Wlasciciele psow kontra reszta swiata

    • Gość: Właścicielka psa Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.euromedicare.pl / *.euromedicare.pl 28.05.04, 14:48
      Ja sprzątam po moim psie..zresztą robi tak spora częśc właścicieli psów na moim
      podwórku....mam nadzieję, że kiedyś wszyscy będą sprzątać...dodam, że ja psa
      wyprowadzam na smyczy i w kagańcu mimo, że jest bardzo łagodny ale duży.
      • annika_vik Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 31.05.04, 14:13
        Był już przykład z Anglii, teraz będzie przykład z Norwegii.
        Mieszkałam w Norwegii, wyprowadzałam psa (część mojego tam czasu przemieszkałam
        z rodziną z psem), wiem co mówię.
        Po pierwsze naród norweski jest niezwykle zdyscyplinowany, przestrzega prawa i
        pilnuje aby przestrzegali go inni. Po drugie najważniejszy jest człowiek, potem
        przyroda (środowisko naturalne), dopiero potem pies.
        Efekt:
        - W blokach i domach wielorodzinnych nie wolno trzymać żadnych dużych zwierząt,
        ani psa, ani kota. Sąsiedzi mają prawo do spokoju. Małe zwierzę można mieć (np.
        chomika), ale generalnie JEDNO. Nie można mieć w mieszkaniu 4 chomików, albo 3
        papuzek. Przypuszczam, że dotyczy to też jednego akwarium.
        - Podatek za posiadanie psa jest ogromny, nie wszyscy chcą się narażać na taki
        koszt.
        - Jeżeli ktoś ma psa, pilnuje go lepiej niż mercedesa. Gdyby pupil zaszczekał,
        zawarczał na kogoś i ten ktoś by się przestraszył, konsekwencje byłyby nie
        tylko finansowe. Za 2 godziny w domu byłaby komisja z gminy + przedstawiciele
        sąsiadów, którzy by debatowali nad tym, jak dużym zagożeniem dla okolicy jest
        twój pies.
        - Gdyby twój pies kogoś ugryzł, zostałby bezwzględnie uśpiony. Zagrożenie jakie
        stanowi jest udowodnione, możesz się odwoływać, ale to nic nie da.
        - Każdy sprząta po psie. Również w lesie. Wyprowadzałam psa i sprzątałam po
        nim - szuflą i workiem ze specjalnym zamknięciem. Koszy się nie uświadczy -
        najbliższy kosz na śmieci był w Oslo, 120 km od tamtego miejsca. Ma się
        specjalną torbę, w której nosi się śmieci po psie do swojego kosza domowego.
        Norwegowie mają wielkie przywiązanie do natury - swoje śmieci z wycieczki też
        wożą ze sobą.
        - Pies nie może chodzić samopas, za wyjątkiem ogrodu właścicieli. Jest
        specjalne prawo, które nie pozwala spuścić psa ze smyczy nawet w lesie w
        okresie lęgu ptaków (od kwietnia do sierpnia). Jeżeli pies się musi wybiegać,
        właściciel będzie biegał z nim wraz, lub wykorzysta rower ze spiralą do
        wybiegania psa. Szczególnie w Oslo to częsty widok - pan na rowerze, pies
        biegnie przytroczony do roweru.
        - Pies nie może utrudniać życia okolicy - nie może głośno szczekać i wyć, bo to
        burzy spokój sąsiadów. W życiu nie słyszałam ujadania psów w Skandynawii!
        Jeżeli mimo tresury pies zachowuje się głośno, podaje mu się karmę uspokajającą
        lub podcina struny głosowe.

        Rezultat? Czysto, psów nie słychać, a zwierzęta mają tylko ci, których naprawdę
        stać i finansowo, i czasowo.
        W Polsce panicznie boję się psów. W Norwegii żaden pies nie był problemem. W
        rezultacie mogłam się wybrać na samotne spacery w naturę, czego w Polsce nie da
        się wykonać.
        Fakt, raz jeden naszczekał na mnie pies, a nawet do mnie podbiegł - był na za
        długiej smyczy. Właścicielka psa rzuciła się na niego, razem z koleżanką. Obie
        miały przerażenie w oczach. Kiedy spacyfikowały psa gorączkowo pytały się mnie
        czy nic mi się nie stało i równie gorąco przepraszały.
        Ach, gdyby tak było w Polsce!
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 31.05.04, 16:19
          annika_vik napisała:

          W Norwegii żaden pies nie był problemem. W
          > rezultacie mogłam się wybrać na samotne spacery w naturę, czego w Polsce nie
          da
          >
          > się wykonać.
          >
          Gdybyś w Polsce zdecydowała sie jednak na cytuję "samotne spacery w naturę"
          koniec cytatu , to zostaw rower w domu i weź kij np do bb. bo ani chybi przyda
          się. Mój znajomy został pobity i pozbawiony pięknego roweru , przez
          " ludzi " a nie jest on ułomek. Psy to przy tym małe miki.
          • annika_vik Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 01.06.04, 16:35
            Twoja racja.
            Faktem jest, że człowiek w Polsce z domu boi się wyjść, a jak już wyjdzie, to
            rozgląda się jak agent specjalny, czy ktoś go zaraz nie zaatakuje.
            Dodatkowo mamy jeszcze problem z psami. Atakującym mogę w ostateczności oddać
            portfel, ale pies, obawiam się, na to nie pójdzie.
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 01.06.04, 17:16
              annika_vik napisała:

              > Twoja racja.
              > >. Atakującym mogę w ostateczności oddać
              > portfel, ale pies, obawiam się, na to nie pójdzie.

              Pies pódzie na kawał gatunkowej kiełbasy, miej baczenie by była dobrze
              naczosnkowana.
              Lepiej kiełbasę nościć przy sobie
              niż portfel - w tej strasznej dobie. ;)
              PS. dziś pod lasem wielki rotwailer, bez smyczy i bez kagańca - za to z
              przemiłą właścicielką odległą o ca 20 m. omal nie rozszarpał mojego 4,5 kg
              pieska 11- miesiecznego, który szedł ze mna na smyczy.Rotweiler zoczył nas z
              daleka i gnał tak 60 km /godz. prosto na nas. Rzucił się na psinkę opluł ją,
              przekotłował, aż zawyła. Gdyby była bez smyczy jkoś by się wywinęła psinka, bo
              jest zwinna. Pani rotweilera flegmatycznie odwołała, gdy usłyszała wycie mego
              psinki. Dopiero wtedy i raczej niechętnie. zapytałam jej, czy jej uroczy pupil
              już kogoś zagryzł.
              - odpowiedziała: - ależ ską !
              - na to ja : - aha, to mój byłby pierwszy!
              A ona: - Oj, bardzo się pani myli.
              Chyba pomysł z kiełbasa zastosuję !!
              DLACZEGO MAŁE PIESKI SĄ NA SMYCZY A WIELKIE LUZEM??
              • Gość: Przyszla_PM Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 17:29
                > DLACZEGO MAŁE PIESKI SĄ NA SMYCZY A WIELKIE LUZEM??

                Nie wiem.
                Bylam w identycznej sytuacji. Oczywiscie wlasciciel olal sprawe, a ja bardzo
                zaluje, ze nie wezwalam policji, chociaz bym go nastraszyla.
                Spacer to jest ciagla kontrola. Juz kilka razy jakis duzy pies wyskakiwal nie
                wiadomo skad, a wlasciciela ani sladu.
                Ostatnio zwrocilam Straznikom Miejskim w Warszawie, ze przed ich nosem biega
                spory pies bez smyczy i kaganca. To mi madry Straznik odpowiedzial, ze tylko
                rasy agresywne objete w ustawie powinnyc chodzic na smyczy i w kagancu.
                Po prostu zenada...

    • muszek0 Re: Wlasciciele psow kontra reszta swiata 02.06.04, 10:14
      polityka.onet.pl/162,1167946,1,0,artykul.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja