Studia humanistyczne

17.09.11, 16:06
Patrzcie, znalazłam temat na nowy tydzień.

Otóż. Studia humanistyczne - we wpisach w wątku o pracy magisterskiej pojawił się mój ulubiony ton wypowiedzi. Nie będę cytować, ale generalnie chodzi o "Łeee, studia humanistyczne to pic na wodę, taka sobie zabawa, nic na nich nie trzeba robić blablablabla".

Serio, ludzie? Chcielibyście tak żyć bez literatury, prasy, tefałpe kultura, radia, sztuki, kina, wydarzeń kulturalnych, przekładów książek, szkoły, szeroko pojętej kultury wysokiej? No bo sorry, samo się nie zrobi. Niewykształceni i nieprofesjonalni amatorzy też tego nie zrobią. Czy to może skołczenie inżynierów, którzy w skrytości ducha nie cierpią tych swoich wykresików, rur i instalacji gazowych i bardzo chcieliby żeby ich praca była ich hobby?

Kwestie ilościowe (ilość absolwentów a nasycenie rynku) zostawmy na boku i zajmijmy się doniosłym pytaniem: naprawdę uważacie że wykształcenie humanistyczne jest bessęsó?
    • suomi6 Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:11
      skoro temat jest na nowy tydzień, to odpowiemy dopiero w poniedziałek, co? :)
    • maitresse.d.un.francais Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:11
      A co jest w tefałpe kultura, bo nie wiem?

      Przekładów książek? Ale u nas jest bardzo mało studiów tłumaczeniowych i to NIE SĄ filologie.

      Czepiłam się już, to mogę oznajmić, że jestem gorącą orędowniczką (!) studiów humanistycznych.
      • torado Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:15
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > A co jest w tefałpe kultura, bo nie wiem?
        >
        > Przekładów książek? Ale u nas jest bardzo mało studiów tłumaczeniowych i to NIE
        > SĄ filologie.
        >
        > Czepiłam się już, to mogę oznajmić, że jestem gorącą orędowniczką (!) studiów h
        > umanistycznych.

        ja nawet takie studia skończyłam ;)
      • klymenystra Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 21:42
        Akurat filologia czy studia przekladoznawcze nie sa niezbedne, zeby byc tlumaczem, vide Boy. Liczy sie znajomosc jezykow i kultury plus smykalka/talent. Ja zaczelam amatorsko tlumaczyc, majac lat 15, a debiutowalam oficjalnie na czwartym roku. I nikt papierkow i CV ode mnie nie chcial, tylko probki przekladu.
    • qw994 Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:16
      > naprawdę uważacie że wykształcenie humanistyczne jest bessęsó?

      Oczywiście, że nie :)
      Ja bym sobie postudiowała taką na przykład historię sztuki :)
    • jan_hus_na_stosie Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:16
      ingeborg napisała:


      > Kwestie ilościowe (ilość absolwentów a nasycenie rynku) zostawmy na boku

      ale to są bardzo ważne kwestie

      > naprawdę uważacie że wykształcenie humanistyczne jest bessęsó?

      mogę ci wymienić tuziny ludzi sztuki, którzy są dobrymi artystami a w życiu żadnej szkoły artystycznej nie ukończyli, są dobrymi dziennikarzami a szkoły dziennikarskiej ani humanistycznej nie kończyli

      natomiast nie da się zaprojektować wodociągu, mostu czy instalacji elektrycznej bez ukończenia danego kierunku studiów - to tak w skrócie odnośnie trudności obu typów kierunków i ich wartości

      bez sztuki wysokiej da się żyć, bez klopa i kanalizacji dzięki której w największe mrozy możesz w komfortowych warunkach w swoim własnym domu zrobić kupę już raczej nie
      • maitresse.d.un.francais Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:23
        bez sztuki wysokiej da się żyć

        Fizycznie tak, ale wolałabym nie być zmuszona do takiego życia. Może tobie hus nie sprawia to trudności.
      • microriotgrrl Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:26
        Pewnie, że się da żyć bez sztuki. Ale i bez "klopa" się da, bo w końcu ludzie przez tysiąclecia się bez niego obywali. W obu przypadkach chodzi o jakość życia.

        Moja przyjaciółka pracuje jako biolożka jakaś tam i robi badania naukowe. Zawsze miałam kompleks przed jej "prawdziwą" dziedziną, która się do czegoś praktycznego przydaje - np. ratuje ludziom życie itd. Ale ona uświadomiła mnie, że większość badań naukowych jest bez sensu, a często manipuluje się wynikami. Bada się różne głupoty przy użyciu wątpliwej metodologii, o których pisze się w poważnych pismach medycznych.
        • enders_friend OT, ale ważne 17.09.11, 17:51
          > Ale ona uświadomiła mnie, że więk
          > szość badań naukowych jest bez sensu, a często manipuluje się wynikami. Bada si
          > ę różne głupoty przy użyciu wątpliwej metodologii, o których pisze się w poważn
          > ych pismach medycznych.

          O, właśnie. Podczas swojej własnej kariery (heh) naukowej uświadomiłam sobie z wielkim zdziwieniem to samo. "Robienie nauki od środka", w jakiejkolwiek dziedzinie, uczy głównie dystansu do stwierdzenia "badania udowodniły" i ograniczonego zaufania do wszelkich ekspertów.
        • kochanic.a.francuza Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 10:01
          A mnie kolega fizyk uswiadomil, ze po 30-stce i tak nic juz nowego nie odkryje i chodzu tylko na uczenie zarobic i pogonic studentow do pracy. Wielkie badania sponsorowane przez rzad tu opium da ludu "Polska 2025" czy takie tam, zamowia na Uniwerku i zadaja danych w ciagu miesiaca. Wiec on biedak na predce cos skomilowal ze starych dokumentow, koedzy dodali swoje kompilacje i tak wyszedl swietny dokument, ktorym sie rzad chwalil w prasie jakies 4 lata temu.
      • smoczyca_z_dabrowy Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 00:12
        Typowy ćwok.
    • marguy Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:16
      ingeborg,
      twoja wypowiedz to miod na moje humanistyczne serce :)
      • jan_hus_na_stosie Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:22
        wiesz mi marguyu, że wolałbym się zajmować humanistycznym pisaniem niż tym co teraz robię, tyle że na chleb może by mi i starczyło ale na inne rzeczy już raczej nie...

        spełniać marzenia i robić to co się lubi to jedno, a żyć w gospodarce kapitalistycznej to drugie :)
        • jan_hus_na_stosie Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:26
          oczywiście powinno być "uwierz mi marguyu" :)
        • dziewczyna_rzeznika Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:51
          Kierunki humanistyczne od lat 'cieszą się' opinią studiów łatwych i przyjemnych, zauważmy, że zdecydowanie łatwiej się dostać na taką historię lub polonistykę niż np. medycynę czy budownictwo. Oczywiście urodzeni humaniści idąc na takie studia "z powołania", realizują się w tym, co robią i czerpią z tego satysfakcję, a i nierzadko niezłe korzyści materialne (tak, wychodzę z założenia, że jeśli robisz to, co kochasz, i robisz to naprawdę zaje*iście dobrze, to na brak kasy nie będziesz narzekać). Gorzej jednak z jednostkami przeciętnie uzdolnionymi - często bywa tak, że jak ktoś nie czuje się dobrze w dziedzinach ścisłych, wybiera studia humanistyczne "bo łatwo się dostać, bo jakoś to będzie". Efekt jest taki, że mamy kolejne pokolenia wykształconych bezrobotnych, którzy nie dość, że sami są nieproduktywnymi pracownikami, to psują na rynku pracy opinię absolwentów-humanistów, ale tych 'z powołania'.

          Dziś humanista musi mieć głowę na karku, żeby zarobić godziwe pieniądze. Można pójść na studia podyplomowe, jakieś szkolenia, dodatkowe certyfikaty, myślę, że jeśli ktoś naprawdę chce pracować w zawodzie, to da sobie radę, właśnie poprzez podnoszenie kwalifikacji :D

          Sama jestem humanistką z zamiłowania i studiuję jeden kierunek związany z moimi zainteresowaniami, a jednak mając na względzie powyższe fakty zdecydowałam się na drugi fakultet (niehumanistyczny), z dziedziny, która także bardzo mnie 'kręci', ale i stwarza mi o wiele większe perspektywy po ukończeniu studiów.

          A co do narzekaczy, inżynierów, którzy narzekają na monotonną, ciężką pracę, podczas gdy my- humaniści 'darmozjady' mamy superfascynujące zajęcia, proponuję spróbować napisać referat/przełożyć książkę/stworzyć tekst reklamowy w ściśle określonym czasie. Jak się okazuje, i humanista musi być po trosze rzemieślnikiem i umieć działać pod presją czasu. Jak ma się konkretne terminy i wymagania, nie ma szans na pisanie pod 'natchnieniem'. O.
          To się rozgadałam, wybaczcie.
        • marguy Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:07
          jasieczku,
          z humanistycznym wyksztalceniem calkiem niezle mi sie pracowalo i zarabialo we wstretnym kapitalizmie. Do tego stopnia, ze teraz choc moglabym to i tak nie bede pracowala. Czekajac na emeryture bede odcinala kupony od tego co sobie wypracowalam przez 19 lat.
          Nie jestem Krezusem ale to co mam mi wystarczy.
          Zreszta nie mam czasu na prace ;)
          • mumia_ramzesa Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 11:19
            Czy mi sie zdawalo, czy pisalas, ze zyjesz z emerytury po mezu?
    • aroden Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:17
      ingeborg napisała:

      > Kwestie ilościowe (ilość absolwentów a nasycenie rynku) zostawmy na boku i zajm
      > ijmy się doniosłym pytaniem: naprawdę uważacie że wykształcenie humanistyczne j
      > est bessęsó?

      nie . z sensem.
      pod warunkiem, ze zarabia sie pieniadze, a przynajmniej partner je zarabia.
      dwoje humanistow, to zazwyczaj katastrofa finansowa :)
      ilez mozna dyskutowac przy herbacie, gdy nie starcza na cognac ? :)
      • torado Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:23
        aroden napisał:

        > pod warunkiem, ze zarabia sie pieniadze, a przynajmniej partner je zarabia.
        > dwoje humanistow, to zazwyczaj katastrofa finansowa :)
        > ilez mozna dyskutowac przy herbacie, gdy nie starcza na cognac ? :)

        znowu śmierdzi stereotypami......wykształcenie to jedno....a jeszcze chodzi o osobowość i umiejętność odnalezienia się na rynku pracy........
        • aroden Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:26
          t
          > znowu śmierdzi stereotypami......wykształcenie to jedno....a jeszcze chodzi o o
          > sobowość i umiejętność odnalezienia się na rynku pracy........


          nie dyskutujemy to o indywidualnych przypadkach, lecz rozrabiamy srednia statystyczna :)
          • torado Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:28
            aroden napisał:

            >
            >
            > nie dyskutujemy to o indywidualnych przypadkach, lecz rozrabiamy srednia statys
            > tyczna :)
            to poproszę o jakieś badania w tym zakresie i statystyki.......:D
          • ingeborg Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:32
            Średnią statystyczną? Czy to czasem nie ma czegoś wspólnego z SOCJOLOGIĄ? Nieeee, nie może mieć, bo to przecież kierunek humanistyczny, nespa?
      • ingeborg Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:23
        Jak się jest ogarniętym to się zarabia pieniądze. Myślę, że wielu humanistów wybierając między dużą kasą i wydawaniem jej na hobby a małą kasą ale z hobby jako pracą, wybierają mniejsze zło, czyli to drugie.

        A kwestie ilościowe zostawiamy na boku, bo nam się wątek rozejdzie. Widzisz, mnie zainteresowały wypowiedzi o tym, że studia humanistyczne to strata czasu.
    • erillzw Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:19
      Podejrzewam, ze to wynika obecnie z tego, ze "zdolni" matirzysci skutecznie udawadniaja, ze sa tepakami i dlatego ida na studia humanistyczne bo nie ma tam tej slynnej matematyki.

      ja jestem daleka od demonizowania. Nie kazdy czuje sie byc inzynierem. Chwała tym co chcą, ale humanisci tez sa nam potrzebni ale tacy ktorzy specjalizuja sie w humanistycznych przedmiotach rozumiejac te ktore zaliczaja sie do scislych. A nie tak jak teraz, ze humanistyczny kierunek jest sposobem ucieczki od matmy.
      • maitresse.d.un.francais Dlatego idą na studia humanistyczne 17.09.11, 16:24
        że te kierunki prowadzą szkółki prywatne. Gdzie wbrew legendzie, jak to "tak samo jak u państwowych, tylko na początku mają trudniej!!!" studiuje się wielkim palcem u lewej nogi.
        • erillzw Re: Dlatego idą na studia humanistyczne 18.09.11, 09:30
          Legendą jest włąśnie to co piszesz. Byc może są takie "szkółki". Natomiast moja uczelnia miała wyzsze notowania od niejednej państwowej wedle Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. I przyznaje, że czasem miałabym ochotę na chill outowe studia, a tak trzeba było zap** zeby przejść na kolejny rok, a na litosc, kase ktora sie placilo czy prawy palec w lewym bucie to uprzejmie dziekowali za studiowanie zegnajac sie z lamerem ktoremu sie wydawalo, ze jak jest na prywatnej uczelni to go zwalnia z nauki i przykładania sie.
    • microriotgrrl Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:22
      Czytałam taką fajną książkę, nazywała się "The Uncommon Reader". Jest to taki żart, na temat, co się dzieje, jak się czyta literaturę (bohaterką główną jest Królowa Elżbieta II). Gorąco polecam!

      I w życiu tak jak i w książce - jak się człowiek/a naczyta "dobrej" literatury to ciężko się potem znaleźć w życiu. Sens studiów humanistycznych: otwierają oczy. Ma to swoje plusy i minusy.
      • 0ion Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:24
        Sens studiów humanistycznych: otwierają oc
        > zy.
        Przeciwnie, zamydlają. Obowiązuje poprawność polityczna i selekcja negatywna wśród wykładowców (jak ktoś się już do niczego nie nadaje zostaje na uczelni).
    • 0ion Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:22
      Wykresiki, rury i instalacje gazowe są ciekawe bo do ich zrozumienia potrzeba mózgu a studia humanistyczne to bzdety do których wystarczy samo uczucie.
      • maitresse.d.un.francais Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:26
        studia humanistyczne to bzdety do których wystarczy samo uczucie.

        To tym uczuciem zapamiętuje się tysiące dzieł sztuki widzianych na fotografiach, tysiące technik, tysiące nazwisk i życiorysów artystycznych?
        • 0ion Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:29
          Humaniści to akurat nie mają najlepszej pamięci.
          • maitresse.d.un.francais Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:38
            0ion napisał:

            > Humaniści to akurat nie mają najlepszej pamięci.

            Już sobie podniosłeś samoocenę czy jeszcze trochę musisz popluć?
            • 0ion Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:51
              Przejmujesz się tym, co ktoś napisze na forum???
          • erillzw Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 09:33
            0ion napisał:

            > Humaniści to akurat nie mają najlepszej pamięci.

            LOL! Pamiec nie jest skorelowana z kierunkiem studiow :D
      • torado Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:32
        0ion napisał:

        > Wykresiki, rury i instalacje gazowe są ciekawe bo do ich zrozumienia potrzeba m
        > ózgu a studia humanistyczne to bzdety do których wystarczy samo uczucie.

        Ciekawe a ja myślałam, że do życia jest zarówno potrzebny mózg, jak i serce........tyle lat się myliłam ups.......:D
        • 0ion Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:36
          Serce owszem, studia humanistyczne niekoniecznie.
          • torado Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:42
            0ion napisał:

            > Serce owszem, studia humanistyczne niekoniecznie.

            jak wiadomo żadne studia niekoniecznie.......
        • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:39
          > Wykresiki, rury i instalacje gazowe s
          takie rzeczy można po technikum wiedzieć ,mówimy o studiach naprawdę wymagających użycia intelektu np robotyka ,elektronika ,matematyka ,
          • 0ion Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:47
            No tak, ale jakbym miał wybierać technikum hydrauliczne a matematykę teoretyczną to wybrałbym to pierwsze.
            • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:50
              no ok ale np takie eksperymenty chemiczne czy fizyczne ,chyba latwiej jest sie tego nauczyc na studiach ,niż w garażu .
        • jael53 Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:36
          Tak jest, do socjometrii (takoż psychometrii) serce i marna pamięć, a też brak umiejętności kojarzenia, są absolutnie niezbędne.
      • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:36
        wolę połączenia typu artystyczno-inżynieryjne .np. architektura ,wzornictwo .
        same studia humanistyczne są fajne ale mało dają ..niestety...
        mało w kontekście późniejszego odnalezienia się na rynku pracy.Co do artystów na ogół każdy z nich ma jakieś zaplecze w postaci szkoły ,nikt nie weźmie sam z siebie pędzla i już zna wszystkie techniki i triki ,a jeśli nawet to specjalizuje się wtedy tylko w jednym gatunku, Najczęściej tak jest.

        • mumia_ramzesa Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 11:44
          > nikt nie weźmie sam z siebie pędzla i już zna wszystkie techniki i triki ,a jeśli nawet to
          > specjalizuje się wtedy tylko w jednym gatunku, Najczęściej tak jest.

          Nie musi znac wszystkich technik i trikow zeby malowac i nie musi umiec malowac jak impresjonisci, kubisci, Rembrandt itd. To jest potrzebne tylko kopistom.
          Moze i nawet powinien specjalizowac sie w jednym gatunku i wyrobic sobie wlasny styl. Tak, aby odbiorca spojrzal i od razu rozpoznal kto to stworzyl.
      • marguy Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:14
        oion,
        pierniczysz jak potluczony, chlopie.
        Skonczylam filologie i jako tlumacz naukowo-techniczny pracowalam kilkanascie lat zarabiajac doskonale na zycie.
        Twoja wiedza o zyciu oraz wyobrazenia o nim sa tak nieziemskie, ze zaczynam serio zastanawiac sie nad tym, ktorej kozie z dupy wypadles.
      • klymenystra Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 22:00
        Wlasnie czucie mi wystarczy do zanalizowania ankiet, ich interpretacji i umieszczeniu wynikow w szerszym, socjolingwistycznym kontekscie. A kolezance w analizie aspektualnosci...
      • erillzw Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 09:32
        0ion napisał:

        > Wykresiki, rury i instalacje gazowe są ciekawe bo do ich zrozumienia potrzeba m
        > ózgu a studia humanistyczne to bzdety do których wystarczy samo uczucie.

        Tak z całą pewnością np. na kierunkach gdzie jest przez 3 lata statystyka obliczeniowa, potrzeba jedynie uczuc i sa to totalne bdety do ktorych mozgu nie nalezy uzywac. Mhm :)))
    • 0ion Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:43
      > Serio, ludzie? Chcielibyście tak żyć bez literatury, prasy, tefałpe kultura, ra
      > dia, sztuki, kina, wydarzeń kulturalnych, przekładów książek, szkoły, szeroko p
      > ojętej kultury wysokiej?
      Kultura wysoka została zlikwidowana w 1939r.
      Jesłi chodzi o prasę, tv itp to wolałbym zostać k..wą niż dziennikarzem.
      Szkoły łącznie ze studiami przypominają przedszkole, w których odzwyczaja się dzieci od pracy i obowiązków:)
      • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:44
        pytanie czy jakąś skończyłeś.;)
        • 0ion Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:54
          Jakbym nie skończył to bym pracował a nie zbijał bąki na forum:)
          • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:58
            a co teraz robisz jak nie zbijanie;)
      • ingeborg Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:45
        Czekaj, czyli według ciebie dzieci są obowiązkowe zanim pójdą do szkoły? Tzn że pięcio- i sześciolatki są obowiązkowe i potrafią ciężko pracować?
        • 0ion Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:50
          6latki to akurat jeszcze w przedszkolu powinny siedzieć. Starsze najpierw do pracy, szkoła po godzinach a jak któreś wykazuje jakieś zdolności to ew. kształcić.
          • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:51
            w Niemczech jest taki system ,
            • 0ion Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:52
              Oooooooo? Naprawdę?
              • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:57
                tak ,dzieci bodajże w wieku 13 lat wybierają fachschule czyli szkoly zawodowe .
                kto chce ten ksztalci sie dalej ,bardziej ogolnie. Ale spytaj kogos kto mieszka w Niemczech ,nie jestem obeznana z tym tematem na tyle.
          • ingeborg Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:52
            Czekaj, najpierw odpowiedz mi na pytanie. Mówiąc że w szkole odzwyczaja się dzieci od pracy i obowiązkowości miałeś na myśli że dzieci są obowiązkowe i pracowite przed pójściem do szkoły? Czy może twoja uczelnia (o ile coś takiego istnieje) nie nauczyła cię precyzyjnego wyrażania myśli?
            • 0ion Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 16:58
              Nie wiem czy mnie nauczyła ale miała taką ambicję, bo mi nawet rok filozofii wcisnęli:)
              Owszem dzieci, jeśli mają odpowiedni przykład, są obowiązkowe i pracowite zanim pójdą do szkoły. Przejedź się na wieś do jakiejś pracującej rodziny.
      • jael53 Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:42
        0ion napisał:

        > Kultura wysoka została zlikwidowana w 1939r.

        Jasne. Skutkiem tego kilkadziesiąt tysięcy ludzi prowadziło intensywne kulturalne życie pozagrobowe. Nawet pozagrobowo dorabiali się progenitury, którą - w trybie absolutnie nadprzyrodzonym - zapoznawali z tą zlikwidowaną kulturą.
        Dla duchów były idące w dziesiątki tysięcy nakłady klasyki literackiej, wznawiane średnio co 5 - 8 lat; dla wampirów i upiorów przeglądy teatralne i filmowe; WOSPRiTV grała dla sali wypełnionej widmami... itd.


        > Jesłi chodzi o prasę, tv itp to wolałbym zostać k..wą niż dziennikarzem.
        > Szkoły łącznie ze studiami przypominają przedszkole, w których odzwyczaja się d
        > zieci od pracy i obowiązków:)
    • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:12
      ingeborg napisała:
      > Serio, ludzie? Chcielibyście tak żyć bez literatury, prasy, tefałpe kultura, ra
      > dia, sztuki, kina, wydarzeń kulturalnych, przekładów książek, szkoły, szeroko p
      > ojętej kultury wysokiej? No bo sorry, samo się nie zrobi. Niewykształceni i nie
      > profesjonalni amatorzy też tego nie zrobią. Czy to może skołczenie inżynierów,
      > którzy w skrytości ducha nie cierpią tych swoich wykresików, rur i instalacji g
      > azowych i bardzo chcieliby żeby ich praca była ich hobby?

      Ciekawe jak wytłumaczysz fakt, iż ewidentny regres w kulturze wysokiej zbiegł się właśnie ze wzrostem popularności studiów humanistycznych?

      > Kwestie ilościowe (ilość absolwentów a nasycenie rynku) zostawmy na boku i zajm
      > ijmy się doniosłym pytaniem: naprawdę uważacie że wykształcenie humanistyczne j
      > est bessęsó?

      Tak. Studia są w ogóle - w większości - bez sensu. A studia humanistyczne są szczególnie bezsensowne. Filozofią, filologią, socjologią itp. można się zajmować hobbistycznie, w domu, studia nie są tutaj do niczego potrzebne, wystarczy tylko dostęp do książek.
      • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:15
        no nie do końca ,polskiego chyba lepiej żeby uczył polonista
        a tłumaczeń dokonywal ,(choć nie zawsze jest to konieczne) filolog;)
        • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:27
          Nie. Polskie powinien uczyć ktoś, kto dobrze mówi po polsku. A tłumaczeń powinien dokonywać ktoś, kto dobrze zna język z którego tłumaczy i ten, na który tłumaczy. Języka można nauczyć się w różny sposób, studia nie są do tego niezbędne.
          • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:28
            zależy ,moim zdaniem podyplomowe są niezbędne.
            • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:31
              Kpisz? :)
              • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:32
                nie ,serio. mam na myśli np tlumaczenia ,widzę swoje braki w porownaniu z osobami po filologiach,
                • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:34
                  Dziecinko, nie ośmieszaj się. Boy-Żeleński to niby jaką filologię skończył?
                  • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:39
                    twierdzę ,że filologia nie jest niezbędna ,aczkolwiek pomaga.
                    dostrzegasz różnicę?
                    nie jestem filologiem.
                    najlepszymi tłumaczami sa osoby mieszkające w danym kraju przez ileś lat.

                    cuando menos piensas , sale el sol
                    • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:45
                      Przed chwilą twierdziłaś, że studia podyplomowe są niezbędne. Teraz twierdzisz, że nie są. Sama sobie zaprzeczasz, jak dla mnie EOT. Szkoda czasu na dyskusje na takim poziomie.
                    • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:05
                      powiedzialam filologia nie podyplomowe. /to drugie wg mnie jest niezbedne.
                      • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:19
                        simply_z napisała:
                        > powiedzialam filologia nie podyplomowe. /to drugie wg mnie jest niezbedne.

                        Peeewnie. Boy-Żeleński, Libera, Chądzyńska. Ich wszystkich łączy jedno... Skończyli podyplomowe studia translatorskie! :)))
                        Teraz to już naprawdę EOT, amebo!
                        • jael53 Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:47
                          a-rebours napisał:
                          >
                          > Peeewnie. Boy-Żeleński, Libera, Chądzyńska. Ich wszystkich łączy jedno... Skońc
                          > zyli podyplomowe studia translatorskie! :)))
                          > Teraz to już naprawdę EOT, amebo!

                          Nie - oni znajomość języków wynieśli z domów rodzinnych. Podobnie, jak uprzejmości.
                          Tadeusz Żeleński, choć tłumacz literatury kongenialny, jednak miał pewne ograniczenia we francuszczyźnie mówionej. Sam to przyznawał; i nie była to kokieteria - takie samo zdanie mieli ci, którzy słyszeli jego wystąpienia w tym języku.
                          • klymenystra Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 22:04
                            Czynna znajomosc jezyka nie ma nic wspolnego z tlumaczeniem z niego :) Ja mowie biegle tylko w jednym, z ktorego tlumacze :) A tlumacze w sumie z 4 :)
                        • erillzw Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 09:45
                          Ach uwielbiam ten "wyzszy" poziom gdy ktos jest tak strasznie ubogi pod katem merytorycznych argumentow ze stac go jedynie na obrazanie i dyskredytowanie innych epitetami totalnie z czapy coby udowodnic w tonie "jestem od Ciebie lepszy" :D
                          • a-rebours Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 17:11
                            Co Ty bredzisz, dziecinko? Niejaka simply_z postawiła całkowicie idiotyczną tezę, że ukończenie jakiegoś tam kursu albo studiów jest KONIECZNE aby zostać wybitnym tłumaczem. Podałem więc przykłady kilku wybitnych tłumaczy, którzy nie ukończyli filologii ani kursów translatorskich. I to ma być słaby argument? Nie nauczyli Cię w liceum w jaki sposób obala się zdania z dużym kwantyfikatorem? Współczuje... Takich rzeczy to uczą nawet na studiach humanistycznych. :)
                  • ingeborg Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:41
                    Pierwsze słyszę żeby Boy był nauczycielem polskiego.
                    • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:46
                      Dyskusja dotyczyła tłumaczeń. Jako orędowniczka edukacji humanistycznej powinnaś mieć opanowaną umiejętność czytania ze zrozumienie i powinnaś też wiedzieć, że Boy-Żeleński był wybitnym tłumaczem literatury francuskiej.
          • dziewczyna_rzeznika Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 18:42
            Boże, co za bzdura hihi
            • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 18:54
              dziewczyna_rzeznika napisała:
              > Boże, co za bzdura hihi
              Co jest bzdurą? To, że nie trzeba skończyć filologii żeby być wybitnym tłumaczem?
              • dziewczyna_rzeznika Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:27
                a-rebours napisał:

                > dziewczyna_rzeznika napisała:
                > > Boże, co za bzdura hihi
                > Co jest bzdurą? To, że nie trzeba skończyć filologii żeby być wybitnym tłumacze
                > m?

                Oczywiście nie mówię, że przypadki, które opisałeś się nie zdarzają, ale zauważ, że szara codzienność nie potrzebuje 'wybitnych' tłumaczy, czy geniuszów. Zarówno tłumaczenia, jak i pisanie felietonów/esejów/tekstów reklamowych to RZEMIOSŁO, potrzebne do funkcjonowania gospodarki, podobnie jak kamieniarstwo, krawiectwo, etc. Zresztą - odsyłam do mojej dłuższej wypowiedzi, kilka postów wyżej.
                • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:56
                  Skoro można zostać wybitnym tłumaczem bez studiów filologicznych, to tym bardziej można bez tych studiów zostać przyzwoitym tłumaczem-rzemieślnikiem.
                  Nie twierdzę, że ludzie którzy mają umiejętności i wiedzę z zakresu nauk (?) humanistycznych nie są potrzebni w społeczeństwie. Twierdzę tylko, że zdecydowaną większość tej wiedzy i umiejętności można zdobyć bez studiów.
          • six_a Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:53
            nieno, na tym polskim to chyba coś więcej trzeba niż umiejętność "dobrego mówienia"
            to nawet nie wystarcza, żeby uczyć obcokrajowców.

            tłumaczeń się nie dokonuje;)

            wielu pisarzy jest tłumaczami literatury, nie znaczy to jednak, że henio po zawodówce może tłumaczyć cokolwiek, bo był w niemczech i robił u bauera, a polski przecież zna od dziecka.

            humaniści niekoniecznie będą tworzyć sztukę czy literaturę, ale mogą pracować przy jej "obsłudze", czyli w instytucjach kulturalnych, wydawnictwach, prasie itepe itede.

            w ogóle śmieszą mnie dyskusje, w których wyraża się pogardę dla kierunku wykształcenia, jakiegokolwiek.
            • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 20:15
              six_a napisała:
              > wielu pisarzy jest tłumaczami literatury, nie znaczy to jednak, że henio po zaw
              > odówce może tłumaczyć cokolwiek, bo był w niemczech i robił u bauera, a polski
              > przecież zna od dziecka.

              Nigdzie nie twierdziłem, że tłumaczenia literatury to prosta sprawa i może się nimi zajmować każdy, kto trochę zna język.

              > humaniści niekoniecznie będą tworzyć sztukę czy literaturę, ale mogą pracować p
              > rzy jej "obsłudze", czyli w instytucjach kulturalnych, wydawnictwach, prasie it
              > epe itede.

              Tylko: jaki procent absolwentów studiów humanistycznych pracuje potem przy "obsłudze" kultury? Inna sprawa, że owa "obsługa" jest często jak najgorszej jakości. Wystarczy sobie zajrzeć do różnych kwartalników literackich, filozoficznych.

              > w ogóle śmieszą mnie dyskusje, w których wyraża się pogardę dla kierunku wykszt
              > ałcenia, jakiegokolwiek.

              Ja nie wyrażam pogardy dla żadnego kierunku wykształcenia. Uważam tylko, że studiowanie to w większości przypadków (oczywiście z wyjątkiem np. medycyny, chemii, architektury itp.) strata czasu, bo: (i) co najmniej połowa prezentowanej wiedzy to totalne zamulanie sobie pamięci; (ii) to, co nie stanowi zamulania sobie pamięci jest zazwyczaj i tak przedstawiane przez wykładowców w sposób nieefektywny, powolny itd.; (iii) tego, co nie jest zamulaniem sobie pamięci można nauczyć się z książek; (iv) podczas studiów traci się czas i nerwy na użeranie się z intelektualnymi ignorantami, którzy przed wojną nie skończyliby nawet gimnazjum, a dzisiaj z powodzeniem studiują. Oczywiście, studia mają tą przewagę nad wiedzą zdobywaną samodzielnie, że dają dyplom. Tylko: ile jest dziś wart dyplom filozofii, kulturoznawstwa, filologii albo socjologii?
              • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 20:17
                tĘ przewagĘ, rzecz jasna.
                Pozdrawiam purystów językowych, którzy już ostrzyli sobie na mnie zęby! ;)
              • six_a Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 20:26
                > Nigdzie nie twierdziłem, że tłumaczenia literatury to prosta sprawa i może się
                > nimi zajmować każdy, kto trochę zna język.

                no wiesz, skoro do nauczania polskiego ma wystarczyć "dobra znajomość polskiego", to czemu do bycia tłumaczem nie ma wystarczać pobyt za granicą i znajomość polskiego po prostu, przecież resztę sobie heniu doczyta w podręcznikach dla tłumaczy, nie?

                > Tylko: jaki procent absolwentów studiów humanistycznych pracuje potem przy "obs
                > łudze" kultury? Inna sprawa, że owa "obsługa" jest często jak najgorszej jakośc
                > i. Wystarczy sobie zajrzeć do różnych kwartalników literackich, filozoficznych.
                hmm, no ja tam się nie znam może, ale jakoś nie mam takiego wrażenia. myślę, że wypromowanie artyści zawdzięczają właśnie tej obsłudze.


                > Tylko: ile jest dziś wart dyplom
                > filozofii, kulturoznawstwa, filologii albo socjologii?
                jest tyle wart, ile z niego potem wyciągniesz w życiu zawodowym. możesz nie wyciągnąć nic i będzie trzeba się przekwalifikować, możesz skończyć hiperkierunek specjalistyczny, ale nie mieć siły przebicia i do emerytury gnić nad stołem kreślarskim jak jakiś lesio kubajek;). możesz też całkiem dobrze sobie żyć z rzemiosła po filologii bez miliarda kursów, bez podyplomowych i piętnastu innych dyplomów w kieszeni.
                • mumia_ramzesa Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 11:56
                  > to czemu do bycia tłumaczem nie ma wystarczać pobyt za granicą i znajomość p
                  > olskiego po prostu, przecież resztę sobie heniu doczyta w podręcznikach dla tłumaczy

                  Mialam kolezanke, ktora tlumaczyla powiesci z ang. na polski i podobno swietnie oddawala atmosfere ksiazek, a nie miala studiow hum. ani nawet zadnego kursu. Zapewne tez nie wiedziala o zadnym podreczniku dla tlumaczy.
                  • six_a Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 15:27
                    ale to akurat nie jest argument za "każdenumitorobić", bo koleżanka miała talent, była oczytana i tak dalej. mogła się na to nałożyć także niezbyt surowa ocena lub ocena w wykonaniu, oględnie mówiąc, dyletanta.

                    przeciętna osoba, która uczyła się gdzieś tam języka obcego i zna polski jako ojczysty nie będzie w stanie przetłumaczyć żadnego tekstu tak, aby miało to ręce i nogi, ani literatury, ani umowy, ani tekstu technicznego.
                    • mumia_ramzesa Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 16:44
                      To nie jest i nie mial byc argument za tym, ze kazdy umie. Przeciwnie, uwazam (dyskutowalam o tym w in. watku z Ingeborg), ze nie kazdy i ze kluczowe sa predyspozycje a nie wyksztalcenie.
                      Przecietny Polak zna b. slabo jezyki obce niezaleznie od posiadanych certyfikatow.
                      • six_a Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 17:16
                        a to przepraszam, nie czytałam całości, nadrobię w wolnej.
        • spawacz.drewna Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:38
          a tłumaczeń dokonywal ,(choć nie zawsze jest to konieczne) filolog;)

          Jakbym Ci pokazał tłumaczenia z polskich agencji, które zajmują się tłumaczeniami z polskiego na angielski to byś się za głowę złapała. Polski filolog nie uczy się języka i kultury kraju skąd ten język pochodzi. On się uczy bzdur od 60-letnich doktorów. Przykładów mogę mnożyć z wielu polskich uczelni, niby tych najlepszych.
      • ingeborg Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:17
        Rozumiem, że zlikwidowanie kierunków humanistycznych spowodowałoby progres w dziedzinie kultury wysokiej?

        Dobra, a teraz do rzeczy - źródła. Skąd wiesz jak bardzo wzrosła ilość kierunków humanistycznych (zestawienie ze ścisłymi poproszę) i jak mierzysz regres w kulturze wysokiej.
        • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:21
          problem w tym ,że część ludzi nie idzie np; na kulturoznawstwo czy filozofię ,bo naprawdę ich to interesuje ale tylko po to ,żeby mieć papier magistra. potem nie mogą znaleźć pracy ,z którą i tak jest ciężko i zaczyna się płacz.
        • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:25
          ngeborg napisała:

          > Rozumiem, że zlikwidowanie kierunków humanistycznych spowodowałoby progres w dz
          > iedzinie kultury wysokiej?

          Nie, ilość wielkich dzieł byłaby pewnie taka sama. Arcydzieła tworzą geniusze dlatego, że są geniuszami, a nie dlatego, że skończyli jakieś studia.
          Poza tym: ja nie chcę likwidować kierunków humanistycznych. Studia powinny być prywatne, płatne i oczywiście jeśli ktoś chce studiować na kierunku humanistycznym, to niech to robi. Natomiast ja, jako osoba która taki kierunek skończyła, szczerze bym tego odradzał.

          > Dobra, a teraz do rzeczy - źródła. Skąd wiesz jak bardzo wzrosła ilość kierunkó
          > w humanistycznych (zestawienie ze ścisłymi poproszę) i jak mierzysz regres w ku
          > lturze wysokiej.

          Regres w kulturze wysokiej mierzę subiektywną obserwacją. Np. na mojej liście arcydzieł literatury nie znalazłaby się żadna pozycja napisana w ostatnich kilkunastu latach.
          A jeśli chodzi o wzrost studentów kierunków humanistycznych, to sprawa jest oczywista: w ostatnich kilkudziesięciu latach radykalnie wzrósł wskaźnik skolaryzacji i dotyczy to również humanistów.
          • ingeborg Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:39
            Jeśli edukacja kulturalna przejdzie w prywatne ręce to to samo się stanie z kulturą jako taką. Taką będziesz miał kulturę jakie sobie wykształcisz kadry. A jeśli kultura będzie w prywatnych rękach to wszyscy skończymy w Tańcu na lodzie bo niestety kultura wysoka jest nieopłacalna.

            > A jeśli chodzi o wzrost studentów kierunków humanistycznych, to sprawa jest ocz
            > ywista: w ostatnich kilkudziesięciu latach radykalnie wzrósł wskaźnik skolaryza
            > cji i dotyczy to również humanistów

            Znów - źródła.
            • a-rebours Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:53
              ingeborg napisała:

              > Jeśli edukacja kulturalna przejdzie w prywatne ręce to to samo się stanie z kul
              > turą jako taką. Taką będziesz miał kulturę jakie sobie wykształcisz kadry. A je
              > śli kultura będzie w prywatnych rękach to wszyscy skończymy w Tańcu na lodzie b
              > o niestety kultura wysoka jest nieopłacalna.

              Przez wieki była opłacalna a teraz jest nieopłacalna? Zabawna jesteś...
              Ja jestem w stanie dużo zapłacić za kulturę wysoką. I jakieś 0,5 % społeczeństwa też. To wystarczy.

              > > A jeśli chodzi o wzrost studentów kierunków humanistycznych, to sprawa je
              > st ocz
              > > ywista: w ostatnich kilkudziesięciu latach radykalnie wzrósł wskaźnik sko
              > laryza
              > > cji i dotyczy to również humanistów
              >
              > Znów - źródła.

              Zamierzasz prosić o źródła na poparcie najbardziej oczywistych i ogólnie znanych tez? Naprawdę nie szkoda Ci mojego czasu? :)
              Proszę bardzo:
              "liczba studentów szkół wyższych wynosiła w roku 1924 39,3 tys. osób", za: osen.pl/nauka-othermenu-152/370-wpsyw-polski-na-ogpwiatowy-rozwauki.html
              "W roku akademickim 2009/10 w szkołach wyższych wszystkich typów szkół kształciło się 1900 tys. studentów", za: studenckamarka.pl/serwis.php?s=73&pok=1909
              Zatem: liczba studentów uczelni wyższych wzrosła w Polsce od 1924 roku prawie pięćdziesięciokrotnie.
              • erillzw Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 09:54
                a-rebours napisał:

                > Zamierzasz prosić o źródła na poparcie najbardziej oczywistych i ogólnie znanyc
                > h tez? Naprawdę nie szkoda Ci mojego czasu? :)
                > Proszę bardzo:
                > "liczba studentów szkół wyższych wynosiła w roku 1924 39,3 tys. osób", za: osen.pl/nauka-othermenu-152/370-wpsyw-polski-na-ogpwiatowy-rozwauki.html
                > "W roku akademickim 2009/10 w szkołach wyższych wszystkich typów szkół kształciło się 1900 tys. studentów", za: studenckamarka.pl/serwis.php?s=73&pok=1909
                > Zatem: liczba studentów uczelni wyższych wzrosła w Polsce od 1924 roku prawie p
                > ięćdziesięciokrotnie.

                Swietnie. Ale fakt, ze wzrosta liczba studentów nie jest rownoznaczne z tym, ze sa to kierunki tylko humanistyczne oraz, ze traci na tym "wysoka klutura". Twoje obserwacje są warte tyle co stwierdzenie Henia spod sklepu, że wino schodzi na psy. Jest tylko i wyłącznie subiektywnym odczuciem ktore nie ma pokrycia w innej rzeczywistosci poza Twoja wlasna. Poki nie przeprowadzisz badan, nie zrobisz obliczen, i nie upwniesz sie ze wynik mozna przelozyc na ogol spoleczenstwa to tylko gadanie dla gadania i rownie dobrze mozna uznac, ze Elvis zyje i codziennie spaceruje po centrum Warszawy na przyklad. Na tyle jest to odzwierciedlenie faktycznej rzeczywistosci.
                • a-rebours Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 17:05
                  Po pierwsze: jeśli już udzielasz się na forum, to byłoby miło gdybyś opanowała zdolność czytania ze zrozumieniem w stopniu co najmniej podstawowym.

                  Po drugie: nigdzie nie pisałem, że wzrosła TYLKO liczba studentów kierunków humanistycznych. Napisałem, że wzrosła liczba studentów W OGÓLE, W TYM również humanistycznych. Trudne? Może powrót do podstawówki pozwoli Ci to zrozumieć...

                  Po trzecie: bardzo mnie ciekawie jakiego rodzaju badania i dane mogłyby udowodnić, że poziom współczesnej sztuki jest znacznie niższy niż tej sto lat temu. Może Cię zaskoczę i tym samym rozszerzę Twoje horyzonty intelektualne, ale poziomu kultury nie mierzy się tak jak poziomu temperatury, promieniowania itd. Zaskakujące, prawda? :)
                  Ale: można zrobić pewien eksperyment. Sprawdzić jaki procent tekstów omawianych na kierunkach humanistycznych to teksty (literackie, filozoficzne) z ostatnich kilkunastu lat, a jaki np. z dwudziestolecia międzywojennego. Otóż informuję Cię, że na wydziale filozofii UW nawet na kursie filozofii współczesnej wszystkie omawiane teksty są tekstami co najmniej sprzed pięćdziesięciu lat. Na różnych filologiach (na polskiej i anglistyce na 100%) również tekstów z dzwudziestolecia jest wielkrotnie więcej niż sprzed kilku lat. Te fakty mówią same za siebie.

                  Po czwarte: to napradę przezabawne, że wymagasz ode mnie dowodzenia stawianej przeze mnie tezy, a nie wymagasz tego samego od niejakiej indeborg (biedaczka... nie dość, że mi nie odpowiedziała, to jeszcze chyba definitywnie uciekła z forum :)). Ona nie przedstawiła żadnych argumentów i dowód na istnienie związku między powszechnością kształcenia humanistycznego a obecnością literatury, prasy, sztuki, wydarzeń kulturalnych itd. A przecież ta biedaczka wyraźnie napisała w pierwszym poście, że bez studiów humanistycznych nie byłoby książek i sztuki. :)

                  Po piąte: nuży mnie już ta dyskusja, więc jeśli nie odpowiesz merytorycznie i nie spróbujesz konkretnie obalić stawianych przeze mnie tez, to już dalej nie będę w tym wątku odpowiadał. Szkoda życia, na rynsztokowe dyskusje.
      • erillzw Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 09:42
        a-rebours napisał:
        > Ciekawe jak wytłumaczysz fakt, iż ewidentny regres w kulturze wysokiej zbiegł s
        > ię właśnie ze wzrostem popularności studiów humanistycznych?

        A gdzie są badania które udawadniają tą teze? Chętnie się zapoznam :)

        > Tak. Studia są w ogóle - w większości - bez sensu. A studia humanistyczne są sz
        > czególnie bezsensowne. Filozofią, filologią, socjologią itp. można się zajmować
        > hobbistycznie, w domu, studia nie są tutaj do niczego potrzebne, wystarczy tyl
        > ko dostęp do książek.

        Równie dobrze do bycia inzynierem wystarczy dostęp do książek ;) Do bycia fizykiem, matematykiem, czy kazdym właściwie wystarczą ksiązki. Kazdy wykładowca tak naprawee opiera się na istniejącej literaturze. W ten sposob mozna podwazyc sens kazdego kierunku studiow.
        • fuks0 Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 11:29
          > Równie dobrze do bycia inzynierem wystarczy dostęp do książek ;) Do bycia fizyk
          > iem, matematykiem, czy kazdym właściwie wystarczą ksiązki. Kazdy wykładowca tak
          > naprawee opiera się na istniejącej literaturze. W ten sposob mozna podwazyc se
          > ns kazdego kierunku studiow.

          Można, oczywiście, dużo zależy od tego czego inżynierem ma się być, czy jest potrzebny dostęp do specjalistycznego sprzętu czy nie itd. itp.

          I tak, studia jako takie nie są potrzebne do zdobycia wiedzy z jakiegoś jej zakresu. Jedyne co dają, to papierek, który ma niby świadczyć, iż absolwent tego i tego kierunku posiada pewne podstawowe wiadomości z zakresu wiedzy, który dany kierunek obejmuje.

          Oczywiście są (niewiele ich) profesje, w których możliwość do wykonywania zawodu powinny mieć jedynie osoby ze skończonymi studiami, takim przykładem jest medycyna.
        • a-rebours Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 17:08
          erillzw napisała:

          > a-rebours napisał:
          > > Ciekawe jak wytłumaczysz fakt, iż ewidentny regres w kulturze wysokiej zb
          > iegł s
          > > ię właśnie ze wzrostem popularności studiów humanistycznych?
          >
          > A gdzie są badania które udawadniają tą teze? Chętnie się zapoznam :)

          Odpowiedziałem powyżej.

          > > Tak. Studia są w ogóle - w większości - bez sensu. A studia humanistyczne
          > są sz
          > > czególnie bezsensowne. Filozofią, filologią, socjologią itp. można się za
          > jmować
          > > hobbistycznie, w domu, studia nie są tutaj do niczego potrzebne, wystarc
          > zy tyl
          > > ko dostęp do książek.
          >
          > Równie dobrze do bycia inzynierem wystarczy dostęp do książek ;) Do bycia fizyk
          > iem, matematykiem, czy kazdym właściwie wystarczą ksiązki. Kazdy wykładowca tak
          > naprawee opiera się na istniejącej literaturze. W ten sposob mozna podwazyc se
          > ns kazdego kierunku studiow.

          Różnica polega jednak na tym, że przytłaczająca większość wybitnych fizyków czy matematyków skończyła wyższe studia w tych kierunkach. Natomiast znaczna część wybitnych malarzy czy pisarzy nie kończyła odpowiednio: ASP i filologii. Zatem: zachodzi związek między ukończeniem studiów matematycznych a wybitnymi osiągnięciami w matematyce, natomiast nie zachodzi związek między ukończeniem studiów humanistycznych a wybitnymi osiągnięciami w humanistyce.
    • senseiek Nie znam ani jednego inzyniera.. 17.09.11, 17:36
      > Czy to może skołczenie inżynierów,
      > którzy w skrytości ducha nie cierpią tych swoich wykresików, rur i instalacji g
      > azowych i bardzo chcieliby żeby ich praca była ich hobby?

      Nie znam ani jednego inzyniera ktory by nie traktowal swojej pracy jako hobby (pod warunkiem, ze pracuje w zawodzie, a nie np. jako przedstawiciel handlowy)..
      Moze dlatego, ze wiekszosc inzynierow jakich znam to programisci komputerowi. A to jest kierunek z powolania, tzn. ludzie idac na studia, umia 99% rzeczy ktore beda omawiane na uczelni.
      • six_a Re: Nie znam ani jednego inzyniera.. 17.09.11, 19:46
        >umia 99% rzeczy ktore beda omawiane na uczelni.

        znajdźmy jeden szczegół.
    • zeberdee24 Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:42
      Nie uważam że wykształcenie humanistyczne jest bez sensu, ponieważ istnienie kultury jest kluczowe dla funkcjonowania jakiegoś porządku społecznego, nawet jeżeli przeciętny Kowalski szczyci się tym że nie przeczytał ani jednej książki w życiu, to jednak jego otoczenie jest kształtowane przez tych którzy czytali i pewne wartości Kowalski przyswoi nawet przez osmozę, mimo że nie jest tego przyswajania świadom. Natomiast inżynierowie drwią czasami z humanistów, ponieważ mniej ludzi radzi sobie z matematyką i fizyką niż z przedmiotami humanistycznymi, więc jest to zapewne poczucie przynależności do pewnej elity.
    • soulshunter Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 17:59
      psze pani, ja wszystko rozumiem i sie w pelni zgadzam ale niech na te studia ida osoby z powolaniem a nie niunie ktore chca sie wyrwac z domu i poimprezowac oraz jako punkt docelowy programu zalapac meza. Nie sadze zeby wyksztalcenie humanistyczne bylo besęsu, ktos musi w koncu uczyc polskiego. Natomiast zwiazek pomiedzy wyksztalceniem humanistycznym a
      > literatura, prasa, tefałpe kultura, ra
      > diem, sztuka, kinem, wydarzeniami kulturalnymi, przekładów książek, szeroko p
      > ojętej kultury wysokiej
      czesto jest bardzo nikly. To ja rysuje dalej.
      • torado Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 18:05
        a to miał być wątek na przyszły tydzień.........a tu proszę jak się pięknie rozwinął ;)
    • miau_weglowy Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 18:08
      maja sens, ja z tego zyje
    • ada828 Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 18:10
      W swojej argumentacji pominęłaś nauki ekonomiczne i prawnicze, które także zaliczają się do humanistycznych.
      • simply_z Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 18:45
        to są nauki spoleczne.
        studia ekonomiczne hmm..tylko co tam robią przedmioty matematyczne?
        wiec błąd.
    • sumire Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:12
      nie jest bez sensu - jeśli podchodzi się do tego poważnie. tyle że niekoniecznie trzeba edukować się humanistycznie, żeby działać w którejś z tych płaszczyzn - moja kuzynka biotechnolog może sobie komponować muzykę po godzinach, podczas gdy ja, humanista, w wolnej chwili nie wyhoduję komórki macierzystej ;)
      jest bez sensu, jeśli wybiera się takie studia, bo łatwe i będzie luz. efekt jest taki, jak moja znajoma polonistka, która pisze 'tałtologia' i 'abstrachować' lub jak moja koleżanka z pracy, dumna studentka kulturoznawstwa, która święcie wierzy, że Dubaj to miasto w Indiach.
      • marguy Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:18
        sumier,
        litosci !!!
      • dziewczyna_rzeznika Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:29
        sumire napisała:

        > nie jest bez sensu - jeśli podchodzi się do tego poważnie. tyle że niekonieczni
        > e trzeba edukować się humanistycznie, żeby działać w którejś z tych płaszczyzn
        > - moja kuzynka biotechnolog może sobie komponować muzykę po godzinach, podczas
        > gdy ja, humanista, w wolnej chwili nie wyhoduję komórki macierzystej ;)
        > jest bez sensu, jeśli wybiera się takie studia, bo łatwe i będzie luz. efekt je
        > st taki, jak moja znajoma polonistka, która pisze 'tałtologia' i 'abstrachować'
        > lub jak moja koleżanka z pracy, dumna studentka kulturoznawstwa, która święcie
        > wierzy, że Dubaj to miasto w Indiach.

        O, to, to. Dokładnie to napisałam ( a może: chciałam wyrazić) w swoim przydługim poście ;]
      • erillzw Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 09:58
        Nieeee! Nie ma takich ludziiii!!! xD

        btw. A propo tego przykladu moja kolezanka opowiadala kiedys jak to ludzie z jej roku wybierali sie na spotkanie z Dalajlamą i ktoras z panienek w grupie rzucila "dalajlama? A to jakis zespól muzyczny"? ;)
        • jael53 Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 11:28
          Są i będą. Od prawie roku przyglądam się karierze pewnego młodego człowieka, którego swego czasu wyrzuciłam z seminarium, a niedługo potem miałam "rzucić okiem" na jego pracę dyplomową, pisaną na drugim kierunku, a mocno zahaczającą o kwestie przemian ustrojowych, społecznych i kulturowych. Rzuciłam, owszem. Dowiedziałam się, że "epoka romantyczna" to Delacroix, Balzac, Mozart, Zola i bracia Mannowie. I paru jeszcze równie odkrywczych rzeczy.
          Niemniej młody człowiek dyplom dostał. Rozwija się - jest na studiach podyplomowych i pracuje w IPN. Wszystko ciekawe jeszcze przed nami.
    • spawacz.drewna Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:31
      Nie no, studia humanistyczne sa potrzebne, biedronka potrzebuje wyksztalconych kasjerow a wiadomo, ze jak umie na piec 13 ksiazek to i liczyc sie naumi.
    • sundry Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:49
      Uważam, że jest absolutnie bezzsęsu- jako absolwentka humansitycznego kierunku (prawo). Żeby działać i być świetnym w dziedzinie szeroko pojętej sztuki, nie wystarczą studia, tym bardziej tak marne jak w naszym kraju, potrzeba pasji i talentu przede wszystkim.
    • takajatysia Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:49
      Trochę są bez sensu, ponieważ tworzeniem kultury wysokiej zajmuje się niewielki procent (promil?). Reszta niestety trafia do jakiś dziwnych prac, niezwiązanych z wyuczonym zawodem. I tego jest bardzo żal.
      Ale nawet kierunki ścisłe nic dziś nie gwarantują. Sama wiem po znajomych. Mi udało się znaleźć interesującą pracę w zawodzie, ale należę do kilku zaledwie procent z mojego kierunku, którym się "udało". I to też o tyle o ile.
      • jael53 Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 19:56
        Coś od lat też nie jest rewelacyjnie z pracą dla fachowców od wszelkich marketingów; i dramatu się z tego nie robi. Od lat istnieją znaczne wątpliwości, czy na pewno na studia zawodowe idą ludzie szczerze nimi zainteresowani - i to też nie jest postrzegane jako wielki dramat.

        Poza tym umyka nam ciągle taki drobiazg: wykształcenie to nie to samo, co nauka zawodu.
    • triismegistos Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 20:12
      Cóż, jeden z moich ulubionych fotografików nie ma wyższego wykształcenia. Co do moich ulubionych pisarzy to aż z ciekawości sprawdziłam. Kolejno: fizyk, niedoszły chemik, elektromechanik (acz po kursie pisarskim), prawnik, dziennikarz, antropolog, niedoszły astronom, informatyk, wojskowy...
    • poly_gamer Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 21:24
      > Serio, ludzie? Chcielibyście tak żyć bez literatury, prasy, tefałpe kultura, ra
      > dia, sztuki, kina, wydarzeń kulturalnych, przekładów książek, szkoły, szeroko p
      > ojętej kultury wysokiej? No bo sorry, samo się nie zrobi. Niewykształceni i nie
      > profesjonalni amatorzy też tego nie zrobią. Czy to może skołczenie inżynierów,
      > którzy w skrytości ducha nie cierpią tych swoich wykresików, rur i instalacji g
      > azowych i bardzo chcieliby żeby ich praca była ich hobby?

      Szanowna Autorko!

      Czy jest, Twoim zdaniem, możliwa taka opcja,
      że inżynier lubi swoją pracę wśród rurek, wykresików i innych tam bitów
      a przy tym umie czytać, pisać i rozumie znaczenie słowa teatr?

      > Jeśli edukacja kulturalna przejdzie w prywatne ręce to to samo
      > się stanie z kulturą jako taką. Taką będziesz miał kulturę jakie sobie wykształcisz kadry.
      > A jeśli kultura będzie w prywatnych rękach to wszyscy skończymy w Tańcu na lodzie
      > bo niestety kultura wysoka jest nieopłacalna.

      Wydaje mi się, że np. Fidiasz, Szekspir i Chopin byli zgniłymi prywaciarzami,
      którzy nieźle sobie radzili bez wysoko-kulturalno-humanistycznych uniwerków.

      1.Kulturę wysoką tworzą ludzie wybitnie utalentowani dla tych,
      którzy są w stanie ją docenić.

      2.Twórczość komercyjną uprawia się dla tych, którzy mają chęć za nią zapłacić.

      3.Studiuje się dla wykształcenia w wybranym kierunku (z rozmaitych powodów).

      Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby połączyć 3 w 1,
      np. studiować literaturę po to, żeby pisać dochodowe
      bestsellery warte Nobla.

      Ale to są trzy zupełnie różne sprawy...

      Dzięki za inspirację na nowy tydzień. :)
    • klymenystra Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 22:10
      Jako humanistka - tlumaczka i nauczycielka - uwazam, ze studia humanistyczne nie sa bez sensu. Jesli studiuje sie z pasji, to mozna sie bardzo szeroko rozwinac, nie tylko w waskiej dziedzinie - trzeba tylko chciec i nie ograniczac sie do czytania streszczen i wkuwania na pamiec. Dobry absolwent to osoba o elastycznym umysle, ktora moze potem wykonywac rozne zawody, bo jest w stanie szybko sie uczyc, a wiedza ogolna ulatwia odnalezienie sie w pracy. Studia to nie sa szkoly zawodowe, te pojecia nie sa tozsame.
      Niestety, fakt jest taki, ze uczelnie ida w ilosc - zapominajac o jakosci. Od nowej matury nie ma odsiewu, dostaja sie miernoty, albo osoby, ktore powinny w zyciu robic cos zupelnie innego. Stad sie bierze dewaluacja wyksztalcenia humanistycznego.
    • mirtillo25 Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 23:16
      Kiedyś usłyszałam dobre zdanie. Ścisłowiec to taka osoba, która ma piątkę z matematyki i piątkę z polskiego. A humanista to taka osoba, która ma tróję i z tego, i z tego :D
      • poly_gamer Re: Studia humanistyczne 17.09.11, 23:24
        > Kiedyś usłyszałam dobre zdanie. Ścisłowiec to taka osoba, która ma piątkę z mat
        > ematyki i piątkę z polskiego. A humanista to taka osoba, która ma tróję i z teg
        > o, i z tego :D

        Ten "ścisłowiec" to się dawniej "h u m a n i s t a" nazywał.
        A ten "humanista" zwany był nieukiem. :)
      • erillzw Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 10:01
        Ciekawe, ja miałam piatke z polskiego i czwórkę z matmy ;) Nigdy nie miałam problemów z rozumieniem matmy, fizyki, chemii. Tylko nie krecily mnie na tyle bym chciala zaznajamiac sie z nimi blizej na studiach ;)
        • jael53 Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 11:04
          Duże poważanie - sama nie byłam tak dobra z polskiego. Ze ścisłych, owszem.

          Zauważam, że trwa w Polsce fatalna tradycja utożsamiania humanistyki z dziewictwem matematycznym: niby że jak kto ma kłopot z opanowaniem podstawowych reguł logicznego rozumowania, ten jest do czucia przeznaczony.
          Tymczasem nie od wczoraj wiadomo, że ten podział jest sztuczny; i że umysł, aby się należycie rozwinąć, potrzebuje bodźców w miarę wszechstronnych. Za najcenniejsze zaś uznaje się te, których dostarcza sztuka - czyli akurat to, co krajowe szkolnictwo od dziesięcioleci zaniedbuje.

          To przekonanie o zbędności kwalifikacji intelektualnych w humanistyce (podziękujmy Mickiewiczowi za to czucie i wiarę) skutkuje, a jakże. Ten skutek celnie Norwid ujął, określając Polaków jako naród, co myślą nigdy nie wojował.
      • mamwolne Re: Studia humanistyczne 19.09.11, 17:09
        mirtillo25 napisała:

        > Kiedyś usłyszałam dobre zdanie. Ścisłowiec to taka osoba, która ma piątkę z mat
        > ematyki i piątkę z polskiego. A humanista to taka osoba, która ma tróję i z teg
        > o, i z tego :D

        Zdanie to dobre nie jest. Niewłaściwe użycie słowa "humanista" i kolokwialny wtręt "ścisłowiec" zaburzają stylistykę wypowiedzi. Pomijając fakt, że dowcip rzekomo obecny w tym zdaniu jest cienki jak wódka z muszelek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja