triismegistos 25.09.11, 11:26 Jak ja nie lubię obrażalskich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
potworski Re: O raaany... 26.09.11, 09:09 triismegistos napisała: > Zapomniałabym. WTTM? Muszę ten skrót w końcu opatentować bo za często go używacie=będę zbierał z niego tantiemy (soulowi odpalę 25% bo dodał "W" na początku). Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: O raaany... 26.09.11, 09:17 a wiecie, gdzie ja widziałam ten obrazek? w dodatkach do somewhere coppoli. i muszę powiedzieć, że to był jeden z ciekawszych punktów tego filmu. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: O raaany... 25.09.11, 11:37 triismegistos napisała: > Jak ja nie lubię obrażalskich ludzi. Ja też nie lubię. I z nimi kontaktu nie utrzymuję (albo raczej oni ze mną). I sobie temat rozwinąć pozwolę:) Bo ja antyspołeczna trochę jestem i czasem nie lubię odpisywać na maile (przez pół roku na przykład), nie odbieram telefonu, jak mi się nie chcę i w ogóle się przez miesiące nie odzywam, by nagle znienacka się odezwać jak gdyby nigdy nic. Więc większość ludzi się obraża i już mnie znać nie chce, no i ja tych obrażalskich też znać nie chcę. A kto się nie obraża i się przyzwyczaja - zostaje znajomym dozgonnym. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: O raaany... 25.09.11, 11:43 To zależy. Bo jak się komuś źle zrobi, to chyba nic dziwnego, że się obraził. Odpowiedz Link Zgłoś
szymon_de_montfort Re: O raaany... 25.09.11, 11:44 Z dwojga złego wolałbym już kulturystkę niż informatyczkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawa_orlica Re: O raaany... 25.09.11, 11:47 A ja nie lubię mieć kaca, a mam potwornego. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
szymon_de_montfort Re: O raaany... 25.09.11, 11:48 Paprotko, nie jesteś sama, ja też mam kaca :) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawa_orlica Re: O raaany... 25.09.11, 11:53 chyba mocno zwiędła paprotko, łączę się w bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: O raaany... 25.09.11, 22:15 bozia Cię pokarała za to, że kiedyś Janka zwyzywałaś ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawa_orlica Re: O raaany... 26.09.11, 19:00 Ja? Ty chyba masz zaniki pamięci, toś Ty mnie od suk zwymyślał. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: O raaany... 25.09.11, 21:40 Ja też nie lubię. Do tego dodam ludzi bez poczucia humoru. Moja współlokatorka przy piwie potrafi się o byle pierdołę obrazić, np gdy zażartowałam, że ze swoim zębem otwieraczem piwa nadaje się do kawału o teściowej. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: O raaany... 25.09.11, 22:36 zażartowałam, że ze swoim zębem otwieraczem piwa nadaje się do kawału o teściowej. Bo to jest głupi kawał. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: O raaany... 26.09.11, 09:49 Może i głupi, ale innych pierdół, o jakie rzucała focha nie zliczę. Ale to może być też kwestia kodu językowego. Bo jeden złapie sens, a inny strzeli focha, jakbyś nie wiadomo co o nim powiedział. A co do obrażania się to były jeszcze kwestie wtrącania się w nasze (moje z chłopakiem) sprzeczki i układy majątkowe. Nie chcesz mojej pomocy, żeby ustawić faceta do pionu? Foch! Nie chcesz bym Cię broniła przed tym złem itd, jakie Ci wyrządza yyyyyy????). Foch! Naprawdę wkurza mnie to, zwłaszcza że wszystko to się odbywa jak panna się napije trochę bardziej i zaczyna "wojować" albo pieprzyć głupoty. Może dlatego robię się dla niej złośliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O raaany... 25.09.11, 22:38 triismegistos napisała: > Jak ja nie lubię obrażalskich ludzi. No wiesz? FOCH!!! :D Odpowiedz Link Zgłoś
a_nonima Re: O raaany... 26.09.11, 09:52 Ja sama nigdy się nie obrażam i nie mogę zrozumiec jak można się na kogoś obrazić i nie odzywać np kilka dni. Niestety ostatnio doświadczałam obrażania bliskiej mi osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: O raaany... 26.09.11, 09:54 ja też nie lubię fochów, zwykle nie wiem o co w nich chodzi. a jak wiem to udaję że nie wiem i mam spokój :) Odpowiedz Link Zgłoś
ipone123 Re: O raaany... 26.09.11, 17:02 a ja sie zapytam, jacy to sa 'obrazalscy ludzie' (nie slyszalam tego od czasow przedszkola chyba)? tacy, ktorzy nie chca juz z toba kontaktu, bo cos im nie pasuje w tobie/twoim zachowaniu i w zwiazku z tym przetaja sie odzywac i maja cie w d.? ja wychodze z zasady, ze nie musze zadawac sie z ludzmi, ktorych nie lubie, albo ktorzy zachowuja sie niekulturalnie :) ogolnie jak mialam znajomych, ktorzy zaliczyli iles tam wpadek w swoim postepowaniu wzgledem mnie, to ja nikomu nie tlumacze dlaczego juz nie bede sie z ta osoba kontaktowac, po porstu mam w d. i tyle. Zdarzylo mi sie zerwac kontakt z kilkoma osobami w zyciu, bo cos tam. Czy to jest obrazanie sie? Chyba nie, bo ja juz nie licze na poprawe stosunkow :) wychodzi na to, ze obrazic sie moglabym tylko na kogos bliskiego (chlop, bliska rodzina i w zasadzie tylko tyle). Ale to nie ma miejsca, bo ja jestem gadatliwa i niekonfliktowa, wszelkie nieporozumienia z ludzmi, na ktorych mi zalezy wyjasniam od razu. Ciekawa jestem, kto i czemu sie na Ciebie obrazil?:) Odpowiedz Link Zgłoś