dlaczego nie znam mojego ex-męża

22.08.11, 17:44
Rozwód bez orzekania, mimo jego ewidentnej winy.
Podział majątku po roku odpierania jego irracjonalnych żądań.
Mimo to zgodziłam się na dalsze "przyjacielskie" kontakty.
Opowiadał, ze nie może żyć beze mnie, zabije się itd. Uporczywie podtrzymywał kontakty z moją rodziną.
Czego oczekiwał w ramach "przyjaźni"?
Seksu bez zobowiązań. Prawa do telefonowania o dowolnej porze. Ingerowania w moje życie osobiste.
Kiedy w szantażu emocjonalnym wykorzystał psa, skończyłam znajomość. Padły wtedy z jego strony słowa: UMARŁAŚ DLA MNIE.
Więc umarłam. OK.

Jestem burakiem?
I kim jest on?
    • wersja_robocza Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 17:53
      blondynka.online napisała:

      > Kiedy w szantażu emocjonalnym wykorzystał psa, skończyłam znajomość.

      Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami może powinno się zainteresować.

    • varia1 Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 17:54
      a nie masz przypadkiem problemu z zakończeniem tego związku ? mówię o odcięciu emocji, przejściu do następnego etapu życia
      • blondynka.online Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 23.08.11, 08:54
        Nie, nie mam. Zamknęłam go definitywnie zrywając kontakty. Jemu trzeba było jeszcze paru lat.
        Myślę, ze głownie dlatego, że to ja odeszłam.
        ps. Watek założyłam z powodu sąsiedniego - o eksie który nie chce jej znać.
        Pozdrawiam
    • kadfael Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 17:55
      > I kim jest on?
      Zoofilem?
    • wartosc.energetyczna Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 17:56
      >
      > Jestem burakiem?
      > I kim jest on?

      a czy to ważne teraz?
    • ursyda Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 20:09
      blondynka.online napisała:


      > Padły wted
      > y z jego strony słowa: UMARŁAŚ DLA MNIE.
      > Więc umarłam. OK.
      > I kim jest on?

      Nie jestem pewna ale chyba wdowcem.
      • niezmiennick Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 20:39
        Nie. To było już po rozwodzie.
        • ursyda Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 21:12
          Jak brali kościelny to o rozwodzie nie może być mowy.
          • niezmiennick Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 21:32
            Wewnętrzne przepisy państwa Watykan mało mnie obchodzą :)
            • ursyda Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 23.08.11, 12:14
              Nie zmienia to faktu.
              • niezmiennick Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 23.08.11, 14:16
                No, fakt jest taki, że po rozwodzie pan nie miał żony a więc nie mógł zostać wdowcem. No chyba, że twierdzisz iż ponownie ożeniony rozwodnik ma dwie żony jednocześnie.
                • ursyda Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 24.08.11, 09:35
                  Jeśli ktoś przyjmuje do wiadomości fakt, że ciebie wewnętrzne przepisy państwa Watykan mało obchodzą to czy ty również jako taki oświecony, młody człowiek przyjmiesz do wiadomości fakt, ze kogoś obchodzą?
                  Ja przyjmuję.
                  Z tym młodym to pewnie przesadziłam.
                  I bardzo proszę nie podnosić mi tak ciśnienia z rana.
      • kosc_ksiezyca Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 20:45
        Monitor opluwszy. Dzięki!
      • blondynka.online Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 23.08.11, 08:55
        nieboszczykiem
    • wicehrabia.julian Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 20:32
      blondynka.online napisała:

      > Jestem burakiem?

      przede wszystkim idiotką:
      dlaczego rozwód bez orzekania?
      dlaczego później kontakty? po co?
      • princessjobaggy Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 21:01
        > dlaczego rozwód bez orzekania?

        Nie wszystkim chce sie wojowac w sadzie. Nie zawsze warto.

      • blondynka.online Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 23.08.11, 08:58
        Bez orzekania i zgoda na dalsze kontakty (prosił o nie, "tęsknił za pieskiem") - bo zgodnie z tym co piszesz, byłam idiotką i wydawało mi się, ze tak będzie " z klasą". Ale do tanga trzeba dwojga.
    • happy_time Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 20:36
      > Rozwód bez orzekania, mimo jego ewidentnej winy.

      To pewnie z sympatii do niego?
    • gyubal_wahazar Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 21:28
      Oszczaj egzaltowanego pajaca. Szkoda sensu
      • blondynka.online Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 24.08.11, 08:17
        świetny blog!
    • poly_gamer Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 22:01
      >Jestem burakiem?
      Nie burakiem, tylko kalarepą.

      >I kim jest on?
      Blondynem out of the line.
    • lonely.stoner Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 22:30
      > Jestem burakiem?
      > I kim jest on?

      nie jestes burakiem, raczej biedna sierota ktora sie dala wykorzystac jakiemus psycholowi. Lepiej dziewczyno sie wez za to zeby ten facet nigdy juz nie mial wstepu w twoje zycie.
      No i dziwie sie ze zgodzilas sie na rozwod bez orzekania o winie?
      • blondynka.online Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 23.08.11, 08:48
        Dziękuję za głos rozsądku.

        Facet od lat nie ma wstępu w moje życie, na własne i moje życzenie. Bardzo długo nie mógł się z tym pogodzić, próbując przez kilka lat niszczyć mój nowy związek.
        Zgodziłam się bez orzekania, bo nie chciało mi się kopać z koniem.
        Bardzo mu się to nie podobało, chciałam szybko i krotko, a on miał ochotę na manipulacje i szantaż w klasycznym stylu: majątek, dzieci ( tych na szczęście nie ma ) i zwierzęta.

        Watek, jak się domyślasz, założyłam w zwiazku z sasiednim, o eksie ktory nie chce znać byłęj.
        Jest jakaś norma nakazująca utrzymywanie znajomości z ludźmi, których znać nie chcemy? Takimi, którzy nas skrzywdzili, oszukali, plotkują, intrygują, telefonują pijani nad ranem?

        Utrzymuje serdeczne kontakty z kilkoma byłymi, ale zawsze dawałam im czas na pogodzenie się z rozstaniem.
        Pozdrawiam

    • moonogamistka Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 22:34
      :D
      Oj tam, oj tam...
      Moj Ex kocha mnie do dzis, mimo X lat od rozstania, mojej decyzcji o rozstaniu i innych takich.
      Z lapami startuje tysz;-))
      Trzeba przyjac z dobrocia inwentarza i tak traktowac;-))
      Kiedys to byl facet naszego zycia:-D
      • e-no-kolego Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 22.08.11, 22:38
        moonogamistka napisała:

        > :D
        > Oj tam, oj tam...
        > Moj Ex kocha mnie do dzis, mimo X lat od rozstania, mojej decyzcji o rozstaniu
        > i innych takich.
        > Z lapami startuje tysz;-))
        > Trzeba przyjac z dobrocia inwentarza i tak traktowac;-))
        > Kiedys to byl facet naszego zycia:-D

        O! ładne to. Masz u mnire piwko,lub wiko (co tam wolisz) jak się kiedyś spotkamy :)
    • replika78 Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 23.08.11, 20:27
      Blondynko, chyba i tak miałaś szczęście. Pewien pan, kiedy jego partnerka poprosiła go o zakończenie związku najpierw, ją błagał, potem się oświadczył, potem płakał, a na zakończenie rzekł, że zacytuje: Nigdy nie pozwolę ci odejść, ty suko, myślisz, że będziesz bezkarnie mnie poniżać? A potem ją spoliczkował... Choć to akurat fikcja literacka, rodem z Przebudzenia Katarzyny Zyskowskiej- Ignaciak, to w życiu wcale nierzadka. Ze strony porzucanych pań też, niestety, po rozstaniu słyszy się częściej pełne jadu złorzeczenie, niż smutne wprawdzie, ale życzliwe życzenie szczęścia.
      • blondynka.online Re: dlaczego nie znam mojego ex-męża 24.08.11, 08:10
        Historia z życia wzięta, niestety.
        Rany zadane męskiemu ego są czasem nie do wytrzymania.
        Miałam nadzieje, ze szybko się zwiąże/ ożeni i da mi spokój. Trwało to długo, kilka lat, wymagało kilkakrotnej zmiany nr tel i ochłodzenia kontaktów z niektórymi znajomymi. Ja nie byłam ciekawa, co u niego ( ciągle ktoś chcial mnie informować, mimo czytelnego przekazu, ze mnie to nie interesuje), on odwrotnie.
        Tak naprawdę, definitywnie przestałam go lubić po rozwodzie, za to kretyńskie, pozbawione godności zachowanie.
        Skoro wybieram na znajomych ludzi których lubię i szanuje, po co miałabym więc kontaktować się z nim?
        Pozdrawiam
        b.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja