Prawie mi zabiła dziecko!!!

25.09.11, 01:02
Mamy dziecko w wieku 2 lat, siostra mojego męża ma dziecko w wieku 3 lat. Jak jest ciepło jeździmy często nad jezioro. Raz my, raz oni no i po drodze zabiera się dzieci, raz oni wezmą nasze, raz my ich. My nigdy nie zostawiamy dzieci samych, nawet jeśli się bawią przy brzegu to ja albo mąż siadamy i pilnujemy. W sierpniu siostra męza wzięła dzieci i pojechała nad jezioro - nie pierwszy raz, zawsze wydawała się byc odpowiedzialną osobą, nigdy nie zawiodła naszego zaufania. Wzieła ze sobą materac, zaczepiła go o patyk który wbiła w piasek. Materac był w wodzie przy brzegu, posadziła dzieci na materac i sama podobno obok siedziała. Powiedziała, ze jej się jakoś 'przysnęło'. Gdy się obudziła nie było ani dzieci ani materaca. Było jeszcze wcześnie wiec ludzi nie było. Tylko chyba prawdziwym cudem dzieci się nie potopiły. Popłynęły na drugi koniec jeziora - chyba ze 2 km od brzegu na którym była siostra męża. Dzieci zauważył jakiś rybak, podpłynął, wsadził dzieci do łódki i popłynął w kierunku z którego wieje wiatr. Córka po tym przeżyciu długo nie mogła się uspokoić, całą noc nie spała, zasnęła dopiero nad ranem.. Pwiedzcie mi jak można być tak skrajnie głupim aby posadzić małe dzieci na wodzie na materacu i pójść spać?
    • anais_66 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 01:42
      roskalinda napisała:

      > Popłynęły na drugi koniec jeziora - chyba ze 2 km od brzegu na którym była siostra męża.

      2 i 3-latek same przepłynęły dwa kilosy???
      • megas2 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 14:11
        Duże to jezioro, nie?
        • anais_66 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 27.09.11, 05:15
          megas2 napisał:

          > Duże to jezioro, nie?

          Jezioro, jak jezioro, ale jakie dzieci zdolne!
          • andrzejto1 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 28.09.11, 10:14
            Jak widzę takie pojęcia jak wiatr są dla was obce?? Jeśli nie widzieliście materaca który przemieszcza się po wodzie napędzany właśnie wiatrem, to może warto byłoby się wybrać nad jakiś otwarty akwen...

            anais_66 napisała:

            > megas2 napisał:
            >
            > > Duże to jezioro, nie?
            >
            > Jezioro, jak jezioro, ale jakie dzieci zdolne!
      • kindofmagic Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 26.09.11, 10:01
        No przecież od razu widać, że to bzdura. Już widzę dryfujący przez Niegocin materac z dwójką dzieci, który mimo wiatru i fal płynie sobie na drugi brzeg, a dzieci przez 2-3 godziny siedzą cierpliwie i czekają aż dopłyną... Jeżeli to wogóle prawda to jezioro miało pewnie ze 300-400m szerokości

    • szybiarz Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 02:47
      rzeczywiście cud
    • raohszana Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 02:49
      No dopsz, ale dlaczego przeżywasz teraz i na forum, a nie wtedy i do siostry?
    • oxy_gen_86 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 09:19
      I 3latka Ci o tym opowiiedziała ze szczegółami czy szwagierke zaczęło sumienie gryźć? :>
    • izabellaz1 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 10:04
      Wygadanego masz dwulatka. I jeszcze zna miary długości...no no no
      • varia1 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 10:42
        przy ruchliwości 2 - i 3- latka ten materac już przy samym brzegu by się wywalił z dziesięć razy:)
        • curvaturadiculo Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 27.09.11, 11:53
          Widać po waszych kretyńskich pytaniach, że wy pipy, jesteście rzeczywiście skrajnie głupie
          i nie potraficie przeczytac krótkiego postingu ze zrozumieniem.
          Bronicie idiotki bo jestescie takie same jak ona.

          Pytacie o odległość od brzegu, o to jakie te dzieci musiały być zdolne by tak daleko zapłynąć a potem opowiedziec, a nie potraficie doczytać, że rybak popłynął z kierunku, z którego wieje wiatr
          i domyśleć się, że był dorosły i umiał mówić.

          O jeziorze i jego szerokości oraz przepłyniętym dystansie też jakieś pierdy, choć nie wiecie co to za jezioro. Nie wiecie też czy materac dryfował prostopadle do brzegu gdyż wasza kurza wyobraznia was zawodzi. Oj, głupie, wy głupie.
    • szymon_de_montfort Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 10:14
      > Pwiedzcie mi jak można być tak skrajnie głupim

      I wymyślac takie posty.
    • marguy Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 10:29
      W sierpniu, piszesz?
      Teraz mamy trzecia dekade wrzesnia i dopiero teraz wychodzi z ciebie swiete oburzenie ?
      • sid-sid Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 10:36
        Może dopiero szok jej minął?:)
        • qw994 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 10:48
          O Jezu, nie przeczytałam twojego posta i napisałam swój :) Sorry za plagiat :)
      • qw994 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 10:48
        Bo do tej pory była w szoku :)
        • marguy Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 10:50
          qw,
          to nie plagiat, to logiczna reakcja :)
          • qw994 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 10:52
            :)))
    • quien [...] 25.09.11, 11:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • moonogamistka Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 11:18
        Glupota i chamstwo blisko siebie stoja... Z tym, ze glupote mozna jeszcze usprawiedliwic.
      • szymon_de_montfort Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 11:20
        Czyżby dzisiaj był dzień chamskich postów na FK?
    • daga_1 Re:Ja po pierwsze nigdy nie dałabym tak małego 25.09.11, 12:48
      dziecka nikomu na wypad nad jezioro. Jak to mówią, strzeżonego pan Bóg strzeże.
      • gulcia77 Re:Ja po pierwsze nigdy nie dałabym tak małego 25.09.11, 12:55
        Rozumiem, że do 18-tego roku życia :D
        JA mojego siostrzeńca nauczyłam pływać, jak mial 1,5 roku. Wodą się zachłysnął, a potem sam mnie do wody ciągnął :)
        A, jeszcz jedno. Dzieci na materacu to skrajna głupota. Są rozgrzane, mogą w każdej chwili wpaść do wody, a o szok termiczny nie trudno.
        • curvaturadiculo Re:Ja po pierwsze nigdy nie dałabym tak małego 27.09.11, 12:04
          W ogóle używanie tych materaców do pływania to skrajna głupota.
          Materace są do spania, a do pływania łodzie.
    • edypia111 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 14:08
      Stawiam na kolejną zwariowaną matkę, dla której 2 km i drugi koniec jeziora to to samo co 2 metry. A dwuletnie dziecko zaraz po wydarzeniu wyjęło komórkę i zadzwoniło opowiedzieć mamusi o tym, z jak nieodpoiedzialną osobą jest właśnie nad jeziorem.
      Jak świstak skończy zawijać, to ja poproszę o pomidorówkę.
      • rozterka47 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 14:58
        edypia111 napisała:>
        Stawiam na kolejną zwariowaną matkę, dla której 2 km i drugi koniec jeziora to
        > to samo co 2 metry.
        • lena575 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 16:28
          Ech, po co epatować ludzi takimi horrorami jak im w ogromnej mierze na tym forum wystarcza gadaka-szmatka o dupie maryni i dylemat "ma kogos albo nie" i czy oglądanie porno w necie przez niego jest ok,.
          A tu taki temat. Nie do ogarnięcia więc trzeba wyśmiać.
          • occam Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 26.09.11, 13:35
            Wiesz co? Wsadź 2 latka na materac dmuchany przy brzegu i włącz stoper. Wyłącz w momencie kiedy się ześlizguje z niego do wody. gwarantuje ze długo czekac nie będziesz. 2km, ba nawet kilkaset metrów samotnego dryfowania 2 i 3 latka na materacu bez wpadnięcia do wody to juz totalny dowcip.
            Zauważ jeszcze ze sama zainteresowana nie raczy zabrać głosu w dyskusji bo woli siedziec po cichu i chichrać się z tych co w ta bajkę uwierzyli.
            • asmok6 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 26.09.11, 20:12
              occam napisał:

              > Zauważ jeszcze ze sama zainteresowana nie raczy zabrać głosu w dyskusji bo wol
              > i siedziec po cichu i chichrać się z tych co w ta bajkę uwierzyli.

              A ktokolwiek uwierzył? Doczytałem komentarze do tego momentu i jeszcze nikt.
      • anais_66 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 27.09.11, 05:21
        edypia111 napisała:

        > to ja poproszę o pomidorówkę.

        Maminą, z ryżem! :)
        • jacek226315 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 27.09.11, 07:28
          o nie,z makaronem li tylko
          • edypia111 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 27.09.11, 08:56
            Dostałam z makaronem. Szczęśliwie bez dmuchanego materaca i wygadanego dwulatka.
    • six_a Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 16:09
      rybak był, zła siostra jest, zbłąkane maleństwa som, a gdzie wilk i złota rybka?
      • maczor Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 26.09.11, 12:46
        prawie się posikałem ze śmiechu - brawo za post
    • lena575 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 16:31
      Musisz z tym żyć i jakoś sobie poradzić. Miną lata zanim nabierzesz zaufania do ludzi opiekujących się twoim dzickiem.
      • gulcia77 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 17:15
        Od jak dawna zmagasz się z odpieluszkowym zapaleniem mózgu??
        • squirrel9 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 17:29
          Zawsze mnie łapie jak czytam takie wpisy jak twoje.
      • squirrel9 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 17:41
        Po co dyskutujesz na takim forum, tu same podstarzałe kobiety z emocjonlanymi problemami siuśmajtek. komórek wystarcza na komórke jej faceta i na ciuchy jeszcze.
        • marguy Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 21:19
          squirrel,
          w twoim przypadku czas sie z pewnoscia cofa.
          Widac to po infantylnej zlosliwosci wypowiedzi i braku rzeczowych argumentow.

          Taka forumowa lopatka w piaskownicy: nie moge ich trafic inaczej to powiem, ze sa stare!
          Lamentable!
          • squirrel9 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 26.09.11, 09:45
            marguy napisała:

            > squirrel,
            > w twoim przypadku czas sie z pewnoscia cofa.
            > Widac to po infantylnej zlosliwosci wypowiedzi i braku rzeczowych argumentow.
            >
            > Taka forumowa lopatka w piaskownicy: nie moge ich trafic inaczej to powiem, ze
            > sa stare!
            > Lamentable!

            Jesli "stare" to najbardziej dające ci do myslenia (!), co napisałam o powyższych "dyskutantkach" , to do licha ... nie mam słów. Twój komentarz w kontekście tego nadaje się do kabaretu. Fakt, nie wszyscy by się śmiali i nie z tego samego powodu.
            Rooooooozpaaaaaaaaaacz.
    • xolaptop Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 16:43
      Nie wiesz, że takie jest życie? Na pewno każdy z nas był przynajmniej kilka razy bliski śmierci z różnych powodów. Żyjąc normalnie groźnych wydarzeń nie można uniknąć. A dzieci i tak nie będą tego pamiętać, chyba że zaczniesz im opowiadać tak jak tutaj.
    • tirinti Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 17:09
      Ja nie wiem jak można być tak skrajnie głupim, żeby mieć żonę i dzieci a przez to same kłopoty.
    • nikodem_73 unsuccessful troll is unsuccessful 25.09.11, 17:27
      1. Jedyny post na forum
      2. Szybkość reakcji która zawstydziłaby szelf kontynentalny.
      3. Córka była w takim szoku, że nie krzyczała będąc na materacu gdy ten porywisty wiatr i prąd znosił je coraz dalej od brzegu
      4. Miast rybaka w łódce trzeba było iść na całość i wmontować w opowieść lotniskowiec, helikopter i poszukiwania przeprowadzone na szeroką skalę przez FBI.

      Prosiłbym załogę gazeta.pl o zatrudnienie mniej oczywistego trolla na etacie.
      • wypasiona_foczka Re: unsuccessful troll is unsuccessful 25.09.11, 22:56
        Bo jak to mówią "trolling is a art"...
        • ilonka45 Re: unsuccessful troll is unsuccessful 26.09.11, 10:07
          wypasiona_foczka napisała:

          > Bo jak to mówią "trolling is a art"...

          Polacy chyba, bo Anglicy mowia: trolling is AN art..
          • 777newbetterfastersatan Re: unsuccessful troll is unsuccessful 26.09.11, 14:18
            Congratulations! You've been trolled!

            tromle.pl/explain
            p.s. Jak ktoś niechcący kogoś trolluje, to ta druga osoba jest strollowana, czy też nie? Bo wydaje mi się, że w tym wątku foczka chciała po prostu żartobliwie błysnąć, że wie o co chodzi z tym trollowaniem, a tu niespodzianka. Ktoś się złapał. No chyba, że temu kto się złapał chodziło o to, żeby ktoś się złapał na jego odpowiedź, no to wtedy ja jestem strollowany. Ach, zaczynam się gubić. Finta, w fincie, w fincie...
            • curvaturadiculo Re: unsuccessful troll is unsuccessful 27.09.11, 12:08
              > Bo wydaje mi się, że w tym wątku foczka chciała po prostu żartobliwie
              > błysnąć, że wie o co chodzi z tym trollowaniem, a tu niespodzianka. Ktoś się z
              > łapał

              Nie chciała nikogo załapać tylko błyskać angielszczyzną. Nie udało jej się.
              Reszta twojego postu jest tak mętna, że trzeba poczekać z rok by się wyklarowała.
              • wypasiona_foczka Re: unsuccessful troll is unsuccessful 27.09.11, 20:10
                Żenujący człowieku jesteś ale wolno Ci :D
                Błyskać niczym nie muszę, angielskim posługuję się swobodnie od lat. Nie rozumiesz tego wyrażenia, pojmujesz je DOSŁOWNIE, literalnie stąd wydaje Ci się, że zrobiłam błąd. Żeby poszerzyć Twój horyzont pozwól, że oświecę Cię: tak, używa się określenia "trolling is a art" w dokładnie takim kontekście w jakim go użyłam ale to chyba zbyt skomplikowane jak na Twoją wyobraźnię. Jeszcze jak to klasyk dodaje "If you aren't good at trolling... you'll be ignored". Żegnam wesoło uśmiechnięta :DDD.
                • sittingbull1 "angielskim posługuję się swobodnie od lat" 28.09.11, 02:01
                  really? "trolling is a art". Jesli juz, to an art. Kiepsko z ta swoboda.
                  • magdalena007 Re: "angielskim posługuję się swobodnie od lat" 28.09.11, 09:30
                    trudno, podpowiem trochę prościej, bo jescze kolejnych 10 matołków bedzie próbować poprawiać ten niby błąd. Błąd jest zrobiony specjalnie - w tym kontekście - w kontekście trollowania. Odpowiedziałaś poprawiając go i właśnie zostalaś strollowana, czyli zmuszona do niby mądrej odpowiedzi a zrobiłaś z siebie idiotkę. ufff....
          • wypasiona_foczka Re: unsuccessful troll is unsuccessful 26.09.11, 19:24
            :DDDDDDDDD GOT YOU!!!!!!
            Na ten tekst zawsze złapie się jakiś mózg :D
            • ilonka45 Re: unsuccessful troll is unsuccessful 27.09.11, 13:47
              wypasiona_foczka napisała:

              > :DDDDDDDDD GOT YOU!!!!!!
              > Na ten tekst zawsze złapie się jakiś mózg :D

              Wykrecasz kota ogonem, chcialas blysnac znajomoscia angielskiego i ci nie wyszlo....nie martw sie o moj mozg, ma sie swietnie!
              • wypasiona_foczka Re: unsuccessful troll is unsuccessful 27.09.11, 19:58
                Okej okej, ciężko przyjąć do wiadomości, że poczucie humoru i szare komórki Ci jednak nie nadążyły, nie? :D.
                Nie nabzdyczaj się tak Panno Sooooo Serious :D. Zapytaj choćby Wujka Google i przyjmij do wiadomosci, że jednak "trolling is A art" :DDDD.
                • ilonka45 Re: unsuccessful troll is unsuccessful 28.09.11, 12:46
                  Nie musze sie pytac Google, w przeciwienstwie do ciebie mieszkam tu od ponad 30 lat i od 40 jestem anglojezyczna, nie musze tez "wtracac" zdan po angielsku na forum polskojezycznym, zeby sie dowartosciowywac. Pisanie niepoprawnie w jakimkolwiek jezyku nie ma nic wspolnego z trollowaniem. I rzeczywiscie jest mi brak takeigo typowego dla ciebie chamskeigo jak ty to nazywasz "poczucia humoru"
        • curvaturadiculo Re: unsuccessful troll is unsuccessful 27.09.11, 12:02
          Ale powinni mówić "trolling is an art ....", gdyby wiedzieli dlaczego.
      • curvaturadiculo Re: unsuccessful troll is unsuccessful 27.09.11, 11:59
        Widzę, że twoje pytania opierają się na głębokiej znajomości psychologii dzieci i nawigacji.

        Skąd wiesz, że dziecko będzie krzyczeć na poczatku dryfowania? Jaka wiedza ci to sugeruje?
        Skąd wiesz czy potrzebny jest porywisty wiatr i prąd by wprawić materac w dryf?
        Skąd wiesz, że był ktokolwiek w pobliży, kto mógł te dzieci usłyszeć?

        Banda matołów, którzy nie widzą, że każdy kto zobaczy ich kretyńskie reakcje, nie ma więcej ochoty z nimi dyskutować.
        • nikodem_73 Re: unsuccessful troll is unsuccessful 27.09.11, 12:18
          O proszę - drugi troll w jednym wątku. To jakaś hodowla? :)
    • agatullla Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 18:47
      Jak można być tak głupim ???
      • kapitan_marchewa Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 19:01
        Dawno nie widziałem prawdziwego trolla.
        Na GW można polegać jednak...
    • oldbay Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 19:00
      Dziękuj Bogu, że dzieci żyją i nigdy już córki nie zostawiaj z tą kobietą. I powiedz jej głośno i dosadnie w cztery oczy jak się czujesz.
    • kamilmac83 Prowokacja?! 25.09.11, 19:35
      Dziwne, że dopiero o tym teraz piszesz, jak dla mnie marna prowokacja... matka wsadza dzieci na materac przywiązany do patyka i obok nich nie stoi, dziwna sprawa, pachnie prowokacją
    • lluizjana Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 19:38
      nie cierpie durnych, histerycznych bab. pozniej wychowuja jakies niedorajdy, ktore w wieku niemal 40 lat boja sie przejechac 300km pks-em.
      • paulina7171 Jak ja bym chciała mieć tyle wolnego czasu... 25.09.11, 19:52
        ...żeby w przypływie weny twórczej móc wymyślać takie posty...
    • daenerys_targaryen Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 20:20
      Jeżeli to prawdziwa historia, a nie prowokacja, to powiem ci, że ja więcej nie zostawiłabym dziecka pod opieką tak nieodpowiedzialnej osoby. Naprawdę, przy 2-3 latku to trzeba mieć oczy dookoła głowy, a nie sobie beztrosko zasnąć.
      • oliviatomek Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 20:30
        A jak sie obudzilas,to lozko bylo mokre.
        Brakuje tylko w tej historii weza od pralki
    • timurek1 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 20:54
      a powiedzcie mi jak można być tak głupim, by dawać obcej osobie- choć z rodziny dziecko w wieku dwóch lat? czysty debilizm.
    • kaja5 Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 21:37
      Doprawdy piękna historia, a jak w napięciu trzyma, taka ala s-f (2 i 3 latek płyną na materacu 2km...mogłaś napisać że 12 i 13 latek to by brzmiało bardziej wiarygodne).
    • kwiatuszekxx Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 22:17
      jak można być tak głupim i 2 letnie dziecko wysyłać nad jezioro bez rodziców?
      nie chce wam się jezdzic razem i pilnowac swojego dziecka?
    • klawiatura_zablokowana Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 25.09.11, 22:22
      To musiała cholernie długo spać, skoro niesione z prądem dwulatki przepłynęły 2 km. Ja jestem dorosła baba, a żabką krytą w godzinę zrobię maksymalnie z 700-800 metrów.
      I jeszcze na tym materacu siedziały jak trusie i nic nie krzyczały, jak się materac od brzegu oddalał? Mocny sen ma kobita.
      Przywiązała materac do patyka? Błagam, to jakiś żart? Ja bym chomika nie uwiązała do patyka wbitego w ziemię, bo wiadomo, że go wyrwie.
      • curvaturadiculo Re: Prawie mi zabiła dziecko!!! 27.09.11, 12:18
        Babo, strollowałaś mnie! Jak mogłaś?
        Ludzie robią głupsze rzeczy niż wiązanie materaca do patyka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja