Która poszła do łóżka z facetem nie znając imienia

08.09.11, 18:43
Któraś z was poszła do łóżka z facetem nie znając nawet jego imienia?
    • qw994 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 18:47
      Włącz jakieś porno, ulży ci.
      • wersja_robocza Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 18:49
        On lubi onanizować się na forum.
        I ja do tego rękę dokładam. A fuj.




        Uciąć rękę.
        • 3_po_3 ja by nie wpuściła faceta bez imienia do swego łóż 09.09.11, 11:33
          ja by nie wpuściła faceta bez imienia do swego łóżka fujj ble i do nieznanego łóżka sama tez bym nie wskoczyła. A bo to wiadomo co tam (znaczy się w tym obcym łózku) można spotkac
          • altz Re: ja by nie wpuściła faceta bez imienia do sweg 09.09.11, 13:42
            3_po_3 napisała:

            > ja by nie wpuściła faceta bez imienia do swego łóżka fujj ble i do nieznanego ł
            > óżka sama tez bym nie wskoczyła.
            Fuj? Ble? A czym tu się brzydzić czy na co obrażać? Że ktoś ma inną niż nasza strategię na przekazanie genów? Przecież w małżeństwie też może być fuj i ble i nawet możemy być nieświadomi, że tak jest.
    • wersja_robocza Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 18:48
      https://www.pawelkwapisz.trh.com.pl/wp-content/uploads/2011/04/strach_czy_zdziwienie.jpg
    • senseiek zle pytanie.. 08.09.11, 18:57
      zle pytanie..

      powinnes sie spytac: ktora ma dziecko z facetem ktorego imienia nawet nie pamieta.. ;)
      • akle2 Re: zle pytanie.. 08.09.11, 20:12
        Eee, w XXI wieku można z łatwością namierzyć tatusia, tylko trzeba mieć wystarczającą ilość kaski :)
      • lacido Re: zle pytanie.. 08.09.11, 21:17
        znaczy seksić się jest ok ale zaciążyć już nie? :)
        • senseiek Re: zle pytanie.. 08.09.11, 23:22
          ja tylko chcialem zbulwersowac jozka, bo on nie uznaje seksienia sie kobiet z facetami.. ;P

          to dla niego nieznanie imienia tatusia to juz pewnie kosmos demoralizacji.. :)
          • jasna_olera Re: zle pytanie.. 09.09.11, 10:50
            a z kim uznaje jak nie z facetami?
            • senseiek Re: zle pytanie.. 09.09.11, 11:20
              > a z kim uznaje jak nie z facetami?

              jestes tu nowy? nie znasz jozka?

              dla niego kobieta ktora uprawiala seks z facetem to dziwka.. ;P
    • obywatelka_dziopkowa Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 19:22
      masz na myśli dosłowne pójście do łóżka czy numerek w knajpianym kiblu?
      • josef_to_ja Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 19:27
        Ogólnie seks. Pójść do łóżka to przecież bardzo ładnie brzmiąca metafora
        • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 19:31
          przecież imię jest po prostu umowne:)
          myślisz że te kobiety które idą do łóżka na trzeciej randce sprawdzają facetom dowody osobiste ?
          • kombinerki.pinocheta Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 19:40
            Te Varia, a ty bralas udzial w jakiejs swing-zabawie?
            Wspominalas kiedys, ze otwarty "zwiazek" to nic w porownaniu do tego co jeszcze przezylas.
            • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 19:55
              nie, nie kręcą mnie swingers-party
          • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 23:45
            Ja do samochodu nie wsiadam nie znając nazwiska, a co dopiero sekszenie się :P.
            • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 08:04
              taksówkarzowi i kierowcy autobusu też dowód sprawdzasz? WOW
              • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 09:56
                Chodziło mi o sytuacje czysto "randkowe".
                • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 10:09
                  no, ale przecież nigdy nie możesz być pewna czy się w taksówkarzu nie zakochasz od pierwszego wejrzenia :) albo w kierowcy autobusu...
                  • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 10:26
                    Jakoś nie czuję sie zagrożona takimi romantycznymi historiami :).
                    • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 10:32
                      niesłusznie zakładasz że to ci nie grozi... nigdy nie mów nigdy:D
                      • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 10:38
                        Mam jedną miłość związkową, drugą platoniczną i starczy :P. Kierowcy autobusu wcale tacy ciekawi nie są :P.
                        • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 10:42
                          tu bym się nie zgodziła, kiedyś zdarzyło mi się rozmawiać z kierowcą autobusu na temat twórczości malarzy holenderskich...
                          ale imienia jego faktycznie nie znam do tej pory:)
                          • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 10:48
                            WIesz, z tymi z mpku to ja nie mam okazji gadać i zwykle to starsze dziadki, a z pksu jeden ciekawy z wyglądu, ale taka śfinia nieużyta.
                            Ja tam wolę hydraulików i mechaników :D.
                            • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 10:55
                              nie no jasne, hydraulika zawsze można nie tylko towarzysko wykorzystać;)
                              • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:00
                                Mechanika też :D.
                                • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:07
                                  taaak:)
                                  czasem przydają się jeszcze również informatycy;)
                                  • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:09
                                    Eh, informatycy to zuo związkowe xD.
                                    • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:13
                                      no ale kto tu mówi o związkach? ;)
                                      • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:15
                                        Tak tylko mówię.... Ku przestrodze :)
                                        • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:24
                                          ooops, mniemam, żeś wdepnęła w takie "cuś" ;)
                                          • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:26
                                            Bueh, już nigdy nie dopuszczę faceta do swojego komputera na imprezie xD.
                                            • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:35
                                              :D
    • chersona Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 20:06
      wyrzekasz, na 'łatwiznę' kobiet, tak, jakby to był Twój problem dnia powszedniego. jakby Ci właziły, lafiryndy, do łóżka drzwiami i oknami. na Twoim miejscu każdy porządny byłby taki tendencyjny.
      • josef_to_ja Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 20:10
        Zadałem po prostu pytanie, tak z ciekawości
    • samuela_vimes Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 20:39
      Twoja kobieta zanim pójdzie z Tobą do łóżka pozna nie tylko Twoje imię, ale Twoich rodziców, rozmiar stopy, natręctwa, pamiętniki z szóste, a także i Twój pogrzeb.
      Wiesz, że Cię lubię? ;-)
      • elito Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 21:02
        oj dajcie spokoj chlopakowi ...
        • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 21:12
          przecież on nie chce spokoju:D
    • cowgirl_ride Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 08.09.11, 21:45
      "Ciekawość zabiła kota" :P
    • martishia7 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 00:04
      Ja to mam takie mało ekscytujące życie w porównaniu z kobietami z Twoich postów...
      • josef_to_ja Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 00:07
        I chwała Ci za to :)
    • po-trafie Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 08:59
      Zbyt duzo marnych filmow i prasy przerazonej kondycja moralna mlodych ludzi (podobaly mi sie te artykuly o gimnazjalistkach bawiacych sie w 'gwiazde', ciekawe czy to sie choc raz kiedys zdarzylo).

      Skoro nie umiem cie odciagnac od prywatnej obsesji, to moge ci te obsesje nakarmic:
      wez przeczytaj 'Listy intymne' Zbigniewa Lwa-Starowicze.
      Bedziesz mial sie nad czym zastanawiac do konca zycia :-)
      • po-trafie Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 09:00
        I pytania ciekawsze bedziesz zadawal.
        Np 'Ktora sypiala z facetem, ktory w nocy rozchylal jej nogi i probowal wlac do srodka pol litra cieplej wody' - czy to nie brzmi lepiej?
      • josef_to_ja Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 09:01
        Ale od tego zastanawiania się nie prześpię całego życia do końca? :)
        A ta książka mnie nie przerazi jeszcze bardziej? :)
        • po-trafie Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 13:21
          I tak pod katem kobiet przespisz i i tak jestes przerazony, wiec jak juz cos robisz to pozadnie.
          Co sie bedziesz schizowal tylko jakimis przygodnymi seksami, analami w knajpach, swingersami, lodami w toaletach czy dziesiatkami bylych facetow?

          Jest duzo prawdziwie konkretnych dewiacji, ktorymi mozesz sie martwic, poczawszy od seksu ze zwierzami (a co jesli panna, ktora sie zainteresujesz, miala kiedys jakis kontakt seksualny z psem?) po glebsze konkrety. Ksiazka zapelni ci sny na pare kolejnych lat, da material do przemyslen i pozywke dla paranoi.
          • josef_to_ja Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 22:39
            A może ja już nie mam ochoty na te schizy i paranoje?
            • po-trafie Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 09:58
              Gdybys nie mial, to bys takich watkow nie zaczynal i zaczal sobie pomagac jakos (to znowu: IDZ DO PSYCHOLOGA, dobrego!)

              DOpoki dalej sie taplasz w takich pytaniach, czytasz odpowiedzi w piatkowe wieczory i nic nie robisz zeby sytuacje w swojej glowie zmienic - to jestes dla mnie paranoikiem ktory swoj stan najwyrazniej lubi i jeszcze troche czasu w nim zostanie :-)
              • josef_to_ja Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 10:44
                Ale może jeszcze z tego wyjdę :)
                • po-trafie Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 11:12
                  Odkad cie tu widze to jest tylko gorzej i gorzej. Moze musisz dojsc do jakiegos dna zeby sie odbic i chciec ogarnac.
                  • josef_to_ja Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 11:17
                    Czemu coraz gorzej? Ja uważam, że jednak lepiej, bo parę rzeczy zrozumiałem
                    • po-trafie Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 11:22
                      Najwyrazniej to, co zrozumiales, nic nie zmienilo w twoich problemach i obsesjach. Nadal zadajesz te same pytania - liczba partnerow, anal anal anal, seks seks seks, przeszlosc przeszlosc przeszlosc, inni uprawiaja seks,kobiety wkolo uprawiaja seks, swiat jest pelen ludzi uprawiajacych anal i kobiet fantazjujacych o facetach, aa.
                      W twojej glowie musi byc upiornie.

                      A powiesz, co zrozumiales?
                      • josef_to_ja Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 11:32
                        Zrozumiałem, że jednak przeszłość kobiety nie jest taka ważna, że nawet dziewczyna która miała wielu partnerów może być urocza, delikatna, sympatyczna, wrażliwa i uczuciowa a tak że zrozumiałem to, że to że jestem prawiczkiem nie powinno być wielką wadą
                        • kombinerki.pinocheta Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 12:12
                          >to że jestem prawiczkiem nie powinno
                          > być wielką wadą

                          hahahaha

                          To teraz zapytaj te panie, ktore cie oklamywaly czy weszlyby z toba w blizsza relacje.

                          Jezeli nie to sam sobie odpowiedz czy jest to wada czy tez nie.

                          I teksty o tym, ze dana pani nie nadaje sie do bycia nauczycielka itp bzdury (bzdury dlatego, ze nie wiadomo czy jestes pojetnym uczniem czy tez nie - ona po prostu nie chce ryzykowac, nie ma na to ochoty = nie ma ochoty na ciebie; zreszta miliardy osob w historii uprawialo seks, wiec mysle, ze kazdy jest w stanie sie tego nauczyc, jak z piciem przy uzyciu slomki czy bieganiem) to tylko wymowka, bo czymze jest poswiecenie sie dla teoretycznie BLISKIEJ osoby?
                          Zreszta o jakim poswieceniu mowa. Mowimy o bzykaniu.

                          Przyklad:

                          Jak panna zaklada watek i zali sie, iz panowie nie podrywaja kobiet w ogole i zacheca mezczyzn do podrywu, ze ona bardzo chetnie, nie odmawia, porozmawia, wypije kawe, herbate, kole to nie myslisz chyba, ze ta panna poszlaby na te kawe/herbate/kole z kazdym facetem? Oczywiscie, ze nie. Tylko z tymi najfajniejszymi, wiec spocony grubas czy pryszczaty okularnik czytajacy taka wiadomosc podnosi sie na duchu, bo przeciez sa panny, ktore chetnie i z nimi by poszly, a prawda jest taka, ze panny taikich osobnikow nie biora w ogole po uwage.

                          Panny po prostu bywaja mile i nie wala prosto z mostu - spadaj brzydalu czy gosciu, ktorego zadna nie chciala -, poniewaz, i tutaj szok zupelny, bywaja mile (po raz drugi - widze, wiem, zabieg celowy), ale to zeuplnie nic nie znaczy dla takich gosci, bo i tak nie zamocza.

                          Taka np Po-trafie ladnie pisze, ale co z tego. Jak sama przyznala jest wielu, z ktorymi mialaby dobry seks, ale niewielu, z ktorymi tworzylaby zwiazek.
                          Ty nie kwalifikujesz sie nawet do tych wielu, ktorych wpuscilaby do lozka.

                          Dziala to na tej zasadzie, ze panna pisze ci, ze ona nie, bo nie chce skrzywdzic - nie nadaje sie na nauczycielke (pozdrawiam Po-trafie)-, a prawda jest taka, ze panna nie napisze ci wprost - jestes za slaby na mnie misiaczku, bo by mogla cie zranic (jest mila) - tylko daje ci do zrozumienia, ze moze gdzies tam jest jakas myszka, ktora cie zachce. Ona i jej rozbudzone seksualnie 20kilkuletnie dzieci mowia ci fak of, ale jakas Jadwiga gdzies tam na ciebie czeka.
                          Mowi ci, ze jestes facetem, a tak naprawde ma cie za smarkacza.

                          > Zrozumiałem, że jednak przeszłość kobiety nie jest taka ważna, że nawet dziewcz
                          > yna która miała wielu partnerów może być urocza, delikatna, sympatyczna, wrażli
                          > wa i uczuciowa

                          No ojp, jasne, ze moze byc. Moze nawet swietnie gotowac i byc mistrzynia swiata w zmywaniu naczyn na czas, ale byla taka dla Mietka, Zdzislawa, Giuseppe, Franka, Scota i 40 innych gosci. Uzywany towar. Jak picie piwa z dnia poprzedniego, na dodatek z kufla kolegi. Fuj.
                          • josef_to_ja Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 12:47
                            No to ja właśnie jestem tym pryszczatym okularnikiem :D
                            A uwierz, że ja poznałem kobiety nawet bardzo doświadczone i może nie traktowały mnie jak kandydata na faceta, ale też nie jakieś okropieństwo, na którego widok rzygać się chcę
                            • kombinerki.pinocheta Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 12:51
                              > A uwierz, że ja poznałem kobiety nawet bardzo doświadczone i może nie traktował
                              > y mnie jak kandydata na faceta, ale też nie jakieś okropieństwo, na którego wid
                              > ok rzygać się chcę

                              No i co w zwiazku z tym?

                              Do majtek i tak sie nie dostaniesz.

                              Zawsze mozesz byc kolega do pogaduszek. Dziewczyny beda ci mowic o swoich chlopakach, o tym co ich boli, czsami zzadzwonia z jakas prosba, a pozniej zapomna o tobie, bo jestes tylko chlopaczkiem, z ktorym one czasami rozmawiaja.
                              Laski ci nie zrobia, zapomnij.

                              Jedyne wyjscie to szukanie jakiejs niedoswiadczonej, fajnej, ladnej Mariolki i uksztaltowanie jej pod siebie.
                              • josef_to_ja Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 12:57
                                Tylko gdzie takie ładne i niedoświadczone znaleźć? One też marzą o Ryśku, w którym się kochają ich wszystkie topowe koleżanki i który jest w szkole kapitanem drużyny piłkarskiej :)
                                • po-trafie Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 13:00
                                  Bzdura, wiele kobiet woli cichego ale solidnego Leszka, ktory byl najlepszy na informatyce,
                                  niegrajacego w pilke stefka, ktory sie wspinal i bawi w survival,
                                  albo zabawnego henia ktoremo dobrze szlo w szkolnym teatrze.
                                  • josef_to_ja Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 13:05
                                    Przecież żartowałem sobie ;)
                              • po-trafie Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 12:59
                                Mysle, ze oceniasz kobiety wg wlasnej miary. TY czujesz sie gorszy od factow nazywanych samsami alfa, zagadujacych, obrotnych, swobodnych, pewnych siebie, wiec w podobny sposob myslisz o kobietach - te cichsze, nie takie 'pierwszoplanowe' sa w twoich oczach GORSZE.

                                Chcesz akceptacji i zainteresowania najpopularniejszej dziewczyny w klasie, krolowej balu, zeby udowdnic sobie ze nie jestes 'gorszy' od kapitana szkolnej druzyny futbolowej. Tylko czirliderki sa warte uwagi, tylko ich opinia sie liczy, bo majac taka kobiete czulbys sie jak pierwszoligowy facet.

                                Ale zycie nie jest jak amerykanski film o nastolatkach. Pierwszoplanowi nie sa lepsi od drugoplanowych, sa tylko glosniejsi. Ich zwiazki nie sa szczesliwsze a ich zycia pelniejsze ani lepsze od osob cichszych czy skromniejszych.
                                Przestan patrzec na trawnik sasiada a zacznij dostrzegac ze twoj tez jest super.
                                • kombinerki.pinocheta Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 25.09.11, 18:38
                                  Kogo bys wybrala

                                  > zywanych samsami alfa, zagadujacych, obrotnych, swobodnych, pewnych siebie

                                  czy

                                  prawiczka?

                                  Pytanie retoryczne.
                                  • po-trafie Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 25.09.11, 19:52
                                    Miewalam taki wybor, nie lubie typowych zagadujacych i obrotnych. Wystarczy ze ja taka jestem.
                                    Wole tego tajemniczego i cichego z tylu, ktory na wszystko patrzy z lekkiego dystansu i w sumie nie wiadomo o czym mysli, ale wiadomo ze nie jest to nic glupiego (tu czasem mozna sie pomylic ;-))

                                    I nie obchodzi mnie czy jest on prawiczkiem. Choc gdybym podeszla i pochwalilby sie swoim brakiem doswiadczenia w pierwszej godzinie czy dwoch znajomosci, a przy tym nie porwal osobowoscia, to faktycznie bym raczej nie reflektowala.

                                    Tak jak mowie - obiektywnie nie uwazam, zebym byla dla prawiczka dobra partnerka, uciekam tez od facetow majacych na wierzchu swojej osobowosci glownie kompleksy i wiecej kompleksow. Odpycha mnie to, za bardzo sie przejmuje, spedzilabym zycie leczac takiego, a fakt jest, ze dopoki taki jeden z drugim jozkiem sam sobie nie pomoze i sie nie polubi to zadna panna mu nie pomoze.
                                    Niech ma na wierzchu egoizm, pogarde, zlosc, lekcewazenie, niesmak, brak zainteresowania, znudzenie. Cokolwiek. Ale nie kompleksy do ktorych mozna sie dokopac w 10 minut i poczucie 'gorszosci' i strachu ktore z oczu patrzy.

                                    Z drugiej strony - znajde w ciagu dnia z 10 panien, ktore za takiego wlasnie zakompleksionego i smutnego oddadza nerke. Bo nic ich tak nie spelnia jak czuc sie potrzebna.
                          • po-trafie Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 10.09.11, 12:54
                            Czyli jednak czytasz, mimo ze mi bezposrednio nie odpowiadasz, milo wiedziec ze ma sie uwaznych sluchaczy ;-)

                            > ta panna poszlaby na te kawe/h
                            > erbate/kole z kazdym facetem? Oczywiscie, ze nie. Tylko z tymi najfajniejszymi,

                            Hm, czy jak siadziesz na lawce w parku i popatrzysz na spacerujace pary, to faktycznie wszyscy ci faceci sa 'najfajniejsi'? Nie ma grubasow z dziewczyna, pryszczatych okularnikow, geekow, wiatkich szczuplych facetow, ktorzy w zyciu by pompki nie zrobili, rudych, facetow z odstajacymi uszami, krzywymi zgryzami i nogami, zezowatych, lysiejacych (uff, dlugo moznaby wymieniac) z KOBIETA? za reke, z usmiechem?
                            Mam sporo facetow wkolo, ktorzy wizualnie plasuja sie bardzo BARDZO daleko od przymiotnika 'najfajniejszy' a umawiaja sie na randki z bardzo ladnymi pannymi. Sympatycznymi, usmiechnietymi, rozgadanymi, nieglupimi. Fajnymi pannami.
                            Przejdz sie do jakiegos klubu fantastyki, albo na spotkania programistow, albo na spotkania uzytkownikow linuxa (to sie dzieje w wiekszosci duzych miast) i popatrz - to nie sa grupy wylacznie meskie, kawlerskie po wsze czasy.

                            W ramach dowodu moge ci podeslac zdjecia :-)

                            Podobnie, mimo tego ze sie bronie przed takimi zwiazkami to mam w historii i jednego prawiczka, i jednego bardzo niedoswiadczonego faceta. Nie mowilam tez ze nigdy bym sie z kims takim nie zwiazala czy nie poszla do lozka, tylko ze wiem ze sie do tego nie nadaje.
                            Ale kto wie, co jeszcze mnie w zyciu spotka.
                            Inna sprawa, ze ci faceci swojego niklego doswiadczenia nie postrzegali jako defekt i nie przyszlo im do glowy swiecic mi w tym oczy na poczatku znajomosci - brak kompleksow wychodzi na dobre.

                            > Ty nie kwalifikujesz sie nawet do tych wielu, ktorych wpuscilaby do lozka.

                            Nie kwalifikuje sie, ale nie z powodu doswiadczenia seksualnego, tylko KOMPLEKSOW na tym tle i paranoi w glowie.
                            Swoja droga, moj facet pewnie tez by nie wszedl w twoja kategorie 'najfajniejszy' :-D
                            Jest szczuply, wysoki, niewielu nazwaloby go dobrze zbudowanym (+ jeszcze pare dodatkowych fizycznych cech, ktore gdziestam wymieniales jako negatywne). A nie zamienilabym na zadnego innego.

                            > t jakas myszka, ktora cie zachce.

                            A co jest zlego w myszkach, tak swoja droga? Rozumiem, ze kiedy mowisz o opinii KOBIET, to tylko o tych majacych bujne zycie seksualne, sklonnych je komentowac i o nim rozmawiac, lubiacych byc na pierwszym planie, ekstrawertycznych i tak kolorowych jak sie da?
                            Czy dziewczeta delikatne, niesmiale, nie wystawiajace swojej seksualnosci na widok publiczny i publiczna dyskusje sa gorsze? Mniej kobiece? Ich zainteresowanie jest godne pogardzenia?
                            • kombinerki.pinocheta Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 25.09.11, 18:31
                              > Podobnie, mimo tego ze sie bronie przed takimi zwiazkami to mam w historii i je
                              > dnego prawiczka, i jednego bardzo niedoswiadczonego faceta

                              Ile mialas wtedy lat? 18?

                              > Inna sprawa, ze ci faceci swojego niklego doswiadczenia nie postrzegali jako de
                              > fekt i nie przyszlo im do glowy swiecic mi w tym oczy na poczatku znajomosci -
                              > brak kompleksow wychodzi na dobre.

                              Tak sobie tlumacz. No chyba, ze miali 18 lat to wtedy rzeczywiscie nie bylo dla nich wielkim problemem.
                              Nie mowili o tym, bo wiedzieli, ze nie dostaliby sie do majtek.
                              Jak mieli 18 lat to nie problem, ale jak byli starsi to nikt mi nie wmowi, ze dla starego prawiczka dziewictwo to nie problem.

                              > A co jest zlego w myszkach, tak swoja droga? Rozumiem, ze kiedy mowisz o opinii
                              > KOBIET, to tylko o tych majacych bujne zycie seksualne, sklonnych je komentowa
                              > c i o nim rozmawiac, lubiacych byc na pierwszym planie, ekstrawertycznych i tak
                              > kolorowych jak sie da?
                              > Czy dziewczeta delikatne, niesmiale, nie wystawiajace swojej seksualnosci na wi
                              > dok publiczny i publiczna dyskusje sa gorsze? Mniej kobiece? Ich zainteresowani
                              > e jest godne pogardzenia?

                              Badzmy szczerzy. Wiekszosc panienek chcialoby byc z najwiekszymi prystojniakami. Normalka. Faceci tez tak maja z kobietami.
                              Jest jednak tak, ze ci najfajniejsi to jakis maly %, wiec nie dla wszystkich panienek starczy przyrodzen.
                              Dlatego tez wchodza one w zwiazek z tymi goscmi, ktorych wymienilas w innej wiadomosci.
                              Najwazniejsze to nie byc towarem zastepczym. Najlepiej byc tym najlepszym, ktory ma wszystkie panienki na wyciagniecie reki.
                              • po-trafie Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 25.09.11, 19:47
                                > Ile mialas wtedy lat? 18?

                                Moze teraz mam niewiele wiecej niz 18?

                                A powazniej, raz faktycznie mniej niz 18, raz 23 (co bylo bardzo niedawno).

                                > Jak mieli 18 lat to nie problem,

                                Byli po 20 i nie byl to dla nich problem. Nie wpadli na to, zeby sie katowac taka mysla bo widac ich zycie bylo calkiem wypelnione czyms innym, fajnymi i ciekawymi zajeciami. Nie kazdy wyszukuje w sobie powodow z ktorych moglby miec kompleksy.

                                > Badzmy szczerzy. Wiekszosc panienek chcialoby byc z najwiekszymi prystojniakami

                                Tak, ale nie dla kazdej ten 'przystoniak' bedzie tym samym. Dla mnie to wysocy, bladzi i bardzo szczupli faceci, najlepiej z zamilowaniem do ciezkiej muzyki i w okularach, majacy w oczach pogarde dla swiata.
                                Dla mojej przylaciolki - ciemnokarnacyjny, wloski typ, raczej nizszy i szerszy, ciemne oczy, rozgadany.
                                Dla siostry - niski i z brzuszkiem, typ misiowaty, do ktorego mozna sie przytulic, smiejacy sie, radosny, taki 'dobry chlopak'.
                                Dla jeszcze jednej kolezanki - rudy i wg pewnych kanonow 'brzydki'. Kiedys znalazla takiego w jakims sklepie spozywczym i lazila miedzy polkami za nim az sie nie odezwal.
                                Dla jeszcze kogo innego - poldlugowlose chlopaki noszace dziwacznie krzykliwe trampki.
                                Dla jeszcze jednej - ma byc starszy, solidnie starszy, tak +- 10 lat starszy (co dla mnie jest tak niedopuszczalne ze az mnie ciarki przechodza).

                                Dodam z reka na serca ze poza swoim typem, calej reszty nie ruszylabym dlugim kijem. Latynoskie typy mnie odrzucaja, a rozgadani kolesie majacy zbyt dobry kontakt z otoczeniem i za duza popularnosc wydaja sie nieco 'nieprawdziwi'.
                                Zadna z nas nie polecialaby na teledyskowy typ 'kapitana druzyny' czy innego surfingboya.
                                Bo jakies takie plaskie to, rozpuszczone swiatem, nie takie, nie wywoluje dreszczu. Choc wiem, ze sa tez takie, ktore to lubia.

                                Dla facetow jest to czesto prostsze, wielu ma zdecydowanie latwiejszy typ - ma byc ladna, mila w rozmowie i zeby Cie chciala. I podobna miara mierza kobiety, szczegolnie ze kobieta spytana 'jaki facet cie kreci' zawsze powie 'inteligentny, silny, przystojny'.
                                I dla wiekszosci bedzie to znaczylo cos innego. Moj facet nie jest dla mnie zadna 'nagroda pocieszenia', uwazam ze kazda z kobiet powinna mi go stuprocentowo zazdroscic. Tylko one niekoniecznie to zdanie podzielaja ;-)

                                > Dlatego tez wchodza one w zwiazek z tymi goscmi,

                                Wlasnie nie. Dziewczyny maja powaznie mocno rozne gusta.
                                Zauwaz, ze znajdziesz tez taka, ktora zakocha sie w bijacym i pijacym. Bo on ma taka skomplikowana dusze i ciezkie zycie i wrazliwosc, tak jak mocno kocha ze z tej milosci bije.
                                Niezrozumiale?
                                A jednak. I wez takiej wytlumacz ze sa inni, ktorzy beda dla niej lepsi.
      • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 10:53
        Nie męcz go taką sprośną lekturą :P. Jeszcze sobie do serca weźmie :P.
      • marta.uparta Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 22:49
        po-trafie napisała:

        > Zbyt duzo marnych filmow i prasy przerazonej kondycja moralna mlodych ludzi (po
        > dobaly mi sie te artykuly o gimnazjalistkach bawiacych sie w 'gwiazde', ciekawe
        > czy to sie choc raz kiedys zdarzylo).
        >
        > Skoro nie umiem cie odciagnac od prywatnej obsesji, to moge ci te obsesje nakar
        > mic:
        > wez przeczytaj 'Listy intymne' Zbigniewa Lwa-Starowicze.
        > Bedziesz mial sie nad czym zastanawiac do konca zycia :-)

        Kiedyś nawet miałam na własność, ale ktoś mi podpieprzył. Najbardziej utkwiła mi w pamięci historia Loni, która lubiła uprawiac ostry seks z ojczymem i chyba jeszcze kręciły ją psy.
    • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:01
      mam Józiu takie wrażenie, że spodziewałeś się jakiejś pikanterii zakładając ten wątek...

      Ja osobiście jestem zdania, że imię można podać komuś obojętnie jakie, jak jest chemia, to nic innego się nie liczy... życzę Ci takiego totalnego walnięcia, żebyś przestał analizować mało istotne pierdółki, a przeszedł wreszcie do czynów...:)
      • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:03
        No właśnie. Ja tez mu życzę :D.
        • ferro2 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:23
          nie zmordowany gosciu z tego Jozka, nie wiem czy wspolczuc czy radowac sie.
          • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 11:27
            Niech by on w łózku taki niezmordowany był, to bym się radowała :D.
            • varia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 12:12
              ty byś go chciała zobaczyć w takiej roli? odważna jesteś !
              • alienka20 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 12:17
                Moje marzenia zawsze były dość odważne :P.
    • poecia1 Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 09.09.11, 23:08
      Tak się zastanawiam ile jeszcze można spłodzić wątków o tym samym.
    • maly.jasio gorzej, gdy te imiona i "po" sie myla :) n/t 25.09.11, 18:34
    • czarnysmaczek Re: Która poszła do łóżka z facetem nie znając im 25.09.11, 21:07
      Dziwaczny wątek
      smakizdrowia.blogspot.com/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja