"Jak zaciągnąć kobietę do łóżka"

03.09.11, 12:28
Wściekłam się po lekturze (przekazałam córce, niech wie jak oni to robią). Wściekłam się, bo zagrywki stosowane przez panów (z premedytacją i w/g zaleceń) rzeczywiście działają na nas, kobiety. Chcę napisać "Jak rozpoznać i dać nauczkę facetowi, który czytał "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka", oczywiście to tytuł roboczy ;) Wydawcy szukam :D Może blog wystarczy :D
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,9865442,Jak_zaciagnac_kobiete_do_lozka.html
    • six_a Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:33
      byłobyło

      forum.gazeta.pl/forum/w,16,126718283,,Uwodzenie_Instrukcja_obslugi_kobiety.html?v=2
      • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:35
        O ! Dzięki, nadrabiam w weekend :)
    • gazetowy.mail Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:34
      Jeśłi jestes mądra kobietą to Ci nic nie grozi. Sztuczki prymitywne - był kiedyś program o tym w TVN. Jeśli dasz się złapać na takie gadki i zachowania tzn , że jesteś taka sama jak oni :-)
      • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:37
        Jeśłi jestes mądra kobietą to Ci nic nie grozi. Sztuczki prymitywne - był kiedy
        > ś program o tym w TVN. Jeśli dasz się złapać na takie gadki i zachowania tzn ,
        > że jesteś taka sama jak oni :-)

        Nie ... Właśnie nie ... To chyba jest jednak coś innego
      • triismegistos Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 20:52
        No i co? To głupimi i naiwnymi babkami wolno manipulować?
    • kombinerki.pinocheta Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:35
      Nie rozumiem.

      Chcecie byc bzykniete przez kolesia, ale zagrywki wam nie pasuja?

      Takich tanich damskich podrywaczy to sie rozpoznaje w ciagu 2 minutowej rozmowy.

      Wystarczy tylko nie dawac na pierwszej randce i nie chodzic w miejsca, w ktorych tacy goscie najczesciej podrywaja.

      No ale jak ktos szuka "milosci" w klubach to tak juz to jest.
      • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:39
        Nie rozumiem.
        >
        > Chcecie byc bzykniete przez kolesia, ale zagrywki wam nie pasuja?
        >
        > Takich tanich damskich podrywaczy to sie rozpoznaje w ciagu 2 minutowej rozmowy
        > .
        >
        > Wystarczy tylko nie dawac na pierwszej randce i nie chodzic w miejsca, w ktoryc
        > h tacy goscie najczesciej podrywaja.
        >
        > No ale jak ktos szuka "milosci" w klubach to tak juz to jest.

        To nie na temat. Nie o zagrywki chodzi :)
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:36
      Było już;)
      Spokojnie, prawdziwych mistrzów w tej dziedzinie jest niewielu więc małe szanse, ze akurat się ich spotka. Reszta to tacy co po sekundzie normalna kobieta będzie wiedziała, że ma do czynienia z fiutem.
    • cowgirl_ride Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:44
      Nie rozumiem problemu kompletnie...To JA decyduję z kim chcę iść do łóżka, jak mi facet "nie pasi" to może być współczesnym wcieleniem Casanovy a i tak nic z tego...
      • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:53
        " Nie rozumiem problemu kompletnie...To JA decyduję z kim chcę iść do łóżka, jak
        > mi facet "nie pasi" to może być współczesnym wcieleniem Casanovy a i tak nic z
        > tego..."
        Sorry, ale wydaje mi się, że jesteś idealnym materiałem dla takiego "mistrza" ... Przeczytaj dokładnie ten artykuł. Nawet ja, stara wyga, której się wydaje, że świetnie sobie radzę z mężczyznami, poczułam nieprzyjemne ciarki.
        • cowgirl_ride Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:11
          @fajnajozia
          A możesz mnie nie obrażać? :P
          Nie wiem jak "stara wyga" jesteś:P:P:P
          • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:19
            "A możesz mnie nie obrażać? :P
            > Nie wiem jak "stara wyga" jesteś:P:P:P"

            Jęzora mi tu nie wywalaj :) Wcale Cię nie chcę obrażać, chcę Cię ostrzec jedynie :) Stara wyga =
            40 :D
            • cowgirl_ride Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:36
              51. Przegrałaś:P:P:P
              • senseiek Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 20:14
                > 51. Przegrałaś:P:P:P

                W tym wieku to daje sie kazdemu kto tylko sie usmiechnie.. :P
                • cowgirl_ride Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 21:20
                  Mów za siebie:P:P
    • berta-death Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:45
      Ale czy kobiety nie są same sobie winne, że maja skłonność do prostytuowania się. Prostytuowanie się to świadczenie usług seksualnych w zamian za jakieś nieseksualne profity. Niekoniecznie pieniądze. Naucz córkę, że do łóżka się idzie tylko po to, żeby mieć orgazm i zabawić się seksualnie z atrakcyjnym ciachem. Z żadnego innego powodu. I za każdym razem jak nie będzie miała orgazmu ani seksualnej satysfakcji ze współżycia to może czuć się wykorzystana. Bo facet orgazm i satysfakcję będzie miał zawsze.
      • wlody1 Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:47
        berta-death napisała:

        > Ale czy kobiety nie są same sobie winne, że maja skłonność do prostytuowania si
        > ę. Prostytuowanie się to świadczenie usług seksualnych w zamian za jakieś niese
        > ksualne profity. Niekoniecznie pieniądze. Naucz córkę, że do łóżka się idzie ty
        > lko po to, żeby mieć orgazm i zabawić się seksualnie z atrakcyjnym ciachem. Z ż
        > adnego innego powodu. I za każdym razem jak nie będzie miała orgazmu ani seksua
        > lnej satysfakcji ze współżycia to może czuć się wykorzystana. Bo facet orgazm i
        > satysfakcję będzie miał zawsze.

        Nie zawsze...:(
      • jan_hus_na_stosie Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:51
        berta-death napisała:

        > Naucz córkę, że do łóżka się idzie tylko po to, żeby mieć orgazm i zabawić się seksualnie z atrakcyjnym ciachem.

        tylko po to? :)

        > Bo facet orgazm i
        > satysfakcję będzie miał zawsze.

        Orgazm orgazmowi nierówny :)
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 12:54
          jan_hus_na_stosie napisał:


          > tylko po to? :)

          No też nie bardzo mi się to podoba aleeee może chodziło o to, żeby dziewczyna nie chodziła do łóżka, żeby sobie jakieś deficyty wypełniać w stylu-głod miłości, czułości czy niskie poczucie własnej wartości.


      • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:01
        Ale czy kobiety nie są same sobie winne, że maja skłonność do prostytuowania si
        > ę. Prostytuowanie się to świadczenie usług seksualnych w zamian za jakieś niese
        > ksualne profity. Niekoniecznie pieniądze. Naucz córkę, że do łóżka się idzie ty
        > lko po to, żeby mieć orgazm i zabawić się seksualnie z atrakcyjnym ciachem. Z ż
        > adnego innego powodu. I za każdym razem jak nie będzie miała orgazmu ani seksua
        > lnej satysfakcji ze współżycia to może czuć się wykorzystana. Bo facet orgazm i
        > satysfakcję będzie miał zawsze.

        Wolałabym jednak, żeby szła z innych powodów. Jest im fajnie razem, spędzają dużo czasu ze sobą, łatwo się dogadują, mogą na siebie liczyć. Z orgazmami na początku bywa różnie :) Dobrze, żeby umieli do tego, jak to się dzieje i kiedy, dojść także głową :) A sportowy seks z "ciachem" lepiej, żeby sobie odpuściła. No ale zrobi jak zrobi i wiem, że mi nic do tego :(
        • wersja_robocza Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:03
          fajnajozia napisała:

          A sportowy seks z "ciachem" lepiej, żeby sobie odpuściła. N
          > o ale zrobi jak zrobi i wiem, że mi nic do tego :(

          Ale te ciacha to nie żadne ciacha. To worki gwoździ, które liczą na seks, bo jakiś młotek wmówił im, że znalazł magiczne hokus pokus skuteczne na każdą kobietę.
        • berta-death Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:17
          Nie idzie się z kimś do łóżka, tylko dlatego, że potrafi gadać ładne słówka, głaskać po główce i obiecuje gwiazdkę z nieba. Do łóżka się idzie po to, żeby rozładować napięcie seksualne bądź przeżyć jakąś seksualną przyjemność. A, że jest to fajniejsze z kimś kto nie jest człowiekowi obojętny pod względem emocjonalnym to inna sprawa. Ja bym to ujęła tak, że satysfakcja seksualna ze współżycia jest warunkiem koniecznym, żeby z kimś pójść do łóżka, ale nie wystarczającym. W końcu seks musi się czymś różnic od masturbacji. I jeżeli panna będzie się tego trzymać, to powinna całkiem nieźle na tym wyjść.
      • niezmiennick Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:19
        Yyy, eeee. A potomstwo i te sprawy to już nie?
    • wlody1 Po co? 03.09.11, 12:47
      Po co zaciągać? Same wejdą:)
    • krwawa_orlica Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:04
      Wyobraź sobie, że mówisz kobiecie - chcę przemawiać do twojej najgłębszej części, tego, czym naprawdę jesteś. Brzmi to żałośnie, zgoda? Faktycznie, brzmi żałośnie. Dla mężczyzn. Dla kobiet ten rodzaj języka brzmi poetycko i głęboko erotycznie".

      Nie wiem w którym momencie to brzmi erotycznie, wg mnie tandetnie i lamersko. ;)
      • wlody1 Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:09
        krwawa_orlica napisała:

        > Wyobraź sobie, że mówisz kobiecie - chcę przemawiać do twojej najgłębszej częśc
        > i, tego, czym naprawdę jesteś. Brzmi to żałośnie, zgoda? Faktycznie, brzmi żało
        > śnie. Dla mężczyzn. Dla kobiet ten rodzaj języka brzmi poetycko i głęboko eroty
        > cznie".
        >
        > Nie wiem w którym momencie to brzmi erotycznie, wg mnie tandetnie i lamersko. ;
        > )

        Takie "podrywaczowate" disco-polo lub Michał Bajor:)
        • krwawa_orlica Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:12
          Żenada, jakby mnie facet tak podrywał, to uciekłabym z krzykiem. :D
          W ogóle nie wiem jak głupią i naiwną trzeba być, żeby się dać złapać na coś takiego?
          • wersja_robocza Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:22
            Wystarczy niepewna siebie, niedoświadczona, nie znająca jeszcze życia młódka. Kolesiom chodzi tylko o seks, dlatego ociekają się do oszustwa.
            • krwawa_orlica Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:24
              No tu się mogę zgodzić, zatem działanie przeznaczone jest bardziej dla młodych, niedoświadczonych nastolatek, ewentualnie studentkach pierwszego roku.
              • krwawa_orlica Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:24
                Studentek.
          • alienka20 Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 14:24
            Ja też, serio nie uwierzę, że jakiś normalny facet zacznie mi takie głodne kawałki wstawiać i ja się na niego napalę :P. Mój były mimo, że taki standardowy jełop, co skarpetki rozrzuca po pokoju, a wzięcie u dziewczyn miał bez takich durnych tekstów,. Uczuciowy chłopak był, no, tylko trochę za bardzo fochujący :P. Ale miał swoją pasję i potrafił mnie w nią tak wciągnąć, że do dziś mi cięzko wyleźć z tych klimatów :).
        • alienka20 Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 14:16
          Od Michała Bajora to ty się odczep :P
          • wlody1 Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 14:21
            alienka20 napisała:

            > Od Michała Bajora to ty się odczep :P

            Ja się nie muszę odczepiać bo jestem hetero:)
            A teksty ma wyjątkowo fajansiarskie nie mówiąc o tym trzęsącym się głosie:)- coś w stylu tych wyuczonych tekstów tzw "podrywaczy" a nawet gorzej...
            -
            Jeżeli myślisz o tym samym co ja,
            to jesteś niezła świnia...
            • alienka20 Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 14:26
              De gustibus.... :P. Ja na jego twórczość akurat pod tym kątem nie patrzyłam, a bardziej mnie bolą kawałki discopolowe jeśli o ten temat chodzi :P.
            • to.niemozliwe Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 04.09.11, 07:05
              >A teksty ma wyjatkowo fajansiarskie....
              :-D No fakt, Mlynarski, Broniewski....sami fajansiarze. :-D
      • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:18
        yobraź sobie, że mówisz kobiecie - chcę przemawiać do twojej najgłębszej części, tego, czym naprawdę jesteś. Brzmi to żałośnie, zgoda? Faktycznie, brzmi żałośnie. Dla mężczyzn. Dla kobiet ten rodzaj języka brzmi poetycko i głęboko erotycznie"

        To jest przykład Orlico. "Mistrz" odwoła się do Twojej najgłębszej części innym tekstem - takim przeznaczonym tylko dla Ciebie.
        • wlody1 Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:21
          fajnajozia napisała:

          > yobraź sobie, że mówisz kobiecie - chcę przemawiać do twojej najgłębszej części
          > , tego, czym naprawdę jesteś. Brzmi to żałośnie, zgoda? Faktycznie, brzmi żałoś
          > nie. Dla mężczyzn. Dla kobiet ten rodzaj języka brzmi poetycko i głęboko erotyc
          > znie"
          >
          > To jest przykład Orlico. "Mistrz" odwoła się do Twojej najgłębszej części innym
          > tekstem - takim przeznaczonym tylko dla Ciebie.

          Chyba raczej "Miszcz":)
        • krwawa_orlica Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:22
          Zacznijmy od tego, że nie wierzę w ani jedno słowo wypowiadane przez faceta w początkowej fazie spotkań, po kliku latach to wiadomo, ale na początku trzeba takiego jegomościa rozgryźć, więc niezależnie od tego co powie wielkiego entuzjazmu tym we mnie nie wzbudzi.
        • lonely.stoner Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:28
          fajnajozia napisała:

          > yobraź sobie, że mówisz kobiecie - chcę przemawiać do twojej najgłębszej części
          > , tego, czym naprawdę jesteś. Brzmi to żałośnie, zgoda? Faktycznie, brzmi żałoś
          > nie. Dla mężczyzn. Dla kobiet ten rodzaj języka brzmi poetycko i głęboko erotyc
          > znie"
          >
          > To jest przykład Orlico. "Mistrz" odwoła się do Twojej najgłębszej części innym
          > tekstem - takim przeznaczonym tylko dla Ciebie.

          no tak ale faceci ktorzy robia tak swiadomie potrafia to robic i bez poradnika, a ten poradnik napisany jest pod takich ktorym chyba musialby jakiegos prywatnego suflera ktoryby mu takie gotowe teksty wkladal w usta. Tak jak sa kobiety ktore potrafia flirtowac i nikt ich tego uczyc nie musi, a sa takie co przeczytaja poradnik od A do Z i d.pa.
          • niezmiennick Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:32
            No, i tacy kupują takie książki albo lepiej chadzają na tygodniowe kursy i bulą.
    • lonely.stoner Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:15
      hehe, ja czytalam ten artykul i sie strasznie usmialalam, nie wiem co w tym strasznego jest?? takie rady sa konstruowane dla takich jelopow ze nawet jesli sobie na pamiec wbija do glowy te wszystkie 'sztuczki' to i tak kazda w miare normalna kobieta szybko sie zorientuje co jest grane albo ze ogolnie cos jest nie tak. No wyobrazasz sobie jakiegos totalnego jelopa w damskko-meskich sprawach ktory nagle postanwia zastosowac jedna z tych taktyk i postanwia w jakiejs kobiecie odkryc to cos, dzieki czemu ona poczuje sie wyjatkowa,ze odkryl jej wewnetrzny swiat hahahaha :D ja tam uwazam ze moze to najwyzej czegos facetow nauczy o kobietach i nawet tym wszystkim zdesperowanym da jakas tam szanse na poznanie kogos.

      ja pierdziele, albo ten fragment jak on ma opisywac z pasja i emocjami jak gral w pilke nozna z kolegami, bo to chodzi o emocje- hahahahah, jesus, nie wiem kto to wymyslil ale chyba jakis prawdziwy jelop :D
      • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:34
        ja pierdziele, albo ten fragment jak on ma opisywac z pasja i emocjami jak gral w pilke nozna z kolegami, bo to chodzi o emocje- hahahahah, jesus, nie wiem kto to wymyslil ale chyba jakis prawdziwy jelop :D
        • lonely.stoner Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 20:34
          fajnajozia:
          Jełop, nie jełop. Czytając forum najlepiej widać jakie jesteśmy - jedne mądrzejsze, drugie cwańsze, głupie, stare i extragłupie, czy zwyczajnie młode, niedoświadczone. Jedne próbuje człowiek doprowadzić do pionu ostrzejszą krytyką, od innych się uczy sam. Ale jednak nawet na tych mało rozgarniętych lub irytujących, stosowanie takiego emocjonalnego nadużycia jest wredne. Nieludzkie.

          a mi sie wydaje ze to nawet sie nie kwalifikuje jako forma naduzycia, tylko rozpazliwa forma glupoty, jako namawianie do naduzycia to mozna okreslic napisanie czy stworzenie takiego czegos co ma na calu tylko kogos nieuczciwie wykorzystac, ale w tym przypadku to taki sam niewypal jak poradnik pt. 'jak zostac miliarderem w pol roku'.
          • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 22:20
            > a mi sie wydaje ze to nawet sie nie kwalifikuje jako forma naduzycia, tylko roz
            > pazliwa forma glupoty, jako namawianie do naduzycia to mozna okreslic napisanie
            > czy stworzenie takiego czegos co ma na calu tylko kogos nieuczciwie wykorzysta
            > c, ale w tym przypadku to taki sam niewypal jak poradnik pt. 'jak zostac miliar"

            Zgadzam się, że wszystkie poradniki są o doopę rozbić, ale ten cytowany w artykule (bez tytułu teraz, coby świństw nie reklamować niepotrzebnie) brzmi groźnie. Dlatego mną tąpnęło. Oczywiście nie dla głupków, ale jeśli przeczyta kumaty facet, kilka dusz będzie mógł sobie odhaczyć. I to nie takich głupich.
            • tanebo Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 04.09.11, 08:34
              Ale co was tak przeraża? To co proponują w powyższym tekście to zwykłe zaloty. A zaloty rządzą się swymi prawami. Każdy chce pokazać się w nich z najlepszej strony. Powyższy poradnik pokazuje panom wiele istotnych spraw. Np to że w zalotach kobiety posługują się nie tylko językiem mówionym ale i językiem ciała. A to jest słabą stroną panów. Czego byście chciały? Żeby pan wzrostu 190 i piękną buzią podszedł z wyciągiem z konta i powiedział: jeśli chcesz jestem twój? Gdy szukacie mięska, ciasteczek to jest OK a gdy faceci stają się zalotnikami to źle?
              • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 04.09.11, 17:13
                To nie są zwykłe zaloty. Właśnie ukazał się podręcznik jak oszukać i wykorzystać kobietę. Nie mowimy tu o seksie jednorazowym za obopólną zgodą, bo pani akurat ma ochotę na "ciacho", tylko o oszukiwaniu wybranej ofiary w celu uprawiania seksu, wiedząc że to wszystko co mamy do zaoferowania. Są mężczyźni, ktorzy tak postępują nie bardzo zdając sobie sprawę z tego co robią, to da się jakoś obronić. I żeby panowie zrozumieli lepiej o co chodzi, spróbuję to wyjaśnić tak: Są kobiety, które mają wrodzony talent, dar do owijania sobie wokół małego palca większości mężczyzn - inne nie mają tego talentu, ale spory potencjał. I oto na rynku ukazuje się poradnik ( poparty rzetelną wiedzą psychologiczną) pod tytułem "Jak nawet mało atrakcyjna kobieta może puścić w skarpetkach każdego zamożnego faceta". Są tam wskazówki kogo wybierać na ofiarę, z jakim kontem, willą i samochodem, ile lat powinien trwać w małżeństwie, żeby najłatwiej łyknął haczyk itp. Nie są to tylko moje wymysły, bo na przykładzie Jasienicy wiemy, że to możliwe. Przypuszczam, że każdego faceta da się omamić :) Trzeba tylko wiedzieć jak :) I co ? Miło ? Nie sądzę. I mam nadzieję, że autor książki trafi na sobie równą :D
                • tanebo Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 04.09.11, 17:58
                  Piszesz jakby w artykule nawoływali do stosowania GHB. Albo do gwałcenia i zarażania HIV. Ja tam nic takiego nie widzę. Skoro tak lubisz porównania to przyjrzyj się mojemu. Wyobraź sobie salę gimnastyczną na szkolnej potańcówce. Jak zawsze ludzie się podzielili. Część poszła tańczyć. Inni podpierają ściany. Ja proponuję nauczyć podpierających ściany tańczyć. Ty traktujesz ten pomysł jak zagrożenie. Tak jakby ci nie potrafiący naturalnie podrywać byli chorzy. Tak jakby mogli cię zarazić swoją brzydotą i nieatrakcyjnością. Jakby to była kara za grzechy. Dziś raczej boisz się złych genów. Oczywiście zawsze w przypadku poznawania nowej osoby w celach towarzyskich istnieje ryzyko że nowo poznana osoba okaże się nieuczciwa. Wykorzysta, zrani i porzuci. Ale taka ewentualność istnieje zawsze. Również wśród osób które od kołyski są naturalnymi Casanovami.
                  • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 04.09.11, 18:06
                    Dobra, tanebo :) Przyjmuję. Ale podkreślam, że chodzi mi tylko o nieuczciwość, ktorą książka zaleca. Bo zaleca i to w najbardziej (dla mnie) odrażającej formie.
                    • tanebo Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 04.09.11, 21:41
                      Czuję że zraniła cię mężczyzna. Kiedyś. Ale nie wyżywaj się na innych. Nie wszyscy są tacy.
                      • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 04.09.11, 21:48
                        "Czuję że zraniła cię mężczyzna. Kiedyś. Ale nie wyżywaj się na innych. Nie wszyscy są tacy."

                        Z tym czuciem to nie bardzo :) Ale jak to mawiają, wszystko przede mną, tfu, tfu :)
                    • hitherto Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 05.09.11, 00:09
                      fajnajozia napisała:

                      > Dobra, tanebo :) Przyjmuję. Ale podkreślam, że chodzi mi tylko o nieuczciwość,
                      > ktorą książka zaleca. Bo zaleca i to w najbardziej (dla mnie) odrażającej formi
                      > e.

                      A czy makijaż, push-up, depilacja, bielizna korygująca, wysokie obcasy, biżuteria to dla Ciebie też odrażająca nieuczciwość?

                      Fakt że mężczyźni są wzrokowcami kobiety wykorzystują od wieków. I jakoś nie budzą tak negatywnych emocji poradniki dla kobiet jak wyglądać seksownie. Ta książka to jest tylko wyrównanie pola. Poradnik dla mężczyzn jak brzmieć seksownie. Tylko tyle i aż tyle.

                      Tak jak już tanebo zauważył, to nie jest tak że ktoś kogoś gwałci, wykorzystuje wbrew woli czy obmacuje podczas sesji hipnozy. To nie są jakieś tajne techniki manipulacji umysłu. Po prostu chodzi o tę umiejętność komunikacji emocjami którą kobiety posiadają, uważają za naturalną, wykorzystują automatycznie i - co najciekawsze - oczekują jej od mężczyzn. Ale jeśli ktoś chce się jej nauczyć metodycznie - to podnosi się larum. To jest właśnie "to coś" co mają atrakcyjni mężczyźni. Tylko że wiele kobiet nie rozumie że właśnie "to coś" to umiejętność wstawiania głodnych kawałków tak żeby kobiecie fruwały te nieśmiertelne motylki w brzuchu. A jak któryś tego nie potrafi to "nie ma między nami chemii", "nie działał na mnie".

                      Oczywiście są tacy którzy mają to wrodzone. Tak samo jak są kobiety które nawet w jutowym worku i rozczochranych włosach wyglądają przepięknie. I są też takie które tak nie mają - ale jeśli poczytają o dobrym stylu, makijażu, podkreślaniu własnych mocnych stron będą potrafiły wyglądać atrakcyjnie. Czy powinno im się tego zabronić? Bo jeśli to wystudiowane to sztuczne a tym samym złe?

                      Widać w tym wątku też wiele pogardliwych komentarzy kobiet które piszą że "nie nabrałyby się" na to i pogoniłyby "jełopa" czy jak mu tam. Ale to nie chodzi o to żeby się "nabrać". Tak samo jak naświętszy intelektualista który dostrzega w kobiecie tylko jej wewnętrzne piękno i pragnie poznawać meandry jej duszy, jeśli mu się pomacha zgrabnym cyckiem przed oczami i zatrzepocze rzęsami to dostanie erekcji. Czy on się "nabrał"? Nie, on wie że piersi są sztuczne, rzęsy doklejone, oczy pomalowane a obcas niebotyczny żeby lepiej widział to co ma zobaczyć. Ale nie zmienia to faktu że to na niego działa. Tak samo w drugą stronę. Ty wiesz że te słowa to ściema, ale podoba ci się jak na ciebie działają.

                      Zresztą ostatnio byłem świadkiem jak działa taki casanova-naturals. Na imprezie flirtował z każdą kobietą, a rzucał tak żenujące teksty że nie wiadomo było gdzie oczy odwrócić. Na poziomie tych z książki albo słabsze. Ale mówił to tak czarującym głosem że wszystkie chichotały jak małe dziewczynki i odpowiadały tak samo flirtując, a gdyby mu się chciało to niejedną by z tej imprezy wyprowadził. Skądinąd wiem że facet poza tym swoim darem jest beznadziejny, zresztą gdyby nie to że co miesiąc puka inną laskę dałbym głowę że jest gejem. Ale ma naturalny bajer i skuteczność bliską 100%. Czy tacy są lepsi od takich którzy chcą się nauczyć, bodaj z książki, jak słowami zainteresować kobietę która im się podoba?
                      • tanebo Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 05.09.11, 06:24
                        Amen. I wyryć te słowa w kamieniu!!! Howk.
                        • fajnajozia Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 05.09.11, 08:05
                          Ostatnie posty dowodzą, że rzeczywiście nie ma co się denerwować (jak słusznie dziewczyny zauważyły wcześniej) bo nawet jeśli jakiś facet to przeczyta, to i tak nie pojmie. I chwała Bogu :) Na zakończenie wyjaśnię, dlaczego mnie to wkurza : i nie że poraniona czy pierdoły w tym stylu, mam córkę, ona ma koleżanki, moje koleżanki też mają córki - w jakiś tam sposób są mi bliskie te wszystkie Kasie, Marysie i Zosie. I jak pomyślę, że mogą trafić na takiego hooya złamanego, to mnie krew zalewa. A sama to chętnie bym takiego spotkała :D Oj, chętnie ...:D
    • niezmiennick Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 03.09.11, 13:28
      Same odporne a Tulipan się nie przejmował...
    • josef_to_ja Ja zaciągam bez żadnych sztuczek 03.09.11, 19:52
      Taki jestem przystojny i wystylizowany
      • triismegistos Re: Ja zaciągam bez żadnych sztuczek 03.09.11, 21:04
        Like it!
    • biglife Re: "Jak zaciągnąć kobietę do łóżka" 05.09.11, 23:01
      Trochę to ściema, patrząc z perspektywy faceta muszę stwierdzić, że jesli ktoś nie chce iść do łóżka, to żadne argumenty na niego nie zadziałaja. Każdy z nas jest inny, na pewne osoby jakies argumenty zadziałają, na inne nie. Niektórzy muszą mieć seks codziennie, niektórzy w ogóle. Proste.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja