anonimowy telefon

12.08.11, 08:37
o 22h46 zabil moja dusze...
do tej godz. bylam najszczesliwsza zona, mama na swiecie... czasem nie chcialo mi sie wierzyc jak to jest mozliwe, ze ja , w wieku 45 lat moe byc taka szczesliwa?
o 22h46 nieznajomy mi glos pyta o mojego meza( ktory pojechal na wazne zebranie do innego miasta); na moja odpowiedz, ze jest nieobecny, on mi na to: acha, czyli jest ze swoja ku... tajlandzka...
ja w odpowiedzi wysmialam go i odlozylam slychawke. obudzilam sie o 4h04 i jednak bedac co nieco zdenerwowana rzucilam okiem na wyciagi z banku...mniej wiecej 2 razy w m-cu moj maz sypia w takim albo innym hotelu, ale zawsze w tym samym regionie.
nieczekajac dlugo wsiadlam w samochod i objechalam wszystkie te hotele i znalazlam przed jednym z nich samochod mojego meza. jak we filmach wkradlam sie na reczepcje( nie bylo nikogo) wzielam rejestr i widze nazwisko mojego meza pokoj 115 2 osoby.
oczywiscie rzucilam sie z piesciami na drzwi i zastalam mojego kochanego meza, ktoremu ufalam bez granic w towarzystwie ku... tajlandzkiej! kobiety starszej, 50-letniej i wcale nie ladnej. no i on mi mowi, ze on ja kocha i spotykaja sie juz od roku i on jej chce pomoc w zyciu i daje jej pieniadz, bo jej maz zmusza ja do prostytucji, a on moj maz chce jej pomoc...
nie moglam tego sluchac dluzej, wrocilam do domu, dzieci jeszcze spia a ja nie wiem co robic!
jestem martwa...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: anonimowy telefon 12.08.11, 08:55
      Za hotele płaci się z służbowej karty...
      Tak tylko mówię.
      • spadlazdrzewa Re: anonimowy telefon 12.08.11, 08:59
        on placi z prywatnej wiec znalazlam...
        powiedzial, ze juz od dawna chcial mi o tym powiedziec
      • magdafil Re: anonimowy telefon 14.08.11, 10:56
        to tak tylko nie mow, bo to zalezy od firmy.
        ja place kasa przelana na prywatne konto np.
    • varia1 Re: anonimowy telefon 12.08.11, 09:00
      wow, w wieku 45 lat masz jeszcze małe dzieci, które śpią grzecznie w łóżeczkach...

      i powiedz mi w jakim to hotelu jest jeszcze księga meldunkowa w postaci książki, to sama im podaruję program komputerowy do obsługi recepcji:D

      i trochę dużo czasu straciłaś między 22:46 a 4:04 co znaczy że nie myślisz zbyt szybko...

      TROLL

      • alienangel Re: anonimowy telefon 13.08.11, 15:39
        > wow, w wieku 45 lat masz jeszcze małe dzieci, które śpią grzecznie w łóżeczkach

        Akurat w tym nie widzę nic dziwnego.
    • lolcia-olcia Re: anonimowy telefon 12.08.11, 09:05
      słaba bajka
      • khadroma Re: anonimowy telefon 12.08.11, 09:21
        50-letnia k... tajlandzka! Uhahahaha! Dawno sie tak nie usmialam! :D
        A dlaczego nie chcial pomoc 20-letniej polskiej cycatej blondynce? :D
        • simply_z Re: anonimowy telefon 12.08.11, 09:24
          ak we filmach wkradlam sie na reczepcje( nie bylo nikogo) wzielam rejestr i widze nazwisko mojego meza pokoj 115 2 osoby.

          no i w tym punkcie..twoja historia kuleje...
        • spadlazdrzewa Re: anonimowy telefon 12.08.11, 09:33
          jakby przespal sie z cycata blondynka, to byloby to latwiejsze do przelkniecia...zrozumialabym
          • khadroma Re: anonimowy telefon 12.08.11, 09:39
            Prezentujesz w opowiesci mentalnosc mezczyzny po 80-tce, a nie po 40-tce.

            Poza tym jesli ta sytuacja byla taka szokujaca, to jakim cudem kontrolowalas tak precyzyjnie czas? Co do minuty. W duzym stresie czlowiek traci poczucie czasu.

            Zobacz jak wiele elementow jest tu niedorzecznych, a mimo to uparcie bronisz tych glupot, ktore tu nawypisywalas. Po co?
            • spadlazdrzewa Re: anonimowy telefon 12.08.11, 09:47
              moj maz ma 41 lat. nie wiem dlaczego kontrolowalam czas, samo wyszlo. zreszta obojetne mi czy ktos uwierzy w te opowiesc. ja nie chce byc sama. boje sie, nie wiem co robic, jak sie zachowac, a na dodatek musze ukryc moj bol przed dziecmi.
              • khadroma Re: anonimowy telefon 12.08.11, 10:01
                Ten anonimowy glos to byla kobieta czy mezczyzna?
              • six_a Re: anonimowy telefon 12.08.11, 11:38
                wróć na drzewo, będziesz wśród swoich.
              • facettt kupy sie nie trzyma :) 13.08.11, 15:43
                boisz sie bys sama, ale objezdzac pol miasta , wpadac do hotelu, szperac w ksiazce telefonicznej

                i walic w drzwi - to sie nie balas ?

                no to masz babo placek :)))
    • six_a Re: anonimowy telefon 12.08.11, 09:24
      a pooooooooooooooootem się obudziłam.
      ziew.
    • jolunia01 Re: anonimowy telefon 12.08.11, 09:25
      Zanim napiszesz dalszy ciąg tej powieści, poćwicz trochę ortografię i gramatykę języka polskiego, albo zatrudnij dobrego redaktora.
      • spadlazdrzewa Re: anonimowy telefon 12.08.11, 09:29
        bardzo mi przykro, ze tak na mnie wskoczylyscie. ja nie mieszkam w polsce. a wszystko co napisalam jest prawda. po tym telefonie po prostu nie uwiezylam temu gosciowi... mialam calkowite zaufanie do meza.
        wlasnie zadzwonil(maz) ze wraca i chce rozmawiac.
        • spadlazdrzewa Re: anonimowy telefon 12.08.11, 09:30
          a ja nie wiem jak sie zachowac. moje dzieci nie sa male, sa nastolatkami, wiec budza sie czesto przed poludniem, sa wakacje
    • mmagi Re: anonimowy telefon 12.08.11, 10:05
      eee głupie to,wymysl cos atrakcyjniejszego:/,nie takie bajdy juz tu były:D
    • ursyda Re: anonimowy telefon 12.08.11, 10:36
      A ja ci wierzę bo mialam tak samo. Tyle, ze to nie był mój mąż a mój pies i nie ze starszą Tajką a z Pekińczykiem i nie o 4.00 rano a koło 12.00 w południe.
      • blue-louisiana Re: anonimowy telefon 12.08.11, 13:35
        Ale u niej to było jak "we filmie", a u Ciebie tylko real life...nuda
        • mmagi Re: anonimowy telefon 12.08.11, 13:40
          i do tego pies,który moze śmierdzi jak innej pani:D
          • ursyda Re: anonimowy telefon 12.08.11, 21:33
            Jesteście okropne.
      • mmagi Re: anonimowy telefon 12.08.11, 13:40
        masakra:D
    • m-kow Za 20 dni do szkoły... 12.08.11, 12:52
      I będzie spokój z takimi "historiami"

      ---
      "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
      • grassant Re: Za 20 dni do szkoły... 12.08.11, 13:55
        w American School rozpoczynają August, the 17th:)
    • maitresse.d.un.francais tajskiej, nie tajlandzkiej 12.08.11, 20:00
      nie esemesuj tyle na lekcjach polskiego!
    • poly_gamer Wątpliwość 12.08.11, 21:07
      Zwracam uwagę Szanownego Państwa, że ta tragiczna opowieść
      głęboko poruszającą jest.
      Wiedząc jednakowoż o surowym wzbronieniu karmienia trolli,
      zastanawiam się, co też spaść z drzewa mogło.
      Azaliż troll to był czy inne jakoweś licho?
    • kawoosia Re: anonimowy telefon 12.08.11, 22:47
      Wiesz co, to brzmi jak niezbyt oryginalna prowokacja. Jeśli ta historia faktycznie się wydarzyła to kobieto musisz wziąć się teraz w garść, bo będzie ci potrzeba dużo siły by odzyskać równowagę. Zkorzystaj z pomocy kogoś bliskiego, zawsze będzie ciut łatwiej. Chyba spakowałabym męża i założyła sprawę rozwodową. Zapisałabym się do terapeuty, skupiłabym się na dzieciach. Po otrząśnięciu się zastanowiłabym się co zrobić DLA SIEBIE. Zmienić wygąd, zainwestować w siebie. Tak dla lepszego samopoczucia i żeby ten .... pożałował kogo postanowił zamienić na stare tajskie pudło. Powodzenia
    • alienangel Re: anonimowy telefon 13.08.11, 15:38
      Scenarzystką to ty nie zostaniesz.
      • paulina7171 Spadlazdrzewa, to jest ekstra! :-D :-D :-D 13.08.11, 20:31
        Prosimy o dalszy ciąg powieści!

        Dawno się tak nie ubawiłam! :-D :-D :-D
    • m_16 Re: anonimowy telefon 13.08.11, 21:31
      Nie ukrywam że niełatwo mi uwierzyć w to ci piszesz -ale ponieważ nic nie tracę to założę że mówisz prawdę....

      Na początek zażyj coś na uspokojenie i natychmiast porozmawiaj z jakąś przyjaciółką...jeśli to możliwe sama opuść dom na kilka dni gdy tylko mąż wróci.....Potrzebujesz trochę czasu by ochłonąć...i nie wiem czy musisz chronić swe dzieci przed widokiem Twojego bólu....Tobie też wolno płakać....
    • sijena Re: anonimowy telefon 14.08.11, 11:12
      Osz Ty!!!!!! az oplulam monitor ze smiechu po tej ''reczepcji'' jak ''we filmie''....No i ta 4:04 buahahaha we filmach (horrorach) budza sie o 3:00 :))))
    • m_16 Re: anonimowy telefon 14.08.11, 14:35
      --
    • zetka50 Re: anonimowy telefon 14.08.11, 18:22
      fajne opowiadanko, proszę o ciąg dalszy :D
      • andrzejek4747 Re: anonimowy telefon 14.08.11, 18:51
        ...siedze sobie w pokoju z pewnym fagasem a tu nagle ktos sie dobija do drzwi...moj fagas otwiera...a tam jego zona...cos tam wrzeszczy i wychodzi...moj fagas wychodzi tez po jakims czasie...a ja stara k..... z tajlandii jestem wkurzona bo mial mi zaplacic 500 ale ze nie bylo calej nocy to zaplacil tylko polowe...i co ja mam dalej zrobic przez te pol nocy????...podpisano...zdzira z tajlandii...acha...stara zdzira
Inne wątki na temat:
Pełna wersja