ubranka dla dziecka od ''znajomej''

03.09.11, 11:16
Witajcie,

mieszkam za granica i nie wiem,jak postapic,zeby nie urazic mojej fryzjerki...
Kilka dni temu bylam u niej na pasemkach,dodam,ze jestem nowa klientka w tym salonie,a fryzjerke poznalam doslownie na pasemkach i dzien przed na regulacji brwi.W trakcie farbowania rozmawialysmy o dzieciach,bo ona byla w ciazy kilka miesiecy temu,a ja w sumie na dniach rodze i o tym,jak duzo inwestuje sie w ubranka.Wspomnialam wiele razy,ze ciuszki mam z Polski,od rodzicow,ktorzy kupili mi cala wyprawke i ze rowniez mnostwo innych ubranek zakupilam na miejscu.Rozmowa jakos ze szla na tor,ze ona chciala byc samodzielna i kupila takze tone ubran ,ktore potem nawet nie zalozyla dziecku i ze chetnie mi je da,zamiast oddawac na cel charytatywny...i powiedziala,zebym wpadla w weekend do salonu,bo ona bedzie akurat wtedy pracowac.

i teraz w sumie nie wiem,jak postapic.Po pierwsze,nie chce brac od niej zuzytych ubranek,bo to moja pierwsza dzidzia i naprawde mam mnostwo rzeczy,a po drugie nawet jej tak dobrze nie znam...

po drugie,jesli bedzie chciala ofiarowac mi nowe ubranka,czy w tym wypadku musze za nie zaplacic.Chodzi o to,ze ona mowila,ze nakupywala wiele fajnych drogich wdzianek,ale ze miala ich tak duzo,to ich nie uzyla nawet.Co jak tam pojde i nic mi sie nie bedzie podobalo,ale z grzecznosci wydam pieniadze... ?

nie wiem,co mam zrobic,zazwyczaj jestem slowna,ale teraz boje sie zadzwonic i powiedziec,ze nie przyjde...myslalam,ze jesli zwyczajnie da mi kilka ubranek,to ja odwdziecze sie dobra kawa/czekoladkami,ale jak mam teraz wydac pare stow na ubranka,to naprawde moglabym zainwestowac w cos innego :/ nie chce tez stracic fryzjerki,bo jest super .

ja postapic?
    • six_a Re: ubranka dla dziecka od ''znajomej'' 03.09.11, 11:34
      nie iść i nie wracać więcej do tematu, a następnym razem kłapać, angażując mózg.

      wydawanie na ubranka to nie jest żadne inwestowanie, co widać na przykładzie fryzjerki.
      • mewa_bez_morza Re: ubranka dla dziecka od ''znajomej'' 03.09.11, 11:41
        dzieki,bo ja naprawde mam mnostwo ubranek i stralam sie jej to wytlumaczyc jakos,widocznie bylam za malo przekonywujaca ? z inwestycja ,to mialam na mysli to,ze zamiast 100go kombinezonu dla maluszka wole kupic cos innego.
        • kochanic.a.francuza Re: ubranka dla dziecka od ''znajomej'' 03.09.11, 12:10
          Ja bym poszla, wziela, uzywala co mi sie podoba, a co nie podoba dalabym komus, kto rozumnie wychowuje niemowleta. Za jednym zamachem mialabym serdeczne stosunki z fryzjerka i z jeszcze jakas mama dla ktorej wyprawka i inne rzeczy otrzymane od kogos znaczy szybsze mieszkanko wlasnosciowe czy cos.
          Nie musisz placic za to. Kawka czy czekolada wystarcza. Bycie wierna klientka tez wystarczy.
          Moja dzidzia ubrana byla w same "otrzymane" ciuchy. Inwestowalam w nieruchomosci, interes itp. Teraz "dzidzia" szpanuje w Burberry i jezdzi na obozy jezykowe do Anglii, bo ja nie musze splacac kredytow.
          Polecam wiecej mysec.
          • swiete.jeze Re: ubranka dla dziecka od ''znajomej'' 03.09.11, 13:07
            > Moja dzidzia ubrana byla w same "otrzymane" ciuchy. Inwestowalam w nieruchomosc
            > i, interes itp.

            Koszt ubrań dla dziecka jest tak wysoki, że robi to jakąś różnicę przy kupowaniu mieszkania?
            • berta-death Re: ubranka dla dziecka od ''znajomej'' 03.09.11, 13:21
              Jak chce się dzidzię przebierać do każdego posiłku w ciuchy z najwyższej półki i jeszcze wyznaje zasadę, że dzidzia w tej samej kreacji może pokazać się tylko raz, to koszt tego przedsięwzięcia może osiągnąć cenę mieszkania albo nawet ją przekroczyć.
    • mocno.zdziwiona Re: ubranka dla dziecka od ''znajomej'' 03.09.11, 12:26
      Absolutnie nie musisz jej płacić. Właśnie fajne czekoladki albo kawa wystarczą w zupełności.
      Pójdź do niej, wybierz kilka ciuszków i tyle.
      Chyba że w ogóle nie masz ochoty nic od niej brać. To zadzwoń i powiedz, że szafa pęka Ci w szwach i bardzo dziękujesz, ale Ty pewnie też nie miałabyś okazji ich użyć.
    • berta-death Re: ubranka dla dziecka od ''znajomej'' 03.09.11, 12:39
      Weź, ładnie podziękuj, odwdzięcz się czekoladkami i byciem lojalną klientką. Potem oddasz te ciuchy komuś innemu. A jak nie chcesz, to tak jak ktos napisał, zadzwoń i powiedz, że rodzina tak cię obdarowała wyprawkami, że nie masz gdzie tego trzymać i sama będziesz rozdawać, więc nie ma sensu, żebyś jeszcze coś do domu znosiła.

      A co do nowych ubranek, to niemowlak tak szybko rośnie, że ze dwa razy założy ciuch i już z niego wyrasta. Poza tym jego tryb życia powoduje, że nie bardzo jest w stanie zniszczyć te ciuchy. Podejrzewam, że jakbyś zobaczyła coś nowego i coś używanego, ale ładnie wypranego i wyprasowanego, to nie byłabyś w stanie zauważyć różnicy. A dziecko tym bardziej. Jak to Kochanica powiedziała, kasa dziecku bardziej się przyda w późniejszych latach, więc nie ma co szastać pieniędzmi na prawo i lewo. Teraz to ty dla siebie robisz prezenty kupując te niemowlęce ubrania, bo dziecku jest wszystko jedno co ma na sobie. Można sobie jedne śpiochy czy sukienkę kupić, jak człowiek nie może się oprzeć, że to takie ładne, ale kupowanie wszystkiego na tony, to nie ma większego sensu. Chyba, że się jest nadzianym i żywcem nie ma na co kasy wydawać.
    • mrs.g z doswiadczenia 04.09.11, 12:54
      chyba wiem jak mozesz postapic. Sama mam roczne dziecko i wydaje sporo rzeczy. Niewiele rzeczy dostalam, ale wiem jedno, mamy chetnie je wydaja, bo cieszy je , ze inne dziecko skorzysta. Nie martw sie, takie male dzieci nie niszcza rzeczy, wiec raczej nie powinnas trafic na zuzyte ciuszki. Jak urodzisz i zobaczysz jak szybko wysrasta to docenisz i zrozumiesz dlaczego chetnie oferuje ci taka pomoc. A co do kwesti odwdzieczenia sie. Ja zobaczylabym jakie sa te rzeczy i gdy naprawde beda w fajnym stanie, kup dziecku tej pani jakis ciuszek i mysle, ze w zupelnosci jej to wystarczy, a Ty sie lepiej poczujesz.Tez nakupowalam cala fure ciuchow malej, powyrastala i tak naprawde niektore rzeczy miala raz na sobie.
    • miau_weglowy Re: ubranka dla dziecka od ''znajomej'' 04.09.11, 13:44
      słowa "dać" i "sprzedać" mają różne znaczenie
      jak ktoś mówi,że DA, to nad czym się zastanawiać?

      jeśli poza Tobą ona nie ma komu dać ubranek, może Ty będziesz mogła to zrobić po selekcji. Pomożesz komuś, czy to nie miłe uczucie? ;P
      • mewa_bez_morza sprawa wyjasniona 04.09.11, 15:06
        poszlam wczoraj do salonu,najpierw wstapilam do sklepu i kupilam dobra kawe i praliny.Niestety albo stety,fryzjerka na moj widok splonela rakiem i powiedziala,ze zapomniala przyniesc ubranka i powiedziala,ze w nastepnym tygodniu bedzie je miala na pewno.Nie chcialam jej fatygowac,wiec powiedzialam,ze mam naprawde sporo ubranek i ze to milo z jej strony,ze zaoferowala mi swoje.Chcialam byc slowna,wiec ciesze sie,ze mimo watpliwosci jednak tam poszlam,bo byloby mi przykro,gdyby ona fatygowala sie z torba ciuszkow,a tak to jestem fair wg swojego sumienia :) kawe dalam mezowi,zeby poczestowal w pracy,a pralinki zjem sama :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja