Umoralniający chłopak :/

    • jacek990 Re: Umoralniający chłopak :/ 19.09.11, 13:25
      Większym szczęściarzem niż Ty był mój brat, ale utopił się w wieku trzech lat:)).
      Zupełnie poważnie: powinniście szczerze porozmawiać ze sobą. Niech on wyjaśni Ci jakie są motywy jego "dbania" o Twoją reputację. Być może robi to z miłości... być może też ma trochę racji:), ale to wszystko powinno zostać wyjasnione podczas szczerej, bardzo czułej rozmowy. Bo przeciez celem nadrzędnym jest to, aby Wasz związek się rozwijał, więc kompromis w tej kwestii jest wysoce pożądany.
      • latkovski Re: Umoralniający chłopak :/ 19.09.11, 13:39
        Ale o czym tu gadać? Koleś robi jej wyrzuty o pierdoły tak naprawdę. Znam niestety przypadki par, gdzie kolesiom wiele rzeczy nie pasowało i robili ze wszystkiego problem i te związki prędzej czy później się rozwalały w drobny mak. Każdy z nas ma swoje odchyły od normy i dziwne nawyki, jeśli druga strona ma z tym problem to niech spada i znajdzie sobie "ideała". Ja rozumiem jakbyś piła, ćpała, wyzywała jego znajomych, zdradzała go na lewo i prawo, to bym się nie dziwił kolesiowi, że go to drażni. Ale jak on robi krzywe miny z powodu Twoich wygłupów czy śmiechu? Moim zdaniem jesteś wesołą dziewczyną, mającą poczucie humoru i niestety trafiłaś na bufonowatego frustrata. Kurczę, jeśli Ty dziewczyno boisz się zachowywać NATURALNIE przy swoim facecie, to nie wiem czy to, co Was łączy można nazwać związkiem. Moim zdaniem trafisz na kogoś kto będzie się z Tobą śmiał i nie będzie sobie umiał wyobrazić swojego życia bez Twojego głośnego śmiechu.
    • bocken Re: Umoralniający chłopak :/ 19.09.11, 14:05
      Istnieje kilka możliwości:
      1. chłopak jest ograniczony i dlatego nie radzi sobie z Twoją osobowością, która dla niego jest zlożona i zbyt wszechstronna: czytaj: umiejętność dobrego czucia się w ażdej sytuacji,
      2. chłopak chce Cię zrobić swoją marionetką i wykreować na damulkę z fochem na twarzy, w tipsach, wiecznym makijażu i ważącą 40 kg mx,
      3. chłopak miał taką dziewczynę kiedyś, która tylko "ach, och i przecinek" i znowu chce taka miec, bo mu podpasiło, ze może pochwalić sie przed kolegami.

      DZIEWCZYNO, ON CIĘ NIE AKCEPTUJE I CHCE CIĘ KONTROLOWAĆ! już Cie stłamsił, a nie sądzę, żeby mu to przeszło, chyba tylko moze być gorzej...


      ... nie czujesz sie czasem jak w klatce?...

      ... zastanów sie, czy Ci lepiej z nim, czy bez niego..... jeśli gdzies wyjedzie np. w delegacje, a Ty poczujesz sie jakbys wreszcie mogła oddychać, to wybacz- szkoda Ciebie dla niego!
      --
    • margie89 Re: Umoralniający chłopak :/ 19.09.11, 14:26
      Bądź sobą, jeśli lubisz się głośno śmiać to rób to i przy nim. Według mnie to jest taka pierdoła o którą nie warto się kłócić. Jeśli na prawdę Cię kocha to jak się śmiejesz niczego nie zmieni. To jego problem, że inaczej Cię sobie wymarzył. Mój nie lubi jak mówię "ke?" zamiast "co?" i trudno się mówi. Jak jesteś smutna to też Ci się każe na siłę do siebie uśmiechać bo mało kobieco wyglądasz?
      • aga23034 Re: Umoralniający chłopak :/ 19.09.11, 16:15
        jeśli jest się z kimś i chce się być to akceptuje się w tej osobie wszystko, a nie doszukuje się mankamentów. Widać z tego co piszesz, że albo ma charakter gdzie wszyscy muszą się do niego dostosować, albo mu nie pasujesz i już. Bądź sobą dziewczyno, znajdziesz kiedyś kogoś kto będzie kochał wszystko w Tobie, ten Twój śmiech, a przede wszystkim, że poza tym iż jesteś kobietą to jestes też wspaniałym kumplem i przyjacielem. To powinno działać w obie strony. Ja tak mam, więc nie trać wiary, że tak można. Pozdrawiam
        wilczyca-mojemniam.blogspot.com/
    • pata.m Re: Umoralniający chłopak :/ 19.09.11, 16:19
      Ja bym mu powiedziała "mrš u pičku materinu". Możesz się domyślić, co to znaczy :)
    • bethra Re: Umoralniający chłopak :/ 19.09.11, 22:03
      A dlaczego właściwie nazwałaś go "umoralniającym"? To, o czym piszesz, nie ma nic wspólnego z (nie)moralnością.

      A w kwestii twojego chłopaka - w pierwszym odruchu powiedziałabym: uciekaj od niego jak najszybciej, bo za kilka lat, zapewne po ślubie, będziesz głęboko nieszczęśliwa. Ale jak trochę pomyślałam, to doszłam do wniosku, że może czasem warto się zastanowić nad własnym zachowaniem np. w towarzystwie? Głośny, narzucający się śmiech nie zawsze jest mile widziany, i może to usiłuje ci zakomunikować ten chłopak? Spróbuj (najlepiej otwarcie razem z nim) przeanalizować te sytuacje i jeśli okaże się, że po prostu go drażnisz i on tego w sobie nie zmieni (i jeszcze np. zacznie się ciebie wstydzić w towarzystwie), to uciekaj... ale jeśli chodzi jednak o to, że np. jego mama/babcia/ciotka jest staroświecką damą, którą drażnią zachowania młodzieżowe, to warto się zastanowić nad wyznaczeniem sobie granic pewnych typów zachowań.
    • ppo To jakiś niedojrzały sztywniak 19.09.11, 22:30
      o spaczonym, XIX-wiecznym wizerunku kobiety, która "nie robi kupy". Nigdy nie będzie cię traktował po partnersku, nigdy nie będziesz przy nim sobą. 2 lata z nim jesteś?! 2 dni to za dużo!

      P.S. Pierdnąć się przy nim krępujesz? Nie odpowiadaj na forum. Odpowiedz sobie. Jeśli tak, to nie jest to związek.
    • polymoly1 Re: Umoralniający chłopak :/ 20.09.11, 16:23
      O to widzę, że nie jeden się taki trafia. :/
      Wszystkie swoje uwagi i strofowanie tłumaczy troską i miłością.
Pełna wersja