miłość/zdrada

    • ankalong i ciąg dalszy: 15.09.11, 14:36
      Po co piszesz maila :
      "Pozdrawiam i caluje serdecznie. Bede pisał z pracy, a Ty jak mozesz przyslij mi swoj nr telefonu, to na pewno zadzwonie. "
      skoro i tak nie masz zamiaru ani napisac ani zadzwonic. Myslalam, ze nie bylam dla Ciebie zabawka i chociaz tyle moglbys dla mnie zrobic, skoro o spotkaniu nie ma mowy"
      • ankalong Re: i ciąg dalszy: 15.09.11, 14:41
        Ta pani miala wtedy małego synka i twierdzila, że kocha swojego męża.
    • anais_66 poprostujasama 16.09.11, 02:56
      poprostujasama napisała:

      > bo on jest w takiej sytuacji, że nie może po prosu odejść od żony

      Co to za sytuacja?
      • nineczka2809 nie moze odejść 19.09.11, 00:57
        a powiedział żonie???Wszystko uczciwie-to może ona Ci go uwolni skoro on nie może odejść. Proponuję spotkać się z żoną na kawkę wyjaśnić,że usychasz z tęsknoty i będzie Twój
      • ka-mi-la789 Re: poprostujasama 19.09.11, 19:36
        > Co to za sytuacja?

        Ta sama, co zawsze: rozwód kosztuje i zabiera kupę czasu, majątkiem trzeba się dzielić, alimenty płacić, dostęp do dzieci ograniczony - kto normalny będzie się pakował w taki syf, skoro idiotki do dupczenia i bez tego same się pchają?
    • nineczka2809 Re: miłość/zdrada 17.09.11, 02:21
      Ja Ci odpowiem jako ta zdradzana.Wspólne plany z mężem,przeprowadzka do UK.A tu przyjazd na wakacje i nowina mam inną kobietę ale jeszcze możemy być razem!!!Co czuję???Nie możesz wiedzieć...Wiem tylko jedno uczciwośc i prawda mogła jeszcze uratować nasze małżeństwo a teraz uważam je za zakończone.
    • ankalong Re: miłość/zdrada 19.09.11, 19:28
      najczęściej występująca wada postawy u mężczyzn: doopa na boku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja