Czy ja przesadzam czy to brak szacunku??

10.09.11, 20:47
Mówi żebyśmy razem obejrzeli film i żebym się odezwała jak będę w mieście.Dzwonię ok.19 a on mówi,że jeszcze pracuje i musi coś jeszcze zrobić.I sprawdza o której jest ten film, mówi, że dopiero o 23ej i mówi,że "zdzwonimy się", a ja na to żeby jak nie może to został pracować albo mi powiedział o której bo muszę dojechać do niego jak coś.A on,że po mnie przyjedzie.I co to nie przesada że mam tak czekać teraz nie wiadomo do której? Myślałam że bardziej się ucieszy że przyjechałam... niby rozumiem praca i to jest prawda akurat ale chciałam z nim więcej czasu spędzić niż tylko film i do domu... Kiedy widać że facet olewa kobietę?









    • eat.clitoristwood Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 20:50
      Skoro po Ciebie przyjedzie to nie olewa.
      Chyba, że nie przyjedzie. :)
      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 20:58
        Eh no liczyłam,że wykaże więcej entuzjazmu.. a nie "zdzwonimy się" i że przykdzie ale w sumie nie wiadomo o której, a jak powiedziqłam,że przeciez nie musi bo jak ma pracę to niech zostanie i pracuje to ten,że "nie no musimy obejrzeć ten film"...
        • zamysleniee Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:00
          a co byś chciała? Żeby rzucił pracę i poszedł na film, czy żeby odmówił spotkanie?
          • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:02
            No nie ale żeby chociaż powiedział, że za godzinę czy za dwie będzie a nie ,że "zdzwonimy się"
    • kitek_maly Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 20:56
      Czy Ty jesteś Nemi24 i Meeegi 24 czy jakoś tak?

      Bo Chilli26 na bank.
      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:00
        nie, nie jestem Nemi :)
      • tabeletka Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:03
        kitek, noemi chyba?^^
    • samuela_vimes Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 20:56
      Co za cham, jak on śmiał zaproponować Ci, że przyjedzie po Ciebie. Natychmiast z nim zerwij i nie pozwól się tak traktować.
      • zamysleniee Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 20:58
        :D i do tego pijak i złodziej, bo każdy pijak to złodziej
        • samuela_vimes Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:00
          Ja kiedyś byłem pijakiem, ale poznałem żonę i spłodziłem syna. I nie byłem złodziejem, wypraszam sobie.
          • eat.clitoristwood Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:02
            Niejeden złodziej zapewne po ślubie został pijakiem. :D
            • zamysleniee Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:05
              :D
            • samuela_vimes Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:09
              Ja po ślubie zacząłem muczeć.
              • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:10
                opowiesz nam o tym?
                • samuela_vimes Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:15
                  Nie, ale w masie książek z moim udziałem się o tym dowiesz.
                  • alienka20 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:03
                    Właśnie, no spoilers :)
                    • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:05
                      alienka20 napisała:

                      > Właśnie, no spoilers :)
                      *
                      Te, coś mi obiecałaś na piątek! I ani tego ani spoili nie ma :P
      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:01
        oj nie o to chodzi, jestem przyzwyczajona do punktualności i że umawiam się na konkretną godzinę a nie że przyjdzie ale nie wiadomo kiedy...
        • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 22:36
          W takim razie trzeba bylo sie dogadac wczesniej, jak widac na niespodzianki to nie ten etap znajomosci. Moze byc tez tak, że facet widzi ze Tobie zalezy i robi Cie w bambuko.
    • zamysleniee Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 20:57
      nie pracuje - źle, pracuje - też źle, bo za dużo spędza czasu w niej.
      Jestem kobietą, ale jak je zrozumieć? Nie wiem.
    • jej_torebka Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:02
      tobie się nudzi chyba.
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:22
      A ucieszył się przez telefon, że jesteś w mieście i że się spotkacie? Powiedział-'tęskniłam, myślałem, mam dla Cię niespodziankę, nie mogę się doczekać spotkania, tylko skończę ten głupi raport i zaraz będę u Cię"? Jak nic z tych rzeczy nie padło to znaczy, że albo olewa albo nie umie okazywac uczuć.
    • six_a Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:24
      tak, to jest totalny brak szacunku, weź młotek i rozwal ten zegarek najpierw, potem kompa i powinno być lepiej.
      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:48
        Nie no bo umawia się, mówi,że przyjedzie po mnie.Teraz dzwoni i mówi,że napilibyśmy się drinka i że umówmy się na miejscu.. fajnie tylko,że ciemno noc a ja mam sama iść? szkoda,że o tym nie pomyślał...
        • six_a Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:31
          to fatalnie, musicie się zacząć umawiać o 8 rano, będzie jasno.
          • ursyda Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 12.09.11, 00:00
            ale jeszcze tylko przez dwa miesiące
    • black-sandra Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:47
      kaledonia26 napisała:

      Kiedy widać że facet olewa kobietę?


      Jesli do 23 ej nie przyjedzie znaczy , że ten czas juz nadszedł :)
      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 21:49
        Nie nie przyjedzie, zadzwonił i stwierdził,żebyśmy się umówili na mieście.Także ani u niego ani nie przyjedzie tylko sama muszę na miasto iść nocą, szkoda,.że o tym nie pomyślał..
        • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 22:01
          A wie, że u Ciebie zbiorkom odcięli i w ogóle?
          • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 22:04
            Co zrobili? najpierw powiedział,że przyjedzie a potem proponuje że jednak piwo i widzimy się w centrum o takiej porze ;/ Poczułam jakby nie chciał ale było mu głupio powiedzieć,że nie chce mu się...
            • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 22:13
              Możesz przestać wydziwiać?
              Jak Ci się coś nie podoba, to powiedz to jemu, a nie nam.
              • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 22:16
                Tzn. że Twoim zdaniem to jest ok? nie powinien choć spytać czy mam jak się tam dostać o tej porze? Umawialiśmy się kiedyś na mieście ale zazwyczaj po mnie przyjeżdżał więc może się przyzwyczaiłam..
                • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 22:26
                  kaledonia26 napisała:

                  > Tzn. że Twoim zdaniem to jest ok? nie powinien choć spytać czy mam jak się tam
                  > dostać o tej porze?
                  *
                  Jakbyś nie miała jak dojechać to byś powiedziała, że nie masz, nie?
                  Czy on się, chmurwa, wszystkiego ma domyślać i bawić w jasnowidza?
                  • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 22:29
                    Dobra kumam, ciekawe jak będzie z drogą powrotną, czy mnie odprowadzi w takim razie...
                    • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 10.09.11, 22:34
                      Jeśli nie - to o to poproś. Jak nie będzie chciał - to buc.
    • moonogamistka Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 00:33
      Jak on mowii, ze po Ciebie przyjedzie to wyluzuj, zrob maseczke, pedicure i takie tam.
      Jest dobrze;-))
      Jak zacznie mowic, ze masz dojechac 15 srodkami lokomocji i poczekac na niego, to zacznij sie martwic;_))
    • qw994 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 01:44
      Po lekturze paru twoich wątków mogę stwierdzić z całą stanowczością - lecz się.
    • pilario Naucz się mówić! 11.09.11, 03:27
      Nie rozumiem czemu jemu nie powiedziałaś o wszystkich tych problemach i wątpliwościach tylko wypisywałaś o tym na forum. Masz, chyba, poważny problem z komunikowaniem się.
    • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 05:52
      I jak się to skończyło?
      Pojechałaś czy olałaś?
      Jak pojechałaś to odwiózł?
      Ja stawiam że pojechałaś a odwozić nie musiał:)
      To jakaś metoda tak szkolić dziewczyny:):):)
      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 11:04
        Miał mnie brat podwieźć ale bym się spóźniła więc mu to powiedziałam że się spóźnię to stwierdził,że po mnie przyjedzie więc przyjechał i potem odwiózł.Jakiś dystans jest między nami...
        • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 12:55
          Przyjechał, odwiózł - i dlatego dystans, taaak?
          • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:28
            Nie. Dystans dlatego,że jak tak nagle przyspieszyliśmy to wylądowaliśmy w łóżku, telefony były nawet kilka razy dziennie.Teraz jak rozmawiamy to czuć że jest bariera, nie ma przytulenia, dobrze,że chociaż pocałunek w policzek na do widzenia.Wiem,że on tak jak powiedział dał mi czas na poukładanie swoich spraw i zdanie tego egzaminu ale brakuje mi go... Chciał mnie wyciągnąć na całonocną imprezę, ja nie mogłam, ale już nie ciągnął do siebie na noc... bo w sumie wtedy też powiedział,że z sexem stop dopóki nie poukładamy innych spraw... Wbrew pozorom mądrze facet myśli i dzięki temu wiem ile te rzeczy dla niego znaczą, jak łatwo go zranić i stracić zaufanie i że traktuje to poważnie.Tzn. nie wiem czy mnie ale tak jak mówił związek...
            • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:37
              No skoro na całonocną imprezę nie możesz, to dlaczego miał Cię ciągnąć do siebie? WTF? Zastanów się czasem nad swoimi wymaganiami - facet to nie jasnowidz i przestań wydziwiać.
              Ty chcesz od razu przyklejaśnego związku, a on, jak widać; nie - deal with it.
              • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:39
                No spoko, brakuje mi bliskości. Wylądowałam z nim w łóżku, potem pół dnia przytulaliśmy się tak po prostu, teraz tylko buzi w policzek na do widzenia więc brakuje mi go...jego bliskości
                • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:41
                  I to po jednym razie tak Ci brakuje bliskości?
                  Bluszczu, ogarnij się.
                  • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:43
                    Wyjeżdżaliśmy razem na 2 weekendy w góry, było super mimo,że do niczego nie doszło.Wtedy powiedział że jestem ślepa i nie widzę,że do mnie 'uderza' że tak to nazwę.Potem 3 dni u niego, w łóżku i na plaży, było cudownie.A potem ja przez swoje problem go odpychałam mimo,że zaczął się sam do mnie przytulać więc go zraziłam do siebie.Ale tak, brakuje mi jego bliskości...
                    • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:45
                      Skąd wiesz, że go zraziłaś? Dlaczego ciągle myślisz za tego faceta, ale z drugiej strony żądasz, żeby się domyślał? Może przestań robić te dwie rzeczy i naucz się rozmawiać w końcu?
                      Dlaczego jego nie zapytasz o różne rzeczy, tylko jęczysz na forumie?
                      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:48
                        Dlaczego tak myślę? bo potrafił objąć a teraz tego nie robi? czuje się dystans... Wtedy wariował, szalał wszędzie go było pełno, 100 pomysłów na minutę a teraz jest jakiś spokojny, taki poważny, właśnie jakby sam nie wiedział na czym stoi.
                        • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:56
                          kaledonia26 napisała:

                          > Dlaczego tak myślę? bo potrafił objąć a teraz tego nie robi? czuje się dystans.
                          > ..
                          *
                          Wydziwiasz. Nie zawsze jest tak samo.

                          Wtedy wariował, szalał wszędzie go było pełno, 100 pomysłów na minutę a tera
                          > z jest jakiś spokojny, taki poważny, właśnie jakby sam nie wiedział na czym sto
                          > i.
                          *
                          Wydziwiasz. Nie zawsze jest tak samo.

                          Przestań myśleć za niego. Przestań żądać, żeby się domyślał i skołczeć, że jak się nie domyśla to olewa, nie ma szacunku i ma gdzieś.
                          ROZMAWIAJ. Ile Ci można to powtarzać żeby trafiło?
                          • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:01
                            Chcę rozmawiać ale za te 2 tygodnie skoro kazał mi pozamykać swoje sprawy najpierw.Teraz nie będę mu truś przez telefon bo pomyśli,że się spinam.Póki co jak mu napisałam,że fajnie mu w tj i tej koszuli wczoraj to mi odpisał,że się znowu z niego nabijam, to odbiłam,że znowu nie sprawdziłam jak tańczy i miłego dnia życzyłam. Takie luźne myśli bez narzucania ale żeby utrzymać kontakt i żeby w końcu widział że mi też zależy.
        • yoko0202 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:34
          bardzo proszę, żeby nie obrazili się na mnie panowie na tym forum, ale na potrzeby autorki zaczniemy od początku i tu podpowiem, że facet jest prosty jak budowa cepa [wcale niekoniecznie w kontekście negatywnym, bo zazwyczaj ułatwia to życie] - gdyby nie miał ochoty spędzać z Tobą czasu, to najzwyczajniej w świecie nie spędzałby z Tobą czasu. Nie dzwoniłby, nie umawiał się, nie byłoby go przy Tobie i tutaj naprawdę nie ma co filozofować. Oni nie spotykają się na siłę. Naprawdę.
          Odwożenie i przywożenie jest kwestią dogadania, wyłącznie, a nie braku szacunku czy olewania. Pan nie będzie się domyślał. to Ty masz powiedzieć, jeżeli nie masz jak dojechać.
          Dystans czyli co? Nie głaszcze, nie szepcze w uszko, nie przytula. Czasami tak bywa, i nie trzeba tego odbierać osobiście. Przecież spotkał się z Tobą, mógł zaplanować milion innych rzeczy ale wybrał spotkanie z Tobą. To powinno stanowić wystarczający dowód, że jest zaangażowany w taki czy w inny sposób w tą znajomość.
          Nie wiem co jeszcze napisać, żeby było prościej.
          • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:38
            tak jak napisałam wyżej:
            Nie. Dystans dlatego,że jak tak nagle przyspieszyliśmy to wylądowaliśmy w łóżku, telefony były nawet kilka razy dziennie.Teraz jak rozmawiamy to czuć że jest bariera, nie ma przytulenia, dobrze,że chociaż pocałunek w policzek na do widzenia.Wiem,że on tak jak powiedział dał mi czas na poukładanie swoich spraw i zdanie tego egzaminu ale brakuje mi go... Chciał mnie wyciągnąć na całonocną imprezę, ja nie mogłam, ale już nie ciągnął do siebie na noc... bo w sumie wtedy też powiedział,że z sexem stop dopóki nie poukładamy innych spraw... Wbrew pozorom mądrze facet myśli i dzięki temu wiem ile te rzeczy dla niego znaczą, jak łatwo go zranić i stracić zaufanie i że traktuje to poważnie.Tzn. nie wiem czy mnie ale tak jak mówił poważnie traktuje związek...A my póki co w związku nie jesteśmy.Ale brakuje mi choćby siedzenia na ławce kiedy mnie obejmuje...Dobra wczoraj jak dzwonił,że jedzie po mnie powiedział szybko "Słońce", i taka mała rzecz ale ucieszyła niesamowicie.Nie chce takiego dystansu i myślę jak się znowu do niego zbliżyć, żeby poczuł się pewniej.Nie wiem może nastąpi to po moim egzaminie i się znowu ośmieli bo wie,że to siedzi mi na żołądku a może od nowa, albo się odsunie.
            • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:42
              Kobieto, związek nie polega na wiecznym mizianiu. Niektórych facetów bardzo szybko to nudzi.
              Mnie na przykład błyskawicznie.
              • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:45
                wiecznego miziania nie było.Ze 3 razy złapał mnie za rękę i kilka razy objął.I tego mi brakuje ale nie wiem w którym momencie na nowo powinnam to zainicjować? jak się zaczniemy regularnie spotykać za te 2 tygodnie, o ile tak będzie?
                • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:47
                  Dziecko, ja pyerkure.wadolę... Zainicjuj kiedy chcesz, nie ma terminów odgórnie ustalonych. Pomyśl czasem sama za siebie, co?
                  • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:52
                    Może to głupie ale rozmawiałam o tym z przyjacielem i był mocno zdziwiony,że jak się nie widzieliśmy tyle czasu to nie spałam u niego, że nie zaproponował. Tylko imprezę w klubie.A kiedyś chodził długo za mną i wiele razy namawiał zanim u niego zostałam.Chyba się zraził po tym jak go przez tydzień odpychałam w łóżku, facetów do dotyka.Dlatego doszłam do wniosku że trzeba się do siebie zbliżyć i jakoś okazać zaangażowanie żeby znowu miał ochotę także i na spanie ze mną, a przede wszystkim spotkania.
                    • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:57
                      Stwierdzam, po tylu dniach - Ty zwyczajnie jakaś głupia jesteś. Nie tylko ja Ci tu tłumaczę różne rzeczy, a do Ciebie nie dociera.
                      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:03
                        Nooo dzięki ;/ zobaczymy jak w tym tygodniu będzie i czy też będzie dzwonił codziennie po naszym wczorajszym spotkaniu
                        • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:07
                          A jak nie będzie dzwonił codziennie to co? Umrzesz od tego?
                          • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:11
                            nie że codziennie... chodzi mi o utrzymanie kontaktu, bo taka przerwa zero kontaktu przez 2 tygodnie nie byłaby wskazana.Jak ma się rozwijać i mamy się lepiej poznać to lepiej byłoby rozmawiać i poznawać się stopniowo.
                            • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:13
                              Dziecko, chmurwa, przecież dzwoni, tak? To czego?
                              Tak, ja wiem, Ty chcesz się przykleić, czułe słóweczka, miziu-miziu, bo inaczej to dystans i źle.
                              Ochłoń.
                              • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:16
                                Próbuję. Jak piszę to muszę tu wychodzić na niezłą furiatkę ale wierz mi lub nie w życiu uchodzę za "zimną", albo nie umiejącą wyrażać emocji i uczuć.Większość ludzi mi mówi,że olewam wszystko.A nie chcę żeby z nim tak było bo zauważyłam,że potrzebuje odczuć zaangażowanie etc.
                • yoko0202 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:55
                  kaledonia26 napisała:

                  > wiecznego miziania nie było.Ze 3 razy złapał mnie za rękę i kilka razy objął.I
                  > tego mi brakuje

                  a mówić umie? jak umie, to niech mu powie: brakuje mi Twojej bliskości, przytul mnie albo dotknij czasami również poza łóżkiem, dobra?

                  ale bez kitu musisz się trochę uspokoić, bo to co się tutaj dzieje to jest recepta na katastrofę - ty będziesz ciągle kombinować 'co on miał na mysli' i się skręcać żeby było "dobrze", on nie będzie rozumiał o co chodzi bo jego zdaniem jest dobrze.
                  • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 13:58
                    Tja poza łóżkiem...tylko że teraz nawet łóżka nie ma a jak po egzaminie wrócę to nie wiem kiedy wróci znowu.Mieliśmy rozwiązać swoje problemy, jak wrócę i będę po wyprowadzce od ex, po egzaminie a on nadal nic no to się zmartwię nie na żarty... dobra wcześniej też nie ciągnął mnie na siłę do łóżka ale trzeba będzie popracować choćby nad tym trzymaniem za ręce żeby się do siebie zbliżyć bardziej.
                    • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:01
                      "Popracować nad trzymaniem się za ręce" - piękne! Bogowie, nawet jako trzynastolatek to ja takich problemów nie miawszy...
                      • yoko0202 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:03
                        raohszana napisał:

                        > "Popracować nad trzymaniem się za ręce" - piękne! Bogowie, nawet jako trzynasto
                        > latek to ja takich problemów nie miawszy...
                        >
                        dokładnie
                        zatem powyższe przeczytawszy, ręce załamawszy, adidasy założywszy i pobiegać poszliwszy
                        gdyż szkoda klawiatury
                      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:04
                        oj w przenośni i dosłownie.Jak mam się inaczej do siebie zbliżyć i oswoić ze sobą żeby wszystko szło naturalnie?
                        • yoko0202 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:05
                          kaledonia26 napisała:

                          > oj w przenośni i dosłownie.Jak mam się inaczej do siebie zbliżyć i oswoić ze so
                          > bą żeby wszystko szło naturalnie?

                          NOSZ KU*&*^&*&*(&*(^&&^&^*(*&* !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:07
                            yoko0202 napisała:

                            > NOSZ KU*&*^&*&*(&*(^&&^&^*(*&* !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            *
                            Nie tak ostro, bo to będzie nienaturalnie :D

                            Jej podejście do "naturalnie" przypomina mi ideę "naturalności" z kolorowych czasopism i reklam. Wszystko wystylizowane, sztuczne, odegrane - ale niby, że naturalne i zaraz po wstaniu z łóżka.
                            • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:12
                              To on powiedział,że jest między nami 'nienaturalnie' ;/ więc nie wiem jak ale chciałabym żeby teraz było wszystko tak jak trzeba, żeby samo wyszło i była więź.Nie tylko impreza, łóżko, moje marudzenie o problemach.
                              • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:14
                                Tak, tak, zrób wszystko, żeby tylko chciał z Tobą być i trzymał za rączkę... Tyle tłumaczenia, a do Ciebie nie trafia.
                                • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:18
                                  Nie zrobię wszystkiego, nie jestem desperatką.Ale nie wiem co to właściwie znaczy to "nienaturalnie", i jak tego uniknąć.I czy miał na myśli tylko taką barierę jaką stworzyłam, odpychałam go i mówiłam o ex czy po prostu wyczuł,że nie pasujemy do siebie.Niby powiedział,że chodzi o to,że powinniśmy rozwiązać najpierw swoje problemy żeby było nam fajnie ale kto wie.
                                  • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:20
                                    kaledonia26 napisała:

                                    > Nie zrobię wszystkiego, nie jestem desperatką.Ale nie wiem co to właściwie znac
                                    > zy to "nienaturalnie", i jak tego uniknąć.I czy miał na myśli tylko taką barier
                                    > ę jaką stworzyłam, odpychałam go i mówiłam o ex czy po prostu wyczuł,że nie pas
                                    > ujemy do siebie.Niby powiedział,że chodzi o to,że powinniśmy rozwiązać najpierw
                                    > swoje problemy żeby było nam fajnie ale kto wie.
                                    *
                                    Chmurwa, skoro powiedział, to dlaczego musisz kombinować, że na pewno chodziło mu o co innego? Czy Ty jesteś jakaś zdrowo pogwizdana?
                                    • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:25
                                      bo dziwnie się poczułam jak facet będąc we mnie, tak tak we mnie nagle mówi,że jestem strasznie spięta i że jest nienaturalnie między nami i zaczyna się gadka o konieczności rozwiązaniu swoich problemów
                                      • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:26
                                        Wybrał moment kretyńsko i tyle.

                                        Oboje jesteście dobrzy, ale Ty zdecydowanie przesadzasz z tą relacją.
                                        • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:32
                                          Wierz mi stres związany z egzaminem mnie podkręca.Z nim sytuacja niejasna a tu egzamin ważny jak cholera się zbliża a ja nie mam z kim pogadać.To się kumuluje.Łatwiej byłoby mi się skupić na egzaminie jakbym miała jasną sytuację albo jakiś plan na ten związek choć wiem,że czegoś takiego nie ma.Albo pewność że mu zależy i chce to rozwijać.
                                          • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:39
                                            Masz jasną sytuację - układacie swoje sprawy.
                                            • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:51
                                              Układam; prosił o 3 rzeczy: wyprowadziłam się od byłego, zrobiłam badania u kardiologa, został egzamin za 2 tygodnie.A co potem, wręczyć mu te badania i dodać,że wszystko pozamiatane z mojej strony?;) tak pół żartem pół serio?
                                              • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:54
                                                kaledonia26 napisała:

                                                > Układam; prosił o 3 rzeczy: wyprowadziłam się od byłego, zrobiłam badania u kar
                                                > diologa, został egzamin za 2 tygodnie.A co potem, wręczyć mu te badania i dodać
                                                > ,że wszystko pozamiatane z mojej strony?;) tak pół żartem pół serio?
                                                *
                                                O, wreszcie z sensem gadasz! Tak, dokładnie tak zrób!
                                                • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:58
                                                  ;) trzymam te badania dla niego i już się nie mogę doczekać jak po egzaminie je dostanie ładnie zapakowane.
                                                • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 16:43
                                                  raohszana -> ile Ty masz właściwie lat? jesteś starszy czy młodsza ode mnie
                                                  • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 18:43
                                                    kaledonia26 napisała:

                                                    > raohszana -> ile Ty masz właściwie lat? jesteś starszy czy młodsza ode mnie
                                                    *
                                                    A co to za różnica?
                                                  • chili26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 18:52
                                                    Z ciekawości, bo widzę, że jakieś tam doświadczenie masz i najbardziej rzeczowo piszesz.
                                                  • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 21:21
                                                    chili26 napisała:

                                                    > Z ciekawości, bo widzę, że jakieś tam doświadczenie masz i najbardziej rzeczowo
                                                    > piszesz.
                                                    *
                                                    No to wychodzi, że mam tyle samo co Ty :)
                                                  • chili26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 21:39
                                                    Wiesz nie potrafię go rozszyfrować.Dzwoni raz to 5 minut o walce Adamka nawijamy ale musi kończyć bo musi jeść.Nie mija pół godziny dzwoni ze sklepu spytać gdzie coś może znaleźć, kończy bo kupuje dalej.Za 5 minut znowu dzwoni spytać jaki płyn do płukania ma sobie kupić.Faceci tak dzwonią do dziewczyn czy on mnie na koleżankę przerabia?:p przewrażliwiona jestem czy to dobrze że do mnie z takimi rzeczami dzwoni?
                                                  • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 22:31
                                                    Normalnie. Ani dobrze ani źle. Ludzie do siebie dzwonią. Albo nie dzwonią. Różnie bywa.

                                                    Nie sraczkaj się tak z każdą pierdołą.
                                                  • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 23:42
                                                    Dziwna jest obecnie ta relacja.Ani o związek ani koleżeństwo. I nagle do mnie z pytaniem o proszki do prania i płyny... jak przecież tyle lat sam się o siebie troszczył, płyny też u niego widziałam to kto mu je kupował niby.Jakiś pretekst dziwny.Ale niech mu będzie.
                                                  • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 23:47
                                                    Dlaczego? Po prostu zapytał kogoś, kogo zna - a może coś polecisz?
                                                  • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 23:52
                                                    On wie że jeśli chodzi o zakupy to nie lubię i jestem w temacie zielona ;p
                        • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:06
                          Przestać kombinować, przestać grać, przestać się zastanawiać "co on miał na myśli" - tylko odbierać wprost, przestać myśleć za niego, przestać żądać domyślania się, komunikować jasno swoje potrzeby i chęci, pytać gdy coś jest niejasne.
                          • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:09
                            Skończyłam w graniem.Przyrzekłam sobie,że wszystko będzie tak jak trzeba.Męczy mnie te parę spraw więc żeby jemu nie zawracać ani nikomu znajomemu to męczę Was na anonimowym forum.Jak coś z tego wyjdzie to zadbam o to,żeby było idealnie.Po jakim czasie z takich znajomości/spotykania się klaruje się związek?? ze swoim eks tak się spotykałam 4-5 miesięcy zanim mogliśmy powiedzieć,że jesteśmy razem
                            • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:12
                              kaledonia26 napisała:

                              > Skończyłam w graniem.Przyrzekłam sobie,że wszystko będzie tak jak trzeba.
                              *
                              Dziecko, nie ma modelu.

                              Męczy
                              > mnie te parę spraw więc żeby jemu nie zawracać ani nikomu znajomemu to męczę Wa
                              > s na anonimowym forum.
                              *
                              Wydziwiasz. To nie są problemy.

                              Jak coś z tego wyjdzie to zadbam o to,żeby było idealnie.
                              *
                              Dziecko, nie ma idealnie.

                              > Po jakim czasie z takich znajomości/spotykania się klaruje się związek??
                              *
                              Dziecko, bywa różnie.
                              • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:20
                                A miałaś kiedyś uczucie,że spotkałaś faceta i że to jest "to"? że nie potrzebowałabyś nikogo innego? mimo,że znasz wielu fajnych facetów i miałabyś wybór to czujesz, że byłoby wam naprawdę dobrze?
                                • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:21
                                  A co mam do rzeczy ja?
                                  Odczucia raz są, raz nie ma - a Ty cudujesz niepotrzebnie jakby Ci rozum odebrało.
                                  • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:26
                                    Znam wielu facetów.Na poważnie byłam z jednym.Ale nigdy czegoś takiego nie czułam.I przy nikim się tak nigdy nie czułam.
                                    • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:26
                                      I w sumie zastanawiałam się czy mi chwilowo nie odbiło, nie zauroczyłam się czy coś, ale to trwa już trzeci miesiąc i nie przechodzi.
                                      • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:27
                                        kaledonia26 napisała:

                                        > I w sumie zastanawiałam się czy mi chwilowo nie odbiło, nie zauroczyłam się czy
                                        > coś, ale to trwa już trzeci miesiąc i nie przechodzi.
                                        *
                                        Bo się sama tym nakręcasz i utrzymujesz w tym stanie.
                                        • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:33
                                          Może tak naprawdę nigdy nie byłam zakochana, a mój związek to był z rozsądku.Może powinnam tęsknić za ex, a ja tylko myślę o tym nowym...
                                    • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:27
                                      kaledonia26 napisała:

                                      > Znam wielu facetów.Na poważnie byłam z jednym.Ale nigdy czegoś takiego nie czuł
                                      > am.I przy nikim się tak nigdy nie czułam.
                                      *
                                      To nie powód żeby zdebileć.
                                      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:36
                                        No nie powód.Myślisz,że po tych 2 tygodniach, po moim egzaminie, i nie widzeniu się dobrym pomysłem może być wyciągnięcie go na 2 dni za miasto jak kiedyś? np. w góry czy nad jezioro tak żeby zabalować jak kiedyś i na luzie już pobyć razem? Czy za szybko albo to zbytnie narzucanie?
                                        • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:39
                                          Dlaczego do Ciebie nic nie trafia?
                                          • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:52
                                            Trafia. Myślisz,że to będzie zły pomysł? żeby wrócić do relacji sprzed paru tygodni..
                                            • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:55
                                              kaledonia26 napisała:

                                              > Trafia. Myślisz,że to będzie zły pomysł? żeby wrócić do relacji sprzed paru tyg
                                              > odni..
                                              *
                                              Dziecko, słuchaj - przestań się maniakalnie zastanawiać i myśleć za niego. Rób, co uważasz za stosowne i co Ci potrzebne. Przestań się zastanawiać czy wszystko to "narzucanie"
                                              I to się tyczy każdej sytuacji - żebyś zaraz nie przyleciała z zastanawianiem się, czy jak weźmiesz za rękę to będzie narzucanie!
                    • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:02
                      Nie martw sie, jak rozłożysz nogi to i łózko bedzie. Wszystko wskazuje na to, ze zrobisz wszystko, żeby doczekac sie tego trzymania za rąsie, łóżko daje przedluzenie tej perspektywy...tylko nie pisz pozniej watku z pytaniem, dlaczego Cie rzucil.
                      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:06
                        Łóżka póki co nie będzie.Na szczęście dla niego sex też musi się z czymś wiązać.Dlatego rozkminiam bardziej jak stworzyć podstawy stałego związku a nie tylko jak się zabawić.
                      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:07
                        Poza tym gdyby chciał się zabawić i rzucić już by to zrobił bo sex dostał.Ale nadal dzwoni spotyka się... tylko tempo nie to
                        • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:10
                          Moze 1 noc to za malo. Poza tym chyba ciezko mu sie z Toba dogadac, nie masz zadnych wymagan (nie mowisz o nich, wiec to tak jakby ich nie bylo z jego pkt widzenia), to jak ma brac powaznie mozliwosc stworzenia z Toba zwiazku?
                          • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:14
                            Jakich wymagań? wydaje mi się,że mam i zacznę mieć.Chcę żeby odebrał mnie z egzaminu i ma tam być skoro powiem,że to dla mnie ważne.To samo z umawianiem się,spacerami etc.
                            • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:21
                              Tylko że jak przychodzi co do czego, to Ty czekasz od 19 do 23 jak glupia. Pozdro.
                              • kalllka Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:24
                                czasem warto poczekac by sie przekonac, ktora chce miec ostatnie slowo.
                                ladny nick,( disce)puerta
                                • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:29
                                  Tylko co jej z tego "ostatniego slowa" jesli wciaz sie gnebi i kombinuje?
                                  • kalllka Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 15:50
                                    uhym, samo to nic sie robi.
                                    a jesli z gnebieniem czy kombinatorstwem masz klopoty, udokumentuj-zglos.
                              • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:29
                                Skoro dopiero się poznajemy to też nie stawiam nie wiadomo jakich wymagań, chcę żeby czuł że ma luz bo z drugiej strony wiem,że potrafi się o kobietę zatroszczyć.Ale jak go potrzebowałam, chciałam gdzieś jechać, czy iść to zawsze można na niego liczyć.Zresztą on zawsze o wszystko pyta, czy chcę czy mam ochotę co chcę etc.
                                • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:32
                                  kaledonia26 napisała:


                                  > Zresztą on zawsze o wszystko pyta, czy chcę czy mam ochotę co ch
                                  > cę etc.

                                  Ale Ci zazdroszcze, to musi byc niesamowity facet, wow!
                                  • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:34
                                    ja tylko chciałam poznać prostego chłopaka, który będzie potrafił kochać szczerze bez kombinowania i tyle.
                                    • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:41
                                      To bardzo romantyczne, ale malo praktyczne. Łatwiej jest kiedy widzimy i godzimy sie z tym kogo poznajemy, a nie od swoich oczekiwań.
                                    • ona85ona85 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:43
                                      Wiesz co, z tego, co piszesz, wynika, że to naprawdę fajny facet. Jesteś dla niego ważna, interesuje się Tobą, zależy mu... Czego Ty jeszcze chcesz więcej? Może stres przedegzaminacyjny jakoś Cię wyprowadza z równowagi... bo nie rozumiem.
                                      • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:52
                                        ooo... nastepna mądra. czas uderzyc sie w piers, i przyznac ze pomylilam fora.
                                        • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:56
                                          o co ci chodzi
                                          • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:59
                                            Hmmm... no wlasnie sama nie wiem... pogubilam sie w tym.... nie wiem czy to mozliwe zeby byc tak naiwną, czy moze jestes tak tak dobrze wytrenowana w targowaniu swoim tylkiem.
                                            • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 15:01
                                              Naiwną bo zastanawiam się jak stworzyć związek z kimś na kim zaczęło mi zależeć?
                                              • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 15:05
                                                Dokladnie tak! Zalezy Ci i inwestujesz emocje, nie wiedzac czy temu facetowi w ogole na Tobie zalezy. Żeby tylko to- Ty sama nie znasz go na tyle, żeby wiedziec ze warto inwestowac. Tak, to bardzo naiwne.
                                                • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 15:08
                                                  A zakochałaś się kiedyś?
                                                  • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 15:12
                                                    Tak. 2 razy. Przy pierwszej milosci bylam tak samo naiwna, niestety trzeba dostac po tylku żebu zrzucic klapki z oczu. Nie pisze tego zeby Ci zrobic w jakikolwiek na zlosc, tylko żebys przejrzala na oczy i dostrzegla, że rzeczy sa takie jakimi sa, a nie takie jakimi chcemy zeby byly- to wiele ulatwia, serio.
                                                  • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 15:17
                                                    oj też dostałam po dupie.ALe nie sądzą,że przez to pozjadałam wszystkie rozumy. I nie wiem dlaczego jestem naiwna przez to że się zakochałam i chcę stworzyć związek
                                                  • perpetua-mobila Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 15:26
                                                    Jak grochem o sciane, w dodatku glucha albo slepa. Krzyz na droge.
                                      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:55
                                        To na pewno też.Boję się, że nieświadomie przez jakieś głupstwo go stracę i sobie nie wybaczę bo nigdy już kogos takiego nie poznam.Nawet znajomi mi powiedzieli,że nie sądzili,że ja jestem w stanie powiedzieć że mi się ktoś tak podoba i jeszcze mnie takiej nie widzieli.
                        • kitek_maly Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:55
                          Nemi, po polsku to będzie seks a nie sex, do jasnej Anielki!
                          • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 14:57
                            Jaki sex znowu, nie ma żadnego sexu i do dowołania nie będzie o ile w ogóle
    • aga210580 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 16:36
      Może odpowiedż znajdziesz tu?
      • kaledonia26 Re: Czy ja przesadzam czy to brak szacunku?? 11.09.11, 16:38
        Raczej liczę na opinie czy sugestie bo nikt mi nie powie co mam zrobić. A nie chce zrobić nic głupiego pod wpływem emocji.
Pełna wersja