jedzieciuchcia
25.09.11, 21:34
Poznałam jakiś czas temu fantastycznego faceta. Zaczęliśmy się spotykać, w tej chwili nasza znajomość zmierza do " bycia razem". Jest tylko jeden problem, który mnie nurtuje- przed dwoma tygodniami wprowadziła sie do niego jego dobra przyjaciółka, która chwilowo ma jakies problemy mieszkaniowe. Powiedział mi o tym sam. Mieszkanie jest małe, jednopokojowe, spią w jednym łóżku. On zapewnia mnie, że między nimi nic nie jest, znają się od lat, nigdy w zyciu by jej nie przeleciał. Jej nie znam w ogóle. Nie chcę ani wypytywać, ani naciskac- bo to jeszcze nie ten etap znajomości. Powiedzcie mi, czy jest możliwe mieszkać z obcą sobie emocjonalnie kobietą , nie spać z nią ?
PS. mamy po 27 lat.