dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama ?

06.09.11, 23:03
za każdym razem jak z kimś rozmawiam i temat ,,schodzi" a rozmowe o zwiazkach po moim: nie mam nikogo, jestem sama , ludzie robią mine cocker spaniela i mowią: współczuje ci. ale... czego tak właściwie ? nigdy sie tego nie dowiedziałam.

decyzje o zakonczeniu zwiazku podjęlam sama. Chce się teraz wyciszyć, pobyć sama ze sobą. Na tym etapie mojego życia i tak wiele sie dzieje: nowa praca, studia podyplomowe, przeporwadzka do innego miasta. Ludziom trudno zrozumieć,ze w tym momencie nie chce się z nikim wiązać... po prostu nie. Nie wykluczam tego,ze w przyszłosci sie to zmieni.

eh. musialam sie wygadać, bo jestem po rozmowe ze współczującym mi ( nie wiem czego) kolegą
    • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:05
      I tak się przejmujesz ludzkim gadaniem?
      • lacido Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:57
        a co współczujesz? ;)
        • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:05
          lacido napisała:

          > a co współczujesz? ;)
          *
          Wspuuczójem jej dziecią! ;)
    • wersja_robocza Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:09
      Bo to prawdziwe nieszczęście dla kobiety, kiedy nie ma faceta, więc ci współczują. Zyskasz na wartości i w ich oczach jak pokażesz się z jakimś panem. I jeszcze jedna rzecz: nikt ci nie uwierzy, że tak sobie zdecydowałaś. Nikt cię nie chciał, bo masz wady fabryczne.
      • maitresse.d.un.francais Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:10
        I jeszc
        > ze jedna rzecz: nikt ci nie uwierzy, że tak sobie zdecydowałaś. Nikt cię nie c
        > hciał, bo masz wady fabryczne.

        To już wiem, dlaczego kobity prowadzają się z facetami czterokrotnie szerszymi niż one.
        • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:11
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > To już wiem, dlaczego kobity prowadzają się z facetami czterokrotnie szerszymi
          > niż one.
          *
          A tam. Miłość nie wybiera! ;)
          • maitresse.d.un.francais Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:12
            raohszana napisał:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            >
            > > To już wiem, dlaczego kobity prowadzają się z facetami czterokrotnie szer
            > szymi
            > > niż one.
            > *
            > A tam. Miłość nie wybiera! ;)

            ciekawe, że na odwrót wybiera znacznie rzadziej
            • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:16
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > ciekawe, że na odwrót wybiera znacznie rzadziej
              *
              Bo, jak wszyscy wiemy, faceci [ nie mężczyźni ] to wzrokowcy i oni, bidaczki, inaczej nie mogą ;)
        • emre_baran bo te mlodsze sa tansze a ... 07.09.11, 18:30
          a te starsze sa drozsze?
          czy Ty to widzisz.
          No zaraz policze. TAK to o MNIE. Jak sie z najstarsza corka przechadzam.
    • grassant Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:10
      jestem po rozmowe ze współczującym mi ( nie wiem czego) kolegą

      kolega powtarzał "wspolczuję ci, współczuję,..." a ty słuchałaś tego i nie przyszło ci do łebka spytać CZEGO?
      • mariela1987 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:16
        decyzje o ROZSTANIU podjęłam sama a nie decyzje o tym,ze do końca życia chce byc sama- niczego nie wykluczam.

        zapytałam dlaczego, stwierdził ze nie ma sie w nikim oparcia, jest sie samotnym. eee? oparcie to ja mam sama w sobie i nie potrzebuje niczego innego, samotna nie jestem tylko SAMA. Nie siedze zamknięta w czterech ścianach. Powiedzialam to koledze a on stwierdzil,ze zagłuszam swój ból i że każdy chce kogoś mieć i ze moje życie nie ma sensu.

        No błagam :d
        • alienka20 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:20
          Trzeba było koledze walnąc tekstem o współczuciu.
        • grassant Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 10:47
          a jeśli, odpukać, trafisz do szpitala, oparcie będziesz miała w sobie, w medycynie, czy moze Ci go zabraknie?
    • swiete.jeze Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:22
      A opowiadałaś im o swoich planach podziału mieszkania po rozwodzie?
      • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:25
        swiete.jeze napisała:

        > A opowiadałaś im o swoich planach podziału mieszkania po rozwodzie?
        *
        A to były takie? :D
        • alienka20 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:27
          Widzę, że cię sporo ominęło. Trza było nie latać z yałojcami :)
          • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:31
            Zamiast mi tu yałojce wypominać to lepiej opowiedz co to były za plany marielowe :D
    • alienka20 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:34
      Mariela się pytała, co tu zrobić, żeby kupić mieszkanie i nie musieć męża z tej chałupy spłacać po rozwodzie, jako, że podział majątku. Oczywiście zakup mieszkania przed ślubem, coby case był jaśniejszy :).
      • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 06.09.11, 23:36
        alienka20 napisała:

        > Mariela się pytała, co tu zrobić, żeby kupić mieszkanie i nie musieć męża z tej
        > chałupy spłacać po rozwodzie, jako, że podział majątku. Oczywiście zakup miesz
        > kania przed ślubem, coby case był jaśniejszy :).
        *
        Aua.
        • mariela1987 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:01
          i dalej nie rozumiem czemu tak to wszytskch dziwiło,ze chcę się zabezpieczyć przed d.upkami których spotykam cały czas n swojej drodze ( z małymi wyjątkami..)
          • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:06
            E, nie capisci. Uciecha zawodowa po prostu :]
          • alienka20 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:18
            Ale dlaczego zakładfasz, że każdy jest zły? Mój były owszem, do dupków tego pokroju należał, ale dwaj pozostali wcale nie, a związek mimo to i tak dał dupy. Nie te czasy, że łowcy posagów :P.
            • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:20
              Fszyskie facety to śfinie.

              Tak, ja też. Kwik.
              • alienka20 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:22
                jesteś facetę? O ja bidna! A tak w ogle pokaż wacka, bo nie uwierzę :P.
                • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:23
                  Tak publicznie mam bidnego Wacka pokazywać?!
                  • alienka20 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:33
                    Możesz na priwie :P.
                    • alienka20 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:35
                      I podpowiedz przy okazji, jak pozbawić dyyrektorka władzy w naszym yałojcu :P
                    • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:36
                      To se zobacz!
          • krakusek11 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 08.09.11, 00:20
            Wyjątek....aaaa to na pewno chodzi o miłość twojego życia, znaczy się tego klapsniętego wariata :P. Jesteś żałosna autorko.
      • katka-the-hermit Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 01:06
        i to wszystko jeszcze w tajemnicy miało sie dokonać: tak, żeby wyimaginowany facet nie wiedział o jej planach wobec wyimaginowanego mieszkania i żeby żył w nieświadomości w kwestii swojej domniemanej dupkowatości, w związku z czym intercyza odpadała..nie dla marieli-od-lampki takie proste rozwiązania!
        • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 01:08
          Dobra, sprawę mieszkania już znam. Ale o so chozi z lampką?
          • katka-the-hermit Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 01:15
            były domagał się lampki, ale nie chciał po nią przyjechac, a mariela nie miała na paczkę i mega problem gotowy! nie wiem jak ten potworny dylemat się zakończył, w związku z czym do dzis nie mogę spać po nocach
        • po-trafie Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 12:40
          Faktycznie wyszlam z obiegu, czy mariela przypadkiem nie skonczyla 2 fakultetow i nie miala boskiego faceta, ktorego uwielbia i ktory ja wspiera (i tak dalej blablabla)?
          • raohszana Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 20:55
            Fakultety skończyła, ale facet okazał się być burakiem i w ogóle do niej nie pasował.
            O.
    • six_a Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:15
      nocusz, z tym nie mam NIKOGO i jestem SAMA to po prostu prosisz o współczucie, a jak dostajesz, to się dziwisz.

      nie mówisz, że jesteś sama, tylko, że rozstałaś się z byłym, bo był dajmy na to głąbem, i dostaniesz gratulacje i zamiast współczucia.
      • alienka20 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 00:16
        No właśnie! Trzeba umić przedstawić sprawę :).
        • mariela1987 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 06:09
          alienka20 – ja nie musze tego zakłać bo już o tym wiem. Z małymi wyjątkami ( na skalę światową) większość facetów jest beznadziejnych

          katka-the-hermit – mieszkanie niedługo będzie jak się okazało więc nie jest tylko w kwestii marzeń. No niestety… nie każdy facet zdaje sobie sprawe ,ze jest dupkiem… ubolewam nad tym. Gdyby wiedzieli, pewnie by to próbowali zmienić..
          A jeżeli chodzi o lampkę, to się nazywa ZASADY co ja jestem kurier ? jego lampka, jego problem 

          six_a – tak przedstawiam, jak mi współczują to mówię ze nie ma czego..

          • six_a Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 09:30
            > six_a – tak przedstawiam, jak mi współczują to mówię ze nie ma czego..

            ja Ci tylko uprzejmie wyjaśniam, że używając takich słów, ZAWSZE wywołasz współczucie. więc zadawanie pytania, dlaczego ludzie mi współczują, jest co najmniej dziwne. dostajesz to, co zamówiłaś.
    • sumire Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 07:01
      to nie mów o tym. a jak już musisz, nie kładź na to nacisku.
    • zajonc.o.poranku Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 07:30
      Następnym razem zapytaj czego Ci współczują i z radością obserwuj ich miny gdy będą próbować to wytłumaczyć.
    • qw994 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 08:40
      Zapytaj, czego dokładnie współczują i już.
    • piotr_57 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 08:50
      mariela1987 napisała:

      ...współczuje ci. ale... czego tak właściwie ? nigdy sie tego nie dowiedziałam.

      Bo to tak proste, że aż żenującym czyni tłumaczenie.
      Człowiek(jako gatunek) jest bydlęciem stadnym. Osobnik żyjący poza stadem postrzegany jest jako "wybrakowany", niepełnowartościowy. I tego Ci właśnie ludzie współczują.

      > decyzje o zakonczeniu zwiazku podjęlam sama. Chce się teraz wyciszyć, pobyć sam
      > a ze sobą. Na tym etapie mojego życia i tak wiele sie dzieje: nowa praca, studi
      > a podyplomowe, przeporwadzka do innego miasta. Ludziom trudno zrozumieć,ze w ty
      > m momencie nie chce się z nikim wiązać... po prostu nie. Nie wykluczam tego,ze
      > w przyszłosci sie to zmieni.

      Nikogo nie obchodzi przyczyna tejże "niepełnowartościowości".
      >
      >
      • malamelania Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 09:16
        Człowiek jest też istotą rozumną i powinien umieć czasem swoje "postrzegania" zachować dla siebie. Oprócz instynktów mamy jeszcze ogładę.
        Czy wszystkim osobom "niepełnowartościowym" - używając Twojej terminologii - głośno współczujemy?
        • piotr_57 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 09:27
          malamelania napisała:

          > Człowiek jest też istotą rozumną i powinien umieć czasem swoje "postrzegania" z
          > achować dla siebie. Oprócz instynktów mamy jeszcze ogładę.
          > Czy wszystkim osobom "niepełnowartościowym" - używając Twojej terminologii - gł
          > ośno współczujemy?

          Możemy się też obrazić na rzeczywistość.
          Jest tak jak jest, a zmiany są sprawą pokoleń a nie naszego "chciejstwa".
          A jeżeli chodzi o kulturę, to każdy sam dobiera sobie środowiska w którym egzystuje.
          Przecież to nie ja dobrałem jej takich znajomych jakich ma, i nie ja utrzymuję stosunki z tą częścią rodzina która jej nie odpowiada.
          • malamelania Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 09:57
            Ależ ja rozumiem, że wyjaśniłeś tylko pobudki - pewnie podświadome - pytających.
            Cały problem jest zresztą dla mnie nieco naciągany, bo nie wierzę, że naprawdę wszyscy się nad autorką użalają, prędzej jest przewrażliwiona;)
      • maitresse.d.un.francais Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 17:30
        Nikogo nie obchodzi przyczyna tejże "niepełnowartościowości".

        Bo myślenie, jak wiadomo, boli. I dla niektórych (tych co ich nie obchodzi) bywa nadmiernym wysiłkiem.
    • ygawa81 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 09:28
      Ludziom się wydaje,że jak się nie ma męża, dzieci, ślubu a co za tym idzie sterty naczyń w zlewie, prania, podawania obiadu, wycierania pupy dziecku, robienia zakupów, wiecznej latatniny to już myślą że człowiek jest nieszczęśliwy i życia poza takim życiem nie wyobrażają sobie i wydawać się by im mogło, że inne życie nie istnieje jak te które sami prowadzą.

      Cyt. mojej znajomej: przyzwyczaiłam się do siedzenia w domu, ..a kiedyś myślałam jak ludzie mogą tylko siedzieć w domu..zresztą do wszystkiego można się przyzwyczaić.

      Pozdrawiam
      Aga
      • qw994 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 09:35
        Właśnie, to kwestia krótkowzroczności.
      • jasna_olera Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 10:31
        a pomyslałaś, że może ludzie bardziej dostrzegają jasna stronę posiadania partnera i współczują tego, że osoba sama jest w danym momencie pozbawiona "profitów", które daje bycie z kimś?

        Jakby posiadanaie rodziny ograniczało się jedynie do tego o czym piszesz to by kuźwa nikt rodziny nie zakładał.
        Brakuje jeszcze wpisów, że to z zazdrości tak gadają, bo zazdroszczą niezależności...
        Jestem skłonna zgodzić się z tym co napisał "piotrileśtam".
        Zdecydowana większość przedstawicieli gatunku ludzkiego ma potrzebę przebywania w stadzie, budowania stada i pielęgnowania stada. Jest to potrzeba głęboka i elementarna, tak silna, że ciężko sobie wyobrazić osobę, która takiej potrzeby w ogóle nie posiada (są to jednostki rzadkie i najczęściej psychopaci). A ponieważ wszyscy niejako rozumieją powagę tej potrzeby i wiedzą, że sami źle by się czuli będąc samotnymi, to sądzą, że innym jest równie ciężko. I generalnie nie mylą się. Swoją drogą dziewczyna, która założyła ten wątek również taką potrzebę posiada, przy czym tylko tymczasowo zeszła ona na dalszy plan i odezwie się na pewno gdy inne potrzeby (np ta wyciszenia) zostaną spełnione.
        Czy należy się obrażać na wyrazy współczucia... Jeżeli szczere, to nie, bo są wyrazem troski.
        Jeżeli służą podkreśleniu kiepskiej sytuacji życiowej człowieka i pokazaniu "ja mam lepiej" to warto się zastanowić czy to odpowiednia osoba do opowiadania o swojej osobistej sytuacji życiowej..
      • izabellaz1 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 18:24
        Ty za to masz jakieś wypaczone wyobrażenie o tym jak wygląda życie w rodzinie :)
    • wez_sie bo widocznie sprawiasz wrazenie takiej bidulki 07.09.11, 09:36
      ktorej nikt nie chce
      • simply_z Re: bo widocznie sprawiasz wrazenie takiej bidulk 07.09.11, 09:55
        nie znam kobity ,a w kolko klepie o nauczaniu w przedszkolu ,niezrownozonym bylym ,lampce i przeprowadzce.
        tak tak wiem ,jak mi sie nie podoba nie musze tego czytac.
        • wez_sie Re: bo widocznie sprawiasz wrazenie takiej bidulk 07.09.11, 10:21
          mysle, ze nawet ja, mimo mojego nastoletniego wieku, jestem od niej emocjonalnie dojrzalszy
    • pepsikola Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 10:34
      - jestes sama?
      - tak
      - ooo. bardzo ci wspolczuje, twoje zycie nie ma sensu, taka bidulka z ciebie!
      - dobra, jutro sie zakocham, a ten ktos we mnie!

      widzac znajomych "wspolczujacych" w tych sprawach to jedne co moge powiedziec to to, ze sami sa w zwiazku z "przymusu" bo boja sie samotnosci. ciekawe, ze od szczesliwie zakochanych zawsze slysze: na pewno kogos spotkasz itp. bo oni rozumieja, ze milosc nie pojawia sie za pstryknieciem palca.
      • pepsikola Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 10:37
        aaa przypomnialo mi sie cos. moja kolezanka tez biadolia, ze ona to by nie mogla wytrzymac bez swojego faceta, no i jak w ogole mozna zyc bez chlopa. mieli ustalona date slubu itp. jendakze g...o z tego wyszlo! dlaczego?nie wiem i nie interesuje mnie to. do dzis dziewczyna jest sama i co najsmieszniejsze juz nic o facetach przy mnie nie wspomina:)))
    • spawacz.drewna Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 11:18
      a tego, no, sex?
      • mariela1987 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 15:06
        po-trafie – o studiach się zgadza, facecie nie

        malamelania – oczywiście że nie wszyscy, tylko ci co sa w związkach i kiedy rozowa schodzi na tematy związkowe. Codziennie to nie jest

        jasna_olera – nie wiem, mi nic nie dało bycie z kimś przez ponad 2 lata. Niestety… z późno si obudziłam, mój błąd.

        simply_z – dopiero zaczęłam pracę wiec jestem teraz skupiona na tym wiec tym bardziej nie rozumiem co w tym dziwnego,ze o tym mowie. Z reszta wypowiadam się na forach, które sa do tego przeznaczone np. nauczycielki przedszkola . Mój były… no wybacz ale żyłam z nim ponad 2 lat i niech może te wypowiedzi będą ku przestrodze ::P

        wez_sie – ha ha dojrzalszy ? dobre :P
    • koki333 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 16:41
      tez nigdy nie rozumiem takiego wspolczucia. ludzie ktorzy kogos maja, nie moga zrozumiec, ze mozna zyc inaczej...
    • maitresse.d.un.francais Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 17:51
      piotr_57 napisał:

      > maitresse.d.un.francais napisała:
      >
      > >
      > > Bo myślenie, jak wiadomo, boli.
      >
      > To fajne hasełko na koszulkę, ale... żaden argument.

      Niestety, mówię poważnie. Powiedzmy, że delikwent A sądzi, że jest lepszy od delikwenta B. (np. widz "Kiepskich" - od Ferdka). Dokładna analiza sytuacji - MYŚLENIE - ujawnia, że wcale tak nie jest. I co mamy? Stres i dysonans poznawczy delikwenta!
      >
      > I dla niektórych (tych co ich nie obchodzi) byw
      > > a nadmiernym wysiłkiem.
      >
      > Dokładnie tak jest, ale o czym to ma niby świadczyć?

      O ogólnej tępocie.
      • piotr_57 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 18:04
        maitresse.d.un.francais napisała:

        O ogólnej tępocie.

        "Z jednym na 100 warto rozmawiać. Ze stu tak wybranych, z jednym warto dyskutować."

        Czyli warto dyskutować z 1/10000. :)
        Wiedział o tym prawie 2500lat temu ten oto człowiek :
        portalwiedzy.onet.pl/25281,,,,arystoteles,haslo.html

        • maitresse.d.un.francais Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 18:10
          piotr_57 napisał:

          > maitresse.d.un.francais napisała:
          >
          > O ogólnej tępocie.
          >
          > "Z jednym na 100 warto rozmawiać. Ze stu tak wybranych, z jednym warto dysku
          > tować."

          >
          > Czyli warto dyskutować z 1/10000. :)
          > Wiedział o tym prawie 2500lat temu ten oto człowiek :
          > portalwiedzy.onet.pl/25281,,,,arystoteles,haslo.html
          >
          To miał przerąbane, bo greckie polis były chyba mniejsze.
          • piotr_57 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 18:25
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > To miał przerąbane, bo greckie polis były chyba mniejsze.

            1. Sporo podróżował.
            2. Wielcy ludzie przeważnie są samotni.
    • kaktus_2 Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 18:17
      A czy dawce spermy z mieszkaniem już znalazłaś? Pisała o tym w innym poście:)
    • moonogamistka Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 07.09.11, 19:40
      No i dobrze:-) Ja tez konczylam zwiazki jak nei rokowaly i sie dusilam.
      Masz jedno zycie:-)
      Nie marnuj go:-)
    • sid-sid Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 13.09.11, 19:41
      A w podświadomości pewnie zazdroszczą.:)
      • sid-sid Re: dlaczego ludzie mi współczuja,ze jestem sama 13.09.11, 19:49
        Albo po prostu nie rozumieją, że inny model życia niż ten, który wybrali/ten, który wtłoczono im do głów, może uszczęśliwiać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja