napiszeijuz
02.09.11, 16:11
zwariować można. czy to już objawy depresji?
wracam do domu i cieszę się jak on jest w pracy. bo mam już dosyć cackania się z jego humorami. chcę wracać po pracy i wiedzieć, że przywita mnie uśmiech, a nie wciąż skrzywiona twarz. staram się go z tego wyciągnąć już tak długo. rozumiem, że nie lubi swojej pracy, że się nie realizuje, że wciąż na coś brakuje pieniędzy, że po przeprowadzce ma mało znajomych...itd.itp. ale jak długo można to znosić?!?! i jest tak dumny w tym wszystkim, że nie mogę powiedzieć mu prostu z mostu, żeby się w końcu zabrał za siebie i przestał jęczeć. grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr................. niedługo powrót do domu i kolejne: źle się czuję, mam dość swojej pracy, nie doceniają mnie, jest mi źleeeee................
kiedy on się tak zmienił :(