nihon Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 12:41 Tak gwoli ścisłości - Turcy to nie Arabowie. Natomiast jeżeli jest religijny, to nieważne jak się zachowuje przed ślubem, po ślubie jest bardzo duża szansa, że się dużo w tej kwestii zmieni. Znam przypadki z autopsji (ale nie Turek tylko Egipcjanin - religijny muzułmanin) i z różnych pisemnych źródeł. Z reguły przed ślubem to sielanka, po tragedia. Ale znam też przypadek niereligijnego Egipcjanina - i generalnie przed i po ślubie raczej wszystko było ok. Skończyło się po jakiś 10 latach rozwodem, jednak tu raczej bym winił żonę - Polkę (za poddawanie się presji rodziców) i zwłaszcza tychże rodziców, wielce mu nieprzychylnych. Odpowiedz Link Zgłoś
nosek100 Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 13:35 Rozbawiły mnie niektóre komentarze, większość nie ma pojęcia o Turkach i Turcji. Jestem żoną Turka w szczęśliwym związku od 10 lat, mieszkamy w Polsce, znam dużo małżeństw polsko- tureckich, wszystkie bardzo udane. Tylko że Turcy których znam są wykształceni, z dużych miast i niereligijni. Natomiast trzeba się mocno zastanowić nad małżeństwem z religijnym muzułmaninem, mieć świadomość ewentualnych konsekwencji. Do Niemiec nie ma co porównywać, Turcy w Niemczech w większości mentalnie zatrzymali się w latach siedemdziesiątych. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 13:59 A teraz nam napisz ile z tych malzenstw to zwiazki, gdzie ona jest Turczynka ,a on Europejczykiem?Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
szmeterlok12 Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 15:53 Poruszyłeś sprawę, która i mnie nurtuje. Praktycznie wszystkie związki polsko - tureckie, polsko - arabskie, polsko - afrykańskie to związki Polek i mężczyzn obcych nacji. Związków Polaków z muzułmankami właściwie nie ma, a przynajmniej o takich nie słyszałem. Ciekawe, prawda? :) Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 15:56 bo kobiety sa tam bardziej trzymane pod kluczem:) poza tam ..na ogol Polacy zenia sie z Polkami. Odpowiedz Link Zgłoś
dorodny16 Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 16:03 Sprawa jest jasna - to mężczyzna może podróżować sam, kobieta może podróżować tylko po ślubie w towarzystwie męża!! Znam kilku arabów, turków, murzynów, ale żadnej arabli, turczyni czy murzynki. Dla odmiany na bazarach sprzedają wietnamki i wietnamczycy, hinduski i hinsusi, a dodatkowo mam znajome z chin, japonii, filipin, ba nawet mam znajomą indiankę z ameryki południowej :) Byłem ostatnio na międzynarodowej konferencji, i była tam jakaś kobieta w burce czy jak się nazywa ichniejszy habit. Jako jedyna nosiła na rękach dziecko, a za nią chodził mąż !! Wszyscy pozostali byli normalni!! Odpowiedz Link Zgłoś
still-keep-breathing Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 16:08 Murzynki są trzymane pod kluczem??? no trzymaj mnie, bo upadne. Cos Ci sie chyba pomerdalo, rasa a narodowosc to cos innego... Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 16:09 no juz nie przesadzaj ,znam kilka marokanek i cztery turczynki .Z dwoma studiowalam ,a Turczynki przyjechaly do Polski na stypendium. Acha pracuje tez w firmie z trzema turczynkami-nie sa religijne ,ani nie nosza chust. Odpowiedz Link Zgłoś
kiranna Re: Mąż z Turcji. 16.09.11, 21:57 szmeterlok12 napisał: Związków Polaków z muzułmankami właściwie nie ma, a przynajmniej > o takich nie słyszałem. Ciekawe, prawda? :) To, ze TY nie slyszales nie dowodzi niczego innego jak tylko tego, ze nie slyszales ;) Znam kilku i maja sie swietnie. Nie przeszli na islam, ich zwiazki trwaja dobre kilkanascie lat, sa dzieci. Nie wszedzie zyja religijne mohery, przyjmij do wiadomosci z laski swojej, Turcy tez bywaja niepraktykujacy. Przestancie robic takie "halo" z tego tematu, bo az glupio w XXI w. i w dobie swobodnego dostepu do internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
nosek100 Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 20:48 Facet Turczynki musi być obrzezany, może dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 20:59 nosek100 napisała: > Facet Turczynki musi być obrzezany, może dlatego. eeee - a dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
nosek100 Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 21:06 Sprawa kulturowa, facet musi być obrzezany i tyle, przez wieki robiło się to dla higieny i ze względów religijnych, zwyczaj pozostał. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 21:49 >Sprawa kulturowa, facet musi być obrzezany i tyle, przez wieki robiło się to dla higieny i ze >względów religijnych, zwyczaj pozostał. to absolutnie nie tłumaczy nadreprezentacji malżeństw nie-Turek/Turczynka z "odwrotnymi". u nas to też sprawa kulturowa i facet NIE MOŻE być obrzezany. i tyle? - jaja se pod napletkiem robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
nosek100 Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 23:36 Bo żeby poznać Turczynkę trzeba się bardziej wysilić - w hotelarstwie i turystyce pracują w Turcji głównie faceci, a jeśli chodzi o Polskę, to też przyjeżdzają głównie mężczyźni, związani z branżą budowlaną, handlem, gastronomią, więc siłą rzeczy łatwiej o taki związek. Odpowiedz Link Zgłoś
best.yjka Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 22:00 W USA też? Wszystkie niemowlęta płci męskiej są obrzezywane obligatoryjnie. Znajomy pisał podanie do ordynatora, bo chce wracać do Polski. Obrzezany syn będzie mieć problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Mąż z Turcji. 15.09.11, 11:00 Nie-nie dlatego.Polki czesto tez rezygnuja w takich malzenstwach ze swojej tozsamosci kulturowej czy religijnej czasami dokonujac nawet konwertyzmu na islam.Wiec dlaczego Turczynki czyx Arabki tego nie robia??To proste-bo ojciec czy brat by im sprzedal kose w zebra za to.I nie jest to jakis absurd czy wymsl, tylko takie "mordy honorowe" byly do niedawna w Turcji karane smiesznymi karami 2-3 lat wiezienia.A w samych Niemczech w zeszlym roku bylo kilkanascie takich morderstw,gdzie czlonkowie rodziny mordowali swoje siostry czy corki, bo mialy Europejczyka za chlopaka czy w ogole chcialy zyc zgodnie z zachodnim stylem, a nie szariatem. Odpowiedz Link Zgłoś
wzorowa.uczennica Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 15:57 Właśnie na TVN lecą Rozmowy w toku pod tytułem "Za co mąż Arab może zabić swoją żonę"... Niech koleżanka oglądnie sobie Odpowiedz Link Zgłoś
poppyseed2 Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 16:15 Podsumowujac masz duzo odpowiedzi, wikszosc nie na temat. Ile osob z tych co sie wypowiedzialy znaja malzenstwo polsko-tureckie? Trzy albo cztery. Czy ktos z nich ma jakies negatywne zdanie na ich temat. Jedna troche, jedna podkresla zeby uwazac na religie i wyksztalcenie. Prawda jest taka, ze nie ma recepty na szczeliwe malzenstwo, kolezanka powinna miec oczy szeroko otwarte i nie spieszyc sie ze slubem skadkolwiek ten czlowiek by nie byl. A co do wiekszosci panow wypowiadajacych sie na tym forum to pogodzcie sie z tym, ze opalanej konkurencji jest coraz wiecej, a Polki ktore moga wreszcie swobodnie wyjezdzac za granice maja w czym wybierac i nie sa zdane tylko na was :P PS Sama nie znam malzenstwa polsko-tureckiego. Znam cala mase roznych innych mieszanych, z muzulumanka jako zona wlacznie. Czy sa jakies nie udane. Oczywiscie. Tak jak i w przypadku polsko-polskich zwiazkow. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenaa_b Re: Mąż z Turcji - z punktu widzenia żony :) 14.09.11, 23:50 poppyseed2 napisała: > Podsumowujac masz duzo odpowiedzi, wikszosc nie na temat. Poppy, dokładnie to samo sobie pomyślałam, bo niektóre komentarze są tak powalające, że zastanawiałam się, czy większość Polaków to ma jakieś pojęcie o Turkach/Arabach podparte czymś więcej niż "Rozmowami w toku" i innymi programami mającymi równie głęboką wiedzę w temacie. 1. Turcy to nie Arabowie. 2. Nie wszyscy muzułmanie to terroryści, kryminaliści, prostacy i damscy bokserzy. W każdym społeczeństwie trafia się pewien odsetek takich osób. 3. Proszę nie zapominać, że w Polsce są TAKŻE POLACY - MUZUŁMANIE. 4. Jak rozumiem, tylko Turcy/Arabowie biją swoje żony "bo zupa była za słona". Oczywiście w Polsce ten problem nie występuje. 5. Programy telewizyjne, gazety i generalnie media żyją tanią sensacją. Im bardziej chwytliwa sensacja, tym lepiej się sprzedaje produkt. Znakomitym towarem w tym przypadku jest sprzedaż jakże chętnie powielanego stereotypu: on zły Turek/Arab, ona naiwna, zakochana Polka, która... i cd chyba wszyscy słyszeli/widzieli/czytali (niepotrzebne skreślić). Powyższy scenariusz sprawdza się w kilku przypadkach. Często jest tak, kiedy kobieta spragniona uczucia wychodzi za maż za faceta, o którego kulturze i religii ma znikomą wiedzę, ludzie nie potrafią współpracować, każde miało inne oczekiwania odnośnie partnera itd. Jakoś nie widziałam w TV programów o szczęśliwych małżeństwach mieszanych, a takich jest wiele. Także w Polsce. 6. W Polsce na wsiach, na co dzień też się raczej nie chodzi w bluzce z dekoltem do pasa, a już zwłaszcza, jak ktoś jest bardziej wierzący. Owszem, w Turcji w ostatnich latach więcej kobiet nosi chustki, ale nie rozmawiamy tu o zmianach społecznych, religii, czy polityce. 7. Wychodząc za mąż za obcokrajowca, zawsze trzeba liczyć się z tym, że związek mieszany jest bardziej narażony na ryzyko rozpadu, z powodu różnic na tle kulturowo-religijnym. Przy dobrej woli obojga partnerów i wypracowaniu kompromisu przez obie strony, można stworzyć udany i szczęśliwy związek. Proszę zauważyć, że kładę nacisk na WSPÓŁPRACĘ OBOJGA PARTNERÓW, a nie na zasadę, że żona wyjdzie do przedpokoju, jak jej łańcuch popuści. 8. Mieszkam w Stambule i mój mąż jest Turkiem. Bynajmniej nie jestem więziona w domu, nie jestem desperatką, czy nastolatką, która poznała playboya w hotelu. Nie uważam się też za osobę nieatrakcyjną, czy za głupka, jak niektóre osoby w tym wątku sugerują (nie personalnie do mnie, ale ogólnie). 9. Nie zamierzamy mieszkać w UE, bo się nam nie opłaca. Jak ktoś nie jest zorientowany w wysokości zarobków osób po studiach tutaj, to może się zdziwić. :) 10. Siostra męża wyszła za maż za Europejczyka i bynajmniej nie dla wizy. Jest wykształconą, świetnie mówiącą po angielsku kobietą. Nawiasem mówiąc, wszyscy z młodego pokolenia rodziny męża, skończyli studia i mówią po angielsku. Zdaję sobie sprawę, że rodzina męża jest niestandardowa. Wiele rodzin jest takich, w których rzeczywiście dochodzi do przemocy domowej (fizycznej lub psychicznej), gdzie partner i/lub jego rodzina zmuszają partnera (najczęściej kobietę) do konwersji, zmiany imienia, zwyczajów, czy ogólnie pojętej mentalności. Myślę, że w takie związki powinny wchodzić osoby, które naprawdę są dojrzałe emocjonalnie. Niestety nikt nie może zagwarantować, że małżeństwo państwa X przetrwa, a małżeństwo Y nie, bo X wiedzą „wszystko”, a Y poznali się na wakacjach. Zdarzają się różne przypadki. Przy ogólnoświatowej tendencji do rozwodów, także rozwody małżeństw mieszanych nie powinny dziwić. Nikt też nie obiecywał, że miłość jest dana raz na zawsze. Jak się nie dba o uczucie, to największa miłość wypali się szybko. Także w związku dwóch krajanów. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielnyc Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 18:37 Moze sie wydawac ze nie ma znaczenie skad jest maz a skad zona dopoki sa doroslymi, dojrzalymi ludzmi i wiedza na co sie decyduja. Kobieta tez ma mozg wiec powinna wziac pod uwage konsekwencje relacji z czlowiekiem z innej kultury.. Zapewne nie mowi po turecki ani arabsku ( to zupelnie 2 inne jezyki ).. Prawdopodobnie zna Turcje z malowniczych krajobrazow nadmorskich.. ale prawdziwa Turcja to nie Istambul czy Belek.. stolica jest Ankara. Na terenie Turcji toczyly sie losy swiata antycznego, historia Bizancjum etc.. Turek - Turkowi nie rowny - fanatyk religyjny jest rownie niebezpieczny w chrzescijanskim swiecie jak i muzulmanin w muzulmanskim. Kwestia kultury to kwestia postrzegania siebie w pewnej rzeczywistoci.. czesc kobiet chce mniec Pana, ktory podejme za nia wszystkie decyzje, wezmie za nia i potomstwo pelna odpowiedzialnosc. Ze lenistwo i brak odpowiedzialnosci trzeba placic.. a poza tym to nie jest twoja sprawa tylko kolezanki decyzja .. Odpowiedz Link Zgłoś
unixyz Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 18:38 Znam kilka takich mieszanych malzenstw i nie mozna tego jakos jednoznacznie okreslic. Para, on Szwajcar ona Turczynka, razem od kilku lat - dwoje dzieci - fajna rodzina. On Turek ona Szwajcarka, jedno dziecko tez jakos sobie zyja. On skonczyl szkole koraniczna i chce koniecznie dziecko wychowac w wierze muzulmanskiej. Znam tez dwie pary on Turek i ona Turczynka - co to ma wspolengo, otoz obaj panowie sa po rozwodzie z lokalnymi kobietami, przez 7 lat byli mezami i nie mieli dzieci. Po uzyskaniu paszportu natychmiast rozwiedli sie i przywiezli sobie zony prosto z Turcji, w ciagu trzech lat dorobili sie parki dzieci. Wszystko zalezy od cech indywidualnych mozna miec fajne zycie albo sie rozczarowac - tak jak ze wszystkim trzeba sprobowac. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_can Turek to nie Arab, ani pol Araba 14.09.11, 20:41 To pierwsza rzecz. Druga - to nie jest kompletnie twoja sprawa. Czy to ty jestes ta kolezanka i starasz sie tutaj wybadac nastroje? Odpowiedz Link Zgłoś
komandos85 Re: Mąż z Turcji. 14.09.11, 21:13 Znam małżeństwo polsko-tureckie, facet jest do rany przyłóż, wspaniale opiekuje się dziecmi, bardzo szanuje swoją żonę. Oboje pracują, mieszkają w Polsce, on nauczyl się polskiego, żyją skromnie, ale szczęśliwie.On jest ateistą, nie wiem, czy to ma znaczenie. tego małżenstwa tez wszyscy znajomi odradzali. Nie ma co uogólniac - w kazdym narodzie sa ludzie dobrzy i zli. Odpowiedz Link Zgłoś
szczepionkipowodujaraka Re: Mąż z Turcji. 15.09.11, 03:12 nie polecam mieszania ras, slowianska rasa zginie jezeli bedzie sie mieszac z jaszczurza. Turcy to mieszanka jaszczurczych mongolow i kozakow wiec charaketrologicznie pelna agresja trzymajmy sie jasnych oczu bo pozniej dzieci beda mialy pochrzanione dna i charaktery i tak wystarczy ze mongoly/turki gwalcili i mordowali nas powodujac miedzy innymi chorobe mongolizm czyli ich nie kompatybilne geny ktore dostaly sie do naszych przez gwalt na bialych kobietach. Trzeba znac prawdziwa historie a nie to wyssana z palca masonska/szkolna, wtedy mozna podejmowac swiadome decyzje. Jaszczurze plemie to araby zydzi chinczycy saksoni turcy kozacy, jedyne prawowite rasy ziemskie z przed inwazji jaszczurow to hellenska rasa biala i afrykanska czarna. Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: Mąż z Turcji. 15.09.11, 04:54 Nie znam co prawda związku polsko-tureckiego, ale znam małżeństwo polsko-egipskie. Żyją w Polsce od lat i są szczęśliwą parą. Nie obawiaj się o koleżankę - ryzyko podobne do związku z Polakiem. Owszem turecka wieś czy wschód kraju jest mentalnie zacofany (podobnie jak u nas Białystok i okolice czy Podkarpacie), ale generalnie mniej rasistowski niż Polska. Ten wątek potwierdza tylko kompleksy części Polaków - są uprzedzeni, zakompleksieni, niedouczeni, wydaje im się, że postępowi i nowocześni, a to niestety zaścianek Europy, cywilizacyjno-mentalna dzicz. Odpowiedz Link Zgłoś
milewidziany Re: Mąż z Turcji. 15.09.11, 08:47 Następna polska kobieta idzie na zmarnowanie. Mimo tysiecy żle doświadczonych w małżeństwie z muzułmaninem Polek one w "to wchodzą" nadal. Przykro to mówić ale żle to świadczy o naszych kobietach. Odpowiedz Link Zgłoś
alifee Re: Mąż z Turcji. 15.09.11, 11:26 Nie wiem cyz zle swiadczy o naszych kobietach,coz tragedii mozna sie doszukac nie tylko w takich zwiazkach..sadze,ze ta odmiennosc poczatkowo jest bardzo pociagajaca....w pozniejszym czasie no sa sa i przykre konsekwencje Odpowiedz Link Zgłoś
alifee Re: Mąż z Turcji. 15.09.11, 11:22 Rozumiem Twoje obawy.moze i masz uprzedzenie, ale raczej martwisz sie o kolezanke.. nie mam pojecia jak wygladaja malzenstawa w zwiazkach z Turkami,ale generalnie z mulzumanami nie sa one latwe,jesli Twoja kolezanka bedzie mieszkac w Polsce,to badz spokojna....jesli bedzie miala zawrzec zwiazek malzenski po mulzumansku ,to pamietaj,ze to jest kontrakt..i to bardzo plastyczny,moze zawrzec ,w nim doslownie wszyskto..prawo do dzieci,prawo do rozwodu ( kobieta w islamie nie ma tego prawa) ,prawo do majtku , moze rowniez sobie zastzrec,ze on nie bedzie mial prawa sie ozenic,w trackcie trwania ich zwiazku ...pisze to Tobie,gdyby kiedykolwiek ona chciala z nim wyjechac do Turkcji,wtedy ma jasno w kontrakcie napisane do czego ma ona prawo....a jak weznie tylko slub wedlug naszych praw no to ok....sadze,ze w kraju u siebie bedzie szczesliwa....Turcy ,czy Arabowie nie sa zli sa po prostu tak inni w mentalnosci niz my,ze bywa to bardzo trudne do pokonania kiedy zyje sie na ich warunkach u nich,w kraju..potem sa klopoty i rozczarowania...gdybys miala jakies pytania to pisz smialo na moj email,pozdrawiam i zycze powodzenia Twojej kolezance Odpowiedz Link Zgłoś
rob-one Re: Mąż z Turcji. 15.09.11, 14:03 Kończą się wakacje, a więc kolejny temat z cyklu zakochałam się w arabie, co jest z wami kobiety, nie możecie zwyczajnie pojechać na te swoje wymarzone wczasy, zaliczyć jakiegoś araba i wrócić do kraju. Musicie się od razu zakochiwać. Wiem, ładni ci oni są; tacy ciemnoocy, opaleni...i tak słodko mówią ajlawiu. Polscy mężczyźni też są interesujący, może nie tak opaleni...i sporo wśród niech prostaków, ale zdarzają się fajni. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Jeśli zamieszkają w Polsce, to OK. 16.09.11, 15:03 Gdyby zamieszkali w Turcji w dużym mieście, to też mogłoby być OK. Turcja trochę przypomina Polskę - też jest krajem świeckim z założenia z dominującą jedną religią. Gdyby trafiła do Turcji do małego miasta lub na wieś, to mogłoby być gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenaa_b Re: Jeśli zamieszkają w Polsce, to OK. 17.09.11, 10:42 frozentime napisał: Gdyby zamieszkali w Turcji w dużym mieście, to też mogłoby być OK. Turcja trochę przypomina Polskę - też jest krajem świeckim z założenia z dominującą jedną religią. Gdyby trafiła do Turcji do małego miasta lub na wieś, to mogłoby być gorzej. Cóż, jest Pan/i w błędzie. Znam także małżeństwa żyjące w mniejszych miastach Turcji, ba nawet na jej wschodnich krańcach i jakoś dają sobie radę. Powtarzam po raz kolejny, nie ma większego znaczenia czy się wyjdzie za mąż za Polaka, Brytyjczyka, Turka czy Japończyka, bo jak się nie zna kultury i religii partnera, to zawsze się pakuje w kłopoty. Do tego, ma też znaczenie ma wiele innych rzeczy, jak np. przywiązanie do pewnych tradycji i obrzędów. Rodzina mojego męża uważa się za tradycyjną, a ... wszystkie dziewczyny skończyły studia, mówią po angielsku, nikt im nie narzuca poziomu religijności lub wręcz jej braku, nikt nie każe im wychodzić za mąż, tudzież nie narzucał "wybranka" itp. Prawdą natomiast jest, że tureccy imigranci w Niemczech starają się być bardziej tureccy, niż Turcy z Turcji. Co więcej, nawet Turcy urodzeni już w Niemczech, chcą takimi być. Poza tym nie oszukujmy, kto wyjeżdżał do Niemiec: czy świetnie wyedukowany i nieźle zarabiający Turek, czy też taki, któremu niespecjalnie lub wcale się nie wiodło w ojczyźnie? Dokładnie tak samo było w przypadku Polaków: jak ktoś ma/miał świetne zarobki, to raczej nie speszyło się na emigrację... Odpowiedz Link Zgłoś
aga23034 Re: Mąż z Turcji. 16.09.11, 21:32 Przecież to wszystko zależy tylko od dwojga ludzi w związku. Ja znam małżenstwo Libijczyka z Polką, są ze sobą od 15 lat i spokol wilczyca-mojemniam.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś