kasiaaa_beauty
31.08.11, 18:37
taka sobie sytuacja: facet wychodzi ze swoją dziewczyną na miasto. tam przypadkowo spotykają jego kolegę. on chce iśc na piwo, ona nie chce, ale ostatecznie ulega.po jednym piwie ona chce isc do domu ze swoim facetem bo nie planowali jakiegos dłuzszego piwa z kolega i ona nie chce tam dłużej siedziec, lecz on woli zostac z kolegą i tak też robi. efekt:ona sama poznym wieczorem wraca do domu a on zapity nawet nie wie czy ona dotarła do domu. kto ma miec do kogo pretensje? czy tekst" chciałas sobie isc to sobie poszłaś" jest normalny?
pytam serio, czy mój foch jest tutaj bezpodstawny i czy to normalne ze dziewczyna wraca sama a facet zostaje na piwie?