja u mnie wyzsze pensje.....bo staja sie celem samym w sobie dla tych "zonkosiow",jak widac...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja