moonogamistka Re: Taka oto sytuacja: 03.09.11, 17:00 Latwo sie gada i ocenia. Z moim mezem mialam wspolna kase, wszystko co zarabialismy szlo na rowna kupke i mniej wiecej ja panowalam nad tym, bo on mial sklonnosc do rozpierdzielania. Bylo Ok wszyscy szczesliwi. W momencie jak pojawia sie kolejny zwiazek, jakies tam dawne dochody, majatki - sprawa nie jest taka prosta. szczegolnie jak sa dzieci z poprzednich zwiazkow. To naprawde trudne sprawy do roztrzygniecia. wymagaja mnostwo dyplomacji i zaufania. Wiec.... Nie oceniam;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik a o co kaman w ogole? 03.09.11, 17:08 pytanie wydaje sie co najmniej retoryczne. przeciez w tym chorym kraju zadna kobieta nie jest oplacana uczciwie co do jej kwalifikacji i wkladu pracy.takie prawo ustanawiaja mezczyzni, bo to oni rzadza w wiekszosci. wiec,jesli ustanowili takie prawo to powinni dzielic sie kosztami utrzymania w proporcjach 2/3 na 1/3. a jesli im nie odpowiada to wypad. ps. ponadto wszystkim wiadomo,z w domu to sie krzata raczej kobieta a nie facet Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Taka oto sytuacja: 03.09.11, 23:46 wiesz co, takie podziały są jakieś bez sensu. Ja tego nie rozumiem. A potem jak będziecie mieć dzieci to jak to będzie? Moim zdaniem powinno się to składać do jednej wspólnej puli i rozsądnie datkować, kupić co trzeba do jedzenia, kupić co trzeba do domu i tyle. Ja zawsze z mężem np. konsultuję (albo raczej prawie zawsze) zakup innych rzeczy, np. oświadczam "buty mi się rozwaliły, potrzebuję nowe. Pójdę jutro kupić" i dokładnie tak samo robi on. Mamy ten zwyczaj jeszcze z czasów, kiedy każdy taki wydatek trzeba było dokładnie rozplanować ze względu na doły finansowe i nie mogliśmy sobie pozwolić tak z głupia franc pójść i kupić. Dzieciom buty na zimę kupowało się 1 parę na miesiąc i odpowiednio wcześniej "rozpoczynało" się procedurę zakupu :P:D:D A jak będziecie meble kupować to jak to zrobicie? Ty kupisz łóżko on segmenty? I tak ze wszystkim?? To już wyobrażam sobie Wasz rozwód.. ale będzie jatka w sądzie! Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: Taka oto sytuacja: 04.09.11, 03:50 Bardziej sprawiedliwie byłoby dzielić się procentowo, co kwotowo dawałoby oczywiście inne wielkości, na miarę dochodów obu osób. Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Taka oto sytuacja: 04.09.11, 07:29 Nie czytajac poprzednich wpisow uwazam ze to sprawiedliwe - wszak skoro korzystaja po polowie z mieszkania i jedzenia, to chyba powinni po polowie za nie placic. Przeciez, co chyba sugerujesz, gdyby mieli wnosic do wspolnej kasy proporcjonalnie do zarobkow, to tej babce najbardziej oplacaloby sie w ogole zrecygnowac z pracy. Ewentualnie, gdyby on zarabial 8 - krotnie wiecej niz ona, to co, mialby pokrywac osmiokrotnie wieksza czesc wspolnego budzetu? I tak, dopoki nie beda mieli wspolnej kasy. Gdy nastapi wspolnota majatkowa, wowczas to przestanie miec znaczenie, bo wszystko bedzie pokrywane ze wspolnej sakiewki. beda okresy, ze jedno z nich nie bedzie w ogole pracowac, ze drugie bedize harowac na dwie zmiany, by utrzymac rodzine, ze urodza im sie dzieci i jedno bedzie sie nimi zajmowac wiecej niz drugie, kosztem pracy, moze zdarzyc sie choroba, czy inny kryzys itp. ale na razie niech placa po polowie, a jesli to dla pani za duzo, to niech zjedzie ze sntandardu tak, by nie nadwyrezac swojego portfela. Odpowiedz Link Zgłoś