princess.jasmine
21.09.11, 13:17
Okazuje się, że brakuje mi jednego wpisu z egzaminu z sesji letniej. Wykładowca wpisał go do karty ale nie do indeksu. Muszę się teraz z nim skontaktować i wziąć ten wpis, ale ten pan nie odpowiada na maile (wysłane na jego adres podany na stronie wydziału).
Mogę iść do dziekanatu i poprosić o jego telefon ale i tak mi nie dadzą bo raz że w dupie mię mają, dwa że ustawa o ochronie danych osobowych
Mogę iść do instancji wyższych i poprosić o przedłużenie sesji na październik, żebym wtedy go sobie na spokojnie złapała, ale to strzelanie do muchy z armaty.
Myślałam o tym, żeby do niego napisać na facebooku, najpierw przeprosić że żyję i że piszę do niego tą drogą ale że nie mogę się do niego dostać standardowymi drogami. Jak myślicie, to bardzo kiepskie? Dodam, że mój wydział jest raczej luzacki typu niektórzy mają wykładowców w znajomych, egzaminy ustne odbywają się jak jest ciepło na ławce przed wydziałem...