Szkarady na portalach randkowych

    • panwieprz Re: Szkarady na portalach randkowych 08.09.11, 22:11
      To może ja dla odmiany napiszę o kobietach na portalach randkowych...jestem singlem od paru lat i nie zamierzam tego zmieniać...bo wygodnie i dobrze mi z tym:)
      lat około 40,bez nałogów,przystojny,bystry,zadbany,nie mam problemu z poznaniem kobiety w realu.Aż tu kiedyś zalogowałem się na portalu randkowym,na początku dla żartu, szybko zorientowałem się że jestem tam towarem luksusowym. Co robią kobiety gdy takowy towar spotkają? Używają jedynej broni jaką mają chcąc zatrzymać faceta-rozkładają nogi i wypinają zadek. I to jak najszybciej...coby inne nie zajęły im miejsca:)
      I po co szukać stabilizacji..?
    • fiaccik Haha! 08.09.11, 23:51
      Trzeba było decydować się wcześniej ;)
    • toplokaty A co Ci przeszkadza Ferdek Kiepski? 09.09.11, 00:36
      Nie lubisz Ferdka Kiepskiego? To facet z klasą, a jakie bogate ma doświadczenie życiowe i dystans do siebie. Mało kto przeżył w życiu tyle absurdu, co on w jednym odcinku a facet wciąż się trzyma i nie zmienił filozofii życiowej. Człowiek z tak ugruntowanymi poglądami to byłaby dla Ciebie stabilizacja, której Ci brakuje - co widać po Twoim wpisie. Zobaczysz, że po kilkunastu poznanych panach wrócisz do pana rubasznego. Jak mówi stale polskie przysłowie: "kto nie ma brzucha, ten kiepsko..." a widzę, że dla Ciebie nie jest to bez znaczenia

      ................
      dietadlafaceta.blogspot.com/2011/07/dieta-dla-faceta-manifest.html
    • bezwzgl_szyderca twoja wina, twoja wina, bardzo wielka wina 09.09.11, 00:37
      gdy mialas 18-26 lat wybrzydzalas, kazdy zly, bee, za malo kasy, za malo prezentow, to siamto. co madrzejszy dal ci kopa, itp.
      jest juz za pozno. przykro mi.

      nie zrozumialas w porę, ze 5% facetow jest homo, 1% sluzy dla czarnej mafii, 15% kryminalisci, 45% popaprańcy , fani sportu, kiełbasy, 25% niedorajdy na opiece spolecznej/u mamusi. pozostali juz zostali wyhaczeni i zaobraczkowani. elita super atrakcyjnych i bogatych ma tak ogromny wybor kobiet w polsce i na swiecie ze nigdy w zyciu nie zwiaza sie na wieki.

      twoje szanse na porzadnego samca sa mniejsze niz to ze ratzinger zapali trawke i zanuci marleya. feminizacja sącząca sie z mediów... bisphenol A dookola... zrobily z samcow kruche
      dziewuszki.
      ale ty tego nie dostrzegasz. myslisz ze jestes Princess ktorej wnet objawi sie Szejk, Adonis i Casanova. Zejdz na Ziemie, obudz sie, spojrz na REALIA!
      • bezwzgl_szyderca Re: twoja wina, twoja wina, bardzo wielka wina 09.09.11, 00:51
        Więc niestety, nie mam dla ciebie dobrej rady. Gdybys miala 20-24 lata, wtedy bedac ulegla, ciepłą, rakietą w łóżku, gotującą i dbajaca o zdrowie laską- mialabys szasne znalezc chetnego na dlugi zwiazek.

        Teraz.. nie jestes wyjątkowa. You're not unique snowflake. Spojrz ile nieszczesnic w twoim wieku szuka meza. 30-35 lat. Ogrom. Dodaj do tego miliony chetnych studentek.
        Pamietaj tez, ze faceci zmadrzeli przez te 30 lat... otoz zorientowalismy sie, ze slabsza plec miłuje KASĘ, nigdy mezczyzne.oraz ubóstwia wymyslac i kreowac problemy, by zapelnic rozległa pustke wewnetrzna przy totalnym braku uczuc, duchowosci. Zostala wam tylko zimna kalkulacja, w ktorej tez jestescie ..... hmm KIEPSKIE.
        • simply_z Re: twoja wina, twoja wina, bardzo wielka wina 09.09.11, 09:00
          ze slabsza plec miłuje KASĘ, nigdy mezczyzne.oraz ubóstwia wymyslac i kreowac p
          > roblemy, by zapelnic rozległa pustke wewnetrzna przy totalnym braku uczuc, duch
          > owosci.
          haha duchowosc.. konflikty zbrojne ,gwalty ,rabunki itd,. sa dokonywane przez uduchowionych mezczyzna chcesz powiedziec?
        • michas979 Re: twoja wina, twoja wina, bardzo wielka wina 09.09.11, 09:00
          he he , dobrze i życiowo to napisałeś , serdecznie pozdrawiam ;)))
        • akhad Re: twoja wina, twoja wina, bardzo wielka wina 10.09.11, 14:08
          szczere brawa, brawa i jeszcze raz brawa za tą ocenę!
      • garibaldia Re: twoja wina, twoja wina, bardzo wielka wina 10.09.11, 14:46
        bezwzgl_szyderca napisał:

        > gdy mialas 18-26 lat wybrzydzalas, kazdy zly, bee, za malo kasy, za malo prezen
        > tow, to siamto. co madrzejszy dal ci kopa, itp.
        > jest juz za pozno. przykro mi.

        aleś stereotypem poleciał. a moze dziewczyna była w tym czasie w związku więc nie szukała innych i facet skrewił na koniec studiów zostawiając ją na lodzie?
        moją znajomą tak załatwił jej "luby". wyjechał za granicę na pólroczny staż na koniec studiów, ona czekała na niego a on uznał że jeszcze chce się pobawić jak inni a nie żenić więc po powrocie ją zostawił. Bawienie mu marnie wyszło bo miesiąc później wpadł z jakąś panienką z patologicznej rodziny i z niepyszną miną poszedł do ołtarza i teraz bawi dzieci, a gdy spotka swoją ex to ucieka bo mu wstyd jej w oczy spojrzeć.

        a po studiach krąg znajomych się kurczy, czasu mniej bo trzeba tyrać w robocie i okazuje się, ze już trzydziestka na karku a dobrze rokującego partnera w otoczeniu nie ma.


        >
        > feminizacja sącząca sie z mediów... bisphenol A dookola... zr
        > obily z samcow kruche
        > dziewuszki.


        to akurat racja :):)

        > ale ty tego nie dostrzegasz. myslisz ze jestes Princess ktorej wnet objawi sie
        > Szejk, Adonis i Casanova. Zejdz na Ziemie, obudz sie, spojrz na REALIA!

        ależ dziewczyna właśnie przedstawiła we wpisie te REALIA. że pozbierana życiowo dziewczyna woli być sama niż z jakimś popaprańcem, nałogowcem czy innym dziwakiem byle tylko tego chłopa mieć. i okazuje się że wiekzosc facetów uważa, że ona do tego nie ma prawa!:DDDD bo wręcz powinna z jakimś nieudanym egzemplarzem się związać, ciesząc się że w ogóle chce ją przelecieć, a nie wybrzydzać :):)) kuriozalne.
        facet ma się podobać, bez tego ani rusz.
    • krak.ers Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 00:53
      Zawsze cos, zawsze k coś... :) Ale ja Ci sie dziwie - 3/4 z tych "wtop" ktore opisalas, rowniez w kwestiach wygladu, jest do sprawdzenia zdalnie. Patrzec uwaznie miedzy slowami i miedzy zdjeciami - a jak ich brak, to tez nieomylny znak. No i - jak tu slusznie radza - wytrwalosci! Choc mnie juz jej troche brakuje... no ale poprzeczki tu sie obnizyc nie da, stawka za wysoka:)

      A tego do ktorego typu zaliczysz? tnij.org/ncre
      • emunah73 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 02:07
        Muszę przyznać że czuję się lekko oszukana - myślałam że będzie to zabawny wątek o dziwadłach spotkanych w necie, ale autorka koncentruje się na nieciekawym wyglądzie/osobowości - nie spotkała żadnych dziwadeł, a można rzec jednostki przeciętne. Ferdków Kiepskich są tabuny na ulicach, Kermitów jest może mniej, bo nie wychodzą z domów, niscy faceci - no cóż też nic niezwykłego. OK, gość z nerwicą natręctw to coś odstającego od normy, ale brakowało mi opisu objawów. Jakaś taka tekturowa ta postać.

        Zgadzam się z przedpiścami że to musi troll być, albo raczej ktoś z agory pracujący na kliki, bo takie rzeczy naprawdę można wyczuć przez net. Mam doświadczenie z poznawaniem osób z netu i choć zdarzyły mi się znajomości nie wychodzące poza pierwsze spotkanie wbrew żalowi tych panów to jednak oprócz uznania zwykłej niekompatybilności światów nigdy nie miałam dla nich wstrętu czy pogardy.

        Chyba najzabawniejszą częścią wątku jest "walka" z dyskryminacją osób chorych na nerwicę natręctw pewnej uczestniczki. Najpierw sprostowanie - z pewnością osoba z nerwicą natręctw jest lepszym materiałem na partnera niż psychopata, bo psychopaci nie tworzą związków z ludźmi, tworzą relację pasożyt-organizm żywiciela i o ile słowo upierdliwy faktycznie jest może tutaj nie na miejscu - bardziej pasuje "niszczący" czy "nadużywający" ja jednak podziękuję za bycie ofiarą psychopaty.

        BUT - chciałam też sprostować, że nerwica natręctw to nie jest coś co nadaje jednostce wyjątkowość, przywileje i ma skłaniać innych do dostosowania się do niej - nie - to jednostka z nerwicą natręctw powinna ją leczyć, jest to akurat najbardziej podatne na leczenie zaburzenie, no chyba że nakładają się na nią problemy osobowościowe gdzie osoba nie szanuje praw innych osób i domaga się specjalnego traktowania ze względu na swoją przypadłość.
        • chwilowy9999 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 06:23
          A mozesz podac zrodlo informacji, ze to "najbardziej podatne na leczenie zaburzenie", jak sie to powinno leczyc oraz jaki procent osob z OCD ma problemy osobowosciowe?
          • emunah73 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 14:18
            tak na szybko link do jednego artykułu: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11315534
            to zaburzenie kontroluje się ładnie lekami, choć oczywiście terapia jest niezbędna i najbardziej skuteczna gdy podjęta w wieku dojrzewania. (ale to dotyczy wszystkich zaburzeń)
            • chwilowy9999 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 15:43
              Najwyrazniej pomylilas linki. A priori odrzucam opcje, ze slabo znasz angielski.
              • emunah73 Re: Szkarady na portalach randkowych 10.09.11, 00:47
                chwilowy9999 napisał:

                > Najwyrazniej pomylilas linki. A priori odrzucam opcje, ze slabo znasz angielski
                > .

                no to był link na temat comorbidity OCD, nie wiem co Ci tu nie pasuje - przecież wyraźnie napisałam, że się ładnie leczy pod warunkiem, że nie jest skomplikowane przez zaburzenie osobowości. Jak wiadomo pacjenci osobowościowi rzadko podejmują terapię w ogóle, a jak już podejmą to często zrywają z wydumanych powodów, ponieważ tworzenie więzi jest u nich zaburzone. Tak więc się męczą do u.ranej śmierci ze swoimi kompulsjami i wcale ich mi nie żal :)
                • chwilowy9999 Re: Szkarady na portalach randkowych 10.09.11, 08:04
                  Nie pasuje to, ze to artykul nie na temat.
        • simply_z Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 08:58
          >
          > BUT - chciałam też sprostować, że nerwica natręctw to nie jest coś co nadaje je
          > dnostce wyjątkowość, przywileje i ma skłaniać innych do dostosowania się do nie
          > j - nie - to jednostka z nerwicą natręctw powinna ją leczyć, jest to akurat naj
          > bardziej podatne na leczenie zaburzenie, no chyba że nakładają się na nią probl
          > emy oso
          wez nie plec glupot ,to chyba normalne ,ze autorka szuka osoby bez schorzen psychicznycn ,nie kazdy nadaje sie na darmowa pielegniarke. Nikt nikogo nie dyskryminuje ale ja bym osobiscie wolala osobe wzglednie zdrowa.
          • emunah73 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 14:23
            simply_z napisała:

            > >
            > > BUT - chciałam też sprostować, że nerwica natręctw to nie jest coś co nad
            > aje je
            > > dnostce wyjątkowość, przywileje i ma skłaniać innych do dostosowania się
            > do nie
            > > j - nie - to jednostka z nerwicą natręctw powinna ją leczyć, jest to akur
            > at naj
            > > bardziej podatne na leczenie zaburzenie, no chyba że nakładają się na nią
            > probl
            > > emy oso
            > wez nie plec glupot ,to chyba normalne ,ze autorka szuka osoby bez schorzen psy
            > chicznycn ,nie kazdy nadaje sie na darmowa pielegniarke. Nikt nikogo nie dyskry
            > minuje ale ja bym osobiscie wolala osobe wzglednie zdrowa.

            Piszesz to na pewno do mnie? Napisałam, że osoba z nerwicą natręctw jest lepsza niż psychopata, ale to nie znaczy że uważam, że należy na zaburzenia psychiczne nie zwracać uwagi. Wręcz przeciwnie - gdybym miała córkę to na pewno bym ją uwrażliwiła na ten problem. Po prostu hipotetycznie gdybym była na bezludnej wyspie z dwoma facetami - jednym z OCD a drugim - psychopatą to wybrałabym OCD, przynajmniej szałas by sprzątał ;)
            O ile oczywiście psychopata by go wcześniej nie zaciukał po zapadnięciu zmierzchu...
    • aura1002 Re: portale randkowe? 09.09.11, 01:23
      znajoma doszła do podobnych wniosków: jakieś 50% to panowie szukający przyziemnej rozrywki, 45% to ci, którym "coś" się nie udaje w realu. Zostaje ok 5% - to prawie 0%.

      A może lepiej wyjść do ludzi? spotkania ze starymi znajomymi? zajęcia językowe? warsztaty taneczne? kluby dyskusyjne?
      • conspicuous_caring Re: portale randkowe? 09.09.11, 03:11
        do zalozycielki, Spanki Danki czy jak jej tam bylo.


        Wybieraj, wybrzydzaj i grymas. Najlepiej jak poczekasz do wieku emerytalnego, jak bedziesz miala jeszcze wiekszy cellulit niz masz, jeszcze bardziej oklaple cycki i tysiac zmarszczek wiecej.

        Wtedy ustawia sie pod twoim mieszkaniem setki wspanialych, jurnych mlodziencow marzacych o dziecku z nasza dance. Tylko ze na to juz bedzie za pozno. Chociaz na dziecku juz jest.

        Gdzie sieja takie popaprane kobiety? W czernobylu?
        • jake210 Re: portale randkowe? 10.09.11, 00:43
          Głupota i infantylizm autorki wątku tak poraża, ze to chyba jakis blef. Po pierwsze, gdzie sie ona chowała, ze przed 40tka ma wymagania jak piękna 20 letnia panna na wydaniu. Przeciez wiadomo, ze o 40letniego przystojnego i wolnego faceta na poziomie bija sie wszystkie kobiety, czasem nawet dwudziestki.
          Po drugie - ocena tylko na podstawie wyglądu. OK, ktos jest kermitem, ktos inny Ferdkiem. Przeciez to wielki grzech i hanba miec mało prestizowe geny. Ktos kiedys stwierdzil "Takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą i taką miarą, jaką wy mierzycie", wiec niech autorka sie nie zdziwi ze dla niektorych facetow z jej targetu moze byc pomarszczoną, otłuszczoną, sflaczałą tu i uwdzie tdziestoparolatką z ktora nie chca miec do czynienia.
    • master-of-reality Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 05:48
      Droga Dankospanko moze napiszesz do mnie ? Mam 39 lat jestem wysoki i tez nie moge spotkac odpowiedniej kobiety. Nie twierdze ze jestem facetem twoich snow , ale jaki to problem sie przekonac ? Zawsze mozna wiecej sie nie odezwac ;-) Pozdrawiam serdecznie master-of-reality@ gazeta.pl
      • kisos Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 10:11
        hmm... nie bardzo sobie wyobrażam to podrywanie w realu, które niby takie lepsze o wynaturzonego internetu. dobra, jedziem:
        1) praca. nie wiem, jak u was, ale u mnie wszyscy sparowani. niesparowani - nie, dziękuję. poza tym, jak mówi staropolskie przysłowie "nie bierz ... z własnej grupy"
        2) grono znajomych. praktycznie wszyscy w parach. niesparowani - mało ich i mało interesujący. względnie okazują się być całkowicie nami nie zainteresowani, bo wolą chłopców. świetne pomysły typu "zróbmy imprezę i każdy przyprowadzi kogoś wolnego" NIE są świetnymi pomysłami
        3) imprezy? knajpy? halo, poderwał was ktokolwiek w takiej sytuacji, który nie liczył na jednorazowy numerek? może i kiedyś tak się zdarzyło, ale... nie oszukujmy się, raz? dwa?
        4) na ulicy/w sklepie. jeny, jak wiele musi mieć uroku facet, którego nie spuścimy na drzewo po uroczym zagadnięciu typu "och, pani też jada te kajzerki z makiem?". sporo. naprawdę sporo uroku. całe kopy. (ilu znacie z taką ilością uroku?)
        5) siłownia/skałki/kółko modelarskie. powodzenia. może się uda. może nie będzie zajęty. raczej na kartkę na czole z "jestem wolny" nie liczcie.

        Net jest najlepszym wyjściem. Generalnie net sprawdza się w poznawaniu ludzi. Mniej-więcej można sprawdzić, czy ktoś myśli po naszemu, a stopień obrzydliwości/umiejętności socjalnych/psychoz sprawdzić na żywo. Tylko trochę to trwa. I trzeba trochę pokopać. Ale, przy zachowaniu elementarnych zasad ostrożności ("ach, pojadę z nim na drugiej randce nad morze, po drodze mnie zgwałci w lesie i zamorduje") ma to same plusy i daje sporo funu (na moim przykładzie): kilku naprawdę fajnych facetów na randki/związek krótszy lub dłuższy; kilku kolegów; całkiem fajny kumpel; mnóstwo doskonałych dykteryjek do użycia w sytuacjach towarzyskich o tych pozostałych ;)
        tak więc - więcej luzu i cierpliwości
        • chwilowy9999 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 10:57
          Rowniez jestem zwolennikiem sieci. Po klubach chodzic nie za bardzo lubie, w pracy dziewuch jak na lekarstwo, w gronie znajomych wszyscy sparowani. Wiec siec ma sens.

          Wazna zaleta sieci jest szybsze odsianie lasek nudnych, o kiepskim poczuciu humoru i o niezbyt lotnym intelekcie. Oczywiscie laskom czesto zdarza sie wysylanie zdjec sprzed kilku lat i 10 kg. Z drugiej strony mezczyzni zawyzaja czesto wzrost.
          • sinsi Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 11:19
            > Oczywiscie laskom czesto zdarza sie wysylani
            > e zdjec sprzed kilku lat i 10 kg. Z drugiej strony mezczyzni zawyzaja czesto wzrost.

            Rozczarują cię. Też mam za sobą czas bywania w takich miejscach i obie płcie kłamią bez żenady, nie ma reguły która bardziej. Niscy męzczyźni może dodatkowo zawyżają wzrost, ale każda płeć ma swoje za uszami...
            Są tam mężczyźni odmłodzeni o nawet 15 lat, im ktory starszy- tym bardziej się odmładza..bo przecież każdy w wieku 55lat chce pasować do 30latki... To jest jak plaga. W profilu zdjęcie 35letniego intelektualisty a na spotkanie przychodzi siwiejący osobnik pod 50tkę..
            Zdjęcia, jeśli już mają, to bardzo często mają sprzed kilku-kilkunastu lat. I to najlepsze jakie w całym życiu mu ktoś zrobił...
            A raz zdarzyło mi się nieciekawe spotkanie, gdy mężczyzna miał zdjęcia -ale tylko swojej twarzy, całkiem przyjemnej...reszta ciała (a tym samym niestety całość sylwetki) była odpychająca a to wyszło dopiero na spotkaniu..
            • chwilowy9999 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 11:55
              Byc moze jest to kwestia nieumiejetnosci odsiania plew.

              Ale dlaczego wlasciwie narzekasz? Moglas przeciez przez godzine pogadac z miłym panem i za friko wypic kawe lub zjesc lunch.
              • sinsi Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 12:21
                Nie narzekam tylko opisuję sytuację. Nie zauważasz różnicy?
                Do tego przemawiają przez ciebie stereotypy: że mężczyźni zawsze płacą za kobiety na randkach, że zawsze mają coś ciekawego do powiedzenia i że dla kobiet to jakaś ogromna przyjemność tracić czas na wyjścia z jakimś egzemplarzem który się okazuje zupełnie nieudany..
                Część spotkań doszła do skutku dlatego, że mężczyźni operowali kłamstwem.
                Nie dziwię się mężczyznom że wręcz uciekają ze spotkania jeśli kobieta ukryła, że ma 100kg wagi. Są tacy którzy lubią puszyste i są tacy których nadmierna tusza odrzuca. Rozumiem to, bo owszem mówi się że "mężczyźnie wystarczy być trochę ładniejszym od diabła" .. ale bez przesady; kobiety też zwracają uwagę na wygląd, zadbanie, zapach.. panowie zaś często są wobec siebie bezkrytyczni.
                Internet sprzyja oszustom, możesz przez miesiąc rozmawiać z kimś, kogo się odrzuci na spotkaniu bo jego sylwetka, głos, zapach, gestykulacja jest nie do przejścia..albo okazuje się że jest wiele starszy, albo ma zobowiązania i nie ma się ochoty w żaden sposób znajomości kontynuować. Ten czas można było dla siebie dużo lepiej wykorzystać. Nieudane spotkanie to dla kobiety niewielki zysk, czasem żadem zysk, a czasem zdecydowanie strata cennego czasu który można było lepiej sobie zagospodarować.
                • sinsi Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 12:30
                  I jeszcze sobie coś przypomniałam; często zaczepiali mnie starsi panowie, mili, słodko pisząc, proponując kawę, miłe spotkanie dla spotkania. Rozumiem, że dla nich wypicie kawy z ładną inteligentną dziewczyną to jest przyjemność, dodatkowo podniecająca, że zawsze jest jakiś % szansy że się dziewczyna da poobmacywać. Ale jaka dla nie ma być przyjemność w spędzeniu kilku godzin ze starszawym wciągającym brzuch piotrusiem-panem, wpatrzonym w moje "ładne oczy", silącym się na dowcipne riposty z erotycznymi wstawkami? ... Sorry dla mnie to żadna przyjemność i kawa za 5 zł nie jest w stanie mi zrekompensować poczucia straty czasu. A kandydatów do konkretnych intelektualnych dyskusji szuka się nie w takich miejscach..
                  • pokemontazo Sorry, ale nie ... 09.09.11, 21:59
                    Intelektualne dyskusje - nie.
                    Rozmowy - tak.

                    Wiem ze pierwsze wyglada lepiej i mozna sie z tym lansowac,
                    ale samo uzycie tego zwrotu w tej formie zaprzecza idei... .

                    To o czym myslisz to rozmowy relatywnie inteligentnych ludzi,
                    ktore chociaz ciekawe i moze nawet wnosza cos do ich zycia to jednak nie jest ten poziom do ktorego pasowalo by to okreslenie. Do poziomu do Ktorego pasowalo by to okreslenie to okreslenie, przez to co z soba niesie, ono juz niestety nie przystaje.

                    Ps. A tutaj analogie/przypowiesc rodem z nowego testamentu :p
                    To co tutaj opisujesz przypomina sytuacje czlowieka ktoremu tonac udalo sie odbic do dna i dotarl do polowy drogi do powierzchni. Wielu innym nawet tyle sie nie udalo. Spoglada teraz w gore, na tych ktorzy doplyneli praktycznie do powierzchni. Aspiruje, prowadzi inteligentne dyskusje i w koncu dokonuje tego, cieszy sie ze juz jest tuz pod powiezchnia, cieszy sie widzac tych na dole i jak udalo mu sie "wzniesc", razem z innymi mu podobnymi raduje sie i syci swoim sukcesem, bo to jest sukces, wyplyneli wyzej niz inni, sa "lepsi" i moze nawet sa - ale ta radosc, to plywanie - zapominaja o najwazniejszym, jesli nie wyplyniesz na powierzchnie to tak naprawde nie ma zadnego znaczenia bo wszyscy wciaz tkwicie pod woda.

                    Ta przeprawa, ta walka, ten wysilek, to tylko pierwsze utrudnienie,
                    bo najtrudniej jest zostawic te narkotyczna przyjemnosc ktora oferuje ten ostatni metr tuz przed, porzucic wszystkie korzysci i wreszcie zaczerpnac swierzego powietrze.
                    Kiedy jestes na gorze, ludzie z ktorymi tam jestes sa tobie rowni, wszyscy ktorzy nie dotarli i nie dotra sa po prostu martwi niezaleznie od tego czy jeszcze zyja.
                    • pokemontazo A puenta? 09.09.11, 22:01
                      Inteligentna dyskusja jest tylko iluzja,
                      do niecierpliwych: mozna juz wyginac lyzki ;p
                • chwilowy9999 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 15:47
                  sinsi napisała:

                  > Nie narzekam tylko opisuję sytuację. Nie zauważasz różnicy?

                  Niestety czasem trudno zauwazyc roznice.

                  > Do tego przemawiają przez ciebie stereotypy: że mężczyźni zawsze płacą za kobie
                  > ty na randkach, że zawsze mają coś ciekawego do powiedzenia i że dla kobiet to
                  > jakaś ogromna przyjemność tracić czas na wyjścia z jakimś egzemplarzem który s
                  > ię okazuje zupełnie nieudany..

                  Po pierwsze nie przemawiaja przez mnie stereotypy, tylko doswiadczenie zebrane przez te ponad 40 lat zycia.
                  Co do zupelnej nieudanosci kandydatow na absztyfikantow - przykro mi, ze nie potrafilas odsiac wadlwiych egzemplarzy. Moze ocena wlasnej inteligencji jest na wyrost?
        • outthereltd nareszcie głos rozsądku 09.09.11, 15:57
          a nie jechanie po autorce wątku, jak to ma niby wysokie i nierealne wymagania. I szczerze mówiąc miałam podobne przeżycia, jak autorka więc się poddałam :) nie chce mi się tracić czasu
      • szymon_de_montfort Do Mastera 09.09.11, 17:18
        No i masz już minusa na samym wejściu. Zamiast do niej samemu napisać, a tutaj tylko wspomnieć, że wysłałeś maila, to chcesz, żeby ona pisała do ciebie. Nie dość, że zaprezentowałeś się jako typ mało rozgarnięty (bo niedomyślny) i mało piśmienny, to jeszcze roszczeniowy. I jeszcze ta skromność. Ale widocznie nie kazdy ma talent Casanovy, niektórzy po prostu nigdy się nie nauczą.
    • ender83 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 12:51

      Hahaha, ubawiłem się czytając opis osób, z którymi się Pani spotykała;) Bardzo plastycznie to Pani przedstawiła...może powinna Pani pomyśleć nad większym tekstem na ten temat?
      Zdziwiło mnie jednak, iż skoro Pani uważa się za osobę atrakcyjną i na poziomie spotyka się z facetami z - by tak powiedzieć - "niższej ligi";) Ciekawość czy desperacja?

      Z drugiej jednak strony, myślę, że większość facetów umawiających się z kobietami za pośrednictwem portali randkowych mogłaby przytoczyć trochę zabawnych historii o paniach, które w ten sposób poznali.
      • raohszana Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 14:06
        ender83 napisał:

        > Z drugiej jednak strony, myślę, że większość facetów umawiających się z kobieta
        > mi za pośrednictwem portali randkowych mogłaby przytoczyć trochę zabawnych hist
        > orii o paniach, które w ten sposób poznali.
        *
        A gdzie tam! Żaden się nie przyzna, że umówił się z kimś o oczko niżej od, ja wiem, Heidi Klum :]

        P.s: ładny nick.
        • ender83 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 15:14


          Rahoszana,

          a ty masz jakieś ciekawe wspomnienia randek z netu?;)
          • raohszana Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 15:22
            ender83 napisał:

            > Rahoszana,
            >
            > a ty masz jakieś ciekawe wspomnienia randek z netu?;)
            *
            Mam, ale nie opowiadam o sobie publicznie, nawet przed wirtualnymi bytami na forumie. Do tego trza trochę prywatności :)
    • netka6666 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 14:15
      Ja w ten sposób zamieniłam "siekierkę na kijek", choć poprzedni nigdy mnie nie uderzył no i prostakiem tez nie był. teraz jestem przezorniejsza. Tego sobie zatrzymałam a co fajniejszy towar wygrzmocę na boku. Szkoda życia na złudzenia w stylu "dwie połówki" i "ten jedyny". Niedługo menopauza więc szkoda czekać.
      • raohszana Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 14:18
        netka6666 napisała:

        > Ja w ten sposób zamieniłam "siekierkę na kijek", choć poprzedni nigdy mnie nie
        > uderzył
        no i prostakiem tez nie był. teraz jestem przezorniejsza. Tego sobie za
        > trzymałam a co fajniejszy towar wygrzmocę na boku. Szkoda życia na złudzenia w
        > stylu "dwie połówki" i "ten jedyny". Niedługo menopauza więc szkoda czekać.
        *
        A to jakaś niesamowita zaleta jest?
        • netka6666 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 14:24
          Nie tyle zaleta co rażąca wada. z żadnym z nich związek mi się nie ułożył porównanie ich obu jest krzywdzące dla tego 'niebijącego' i nie używającego przemocy fizycznej i psychicznej.
          • raohszana Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 14:36
            To ilu ich masz i z którym jesteś teraz? Z tym, co bije? Ciężko wywnioskować.
    • pampuh A ja sie nie umawiam "z netu". 09.09.11, 14:30


      To znaczy aktualnie nie szukam, bo mam na razie dosc tych radosci, ale lubie poflirtowac czasami :)
      Polskim problemem jest brak miesjc gdzie mozna wyjs i kogos poznac. Do klubow ciagna mlodzi zarozumiali pijani gowniarze po darmowe piwo na promocji, lub panny szukajace frajera z mieszkaniem, samochodem i ukladem, ktory pozwoli im chodzic za darmoche tu i tam, to znacyz dokladnie za cipe.
      W klubowej polskiej mekkce w srodku sezonu nie ma tak naprawde NIC dla normalnych ludzio ok. 40 +. Porownijac te scene do NY, Londynu czy Paryza, mozna po prstu siasc i zaplakac, bo jest to tragedia. Facet przy barze jak ja, otwierajacy buzie do siedzacej obok kobiety, pary czy kogokolwiek jest postrzegany jako dziwny zboczek, dlaczego? W Polsce w pubie najczesciej gadam z cudzoziemcami :)
      W koncu zycie sie po 40 nie konczy, ale zaczyna :) nie trzeba mamy prosic o 50 zlotych etc.
    • adan.127 Re: Tylko Brad Pitt? 09.09.11, 15:23
      Duzo napisalas, a przeciez moglas strescic: nikt kto nie wyglada jak Brad Pitt nie ma u mnie szans.

      No to marz dalej.
    • waltro Taka piękna i zaradna a faceta 09.09.11, 15:40
      po internetach szuka i jeszcze na siłę próbuje zainteresować tym innych.
      • diluted Re: Taka piękna i zaradna a faceta 09.09.11, 16:41
        Nie ma niczego złego w szukaniu sobie znajomości w sieci, ot po prostu kolejna opcja, która ma swoje niezaprzeczalne zalety, a jak się ma do tego dobre podejście to nawet może być bez wad.

        A z drugiej strony to ten do ramion, ten chudy, tamten dwa metry, blady, facjata, brak szyi - jeśli to jest 90% kryteriów to mamy do czynienia z typowym pustakiem, co może brzydki nie jest, ale w głowie mało. A rozpisywanie się o tym jakie to "szkarady" się wynajduje to tylko marna próba dowartościowania się kosztem osób trzecich, wynikająca może z frustracji brakiem kandydatów albo własnych sukcesów, a może po prostu zwykły trolling. Gdybym na takim portalu od rozmówczyni na temat nawet nieznanych mi osób usłyszał podobne wynurzenia to był sobie od razu dał darował ciąg dalszy, nawet gdyby miała niesłychanie czyste uszy. Nigdy o mało atrakcyjnej (dla mnie, w końcu subiektywnie) pani nie napisałbym jak o kimś, kto tylko zajmuje miejsce innym, bardziej wartościowym "towarom". Prawie każda potwora znajdzie swego amatora, ale z takim podejściem do mniej przystojnych, mniej zaradnych, gorzej usytuowanych, po prostu innych od siebie czy może nawet tylko innych od swojego wyobrażenia piękna będzie jednak ciężko. Jako ktoś, kto według tych przyziemnych kryteriów uznawany jest ponoć za "towar", nauczyłem się tego, że śmiejąc się z samego siebie wartość tego towaru wzrasta bardziej niż gdy wynajduję sobie "szkarady", na tle których mogę się poprzeglądać. A i czuję się lepiej, wiedząc, że nie patrzę na wszystko jednowymiarowo.
    • stefcio54 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 16:10
      jeszcze jakbyś była uprzejma udostępnić zdjęcie, żebym mógł Cie omijać z baaardzo daleka... to byłbym wdzięczny.
    • maciek442 To teraz garść moich doświadczeń z takiego portalu 09.09.11, 17:03
      Pierwsze konto założone zgodnie z wiekiem (44), w opisie i na aktualnych zdjęciach wysoki wysportowany i całkiem przyjemny z gęby facet, poukładany jak najbardziej. Aha, z wyglądu 35-latek, cóż.. nie siedziałem w knajpkach przy piwku jak wielu, tylko dbałem o siebie.
      Zaznaczona opcja "chcę w przyszłości mieć dzieci". Logiczne, skoro moi przodkowie miewali i po sześćdziesiątce, zdrowe i mądre jak trzeba.
      Odzew? Panie ok. 50 i po 50-tce. A przecież nie wspominałem nic o adopcji.
      Zniesmaczony "odjąłem" sobie pięć lat i wszystko było OK.. tylko:
      1. znów pisały do mnie panie, ale tym razem 45+
      2. młodsze, z którymi się umówiłem, zamieszczały zdjęcia z wakacji 2005, szczuplejsze o 20kg
      3. reszta to panie z kilkuletnimi synami, które "trzeba pokochać właśnie wraz z ich skarbem" i w żadnym razie nie myśleć o powiększeniu nowej rodziny.
      4. panny (w dawnej terminologii stare panny) w ogóle nie raczyły nigdy odpisać, bo rozwodnik to towar gorszego gatunku, lepiej się łudzić, że za rogiem czekają setki kawalerów i o niczym nie marzą, jak tylko o wielkiej miłości.

      Tak na marginesie.. czy świat się na tyle zmienił w ciągu ostatnich lat, że facet nie może być starszy od kobiety, tylko akurat odwrotnie?
      • chwilowy9999 Re: To teraz garść moich doświadczeń z takiego po 09.09.11, 17:19
        Kluczem jest odpowiednia konstrukcja profilu. Oczywiscie potem bardzo wazny jest pierwszy list, ktory nie moze byc sztampowy.
        W ciagu ostatnich dwoch lat mialem kilka profili na portalu randkowym. Poniewaz mam nature eksperymentatora, wiec mniej lub bardziej manipulowalem roznymi wspolczynnikami profilu aby sprawdzic jak rybki reaguja na zanete. To make the story short, najskuteczniejszy byl moj ostatni profil, w ktorym byl podany realny wiek, realny stan cywilny (separacja). Wracajac do poczatku: konstrukcja profilu. Mialem tam raptem kila slow, ale bezblednie trafiajacych w uczucia kobiet. Piszac z tego profilu mialem 95% pewnosci, ze kobieta odpisze.
      • powrozowy Niebiezpieczna granica.... 09.09.11, 17:38
        Kobity w wieku 45+ nie chca sie spotykac z facetami w swym wieku lub starszymi, bo zakladaja z gory ze im nie staje. A jak nie staje to po co zaczynac zwiazek? Za kilkanascie lat dotrze do pan, ze nawet jak facet ok. 50 jest mniej sprawny to ciagle moze niezle przedupczyc, szczegolnie gdyz skorzysta z wynalazkow wspolczesnej medycyny.
        • garibaldia Facet facetowi nierówny 10.09.11, 14:24
          Znam takich, którzy mając powyżej 50lat przyciągają oczy ładnym ciałem i mają dobre możliwości łóżkowe bo o siebie dbają
          oraz facetów od nich 10 lat młodszych sflaczałych wszędzie wyglądających o wiele gorzej niż w/w jakichś takichś niedomytych, niedogolonych ...

          po pierwsze dbanie o siebie
          po drugie jedzenie i sposób życia
          po trzecie geny

          jest MASAKRYCZNIE MAŁO facetów powyżej 45 lat za którymi z przyjemnością obejrzą się kobiety bo je pociągają..

      • garibaldia Re: To teraz garść moich doświadczeń z takiego po 10.09.11, 14:26
        pokaż ten profil powiem ci co kobiety odstraszało
      • dorismar Re: To teraz garść moich doświadczeń z takiego po 10.09.11, 21:57
        A nie możesz tak po prostu poderwać kobiety w realu? gdybyś był interesującym facetem to miałbyś powodzenie i tam by cie nie było.
      • ptr0 Re: To teraz garść moich doświadczeń z takiego po 10.09.11, 23:47
        Jak masz 44 lata to jesteś za stary na dzieci! I nawet nie myśl tłuku że jakaś 20-latka się za tobą obejrzy, bo one szukają partnera a nie ojca!
      • akle2 Re: To teraz garść moich doświadczeń z takiego po 11.09.11, 02:43
        Pozwolisz, że zapytam: co robiłeś (w dosłownym słowa znaczeniu), przez ostatnich 25 lat, że nie masz dziecka, skoro tak tego pragnąłeś? Ex małżonka nie chciała? Taki powód jest też powodem do unieważnienia małżeństwa przed sądem kościelnym. Nie śmiej się, tu może być pies pogrzebany, jeśli chodzi o to, czemu "panny" Cię nie chcą. Bo jeśli już miałeś żonę, to drugi raz ślubu wziąć nie możesz, właśnie to może być dla nich przeszkodą. Jaki przedział wiekowy Cię interesuje? Bo widzisz, jak 20-25, to owe panie "na poważnie" będą się raczej prowadzać z max 30-latkami, a nie ich starszymi braćmi. Pozostaje jakaś 35-45, której się w życiu emocjonalno-rodzinnym nie powiodło i takich z parciem na dziecko jest sporo. Wolny 40latek bez zobowiązań, przystojny, zaradny i ogarnięty to cymes. Coś mi tu nie gra.
      • korem Re: To teraz garść moich doświadczeń z takiego po 11.09.11, 10:04
        Wiszę palcem nad klawiatura portali randkowych, pisać czy nie, prawdę że ma być przystojny i przebojowy czy udawać głupią i czekać co Bozia da. A może w ogóle nie pisać, ale wśród znajomych nie znajdę, w Platynie to tylko ochroniarz do rzeczy :). Nie szukam ojca dla mojego 4 letniego syna bo ten ma swojego, chcę znaleźć kogoś dla samej siebie żeby było mi lepiej a nawet wspaniale, mam szanse czy lepiej nie zawracać sobie 35 letniej głowy?
        • lesnik5 Re: To teraz garść moich doświadczeń z takiego po 11.09.11, 16:37
          Dawaj, jak nie spróbujesz to się nie przekonasz.
        • chwilowy9999 Re: To teraz garść moich doświadczeń z takiego po 11.09.11, 16:45
          Moim skromnym zdaniem kobiety 35-cioletnie to kobiety w szczycie kobiecosci. z jednej strony mozna z nimi pogadac, z drugiej sa bardzo atrakcyjne cielesnie, a z trzeciej sa juz doswiadczone :)
      • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: To teraz garść moich doświadczeń z takiego po 03.11.11, 14:16
        @maciek442

        Cha, cha! Dobre. Masz świetne poczucie humoru, ale mówiąc już serio - kobieta, która chce mieć dziecko, chce też zazwyczaj, by dziecko miało mamusię i tatusia, a nie mamusię i dziadziusia.

        Wiesz, w życiu nie można mieć wszystkiego i jeśli widzisz taki wielki problem w tym, że do pięćdziesięcioletniego faceta (do ciebie) piszą pięćdziesięcioletnie kobiety, to chyba musisz poprosić kogoś bliskiego, żeby zrzucił cię z miejsca, w którym przebywasz, na ziemię.
    • pata.m Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 18:09
      Haha, nieźle trafiłaś :) Szukaj za granicą, u nas ci około 40, co do czegokolwiek się nadają, już są pozajmowani, za to panowie w tym wieku za granicą bardzo lubią poukładane, normalne kobiety, które na pierwszej randce nie pytają o status materialny. A poza tym odległość sprawia, że jest więcej czasu na rozmowę i poznanie się, zanim kobieta się umówi na randkę z jakąś małpą :)
    • hera9 dodam do tego.. 09.09.11, 19:09
      jedno z pierwszych pytan, czy masz lokum. Na pytanie dlaczego u mnie-odp: bo ja mieszkam z chorą mamusią........kaczory jakies
    • brooke.davis Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 20:27
      Droga autorko,

      Przeczytałam Twój post i nie dowodzi on temu, że jesteś inteligentna, ani też że jesteś interesująca. Może by tak skończyć narzekać i albo dać sobie spokój albo zgodzić się na to co jest...? Może po prostu się przeceniasz?
    • and_nowak Ja się nadaję 09.09.11, 20:52
      ...tylko, że jak inni "spełniający warunki" od dawna jestem zajęty i nie zamierzam tego zmieniać.
      Szukaj dalej.

      Za kilka lat wspomniane przez ciebie jednostki nawet nie będą chciały na ciebie spojrzeć. Skąd zresztą pewność że teraz (po spotkaniu) nadal mają na to ochotę...
      • rozwazna35 Re: Ja się nadaję 09.09.11, 23:23
        Ciekawe, czy na wybrankę swego serca będziesz chciał spojrzeć za kilka lat :P I czy wtedy nie będziesz chciał nic zmieniać. No i swoją drogą Ciebie czas również nie będzie oszczędzał. Internet oddaje tylko obraz naszego społeczeństwa. Takie mamy je zarówno w realu jak i w necie. Większość to szara, niewykształcona masa. Na zachodzie 40-stka to najlepszy wiek, ludzie 60-, 80-letni mają swoje pasje, zwiedzają świat. Nie mówiąc już o tym, że po 40-tce normalne jest, że tworzy się nowe związki. Tyle, że tam pieniądze i uroda mają inne znaczenie.
        • and_nowak Re: Ja się nadaję 10.09.11, 10:06
          rozwazna35 napisała:

          > Ciekawe, czy na wybrankę swego serca będziesz chciał spojrzeć za kilka lat :P
          Patrzę od lat kilkunastu i cały czas jest OK.
          Co będzie za kilka lat? Nie wiem. Może umrę na raka, może dostanę amnezji...
          Na twoje pytanie będzie można odpowiedzieć wyłącznie "za kilka lat". ;-)))

          > I czy wtedy nie będziesz chciał nic zmieniać.
          Dość ogólne sformułowanie, chociaż masz na myśli dokładnie to co powyżej. To i odpowiedź ta sama.

          > No i swoją drogą Ciebie czas również nie będzie oszczędzał.
          Głębokie - jak na to wpadłaś??? Że też wcześniej o tym nie wiedziałem!
          ...i co z tego wynika?

          > Internet oddaje tylko obraz naszego społeczeństwa.
          Nie, zdecydowanie oddaje wypaczony obraz. I to, że większość ludzi nie korzysta z Internetu jest w sumie mało istotne, istotniejszy jest profil osób korzystających. Exemplum: Normalna samotna kobieta nie napisała by posta, który zapoczątkował ten wątek.

          > Takie mamy je zarówno w realu jak i w necie. Większość to szara, niewykształcona
          > masa.
          A ziemia jest okrągła, i po zimie przychodzi wiosna. Jakieś wnioski?

          > Na zachodzie 40-stka to najlepszy wiek,
          Masz jakieś wyniki w audiotele, czy ktoś to zmierzył "dobromierzem wiekowym"?
          Z czego wynika ów "najlepszy wiek" i dlaczego akurat wtedy on przypada?

          > ludzie 60-, 80-letni mają
          > swoje pasje, zwiedzają świat.
          Zupełnie jak w Polsce. Oczywiście nie wszyscy i niekoniecznie wynika to z finansów.

          > Nie mówiąc już o tym, że po 40-tce normalne jest, że tworzy się nowe związki.
          Po prostu jak się ktoś w tym wieku nie rozwiedzie, to znaczy że jakiś zboczony jest!
          Rozumiem, że usprawiedliwiasz swoje niepowodzenia, ale nie dorabiaj ideologii do rozwodu, bo rozwód zawsze jest porażką, zawsze dowodzi, że NIE WYSZŁO. I to nie jest żadna norma, nawet, jeśli występuje coraz częściej.

          > Tyle, że tam pieniądze i uroda mają inne znaczenie.
          Odpowiedź uzasadniaj, w przeciwnym razie jest to tylko ogólnikowy bełkot.
          • rozwazna35 Re: Ja się nadaję 10.09.11, 15:37
            "Na twoje pytanie będzie można odpowiedzieć wyłącznie "za kilka lat". ;-)))"
            Właśnie, Ty jednak naszej założycielce jesteś w stanie na to pytanie odpowiedzieć już teraz i to na dodatek nie zobaczywszy jej na oczy.

            "Normalna samotna kobieta nie napisała by posta, który zapoczątkował ten wątek. "
            Normalny żonaty mężczyzna nie pluł by jadem na samotną kobietę. I nie uważam absolutnie jej posta za coś nienormalnego :)

            "Masz jakieś wyniki w audiotele, czy ktoś to zmierzył "dobromierzem wiekowym"?
            Z czego wynika ów "najlepszy wiek" i dlaczego akurat wtedy on przypada?"
            Wynika choćby z tego, że jest się już przeważnie ustawionym, mądrzejszym życiowo niż 20 lat wcześniej a mimo wszystko młodym"

            "Po prostu jak się ktoś w tym wieku nie rozwiedzie, to znaczy że jakiś zboczony
            > jest!
            > Rozumiem, że usprawiedliwiasz swoje niepowodzenia, ale nie dorabiaj ideologii d
            > o rozwodu, bo rozwód zawsze jest porażką, zawsze dowodzi, że NIE WYSZŁO. I to n
            > ie jest żadna norma, nawet, jeśli występuje coraz częściej."
            Rozwód jest porażką, ale może nią być również trwanie w nieszczęśliwym małżeństwie. Jak dla mnie to drugie byłoby o wiele gorsze.

            ...tylko, że jak inni "spełniający warunki" od dawna jestem zajęty i nie zamierzam tego zmieniać.
            Szukaj dalej.
            Jak dla mnie absolutnie warunków nie spełniasz:)
            Pozdrawiam


            • and_nowak Re: Ja się nadaję 10.09.11, 19:15
              rozwazna35 napisała:

              > "Na twoje pytanie będzie można odpowiedzieć wyłącznie "za kilka lat". ;-)))"
              > Właśnie,
              Nie, żadne właśnie, po prostu nie zrozumiałaś ironii (trudne słowo).
              OD KILKUNASTU LAT jakoś nie zmieniam żony i nie mam takiego zamiaru.

              > "Normalna samotna kobieta nie napisała by posta, który zapoczątkował ten wątek.
              > "
              > Normalny żonaty mężczyzna nie pluł by jadem na samotną kobietę.
              A dlaczegóż to nie? Stan cywilny nie ma tu nic do rzeczy, liczy się co najwyżej złośliwość ;-) i chęć napisania na forum.

              > I nie uważam absolutnie jej posta za coś nienormalnego :)
              I tu się różnimy. Ja nie uważam, że omawianie swoich intymnych problemów z obcymi ludźmi to norma.

              > "Masz jakieś wyniki w audiotele, czy ktoś to zmierzył "dobromierzem wiekowym"?
              > Z czego wynika ów "najlepszy wiek" i dlaczego akurat wtedy on przypada?"
              > Wynika choćby z tego, że jest się już przeważnie ustawionym, mądrzejszym życiow
              > o niż 20 lat wcześniej a mimo wszystko młodym"

              Patrząc choćby po autorce wątku, nie masz racji. :-)

              > Rozwód jest porażką, ale może nią być również trwanie w nieszczęśliwym małżeńst
              > wie. Jak dla mnie to drugie byłoby o wiele gorsze.
              No i jesteśmy w domu. Rozwódka, która swoją sytuację uważa za normę, za normę uznaje, że ok. czterdziestki rozwód to wręcz powinność.

              > ...tylko, że jak inni "spełniający warunki" od dawna jestem zajęty i nie zamier
              > zam tego zmieniać.
              > Szukaj dalej.
              > Jak dla mnie absolutnie warunków nie spełniasz:)
              I po co to piszesz? Przecież nikt ci nie składał żadnej oferty. A twoje "spełnianie warunków" to śmiech na sali, oceniasz człowieka na podstawie jednego maila.
              • rozwazna35 Re: Ja się nadaję 10.09.11, 21:23
                "I po co to piszesz? Przecież nikt ci nie składał żadnej oferty. A twoje "spełni
                > anie warunków" to śmiech na sali, oceniasz człowieka na podstawie jednego maila
                > . "
                Przyganiał kocioł garnkowi :) Ty oceniasz człowieka po jednym poście:)

                "No i jesteśmy w domu. Rozwódka, która swoją sytuację uważa za normę, za normę
                > uznaje, że ok. czterdziestki rozwód to wręcz powinność. "
                Nie mam jeszcze czterdziestki, a rozwód wzięłam w wieku 30 lat:)
                Nie uważam tego za normę i nie uważam, że to stan idealny.
                Nie potrafię jednak godzić się na piętnowanie osób, którym z różnych przyczyn nie wyszło małżeństwo. Jak dla mnie ci krytykujący tkwią jeszcze w średniowieczu.

    • grzech_o_1 A co szanowne panie powiedzą na 09.09.11, 21:08
      propozycję mej persony?
      • rozczochrany_jelonek Re: A co szanowne panie powiedzą na 09.09.11, 22:00
        a Ty nie jesteś po pięćdziesiątce ? :)
        • grzech_o_1 Re: A co szanowne panie powiedzą na 09.09.11, 22:28
          Jako widać po załączonym obrazku!
    • maith Może... przedefiniuj wymagania? ;) 09.09.11, 22:16
      dankaspanka napisała:
      > podstawowy warunek to inteligencja i "pozbieranie życiowe"

      A w tytule wątku i w treści posta królują opisy niesatysfakcjonującej Cię urody kandydatów.
      Napisz uczciwie, że ma być: przystojny i pewny siebie.
    • smith78 Re: Szkarady na portalach randkowych 09.09.11, 22:58
      tak mi się przypomniało a propos tematu

      https://28.media.tumblr.com/tumblr_lewzv3ihb71qfrgiho1_500.jpg
    • aftan Re: Szkarady na portalach randkowych 10.09.11, 07:44
      faceci są jak miejsca parkingowe:
      najlepsi zajęci , a wolni tylko "niepełnosprawni" :)
    • justynajovita Re: Szkarady na portalach randkowych 10.09.11, 08:20
      eee... tam szkarady, samych fajnych mężczyzn poznałam, fakt, nie nastawiam się na związki, raczej na to, żeby mieć z kim pogadać, no, ale nigdy miejsca nie miało, żeby byli jakoś odstręczający, brzydcy, czy odstający poziomem inteligencji
    • flugufrelsarinn Re: Szkarady na portalach randkowych 10.09.11, 10:57
      jak się boisz to się nie umawiaj.Czasy są okrutne i niesprawiedliwe.Wiemy o tym wszyscy.Niestety 40 letnia kobieta to jak mówią już bardzo stara du*a jest i szansy na wyrwanie dobrego mena są bliskie zeru.Takie są fakty.
    • jan_stereo Swietne! 10.09.11, 14:31
      Coz zrobic, takie zycie, tutaj nie ma pieknych ludzi ;'))
Pełna wersja