idiotyczne obyczaje

    • bokkka Re: idiotyczne obyczaje 31.08.11, 15:06
      ja w ogolenie widzę sensu ślubów z pompą a już tych nowoczesnych ludzi którzy religie maja gdzieś lecących pod ołtarz i robiących z siebie wyznawców idealnym przez jeden dzień uważam za jakiś buraków. Nie brałam i nie biorę w tym udziału.
      • paco_lopez Re: idiotyczne obyczaje 31.08.11, 21:06
        dokładnie o to mi chodzi. to samo w kwestii komunijnych szopek. rodzinka w tyle ma chodzenie do kościoła, meczy ją sprawa, oczywiście ojciec dupe wypina i umywa ręce a matka chodzi z dzieciakiem na białe tygodnie , przygotowuje, wywraca oczy , jejku jejku opowiada wszystkim ile to zachodu z tym wszystkim, a potem ukomunione dzieciaki w szkole licytują się ile skasowały w czasie imrezy od gości. i tak w kółko. jakaś duchowość ?. same sztampowe powielanie schemtów. wazelina. coś jak chodzenie w pochodach za komuny.
    • emma_vanilia Re: idiotyczne obyczaje 02.09.11, 09:34
      Byłam kilka lat temu na bardzo podobnym weselu i wcale nie w zapyziałej dziurze a w Górze Kalwarii. Śpiewania "Pod Twą obronę" i obrazków świętych nie było, ale to by mi nie przeszkadzało. Poszłam tam jako osoba towarzysząca a siostra mojego partnera, dobrze znana mi osoba była świadkową. Zaszokowana została wywołana ze świadkiem, którego widziała pierwszy raz w życiu i kazano im się całować. Pocałowała go w policzek najpierw i myślała, że będzie spokój ale nie orkiestra przez mikrofon, drze się, że "ale nie tak jak dzieci w przedszkolu idźcie na całego!". Ona znów w policzek a orkiestra jeszcze głośniej i do tego tłum dopinguje. Dziewczyna młoda, ładna, zagubiona nie wiedziała co zrobić poczuła sie osaczona i upokorzona i stało się. Po wszystkim była wściekła przez resztę wieczoru i wspomina tak samo koszmarnie to wesele jak ja. Czyli wcale nie tak prosto odmówić jak wszyscy naskakują na człowieka i nie przyjmują odmowy, jak się potem okazało całą sprawę nakręcił świadek, który gdy zobaczył moją koleżankę namówił na taką akcje po cichu orkiestrę.
      Ja wspominam koszmarnie wesele bo dobierał sie do mnie jakiś obcy, spocony, nachlany gość, którego żona siedziała smutno przy stole i niańczyła ich dzieci. Chciałam dać mu w ryja ale mój eks BTW doopa wołowa skomentował, że przecież tak nie wypada bo jestem tu tylko gościem!
      • colour_of_magic Re: idiotyczne obyczaje 02.09.11, 14:01
        Pochodzę z okolic Jasła i nigdy nie słyszałam o takich zwyczajach u nas.
    • colour_of_magic Re: idiotyczne obyczaje 02.09.11, 13:54
      Strony medalu są dwie. Znam te wesela od podszewki i jak przekroczyłam 20 rok życia, to po prostu zaczęłam unikać oczepin, bo jestem osobą nieśmiałą i po pewnym traumatycznym wydarzeniu, podczas którego jeździłam w miednicy po całej sali, po czym mężczyzna, do którego dojechałam najbliżej musiał mnie pocałować i napić się wódki....nigdy już nie wzięłam udziału w oczepinach i przysięgłam dozgonnie urządzić normalny ślub i małą imprezę bez żadnych tradycyjnych szopek oraz bez ślubu kościelnego, bo nie jestem hipokrytką.
      Jednakże, podczas tych oto "wsiowych" wesel, zawsze śmieszyło mnie jedno: "miastowi", którzy absolutnie nie potrafili się wyluzować. Rozmawiali tylko w swoim towarzystwie, często potrafili przesiedzieć całą noc i nie ruszyć się z miejsca, bo muzyka nie ta, bo zabawy głupie, bo ludzie nieobyci itd. , a przecież takie wesela mają w sobie mnóstwo uroku i przy odrobinie chęci można naprawdę dobrze się bawić. Ludzie, którzy nastawią się od początku na "nie", nie znajdą w tej imprezie niczego fajnego niestety, a szkoda :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja