Wlasciciele psow kontra reszta swiata

20.05.04, 19:14
Zadalam niewinne pytanie na forum zwierzeta. Niestety chyba tylko jedna osoba
odpowiedziala konkretnie i niewymijajaco. Przytlaczajaca wiekszosc zaczela
odwracac kota ogonem i odpowiadac pytaniem na pytanie.
Wklejam tutaj moj post stamtad, gdyz chcialabym poznac Wasze opinie na
poruszony temat. Prosze o odpowiedzi zarowno "psiarzy" jak i osoby nie majace
pieskow w domu.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=12795087

pytanie do wlascicieli psow
Autor: wuzetka1
Data: 20.05.2004 12:51 + dodaj do ulubionych wątków

+ odpowiedz na list

------------------------------------------------------------------------------
--
Mam pytanie. Czy sprzatacie odchody waszych psow, czy moze zostawiacie je na
ulicy?
Pytam, bo nie zauwazylam jeszcze sytuacji, w ktorej wlasciciel sprzatalby po
swoim psie, a pozniej inni ludzie sa narazeni na przykre cuchnace
niespodzianki.
Druga sprawa to psy na spacerach puszczone wolno i rzucajace sie z glosnym
ujadaniem w kierunku przechodniow, podczas gdy wlasciciel/ka stoi w pewnej
odleglosci i dobrotliwie zapewnia, ze nie gryzie. Mnie to nie interesuje, nie
mam ochoty zastanawiac sie, czy to ujadajace male stworzenie gryzie czy nie.
Obowiazkiem wlasciociela jest niedopuszczanie do takich sytuacji.



    • wsciekly_piesek Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:25
      moje qupy nie cuchnom i nie ujadam, tylko mowie ludzkim glosem, nawet psać
      umiem jak widać i czytac w myslach

      Bari
    • triss_merigold6 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:31
      Nie sprzątam ponieważ nie ma specjalnych koszy na psie odchody. W innych
      krajach są i tam sprzątałam bez mrugnięcia okiem. Nie pozwalam psu załatwiać
      się na osiedlu i pod oknami (ani tym bardziej na chodniku - zgroza) tylko
      wychodzę dalej na tereny zielone nieosiedlowe, łączki.
      Pies chodzi na smyczy (na osiedlu) lub luzem (tam gdzie nie ma specjalnie
      ludzi). Inne osoby, rowerzystów, dzieci itd. ignoruje pod warunkiem, że ktoś
      obcy nie usiłuje go głaskać. Jeżeli ktoś stara się pogłaskać obcego owczarka
      niemieckiego to chyba nie jest przy zdrowych zmysłach.
      • wsciekly_piesek Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:35
        triss_merigold6 napisała:

        > Nie sprzątam ponieważ nie ma specjalnych koszy na psie odchody. W innych
        > krajach są i tam sprzątałam bez mrugnięcia okiem. Nie pozwalam psu załatwiać
        > się na osiedlu i pod oknami (ani tym bardziej na chodniku - zgroza) tylko
        > wychodzę dalej na tereny zielone nieosiedlowe, łączki.
        > Pies chodzi na smyczy (na osiedlu) lub luzem (tam gdzie nie ma specjalnie
        > ludzi). Inne osoby, rowerzystów, dzieci itd. ignoruje pod warunkiem, że ktoś
        > obcy nie usiłuje go głaskać. Jeżeli ktoś stara się pogłaskać obcego owczarka
        > niemieckiego to chyba nie jest przy zdrowych zmysłach.

        wszystko prawda

        hau hau

        Bari
      • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:37
        ale sa normalne kosze
        w innych krajach pewnie sprzatalas, bo tam panuje troche inna mentalnosc i
        pewnie przechodnie zwrociliby uwage lub doniesli do wladz na kogos, kto by tego
        nie zrobil
        chwala Ci jednak za to, ze przynajmniej nie pozwalasz psu zalatwiac sie na
        chodnikach - w centrach niektorych polskich miast te lezace wszedzie psie kupy
        to istna tragedia
        • wsciekly_piesek Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:43
          wuzetka1 napisała:

          > ale sa normalne kosze
          > w innych krajach pewnie sprzatalas, bo tam panuje troche inna mentalnosc i
          > pewnie przechodnie zwrociliby uwage lub doniesli do wladz na kogos,

          jak bylysmy z mojom paniom w usa to wrednem przechodniom nie podobaly sie
          nasze Shity, oj nie podobaly
          tam psy som dyskryminowane

          Bari
        • triss_merigold6 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:58
          Sprzątałam ponieważ wszyscy to robili. Naprawdę były osobne kosze, opróżniane
          przynajmniej raz dziennie. W Polsce nie ma, kosze są czyszczone dopiero jak się
          z nich sypie na ziemię, wyrzucanie tam psiej kupy nawet w torebce byłoby
          niehumanitarne wobec np. ludzi czekających na przystanku.
          Gdybym mieszkała w centrum nie trzymałabym dużego psa. Pies musi się wybiegać i
          to nie 10 minut 2x dziennie tylko o wiele dłużej.
    • j_u Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:33
      Nie mam psa i uwazam to za rozsadne wyjscie, kiedy sie mieszka w miescie. Koty -
      co innego.
      Mozna by bylo wprowadzic wysoki podatek od posiadania psa w miescie, za ktory
      albo by stawiano w duzych ilosciach kosze na odchody, albo zatrudniono
      bezrobotnych do sprzatania po zwierzakach.
      • wsciekly_piesek Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:36
        j_u napisała:


        > Mozna by bylo wprowadzic wysoki podatek od posiadania psa w miescie, za ktory
        > albo by stawiano w duzych ilosciach kosze na odchody, albo zatrudniono
        > bezrobotnych do sprzatania po zwierzakach.

        chcesz sobie zalatwic praktyki po studiach naszym kosztem
        nie damy sie
        wrrrrr
        • j_u Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:37
          Nie jestem bezrobotna ;P
        • anahella Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 22.05.04, 16:50
          wsciekly_piesek napisał:

          > chcesz sobie zalatwic praktyki po studiach naszym kosztem
          > nie damy sie

          Piesku - podejdz do sprawy inaczej. Ty i Twoje kupy staja sie trybikami w
          wielkiej machinie napedzajacej rozwoj gospodarczy;)
      • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:42
        albo wprowadzic podatek od psow i uzyskane pieniadze przeznaczyc na
        zatrudnienie bezrobotnych, zeby pilnowali, czy wlasciciele sprzataja po pupilach

        czemu chcialabys, zeby bezrobotni babrali sie w g.... ju? Niech to robia ci,
        ktorzy kochaja zwierzeta i decyduja sie wziac za nie odpowiedzialnosc i trzymac
        je w domach

        a tak troche obok tematu jeszcze:
        niedawno bylam swiadkiem sytuacji, kiedy jakas pani pozwolila swojej
        kilkuletniej na oko coreczke zrobic siusiu pod sklepem
        tez pieknie
        • j_u Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:44
          Ja nic bym nie chciala, ale moze jacys niewykwalifikowani bezrobotni by
          chcieli, nie uwazasz? Skoro grzebia w smieciach, to moze i chcieliby zarobic na
          gownie.
          Z pilnowaniem tez wyjscie.
        • appiana Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 22:19
          wuzetka1 napisała:

          > albo wprowadzic podatek od psow
          dla Twojej wiadomości: podatek od psów już istnieje.
          • j_u Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 09:24
            Wiem, ze istnieje. Postulowalam wprowadzenie WYSOKIEGO podatku od posiadania
            psow, a nie podatku w ogole.
            • Gość: Taxmański diabeł nieh rzyje podatek IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 01.06.04, 18:08
              Jasne, jak nie można inaczej to trzeba komuś przywalić... najlepiej wysokim
              podatkiem... Zwiększ jeszcze cenę za litr benzyny do powiedzmy 100 PLN, wtedy
              banda piratów drogowych powodujacych wypadki znacznie się zmniejszy i będziesz
              się bezpieczniej czuć na drodze, chodniku, pasach, itd.
    • Gość: iwona Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 19:42
      Nie sprzątam po swoim psie . Nigdy nie zauważyłam przechodząc koło psiej kupy
      żeby ona śmierdziała :))Być może dlatego że nie próbowałam jej powąchać.
      Co ja bym miała zrobić z tą psią kupą??? Zawinąć w papierek i schować do
      kieszeni? Nigdy jednak nie wyprowadzam psa na trawnik pod oknem i nie lubię jak
      ktoś to robi. Mam to szczęście że mam w pobliżu dość duży teren dziewiczy i tam
      pies może się załatwić.
      Mam owczarka niemieckiego , który jest najłagodniejszym stworzeniem jakie znam.
      Nie zakładam mu kagańca , ale zawsze ze mną wychodzi na smyczy. Pobiegać może
      tylko wieczorem , gdy mąż z nim wychodzi. Ma wtedy kaganiec, bo po co
      niepotrzebnie straszyć ludzi i ..psa , gdy jakaś rozhisteryzowana pani narobi
      krzyku:)))
      pozdrawiam
      • wsciekly_piesek Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:45
        Gość portalu: iwona napisał(a):

        > Nie sprzątam po swoim psie . Nigdy nie zauważyłam przechodząc koło psiej kupy
        > żeby ona śmierdziała :))

        wlasnie

        >Być może dlatego że nie próbowałam jej powąchać.
        > Co ja bym miała zrobić z tą psią kupą??? Zawinąć w papierek i schować do
        > kieszeni? Nigdy jednak nie wyprowadzam psa na trawnik pod oknem i nie lubię
        jak
        >
        > ktoś to robi. Mam to szczęście że mam w pobliżu dość duży teren dziewiczy i
        tam
        >
        > pies może się załatwić.
        > Mam owczarka niemieckiego , który jest najłagodniejszym stworzeniem jakie
        znam.
        >
        > Nie zakładam mu kagańca , ale zawsze ze mną wychodzi na smyczy. Pobiegać może
        > tylko wieczorem , gdy mąż z nim wychodzi. Ma wtedy kaganiec, bo po co
        > niepotrzebnie straszyć ludzi i ..psa , gdy jakaś rozhisteryzowana pani narobi
        > krzyku:)))

        a ja nie lubie wychodzic z tym panem wrrrrrr

        Bari
      • j_u Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:46
        Owczarek niemiecki moze wyrzadzic krzywde rowniez w kagancu, zwlaszcza jesli
        jest masywny i np. nie lubi dzieci. Co do kup, podejrzewam cie o katar sienny.
        A nie zdarzylo ci sie nigdy w jakas apetyczna kupe lezaca na srodku chodnika
        wlezc?
        • Gość: iwona Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 00:17
          W kupę na chodniku nie zdarzyło mi się wejść , ale za to miałam tą
          nieprzyjemność wdepnąć w wymiociny jakiegoś pana a może i pani...
          Krzywdę potrafi zrobić i jamnik , jeśli z tej strony na to patrzymy. Krzywdę
          może zrobić i skórka od banan. Mój pies jest naprawdę łagodny , wychowuje się z
          dziećmi i jest wyjątkowy:)))Ale zdaję sobie sprawę z tego że to tylko pies i
          nie można nigdy przewidzieć jak się zachowa w pewnych okolicznosciach.
          I zdaję sobię sprawę że skórka od banan pozostawiona w pewnych okolicznościach
          może również się nieodpowiednio zachować. Może trzeba troszkę więcej wyobraźni
          a nie od razu niszczyć gatunek.
          pozdrawiam
          • mobypussy Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 00:22
            Gość portalu: iwona napisał(a):

            zdaję sobię sprawę że skórka od banan pozostawiona w pewnych okolicznościach
            > może również się nieodpowiednio zachować.

            Może trzeba troszkę więcej wyobraźni
            ---> chyba mamy juz ta wyobraźnie co? :) usmiałam sie, dzięki (i to nie jest
            zadna ironia)
          • j_u Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 10:14
            > I zdaję sobię sprawę że skórka od banan pozostawiona w pewnych
            okolicznościach
            > może również się nieodpowiednio zachować. Może trzeba troszkę więcej
            wyobraźni
            > a nie od razu niszczyć gatunek.
            > pozdrawiam

            Ja nie postuluje niszczenia gatunku psow, ktore btw bardzo lubie na ogol. Mimo
            to uwazam, ze w miescie nie powinny byc trzymane, albo nalezy zmienic warunki,
            na jakich to sie dzieje. Oraz wprowadzic obwiazkowe testy psychologiczne dla
            ewentualnych przyszlych posiadaczy psow, i wprowadzic obowiazkowe szkolenia,
            przynajmniej obowiazkowe od pewnej wagi psa ;)
            • Gość: iwona Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 10:24
              Ale to jest fikcja tak samo mało realna jak minimum socjalne dla każdego.
              Większość psów to kundle , czasami trzymane z litości. Wyobrażasz sobie że
              każdy właściciel psa wyłoży dodatkową kasę. Krzywdę będą miały najczęściej
              zwierzęta . A co do tego że psy się męczą w centrach dużych miast. Jasne ,
              tylko ludzie też się męczą, rozejrzyj się w jakich warunkach żyją...
              P.S. Chociaż mam psa też się boję innych psów . I naprawdę jestem bardziej
              narażona na ich ataki-zapach robi swoje.
              pozdrawiam
              • j_u Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 10:29
                Jasne, fikcja, dlatego lepiej jest nic nie robic i zostawic rzeczy jak sa.
                Fikcja mozna rowniez nazwac poradzenie sobie z problemem marginesu spolecznego
                ( w koncu odkad ludzkosc ludzkoscia, nie udalo sie z tym poradzic), wiec moze
                zostawmy rzeczy ich wlasnemu biegowi.
            • Gość: hanka Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.ichf.edu.pl 01.06.04, 17:15
              A co przeszkadza Ci pies w mieście -poprostu trzeba go wychowywac i mieć dla
              niego trochę czasu - a nie puszczać samopas na siusianie " i tak potem wroci "
              lub pospiesznie robić z nim zakupy wiążac pod sklepem . Kazdy pies kiedy będzie
              kochany nie uczony agresji przyzwyczajany do obcowania z ludzmi będzie napewno
              przyjacielski w swym zachowaniu . A miasto ... przeciez mozna iść z nim na
              długi spacer , dać wyhasać się mu z innymi psami ... i będzie spał jak aniołek
              bez względu na rasę ( mam bulteriera - a moze to byczek Fernando sama nie
              wiem )
          • Gość: hanka Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.ichf.edu.pl 01.06.04, 17:04
            jestem tego samego zdania - pozdrawiam
        • Gość: Prewncja Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.04, 18:03
          Łysy w dresiku z trzema paskami i czwartym gratisowym też może wyrządzić
          krzywdę, zwłaszcza jeśli jest masywny i ma kij do grania a nie do zabijania i
          np. nie lubi nikogo...
      • fitit Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:47
        Fajnie, że nie sprzątasz, fajnie że nie śmierdzi. Pozwól w związku z tym srać
        psu w domu. Będziesz miała jeszcze fajniej.
        • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:55
          bingo fifit :))))
        • Gość: iwona Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 00:21
          Nie widzę w tym nic fajnego że pies musi załatwiać swoje potrzeby. Pewnie tobie
          też się to zdarza , ale na pewno sprzątasz po sobie i nie śmierdzi. ale masz
          fajnie..
      • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 19:54
        Ma wtedy kaganiec, bo po co
        > niepotrzebnie straszyć ludzi i ..psa , gdy jakaś rozhisteryzowana pani narobi
        > krzyku:)))

        dlaczego od razu rozhisteryzowana? strach w sytuacji, gdy biegnie w nasza
        strone obcy pies glosno szczekajac jest zupelnie naturalny, bo zwierzeta bywaja
        nieobliczalne
        a wlascicielom mniejszych psow zycze zeby zamiast rozhisteryzowanej pani nie
        trafili na bojowo nastawionego nastolatka w glanach, bo glany sa bardzo twarde,
        a nie chcielibysmy przeciez zeby pieskowi cos sie stalo


        Nigdy nie zauważyłam przechodząc koło psiej kupy
        > żeby ona śmierdziała :))Być może dlatego że nie próbowałam jej powąchać

        jasne psie kupy przeciez w ogole nie smierdza, sa produktem calkowicie
        bezzapachowym (jak niektore kosmetyki dla alergikow) :P
        a tak powaznie, to mysle ze zauwazysz, a raczej poczujesz, jak przez przypadek
        takie cos przyklei ci sie do buta :P

        > Co ja bym miała zrobić z tą psią kupą??? Zawinąć w papierek i schować do
        > kieszeni?

        wiesz nie mam psa, wiec nie jest to moje zmartwienie
        zasadniczo mozesz z nia zrobic, co chcesz
        ja bym na twoim miejscu jednak wyrzucila do kosza zamiast chowac do kieszeni,
        ale jak sie upierasz przy kieszeni, to nie widze przeszkod
        wiem tylko, ze masz obowiazek posprzatac, w przeciwnym razie popelniasz
        wykroczenie i mozesz zostac ukarana grzywna
        • Gość: iwona Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 00:24
          Jakby psy nie robiły kupy to miałabyś pewnie pretensję że wydychają dwutlenek
          węgla:(Zastanów się czy chodzi ci o kupy czy o to że nie lubisz psów, bo
          szukasz dziury w całym....
        • Gość: hanka Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.ichf.edu.pl 01.06.04, 17:27
          wykroczeniem jest tez parkowanie na trawnikach , chodnikach , bicie butelek
          przez meneli na chodnikach , przystankach , w parkach itd , śmiecenie ,
          rzucanie petów palących się np z balkonów na osiedlach , wyrzucanie śmieci do
          lasów .... zobacz ile masz rzeczy do uzdrowienia ... a napewno znalazłoby sie
          jeszcze więcej ... więc działaj masz pole do popisu
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 01.06.04, 17:48
            Gość portalu: hanka napisał(a):

            > wykroczeniem jest tez parkowanie na trawnikach , chodnikach , bicie butelek
            > przez meneli na chodnikach , przystankach , w parkach itd , śmiecenie ,
            > rzucanie petów palących się np z balkonów na osiedlach , wyrzucanie śmieci do
            > lasów .... zobacz ile masz rzeczy do uzdrowienia ... a napewno znalazłoby sie
            > jeszcze więcej ... więc działaj masz pole do popisu

            To do mnie ???
            A jeżeli tak, to czy odnosisz się w swej dziwnej odpowiedzi do tego fragmentu,
            który tyczy rotweilera bez smyczy i kagańca, który napadł na moją psinkę małą
            będącą na smyczy ?
    • mobypussy Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 20:28
      mam psa. chodze z nim bez smyczy bo jest mały. kup nie sprzątam ani na łące ani
      w lesie. naturalny nawóz uważam za wskazany. pies nie "robi" na chodniku, pod
      balkonami ani w piaskownicy. sporadyczne kupy są jak igły w stogach siana. co
      innego jeśli w to samo miejsce chodziłoby z 20 psów dziennie. wtedy sprzątanie
      po swoich pociechach byłoby wskazane.
      pzdr
      • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 20:42
        aha czyli Twoj pies zalatwia swoje potrzeby TYLKO w lesie lub na lace.
        ciekawe, czy osiedlowy trawniczek zaliczasz do owych lak?
        • mobypussy Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 20:54
          staram się by pies robił właśnie tam gdzie napisałam. jeśli zdarzy mu sie
          postawić kloczuszka na osiedlowym trwniku nie robie afery i nie latam z
          szufelką. stało się i już. nadal uważam że użyźnić nie zaszkodzi nawet
          trawniczek osiedlowy :] dzieci bawią się na placu zabaw, nie depczą trawy. ten
          kto w klocka wszedł zapamięta, że szanuje sie zieleń...
      • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 20:44
        maly pies tez moze kogos ugryzc (no chyba ze nie ma zebow - wtedy nie widze
        problemu mozesz mu nie zakladac kaganca) lub wystraszyc
        • mobypussy Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 20:58
          tak, mój pies może ugryść upierdliwego samca gdy chciałby ją stuknać podczas
          cieczki. no i ewentualnie jakieś rozwydrzone dziecko gdyby go za ogon ciągał.
          ale ludzi akurat mój pies nie gryzie. ma 9 lat i jeszcze się nie zdarzyło ;) no
          chyba że złapanie zębami w ramach ostrzeżenia sie liczy jako ugryzienie. to i
          owszem. ale chyba lepsze takie ostrzeżenie niż miałby jakieś dziecko uderzyc
          kagańcem w głowe, nie sądzisz? ;)
      • j_u Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 20:44
        Laki i lasy to nie miejskie trawniki na osiedlu, gdzie 40% mieszkancow ma psy,
        a te psy robia kupy.
        Ale i tak Warszawa nie przebija Paryza pod tym wzgledem.
        • triss_merigold6 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 21:03
          Potwierdzam. Brukseli też nie przebije liczbą kup na chodnikach.
          • fitit Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 21:07
            triss_merigold6 napisała:

            > Potwierdzam. Brukseli też nie przebije liczbą kup na chodnikach.

            To może Wy zacznijcie walić na chodniki, wtedy dogonimy Brukselę !
            • mobypussy Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 21:11
              u nas na chodniki częściej sie puszcza pawie, ale gdyby w ramach oszczędności w
              nocy wyłączali prąd to i obsrewanie chodników by było modne wśród niektórych
    • rusty.lady Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 21:05
      Po pierwsze - nie ściemniaj, że to jest "niewinne pytanie". Wątek założyłaś po
      to, aby zaprezentować swoje, najwyraźniej antypsie, poglądy. Nie pytasz, jak to
      wygląda w innych krajach, nie zastanawiasz się nad realnością swoich postulatów.
      Od razu atakujesz. Pomimo to, odpowiem Ci na Twoje pytania, chociaż zdaję sobie
      sprawę, że moja argumentacja nie będzie miała najmniejszego wpływu na Twoje poglądy.

      Kwestia pierwsza - w pełni zgadzam się z Triss. Sprzątałabym po psie, ale
      niestety brakuje do tego sprzętu - jednorazowych rękawiczek i łopatek, koszy na
      psie kupy. Więc co, mam je zebrać chusteczką higieniczną i wrzucić do
      wspomnianego już przystankowego kosza, aby pięknie pachniało przez 3 dni?
      Zrozum, pies jest częścią natury, więc załatwia się na trawkę, a nie w kibelku.
      A ja - część cywilizacji ;) - mogę sprzątnąć, ale niestety owa cywylizacja nie
      dostarcza mi koniecznych do tego środków.

      Kwestia druga. Jestem w pełni odpowidzialna za mojego zwierzaka, w tym równiez
      za jego wychowanie i skutki, jakie te błędy w tresurze moga przynieść. Ale
      żądanie, aby mój pies poza terenem domu poruszał się jedynie na smyczy i w
      kagańcu jest absurdalne. Pies - szczególnie ten większy - musi się wybiegać. I
      nawet przydomowy ogród to za mało. Mój piesio kocha biegać, aportować patyk, po
      prostu sobie pobrykać. Oczywiście nie pozwalam na to w terenie "zadziecionym" i
      "zababcionym" - tam pies idzie przy nodze. I tu uwaga: jeżeli widzicie psa,
      który idzie spokojnie przy nodze właściciela, to naprawdę nie jest powód do
      histerycznego wrzasku, obojętnie czy na mnie, czy na dziecko, żeby się nie
      zbliżało. Takie rozhisteryzowane mamuśki doprowadzają mnie do szału.

      W ogóle zauważyłam, że stosunek do psów jest po prostu zły, współczesne media,
      które zainteresowane są jedynie dramatycznymi, chociaż często jednostkowymi
      wydarzeniami, nagłaśniają wszystkie wypadki z udziałem psów, co odbija się na
      zachowaniach zwykłych ludzi.

      Z psami jak z dziećmi - po prostu niektórzy nie powinni ich mieć.
      • fitit Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 21:12
        rusty.lady napisała:

        > Po pierwsze - nie ściemniaj, że to jest "niewinne pytanie". Wątek założyłaś po
        > to, aby zaprezentować swoje, najwyraźniej antypsie, poglądy. Nie pytasz, jak
        to
        > wygląda w innych krajach, nie zastanawiasz się nad realnością swoich
        postulatów
        > .
        > Od razu atakujesz. Pomimo to, odpowiem Ci na Twoje pytania, chociaż zdaję
        sobie
        > sprawę, że moja argumentacja nie będzie miała najmniejszego wpływu na Twoje
        pog
        > lądy.
        >
        > Kwestia pierwsza - w pełni zgadzam się z Triss. Sprzątałabym po psie, ale
        > niestety brakuje do tego sprzętu - jednorazowych rękawiczek i łopatek, koszy
        na
        > psie kupy. Więc co, mam je zebrać chusteczką higieniczną i wrzucić do
        > wspomnianego już przystankowego kosza, aby pięknie pachniało przez 3 dni?
        > Zrozum, pies jest częścią natury, więc załatwia się na trawkę, a nie w
        kibelku.
        > A ja - część cywilizacji ;) - mogę sprzątnąć, ale niestety owa cywylizacja nie
        > dostarcza mi koniecznych do tego środków.
        >
        > Kwestia druga. Jestem w pełni odpowidzialna za mojego zwierzaka, w tym równiez
        > za jego wychowanie i skutki, jakie te błędy w tresurze moga przynieść. Ale
        > żądanie, aby mój pies poza terenem domu poruszał się jedynie na smyczy i w
        > kagańcu jest absurdalne. Pies - szczególnie ten większy - musi się wybiegać. I
        > nawet przydomowy ogród to za mało. Mój piesio kocha biegać, aportować patyk,
        po
        > prostu sobie pobrykać. Oczywiście nie pozwalam na to w terenie "zadziecionym"
        i
        > "zababcionym" - tam pies idzie przy nodze. I tu uwaga: jeżeli widzicie psa,
        > który idzie spokojnie przy nodze właściciela, to naprawdę nie jest powód do
        > histerycznego wrzasku, obojętnie czy na mnie, czy na dziecko, żeby się nie
        > zbliżało. Takie rozhisteryzowane mamuśki doprowadzają mnie do szału.
        >
        > W ogóle zauważyłam, że stosunek do psów jest po prostu zły, współczesne media,
        > które zainteresowane są jedynie dramatycznymi, chociaż często jednostkowymi
        > wydarzeniami, nagłaśniają wszystkie wypadki z udziałem psów, co odbija się na
        > zachowaniach zwykłych ludzi.
        >
        > Z psami jak z dziećmi - po prostu niektórzy nie powinni ich mieć.


        Wystarczy ruszyć mózgownicą i nie będziesz musiała używać chusteczek
        higienicznych. Spróbuj, to nie boli !
      • triss_merigold6 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 21:12
        Dodałabym jeszcze jedno. Za granicą na niektorych osiedlach jest zakaz
        trzymania psów lub ograniczenie do pewnych rozmiarów np. tylko małe do wagi...
        I ludzie się stosują ponieważ może zostać rozwiązana umowa najmu lub nałożona
        wysoka grzywna.
        W Polsce nie słyszałam o takim osiedlu, być może też są.
        Popieram to co piszesz o reakcjach na psa. Jeśli ktoś na widok spokojnie
        idącego psa podnosi krzyk, odciąga nerwowo dziecko, to tylko psa zaniepokoi.
        Mój akurat nie lubi hałasu (nikt na niego nie krzyczał) i gwałtownych gestów
        ale nie jest agresywny. Jak ktoś obcy wsadzi mu rękę w pysk albo szarpnie za
        ucho czy ogon to złapie zębami, w końcu po to je ma żeby się bronić.
    • moboj Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 22:03
      po moim psie mam zwyczaj sprzątać, choć zdarza mi się dość długo chodzić z
      kupką w foliówce zanim znajdę jakiś kontener na śmieci. Mika chodzi bez smyczy
      tam, gdzie nie chodzą inni ludzie, a na osiedlu tylko wcześnie rano, kiedy mało
      kto się tam kręci. bez przesady, nie mogę przez cały czas trzymac psa na
      smyczy. to jest żywe stworzenie, które potrzebuje ruchu.
      szkoda, że za te 50 złotych, które się płaci we wrocławiu miasto nie pomyśli o
      specjalnych placach zabawach dla psów, o toaletach dla nich. ustawa o ochronie
      praw zwierząt niestety jest u nas stosowana bardzo skrupulatnie na nieszczęscie
      tylko przez myśliwych.
    • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 22:23
      Niestety wielu wlascicieli psow (takze wypowiadajacych sie tutaj) prezentuje
      poglad, ze pies MA PRAWO sie wybiegac bez smyczy i nie respektuje
      obowiazujacych przepisow. Chcialabym oswiadczyc, ze sprawie sobie gaz
      paralizujacy i potraktuje nim kazde podbiegajace do mnie i glosno na mnie
      szczekajace male stworzenie niezaleznie od zapewnien wlasciciela, ze nie gryzie.
      Tylko nie miejcie potem pretensji, jesli psiak juz nie wstanie.

      Nie mam nic przeciwko zwierzetom tylko przeciwko bezmyslnym egoistycznym
      wlascicielom tychze nie szanujacych prawa innych ludzi do bezpiecznego
      przejscia przez osiedle bez bycia narazonym na ataki rozszczekanych kundli. W
      takim ukladzie bede bronic sie sama, bo mam pelne prawo do bezpieczenstwa na
      ulicy. Nie zamierzam czekac, az zwierze mnie ugryzie albo pobrudzi mi plaszcz
      lapami.

      Nie zwracam uwagi na psy idace spokojnie przy nodze wlasciciela, ale szlag mnie
      trafia jak wlasciciel/ka stoi zagadany z sasiadem i nie zwraca uwagi na
      poczynania psa. Kilka razy musialam stanowczo zasugerowac takim osobom zabrania
      ode mnie psa. Ale teraz oczywiscie wszyscy odwracaja kota ogonem i pisza, ze
      pies sobie spokojnie idzie, a przechodnie niezdrowo reaguja.

      Podkreslam oczywiscie, ze to wszystko nie dotyczy kulturalnych wlascicieli psow
      dbajacych o to, aby ich pupile nie obsrywaly otoczenia i nie rzucaly sie na
      ludzi. Przeciwko takim osobom i ich psom kompletnie nic nie mam.
      • rusty.lady Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 23:09
        Chcialabym oswiadczyc, ze sprawie sobie gaz
        > paralizujacy i potraktuje nim kazde podbiegajace do mnie i glosno na mnie
        > szczekajace male stworzenie niezaleznie od zapewnien wlasciciela, ze nie gryzie
        > .
        > Tylko nie miejcie potem pretensji, jesli psiak juz nie wstanie.

        To dokładnie oceń wielkość psa, bo jak będzie duży, a gazu za mało, to wtedy
        zobaczysz naprawdę wściekłą bestię...
        Zgadzam się co do tego, że niektórzy nie powinni mieć psów, ale z drugiej strony
        nie zapominaj o tym, że pies to czująca i myśląca istota, której nie można
        bezkarnie uśmiercić. Czy każdego, nawet podejrzanie wyglądającego człowieka
        zbliżającego się do Ciebie na ulicy też traktujesz gazem?
        • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 23:24
          nie ale nie zawahalabym sie uzyc gazu paralizujacego, gdyby ktos chcial mi
          zrobic krzywde
          mam prawo do samoobrony
        • moniorek1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 23:27
          W poslce nikt nie sprzata gowien,bo widocznie uwlacza to godnosci wlascicieli
          psow. Tlumaczenia ,ze nie ma specjalnych kontenerow do mnie nie przemawiaja,bo
          zagranica tez nie widzialam specjalnych kontenerow,kupe w woreczku wrzucalo sie
          do pierwszego napotkanego smietnika. Zajmowalam sie raz psem znajomych i kupska
          sprzatalam brrr nie bylo to przyjemne,ale nie chcialam i nie moglam zostawic
          tego na trawniku. W centrum duzych miast posiadanie psow powinno byc
          zabronione,wtedy ludziom nie zdarzalyby sie takie przypadki jak mi, kiedy bedac
          w centrum duzego miasta na zakupach wdeplam w wielkie gowno, nie musze chyba
          dodawac ,ze smierdzace.
          • Gość: mm Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.crowley.pl 20.05.04, 23:50
            Mieszkam w bloku, w którym kilka osób trzyma ogromne kudłate psy. Jak taki
            piesek przejedzie się windą to później przez dłuuugi czas tak w niej śmierdzi,
            że wolę się przejść po schodach. Jak wychodzę na zewnątzr to pierwsze co widzę
            to kupy proporcjonalne to wielkości psów. I ciągle słyszę o biednych pieskach,
            które nie mają gdzie biegać. Przykro mi jak się nie ma warunków na trzymanie
            takiego psa to się trzeba zadowolic np. chomikiem.
          • pokraczny_kotek Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 20.05.04, 23:58
            moniorek1 napisała:


            > tego na trawniku. W centrum duzych miast posiadanie psow powinno byc
            > zabronione

            tu sie zgadzam. ostatnio poranną porą na skrzyżowaniu w centrum miasta (dietla-
            starowiślna, kraków) widziałam jak wyprowadzony pies stawiał klocka wprost na
            wycieraczce luksusowego sklepu.
            ani to przyjemne dla ludzi, ani dla psa. nawet porządnie nie będzie mógł
            grzebnąć nogami po załatwieniu się.
            mniej od samych kup, będących przecież jak by nie było, składnikiem ;) naszej
            egzystencji, drażni mnie myśl że ktoś spokojnie przechodzi do porządku nad
            faktem że jego pies wcale się nie wybiega pośród asfaltu i spalin, a jeszcze
            złapie w płuco dużo syfu :(
            • moniorek1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 00:26
              I o to wlasnie chodzi. Centrum miasta to nie jest dobre miejsce dla psa.
            • Gość: elrnas Re: znawcy psów IP: *.crowley.pl 21.05.04, 15:43
              boskie są teksty pt biedne psy tzrymane w mięsie spalin nałąpią i sie nie
              wybiegają. tgtyle głąby kapusciane te psy mają wspólnegoz wilkami co ludzie z
              antylopami. A ludzie też zyją w miastacch sie nie wybiegają i brudu nałapią, a
              jakos zyją, jak sie na psach nie znacie to nie chrzańcie głupot
        • Gość: Inne Ciacho Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.04, 23:31
          Wuzetka, a o co Ci właściwie chodzi?
          I, jak już zapytała r.l., po co zakładasz taki wątek?
          Chciałabyś mieć raz na koncie wątek ze 100 rozgrzanymi do czerwoności wpisami?
          Masz napięcie PM?
          Sądzisz, że po przeczytaniu Twojego postu wszyscy właściciele psów nawrócą się
          ze słowami, "jaki to ja głupi jestem, dobrze, że wuzetka mi powiedziała"?
          Szukasz poklasku i potwierdzenia na jednym z najbardziej oklepanych ale
          i "poruszających" tematów?
          Serdecznie Cię pozdrawiam, aby Ci się dobrze działo.
          • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 01:21
            > Chciałabyś mieć raz na koncie wątek ze 100 rozgrzanymi do czerwoności wpisami?

            rozgryzles mnie :P dzieki Tobie mam jeden wpis wiecej ;)
    • Gość: sorry Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.lodz.mm.pl 21.05.04, 01:01
      własnie uważam że większe psy powinny chodzić w kagańcu lub chociaż na
      smyczy,zawsze sie boje przechodżc koło "pieseczka",ktory wazy więcej niż ja i
      ma ostre kły i pazury.Raz już mnie pogryzł taki jeden.Powinni wprowadzić
      kontrole i mandaty,a jesli już sa to dopilnować żeby był ten przepis
      przestrzegany...czego ja wogóle wymagam,ludzie sami nie potrafią się upilnować
      a co dopiero mówić o psach. A co do odchodów to mój piesek akurat zawsze robi
      na trawke,tak już jest wychowana.
      • oliwka_ brawo wuzetka 21.05.04, 09:45
        Tak, zastanowilam sie. Wuzetka to ma leb. Powinni zrobic specjalne osiedla
        gdzie beda mieszkac tylko psiarze i niech chodza po tych gownach co ich psy
        zostawiaja tonami na chodniku. Oczywiscie wprowadzic podatek od psow i to duzy.
        Jak ich stac na psy, to niech placa i za to oplacic porzadkowych do pilnowania
        psiarzy. Niech maja! A z tymi kupami to tak: jak nie ma koszy to niech chodza z
        torebkami foliowymi na szyi, niech sie inni patrza, ze to psiarz (a fe!). A jak
        ktos nie sprzatnie kupy 3 razy to powinno sie takiego psa uspic. Wogole komu
        przyszlo do glowy psy w domu trzymac. To sa wstretne brudne zwierzeta, ktore
        smierdza, szczekaja, wyja po nocach i kto wogole pozwolil, zeby te zwierzeta w
        domach trzymac. To powinno byc zakazane. Podpiszmy jakas petycje.
        • moboj Re: brawo wuzetka 21.05.04, 10:17
          oliwka_ napisała:

          > Tak, zastanowilam sie. Wuzetka to ma leb. Powinni zrobic specjalne osiedla
          > gdzie beda mieszkac tylko psiarze i niech chodza po tych gownach co ich psy
          > zostawiaja tonami na chodniku. Oczywiscie wprowadzic podatek od psow i to
          duzy.
          >
          > Jak ich stac na psy, to niech placa i za to oplacic porzadkowych do
          pilnowania
          > psiarzy. Niech maja! A z tymi kupami to tak: jak nie ma koszy to niech chodza
          z
          >
          > torebkami foliowymi na szyi, niech sie inni patrza, ze to psiarz (a fe!). A
          jak
          >
          > ktos nie sprzatnie kupy 3 razy to powinno sie takiego psa uspic. Wogole komu
          > przyszlo do glowy psy w domu trzymac. To sa wstretne brudne zwierzeta, ktore
          > smierdza, szczekaja, wyja po nocach i kto wogole pozwolil, zeby te zwierzeta
          w
          >
          > domach trzymac. To powinno byc zakazane. Podpiszmy jakas petycje.

          dziecko, Ty się zacznij leczyć z agresji. może takich jak Ty zaczniemy zamykać
          w gettach. może trochę pogodniej zrobi się na świecie.
          • oliwka_ moboj co za bzdury wypisujesz 21.05.04, 11:31
            Tak a tych co sa agresywni nalezy zaknac w gettach razem z tymi psami albo tez
            uspic (patrz moboj):)))))))))))
            Nie bierz tak strasznie na powaznie tego co tu sie pisze, a bedziesz sluzej
            zyla stara krowo:))))))))
            Jaka agresja? Nie widzisz ze sobie jaja robie z tego tematu? Ze pisalam z
            przekasem? Te dyskusje to po prostu przegiecie. Jeden ktos napisze cos glupiego
            a inni to ciagna. Ty moboj jestes zywym przykladem. I do tego chamka (tylko
            odpowiadam na to co sama zaczelas), bo jedziesz "po ludziach" bezposrednio.
            Pogodniej to bedzie jak tacy jak ty wogole znikna. Moze wlasnie w takich
            gettach jak napisalas (bez dostepu do internetu), razem z innymi kretynkami, co
            tu chca innych bez przerwy innych ustawiac.
        • j_u Re: brawo wuzetka 21.05.04, 10:18
          Wuzetka moze i nie lubi psow ani psiarzy, nie wnikam, ale poruszyla problem
          istotny, a histeryczne reakcje niektorych wlascicieli psow ukazuja, ze predko
          sobie z tym problemem nie poradzimy...
      • Gość: Prewencja Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.06.04, 18:16
        a każdy łysy powinien chodzić w kajdankach z rękami skutymi za plecami i nogami
        skutymi nieco dłuższym łańcuchem w kostkach (może byc ten złoty zdjęty z
        karczycha)...
    • Gość: mok-ka Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: 195.245.213.* 21.05.04, 09:52
      Po postach od razu widać kto lubi, a kto nie lubi psów.I kto się ich boi...
      Obserwuję to również wśród moich znajomych. Zdania na temat psów są skrajne.
      Przeciwnicy-widzą tylko złe strony psów, miłośnicy też często
      przesadzają.Jestem zwolenniczką zdroworozsądkowego podejścia do każdej sprawy.
      Sama mam psa, ale biorę za to pełną odpowiedzialność
      (szczepienia,podatki,smycz,kaganiec,załatwianie się psa na trawniku oddalonym
      od domów itd.).A biegających samopas, załatwiających się gdzie popadnie i
      obszczekujących wszystkich psów też nie lubię , a właściwie ich głupich
      właścicieli. pozdr.m.
    • Gość: Lilka Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.71.107.41.213.rev.coltfrance.com 21.05.04, 10:32
      Nie sprzątam,bo moja sunia jest dobrze wychowanym psiurem i za nic nie zrobi na
      chodniku.
      Jest groźna i puszczam ją bez smyczy tylko rano w parku kiedy chodzą tylko tam
      psiare i znają ją bardzo dobrze,zresztą chodzi tylko i wyłacznie w kagańcu. Czy
      taka odpowiedź Cię satysfakcjonuje?
    • default Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 10:46
      Prawda jest taka, że tego rodzaju wątki zakładają ludzie, którzy psów nie lubią
      i to jest główny powód narzekania na nieporządek z ich powodu. Ludzie ci
      (delikatni esteci, wrażliwi na brud i śmietnik) nie założą wątku nt.
      przesypujących się śmietników, zasłanych śmieciem ulic, dzikich wysypisk w
      lesie - bo w tym przypadku nie ma konkretnej grupy, którą można zaatakować. W
      przyapdku psów, sprawa jest jasna - huzia na psiarzy i ich ulubieńców!
      • Gość: iwona Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 10:55
        Zgadzam się z tobą :))) Żeby jeszcze ktoś z tych anty-psiarzy podał chociaż
        JEDEN sensowny i możliwy do wykonania sposób rozwiązania tego problemu. Nie.
        Tylko każdy z nich powtarza trzeba to , trzeba tamto chociaż jeśli jest
        przyzdrowych zmysłach zdaje sobie sprawę że najczęściej niemożliwe jest to czy
        tamto do wykonania. Coś mi to przypomina a raczej kogoś:)))))viva trąd
        • annb jest taka łapka 21.05.04, 10:59
          rozwiązanie-taka łapka do zbierania gowienek, obleka się ją foliowym
          woreczkiem , chwytak trzymasz w ręce,k gówienka nie tykasz
          czysto łatwo i przyjemnie
          ale z tego co wiem to dystrybutor albo bankrutuje albo zbankrutował bo nikt
          tego kupować nie chce....
          • Gość: iwona Re: jest taka łapka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 11:10
            Nie spotkałam się z czymś takim , chociaż często odwiedzam sklep dla zwierząt.
            Ale nie mogę nie pozwolić sobie na małą dygresję:)) Wyobraźnia podpowiada mi
            obraz dużej śmietniczki na przystanku w pobliżu mojego domu. Przeważnie
            wysypują się z niej śmieci i to nie tylko bilety. Ludzie wyrzucają tam normalne
            worki ze śmieciami domowymi. Do tego jeszcze te sfermentowane psie kupy w
            woreczkach i bezpańskie psy które nad ranem szukają czegoś do jedzenia po
            śmietnikach. I to wszystko rozwleczone po ulicy...
            Wydaje mi się że większym problemem są bezpańskie psy , sama się ich czasami
            boję a one naprawdę robią tam gdzie są...
            • annb tutaj masz info 21.05.04, 11:21

              Jeszcze przed wakacjami w stolicy wejdzie w życie uchwała dotycząca
              egzekwowania porządku i czystości w Warszawie. Wszyscy właściciele zwierząt
              domowych będą mieli obowiązek sprzątania po swoich pupilach, a przyłapana na
              gorącym uczynku osoba będzie obligatoryjnie karana przez strażników miejskich
              mandatami. - Moim zdaniem, takie prawo będzie wreszcie respektowane. Do tej
              pory osoby, które nie sprzątały nieczystości po swoich psach, były traktowane
              przez funkcjonariuszy raczej ulgowo - mówi Dorota Będkowska.

              - Od wakacji straż miejska będzie wystawiała im mandaty. - Rzeczywiście rzadko
              stosujemy karę pieniężną - mówi Tomasz Ziemiński, rzecznik straży miejskiej. -
              Częściej zdarzają się upomnienia. Są w Warszawie osoby, które nie czekają na
              odgórne nakazy i same postanowiły wytoczyć walkę zanieczyszczonym trawnikom. Na
              Pradze Południe już drugi rok z rzędu psie odchody sprzątają bezrobotni. -
              Kupiliśmy dziesięć specjalnych łapek do zbierania psich odchodów - mówi
              Sławomir Potapowicz, wiceburmistrz Pragi Południe. - Są tak skonstruowane, że
              sprzątający nie musi się schylać. W przyszłości chcemy postawić sieć
              pojemników.


              link

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=11599699&a=12252527
          • Gość: iwona Re: jest taka łapka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 11:10
            Nie spotkałam się z czymś takim , chociaż często odwiedzam sklep dla zwierząt.
            Ale nie mogę nie pozwolić sobie na małą dygresję:)) Wyobraźnia podpowiada mi
            obraz dużej śmietniczki na przystanku w pobliżu mojego domu. Przeważnie
            wysypują się z niej śmieci i to nie tylko bilety. Ludzie wyrzucają tam normalne
            worki ze śmieciami domowymi. Do tego jeszcze te sfermentowane psie kupy w
            woreczkach i bezpańskie psy które nad ranem szukają czegoś do jedzenia po
            śmietnikach. I to wszystko rozwleczone po ulicy...
            Wydaje mi się że większym problemem są bezpańskie psy , sama się ich czasami
            boję a one naprawdę robią tam gdzie są...
          • Gość: iwona zdublowałam się :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 11:11
      • triss_merigold6 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 11:23
        100% prawdy.
        Psiarze są różni, mniej lub bardziej nieodpowiedzialni tylko, że ci
        nieodpowiedzialni mają gdzieś wszelkie pouczenia i cudze poczucie
        bezpieczeństwa. Panią z labradorkiem ochrzanić łatwo (labradorek się łasi,
        przymila), do dresa z amstaffem bez smyczy nikt słowa nie piśnie.

        Ja nie lubię dzieci ale nie zakładam wątków typu: "Ludzie uciszajcie swoje
        potworne wrzeszczące bachory, nie pozwalajcie im łamać drzewek ani niszczyć
        krzewów ani grać w piłkę pod oknami sąsiadów". Marudzę sobie cichutko w domu...
        • annb tris... 21.05.04, 11:29

          na dzieci też przyjdzie czas, a potem na staruszków
          bo mało estetyczni

          a tak na powaznie
          trzeba znaleźć złoty srodek, łapki i jeszcze trawniki typu ubikacja, zraszane
          i sprzatane....
          i jeszcze jedno
          nie jestem za podwyżką podatku za psa bo wiem co się z tymi pieniedzmi
          stanie...się rozmyja....jak wiele innych podatkow...
          • triss_merigold6 Re: tris... 21.05.04, 11:37
            Pewnie, że można znaleźć wyjście. W USA i Kanadzie rozwiązano sprawę tak, że w
            blokach na ogół nie wolno trzymać psów (wolno na osiedlach willowych gdzie obok
            są łąki i tereny zielne i jest obowiązek sprzątania). Trawniki osiedlowe są
            sprzątane, podlewane itd.
            U nas ludziom na ogół nie przeszkadza syf więc część właścicieli psów jest za
            leniwa żeby wyjść poza blokową uliczkę, wychować psa, iść dalej żeby pies mógł
            pobiegać nie przeszkadzając nikomu.
            W moim niedużym bloku są psy. Z tego co obserwuję jestem JEDYNĄ osobą, która
            wyprowadza psa 4x dziennie na dłuższe spacery i nie kręci się pod klatką tylko
            idzie dalej (a naprawdę jest gdzie).
          • oliwka_ nigdy nie wiadomo czy nie masz racji 21.05.04, 12:13
            i to mnie przeraza

            annb napisała:

            >
            > na dzieci też przyjdzie czas, a potem na staruszków
            > bo mało estetyczni
            >
        • lena_zienkiewicz Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 11:54
          Panią z labradorkiem ochrzanić łatwo (labradorek się łasi,
          > przymila), do dresa z amstaffem bez smyczy nikt słowa nie piśnie.

          Szczera prawda.

          > Ja nie lubię dzieci

          Też nie lubię, zdecydowanie wolę psy i koty.
      • oliwka_ TO POPROSZE TLUSTYM DRUKIEM 21.05.04, 12:10
        default napisała:

        > Prawda jest taka, że tego rodzaju wątki zakładają ludzie, którzy psów nie
        lubią
        >
        > i to jest główny powód narzekania na nieporządek z ich powodu. Ludzie ci
        > (delikatni esteci, wrażliwi na brud i śmietnik) nie założą wątku nt.
        > przesypujących się śmietników, zasłanych śmieciem ulic, dzikich wysypisk w
        > lesie - bo w tym przypadku nie ma konkretnej grupy, którą można zaatakować. W
        > przyapdku psów, sprawa jest jasna - huzia na psiarzy i ich ulubieńców!
        • Gość: wlascicielka Re: TO POPROSZE TLUSTYM DRUKIEM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 14:17
          Takie wątki zakładają ludzie , ktorzy nie tylko nie lubią zwiezrąt, ale i ludzi.
          Pamiętam "chwalebny" wątek Wuzetki o wyższości intelektualnej umyssłow ścisłych
          nad humanistycznymi. Oczywiście autorka to ta z "umysłem ścisłym" (ścisły, bo
          podtrzymuje go gumka od weka).
    • lena_zienkiewicz Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 10:54
      Co do kupy:
      nie sprzątam i nie będę sprzątać.

      Co do spacerów na lub bez smyczy:
      Mój pies jest rasy bokser, nie chodzi na smyczy, zawsze biega odpięty.Jeszcze
      mandatu nie dostałam, ale lada chwila pewnie mnie spotak :-) nie jest
      zainteresowana (to suczka) ani ludźmi, ani innymi psami.
      • fitit Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 11:22
        Jak Ci nie przeszkadza psia kupa to nie stresuj zwierzaka i pozwól mu srać w
        domu.
        • oliwka_ Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 11:36
          fitit napisał:

          > Jak Ci nie przeszkadza psia kupa to nie stresuj zwierzaka i pozwól mu srać w
          > domu.

          I taka wypowiedz oczywiscie podoba sie zalozycielce watku. W tym rzecz
          palancie, ze zwierzaki sa na tyle madre, ze we wlasnym "gniezdzie" nie sraja.
          I dlatego trzeba je wyprowadzac, bo zaden madry fitit nie wymyslil jeszcze
          kibla dla psow. Sa takie tez w niektorych krajach. Ale gowniarze o tym nie
          wiedza tylko pieprza glupoty i prowadza dyskusje akademickie.
          Poki w Polsce nie bedzie wystarczajacej ilosci koszy i syf na ulicach to sobie
          mozesz szczekac tu na forum ile wlezie. Syf - mam na mysli te papiery i nie
          oproznione kosze. Chyba od tego trzeba zaczac, a nie od d*** strony baranie.
          • fitit Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 11:54
            Jesteś subtelna jak Twój piesek !
            • oliwka_ Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 12:02
              Nie mam psa. Ale jak bede kiedys miala to nazwe go fitit.
        • Gość: hihi Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.waw.pdi.net / *.waw-smy.leased.ids.pl 21.05.04, 11:37
          Na psach się nie znasz. Czworonóg nie załatwi się u siebie. To sprzeczne z jego
          naturą:)), bo porządny jest.
        • lena_zienkiewicz Re: Spadaj 21.05.04, 11:52
          Sam sobie sraj w domu.
          • fitit Re: Spadaj 21.05.04, 12:03
            No i następna niezwykle subtelna istotka.
            • oliwka_ Re: Spadaj 21.05.04, 12:08
              A ty ze swoim sraniem w domu - sam szczyt subtelnosci ! Dostajesz tylko odzew
              na swoje glupie teksty.
            • Gość: hihi Re: Spadaj IP: *.waw.pdi.net / *.waw-smy.leased.ids.pl 21.05.04, 12:22
              Stary, co ty robisz z dala od miejsc cywilizowanych? Kiedy w pobliżu nie ma
              toalet etc.? Podziel się doświadczeniami.
              Bardziej niż psy wkurzają mnie ludzie, którzy się zatrzymują w lesie lub na
              skraju łaki, bo im szkoda wydać złotówkę na toaletę na stacji benzynowej,
              sikający w bramach lub pod murkami, mamusie wysadzające dziecko na trawniku.
              Może tym się zajmiemy?
    • Gość: ewa Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 12:49
      Największym problemem jest brak odpowiedzialności za swoje zwierzęta. Ludzie
      beztrosko kupują zwierzaczka do domu, kierując się modą, z tak zwanego chowu
      wsobnego, na targu bo tak taniej, często traktując je jako maskotkę dla dzieci,
      lub dodanie sobie prestiżu, nie zdając sobie sprawy, że zwierzę w domu to duża
      odpowiedzialność. Złe zachowanie zwierzęcia to nie jego wina, a wina
      właściciela, często niedouczonego, nie mającego pojęcia o potrzebie ułożenia
      psa, dbaniu o jego zdrowie. W świecie standard odrobaczania to cztery razy w
      roku u dorosłego psa i co dwa tygodnie u szczeniaka. W Polsce trudno przebić
      się przez nawyk odrobaczania psów raz w roku. Psy, które nie są układane,
      uczone posłuszeństwa i swojego miejsca w hierarchii, często w wieku dojrzałym
      prezentują agresję, atakując na ogół tych członków stada których uważają za
      najłatwiejszych do podporządkowania - a więc dzieci. Każdy pies powinien być
      szkolony!
      W dalszym ciągu uważamy sprzątanie po swoim psie za czynność niegodną i
      wstydliwą. Jaki sens ma tłumaczenie siebie, ja nie sprzątam bo inni też śmiecą,
      albo że dzieci czy pijani załatwiają swoje potrzeby na ulicy. To tłumaczenie
      jednego negatywnego zjawiska drugi negatywnym zjawiskiem. Podoba mi się
      wymyślone przez kogoś hasło : „twój pies – twoja kupa.” Zacznijmy od siebie,
      nie patrząc na innych.

    • Gość: wlascicielka Do Wuzetki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 14:10
      Nie sprzątam po psie i nie mam zamiaru. Płace co roku podatek za posiadanie
      psa, więc na coś te pieniądze chyba miasto przeznacza? Mam nadzieję, że własnie
      na sprzątanie odchodów. Właściciele kotów nie płacą podatku, myślę, że właśnie
      dlatego, ze nie zanieczyszczają terenu, bo załatwiają się w domu.
      Jednocześnie mam pomysł ,aby opodatkować panie sikające w lesie (tak, tak, mąż
      niedawno widział taką panią z pieskiem na spcerze, piesek lał pod drzewem, pani
      pod krzaczkiem) i panów, którzy leją w krzakach pod moimi oknami po wypiciu
      znacznej ilości piwa. Co do spuszczanych ze smyczy psów zgadzam się w całej
      rozciągłości z autorką i sama nie spuszzcam.
      • Gość: podatnik Re: Do Wuzetki IP: *.rato.pl / *.rato.pl 21.05.04, 14:14
        Chciałabyś za 60 zł rocznie sprzątać psie odchody ?
        • Gość: wlascicielka Re: Do Wuzetki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 14:20
          Tj. 5 zł na miesiąc! Za wywóz śmieci, za 3 osobową rodzinę płacę miastu co
          miesiąc ok.11 zł. Więc nie rozumiem, w czym tkwi Twój problem? Weź pod uwagę,
          że te 5 zł to jest od jednego czworonoga, a takich jestw miescie namniej kilka
          tysięcy. Przykład: 8.000 czworonogów x 5 zł mies. = 40.000zł miesięcznie!
          • j_u Re: Do Wuzetki 21.05.04, 14:22
            Czyli mozna zatrudnic najwiecej 50 osob mies. na zbieranie kup w calym miescie
            codziennie.
            • Gość: wlascicielka Re: Do Wuzetki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 15:05
              nie, te osoby nie tylko sprzątają kupy, ale i inne smieci, często o wiele
              gorsze od psich kup, np. strzykawki po narkomanach.
              • j_u Re: Do Wuzetki 21.05.04, 15:12
                Chyba nie zrozumialas. 50 osob do codziennego sprzatania kup w Warszawie na ten
                przyklad to stanowczo za malo!
                • Gość: wlascicielka Re: Do Wuzetki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 15:14
                  a kto mowi o 50 osobach? przeciez w warszawie jest zrejestrowanych więcej niz 8
                  tys. psow. pomnóż sobie te 5 zł przez kilkanście tysięcy.
                  • j_u Re: Do Wuzetki 21.05.04, 15:16
                    Mnoza sie rowniez kupy, pamietaj. Proporcje pozostana te same. Podatek od
                    posiadania psow jest po prostu za maly.
                    • Gość: monikaM Re: Do Wuzetki IP: 81.219.117.* 21.05.04, 15:24
                      Ale kupy też są różne. Małe psy robią małe kupki, a duże psy walą niezłe kloce.
                      To może podatek też powinien być zróżnicowany? :D
                      • j_u Re: Do Wuzetki 21.05.04, 15:26
                        Nie, bo w moim idealnym systemie ;) wlasciciele duzych psow i tak byliby
                        narazeni na wieksze koszty dla dobra spoleczenstwa: musieliby obowiazkowo swoje
                        pociechy szkolic.
          • Gość: podatnik Re: Do Wuzetki IP: *.rato.pl / *.rato.pl 21.05.04, 14:27
            Zapłacę Ci 50 tys miesięcznie, ale czy posprzątasz za to Gdańsk ?
          • Gość: ewa Re: Do Wuzetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 14:58
            Gość portalu: wlascicielka napisał(a):

            > Tj. 5 zł na miesiąc! Za wywóz śmieci, za 3 osobową rodzinę płacę miastu co
            > miesiąc ok.11 zł. Więc nie rozumiem, w czym tkwi Twój problem?

            Jak sama napisałaś, płacisz za wywóz śmieci, a nie za zbieranie śmieci po całym
            mieście i jego okolicach.
            • Gość: wlascicielka Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 15:08
              gdybys umiala logicznie myslec to wydedukowalabys , ze te 5 zl to jest wlasnie
              za zbieranie psich odchodow. w takim razie pytam się: DLACZEGO PŁACE PODATEK OD
              POSIADANIA PSA? Moja sąsiadka ma w domu 3 koty i wszystkie są na noc
              wypuszczane. koty tez sikają i srają, ale ona za nie nie płaci, bo nie musi, a
              za psa, ktorego tez posiada, placi.
    • Gość: wlascicielka PODSUMOWANIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 15:28
      płaczecie na psimi kupami, a nie zauważacie innych dramatow tego swiata.
      od psiej kupy jeszcze nikt nie umarł.
      • j_u Re: PODSUMOWANIE 21.05.04, 15:33
        Wlasnie dlatego, ze na swiecie jest tyle innych dramatow, nie mamy ochoty, zeby
        nam jeszcze blizni dokopywali rozsiewajac po chodnikach kupy swoich ulubiencow.
        Od niemycia sie tez jeszcze nikt nie umarl, a usiadz sobie kolo takiego zulika
        w autobusie i zobaczymy, co powiesz.
      • Gość: YENNA Re:welecy swatowcy a byliście kiedyś w Monako? IP: *.crowley.pl 21.05.04, 15:36
        .....lub w Paryżu czy w innych europejskich miastach? pomiajajc fakt, ze o psie
        kupy można się tam "zabic" to jest tam inne podejscir do zwierzat. Nie takie
        chamskie, wiejskie i zasciankowe jak u nas. Czemu nie sprzataj po sobie łachdry
        skajce po śmietnikach,a lbo mamusie wysadzające bahorki pod drzewkami. Kupa jak
        to kupa, kaażdego ssaka wygląda tak samo, kocia albo dziecięca jest ładniejsza?
        • fitit Re:welecy swatowcy a byliście kiedyś w Monako? 21.05.04, 17:54
          Piszę to kolejny raz : jeśli tak, to dlaczego korzystasz z WC - nie krępuj się,
          wal na chodnik.
          • Gość: yenna Re:do fift IP: *.crowley.pl 24.05.04, 11:36
            mój pijany sasiad tak robi oprócz tego sika i żyga na klatce i co? jemu wolno
            bo jest człowiekiem?
            • fitit Re:do fift 24.05.04, 11:47
              Współczuję sąsiedztwa, a Twoja argumentacja jest na poziomie przedszkolaka.
    • Gość: INUSIA Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.crowley.pl 21.05.04, 15:30
      1) chetnie bym sprzatała tylko u nas (duże maisto-Warszawa) nie mozna kupić
      czegś takiego jak na całym swiecie- woreczek plus łopatka- wiec nie sprztam
      chyba ze moj pies nabrudzi na chodniku, w klatce etc- trawniki niech zyja swoim
      życiem i tak nikt o nie nie dba, wiec troche nawozu im nie zaszkodzi
      2) moj pies zawsze chodzi na smyczy
      • Gość: mandarynka Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 15:59
        nie tylko psy zalatwiaja sie na ulicy, ale rownież: koty , prostytutki które
        stoją w centrum miasta (sama widziałam na włsne oczy) oraz pijaczki pijace
        wódeczkę, również zdarzyło mi się zauważyć kilku panów no i te wspaniałe flegmy
        na każdym kroku na środku chodnika.
        • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 18:39
          nie widze zwiazku :P

          chociaz... a juz rozumiem!!! skoro nie tylko psy ale rowniez koty prostytutki i
          pijaczki, to zacznijmy wszyscy rob ic na ulicach!!! pomysl genialny w swojej
          prostocie :P
          przeciez i tak jest syf a poza tym od kupy jeszcze nikt nie umarl
          • Gość: mandarynka Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 10:57
            spokojnie, spokojnie, powstrzymaj swoją agresję, nie chodzi mi o to żeby
            wszyscy zaczęli srać na ulicach (nie wiem gdzie wyczytałaś taką radę w moim
            poście), tylko Ty uczepiłaś się właścicieli psów jako jedynych, którzy są winni
            zasranych ulic. Tak więc chciałam Ci uświadomoć, że jesli walczyć z zakupionymi
            ulicami to również z tymi których wymieniłam.
            A związek chyba jest bo Ciebie denerwują kupy, a nie psy jesli dobrze
            zrozumiałam
    • black-cat Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 16:00
      Psa nie mam ale mają go moi rodzice. W miejscach gdzie są ludzie zawsze jest
      wyprowadzany na smyczy (bez kagańca - musi sie jakoś bronić gdy dopadnie go
      inny pies, którego zadowolony z życia właściciel puszcza luzem, żeby sobie
      pobiegał, bo przeciez taki łagodny). Swobodnie puszczany jest tylko tam, gdzie
      ludzi nie ma. Zawsze jest po nim sprzątane.
      Przyznaję, drażnią mnie sytuacje, kiedy widzę groźnie wyglądającego psa
      podążającego obok właściciela bez smyczy i kagańca. Nie histeryzuję ale mam
      prawo się bać i domagać od właściciela, żeby prowadził pupila na smyczy. Nawet
      najłagodniejszy pies może zaatakować. Noszę przy sobie gaz pieprzowy i wiem, że
      gdyby pies do mnie podbiegł (nie muszę znać jego zamiarów - nie znam psa,
      biegnie do mnie, skąd mam wiedzieć po co) lub wystraszył mnie zapewne bym go
      użyła. Poza tym czy nigdy nie zdażyło wam się, że wasz pies, biegnący swobodnie
      obok was zaatakował innego psa (który był na smyczy). Bo ja miałam tę wątpliwą
      przyjemność, gdy pewnego razu do mnie i idącego obok mnie na smyczy psa
      podbiegł mały piesek groźnie ujadający a jego stojąca nieopodal właścicielka
      cieszyła się jaki odważny. Cóż miałam robić, mój pies się denerwował, mały
      podgryzał mu kostki, właścicielka nie reagowała, zadowolona i szczęśliwa,
      popuściłam lekko smycz i nigdy więcej już nie podbiegł (nic groźnego mu się nie
      stało ale stres miał duży), chociaż wiem, że to nie była jego wina ale jego
      głupiej pani. Podsumowując, jestem za wyprowadzaniem zwierzaków na smyczy (bo
      jeżeli one nie skrzywdzą to im może stać się krzywda) a sprzątanie po swoim
      psie powinno nam wejść w nawyk. Niezbędny do tego "sprzęt" można kupić w
      sklepach zoologicznych.
      • ruda_szczurka Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 16:15
        Dokładnie tak!
        Dodam jeszcze, że psy wyprowadza się na spacer 3x dziennie a nie znam ani
        jednej matki, która by wyprowadzała swoje dziecko na kupke z taką
        częstotliwością ;) Niemniej ona też powinna posprzątać.
        Warunki do sprzątania są wberw temu co piszecie. Łopatki i woreczki na odchody
        są do nabycia w sklepach zoologicznych oraz hipermarketach. Trzeba tylko je
        kupić i nie widze powodu, dla którego miałoby to być refundowane przed państwo.
        Jeśli jest to zbyt duży wydatek znaczy, że zwyczajnie na posiadanie psa was nie
        stać.
        Nie interesuje mnie ile odchodów znajduje się na ulicach Paryża i innych
        światowych miast. Interesuje mnie kupa pod moim własnym oknem.
        Sprzątanie czy też nie to kwestia kultury, wychowania i odpowiedzialności za
        posiadane zwierze. Niestety tego akurat w większości przypadków brakuje....I to
        ne tylko wśrod posiadaczy psów. Nagminne jest rozbijanie butelek, śmiecenie
        papierami i petami przez rozmaitych wyrostków. Chcecie być do nich podobni to
        zasrywajcie okolice dalej.
        • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 18:42
          mialam cos jeszcze napisac, ale w Twoim poscie ruda swietnie to podsumowalas
          moge sie tylko pod tym podpisac :)
          • ruda_szczurka Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 18:53
            Wiesz co wuzetka,
            ja rozumiem że ludzie nie sprzątają kup z ulic. Sama bym tego za chińskiego
            boga nie zrobiła. Primo: brzydze się, secundo: od razu znajdzie się szydercza
            grupka prześmiewców pokrzykująca :"ooo zbieraczka gówien, psze pani moge nasrać
            do woreczka jak Pani potrzebuje więcej" (takiej reakcji byłam świadkiem). I
            właśnie dlatego nie mam psa i mieć nie bede do dnia przeprowadzki do własnego
            domu z ogrodem.
            To czego nie rozumiem to argumenty jakie tu przeczytałam:
            - nie sprzątam bo nie ma warunków
            - bo w Brukseli też lezało gówno (sztuk kilka)
            - bo dzieci srają (zapomnieli o gołebiach - srają więcej niż dzieci!)
            - bo inni wyrzucają akumulatory
            - itp, itd
            Ludzie, przyznajcie sie otwarcie ze nie sprzątacie bo wam głupio zbierać gówna
            z ulicy, bo wam sie nie chce, bo wam to zwisa czy jest nafajdane czy nie....
        • Gość: pytająca Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.crowley.pl 24.05.04, 11:40
          są ciekawe gdzie? bo ja próbowałam kupić w W-wie jakies pół roku temu i mi sie
          to nie udało
    • Gość: ola Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 16:25
      Biedna wuzetka :((( Najpierw ci niedouczeni humaniści, teraz niewychowane psy...
      • wuzetka1 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 21.05.04, 18:42
        niewychowani wlasciciele a nie psy
    • Gość: buźka Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.chello.pl 21.05.04, 19:20
      Sprzatam po swoim psie, co mam nie posprzatac?! Maly jest, kupe zbieram taka
      rekawiczka, ktore rozdaja na stacjach benzynowych i wrzucam do kosza.
      To, ze psy sa spuszczane ze smyczy i kaganca, to brak kultury i prostactwo!!!!!
      "Biedny piesek tak mu zle w kagancu". A ja musze przez takich durnych
      wlascicieli bez wyobrazni ciagle ogladac sie za siebie. Moj pies zostal
      zaatakowany przez owczatka srodkowo-azjatyckiego, nagle bez zadnego ostrzeznia,
      atak nastapil z tylu. Gdyby nie to, ze moj pies jest futrzasty i byl ubranku,
      znalazl by sie na stole chirurgicznym. To bylo straszne, pies wielkosci cielaka
      gryzie malenstwo, a ja nie moge nic na to poradzic, poza tym sama balam sie
      ugryzienia, poniewaz staralam sie odciagnac tego bydlaka od mojego psa. A
      wlasciciel azjaty nie mogl nad psem zapanowac i oczywiscie mial to wszystko w
      d..., chociaz przerazil sie reakcji spokojnego pupila. Poza tym pies w momencie
      ataku nie slucha pana, tylko instynktu.
      Wiec cholerni wlasciciele co swoje "lagodne" owczarki niemieckie, shar peie,
      amstafy i wszelkie male i duze wielorasowce spuszczaja ze smyczy sa debilami.
      Tak debilami bez kultury!!!!
      Nie ma zadnego tlumaczenia, ze jest malo pieskow i rowerzystow, debilu/ko, Twoj
      pies to zwierze, ktore stanowi zagrozenie bez wzgledu jak Ty go postrzegasz.
      Smycz i kaganiec to OBOWIĄZEK, a nie jakas wielka laska dla reszty
      spoleczenstwa!


      Tyle mam do powiedzenia...
      • Gość: Ida Nie ma wogóle o czym gadać... IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 21.05.04, 22:03
        Po psach trzeba sprzątać i już.Koniec.Kropka.Swoje psy wypuszczam na ogród i
        potem latam z łopatą i zanoszę ich odchody do sedesu...Tak mi jest
        najwygodniej.A jak ktoś nie ma ogrodu ,to niech wyrzuca psie kupy do kosza na
        śmieci ustawionego na ulicy..To naprawdę nic wielkiego.Nikomu korona z głowy
        nie spadnie.I nie ma co się oburzać.Tylko łopaty w dłoń...i czyńmy swoją
        powinność.Pozdrawiam.Ida
    • reniatoja Tak sie zastanawiam... 22.05.04, 15:19
      Czy znalazl sie w tym watku choc jeden wlascisiel psa, ktory napisal: nie
      sprzatam, gdy moj pies nasra (a sra) na srodku chodnika, bo po prostu mi to
      wisi, co dalej z ta kupa bedzie, kto w nia wlezie i jak moj pies narobi to
      zmieniam kierunek marszu, byle dalej od kupy. Watek przeczytalam gdzies tak do
      1/3 i nie znalazlam takiego wpisu. Czyzby psiarze, ktorzy maja takie podejscie
      nie korzystali z internetu? Haha. Generalnie refleksja moja jest taka: Wszyscy
      sa bez winy, kazdy moze rzucac kamieniem jako pierwszy. Ja tez mam psa, tez
      jestem bez winy, kupy po moim psie sprzatam. ZAWSZE.
      • wuzetka1 nie znalazl sie n/tx 22.05.04, 15:22
        • reniatoja ciekawe dlaczego nt 22.05.04, 15:27

          • ruda_szczurka Re: ciekawe dlaczego nt 22.05.04, 16:38
            stwierdziłam to już wczoraj ale nikt sie nie dopisał...
            pewnie wszyscy właściciele psów są na weekendowych spacerach ;)
            • reniatoja Re: ciekawe dlaczego nt 22.05.04, 18:17
              Ale tylko ci niedobrzy sa na spacerach, ktorzy kupy zostawiaja na widoku, na
              srodku chodnika. Ci, co z pieskami chodza na łąki, za miasto, żeby się psina
              wybiegała i kupe zrobiła ekologicznie, siedza przed kompami i klikaja na
              forum :)
              • liloom Re ciekawe dlaczego nikt nie pomysli... 24.05.04, 13:06
                reniatoja napisała:

                > Ale tylko ci niedobrzy sa na spacerach, ktorzy kupy zostawiaja na widoku, na
                > srodku chodnika. Ci, co z pieskami chodza na łąki, za miasto, żeby się psina
                > wybiegała i kupe zrobiła ekologicznie, siedza przed kompami i klikaja na
                > forum :)

                Renia, no tym razem to sie nie zgodze z Toba. Fajnie, ze jestes taka
                nieskazitelna i ZAWSZE sprzatasz po piesku. Tylko jedno pytanie. Gdzie
                mieszkasz? To troche pytanie retoryczne, bo wiem, ale nie wszyscy wiedza.
                Ci to tak ladnie sprzataja mieszkaja przewaznie za granica, gdzie jest to albo
                uregulowane - nie psie kupy, ale sprzatanie;) - ale nie bylam w Atenach, moze
                jestes wspanialym przykladem kto wie?
                Ja psa nie mam, ale nie wiem co bym robila gdybym miala. W Austrii psy wala na
                chodniki, jesli jeden wlasciciel nie sprzata to i inni nie beda. Nie ma
                obowiazku - kupa rzecz niefajna. Juz ktos o tym napisal wczesniej.
                W miejscach gdzie trawnikow jest na lekarstwo psy zalatwiaja sie niestety na
                chodniki, tam na szczescie rzadko chodze, a jesli to pomstuje na ludzi, ktorzy
                biora sobie psy, a te nie maja gdzie sie zalatwic i napewno nie maja gdzie sie
                wybiegac.
                Tak sie sklada ze kolo mnie sa tereny zielone, pola i lasek, ludzie
                wyprowadzaja tam swoje psy, mysle ze gdybym miala psa wyprowadzalabym go
                wlasnie tam. Renia czepiasz sie chyba.
                Lubie psy, ale wlasnie zdaje sobie sprawe z obowiazkow dlatego psa nie biore. I
                wcale nie chodzi mi o kupy, bo problem jest duzo bardziej zlozony, a
                mianowicie, ze ludzie traktuja zwierzeta jak zabawki, przedmiotowo. Rzadko
                miewamy inne przyklady, no chyba ze wyjedziemy za granice i wtedy wielkie halo.
                A poza tym mierzi mnie pouczanie innych, co tutaj sporo ludzi uskutecznia -
                ciekawe kto z was tutaj nigdy nie rzucil zadnego smiecia na ziemie.
                Sa kraje gdzie to tez jest karalne. Tylko mi nie mowicie ze kupa to co innego.
                Tu chodzi o zasady, o kulture, o nawyki, ktorych po prostu (jeszcze?) nie mamy.
                ps. no oczywiscie ze sa liczne wyjatki;)))
        • j_u Re: nie znalazl sie n/tx 01.06.04, 18:07
          Nieuwaznie czytacie. Sledze ten watek od poczatku i jedna wlascicielka
          napisala, ze nie zbiera kup po swoim psie i nie rozumie po co, poniewaz nigy,
          gdy przechodzila obok psiej kupy, nie zauwazyla aby ta kupa smierdziala.
    • Gość: bania do Wuzetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 18:32
      ja zbieram kupy po moim psie, choc mijsce gdzie chodze na spacery nie jest zbyt
      uczeszczane, chyba ze przez takich jak ja, spacerowiczow z psami.
      Ostatnio w centrum Wawy zauwazylam pania, ktora tez sprzatala po swojej
      wiekowej jamniczce. A bylo to na trawniku, tak strasznie zanieczyszczonym przez
      odchody, ze jedna kupa mniej, jedna wiecej, to nie bylaby zadna roznica. Tym
      bardziej podobala mi sie postawa tej pani. Chcialam jej udzielic ustnej
      pochwaly, ale jako osobie sporo od niej mlodszej chyba mi nie wypadalo ?
      • wuzetka1 Re: do Wuzetki 23.05.04, 18:34
        oby jak najwiecej osob tak robilo
        chwalic chyba nie ma za co - to w koncu obowiazek
    • onionka Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 24.05.04, 12:05
      Poruszasz bardzo emocjonujacy dla mnie watek.
      Ja mieszkam w Anglii od jakiegos czasu. Tutaj wlasciciele psow bezwzglednie
      sprzataja po swoich pupilach. W przeciwnym razie grozi kara od £200 w gore.
      Anglicy potrafia wyegzekwowac naleznosci. Psy biegaja luzem i nie ma psow
      bezpanskich. To bardzo zastanawiajace spostrzezenie.Od chempiona po absolutnego
      wielorasowca wszystkie maja dom. Ludzie tutaj zreszta bardziej kochaja
      zwierzeta od ludzi. Psy chodza luzem, a dzieci na smyczach. To nie jest zart.
      Nie widzialam psa, ktroy obszczekuje pszechodniow. Zwierzaki biegaja po parku,
      przymilaja sie do obcych ludzi i nikogo to nie szokuje. Inaczej z dzicmi.
      Maluchy sa pod bezwzgledna kontrola doroslych. Nie ma pogaduszek z "ciocia".

      Sama jestem psiara. Moja suka ma 9 lat i mieszka w Polsce z moja corka. To
      wyzlica z niezwykle przyjacielskim usposobieniem ale duza. Samo to powoduje
      obawy ludzi.
      Wlasciciel odpowiada za swojego psa w 100%. Jesli pies zachowa sie
      niestosownie tylko i wylacznie wine pomosi wlasciciel. Anglia nauczyla mnie co
      znaczy odpowiedzilnosc. I tak, jesli moj pies zrobi kupe na trawnik sasiada
      place kare (£200...+), jesli pies wystraszy przechodnia, place kare(£200..+)
      itd. Nie ma odwolan i tlumaczen. Angielski8e psy natomiast maja pelne prawo
      biegac po alejach parkowych, kapac sie w stawach parkowych, zwiedzc parki
      krajobrazowe, przebywac na statku wycieczkowym. Z psem mozna przyjsc do PUBU (
      ichniejszy bar piwny) i pies dostanie gratis miseczke wody lub naczynie
      jednorazowe(na piwo). Jdyne ogranicznie dla psow to obowiazek trzymania na
      smyczy na parkingu samochodowym. I nie wiem czy to dla bezpieczenstwa psa, czy
      kierowcy?
    • Gość: karta Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.acn.waw.pl 28.05.04, 12:35
      Ja najbierdziej nie lubię wiosny w mieście. Zmima, jak jest mróz, to jest ok -
      nic nie widać, nic nie czuć. ale zimą te wszystkie psie kupy się nie
      rozkładają, tylko zamrożone spokojnie czekają do wiosny, a wtedy to już po
      prostu cuchnie! Ale fakt jest też taki, że nawet w mojej ukochanej Warszawie
      nie ma NORMALNYCH koszy na śmieci, a co dopiero specjalnych na psie odchody!
      Swojego psa wyprowadzałam wyłacznie do lasu - ale mieszkam blisko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja