jeśli kiedyś będę miał

24.08.11, 00:26
dziecko, postaram się aby nie popełniło tych błędów co ja popełniłem
    • ka-mi-la789 Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 00:38
      Starać się możesz do upojenia.
      • jan_hus_na_stosie Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 00:39
        źle mi życzysz?

        potrafię wyciągać wnioski
        • ka-mi-la789 Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 01:09
          Ależ wręcz przeciwnie. Próbuję ci tylko uświadomić, że próby uchronienia dzieci przed błędami są skazane na porażkę. I nie wychodzą im na dobre.
          • miau_weglowy Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 09:52
            generalnie przed bledami moze
            ale przed konkretnymi bledami na pewno nie sa skazane na porazke - wiem co mowie, jestem matka
            • ka-mi-la789 Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 13:13
              Tyle, że błędy i ponoszenie ich konsekwencji to jedyny sposób, żeby dorosnąć. Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz.
              • miau_weglowy Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 13:20
                totez pisze, ze uniknac bledow w ogole sie nie da, ale zalozenie,ze rodzic sprobuje uchronic dzieci przed bledami, jakie sam popelnil - jest mozliwe do spelnienia. ale to ciezka praca czasami ;) i nie polega na tym,ze urodze sobie dziecko, (o jaki slodki bobasek) ubiore je, nakarmie i bede od niego wymagac ale niech mi da spokoj ;P
                • ursz-ulka Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 13:25
                  Rzucaj przykłady. Poproszę przykłady na tą teorię - kto kiedy jak i gdzie.
                  • miau_weglowy Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 13:40
                    na ktora teorie chcesz przyklady?
                    • ursz-ulka Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 14:43
                      na wszystkie twoje
                      • miau_weglowy Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 16:23
                        a. nie da sie uniknac bledow - chyba nie potzrebujesz dowodow? a moze jednak? ;)

                        b.zalozenie,ze rodzic sprobuje uchronic dzieci przed bledami, jakie sam popelnil - jest mozliwe do spelnienia -
                        poniewaz forum, to nie konfesjonal (dla mnie), nie bedzie zadnego gdzie kiedy jak, sorry.

                        to, co najwazniejsze, bardzo ogolnie:
                        to, czego zrozumienie 'dawno dawno temu' zajelo mi zdecydowanie wiecej czasu, a co im przekazalam dotyczy szybszego wartosciowania relacji miedzyludzkich, szybkiego odsiewania tych, ktore w jakis sposob czlowieka uwieraja (duzo z siebie dajesz, nic/prawie nic nie dostajesz)
                        pan, z ktorym sie spotykasz przewaznie nie ma dla ciebie czasu? przestan miec czas dla niego jak najszybciej. na zawsze ;) (niestety zdarzylo mi sie raz wkrecic debilowato ;))

                        z innej dziedziny:nie rezygnuj z pewnych przedmiotow (bedacych niejako 'w pakiecie') zdobywajac wykszalcenie, bo ci sie akurat tego teraz robic nie chce. w przyszlosci moze to byc twoja zawodowa 'tratwa ratunkowa' ;)

                        nie polegaj wylacznie na swojej fantastycznej pamieci, osiagniesz wiecej jesli przeznaczysz troche czasu na 'tradycyjne' douczenie sie

                        c. to ciezka praca czasami ;)
                        chyba nie wyobrazasz sobie,ze dyskusja z dziecmi i nastolatkami jest latwa zawsze i przyjemna? ze analizowanie swojego postepowania, zycie w taki sposob, aby byla spojnosc miedzy tym, co mowisz, a tym, co robisz (bo dzien w dzien jestes przeciez 'pod obstrzalem'), jest zawsze proste?


                        wiecej grzechow nie pamietam
                        nie mam takiej strasznej historii bledow, zebym musiala liste robic
                        • ursz-ulka Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 21:55
                          miau_weglowy napisała:

                          > a. nie da sie uniknac bledow - chyba nie potzrebujesz dowodow? a moze jednak? ;

                          oczywiście, tu jestem jak najbardziej za

                          > b.zalozenie,ze rodzic sprobuje uchronic dzieci przed bledami, jakie sam popelni
                          > l - jest mozliwe do spelnienia -
                          > poniewaz forum, to nie konfesjonal (dla mnie), nie bedzie zadnego gdzie kiedy j
                          > ak, sorry.

                          Rodzic spróbuje uchronić - owszem jest możliwe.
                          Ale - rodzic uchroni - już niekoniecznie.

                          > pan, z ktorym sie spotykasz przewaznie nie ma dla ciebie czasu? przestan miec c
                          > zas dla niego jak najszybciej. na zawsze ;) (niestety zdarzylo mi sie raz wkrec
                          > ic debilowato ;))

                          a tak szczerze - gdyby mama ci powiedziała tą myśl to byś posłuchała? Zobacz ile rad udziela się na tym forum kobietom, które zadają się z łosiami, i mało która faktycznie tych rad słucha. A co dopiero mówić o dziecku/nastolatku.

                          > c. to ciezka praca czasami ;)
                          > chyba nie wyobrazasz sobie,ze dyskusja z dziecmi i nastolatkami jest latwa zaws
                          > ze i przyjemna? ze analizowanie swojego postepowania, zycie w taki sposob, aby
                          > byla spojnosc miedzy tym, co mowisz, a tym, co robisz (bo dzien w dzien jestes
                          > przeciez 'pod obstrzalem'), jest zawsze proste?
                          >
                          Ja uważam, że przede wszsytkim trzeba się dziecko wsłuchać, on ci podpowie czego potrzebuje. Ale to owszem z obserwacji. Najgorzej wydaje mi się dziecko do czegoś zmuszać, albo robić z niego własnego klona.
                          • miau_weglowy Re: jeśli kiedyś będę miał 25.08.11, 01:22
                            moja matka nie miala ze mna takich relacji, jak ja mam ze swoimi dziecmi (pewnie dlatego je mam,ze mi ich brakowalo, wiec postanowilam cos zmienic)
                            wiec raczej nie wiem, czy bym posluchala, chociaz musze przyznac,ze rozumiemy sie lepiej, kiedy ja jestem starsza ;)
                            a co do niemania czasu: gdybys wiedziala, jakie ja usprawiedliwienia lykalam wtedy ze strony tego osobnika... teraz sie z tego smieje, ale moja przyjaciolka omal mnie mlotkiem nie walila po glowie, ze taka glupia bylam. niemniej lekcja zaliczona, przyda sie ;)
                            • ursz-ulka Re: jeśli kiedyś będę miał 25.08.11, 08:34
                              A to na pewno, ja też z perspektywy czasu widzę, że jej rady miały sens,że chciałą dobrze. Ale za smarkacza - ależ skąd, taki empiryzm we mnie był, że sama na sobie przetestuję to i owo.
                              Też mi mówiła, że za wcześnie wychodzę za mąż, żeby się zastanowić. A ja gdzie tam, dalej weselicho. I tu też trochę zrobiłam jej na przekór. Potem było - a nie mówiłam.
    • wartosc.energetyczna Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 00:43
      nawet jak uwierzą w przestrogi starego trepa to znajdą swoje własne świeżutkie błędy do popełnienia
    • varia1 Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 09:15
      podkręciłbyś dyskusję jakbyś podał listę błędów

      tylko nie pisz że jednym z nich było zaistnienie na forum kobieta:)
      • simply_z Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 09:18
        niestety tak sie nie da ,dzieci musza isc swoja droga.
      • jan_hus_na_stosie Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 21:48
        zostałem wychowany na idealistę w nieidealistycznym świecie

        czasem nie wiem czy za dużo wymagam od innych czy jednak dobrze robię, że próbuję trzymać jakieś "standardy i wartości"

        bywam nerwowy, ale łatwo mnie uspokoić jeśli wie się jak, nerwowy - nie agresywny
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 09:19
      jan_hus_na_stosie napisał:

      > dziecko, postaram się aby nie popełniło tych błędów co ja popełniłem

      Czyli zakładasz dokładnie ten sam nierealny cel co 99% rodziców :D
    • wersja_robocza Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 09:19
      O jakich błędach mowa?

      Swoje dzieci możesz nauczyć odróżniać dobro od zła, dać mocne fundamenty poczucia własnej wartości i świadomość, że jakby co to jesteś i czuwasz. Ale fruwać to one same muszą się nauczyć.
      • ursz-ulka Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 11:32
        Może zablokuje małemu/małej dostęp do forum. Może o to chodzi?
        • wersja_robocza Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 11:33
          Hahaha nie, chyba nie. Bo sam pisał, że lubi forum, więc nie sądzę.
          • ursz-ulka Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 12:57
            Ale forum uzależnia.
    • wicehrabia.julian Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 09:20
      jan_hus_na_stosie napisał:

      > dziecko, postaram się aby nie popełniło tych błędów co ja popełniłem

      bardzo głębokie, zupełnie jak ty
      • minasz Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 09:31
        dsaj mu szanse moze sie dalej uwewnetrzni
        bo na razie wyglada to jak typowy watek zakładany pod link
        tylko ze inka nie ma hehehehe
    • potworski Dobre 24.08.11, 10:09
      Kur#wa janek ty to potrafisz wytworzyć atmosferę napięcia w wątku.
      Następnym razem załóż równie intrygujący wątek, np: "chciałbym w tym roku pojechać na wakacje tam gdzie byłem 3 lata temu".
      • ursz-ulka Re: Dobre 24.08.11, 11:25
        Taaa, a ja bym chciała mieć taki seksik jak przedostanio miałam...
    • anna_sla Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 10:41
      jak za bardzo będziesz się starał to właśnie je popełni :D Oj gdyby tak mama moja naciskała abym poszła do szkoły gastronomicznej to raczej na pewno poszłabym do plastycznej, do której chciała mnie wysłać a nie odwrotnie ;) oj nie ta strategia :D;)
    • salma75 Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 11:11
      Janie... Piłeś? Nie pisz! ;)
      • jan_hus_na_stosie Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 21:28
        piłem ale niedużo
        • princessjobaggy Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 22:04
          Janek, nie pij juz, nie ma sensu.
    • ursz-ulka Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 11:24
      Pewne rzeczy są nieuniknione, a dzieci a szczególnie nastolatkowie i tak ci zrobią na przekór.
      • miau_weglowy Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 12:45
        ursz-ulka napisała:

        > Pewne rzeczy są nieuniknione, a dzieci a szczególnie nastolatkowie i tak ci zro
        > bią na przekór.

        masz jakies, czy tak sobie teoretyzujesz na bazie stereotypow?
        • ursz-ulka Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 12:59
          PAmiętam zachowania moich znajomych ze szczęnięcych czasów, teraz obserwuję dziecko sąsiadów, moją kuzynkę, wysłuchuję opowiadań koleżanki o jej synu, no i z autopsji.
          • miau_weglowy Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 13:16
            rodzice zapominaja,ze z dzieckiem trzeba rozmawiac cale zycie, a nie dopiero, jak ma nascie lat (i zachowywac spojnosc miedzy tym, co sie dzieciom mowi, a tym, jak sie zyje).
            potem nagle maja pretensje do nie wiadomo kogo i glosza teksty w stylu jak wyzej ;p
            • ursz-ulka Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 13:22
              Moja ciotka z moją kuzynką rozmawiała non stop, ogólnie obracała sie w środowisku "grzecznym", ale potem nieźle nabroiła.
              JA zresztą tak samo - nie przeniosłam w życie ideałów moich rodziców i niechętnie słuchałam ich przestróg. Wolałam przerobić coś na własnej skórze.
              • miau_weglowy Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 13:37
                ursz-ulka napisała:

                > Moja ciotka z moją kuzynką rozmawiała non stop, ogólnie obracała sie w środowis
                > ku "grzecznym", ale potem nieźle nabroiła.

                nie jestes strona zaangazowana w ich relacjach, nie wiesz jak to wygladalo naprawde

                moze nie uwierzysz, ale tzw 'grzeczne' srodowiska pod powierzchnia maja wiele problemow w komunikacji



                > JA zresztą tak samo - nie przeniosłam w życie ideałów moich rodziców

                nie o tym mowimy

                i niechętn
                > ie słuchałam ich przestróg. Wolałam przerobić coś na własnej skórze.

                wszystko zalezy tez od formy i okolicznosci tzw. 'przestrog', ogolnych relacji z rodzicami (poziomu zaufania do nich, wiarygodnosci rodzicow w ich 'kazaniach' ;) itp)

                nic nie daja pesudo-rozmowy z punktu widzenia 'sluchaj mnie, bo ja wiem lepiej, bo za moich czasow, bo ja nigdy, a ty zawsze, ile razy ci powtarzam, nie mozesz, bo nie, ta dzisiejsza mlodziez!'

                jednych sie slucha, innych nie ;)
                • ursz-ulka Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 22:00
                  Oczywiście, tu na pewno zawiniła komunikacja, ale przede wszsytkim zawiniło silna chęć urobienia mojej kuzynki.
                  U mnie też tak było w domu, że ma być tak i siak. Jak dorosłam - a niestety sporo mi to zajęło - poszłam w inną stronę. Może dlatego, że słyszałam to co przytaczasz - słuchaj mnie bo wiem co mówię. Więc głównie o to mi chodzi - że wielu rodziców wychodzi z założenia, że przestrzeże swoje dzieci przed czymś. A guzik. I myślą, ja to będę super rodzicem, ja to nie popełnię błędów wychowawczych. Jasne. Nadymają się w tych stwierdzeniach o swojej nieomylności... A tu potrzeba trochę więcej pokory i to co mówisz - komunikacji.
    • strikemaster Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 13:10
      Ciekawe, jak chcesz tego cudu dokonać?
    • berta-death Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 13:59
      Twoje dzieci będą żyły w zupełnie innym świecie niż ty. I z samego tego faktu nie będą w stanie popełnić tych samych błędów co ty. Będą w stanie popełnić swoje własne błędy, przed którymi nie będziesz ich w stanie ochronić, bo sam nie będziesz umiał poruszać się w tym nowym świecie.
      • jan_hus_na_stosie Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 21:28
        masz rację berta, społeczeństwo się strasznie szybko zmienia, zwyczaje, kultura, wyznawane wartości, wszystko w przeciągu jednego pokolenia
        • berta-death Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 22:17
          A żeby tylko jednego. Za mojego życia to świat się z kilka razy zmienił. Wraz z wartościami, kulturą, technologią i ekonomią. Jak się urodziłam to gierkowska prosperity trwała w najlepsze. I żyło się w dupie mając wszystko, bo czy się stoi czy się leży, 2tys się należy. Każdy miał pracę, wczasy w Bułgarii i święty spokój. Szczytem marzeń był telewizor rubin i fiat 126p. Wartością było żeby siedzieć cicho, brać co dają i nie narażać się władzom, bo to warunkowało święty spokój i wygodne życie.

          Jak weszłam w wiek przedszkolny to zaczął się stan wojenny a wiek wczesnoszkolny przypadł na lata 80, gdzie na półkach był ocet a największą wartością było kombinowanie, drobny przemyt, łapówkarstwo i rodzina za zachodnią granicą. A szczytem lansu były rzeczy z pewexu. Zwłaszcza telewizor na pilota, odtwarzacz video, wieża i polaroid. Słuchało się disco, rocka i raczkującego metalu. Wszyscy kochali Isaurę i Leoncia. Każdy chciał jeździć kupionym zagranicą rzęchem w kolorze srebrny metalic. A świat szalał za Madonną i Jacksonem. Zagrożeniem były lejące się punki i skiny. Ćpuny jechały na kompocie.

          Jako nastolatka miałam już przed nosem rozwijający się kapitalizm. Czyli dziki zachód w polskiej wersji. Kto żyw handlował czym się dało, mafia równo haracze zbierała, ludzie się błyskawicznie dorabiali na byle czym. Nadrzędną wartością było, żeby się nachapać ile wlezie. Wszyscy wierzyli, że zdobycie wszystkiego jest możliwe, więc o nic nie trzeba się martwić. W tv królowała dynastia i inne seriale o bogaczach i ludzie byli pewni, że lada dzień sami tak będą żyć. A bogactwo spadnie na nich jak manna z nieba, więc nieszczególnie się wysilali i myśleli o jutrze. Szczytem marzeń był komputer. Ale za to każdy miał sprzęt rtv i samochód. Rzęchy sprowadzane z zagranicy stały się dostępne dla każdego. Słuchało się disco polo. Era gwiazd wielkiego formatu się skończyła, przyszła pora na sezonowe gwiazdki. Polski rock trzymał poziom. Z zachodu przyszedł trip hop i miękkie narkotyki.

          Studia mnie zastały w epoce korporacji zalewających cały rynek i odbierających chleb drobnym przedsiębiorcom. Wartością nadrzedną była wygrana w wyścigu szczurów i awanse w korporacyjnych biurowcach. Zaczął raczkować internet a komórki stały się dostępne dla przeciętnego Kowalskiego. Popkultura zeszła całkiem na psy, ludzie zaczęli szaleć za Dodą i Big Bratem.

          A jak już skończyłam studia i zaczęłam dorosłe życie, to trafiłam na epokę web 2.0, która już całkowicie wywróciła świat do góry nogami. I okazało się, że korporacje, to be i wróciliśmy do schematu z lat 80, gdzie zagramaniczny zmywak to szczęście niepojęte.

          I jakby faktycznie tak było, że da się człowieka ukształtować w dzieciństwie raz na zawsze i on potem pójdzie przez życie prostą ścieżką trzymając się wpojonych wartości i zasad, to raczej nikt by powyższych przemian nie przetrwał. A jednak ludzie dali radę i jeszcze perfekcyjnie potrafili się odnaleźć w kazdej rzeczywistości i z każdej uszczknąć dla siebie ile się dało.
          • jan_hus_na_stosie Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 22:36
            przyjemnie się Ciebie czyta, masz zacięcie pisarskie

            z tym polskim kapitalizmem, coś w tym jest, ja przeszedłem prawie wszystkie jego rodzaje

            pracowałem w starostwie powiatowym
            pracowałem w dwóch średnich firmach prowadzonych przez obcokrajowców
            pracowałem w polskiej średniej firmie, dobrej firmie, która nie wytrzymała konkurencji
            prowadziłem własną firmę 2 lata
            a teraz wylądowałem w międzynarodowej korporacji i na razie nie jest źle

            ważne aby się przystosować
    • pendzacy_krolik Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 14:37
      zycze Ci tego,ale to sie nie uda:)
    • martishia7 Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 16:33
      www.youtube.com/watch?v=B32yjbCSVpU&ob=av2e
      • jan_hus_na_stosie Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 21:42
        podoba mi się piosenka, dziękuję
    • pompeja Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 16:39
      Bardzo głębokie przemyślenie :)

      Poważniej - trzeba czasem popełnić błąd, aby wyjść z wszystkiego cało.
      • jan_hus_na_stosie Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 21:41
        o pompka, dawno Cię nie widziałem :)
        • pompeja Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 22:26
          Dawno mnie nie było :)

          Wakacje są przecież :)
    • krwawa_orlica Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 19:27
      Lepie, żeby Twoje geny jednak się nie rozmnażały.
    • martola80 Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 21:08
      myslałam że dziewczynę...
      • jan_hus_na_stosie Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 21:40
        masz błąd w linku w stopce, zdublowało Ci się "http"
    • zeberdee24 Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 21:20
      Ja jak kiedyś będę miał dziecko to chciałbym mieć możliwość żeby mogło spróbować robić różne rzeczy(nie mówię o piciu czy ćpaniu), ja w dzieciństwie latami marzyłem o nauce gry na trąbce żeby grać kawałki Louisa Armstronga i Herba Alperta no ale w końcu skończyło się na tym że sam się uczyłem grać na gitarze klasyku 'delfina' ze stalowymi strunami w dodatku.
      • jan_hus_na_stosie Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 22:11
        ja w 7 klasie podstawówki chciałem zostać koszykarzem, ogrywałem wszystkich jak leci z mojego rocznika i 95% z rocznika wyżej, miałem z miejsca wyskok na 70 cm i celność z osobistych rzędu 80%

        ale miałem 160 cm wzrostu i trener do reprezentacji wybrał dryblasów, którzy w grze sam na sam dostawali ode mnie baty
    • qw994 Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 21:28
      Ale się uśmiałam.
    • p.i.w Re: jeśli kiedyś będę miał 24.08.11, 22:59
      i cale szczescie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja