rose01
16.09.11, 22:34
źle mi już z tym i muszę się wygadać, może i problem wyda wam się błahy, ale dla mnie nie jest, mam sporo ubrań których używam i nie używam, niby zrobiłam ostatnio tzw. remanent, ale hmm, jest tego trochę, może dlatego, że szanuję ubrań, przyzwyczajam się do nich i ciężko mi coś wyrzucić, skoro mam jeszcze miejsce to je upycham...
codziennie robię straszny bajzel, bo nie wiem co na siebie włożyć, wyciągam wiele ubrań, po czym tracąc sporo czasu, w końcu coś wybieram, wychodzę z domu, mija cały dzień wieczorem wszystko układam, porządkuję, a następnego dnia rano znów przewalam i tak w kółko, próbowałam dzień wcześniej szykować sobie jakiś zestaw, ale i tak nad ranem zmieniałam opcję, jak to jest u was ?