katerina001
30.08.11, 00:53
Witam wszystkich mam na imie Kasia mam 21 lat studiuję.Pisze tutaj by poradzić się Was w sprawie niskiej samooceny.Mam z tym problem już od dawna myślę że moj pproblem zaczął się w szkole podstawowej gdzie nie bylam prymuską i bylam za to ganiona przez rodzicow..ale to jeszcze nic wiekszy problem byl w gimnazjum gdzie mialam nowa klase ktora mnie nie zaakceptowala mialam kolezanki ale byly strasznie falszywe niby rozmawialy a miedzy soba mnie obsmarowywałyi, chlopcy mi dokuczali zle sttrasznie sie czułam w tej klasie..jak podobal mi sie jakis chlopak mowilam o tym kolezankom zawsze bylo to naglosnione i wszyscy sie ze mnie smieli pomimo ze nie bylam jakas najbzydsza..myslalam ze w Lo bedzie lepiej tam zakochalam sie w koledze z klasy..lecz niestety tez to zakonczylo sie porazka w Lo tez nie bardzo nauka mi wychodzila i klasa byla nie mila w stosunku do mnie jak i chlopak w ktorym bylam zakochana...No i przyszly studia stalam sie odwazniejsza , poznalam nowych ludzi mam chlopaka ktory ciągle prawi mi komlementy mowi ze jestem bardzo ladna dobra i malo jest takich ludzi jak ja, nie tylko on mi to mowi powtaza mi to wiele kolezanek i kolegow wzbudzam zainteresowanie w mezczyznach mowia ze mam niepowtazalna urode bo mam jasne krecone dluzsze wlosy piepzyk na policzku ciemne niebieskie oczy jasniejsza cera szczupla 1,73 wzr usmiechnieta mam dobry kontakt z ludzmi inni mowia ze mila i pomocna ogladaja sie za mna na ulicy zaczepiaja a mimo to łapię takie doly i miewam taki chwile w ktorych czuje sie kompletnym zerem czuje sie nikomu nie potrzebna jak ktos mi prawi komplement trodno mi w niego uwiezyc ze naprawde taka jestem i naprawde ludzie tak mnie postrzegaja z charakteru i z wygladu nic wtedy nie ma dla mnie sensu zamykam sie sobie...prosze Was o pomoc:(