anaisanais96 Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 00:38 Jeśli myślisz że bessensu i tefałpe jest śmieszne to się mylisz. Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki.pinocheta Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 08:52 Jest mi obojetne co kto studiuje. To czy ma sens ocenia osoba studiujaca, bo korzysci przewaznie maja byc dla niej. Ocena sasiada/kolegi/przyjaciela/kuzyna Mietka nie ma tutaj zadnego znaczenia, bo to nie Mietek bedzie studiowal, zbieral ewentualne korzysci tylko ten studiujacy. Ja np lubie wpierdzielic pol czekolady. Lubie i mam to w dupie co sadzi Mietek, ile przytyje i jak dlugo bede musial pracowac nad tym zeby zrzucic kg. Lubie i juz. Padly tutaj argumenty jakoby ktos placil na studia humanistow, a one nie maja znaczenia? Bo nie wiem czy atakowac. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 11:32 Studia humanistyczne to strata czasu i atlasu (czyli spolecznych pieniedzy) na ksztalcenie ludzi bez szczegolnych uzdolnien i zainteresowan w tym kierunku. Co z tego, ze sie naucza jak pisac prawidlowe recenzje, jak powinien wygladac dobry wiersz itp., skoro do wydawnictwa przyjdzie ktos z ulicy i zrobi to duzo lepiej. On moze nic nie wiedziec o rymach meskich i zenskich, metrum i in. takich a i tak bedzie lepszy. Powiem wiecej: ksztalcenie zabija swiezosc i to jest dylemat czy uczyc sie zasad i ogladac miliony dziel z danej dziedziny, bo to ogranicza w pewien sposob i potem trudniej pojsc nowa droga. Odtwarza sie tylko to co zrobili juz inni. Nie bez powodu nowe kierunki czesto tworza samouki. Ceni sie to co nowe, a nie kunszt rzemieslniczy. Wykszt. humanistyczne jest tylko potrzebne do tego, zeby uczyc innych. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 11:50 :) no wszystko pięknie, tylko dlaczego ten wniosek zaprzecza całej górze;) "Wykszt. humanistyczne jest tylko potrzebne do tego, zeby uczyc innych." po co uczyć kogoś czegoś, co jest kompletnie bezużyteczne? no chyba że jednak nie jest. no i chyba nie sądzisz, że na takiej dajmy na to polonistyce poetów kształcą;), za to w tym wydawnictwie, do którego wejdzie samorodny talent, który umie lepiej, powinni chyba siedzieć ci "humaniści", a nie inżynierowie. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Słowo pisane 18.09.11, 12:06 W wydawnictwach byłoby przepięknie, gdyby przychodzili humaniści, nie mówiący: mi sie zdaje; wiedzący, że angielski violet to niekoniecznie jest fiolet. A to wczoraj złapany kwiatuszek z artykułu o "przebojach perfumiarskich": zapach róży [i czegoś tam] i fioletu. Pysznie by było, gdyby "tłumacz - zdrajca" nie dostarczał fraz typu trąby z rogu zakończone wielką tubą ani - skoro już dostarczy - nie upierał się, że to jest właściwe tłumaczenie (w książce typu krotka historia muzyki, a nie w krainie absurdu. Byłabym usatysfakcjonowana, gdyby w profesjonalnych (!) tekstach nie powracało nic o francuskim pisarzu George'u Sand. A naddatkiem szczęścia byłaby możność niespotykania nauczycieli, którzy mówią: poproszę Andrzeja Krawiec/Stawarz. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Słowo pisane 18.09.11, 12:28 Ja nie chce mowic jakie "cudo" z tekstu potrafi zrobic korektor (tez zapewne po odpowiednich studiach humanistycznych). Na szczescie odpuscil sobie caly srodek tekstu, albo go nie zrozumial, bo to co probowal zrozumiec popoprawial tak, ze wyszlo kompletnie bez sensu. Wniosek: teksty fachowe powinien tlumaczyc/poprawiac fachowiec z danej dziedziny dobrze wladajacy jez. polskim (czy innym). Wykszt. humanistyczne niestety do tego nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Słowo pisane 18.09.11, 15:19 może problem polega na tym, że tam właśnie NIE pracują osoby wykształcone w danym kierunku, tylko właśnie takie, które znają język polski, bo przecież nim mówią oraz język obcy na poziomie komunikatywnym, choćby to miało znaczyć migowy tak naprawdę. > A naddatkiem szczęścia byłaby możność niespotykania nauczycieli, któ > rzy mówią: no i to jest chyba argument za tym, że kształcenie humanistyczne jest potrzebne, czy wręcz przeciwnie? a to, że kierunki opuszczają jełopy za przeproszeniem, to niekoniecznie jest wina kierunku. bo kierunków technicznych też nie opuszczają sami geniusze, co widać np. po katastrofach budowlanych - komuś się omsknęło, nie? mimo teoretycznie "lepsiejszego" wykształcenia;) Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 12:23 Mialam wlasnie dopisac, ze humanisci z wyzszym wykszt. potrzebni sa w instytucjach kultury, bo o ile pracownik wydawnictwa nie musi byc dobrym tlumaczem to powinien odroznic dobry przeklad od zlego. To na dole nie jest wnioskiem z tego co na gorze, tylko nowa mysla (dlatego jest w nowym akapicie). A ktos powinien uczyc na poziomie podstawowym i srednim, bo jednak ogolny poziom wiedzy z roznych dziedzin powinien byc na poziomie > 0. Chocby po to, zeby z przypadkowym przedstawicielem spoleczenstwa mozna bylo zamienic pare zdan nie tylko o promocjach w Biedronce i urodzie Nataszy Urbanskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 14:14 btw ..ty chyba jesteś biologiem? pracujesz w zawodzie? uczysz w szkole?;) Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 16:37 Nie ucze w szkole. Nie mam uprawnien. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Studia humanistyczne 18.09.11, 16:11 A Ty po jakich studiach? Humanistycznych czy ścisłych? Odpowiedz Link Zgłoś
malwina8282 Re: Studia humanistyczne 19.09.11, 16:53 Sama ukończyłam studia humanistyczne. Przedmioty ścisłe to nie dla mnie. Na studiach było super, a teraz zajmuję się tym zawsze się chciałam zajmować - modą. Ukończyła kulturoznawstwo i jakos to się łączy. PO takich studiach dzięki mnie np można dziś na www.lamode.info o 17(już za chwilke) oglądac pozak Burberry na żywo! jestem z siebie dumna:) Polcema, bo to nie zwykłe wydarzenie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Studia humanistyczne 19.09.11, 18:36 Taka polszczyzna w wykonaniu absolwentki kulturoznawstwa to rzeczywiscie "nie zwykle" wydarzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kosc_ksiezyca Re: Studia humanistyczne 19.09.11, 19:20 Myślałam, że będzie to kolejny wątek, w którym przeczytam, że jestem bezrobotnym debilem. Miła odmiana :) Odpowiedz Link Zgłoś
perpetua-mobila Re: Studia humanistyczne 19.09.11, 19:32 Powiem tak- nie mogłabym czerpać satysfakcji z wolnych chwil bez użytku całego dobytku kulturowego, który wymieniłaś. Nie mam też nic przeciwko (a nawet jestem za), żeby ze swojej pracy czerpać nie tylko kase, ale także satysfakcje. Jednak.... kurcze... ja te wszystkie rzeczy moge robić bez studiów humanistycznych. A takie stwierdzenie: ingeborg napisała: > Kwestie ilościowe (ilość absolwentów a nasycenie rynku) zostawmy na boku i zajm > ijmy się doniosłym pytaniem: naprawdę uważacie że wykształcenie humanistyczne j > est bessęsó? jest troche nie na miejscu. Po pierwsze- wśród tej wieeeelkiej gromady humanistów którą płodzą uczelnie, tak na prawde tylko garstka nadaje sie do tworzenia sztuki i publicystyki na wyższym poziomie. Nie jest tajemnicą, że na studia humanistyczne łatwiej jest sie dostać i skończyć je. Nie oszukujmy sie- wiele osob bo odbębnieniu polonistyki czy politologii nie ma na siebie pomyslu ani talentu literackiego, a jednak zostały w nich zainwestowane pieniądze skarbu państwa. Na koniec jeszcze- ja w trakcie swoich studiow potrafie wymienić ulubionych pisarzy, malarzy, opowiedzieć o sztuce na ktorej ostatnio bylam i odnieść jej kontekst do sytuacji społecznej. Zastanawiam sie, ilu humanistow potrafi przepisać odpowiednia recepte, obliczyć równanie różniczkowe czy choćby narysować przekrój śruby mikrometrycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Studia humanistyczne 19.09.11, 20:24 nie ,żebym się czepiała ale: > ztuki i publicystyki na wyższym poziomie. Nie jest tajemnicą, że na studia huma > nistyczne łatwiej jest sie dostać i skończyć je. na dobre uczelnie z reguły na filologię ,psychologię ,dziennikarstwo przypada 20 i więcej kandydatow na jedno miejsce...to nie jest mało. przykladowo na informatykę AGH musi robić dodatkowy nabór ,owszem infa jest nieporownywalnie cięższa ale zauważ ,że na wymienione przeze mnie kier, nie jest łatwo się dostać. ekst do sytuacji społecznej. Zastanawiam sie, ilu humanistow potrafi przepisać > odpowiednia recepte, obliczyć równanie różniczkowe czy choćby narysować przekró > j śruby mikrometrycznej. nie rozumiem co wy macie z tymi całkami czy różniczkami ,to nie są specjalnie trudne rzeczy ale w pracy na ogół nie masz z tym potem doczynienia, mialam różniczki na studiach ale to było wieki temu ,nie oczekujesz chyba ode mnie wyprowadzania wzorow z pamieci? tak samo przekroj śruuby-rys ,techniczny nie jest jakiś trudny ale jeśli czegoś nie używasz na codzień -zapominasz. Odpowiedz Link Zgłoś
perpetua-mobila Re: Studia humanistyczne 19.09.11, 23:40 simply_z napisała: > na dobre uczelnie z reguły na filologię ,psychologię ,dziennikarstwo przypada 2 > 0 i więcej kandydatow na jedno miejsce...to nie jest mało. To chyba takie samo obłożenie jakie zdarza sie na stomatologie. Hmm... to chyba dobrze że nie przyjmują osób, które składają papiery, bo a nóż przyjmą go z wynikiem 30tu punktów na 200 możliwych?... Z reguły osoby starające sie o przyjecie na studia skladaja papiery na kilka kierunków/uczelni, nic dziwnego że później jest takie obłożenie. Biorąc pod uwage fakt, że na kierunki (ogolnie rzecz biorąc) humanistyczne zwykle, wymagane są te same przedmioty- fakt ten dziwi jeszcze mniej. Żeby było jeszcze weselej, przypominam, że Każdy maturzysta ma obowiązek zdać mature z języka polskiego i języka obcego nowożytnego, więc automatycznie każdy Polski student mógłby po złożeniu podania na kierunek humanistyczny liczyć na ewentualne przyjęcie z listy rezerwowych. > przykladowo na informatykę AGH musi robić dodatkowy nabór ,owszem infa jest nie > porownywalnie cięższa ale zauważ ,że na wymienione przeze mnie kier, nie jest ł > atwo się dostać. Dlatego właśnie osoby, które liczą na czerpanie zysków z racji posiadania tytułu magistra a nie dzięki rozwojowi który może osiągnąć przez 5 lat studiów, udadzą sie po dyplom do katedry filologii. Żeby było jasne- zdaje sobie sprawe z tego, że nie należy uogolniać i zdarzaja sie osoby z "humanistycznym powołaniem". Jednak widze co sie dzieje dookola wśród moich znajomych i znajomych znajomych i niestety sklania mnie to do bezwzglednego wniosku- kierunki humanistyczne i kierunek pt. markjeeeeting są pełne nierobow, ktorzy studiują tylko dlatego, że inni studiują- wiec warto pojsc na studia żeby mieć z kim imprezować. > tak samo przekroj śruuby-rys ,techniczny nie jest jakiś trudny ale jeśli czegoś > nie używasz na codzień -zapominasz. Tak w gruncie rzeczy, można równie dobrze zadać pytanie w drugą strone- po co czytać? Poco obcować ze sztuką? Odpowiedz zawsze jest jedna- po to, żeby się rozwijać. Sęk w tym, że nauki humanistyczne rozwija w jednym kierunku, a ścisłe w innym. Z moich obserwacji wynika, że łatwiej jest nadrobić braki ze sfery humanistycznej niż na odwrot, chociaz może tylko mi sie tak wydaje, a sęk leży po prostu w checi do rozwijania swoich zainteresowań. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 10:20 To chyba takie samo obłożenie jakie zdarza sie na stomatologie. Hmm... to chyba > dobrze że nie przyjmują osób, które składają papiery, bo a nóż przyjmą go z wy > nikiem 30tu punktów na 200 możliwych?... Z reguły osoby starające sie o przyjec > ie mowilam o starej maturze i egzaminach wstepnych ,nie wiem jak jest teraz . > Tak w gruncie rzeczy, można równie dobrze zadać pytanie w drugą strone- po co c > zytać? Poco obcować ze sztuką? Odpowiedz zawsze jest jedna- po to, żeby się roz > wijać. Sęk w tym, że nauki humanistyczne rozwija w jednym kierunku, a ścisłe w > i nie porownujmy czytania do instrukcji sruby ,totalnie odlegle sprawy ,pokazujace zreszta dobitnie ,ze nie masz wyksztalcenia technicznego:) wiekszosc tzw humanistow obserwuja z naboznym lekiem ta jakze trudna ,inzynieryjna wiedze - Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 10:23 > innym. Z moich obserwacji wynika, że łatwiej jest nadrobić braki ze sfery human > istycznej niż na odwrot, chociaz może tylko mi sie tak wydaje, a sęk leży po pr > ostu w checi do rozwijania swoich zainteresowań. zalezy w czym ,w jezykach nie przeskoczysz pewnych rzeczy .) bez minimum wysilku i talentu.... Odpowiedz Link Zgłoś
perpetua-mobila Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 12:28 simply_z napisała: mowilam o starej maturze i egzaminach wstepnych ,nie wiem jak jest teraz . Pokazałaś na swoim przykładzie, że do przygotowania do dyskusji wykształcenie humanistyczne wcale nie jest konieczne:) > nie porownujmy czytania do instrukcji sruby ,totalnie odlegle sprawy ,pokazujace zreszta > dobitnie ,ze nie masz wyksztalcenia technicznego:) haha, nie o "instrukcji śruby" napisałam:) Nie mam również wyksztełcenia humanistycznego, a jednak w przeciwieństwie do Ciebie umiem czytać ze zrozumieniem:) > wiekszosc tzw humanistow obserwuja z naboznym lekiem ta jakze trudna ,inzynieryjna > wiedze Czesto to nie kwestia trudności tylko rozwinięcia umysłu w damym kierunku. > zalezy w czym ,w jezykach nie przeskoczysz pewnych rzeczy .) > bez minimum wysilku i talentu.... Jak w każdej dziedzinie nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
spawacz.drewna Re: Studia humanistyczne 19.09.11, 23:50 simply_z napisała: > nie rozumiem co wy macie z tymi całkami czy różniczkami ,to nie są specjalnie t > rudne rzeczy ale w pracy na ogół nie masz z tym potem doczynienia, mialam różni > czki na studiach ale to było wieki temu ale Ty głupiutka jesteś :) swoją drogą czego można się spodziewać po polskiej uczelni Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 10:21 ale Ty głupiutka jesteś :) > > swoją drogą czego można się spodziewać po polskiej uczelni absolwent oxfordu? :) aa to nie sorryyyyyyyy Odpowiedz Link Zgłoś
spawacz.drewna Re: Studia humanistyczne 25.09.11, 10:06 oxford - jedyne co Ci przychodzi na mysl myslac o zachodniej edukacji :) ale za to wiesz ktore mamy miejsce przy wydobyciu gazu ziemnego :) Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: Studia humanistyczne 19.09.11, 20:31 > naprawdę uważacie że wykształcenie humanistyczne jest bessęsó? A Ty naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy autentycznym wykształceniem humanistycznym a po prostu skończeniem studiów humanistycznych w dzisiejszych czasach? Może nie wiesz, ale te pseudouczelnie raczej ludzi pokroju Umberto Eco nie wypuszczają. Znaczna część tych absolwentów nie potrafi nawet poprawnie pisać, a Ty opowiadasz bajki o wspaniałych książkach, które bez nich nie powstaną. Jest co czytać i co oglądać bez polskiego systemu edukacyjnego i jego cudnych produktów, zapewniam. Odpowiedz Link Zgłoś
asiu_3 Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 00:07 Zabawne sa te wojenki pomiedzy humanistami a scislowcami. Jedni nie sa gorsi ani lepsi od drugich. Wstyd mi za nadetych pseudoscislowcow, ktorzy pluja na nauki humanistyczne. Pisze to jako osoba ksztalcaca sie technicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
asiu_3 Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 00:10 A tak swoja droga to niby czemu zakladasz, ze praca inzyniera nie moze byc jego hobby? "Siedzenie" w technicznych rzeczach trzeba lubic, bo inaczej czlowiek zajmujacy sie tym zwariuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 11:12 ważne, ważne ale jednak to można rozwijać sobie pobocznie a fachu w ręku uczy się w szkole gdybym mogła cofnąć się do czasów LO, w których zaczęłam z wiedzy ogólnej stawiać na konkretne przedmioty, to na pewno wybrałabym kierunki ścisłe i konkretne, biologię chociażby i wolałabym studia inżynierskie niż humanistyczne no ale cóż Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 11:24 vandikia napisała: fachu w ręku uczy się w szkole Otóż to - wraca to nasze pomieszanie pomiędzy wykształceniem a nauką zawodu. Można mieć fach w ręku i nie mieć wykształcenia. Odwrotnie też się zdarza. Ale jeśli wykształcenie nie jest atrapą, to i fach łatwiej się znajduje. Realia mamy jednak takie, że i wykształcenie, i fach często są właśnie atrapami, tzn. czymś, co ogranicza się do "mania papierów". Swoją drogą - od kilkudziesięciu (!) lat jest publiczną tajemnicą, że stomatologię wybierają nader często ci nieprzyjęci na Wydział Lekarski. A farmację - nieprzyjęci na WL i na stomatologię. I jakoś to nie przekłąda się na utyskiwanie, że zębolog to ten, co nie mógł być prawdziwym lekarzem, a farmaceuta - w ogóle niewypał medyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
no_beso_sapos Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 11:44 Studia humanistyczne to obecnie wylęgarnie bezrobotnych... ALE: moim skromnym, ta sytuacja nie wynika to z tego, że humaniści są mniej przydatni a ich studia mniej potrzebne, tylko z tego że: 1) Studentów na kierunkach humanistycznych jest za dużo. Dostaje się KAŻDY. Polonistykę studiują młotki które w życiu nie przeczytały książki. Przesiewu na studiach - prawie żadnego. Jesli się dostałeś, w miarę chodzisz na zajęcia - to skończysz studia błogo i z pacem w doopie. Porównajcie sobie to z sytuacją np. na takiej przeciętnej politechnice, gdzie system eliminacji studentów hula od pierwszego semestru i co sejsę trzeba spinać pośladki żeby wszystko pozaliczać... 2) Tworzone są kierunki z kosmosu - na co komu takie dziw-twory jak buddologia?? albo kulturoznawstwo czy teatrologia - nie lepiej iść na zwykłą filologię polską, a potem wybierać różne cud-miód specjalizacje? 5 lat na uczenie się o teatrze?? Czego oni sie tam nauczą, jak tkać kurtynę i układać parkiet na scenie???? 3) na humanie z racji tego, że łatwo się dostać i jeszcze łatwiej utrzymać, ląduje kto? Najczęściej - lenie i ignoranci... Tyle razy spotkałam się już np. z polonistkami które jako ulubioną książkę podają 'anię z zielonego wzgórza' albo kulturoznawcami, którzy owszem, wiedzą co to jest "wodzenie niedźwiedzia" (sic!), ale już np. co to jest Open'er festival nie mają pojęcia! Nie ma to jak orientować się w kulturze i literaturze współczesnej... Pewnie, są wśród humanistów prawdziwi zapaleńcy, którzy naprawdę chcieliby się czegoś nauczyć (haha, kiedyś się w tę grupę wpisywałam!).. Ale na studiach humanistycznych panuje zazwyczaj taaaaki marazm, nudziarstwo i pd. twarda polityka nicnierobienia przenoszona już z samych wykładowców na studentów - że szybko nawet pasjonatom zapał do nauki przechodzi... I w taki sposób wychodzi, że lepiej niż studiować kierunki humanistyczne, rozwijać swoje pasje na własną rękę, a w międzyczasie strzelić sobie technika farmacji albo fizjoterapii... A jak już ktoś chce studiować na kier. hum. - to tylko w wielkim mieście (najlepiej UW) i od początku studiów inwestować swój czas w staże, praktyki, wyjazdy, kontakty... Wtedy może ma to sens, ale w innych wypadkach - to po prostu przechowalnia ignorantów, w dodatku z pretensjami.. Pozdrawiam - absolwentka filologii:) Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 11:51 Całkowicie się z Tobą zgadzam. Od kilku lat tak to właśnie wygląda. Nie jest to jednak zasługą samej humanistyki, ale nieustających i niedorzecznych reform systemu edukacji. Jednym ze skutków jest też takie pojmowanie humanistyki, które pozwala do tej szufladki wrzucać np. studia menedżerskie (oj, przewinęło się to i tutaj); które zresztą, gdziekolwiek by je zaliczyć, od pewnego czasu także są studiami hobbystycznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 12:06 ludzie ale popatrzcie sobie na tysiace szkol prywatnych ,jakichs oddzialow politechnik kolegiow i uniwerkow w Lomzy ,Koziej wolce ,Saczu ,Suchej Beskidzkiej itd, popatrzcie sobie na jakies szkoly typu wyzsza szkola ekologii i zarzadzania na zadupiu wielkim ,bedziecie mi wmawiac ,ze inzynierowie po pseudoszkolkach sciskaja posladki od pierwszego roku i ostro kuja? niby jak ,jesli od ich czesnego zalezy los uczelni? popatrzmy na wszystkie ogloszenia dotyczaceo LO w jeden rok lub dwa )sic! ,przepraszam bardzo ,absolwent szkoly sredniej ,ktory uczeszcza na zajecia dwa razy w miesiacu...?! najpierw nalezaloby zaczac reforme edukacji od przypatrzenia sie uwaznie kryteriom ksztalcenia..co nie zmienia faktu ,ze uwazam studia humanistyczne za pozbawione jednak wiekszego sensu. Przynajmniej w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 12:14 Wymieniłaś - zasłużenie - wszystko to, co od paru lat w domu nazywamy Wyższą Szkołą Łąkarstwa i Myszoznawstwa. Dorzucę, że dzięki osławionej naszej reformie oświaty oraz dwudziestoleciu bez matury z matematyki niezwykle ciekawe wrażenia zgromadzili Koleżeństwo nauczający w niezłych uczelniach technicznych. Które też (skutkiem wspomnianych zabiegów) stały się uczelniami nieco gorszymi. Nie tylko wskutek koniecznośści (nieraz) wdrażania kursów wyrównawczych; także wskutek mentalności wielu słuchaczy, nawykłych do tego, że cała konsekwencja wykazania się w jakimś fragmencie wiedzy dogłębną ignorancją to przyznanie 0 punktów. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 12:50 wlasnie .Dlaczego zlikwidowano mature z matematyki? obecnie przywrocona..? ano po to ,aby wiecej ludzi owa mature zdalo.... Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 12:08 I w taki sposób wychodzi, że lepiej niż studiować kierunki humanistyczne, rozwi > jać swoje pasje na własną rękę, a w międzyczasie strzelić sobie technika farma > cji albo fizjoterapii... A jak już ktoś chce studiować na kier. hum. - to tylko > w wielkim mie czytalam wlasnie niedawno artykul o pseudo fizjoterapeutach po pseudo studiu-mach. 3000 i egzamin ..chron nas panie Boze i nasze kregoslupy od takich specjalistow... Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Studia humanistyczne 20.09.11, 12:17 Oj, dotknęłaś bardzo wrażliwego miejsca. Równie przykre (a i z porównywalnie dotkliwymi skutkami) może okazać się spotkanie z niejedną kosmetolożką czy specjalistami od rozmaitych inwazyjnych zabiegów (wedle definicji) upiększających. Odpowiedz Link Zgłoś
perpetua-mobila Nie moge sie powstrzymać.... 20.09.11, 13:07 Chroń Panie Boże mnie i przyszłe pokolenia przed nauczycielami o tendencjach do wykładania swojego przedmiotu wg sztywnych, zaściankowych metod, wykładowcami uczelni humanistycznych którzy dopasowują poziom egzaminów do mozliwości studentów, przed masą bezsensownych wydawnictw literackich, bełkotu na wizji i słabej merytoryki (tudzież logiki) w tekstach prasowych. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Nie moge sie powstrzymać.... 20.09.11, 16:43 Nawet trzy razy amen. Tyle ze jest coraz więcej dziedzin, które w ogóle wedle tej typologii robionej siekierą ze 200 lat temu do niczego się nie kwalifikują. Czy neurolingwistyka to humianiorum, nauka ścisła czy przyrodnicza? Gdzie wrzucić badania nad pamięcią? Kolega, zajmujący się takimi badaniami, szczerze kiedyś powiedział, że najbardziej go inspirowali Proust i Husserl. Jeden - z niesamowitymi intuicjami, dotyczącymi skojarzeń i procesów przypominania; drugi - jako punkt odniesienia: że jakkolwiek (coś tam w tej pamięci) działa, to zupełnie inaczej, niż Husserl opisał. Humanista? Owszem; poza tym lekarz. Gdzie schować badania nad percepcją? Trzeba być trochę fizykiem, trochę humanistą; a poza tym mieć niejakie pojęcie o sztukach pięknych; bo już to podziwiam, jak zagadnieniem złudzeń akustycznych zajmuje się ktoś bez nieźle wykształconej wrażliwości na różnorodne brzmienia. A to tylko drobne, wyrywkowe przykłady. Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Nie moge sie powstrzymać.... 20.09.11, 17:34 Jeśli przyjmiemy taki podział nauk, jaki obowiązuje w polskim prawie (pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Skarbnica_Wikipedii/Dziedziny_naukowe_w_Polsce) to ani psychologia poznawcza, ani neurolingwistyka nie jest dziedziną humanistyczną. Psychologia poznawcza lokuje się na pograniczu nauk społecznych i biologicznych, a ponadto wykorzystuje się w niej mocno narzędzia z nauk formalnych (matematyki i logiki). Psycholingwistyka podobnie, tylko ponadto mocno wykorzystuje wiedzę z lingwistyki formalnej (która również z typową humanistyką ma niewiele wspólnego). A to, kto kogo do czego zainspirował, nie ma tutaj nic do rzeczy. Matematyka zajmującego się logiką matematyczną mogły zainspirować pewne problemy filozoficzne, co jednak nie czyni z matematyki nauki humanistycznej. Ani Proust ani Husserl nie mają żadnego dorobku naukowego dotyczącego procesów poznawczych. Husserl oczywiście zajmował się epistemologią, ale od epistemologii – i to jeszcze uprawianej przez filozofa kontynentalnego – do psychologii kognitywnej bardzo daleka droga. Odpowiedz Link Zgłoś
perpetua-mobila Re: Nie moge sie powstrzymać.... 21.09.11, 09:14 Tak sie złożyło, że wpadł mi dzisiaj w oko taki artykuł www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1519348,1,od-ewolucji-do-samoswiadomosci.read W pierwszej częsci jest fajnie wytłumaczona płynność granic miedzy naukami humanistycznymi a scislymi. Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Nie moge sie powstrzymać.... 21.09.11, 18:07 No proszę... Okazuje się, że można publikować w Polityce nie mają pojęcia o czym się pisze. Pierwsze dwa akapity z tego artykułu to totalne bzdury. Nie jest prawdą, że filozofowie nabierają wody w usta w sprawie problemu body-mind - wręcz przeciwnie, filozofia umysłu, obok filozofii języka, jest najbardziej rozwijającą się dziedziną filozoficzną ostatnich lat. Nie jest prawdą, że filozofowie ograniczają się obecnie do etyki i polityki - wręcz przeciwnie, większość filozofii anglosaskiej jest od kilkudziecięciu lat zgodna, że nie da się sensownie zajmować ani etyką normatywną ani filozofią polityki. Co prawda jest prawdą to, że "nie da się [...] sensownie rozprawiać o naturze umysłu bez dogłębnej znajomości działania naszego najważniejszego organu", ale to w żaden sposób nie przemawia na niekorzyść filozofii. Filozofia analityczna zawsze czerpała garściami z nauk szczegółowych. Odpowiedz Link Zgłoś
perpetua-mobila Re: Nie moge sie powstrzymać.... 21.09.11, 18:21 a-rebours napisał: > Nie jest prawdą, że filozofowie nabierają wody w usta w sprawie problemu body-mind - > wręcz przeciwnie, > filozofia umysłu, obok filozofii języka, jest najbardziej rozwijającą się dzie > dziną filozoficzną ostatnich lat. Możesz podac jakis przyklad? Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Nie moge sie powstrzymać.... 21.09.11, 18:26 perpetua-mobila napisała: > a-rebours napisał: > > > Nie jest prawdą, że filozofowie nabierają wody w usta w sprawie problemu > body-mind - > > wręcz przeciwnie, > > filozofia umysłu, obok filozofii języka, jest najbardziej rozwijającą si > ę dzie > > dziną filozoficzną ostatnich lat. > > Możesz podac jakis przyklad? Przykład czego? Odpowiedz Link Zgłoś
perpetua-mobila Re: Nie moge sie powstrzymać.... 21.09.11, 18:43 a-rebours napisał: > Przykład czego? Tych mysli filozoficznych i filozofow. ktorzy przez ostatnie kilka lat udowodnili dogmaty, ktorymi sypiesz z rekawa w wypowiedzi powyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Nie moge sie powstrzymać.... 21.09.11, 19:07 perpetua-mobila napisała: > a-rebours napisał: > > > Przykład czego? > > Tych mysli filozoficznych i filozofow. ktorzy przez ostatnie kilka lat udowodni > li dogmaty, ktorymi sypiesz z rekawa w wypowiedzi powyzej. Jakimi dogmatami "sypię z rękawa w wypowiedzi powyższej"? :) Dogmatów się nie udowadnia. Filozofowie niczego nie udowadniają, bo filozofia nie jest nauką dedukcyjną. Jeśli chodzi o przykłady nowych koncepcji w filozofii umysłu, to chociażby dyskusje na temat kimowskiej wersji redukcjonizmu, zastosowanie logiki modalnej do analizy epifenomenalizmu i superwenientyzmu, nowe koncepcje qualiów, problem intencjonalności w filozofii umysłu, zastosowanie wiedzy z mechaniki kwantowej do analizy świadomości itd. M.in. tym zajmuje się obecnie filozofia umysłu. A najważniejsze nazwiska to m.in. David Chalmers, Patricia i Paul Churchland, Jaegwon Kim, John Searle, Daniel Dennett, Huw Price, Ned Block, Odpowiedz Link Zgłoś
agaoki Re: Nie moge sie powstrzymać.... 21.09.11, 19:03 jak ja nie lubię takich dyskusji. to jak o wyższości bożego narodzenia nad świętami wielkanocnymi. niech każdy studiuje to, co mu pasuje. nie możemy mieć samych inżynierów. może po budownictwie czy jakiejś innej architekturze miałabym większe szanse na dobrą pracę, na lepsze zarobki. może robiłabym coś bardziej pożytecznego i praktycznego. chciałabym być lekarzem. ale jak mogłam studiować techniczny kierunek czy medycynę będąc totalnym matołem matematyczno-fizycznym?! medycyna dodatkowo odpada z tego względu, że mdleję na sam widok strzykawki. podobnie ktoś o umyśle ścisłym, ze smykałką do matematyki, nie poradziłby sobie na kierunku humanistycznym. w liceum byłam w klasie mat-fiz (sic!)i 90% klasy nie było w stanie opanować języka obcego na poziomie liceum. z polskim radzili sobie lepiej, bo byli jednak oczytanymi erudytami. moje humanistyczne studia były strasznie trudne i niewielu było na nich naprawdę dobrych studentów. wydaje się wam, że to łatwe studia, gdzie trzeba się uczyć historii, literatury, kultury, a wszystko w obcym języku? poza tymi przedmiotami są rozmaite gramatyki, czasami trudnością dorównujące matematyce! dodatkowo metodyka, psychologia, filozofia. do tego kilka godzin w tygodniu zajęć praktycznych - rozmowy, rozprawki i referaty w obcym języku. w dodatku na moich studiach wytykano najmniejszy błąd, każde potknięcie. była presja, by po niemiecku mówić lepiej niż niemcy. trzeba jeszcze znaleźć czas, by czytać lektury - ok.60 na semestr! na pierwszym roku trzeba było czytać dzieła w staroniemieckim, pisane gotykiem. nie znając jeszcze tak dobrze języka! gdybym chciała mieć same piątki i stypendium, musiałabym bez przerwy tylko zakuwać i ciągle czytać, tak jak niektóre prymuski. ja na szczęście nie miałam wygórowanych ambicji, pewne przedmioty sobie odpuszczałam, czytałam bryki, opuszczałam wykłady i generalnie miałam luz. korzystałam ze studenckiego życia, chodziłam na koncerty i na DKF. i to jest chyba ta "łatwość" studiów humanistycznych - nawet z takim podejściem i trójami w indeksie można zrobić magistra. można się po prostu prześlizgnąć. chociaż u niektórych wykładowców nawet na tą tróję trzeba się było nieźle napracować. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Nie moge sie powstrzymać.... 21.09.11, 22:11 Mnie niepokoi ta właśnie "typowa humanistyka". Zwracasz uwagę na to, co jest od pewnego czasu bardzo istotne - tzn. na fakt, że dyscypliny (prawdopodobnie) przyszłości są dyscyplinami pogranicznymi. Czyli nie ma rady, spór o "wyższość" nauk ścisłych nad humaniorami (czy też vice versa) pora zacząć traktować jako archaik. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnysmaczek Re: Studia humanistyczne 25.09.11, 20:52 Poniedziałek chyba nikt go nie lubi smakizdrowia.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś