czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach??

20.09.11, 12:56
niektorzy koledzy i kolezanki sadza ze jestem za dobry dla zony ,ba,niektorzy nawet mowia ze jestem "pod jej obcasem" i ze hanbie meska rase.czy naprawde to jest cos zlego?
    • 3artka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:00
      Podaj jakiś przykład.
      • ursyda Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:11
        żona mówi: wynieś smieci a on wynosi
        który facet ci powie, ze to nie obciach?:)
        • soulshunter Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:14
          ale jak wraca z tego wynoszenia smieci po 3 dniach to juz nie jest obciachem.
          • ursyda Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:19
            Bo grunt to zamienić porażkę w sukces:)
          • best.yjka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:07
            A letnią porą to i nawet smród zostanie ;)
        • jasna_olera Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:17
          wy się śmiejecie, ale... moja dobra kumpela, wcale nie głupia, zerwała z fantastycznym chłopakiem i oficjalnie podanym powodem był argument następującej natury: "bo on był taki za dobry, ja wracam do domu a tam obiad, chce iść do kina, nie ma problemu, chce wyjść na zakupy - oczywiście, że tak, mam ochotę na lody - to jakie Ci przynieść, nosz ku..., czy on nie zna słowa "nie".
          I teraz trzeba się zastanowić, co większym obciachem jest- jej argumentacja, czy jego zachowanie?

          • ursyda Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:21
            asna_olera napisała:

            >, mam ochotę na lody - to jakie Ci przynieść,

            fakt
            zaden prawdziwy facet tak nie zareaguję na taką ochotę;)
            • jasna_olera Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:26
              bo prawdziwy, powie : Nie - to ja mam ochote na loda :)
              • ursyda Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:28
                otóż to!
              • soulshunter Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:29
                Błąd!!! Prawdziwy mezczyzna powie " ja tez, skocz kochanie do sklepu i mi kup".
                • spawacz.drewna Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 16:13
                  Błąd!!! Prawdziwy mezczyna powie " skoncz pierd*&^% i idz po piwo a potem ten lod zrob".
          • 3artka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:23
            Zależy od kobiety. Dla mnie osobiście jego zachowanie. Nawet za słodki tort jest do wyrzygania.
          • best.yjka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:10
            Widocznie lubi seks na zgodę.
          • a.berthier Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 16:55
            Słusznie zrobiła. Przecież to obciach totalny wiązać się z takim typem.

            P.S. nie wiesz przypadkiem, czy ta Twoja kumpela założyła już wątek na forum pt "Facet mnie nie rozumie, olewa moje potrzeby, za grosz mnie nie rozpieszcza. Pomóżcie, jak go zmienić?" :-)

            Matkę Polkę umęczoną i udręczoną też już zdążyła zagrać przed znajomymi?

            Jak pragnę zdrowia, głupiutkie stworzenia :-)
            • ap_u Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 22:01
              Bardzo charakterystyczna opinia.... niech zgadnę, rozwodnik?
              • a.berthier Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 25.09.11, 13:31
                Wręcz przeciwnie :-)
      • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:16
        3artka napisała:

        > Podaj jakiś przykład.
        np jak przychodzi do niej znajoma to zrobie im kawe i podam im do stolu,pojde szybko do sklepu kupie jakies ciastka,albo zona oglada swoj serial to pozmywam naczynia,zona pracuje w biurze no i po calym dniu chodzenia w szpilkach czasem bola ja stopy to po powrocie czasem jej masuje itp
        • 3artka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:20
          Mój ojciec, który od wielu lat jest na ermeryturze, jak czasami ma taki dzień (no może nie aż taki, bez przesady) to sam siebie nazywa Marysią.
          Jeżeli takie zachowanie jest dla Ciebie normą to tak, jesteś pod pantoflem.
          • ursyda Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:22
            bo robi kawe?!!!
            • 3artka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:32
              No co Ty! Nie jest tak źle. Kawę mamusi robi codziennie od 40 lat prawie. Chodzi o to, że czasami jak ma furę zmywania (zmywarki brak), oskrobać np. młode ziemniaczki na obiad dla całej rodziny, wytrzepać dywan, przygotować słoiki na weki i takie tam w ciągu jednego dnia, to wtedy twierdzi, że jest Marysią. Biorąc pod uwagę, że to były żołnierz to sama rozumiesz.
              • ursyda Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:38
                Mój ojciec też tak ma. I za to go cenię:)
              • best.yjka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:12
                A kartofle obiera w kostkę? Mam na myśli 6 ruchów nożem na bulwę.
                • ursyda Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:13
                  ja tak obieram:)
                  • best.yjka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:20
                    Ja nie obieram, bo nie lubię. Kupuję zawsze młode (małe bulwy, one tak naprawdę młode to nie są - taka odmiana co ma nie rosną ;/) do gotowania. Duże bulwy w folię aluminiową i w piekarnik, albo tnę na kawałki (ale też ze skórką) wrzucam na blachę z przyprawami i wkładam do piekarnika. Leniwa z natury jestem :)
                    • andrzejek4747 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 17:49
                      jak juz to ziemniakow sie do gotowania nie obiera...tylko sie jeporzadnie myje...prawdziwi Niemcy ktorzy sa mistrzami w sporzadzaniu roznych potraw z ziemniakow nigdy ich nie obieraja tylko myja bo ponoc to co najlepsze wyrzuca sie wraz z obrana skorka...nie wiem...ja tam obieram ale takie jest zdanie tych co sie na tym znaja...pozdro
                      • senseiek Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 15:46
                        ale co pozniej? przeciez nieobranych ziemniakow nie bedzie sie ugniatac do puree po ugotowaniu..
                        A taka forma jedzenia ziemniakow jest chyba u nas najbardziej popularna. Przynajmniej od sierpnia do maja.
                    • senseiek Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 15:42
                      > Ja nie obieram, bo nie lubię.

                      A ja za to uwielbiam obierac ziemniaki. To chyba najbardziej przeze mnie ulubiona czynnosc w kuchni. Za to niecierpie mycia ich pozniej (i mycia talerzy i garow ogolnie)..
                      Lubie to, bo robie to bardzo szybko. Obranie jakiegos 1 kg trwa u mnie ze 2 minuty ze stoperem. Ale trzeba miec wlasciwa obieraczke.
                      Uzywalem wielu, ale ta jest najlepsza (koniecznie ten model!)
                      Fackelmann'a
                      https://img.archiwumallegro.pl/?741943886
                      • pipiblond Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 17:10
                        O, to chyba masz niezłą wprawę w obieraniu, tak szybko, podziwiam. Ja nie lubię kuchni, ale gotujemy albo razem, albo np. ja, bo jestem pierwsza , albo Partner, tu nie ma problemu. Zmywamy kto pierwszy i to jest fajne, ja mówię: ja pozmywam, on mówi: ja pozmywam i kto pierwszy chwyci naczynia to już nie da ich i czasami robi się wesoło, tak jest z każdą pracą w domu, czyli żyjemy sobie wesoło. Ustępujemy sobie na wzajem, ciągle słyszę kotuś , kochanie , a ja mówię misiu. NIE jest pantoflarzem , jest dobrym człowiekiem tak jak ja.
                        • senseiek Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 18:07
                          W swoim zyciu ugotowalem juz ponad 5 tys obiadow, wiec "troche wprawy mam".. ;P

                          > Zmywamy kto pierwszy i to jest fajne, ja mówię: ja pozm
                          > ywam, on mówi: ja pozmywam i kto pierwszy chwyci naczynia to już nie da ich

                          na to bym nie wpadl, zeby rzucac sie "kto pierwszy" do pomyj.. :))
                      • best.yjka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 22.09.11, 12:57
                        Zmywać lubię, obierać nie.
                • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:14
                  best.yjka napisała:

                  > A kartofle obiera w kostkę? Mam na myśli 6 ruchów nożem na bulwę.
                  ale smieszne hahahja
                  • ursyda Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:28
                    fajny masz śmiech
                    • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:30
                      ursyda napisała:

                      > fajny masz śmiech
                      no usmiech mam uroczy nie jedna mi to mowila
                • 3artka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:22
                  To zależy jakie jest zamówienie z kuchni.
          • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:26
            3artka napisała:

            > Mój ojciec, który od wielu lat jest na ermeryturze, jak czasami ma taki dzień (
            > no może nie aż taki, bez przesady) to sam siebie nazywa Marysią.
            > Jeżeli takie zachowanie jest dla Ciebie normą to tak, jesteś pod pantoflem.
            >
            ale czy to obciach??twoim zdaniem?
            • 3artka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:37
              Pytanie czy Tobie z tym dobrze. Moje zdanie jest tu najmniej istotne. Subiektywnie uważam, że jesteś może trochę nadgorliwy. Kawa? Ok, nawet bardzo miło, ale żeby specjalnie lecieć po ciasteczka do sklepu???
              No i zasadnicza kwestia - czy to jest dla Ciebie normą? Czy czasami chcesz sprawić swojej ukochanej przyjemność i polecieć po te ciasteczka.
              • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:49
                3artka napisała:

                > Pytanie czy Tobie z tym dobrze. Moje zdanie jest tu najmniej istotne. Subiektyw
                > nie uważam, że jesteś może trochę nadgorliwy. Kawa? Ok, nawet bardzo miło, ale
                > żeby specjalnie lecieć po ciasteczka do sklepu???
                > No i zasadnicza kwestia - czy to jest dla Ciebie normą? Czy czasami chcesz spra
                > wić swojej ukochanej przyjemność i polecieć po te ciasteczka.
                mi jest ok z tym..a z tymi ciasteczkami to byl tylko przyklad przyszla znajoma jej i nie bylo nic do kawy to poszedlem do sklepu
                • 3artka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:19
                  No i bardzo dobrze jak Ci z tym dobrze. Jeżeli Twojej żonie również to pełnia szczęścia. Tak ma być.
                • takajatysia Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 12:38
                  No chyba żona nie mogła polecieć jak do niej koleżanka przyszła (zakładam niezapowiedziana). Ktoś musi gościa zabawiać. Mój by też wolał po ciastka iść niż bawić konwersacją moją koleżankę... tzn. tak sobie wmawiam :D
                • carlos_m Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 21:01
                  wedlug mnie to zaden obciach bycie milym dla zony, oczywiscie jest granica pomiedzy byciem milym, a byciem pantoflarzem, jezeli Wasz uklad jest partnerski i ty dbasz o zone, a zona o Ciebie, oboje realizujecie sie w zwiazku, razem podejmujecie decyzje i nie masz poczucia, ze to Twoja zona dokonuje wszystkich wyborow, a Ty jestes tylko sluzacym, kierowca, kucharzem itp to jest OK,
                  nie ma nic gorszego niz koles, ktory "ustawia" zone, aby wszyscy wiedzieli, ze jest prawdziwym mezczyzna
              • best.yjka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:14
                Jeśli przy wizycie kumpla leci po czipsy do piwa, to nie.
          • jasna_olera Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:27
            weź kurde głupot nie gadaj!
        • joanna521 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 15:12
          taki mąż to skarb, a nie obciach
          • pipiblond Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 15:34
            Tak , skarb i jego żona pewnie jest dumna, że ma takiego męża. U mnie w pracy koleżanki narzekają , a ja i moja koleżanka jesteśmy dumne i zadowolone ze swoich Partnerów, bo mamy takich właśnie dobrych. To nie obciach, to prawdziwe "PARTNERSTWO ".
        • jacek226315 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 15:50
          troll
        • rarely Wyjdziesz za mnie? 22.09.11, 08:50
          voskamp3000 napisał:

          > 3artka napisała:
          >
          > > Podaj jakiś przykład.
          > np jak przychodzi do niej znajoma to zrobie im kawe i podam im do stolu,pojde s
          > zybko do sklepu kupie jakies ciastka,albo zona oglada swoj serial to pozmywam n
          > aczynia,zona pracuje w biurze no i po calym dniu chodzenia w szpilkach czasem b
          > ola ja stopy to po powrocie czasem jej masuje itp


    • jasna_olera Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:10
      nie wiem czy obciach, ale są kobiety, które nie doceniają "za dobrych mężczyzn", tracą do nich szacunek, przestają pożądać i szukają bardziej "męskiego" wzorca poza związkiem. Pozostaje nadzieja, że twoja żonka ma łeb na karku i nie będzie jedną z tego rodzaju panienek.
      • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:19
        jasna_olera napisała:

        > nie wiem czy obciach, ale są kobiety, które nie doceniają "za dobrych mężczyzn"
        > , tracą do nich szacunek, przestają pożądać i szukają bardziej "męskiego" wzorc
        > a poza związkiem. Pozostaje nadzieja, że twoja żonka ma łeb na karku i nie będz
        > ie jedną z tego rodzaju panienek.
        jezeli tobie chodzi o tylko sprawy intymne to jest wszystko ok.nie nudzimy sie urozmaicamy sobie sex.nie ma z tym zadnego problemu
        • jasna_olera Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:25
          nie chodzi mi tylko o sprawy intymne, trudności w łóżku to zwykle problem wtórny do innych problemów jakie w związku sie pojawiają. Ja piszę o pewnym niezrozumiałym zjawisku, aczkolwiek występującym częściej niż powinno, kiedy to kobieta przestaje widzieć w "zbyt dobrym" partnerze mężczyznę - staje się on wówczas jej oczach właśnie takim pantoflem, kapciem, nie wartym szacunku, z którym nie trzeba się liczyć i któremu wszystko można narzucić.
          W mojej opinii głupie są bo nie rozumieją jaki skarb w domu posiadają.
          • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:31
            jasna_olera napisała:

            > nie chodzi mi tylko o sprawy intymne, trudności w łóżku to zwykle problem wtórn
            > y do innych problemów jakie w związku sie pojawiają. Ja piszę o pewnym niezrozu
            > miałym zjawisku, aczkolwiek występującym częściej niż powinno, kiedy to kobieta
            > przestaje widzieć w "zbyt dobrym" partnerze mężczyznę - staje się on wówczas j
            > ej oczach właśnie takim pantoflem, kapciem, nie wartym szacunku, z którym nie t
            > rzeba się liczyć i któremu wszystko można narzucić.
            > W mojej opinii głupie są bo nie rozumieją jaki skarb w domu posiadają.
            jestesmy po slubie 11 lat nie ma problemow...sadze ze szacunek ma do mnie,jest nam dobrze.ostatnio spotkalem kolezanke i powiedziala mi ze dlaczego ja sie tak daje "ponizac"powiedziala o sytuacji ,ze jej znajoma byla u mnie w domu i ze rozmawiala z zona a ja w tym czasie mylem podloge i pozniej pastowalem ja na czworakach.powiedziala ze sie hanbie.
            • ursyda Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:39
              voskamp3000 napisał:

              jej znajoma byla u mnie w domu i ze r
              > ozmawiala z zona a ja w tym czasie mylem podloge i pozniej pastowalem ja na czw
              > orakach.powiedziala ze sie hanbie.

              pewnie robiłeś to bez rękawiczek
              tak nie można
              p.s. gdzie się jeszcze pastuje podłogi?:D
              • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:52
                ursyda napisała:

                > voskamp3000 napisał:
                >
                > jej znajoma byla u mnie w domu i ze r
                > > ozmawiala z zona a ja w tym czasie mylem podloge i pozniej pastowalem ja
                > na czw
                > > orakach.powiedziala ze sie hanbie.
                >
                > pewnie robiłeś to bez rękawiczek
                > tak nie można
                > p.s. gdzie się jeszcze pastuje podłogi?:D
                w rekawiczkach!!pastowalem w domu,o wiele lepszy efekt jak to sie robi "recznie"...moze troche dziwnie to wygladalo one siedza i pija kawke a ja tam na tych czworakach mylem ta podloge...ale ani im ani mi to nie przeszkadzalo
              • saana Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 10:56
                Wazne, co Ty myslisz.
              • joanna521 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 15:15
                ja pastuję podłogi :-0
            • jasna_olera Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:39
              to co by powiedziała o moim mężu, który z własnej woli klopy myje :/
            • mumia_ramzesa Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:40
              Myj sobie te podloge, pastuj a nawet froteruj na czworakach jak lubisz, ale nie przy obcych babach!
              • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:56
                mumia_ramzesa napisała:

                > Myj sobie te podloge, pastuj a nawet froteruj na czworakach jak lubisz, ale nie
                > przy obcych babach!
                ale to nie byla obca baba!!!to byla jej znajoma ktora zna 10 lat(ja tez oczywiscie ja znam)sadzisz ze to troche glupio wygladalo ze w tym samym pomieszczeniu co one ja takie cos robilem??
                • mumia_ramzesa Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:59
                  Tak sadze. Powinienes z nimi pic te kawe, a jak Cie nie interesowalo takie towarzystwo i takie rozmowy to zajac sie soba.
                  • ursyda Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:05
                    No i się zajął.
                    Podłogę sobie wypastował.
                    • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:07
                      ursyda napisała:

                      > No i się zajął.
                      > Podłogę sobie wypastował.
                      czyli dla ciebie to smieszne?
                      • ursyda Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:13
                        a gdzie ja napisałam, że to śmieszne?
                      • maitresse.d.un.francais Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 17:27
                        Przy GOŚCIACH, znajomych czy nie, NIE ROBI SIĘ PORZĄDKÓW.

                        Nawet jeśli to jest najukochańszy kumpel, którego znamy od żłobka.
                      • jovian Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 12:46
                        voskamp3000 napisał:
                        > czyli dla ciebie to smieszne?

                        Śmieszne nie. Ale wskazówka żenometru podskoczyła na czerwone pole.
                        Zresztą równie obciachowe by było gdybyś ty sobie siedział z koleżką a żona obok jechała na szmacie.
                        • mix.max Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 16:55
                          hmmm, trochę jedziesz po bandzie. Z tym pastowaniem podłogi to faktycznie śliska sprawa. Ale z drugiej strony co ja mogę powiedzieć - sam prasuję koszule i czasem pościel i ubranka dzieci... Ale na swoje usprawiedliwienie dodam że prasowanie ma na mnie terapeutyczny wpływ.
                          • jovian Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 19:20
                            mix.max napisał:
                            > hmmm, trochę jedziesz po bandzie. Z tym pastowaniem podłogi to faktycznie ślisk
                            > a sprawa. Ale z drugiej strony co ja mogę powiedzieć - sam prasuję koszule i cz
                            > asem pościel i ubranka dzieci... Ale na swoje usprawiedliwienie dodam że prasow
                            > anie ma na mnie terapeutyczny wpływ.

                            Nie doczytałeś kontekstu. Nie chodzi o to że nasz bohater pastuje podłogę. Chce, lubi proszę bardzo. Ale chodzi o to że ją pastuje podczas wizyty gości.
                            Prasowanie też uskuteczniasz w czasie gdy szanowna małżonka siedzi obok bawiąc przyjaciółkę intelektualnym dyskursem? ;)
                            • carlos_m Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 21:32
                              zgadzam sie, jestem za zwiazkami partnerskimi, gdzie mezczyzna tez moze pastowac podloge,
                              niestety takie zajecie podczas wizyty gosci zakrawa na "obciach" i jezeli Twojej zonie to nie przeszkadzalo, ze przy jej kolezance zasuwasz ze szmata moze wskazywac na "pantoflarstwo" - organizacja kawy, ciastek lub zajecie sie dziecmi to mily gest, aby zona miala tez chwile dla siebie, ale sa pewne granice....
                              ja nie pozwolilbym swojej zonie pracowac, kiedy z kolega ogladamy mecz i nie dla tego, ze mogla by przeszkadzac, ale dla tego, ze wedlug mnie byloby to upokarzajace...
                            • pipiblond Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 22.09.11, 19:21
                              To błąd małżonki. To, że mąż pastuje podłogę , to dobrze, ale to, że pastuje jak żona zabawia koleżankę , to błąd. Razem powinni dotrzymywać towarzystwa koleżance, bo wygląda na to, że Pan prasujący ignoruje koleżankę, a żona jest bezmyślna. Ja tak nie robię, może za dużo siedzę w psychologii, ale na swoją i Partnera korzyść .
                      • ziggyskydive potrafie sobie wyobrazic smieszniejsza sytuacje 21.09.11, 22:22
                        bierzesz kawalek dechy, kladziesz na glowe i robisz za stolik do kawy....
                • agak23 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 12:31
                  Pewnie się rozpraszała wyobrażając sobie, że to jej chłop tak sprząta.
            • agak23 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 12:29
              o problem tej koleżanki. Pewnie ci zazdrości, bo u niej w domu jak nie posprzata sama to sie przyklei do podłogi. A na następny raz, jak owa znajoma będzie u was w domu, daj żonie młotek albo śrubokęt i postaw przy gniazdku. Ciekawe, co wtedy powie.
      • 1za Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 11:59
        Bzdety. Kobiety lubią dobrych facetów, gardzą tymi, którzy nie mają własnego zdania i silnej osobowości, a to są dwie różne sprawy.
        Zresztą pod pantoflem byłby gdyby miły był nie dlatego, że chce tylko musi i nie ma wyboru bo w przeciwnym razie ponosiłby konsekwencje niesubordynacji ;)
        • mali_kali Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 15:19
          > Bzdety. Kobiety lubią dobrych facetów, gardzą tymi, którzy nie mają własnego zd
          > ania i silnej osobowości, a to są dwie różne sprawy.

          Pucowanie domu podczas gdy zona sobie wypoczywa, to raczej swiadczy o slabej osobowsci, bo jak widac potrzeby zony sa wazniejsze niz jego wlasne. Czuc na 2 kilometry brakiem pewnosci siebie. Kto przeciez takie pytanie zadaje? Jakby mial silny charakter i osobowosc, to wiedzialby sam, czy robi dobrze lub zle.

          > Zresztą pod pantoflem byłby gdyby miły był nie dlatego, że chce tylko musi i ni
          > e ma wyboru bo w przeciwnym razie ponosiłby konsekwencje niesubordynacji ;)

          W ten sposob mowiac to pod pantoflem znajduje sie wiekszosc meskiej populacji. Kobiety swietnie wiedza jak:
          - zrzedzic i narzekac (bo brudna podloga)
          - robic ciche dni (bo nie zgodzil sie na cos)
          - nie miec ochoty na seks (bo nie pozmywal naczyn)

          Kobieta i szantaz emocjonalny to rzecz nierozlaczna. Ja wymienilem tylko trzy, najbardziej popularne konsekwencje niesubordynacji.
    • grassant Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:14
      żonę trzeba trzymać krótko.
      • best.yjka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:37
        Najlepiej do kaloryfera przykuć. Wtedy nie ucieknie.
    • organza26 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:24
      A kto dla Ciebie jest ważniejszy - żona czy koleżanki i koledzy???
      • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:35
        organza26 napisała:

        > A kto dla Ciebie jest ważniejszy - żona czy koleżanki i koledzy???
        pewnie ze zona!!!
        • mumia_ramzesa Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:57
          Ale zona powinna o Ciebie dbac, a w ramach tej dbalosci nie dopuszczac, zebys sie pokazywal w takim swietle.
          • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:03
            mumia_ramzesa napisała:

            > Ale zona powinna o Ciebie dbac, a w ramach tej dbalosci nie dopuszczac, zebys s
            > ie pokazywal w takim swietle.
            to znaczy w jakim swietle??sadzisz tak samo jak znajoma ze to ponizenie??
            • mumia_ramzesa Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:12
              Nie bardzo to wygladalo. Zeby byla jasnosc: tak samo nie bardzo by wygladalo, gdyby to kobieta robila, a panowie sobie siedzieli przy piwie czy czyms innym (chyba, ze ta kobieta jest zatrudniona jako sprzataczka).
              • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:18
                mumia_ramzesa napisała:

                > Nie bardzo to wygladalo. Zeby byla jasnosc: tak samo nie bardzo by wygladalo, g
                > dyby to kobieta robila, a panowie sobie siedzieli przy piwie czy czyms innym (c
                > hyba, ze ta kobieta jest zatrudniona jako sprzataczka).
                aha czyli gdyby to sprzataczka myla podloge w tym samym czasie gdy zona z kolezanka sobie gadaja to byloby ok??
                • mumia_ramzesa Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:21
                  W koncu za to jej placa.
                • asmok6 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 22.09.11, 00:12
                  voskamp3000 napisał:

                  > aha czyli gdyby to sprzataczka myla podloge w tym samym czasie gdy zona z kolez
                  > anka sobie gadaja to byloby ok??

                  Tak. I pewnie dlatego koleżance się to wydało dziwne. Podświadomie oczekiwała że przejawisz zachowania gospodarza a przejawiłeś zachowania najemnej sprzątaczki.
            • asmok6 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 23:58
              voskamp3000 napisał:

              > mumia_ramzesa napisała:
              >
              > > Ale zona powinna o Ciebie dbac, a w ramach tej dbalosci nie dopuszczac, z
              > ebys s
              > > ie pokazywal w takim swietle.
              > to znaczy w jakim swietle??sadzisz tak samo jak znajoma ze to ponizenie??

              Nie jest powszechnie przyjęte żeby przebywać na czworakach w czasie odwiedzin gości. No chyba że jest się psem lub kotem.

        • organza26 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:06
          > > A kto dla Ciebie jest ważniejszy - żona czy koleżanki i koledzy???
          > pewnie ze zona!!!

          No właśnie. Jeśli nie czujesz się poniżony swoim zachowanie (wcale nie masz ku temu powodów), ani do niego przymuszony to jaki masz właściwie problem?

          Ludzie zawsze pierdzielą, szczególnie jak czegoś zazdroszczą - Twoje uwielbienie dla żony lub/a także szczęsliwe pożycie małżeńskie może po prostu kłuć w du.ę 'życzliwe' koleżanki i kolegów. BTW, dam sobie rękę uciąć, że niepochlebne komentarze były w większości żeńskie.
          • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:10
            organza26 napisała:

            > > > A kto dla Ciebie jest ważniejszy - żona czy koleżanki i koledzy???
            > > pewnie ze zona!!!
            >
            > No właśnie. Jeśli nie czujesz się poniżony swoim zachowanie (wcale nie masz ku
            > temu powodów), ani do niego przymuszony to jaki masz właściwie problem?
            >
            > Ludzie zawsze pierdzielą, szczególnie jak czegoś zazdroszczą - Twoje uwielbieni
            > e dla żony lub/a także szczęsliwe pożycie małżeńskie może po prostu kłuć w du.ę
            > 'życzliwe' koleżanki i kolegów. BTW, dam sobie rękę uciąć, że niepochlebne kom
            > entarze były w większości żeńskie.
            pewnie masz racje.ja nie mam problemu tylko czasem wkurza mnie ze niektorzy znajomi tak mowia,wrecz jedna znajoma to podsumowala bardzo mocno,ze jestem prawie jak niewolnik zony...poklucilem sie wtedy z nia
            • tomelanka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 15:05
              wez przestan, znajoma pewnie nie przywykla do takich widokow jakie opisujesz, zazwyczaj daleka jestem od takich wynurzen, ale moze zazdrosci Twojej zonie, bo ona sama musi te podloge na czworakach pastowac-tak przykladowo
              jak Wam jest tak dobrze, to nie widze powodu, dla ktorego mialbys to zmieniac, ale tak czy inaczej pastowanie podlogi przy gosciach wydaje mi sie nieco nie halo ;) no co innego jakies dyskretne umycie naczyn czy cos ;)
              • simply_z Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 15:37
                [gdyby sie teraz urodzil mialby duze szanse na przezycie[
                o rany ..sygnaturka jak z horroru...
                sorry za off top O.o
                • tomelanka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 19:34
                  mow co chcesz, mnie to pociesza ;)
              • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 16:05
                tomelanka napisała:

                > wez przestan, znajoma pewnie nie przywykla do takich widokow jakie opisujesz, z
                > azwyczaj daleka jestem od takich wynurzen, ale moze zazdrosci Twojej zonie, bo
                > ona sama musi te podloge na czworakach pastowac-tak przykladowo
                > jak Wam jest tak dobrze, to nie widze powodu, dla ktorego mialbys to zmieniac,
                > ale tak czy inaczej pastowanie podlogi przy gosciach wydaje mi sie nieco nie ha
                > lo ;) no co innego jakies dyskretne umycie naczyn czy cos ;)
                rozumiem cie to znaczy ze nie powinno tak byc?
                • tomelanka Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 19:37


                  to rozumiesz czy nie ;) super, ze tak fajnie traktujesz zone ale moze dla swietego spokoju nie szoruj tej podlogi przy gosciach ;) co innego zrobienie kawy czy skoczenie po ciastka
                  jak do mojego meza ktos przychodzi to tez im kawe robie, co ja mam siedziec z gosciem (ktorego czasem nawet nie znam) a maz ma kawe robic? po co, niech lepiej se z nim pogada-szybciej pojdzie

                  wez tej swojej zonie moze nastepnym razem oko podbij, to sie nie beda juz czepiac, zes taki dobry :D (jakby co, to to byl zart :D)
          • ziggyskydive zastanowilles sie kto wyniosl ta informacje? 21.09.11, 22:33
            zakladam, ze nie zona :). czyli psiapsiolka byla zdziwiona tym co wyprawiasz. mycie garow, czy sprzatanie to poza tym taki "dyskretny" sposob wypraszania gosci...
    • marguy Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 13:27
      voskamp,
      nie sluchaj idiotow, zyj jak sie tobie podoba.
      Gdy mieszkalismy w pl pewien dupek podsmiewal sie z meza, ze za dobry, za dobrze wychowany, zbyt uprzejmy w stosunku do kobiet (nawet do jego zony) no i w ogole dupa wolowa itp.
      Maz nie mowil nic tylko sie usmiechal ale ja sie po prostu wku...lam, wyciagnelam z szuflady ksiazeczke skokow meza, pokazalam tej opaslej larwie i powiedzialam, ze jesli wykona wiecej skokow spadochronowych w pelnym rynsztunku i w kazdym terenie (lacznie z dzungla tropikalna i oceanem), wtedy bedzie mogl, byc moze, klapac swoja opasla geba. A na razie to niech sie cieszy, ze maz nie wstal i mu nie strzelil w dziob.
      Od tej pory byl "full szacun" i ciagle pytanie dlaczego maz nie uzewnetrznia tego, ze taki z niego twardziel.
      No zesz...!
    • piataziuta Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 14:29
      jeśli do tego gotujesz, to jesteś prawdziwym mężczyzną moim zdaniem, hejtuś
      • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 16:06
        piataziuta napisała:

        > jeśli do tego gotujesz, to jesteś prawdziwym mężczyzną moim zdaniem, hejtuś
        tez gotuje no ale nie codziennie hehe...czasem ona czasem ja
    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 15:44
      Nie ma nic złego w tym, że jest się dobrym dla człowieka, którego się kocha i z którym chce się spędzić resztę życia. No ludzie, co to za pytanie! I jak można być dla kogoś takiego "zbyt dobrym"? Zbyt dobrym to można być dla jakiegoś niewdzięcznego sku...syna, a nie dla własnej kochanej i kochającej (jak domniemywam) żony.
      • voskamp3000 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 16:07
        rejestracja_konta_gazeta.pl napisała:

        > Nie ma nic złego w tym, że jest się dobrym dla człowieka, którego się kocha i z
        > którym chce się spędzić resztę życia. No ludzie, co to za pytanie! I jak można
        > być dla kogoś takiego "zbyt dobrym"? Zbyt dobrym to można być dla jakiegoś nie
        > wdzięcznego sku...syna, a nie dla własnej kochanej i kochającej (jak domniemywa
        > m) żony.
        tak dla zony
        • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 16:09
          Ja sobie mniemałam, że kochającej i kochanej, bo że żona, to wiem z pierwszego postu ;)
          • lled Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 16:45
            zadna w milych dam nie zalapala jeszcze ze to jest troll?
            to co on tutaj opisuje to jest jawna glupota. tacy faceci nie istnieja!
            gdy zona mowi ze ma ochote na loda, to facet nie biegnie do lodowki (czy sklepu) tylko wyjmuje fiuta i koniec kropka.
            naiwne jestescie
            • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 18:09
              Cholera, otworzyłeś mi oczy. Scena jak z Pięknego umysłu: oto stanęłam oko w oko z faktami - mój facet to miraż, a moja rzeczywistość to szary świat barwiony jedynie urojeniami... Dziękuję ci, dziękuję, dobry człowieku. Zacznę to leczyć, bo poznałam już prawdę.
              • ziggyskydive Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 22:53
                rejestracja_konta_gazeta.pl napisała:

                > Cholera, otworzyłeś mi oczy. Scena jak z Pięknego umysłu: oto stanęłam oko w ok
                > o z faktami - mój facet to miraż, a moja rzeczywistość to szary świat barwiony
                > jedynie urojeniami... Dziękuję ci, dziękuję, dobry człowieku. Zacznę to leczyć,
                > bo poznałam już prawdę.

                moze to po prostu lesba jest? trans...
        • pipiblond Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 14:02
          Tak sobie trochę poczytałam i sporo tu jest jaskiniowców, bo w naszych czasach chyba jest równouprawnienie. voskamp3000 , nie jesteś pantoflem, jesteś normalnym czułym człowiekiem, ja też mam takiego faceta i to co tu kobiety, to zwyczajna zazdrość. Faceci, którzy tu piszą, że to nie normalne, to oni są nienormalni, zadufani w sobie, z gazetą pod nosem, takie stereotypy. Z takim facetem nie chciałabym być, w dzisiejszych czasach, kiedy kobiety też ciężko pracują, obowiązki domowe powinny być podzielone i tak jest u mnie. Ja mam dobrego człowieka, ja jestem dobrą istotą, nie ma krzyków, bo nie zrobione, kto może to robi i nie ważne kto posprząta, ugotuje , zakupy większe robimy razem. Partnerstwo to sposób na pomyślny związek.
        • pipiblond Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 14:06
          Tak sobie trochę poczytałam i sporo tu jest jaskiniowców, bo w naszych czasach chyba jest równouprawnienie. voskamp3000 , nie jesteś pantoflem, jesteś normalnym czułym człowiekiem, ja też mam takiego faceta i to co tu kobiety piszą, to zwyczajna zazdrość. Faceci, którzy tu piszą, że to nie normalne, to oni są nienormalni, zadufani w sobie, z gazetą pod nosem, takie stereotypy. Z takim facetem nie chciałabym być, w dzisiejszych czasach, kiedy kobiety też ciężko pracują, obowiązki domowe powinny być podzielone i tak jest u mnie. Ja mam dobrego człowieka, ja jestem dobrą istotą, nie ma krzyków, bo nie zrobione, kto może to robi i nie ważne kto posprząta, ugotuje , zakupy większe robimy razem. Partnerstwo to sposób na pomyślny związek.
          • nonoa Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 22.09.11, 12:49
            Zgadzam sie z TOba w 100%!!
    • rum99 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 16:39
      <niektorzy koledzy i kolezanki sadza ze jestem za dobry dla zony ,ba,niektorzy nawet mowia ze jestem "pod jej obcasem" i ze hanbie meska rase.czy naprawde to jest cos zlego? >

      nie....ty jestes po prostu pantofel..w innych czesciaxh kraju mowia na to niedobre zjawisko..kapec, laczek...
      • stilonek Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 14:32
        to samo mi się ciśnie na klawiaturę. założycielu tematu - jak można być taką mameją, nie wiem, czy dla jaj trollujesz, czy to wszystko prawda, ale jeśli to na serio, to jesteś MEGA hehe
        • pipiblond Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 15:02
          Partnerka , to nie mamusia , a żona to nie sługa, nie kucharka , nie sprzątaczka. Partnerka i Partner, a nie sługa i Król.
          • jovian Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 15:51
            pipiblond napisała:
            > Partnerka , to nie mamusia , a żona to nie sługa, nie kucharka , nie sprzątaczk
            > a. Partnerka i Partner, a nie sługa i Król.

            No piękne partnerstwo. Żona siedzi, pije kawkę i gaworzy sobie z psiapsiółą a maż w tym czasie pastuje podłogę. :))
    • kochanic.a.francuza Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 17:03
      NIe sluchaj co mowia znajome kobiety: zazdroszcza Twojej zonie, ze jej tak lekko, kluje w dupe, ze same musza z ta sciera biegac, a ich maz tylko pierdzi w kanape. No ludzie juz tak maja, ze nie cierpia jak ktos ma dobrze.
      Nie sluchaj co mowia znajomi mezczyzni: zawyzasz poziom, jak sie ich zony na Twoje mazenstwo napatrza, to zaczna wymagac podobnego zachowania, a tego to oni najmniej pragna.

      Pomoc kobiecie w domu to zachowanie prawdziwegi i madrego mezczyzny. Pomoca i wsparciem okazujsz to czego kazda kobieta pragnie najbardziej: miosc i szacunek. W dodatku wypoczeta kobieta to seksowna kobieta. Zawsze pachnaca i zdbana, bo maz odciazy od wieu ciezkich prac.
      Moj maz tez mi masuje stopy, gotuje, wiesza pranie, wstaje rano przede mna, ja wstaje na gotowe sniadanie. I za to m. in. go cenie. Nie musi zaraz skakac ze spadochronu. Wystarczy, ze jest oddany rodzinie.
      • organza26 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 09:55
        > Nie sluchaj co mowia znajomi mezczyzni: zawyzasz poziom, jak sie ich zony na Tw
        > oje mazenstwo napatrza, to zaczna wymagac podobnego zachowania, a tego to oni n
        > ajmniej pragna.

        O to to to to!!!
    • anna_sla Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 20.09.11, 19:59
      czy ja wiem czy obciach.. na pewno będąc koleżanką Twojej żony czułabym się niekomfortowo widząc Cię pastującego podłogę i nie ma tu akurat znaczenia że akurat Ty, ale nawet gdyby to była Twoja żona też nie czułabym się komfortowo
    • panizalewska Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 11:12
      Chłopaku! Facecie! :)
      Jeżeli Twoja żona jest dla Ciebie równie "za dobra" i tak samo dba o Ciebie, to tylko się cieszyć! :) To się nazywa DOBRO. Niektórzy nie rozumieją, że można być po prostu DOBRYM dla osoby, którą się kocha, bo takie niemęskie, niemedialne i niepopularne ;)
      Mój mąż zmywa i ogólnie więcej sprząta niż ja, masuje mi stopy, robimy zakupy na zmianę, robi mi kawę. Ja gotuję dla niego frykasy, które lubi, nastawiam rano płatki śniadaniowe, wypycham go z domu na spotkania z kumplami, albo kiedy oni przyjdą do nas - też robię extra zakąski pod płyny voltarzowe.
      Myślę, że to w sumie zupełnie normalne - tak o siebie dbać nawzajem :)
      pozdrawiam
    • porucznik.rzewski Może to być obciach 21.09.11, 11:49
      Jeśli funkcjomujesz na zasadzie przynieś wynieś pozamiataj i nie daj boże w towarzystwie to raczej żałosny typ pantoflarza.
    • funny_game Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 12:05
      A będziesz się czuł dobrze ze sobą, jak przestaniesz być sobą, tylko swoim kolegą?
      Bo wiesz, jak staniesz się swoim kolegą, to twoja żona będzie Cię przecież zdradzać.
    • wielebna_b Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 12:13
      Mój mąż też taki jest. Jest dla mnie bardzo uczynny. Tylko nikt nie widzi ile ja robię dla niego, albo może nie tego chcą widzieć. Beze mnie nie wie w co się ubrać, w co ubrać dzieci, co na śniadanie zjeść, kanapek sobie do pracy sam nie zrobi, nie kupuje sobie sam ubrań ani kosmetyków, ja kupuję w sklepach bez niego, ja go pakuję i rozpakowuję na wyjazdy, nie pamięta o niczym - rachunki, obsługa dzieci, wizyty u lekarzy, nie robi zakupów do domu.....itd.itd..
      Generalnie nie robi nic ot tak sam z siebie. Jeżeli go poproszę to i owszem, bez tego palcem nie kiwnie. Ale jak go już poproszę to zrobi wszystko: dzieci przypilnuje (jak np. mam zjazdy na uczelni), obiad ugotuje, łazienki posprząta, odkurzy...itd.itd. I wie o tym, że naprawdę uważam go za najmądrzejszego faceta jakiego znam i bardzo go szanuję.
      Taki mamy jakiś układ.
      Ale działa. Jesteśmy już razem kilkanaście lat, od gó...arzy. Zdaję sobie sprawę, że dookoła postrzegają mnie jako dominatora, a jego jako pantoflarza, i On też to wie, ale mamy to, że tak powiem, gdzieś. Panuje nam to obojgu.
      Szczęśliwi jesteśmy ze sobą i wara komukolwiek od naszego układu. Ot co.
    • zurawinka12 Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 13:37
      Zależy na kogo trafisz. Mój mąż, który jest cholernie dobrym człowiekiem, uważam że lepszym niż ja trafił w przeszłości na zołzę, która po nim "jechała" i wykorzystywała.

      A potem trafił na mnie :P A jak ktoś jest dla mnie dobry, to ja odwdzięczam się tym samym. Żyjemy sobie zgodnie, rozpieszczamy się i szczerze mówiąc za nic w świecie nie zamieniłabym go na kogoś innego. Dobry facet to jest to :)
    • tow.janwinnicki Jak się baby nie bije to jej wątroba gnije 21.09.11, 13:49
      ...jak wiesz przysłowia sa mądrością narodu - a powyższe jest już dość stare :)))
      • tehuana Re: Jak się baby nie bije to jej wątroba gnije 21.09.11, 15:16
        Z tego przyslowia wynika, ze madrosc nie jest i nigdy nie byla polska cecha narodowa.
        • tow.janwinnicki To była ironia i żart ;) 22.09.11, 10:27
          spokojnie ;)
    • mali_kali Tylko sie smiejecie z tego chlopaka... 21.09.11, 15:53
      Nie rozumiem, po co tak okrutnie sie nad nim znecacie i piszecie te bzdury co powyzej. Nie zauwazacie (lub nie chcecie zauwazyc) oczywistych faktow.

      Nikt, kto posiada odrobine pewnosci siebie, nie pisalby takiego postu. Silna osobowosc sama wie czy robi dobrze lub zle i nie poszukuje potwierdzenia na zewnatrz.

      Szorowanie podlogi gdy zona sobie wypoczywa, to samo w sobie kreuje obrazek: ona pije kawke, a on zapierdziela. Na dodatek pisze, ze to tylko jeden przyklad, wiec to nie pojedyncza sytuacja, lecz on tak ma na codzien. Zona nalezy sie wszystko co dobre, a jemu dostaje sie tylko to co malo przyjemne.

      Facet jest pod jej obcasem. Zachowuje sie jak osoba, ktora wszystko podporzadkowuje zonie i jej potrzebom. Brakuje mu silnego charakteru, bo poszukuje potwierdzenia i aprobaty u przypadkowych osob.

      Jesli lubi byc sluga i nie miec wlasnego charakteru, to oczywiscie tylko jego problem. Jezeli dobrze sie z tym czuje to niech to kontynuje. Tak samo jak ktos lubi sadystyczne praktyki seksualne, to tez jego sprawa, ale na pewno to nie jest normalne.
    • monie_pl Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 19:50
      Gratulacje bycia normalnym!

      1. widac, ze jestes pracowity
      2. traktujesz dom jako cos wspolnego, doc zego dokladasz sie nie tlyko zarobkowo, ale takze wykonujac prace domowe
      3. widac, ze zalezy ci na zonie
      4. praca fizyczna moze sprawiac przyjemnosc

      W moim domu rodzinnym (mowie o latach 70- i 80-tych) obowiazki zawsze byly podzielone, ze ojciec sprzatal, pral i prasowal i to swietnie, wykonywal naprawy domowe itp., a mama robila zakupy, gotowala i zajmowala sie finansami. Pozniej jako nastolatka bylam przydzielona czesciowo do sprzatania i pomagania ojcu w majsterkowaniu, a tez do kuchni i zakupow. Nie wyobrazam sobie, zeby tylko jedna osoba miala obskoczy caly dom z robotami codziennymi.

      Kiedy mieszkalam w Polsce kolesie chcieli byc obslugiwani w wiekszosci. Teraz moj maz obcokrajowiec nie wymaga tego ode mnie. Owszem w wiekszosci ja gotuje albo gotujemy razem, ale sa dni, ze tylko on gotuje, a czasem po prostu zamawiamy pizze z dostawa. Zmywarka jest w obowiazkach obojga, bo kubek potrzebuje kazdy. Woda i jedzenie dla kotow jest jego, ale juz kuweta jest moja. Mycie pieca i pierkarnika a takze obu lazienek jest jego, ale sprzatanie kuchni i pranie jest moje.

      Nie moge sobie tez wyobrazic, zebym nie dostala sobotniej i niedzielnej kawy do lozka... bo po prostu to jest milo rozpoczety dzionek dla nas obojga. Znajomi wiedza o tych sobotnio-niedzielnych kawkach i raz uslyszalam komentarz, ale odpalilam, ze albo jemu az tak nie zalezy albo ona sie nie za bardzo stara. I japy sie zamykaja.... czyli to wszystko zalezy od tego jak twoja zona podchodzi do takich komentarzy i jak je ucina.

      A jak ktos powyzej napisal... facet co to skacze ze spadochronem i potrafi wiele innych rzeczy jest twardzielem, ktory nie musi niczego udowadniac, tak jak te pseudo-twardziele.

      Pozdrowionka i udanego pozycia malzenskiego!
      • lled Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 21.09.11, 20:50
        > Gratulacje bycia normalnym!
        >
        > 1. widac, ze jestes pracowity
        > 2. traktujesz dom jako cos wspolnego, doc zego dokladasz sie nie tlyko zarobkow
        > o, ale takze wykonujac prace domowe
        > 3. widac, ze zalezy ci na zonie
        > 4. praca fizyczna moze sprawiac przyjemnosc

        Bycia normalnym? Przeciez to jest ksiazkowy przyklad pantoflarza.
        Wykonywac prace domowe to jedno, a wykonywac prace domowe jak zona ma na kawie znajoma to drugie. Laczek jak nie wiem.

        A Ty co tutaj piszesz to nie jaki Twoj maz jest dobry, tylko opisujesz jak potrafilas go wytresowac. Nic by sie Tobie nie stalo jak w jedna sobote TY bys podala jemu kawe do lozka.
        Ale nie, on lubi Tobie przynosic. Ehhh
        Niedlugo faceci sie zbuntuja i wszyscy zostana gejami, a ci co nie zostana to sie pochlastaja.
    • olalala29 Nie 22.09.11, 10:25
      Jeśli Twoja żona umie to uszanować i docenić a Ty robisz to bo ją kochasz to pozazdrościć związku. A tych, którzy patrzą na Ciebie z politowaniem "olać sikiem falistym" jak mawia moja przyjaciółka z podstawówki.

      Budowanie poczucia sensu własnego postępowania i własnej wartości na opiniach innych to śliska rzecz.

      Pozdrawiam Ciebie i Twoją połówkę :-).
    • nonoa Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 22.09.11, 12:48
      Sorry ale mam wrazenie, ze gdzies w Tw glowie ciagle krazy poczucie winy ze nie jestes chamem, skonczonym lajdakiem... A przeciez zyjemy w XXI gdzie rownouprawnienie to jest norlamne, no moze oprucz kilku dinozaurow pogladadowych.
      Ty jestes dobry dla niej, ona jest dobra dla Ciebie? Wszystko gra! Badzcie szczesliwi i dobrzy dla siebie. A nie przejmuj sie gadaniem innych. Faceci czesto sie stawiaja, a w domu chcia jak najlepiej dla swoich dam ale nie chca tego pokazac przed innymi facetami. !!
      Powodzenia:D
      • lled Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 22.09.11, 16:39
        nonoa napisała:

        . Faceci czesto s
        > ie stawiaja, a w domu chcia jak najlepiej dla swoich dam ale nie chca tego poka
        > zac przed innymi facetami. !!

        I to jego dzieli od prawdziwego faceta. Prawdziwy facet by tego nigdy nie zrobil przed znajoma zony. Wstyd i tyle.
    • czarnysmaczek Dla dobrej kobiety... 25.09.11, 20:49
      Dla dobrej kobiety warto zostań podnóżkiem :)
      smakizdrowia.blogspot.com/
    • czarnysmaczek Re: czy bycie "za dobrym"dla zony to obciach?? 25.09.11, 21:17
      Dla dobrej kobiety warto zostać podnóżkiem.
      smakizdrowia.blogspot.com/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja