Czy romans ze koleżanką byłby problemem?

    • easz Re: Czy romans ze koleżanką byłby problemem? 17.08.11, 00:19

      Jesli by to byla moja przyjaciolka (ktora obecnie ma meza a tfu! nie chcialabym z jej mezem za nic;) to najpewniej skonczyloby sie na ploteczkach i wypytywaniu zartobliwym jednej, jak i drugiej strony, ale raczej sam na sam z kazda. Chyba ze mieliby kiepskie poczucie humoru i dystansu do siebie (ale p. nie ma kiepskiego), no to raczej bym zapuscila zaslone milczenia, tylko niechby ktores sie potem kiedys samo zajaknelo, to juz wtedy bym zrobila awanture i wysmiala do cna.
      Obce sa bez znaczenia, przyjaciolka j.w., ale gdyby to miala byc jakas "kolezanka" a wredna sucz przy tym, to bym chlopa znac nie chciala, a juz na pewno blizej.

      Aha, tylko ze ta sytuacja z chlopem po przyjaciolce i ploteczkami, to mi sie trojkatnie skojarzyla teraz, no wiec nie wiem, nie wiem;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja